PDA

Zobacz pełną wersję : Wielka podroz i problem z aparatem...



BorysR
10-01-2012, 23:17
Kolezanka wyjezdza na wielka zyciowa podroz. Przez pol roku bedzie podrozowac na piechote po ameryce poludniowej i szuka sprzetu fotograficznego na ta wyprawe. Dysponuje niestety niewielka kwota (maks 1500 zl z obiektywem) bo wszystko idzie na przezycie ale zalezy jej na dobraniu jak najlepszego aparatu ktory da rade w takich warunkach. Na zdjeciach zna sie tyle ze malpka cykala.

Ja niestety z obiegu d40-d50 i innych malpkopodobnych produktow wypadlem juz dawno i kompletnie nie wiem co wartego uwagi jest na rynku z nowych i uzywanych modeli za ta cene. Bardzo prosze o pomoc. Dowolny system, albo kompakt albo lustrzanka.

GL
11-01-2012, 00:09
Sony R1

pastwisko
11-01-2012, 00:18
Canony seria G sa okej

Umbra
11-01-2012, 00:22
Używany D80 + 18-55 lub jakiś kompakt.

krolewicz
11-01-2012, 00:39
d80 z kitem to kiepski pomysł, ciemny kit + stara matryca ccd - nowy kompakt da podobnej jakości fotki a nakręci jeszcze film i jest mniejszy

Umbra
11-01-2012, 00:48
Ale głębia nie ta. A ludzie jakoś fotografowali i fotografują takim sprzętem. :)

conik
11-01-2012, 00:49
a moze nexa5...http://allegro.pl/nowosc-nex-5as-14-2m-obiektyw-16mm-dowoz-slask-i2025628531.html pierwsza z brzegu aukcja....jak poszukac pewnie i taniej sie znajdzie....to wbrew pozorom bardzo niekiepski aparat

RobertMiernik
11-01-2012, 00:51
Jeśli ma chodzić na piechotę niech przede wszystkim pamięta o łatwo dostępnym zasilaniu, nie wiem czy planuje spać w hotelach?!, najlepiej coś na paluszki bo te można kupić _prawie_ wszędzie (z naciskiem na prawie, ale na pewno najlepiej cenowo/wagowo wyjdzie zapas paluszków niż kilka/naście kompletów akumulatorów).

Przede wszystkim, lekki ze sporym zakresem ogniskowych - pewnie kompakt, bo skoro nie wie co wziąć to na pewno dla niej bardziej liczyć się będzie pamiątka niż wszystkie plastyki, bokehy i inne światłosiły.
Po drugie zapas kart - w tej chwili SDki to super sprawa, 2 lub 4 Gigowe można kupować prawie, że na wagę, z 10 kart powinna mieć
Po trzecie to co już wyżej było - zasilanie, paluszki zapewnią wysoką efektywność cena/dostępność/waga

Modelu nie polecam, bo cokolwiek _w_miarę_nowego co wrzucisz co wyszukiwarki i będzie spełniało te wymagania powinno być ok

P.S. Zazdroszczę wyprawy! Powodzenia!!

krolewicz
11-01-2012, 00:52
no faktycznie, kit na 5,6 albo f8 ma super plastyke :D

pastwisko
11-01-2012, 01:05
Ale głębia nie ta. A ludzie jakoś fotografowali i fotografują takim sprzętem. :)

w fotografii podróżniczej to głębia chyba jest niezbyt istotna akurat..

raider
11-01-2012, 01:10
Dużo propozycji było ale dorzucę jeszcze jedną - ostatnio potaniał (choć nadal trochę drożej niż założone 1500) - Nikon J1: http://www.skapiec.pl/site/cat/2/comp/3126820

MariuszJ
11-01-2012, 01:13
Dużo propozycji było ale dorzucę jeszcze jedną - ostatnio potaniał (choć nadal trochę drożej niż założone 1500) - Nikon J1: http://www.skapiec.pl/site/cat/2/comp/3126820
Myślę, że za bardzo by zwracała na siebie uwagę... ;)

Przyzwoity kompakt albo normalny bezlusterkowiec z kitem. Dobrze by było, żeby był na tyle solidny, by tę podróż przetrzymać. Canon G jest niezłym wyborem, Panasonic LX, coś w ten deseń. Nex - zakładam że w budżecie byłby Nex 3 z 18-55, albo Samsung NX - mogą być za delikatne. Może starszy Pen?

