PDA

Zobacz pełną wersję : Auta RC Traxxas 1:10



mswilk
22-12-2011, 13:46
Z pewnością wśród tak licznego grona osób skupionych wokół produktów Nikona, są również i tacy, którzy zajmują się modelarstwem - w tym samochodami RC.
Nie chodzi mi tu o zabawki z marketu czy wyroby "RCpodobne", ale poważny sprzęt RTR.

Interesują mnie modele:

- Traxxas Summit 1/10
- Traxxas E-Revo 1/10
- E-Savage 1/10

- dlatego chciałbym zasięgnąć opinii praktyków i znawców tematu co do w/w modeli.

Yanluk
22-12-2011, 14:41
O i ja dolacze sie do pytania. Bo juz od dluzszego czasu chodzi za mna model nitro. Ktos poradzi od czego zaczac? Czym sie kierowac przy zakupie?

Tom_Killer
22-12-2011, 16:11
Może za wielkiego doświadczenia nie mam, ale przeszedłem przez elektryczne, nitro a teraz jestem w spalinowych autach.
Co mogę powiedzieć - nitro - to najgorsze co może być, wrażliwe silniki, drogie paliwo, jak nie wydasz około 2tys na Savage z metalowymi lub wzmacnianymi przegubami
to możesz kupić odrazu dwa auta - drugie na części.
Modele spalinowe, tu mam skale 1:6 FG Polska, Petrola - model drogi w zakupie, zabawka już nie dla dzieci, ponieważ spalinowy silnik (B95) ma ponad 26ccm i potrafi wyciągnąć do 60kmH, a jego waga to ponad 18kg sprawia że nie pojeździsz wszędzie - zbudowany jest na płycie aluminiowej 6mm akurat na wysokości kostek, przy tej prędkości jak trafisz to ..
Ale model tani w utrzymaniu, paliwo tanie, bak starcza na długo bo pojedziesz nim do 50 minut. Duże części sprawiają że można sporo samemu dorobić i zrobić.
Sporo modeli jest na rynku wtórnym znacznie tańszych.

Na koniec zostawiłem elektryczka - to moim zdaniem najepszy wybór na początek, ważne żeby był zasilany silnikiem 3-fazowym bezszczotkowym - taką zabawką napewno się można wszędzie pobawić, a jak dokupisz osłonkę na elektronikę i silnik to spokojnie w deszczowe dni można się pobawić.

Wiem że każdy myśli że elektryczek to nie spalinowy to jest coś - też tak myslałem 5 lat temu, teraz wiem że to był błąd po roku zabawy modelem nitro - koszt utrzymania jego był dwukrotnie wyższy niż zakup nowego. Dlatego wszedłem w benzynowy - mase problemów jakby ręką odciął - silnik mniej wrażliwy na zmiany pogody, nie zalewa się paliwem - tak jak nitro itd..

Naprawde polecam na pierwsze 2 lata terenowy firmowy model elektryczny .

mswilk
22-12-2011, 16:21
Właśnie nastawiam się na elektryka.
Bardzo po głowie chodzi mi Summit 1/10, choć silnik to nie bezszczotkowiec, ale za to mocna jednostka - Titan 775 (10T/16.8V). Ponadto ma blokadę dyferencjałów i zmianę przełożenia przekładni napędowej. Demonem prędkości może nie jest, ale nie taka jego rola - bardziej w teren / trial.

E-Revo to inna bajka - tu prędkość jest podstawą. Szybkość, skoki - fun !, stąd bezszczotki - w tym prawdziwy potwór - Magma Monster.

Tom_Killer
22-12-2011, 16:27
Twoje propozycje to dwie różne sprawy, tak jak piszesz.
Jeden do triala jeden do czadu - tu musisz sam wiedzieć co chcesz i jaki kupisz pierwszy :) bo drugim będzie ten którego nie wybierzesz :)

Z elektryczka mam TB-02, ale to klasa wyścigowa :)

mswilk
22-12-2011, 16:33
Twoje propozycje to dwie różne sprawy, tak jak piszesz.


Exactly.
Summit na standardowym silniku pojedzie 30km/h.
Idealnie byłoby wsadzić do niego silnik Mamba Monster, ale nie uśmiecha mi się blokować tyle kasy w zabawki.

Kuba_eM
22-12-2011, 16:35
Mam Summita od 1.5 roku. Na silniku szczotkowym jeździ się bardzo fajnie - oczywiście o ile chcesz się bawić w crawling. Z resztą Summit pomimo podwozia e-revo to właśnie wózek do crawlingu. I tu Tittan daje sobie radę całkiem dobrze. Poza tym regulator jest wodoszczelny, więc można pobrodzić i popływać. Jeśli kogoś stać, może zaraz dorobić upgrade'y silnika (np. słynna Mamba), wahacze itp. A "skala" Summita to właściwie (nieformalna) 1/9, bo na 1/8 odrobinę za mały a na 1/10 lekko za duży :-) Ja jestem zadowolony z zabawki, choć czasem łakomym okiem patrzę na crawlery Losi.

