PDA

Zobacz pełną wersję : Firma remontowa - o jaki rabat się targować?



marciing
30-12-2011, 18:35
Hej

Mam taką sprawę. Jako że kupiłem nowe mieszkanie to wynająłem firmę remontową do wykonania łazienki, podłóg, drzwi, opaski w kuchni. Termin mieli do 22 bo wtedy miałem się wprowadzić. Do dziś nie skończyli, mieszkam w bałaganie a do tego dziś zobaczyłem jak mi załatwili ościeżnice. Był dziś szef tej firmy u mnie. Zwolnił człowieka który to robił, wymienią ościeżnice (4 sztuki) na swój koszt, do tego wybiją parę kafli w łazience bo też zrobili fuszerę, na nowo zaszpachlują, wyszlifują i pomalują. I teraz najważniejsze pytanie właściciela tej firmy - ile chcę rabatu.... Samemu ciężko mi to wycenić więc pomóżcie ile mogę stargować. Cena na jaką się umawialiśmy była w okolicach 15-20 tysi wraz z materiałami. Jakby ktoś kto zna branżę się wypowiedział byłoby super :)

Rafał_Sz
30-12-2011, 18:42
A nie masz czegoś jeszcze do zrobienia? Miałbyś gratis.

RobertMiernik
30-12-2011, 18:43
Tak szczerze nie tak dawno miałem podobną sytuację dwa tygodnie spóźnienia i poprawki.

Ponieważ z efektu byłem zadowolony, poprawki zrobili na własny koszt a współpraca mimo wszystko układała się ok, obciąłem 5% (około) z robocizny (materiały rozliczaliśmy osobno). Chyba najważniejsze pytanie to czy efekt Cię zadowala i ile jest dla Ciebie warty ten tydzień spóźnienia, bo skoro wszystko poprawili to tylko tutaj jest 'problem' - jeśli dobrze rozumiem.

marciing
30-12-2011, 19:06
A nie masz czegoś jeszcze do zrobienia? Miałbyś gratis.

podłogi już są, drzwi też, wanna umywalka, kibelek też ba nawet kafle. tyle że część rzeczy trzba będzie skuć i zrobić na nowo..... ale tu już i tak na ich koszt

co do efektu końcowego - jeszcze go nie widzę i pewnie przez najbliższe 2 tygodnie nie zobaczę więc wolę wywalczyć coś namacalnego niż słowo "przepraszam". W domu mieszkam od 23 a nie mam jak się wypakować i rozłożyć bo znowu czeka mnie kucie, szpachlowanie i szlifowanie tak więc nawet za to należy się coś ;) pytanie tylko co....???

Strus
31-12-2011, 18:27
Jak najwyższy :) Strzel 20% i się targujcie

jackrabbit
31-12-2011, 19:10
i tak w porzadku koles, ja mialem taki przypadek ze elewacja miala byc pomalowana na kolor kawowy, jelopy dostaly nawet jakis tam numer tej farby zeby dokladnie bylo to co trzeba ale mimo to pomalowali na kolor rozowy, na moje protesty typ odpowiedzial ze taka farbe dostali i juz

pozniej to samo ze scianami wewnatrz, mial byc kolor zielony a dali bialy i pan kierownik uparcie twierdzil ze to nie jest bialy kolor, na dowod tego przylozyl biala kartke do sciany i wykazal ze dokladnie biala ta sciana to nie jest i ja mam chyba jakis problem ze wzrokiem

w koncu z roboty wylecial ale co sie nawkurzalem to moje :)

misiobudrysio
01-01-2012, 10:43
brales firme z polecenia ,ogladales ich jakas robote czy najtansi z gazety ?
jesli to pierwsze to cos tu nie tak ,natomiast jesli to z gazety to wiesz jak jest
fotograf z ogloszenia sluby za 500 zl tez da Ci takie zdjecia ze rece opadaja dlatego oglada sie poprzednie prace lub z polecenia

co do terminu i jakosc to trudno sie wypowiedzec znajac opinie tylko jednej strony