BorysR
11-01-2012, 01:20
1500 jest niestety nieprzekraczalne. D80 plus 18-55 nie znajde w tej cenie, a wydaje mi sie ze te nowe bezlustrowce juz dogonily jakosciowo d80. Bokeh i glebia nie jest wazna. Wazne by dal rade, robil sprawnie zdjecia bo nie widze jej ustawiajacej ev itp i byl w miare nie rzucajacy sie w oczy. Dziewczyna jedzie tam sama wiec chce ja puscic z czyms za co jej nie utna reki.

MariuszJ
11-01-2012, 01:25
Złomy lustrzankowe sobie daruj - rzeczywiście jeszcze nie daj Boziu ktoś nie pozna się, że to lumpex technologiczny i będzie nieprzyjemnie.

Zen
11-01-2012, 01:32
1500 jest niestety nieprzekraczalne. D80 plus 18-55 nie znajde w tej cenie, a wydaje mi sie ze te nowe bezlustrowce juz dogonily jakosciowo d80. Bokeh i glebia nie jest wazna. Wazne by dal rade, robil sprawnie zdjecia bo nie widze jej ustawiajacej ev itp i byl w miare nie rzucajacy sie w oczy. Dziewczyna jedzie tam sama wiec chce ja puscic z czyms za co jej nie utna reki.

Poszukaj Canona G 10 lub 11 na Alledrogo są obecnie dostępne i mieszczą się w budżecie. Miałem się niedawno okazję bawić tym aparatem. Solidnie zbudowany i obrazek tez dają niezły. Lustrzanki bym nie polecał. Za ciężka do maszerowania zwłaszcza dla kobiety.

wĄs
11-01-2012, 02:23
iphone+mini statyw 8-0

koniecpolska
11-01-2012, 11:51
Najlepiej jakiś kompakt.
Najlepsze efekty fotograficzne da kompakt zaawansowany typu EX-1 (najtańszy), LX-5, XZ-1, S95/100(najmniejszy). Około 400 fotek na jednym naładowaniu.

Inny problem to wytrzymałość aparatu, tu się kłaniają wodo i pyłoszczelne kompakty, jakość zdjęć gorsza ale mniejsze prawdopodobieństwo zniszczenia sprzętu.

Kolejny aspekt to wydajność zasilania i możliwość zasilania. Tu się kłania jakiś kompakt na tzw. paluszki plus ładowarka słoneczna do baterii/akumulatorów. Można mieć np. zapas enelopów.

Koleżanka zapewne nie będzie robiła wydawnictw albumowych z wyprawy, więc ja obstawałbym za kompaktem na paluszki i "zapas" energii do zasilania tego kompakta.
Niemniej jednak mocno zastanawiałbym się nad backupem w postaci całkowicie mechanicznego kliszaka i kilka rolek filmu dla uwiecznienia jakiś wyjątkowych krajobrazów - tyle, że to niestety większy ciężar.

PS
No i obowiązkowo dużo pamięci na kartach do aparatu, bo zabieranie kompa na pieszą wędrówkę to raczej marny pomysł.

pastwisko
11-01-2012, 11:57
Niemniej jednak mocno zastanawiałbym się nad backupem w postaci całkowicie mechanicznego kliszaka i kilka rolek filmu dla uwiecznienia jakiś wyjątkowych krajobrazów - tyle, że to niestety większy ciężar.