Tom_Killer
22-12-2011, 16:42
Łosi'a się zupełnie inaczej prowadzi - moim zdaniem najlepiej - ale to moje zdanie :)

mswilk
22-12-2011, 16:52
Mam Summita od 1.5 roku. (...)

A czy na prostej, polnej drodze, na standardowym silniku nie jest zbyt ociężały ?
Jak się zbiera ?, ma dość wigoru by poskakać również na hopkach lub w skatepark'u ?

Ewentualnie, którego Losi byś polecił ?

Tom_Killer
22-12-2011, 23:20
Proszę Cie, bezszczotka i dobry LIPO i dopiero zaczyna się rozmowa o zabawie.

fafniak
22-12-2011, 23:44
Worek bez dna....
http://www.pbase.com/fafniak/---rc---

Jakby co to mogę trochę opowiedzieć o e-revo i slashu 4x4

mswilk
23-12-2011, 00:09
(...)

Jakby co to mogę trochę opowiedzieć o e-revo i slashu 4x4

No to opowiadaj, najlepiej o E-Revo, E-Maxx i Stampede.
Ich wady, zalety - porównanie.

Majek
23-12-2011, 00:11
Cholera, przestańcie, bo jak żona zobaczy, jaki wątek czytam, to mnie z domu pogoni! Bo wie, czym to się może skończyć... :mrgreen:

fafniak
23-12-2011, 00:35
Zalety e-revo
1 - wielkość -to robi wrażenie jak tot rusza i zaczyna zapier....
2 - trwały - naprawdę wiele przetrwa, ale nie jest niezniszczalny
3 - wersja sklepowa pozwala solidnie poszaleć (piszę o wersji bezszczotkowej) - szczotkowa też szybko się nie znudzi ale to nie to samo.
4 - wcale nie trzeba dokupować metalowych półosi - chyba ze mamy zamiar robić permanentnie wheelle.
5 - trwałe zawieszenie i łożyska
Wady:
1- zasilanie z 2 baterii (początkowo to nie ma znaczenia ale potem....
2 - słabe firmowe koła szalenie podatne na balonowanie :

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/04/123926198-1.jpg
źródło (http://www.pbase.com/fafniak/image/123926198.jpg)
ale z takimi kołami - można szaleć ;)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/12/135879744-1.jpg
źródło (http://www.pbase.com/fafniak/image/135879744.jpg)

3- tylna część modelu narażona na częstsze uszkodzenia - zaradzic można dwojako (ale to już szczegóły)
4 - słabe tylne skrzydło
5 - słabe/wolne siłowniki do skrętu

Co do slasha - to mały daibeł i jak dla mnie ma praktycznie same zalety:
1 - lekki
2 - zwrotny
3 - działa na jednej baterii
4 - szaleństwo na firmowym zestawie (bezszczotka) (warto kupić inną zębatkę atakującą)

Wady
1 - słabszy układ skrętny (szybciej luzy się pojawiają
2 - słabe firmowe opony
3 - zbyt słaba buda (karoseria)
Do mojego dokupiłem tylko radiator na silnik i wiatrak oraz mocowanie do większych baterii lipo

Kryhu
23-12-2011, 01:28
Z pewnością wśród tak licznego grona osób skupionych wokół produktów Nikona, są również i tacy, którzy zajmują się modelarstwem - w tym samochodami RC.


Zbyt wiele Ci nie napiszę bo nie mam porównania ale kupiłem moim dzieciakom wiosną Summita 1/16 i to jest dopiero początek wydatków niestety.
Od razu kupiłem przyzwoite baterie LiPo z ładowarką.
Mała masa i bezszczotkowy silnik powodował fruwanie tego modelu.
Nie muszę chyba pisać że zaraz coś było rozwalone/pęknięte/urwane? ;)

W pierwszym tygodniu dzieciaki upiekły regulator, po jakimś*czasie poleciało servo.
Wahaczy itp drobiazgów nie liczę*;)
Generalnie jeśli chcesz się dobrze bawić i nie czekać czasami tydzień na części to musisz mieć drugi komplet wielu mechanizmów a nie są to tanie rzeczy. O ile pamiętam np. regulator to 360 zł, servo 150zł.

