PDA

Zobacz pełną wersję : D300s - problem z gniazdem SD i serwisem



fico
05-01-2012, 14:47
Witam serdecznie,

W moim "prawie" dwuletnim D300s pojawił się problem z gniazdem SD. Otóż co jakiś czas, karta SD przestaje być widoczna przez aparat. Pomaga wyjęcie i ponowne włożenie karty do gniazda. Problem pojawia się i znika w różnych odstępach czasu, ale jest cykliczny i denerwujący (nie jest to wina kart - testowałem na kilkunastu, w tym kupionych specjalnie nowych).
Postanowiłem wysłać aparat do naprawy. Ponieważ Nikon daje tylko rok gwarancji na ten model, odesłałem sprzęt do sklepu, w którym go kupiłem, w ramach niezgodności umowy. Sklep potwierdził (na piśmie) występowanie usterki i w związku z tym, przesłał sprzęt do serwisu Nikona. No i tu zaczął się problem...
Serwis autoryzowany stwierdził: "Informujemy, że sprzęt był przedmiotem długotrwałych testów. Wszystkie funkcje działają prawidłowo." Co za tym idzie nie zamierza naprawiać sprzętu, ale może wyczyścić matrycę, za dodatkową opłatą oczywiście.
Czy ktoś miał podobny problem? Co w danej sytuacji zrobić? Jak zmusić serwis do ponownego testowania aparatu i wykrycia usterki, która na 100% występuje w sprzęcie?

POMOCY.

fico

Zink
11-01-2012, 14:54
Jeśli faktycznie oddałeś aparat z tytułu niezgodności towaru z umową, a nie z tytułu gwarancji (to powinno być wyraźnie zaznaczone na zgłoszeniu), to nie powinno cię obchodzić zdanie serwisu. Sklep potwierdził występowanie usterki (potwierdził więc, że sprzęt jest niezgodny z umową), więc to on ma doprowadzić go do stanu zgodnego z umową. Potem sklep może się męczyć z serwisem, ale to już cię nie powinno dotyczyć.

Jeśli się mylę, to proszę kogoś lepiej zorientowanego o sprostowanie.

luszien
15-01-2012, 01:23
ja miałem podobną sytuację ale z wbudowaną lampą błyskową ( używaną tylko do CLS)
po prostu zadzwoniłem od razu do serwisu ze sklepu skąd odbierałem aparat
trochę się pokłóciłem z nimi i zrobili mi naprawę na zasadzie NPS ( łącznie z aparatem zastępczym)

Erie
15-01-2012, 01:43
Jeśli faktycznie oddałeś aparat z tytułu niezgodności towaru z umową, a nie z tytułu gwarancji (to powinno być wyraźnie zaznaczone na zgłoszeniu), to nie powinno cię obchodzić zdanie serwisu. Sklep potwierdził występowanie usterki (potwierdził więc, że sprzęt jest niezgodny z umową), więc to on ma doprowadzić go do stanu zgodnego z umową. Potem sklep może się męczyć z serwisem, ale to już cię nie powinno dotyczyć.

Jeśli się mylę, to proszę kogoś lepiej zorientowanego o sprostowanie.

Chyba nie do końca tak - sklep może sobie teraz stwierdzić co tam chce, czy ta usterka jest czy nie, ale... niezgodność z umową nie występowała w chwili wydania (sprzedaży), czyli nie ma tutaj zastosowania ustawa o sprzedaży konsumenckiej.

Sklep odpowiada bowiem za to, że w chwili sprzedaży sprzet jest zgodny z umową i tyle. Jeżeli niezgodność z umową (czy też jak to niektórzy nazywają wada) ujawni się w ciągu 6 miesięcy od daty sprzedaży uznaje się że niezgodność istniała w chwili wydania, jezeli wystąpiła po tym terminie to kupujący musi wykazać, że taka niezgodność istaniała. A jako że przez ten ponad rok karty działały poprawnie to będzie to raczej niemożliwe.

Przykład:
Kupiłeś sobie Nikona D300s, czyli aparat który pozwala na rejestrację filmów, ale nie było Ci to potrzebne i nigdy z tego nie korzystałeś. Po 1,5 roku chcesz jednak nakręcić film i... nie działa. Reklamujesz z tytułu niezgodności i okazuje się, że faktycznie coś było nie tak z aparatem - sklep musi to uznać.

Przykład 2:
Kupiłeś sobie Nikona D300s, czyli aparat który pozwala na rejestrację filmów i od samego początku rejestrowałeś filmy. Po 1,5 roku przestaje działać rejestracja filmów, bo coś się stało. Reklamujesz i... sklep zgodnie z prawem odrzuca reklamację, gdyż w momencie wydania sprzęt był w pełni zgodny z umową.

Oczywiście dla "uproszczenia" dochodzi do tego jeszcze parę upierdliwości ze strony zarówno sprzedawców jak i kupujących, aby nie było za łatwo i potem mamy co mamy.

Zink
17-01-2012, 16:47
Fakt, nie zwróciłem uwagi, że aparat ma już prawie dwa lata.