Akurat jest całe krocie świetnych lekkich aparatów na film, poczynając od Mju, a koncząc na dobrych malych lustrzankach z jakimś naleśnikiem - np. mój zestaw Aria + Tessarem 45/2.8 waży mniej jak samo body F100, a przypuszczam ze jest nieco większy od Canonów G

koniecpolska
11-01-2012, 12:08
Akurat jest całe krocie świetnych lekkich aparatów na film, poczynając od Mju, a koncząc na dobrych malych lustrzankach z jakimś naleśnikiem - np. mój zestaw Aria + Tessarem 45/2.8 waży mniej jak samo body F100, a przypuszczam ze jest nieco większy od Canonów GDo krajobrazu lepsza byłaby jakaś ZORKA, FED i M39 Voigtlander 12mm lub 15mm, tyle że budżet mógłby nie wytrzymać.

żeglarz
11-01-2012, 12:12
Do krajobrazu lepsza byłaby jakaś ZORKA, FED i M39 Voigtlander 12mm lub 15mm, tyle że budżet mógłby nie wytrzymać.

Małeś w ręku zorkę ? Naprawdę byś polecił kobiecie ( która miała kontakt tylko z kompakktem )na 1/2 roczną pieszą wycieczkę.

jm
11-01-2012, 12:13
Mz ani głębia, ani plastyka nie powinny być priorytetem przy tym zakupie. Skoro dziewczyna nie interesuje się fotografią i potrzebuje maszyny do rejestracji swojej wycieczki, to zakładam, że aparat powinien robić dobre zdjęcia w trybie auto, lub jakimś trybie tematycznym, do tego powinien być mały, lekki, łatwy w obsłudze.
Moje typy - do 1500zł

Canon S95
Olympus XZ-1
Samsung EX-1
edit: dodam do stawki Panasonic LX5

Samsung jest najtańszy, ale koniecznie trzeba dokupić od razu drugi aku (ładowanie aku w aparacie).
Olek, Panas i Samsung wyposażone w jasne obiektywy - zdjęcia we wnętrzach mają szanse powodzenia nawet bez lampy.
Canon s95 jest najmniejszy z całej trójki, jasny tylko na szerokim końcu
Wszystkie lekkie, niepozorne i dają dobry jakościowo jpg wprost z aparatu.

A jak dziewczyna chce mieć nieco więcej kasy na życie, to może po prostu:
http://www.e-fotojoker.pl/product/aparaty-cyfrowe/olympus/olympus-vr-325-czarny/ - Olympus VR 325
daje fajne jpgi (jak to Olek) no i ma duuży zoom, co dla amatora wędrownika zwykle ma olbrzymie znaczenie. Jest nawet na forum opisywany. Dobrze wykonany, tani, łatwy w obsłudze. Moim zdaniem nada się, a tysiak zostanie w kieszeni, na inne cele:)

pastwisko
11-01-2012, 12:15
Do krajobrazu lepsza byłaby jakaś ZORKA, FED i M39 Voigtlander 12mm lub 15mm, tyle że budżet mógłby nie wytrzymać.

I pomysleć ze kiedyś na 50mm mawiało się obiektyw krajobrazowy.. Swoją drogą ja bym się nie odwazył na taki wyjazd zabrać starego ruskiego klamota. Do Japonii zabrałem starą Yashike 6x6 i szlag mnie trafił jak odmowiła posłuszenstwa po 3 rolce.

Zen
11-01-2012, 12:18
Do krajobrazu lepsza byłaby jakaś ZORKA, FED i M39 Voigtlander 12mm lub 15mm, tyle że budżet mógłby nie wytrzymać.