tak w porzadku koles, ja mialem taki przypadek ze elewacja miala byc pomalowana na kolor kawowy, jelopy dostaly nawet jakis tam numer tej farby zeby dokladnie bylo to co trzeba ale mimo to pomalowali na kolor rozowy,
na opakowaniu masz symbole koloru trzeba bylo sprawdzic czy to jest to samo czesto kolor na wzorniku dalece odbiega od rzeczywistego

jackrabbit
01-01-2012, 16:55
na opakowaniu masz symbole koloru trzeba bylo sprawdzic czy to jest to samo czesto kolor na wzorniku dalece odbiega od rzeczywistego

wiesz uznalem ze po to ekipa ma kierownika/szefa zeby on sie takimi rzeczami zajmowal, chyba za to pieniadze bierze, ja bylem 100km od budowy

ogolnie to niezle jajca byly, np kwestia pozbycia sie gruzu, normalny czlowiek zamowilby kontener i tam gruz wrzucal, oni wymyslili ze beda gruz odkurzac centralnym odkurzaczem a te kawalki ktore nie wlazly to powrzucali do muszli, oczywiscie zapchali jedno i drugie

raz przyjezdzam, na budowie taka grobowa atmosfera, pytam co jest grane, mowia ze "Kaziu spadl z dachu", patrze a tam "Kaziu" lezy przykryty kocem z grymasem na twarzy.. pytam czy dzwonili po karetke a oni mowia ze Kaziu nie byl ubezpieczony i dzwonic nie beda, przejdzie mu

rece opadaja czasami :)

ramzey
01-01-2012, 17:38
To miałeś szczęście, bo Kaziu gdyby chciał obciążył by Ciebie. Ty jako właściciel/inwestor odpowiadasz za wszystko co im się stanie. I jeśli nie są ubezpieczeni Ty musiałbyś pokryć koszty leczenia.
Następnym razem jak kogoś zatrudnisz upewnij się że to porządna firma z ubezpieczeniem a nie kamerzysta fotograf w jednym.

jackrabbit
01-01-2012, 17:43
To miałeś szczęście, bo Kaziu gdyby chciał obciążył by Ciebie. Ty jako właściciel/inwestor odpowiadasz za wszystko co im się stanie. I jeśli nie są ubezpieczeni Ty musiałbyś pokryć koszty leczenia.
Następnym razem jak kogoś zatrudnisz upewnij się że to porządna firma z ubezpieczeniem a nie kamerzysta fotograf w jednym.

to nie byla mala firma, oni obracali setkami tysiecy zlotych a ja nie jestem od tego zeby im zagladac w papiery i sprawdzac czy skladki odprowadzaja, od tego jest kierownik budowy i on odpowiada za bhp a nie inwestor

misiobudrysio
01-01-2012, 18:50
Kaziowi bys nie placil kierownik jest odpowiedzialny za to co sie dzieje na budowie
jak podczas budowy galerii w Suwalkach zawalilo sie rusztowanie i zgineli ludzie to prokueator ciagal wlascicieli firmy od rusztowania i kierownika a nie inwestora
to taki przyklad z zeszlego roku jest ich wiele
ja dzialam w tej brazy od prawie 20 lat i powiem wam ze czasem bierze sie kierownika tylko po to by miec kozla ofiarnego w razie czegokolwiek na budowie

titus1
01-01-2012, 21:28
O ile pamiętam, to podczas spisywania umowy na jakiekolwiek prace remontowo-budowlane wpisuje się punkt o tym, że pracownicy są ubezpieczeni oraz posiadają wszelkie niezbędne przeszkolenia.

misiobudrysio
01-01-2012, 22:29
O ile pamiętam, to podczas spisywania umowy na jakiekolwiek prace remontowo-budowlane wpisuje się punkt o tym, że pracownicy są ubezpieczeni oraz posiadają wszelkie niezbędne przeszkolenia.

ale to inwestora-zleceniodawcy nie interesuje
zlecajac naprawe aparatu w serwisie co Cie obchodzi czy pracownik ma ubezpieczenie myslisz ze tos Cie pociagnie do odpowiedzialnosci jak se zlamie noge naprawiajac Twoj aparat
tak samo jest na budowie za pracownikow odpowiada wykonawca a nie zleceniodawca