Teraz sam kontroluję jak i ile jeżdżą bo zbyt wiele mnie to kosztuje :)

Z drugiej strony fun jest nawet dla mnie czasami, mimo że ja wolę swoją*większą zabawkę - 1:1 - 150-konny motocykl :)

fafniak
23-12-2011, 09:50
Skala 1/16 + dzieci - nie jest najlepszym przykładem - prędkości rozwijane są zbyt duźe jak na trwałość/wielkość modelu
Nie udało mi sie upiec regulatora - chyba ze jeździły na 3s ?
Co do części to kilka podstawowych - w e-revo to piny do mocowania hexów - nie wytrzymują obciążeń mambą ;)
tylni skid plate
pędzel do czyszczenia
puszka wd-40
duuuży ręcznik (szczera rada - plamy na parkiecie po wd-40 są...przykre ;) , a tak na podłogę folie na folię ręcznik)
Zestaw kluczy imbusowych http://www.strefahobby.pl/product-pol-1739-ALIGN-Imbusy-z-raczka-4.html - ja mam taki prawie wystarcza

Co doładowarki to na początek wystarczy turnigy - tak samo jak ich akku
http://allegro.pl/lipo-lipo-turnigy-7-4v-5000mah-30-40c-twarda-obd-i1988271253.html
http://allegro.pl/ladowarka-turnigy-accucell-8-150w-li-po-lipo-li-on-i2014583759.html

Kuba_eM
23-12-2011, 10:45
A czy na prostej, polnej drodze, na standardowym silniku nie jest zbyt ociężały ?
Jak się zbiera ?, ma dość wigoru by poskakać również na hopkach lub w skatepark'u ?

Ewentualnie, którego Losi byś polecił ?
Jeśli chcesz poskakać, to albo zmiana napędu na bezszczotkę i zasilanie z lipoli albo e-revo. Na Titanie nie poskaczesz. Pisałem o crawlerach, one są do wolnej jazdy po dużych wertepach, kamolach, "wspinaczki" ale nie do skakania czy ścigania.

Kryhu
23-12-2011, 12:50
Skala 1/16 + dzieci - nie jest najlepszym przykładem - prędkości rozwijane są zbyt duźe jak na trwałość/wielkość modelu
Nie udało mi sie upiec regulatora - chyba ze jeździły na 3s ?


2s ale dzieciaki potrafią - plaża i ostra jazda.
Zmieniłem im ostatnio zębatkę*żeby trochę wolniej było, mniejsze szkody są :)

ropusz
24-12-2011, 01:59
Z tą szybkością to faktycznie trzeba uważać. Ja kupiłem sobie Xmods'a, żeby po mieszkaniu pojeździć a że pokój mały to od razu poszły plastikowe zwrotnice - duża prędkość a wokoło meble. Musiałem dokupić aluminiowe z GPM, a przy okazji parę innych rzeczy na aluminium zmieniłem i jeszcze parę mi zostało do wymiany. No faktycznie skarbonka bez dna. Niestety jak coś jest szybkie to do mieszkania się średnio nadaje i lepiej pojeździć takim cudakiem po dworze.

thor88
25-12-2011, 14:08
no super... i przez Was znalazłem sobie nową zabawkę:):):) hahaa...

Psychotrop
27-12-2011, 10:11
no super... i przez Was znalazłem sobie nową zabawkę:):):) hahaa...

a może taką ? :D

rlQi8yItUek

p.s.
też się zajawiłem na samochód.
jako, że mam znajomych modelarzy i zaprzyjaźniony sklep, to miałem możliwość pożyczenia różnych sprzętów z wyposażenia sklepu.

i wiem, że będzie to spalina.
elektryk jakoś mnie mniej rajcuje, a i wygoda przy spalinie przebija elektryka na łeb, na szyję.
na aku pojeździsz z 10-15 min.
żeby się pobawić musisz mieć od bidy ze 3 zestawy baterii i ciągle ładować z akumulatora samochodu (prawdziwego :D )
a paliwo tylko dolewasz i jedziesz dalej :D

jeździłem monsterem, ale menda ze względy na wysoki środek ciężkości lubi się wywrócić na zakręcie (jeśli nie przyhamujemy).
jeździłem bagusem - i to jest to :D
nie dość że szatan, o jeszcze się pięknie drogi trzyma.
od kumpla chciałem wziąć kyosho, ale to droga firma w utrzymaniu. sam dyfer potrafi 200zł kosztować :/
póki co czeka na jakąś okazję, może coś do chłopaków w komis przyjdzie ... :)

p.s.
dobry elektryk to kwota powyżej dobrej spaliny.

fafniak
27-12-2011, 18:13
No nie jest tak pięknie do końca
Spalina to regulacje, to nie jest takie proste
To hałas - wśród bloków nie pojeździsz
No i smród - nie tylko w czasie jazdy ale także tam gdzie trzymasz model. Jak masz garaż to nie problem....ale w mieszkaniu....

Psychotrop
27-12-2011, 18:33
to są detale :)
co do regulacji - zgodzę się, w latających też, co dzień latania, to regulacja :)
ale toż to sama frajda - w końcu modelarstwo :)

wśród bloków to i elektrykiem bym się nie odważył jeździć (nie piszę tu o zabawkach za 400zł) - ot zdrowy rozsądek.
przywalenie komuś w nogę nawet 3kg modelem z prędkością nawet 40km/h to żadna przyjemność.

a ze smrodem, cóż ...
ja tam mam zabudowany balkon :)

ale to wszystko powyżej, to już kwestie indywidualne podlegające gustom :)

fafniak
27-12-2011, 18:40
Dla jednych detale dla innych istotne sprawy :)