Coraz bardziej fantazjujecie . Z postu wynika że dziewczyna ma małe pojęcie o fotografii, więc nie proponujcie jej analogów bo może się okazać że po powrocie na kliszy jest wyłącznie black lub white.

pastwisko
11-01-2012, 12:36
Coraz bardziej fantazjujecie . Z postu wynika że dziewczyna ma małe pojęcie o fotografii, więc nie proponujcie jej analogów bo może się okazać że po powrocie na kliszy jest wyłącznie black lub white.

Są analogi i analogi. Wiem że to moze zabrzmi nieprawdopodobnie, ale dawno temu, ludzie w zamierzchłych czasach gdy jeszcze nie było cyfrówek (SIC!) jakoś sobie radzili z robieniem zdjeć na wycieczkach. Analogi też mają programy automatyczne. To naprawdę nie jest wielka filozofia zrobić rolkę filmu. Ja wiem że dla większości ludzi analog = zenit & skopane foty, ale na szczescie jest ciut inaczej ;)

RobertMiernik
11-01-2012, 13:02
A black lub white to też wcale nie głupi wynik jeśli bierzemy pod uwagę czarno biały film...

koniecpolska
11-01-2012, 13:18
Wiem że to moze zabrzmi nieprawdopodobnie, ale dawno temu, ludzie w zamierzchłych czasach gdy jeszcze nie było cyfrówek (SIC!) jakoś sobie radzili z robieniem zdjeć na wycieczkach.Potwierdzam. A wystarczały piktogramy na skali odległości i pierścieniu przysłony (oraz mała wrażliwość kliszy na prze- i niedo-świetlenie).

pastwisko
11-01-2012, 13:29
Nie no bez przesady, są aparaty z pomiarem i autofocusem - raczej takie miałem na mysli. Ale i tak raczej temat o jest o cyfrze. Więc ja jeszcze raz: Canon seria G

Zen
11-01-2012, 13:35
A black lub white to też wcale nie głupi wynik jeśli bierzemy pod uwagę czarno biały film...

Na myśli miałem czarne lub białe. Prościej przeswietlone lub niedoświetlone. :D

BorysR
11-01-2012, 14:14
Nie no ona lubi pofocic cos manualnie i minimalne pojecie ma ale nie oczekuje o niej wiedzy na poziomie tego forum i mysle ze tryb auto rowniez bedzie czesto uzywany. Znalazlem jeszcze canon sx30 z niezlymi opiniami ale wszystkie opinie sa hmm malo konkretne na zasadzie "dobry aparat" i samsung nx5.

koniecpolska
11-01-2012, 14:25
Nie no bez przesady, są aparaty z pomiarem i autofocusem - raczej takie miałem na mysli.Nie dość, że bateryjka potrzebna, to na dodatek jedno i drugie może się pomylić.

pastwisko
11-01-2012, 14:28
no tak, cyfry to siłą woli chodzą.. mi ostatnio używana bateria (z nią juz kupilem aparat) starczyła na 25 rolek filmu.

koniecpolska
11-01-2012, 14:49
no tak, cyfry to siłą woli chodzą.. mi ostatnio używana bateria (z nią juz kupilem aparat) starczyła na 25 rolek filmu.Wystarczy, że bateryjka złapie nieco wilgoci lub niskiej temperatury i już taka żywotna na 25 rolek nie będzie.

Zastanawiając się dłużej nad problem, to jednak ja na dno plecaka Smienę 8 i kilka rolek filmów bym włożył.

PS
A 50mm obiektyw to był określany mianem standardowego, bo służył do wszystkiego, od krajobrazu do portretu. Tak nawiasem mówiąc dziś służy do tego samego.
50mm to jest krajobrazowe ale na średnim obrazku.

pastwisko
11-01-2012, 15:23
To sobie mozna wziać zapasowe do plecaka, ważą tyle co kot napłakał - jak ktoś sie bedzie upierał to wszędzie znajdzie jakieś ale.

50ką na małym obrazku da się robić spokojnie krajobrazowe zdjecia. Tylko trzeba się tej ogniskowej nauczyć i nawet całkiem dynamiczne sceny spokojnie mozna pykać. A jaki potem szeroki jest 35 lub 28... No ale jak się z góry założy ze to wąska portretowka, to jasne że nic nie wyjdzie - tylko że przy takim podejsciu to zawsze bedzie za wąsko.

P.R.P.
11-01-2012, 15:36
To sobie mozna wziać zapasowe do plecaka, ważą tyle co kot napłakał - jak ktoś sie bedzie upierał to wszędzie znajdzie jakieś ale.

Popieram.


50ką na małym obrazku da się robić spokojnie krajobrazowe zdjecia. Tylko trzeba się tej ogniskowej nauczyć i nawet całkiem dynamiczne sceny spokojnie mozna pykać. A jaki potem szeroki jest 35 lub 28... No ale jak się z góry założy ze to wąska portretowka, to jasne że nic nie wyjdzie - tylko że przy takim podejsciu to zawsze bedzie za wąsko.

Oj prawda to, jak się łazi długo ze standardem to potem takie 35, 24 to szeeroko się robi, a uwa to już w ogóle. Zresztą to samo dotyczy w drugą stronę, podpięcie 150/300 po dłuższym czasie z 50tką spowodowało, że w ogóle nie umiem się odnaleźć w takich ogniskowych. :D

Wracając do tematu, to adekwatnie do umiejętności radzę wziąć Canona s95/100 - i tak będzie zadowolona z jpgów, bo są wystarczająco dobre dla "lajkonika". A zmieści aparacik wszędzie. :)

pastwisko
11-01-2012, 15:41
Ja zawsze uwazalem ze 50 to dziwna ogniskowa i nie dla mnie - a od prawie roku jedyny obiektyw jaki mam na małym obrazku to 45/2.8

P.R.P.
11-01-2012, 15:56
Ja zawsze uwazalem ze 50 to dziwna ogniskowa i nie dla mnie - a od prawie roku jedyny obiektyw jaki mam na małym obrazku to 45/2.8

Bo to jest dziwna ogniskowa. ;) Tak nudna i zwykła, że nie raz irytująca, ale o dziwo zawsze mi się fotki z niej podobają, a fakt faktem wisi często. Tak właściwie to jedyne szkło, które kupowałem i sprzedawałem kilka razy.. Chore. :)

sorry za OT

matys
11-01-2012, 22:09
jak na zwykle pstrykanie ja polecę nikona p300 (bardziej zaawansowany kompakt) ewentualnie jak nikon to s9100 ale tak na serio, znajomi mają i chwalą i serio starczy sony hx7 lub hx9 i będzie dla niej cacy i lepiej niż by sie moglo wydawać... maja tworzenie panoram itp, wiec moim zdaniem na serio dla niej starczy.

Jasand
11-01-2012, 23:00
Dla mnie akumulator dedykowany (mogą być dwa) i ładowarka to jedyne wyjście i najbezpieczniejsze. Juz nieraz widziałem na wycieczkach takie sceny kiedy niektórzy chceli zrobic zdjecie a tu lipa - bateryjke szlak trafił a pod ręka nic nie było do kupienia. Nie wierze w bateryjki od czasu kiedy producenci aparatów zaczęli stosować zasilanie na dwa paluszki. Stare Canony PowerShot z serii A (na cztery paluszki ) to było jeszcze to . Zreszta osoba ta nie bedzie chyba cały czas płynęła Amazonką czy Orinoko. Przecież Ameryka Południowa to tez świat cywilizowany na pewno codziennie bedzie miała dostęp do energii elektrycznej to sobie podładuje akumulatory. A co do aparatu to poradzcie ,żeby zabrała jakąs wypasiona lustrzanke i cały plecak obiektywów. To oczywiście złośliwie.
Najlepiej na takie wyprawy to zaawansowany kompakt lub superzoom.

bogdi64
11-01-2012, 23:17
jeśli "wielkość" aż tak mocno nie będzie dokuczała to też bym proponował R1, jeśli małe, to kompakt, a najlepiej dwa (to nie żart) i to wcale z niewysokiej półki, aby jak najmocniejsze

pastwisko
11-01-2012, 23:38
a najlepiej dwa (to nie żart) i to wcale z niewysokiej półki, aby jak najmocniejsze

to nie lepiej Mju Tough?

downandout
12-01-2012, 12:28
to może P7000? obecnie za jakieś 1300 można nówkę dostać.

wĄs
12-01-2012, 14:22
....może coś w stylu Olympus e-410/420/460 + naleśnik.

downandout
12-01-2012, 16:37
....może coś w stylu Olympus e-410/420/460 + naleśnik.

wyobrażasz sobie pół roku w niesamowitych lokalizacjach mając tylko jedną ogniskową? aparat musi być uniwersalny, będący kompromisem pomiędzy ceną, przeznaczeniem i jakością. Canony serii G, tudzież Nikon P7000 będą idealne, uniwersalny zakres ogniskowych, dobry obrazek, cena w zakładanym budżecie.

doktor
12-01-2012, 16:42
wyobrażasz sobie pół roku w niesamowitych lokalizacjach mając tylko jedną ogniskową? aparat musi być uniwersalny, będący kompromisem pomiędzy ceną, przeznaczeniem i jakością. Canony serii G, tudzież Nikon P7000 będą idealne, uniwersalny zakres ogniskowych, dobry obrazek, cena w zakładanym budżecie.
Tak, choć rzecz nie dotyczy wyboru aparatu dla mnie. Moja wyobraźnia sięga nawet dalej...

<| MICHAŁ |>
12-01-2012, 16:56
Moja wyobraźnia sięga nawet dalej...
akwarela?
:):):)

pastwisko
12-01-2012, 17:03
wyobrażasz sobie pół roku w niesamowitych lokalizacjach mając tylko jedną ogniskową?

A cóż to za wielka filozofia? Wprawdzie dla kogoś kto stale uzywa zoomu to zapewne nie do ogarnięcia, ale ja w tym nie widzę nic dziwacznego. Mając zoom zawsze ci bedzie ciut za wąsko lub ciut za krótko. A jak masz jedna ogniskowa to kombinujesz jak nią zrobić zdjecie zamiast starac się objąć ile się da lub walnąć zooma na maksa.

downandout
12-01-2012, 17:16
tylko ile kadrów przepadnie, bo było za wąsko lub zbyt szeroko. naprawdę uważasz, że do amatorskiej relacji z wyprawy życia lepszym byłaby np. sigma dp2 niż canon g/nikon p/cokolwiek z zoomem?

pastwisko
12-01-2012, 18:13
Po prostu nie używam zoomów od paru lat i wiem ze jednym obiektywem mozna spokojnie porobić zdjecia z wyjazdu. Zresztą byłem dwa tygodnie w Tokyo i analogiem focilem 90% czasu z podczepionym 20/2.8 - miałem wtedy jeszcze cyfrę (ale focilem nią 90% czasu wieczoremi nocą) i do niej miałem podczepioną tylko Sigmę 28/1.8. Myślę ze dziś na podobny wyjazd spokojnie wziałbym jeden obiektyw mysle ze 25/2.8 bez problemu by mi do szczęscia wystarczył.

A co do uciekających kadrów, to wszystkiego i tak nie sfotografujesz. Takie myślenie jest bez sensu - nie lepiej mysleć ile swietnych zdjeć przywieziesz zamiast jakich nie dasz rady zrobić? W ten sposob nigdy nie bedziesz zadowolony bo zawsze coś ci umknie, zawsze czegoś nie obejmiesz, zawsze bedzie za mało!

verus
12-01-2012, 18:47
Padła tu propozycja Sony R1 i jest to dobra propozycja.
Na allegro jest kilka sztuk w ładnym stanie w cenie około 1000zł.
Do tego torba, aku, karty pamięci, filtr CPL i całość mieści się w 1500zł
Ogniskowa 24-120 - w sam raz do podróży.
Prosta obsługa.
Aparat mechanicznie pancerny.

downandout
12-01-2012, 19:20
Po prostu nie używam zoomów od paru lat i wiem ze jednym obiektywem mozna spokojnie porobić zdjecia z wyjazdu. Zresztą byłem dwa tygodnie w Tokyo i analogiem focilem 90% czasu z podczepionym 20/2.8 - miałem wtedy jeszcze cyfrę (ale focilem nią 90% czasu wieczoremi nocą) i do niej miałem podczepioną tylko Sigmę 28/1.8. Myślę ze dziś na podobny wyjazd spokojnie wziałbym jeden obiektyw mysle ze 25/2.8 bez problemu by mi do szczęscia wystarczył.

A co do uciekających kadrów, to wszystkiego i tak nie sfotografujesz. Takie myślenie jest bez sensu - nie lepiej mysleć ile swietnych zdjeć przywieziesz zamiast jakich nie dasz rady zrobić? W ten sposob nigdy nie bedziesz zadowolony bo zawsze coś ci umknie, zawsze czegoś nie obejmiesz, zawsze bedzie za mało!

Nie patrz pod siebie, tylko postaw się na miejscu osoby, której aparat mamy polecić. patrz pod kątem fotoamatora.

pastwisko
12-01-2012, 19:22
* - Sigmę 24/1.8 nie 24/1.8

Ja odnoszę się do tego:


wyobrażasz sobie pół roku w niesamowitych lokalizacjach mając tylko jedną ogniskową?

Ale i tak uważam ze również fotoamator by sobie swietnie z jedną ogniskową poradził. Kiedyś zoomow nie było i ludzie sobie na wyjazdach radzili.

wasilewk
12-01-2012, 20:01
... Kiedyś zoomow nie było i ludzie sobie na wyjazdach radzili.

Raczej pod powiększalnikiem.

Pzdr.

P.S.
Moja rodzina do tej pory nie może sobie wyobrazić swojego funkcjonowania ileś tam lat temu - z zablokowaną łazienką przez całą noc...

pastwisko
12-01-2012, 20:12
zwłaszcza jak dawali film do wołania i zrobienia odbitek w zakladzie foto.

wasilewk
12-01-2012, 20:22
zwłaszcza jak dawali film do wołania i zrobienia odbitek w zakladzie foto.

No wiesz... ...w latach 50-ch nawet koreksu nie mogłem kupić do szerokiego filmu, ale potem to już nie honor dawać komuś do wołania - R09 i Fotopan nie miały konkurencji.

Pzdr.

wĄs
13-01-2012, 04:35
wyobrażasz sobie pół roku w niesamowitych lokalizacjach mając tylko jedną ogniskową? aparat musi być uniwersalny, będący kompromisem pomiędzy ceną, przeznaczeniem i jakością. Canony serii G, tudzież Nikon P7000 będą idealne, uniwersalny zakres ogniskowych, dobry obrazek, cena w zakładanym budżecie.

...ja tak robię...np. dla mnie idealnym szkiełkiem do wszystkiego jest 35mm f/1.4(ff) Znam pana, który z kolei wszystkie swoje zdjęcia wykonuje fishem, zarówno akty kobiece jak i landszafty. Ja nie widzę w tym nic złego, wręcz przeciwnie.

wĄs
13-01-2012, 04:36
* - Sigmę 24/1.8 nie 24/1.8

Ja odnoszę się do tego:



Ale i tak uważam ze również fotoamator by sobie swietnie z jedną ogniskową poradził. Kiedyś zoomow nie było i ludzie sobie na wyjazdach radzili.

...lepiej niż dziś...