Zobacz pełną wersję : Pizza - jak zrobić dobrą?
witajcie
znacie moze jakis genialny przepis na pizze -> ciasto i sos? Bo ten moj to nie jest az tak swietny, jak ten z pizzerii :(
Szczególnosci chodzi o te rosnące boki - jakie to smaczne, mniam :D Tak samo dobry sos to podstawa (sos na ciasto) - jaki polecacie :) ?
Liczę na Was! :D
triggerman
20-12-2011, 19:44
Mi też przydałby się przepis na dobre ciasto najlepiej chyba drożdżowe ;)
Niby tak.
Ja robie tak:
-opakowanie drozdzy
-2 szklanki maki
- szczypta soli
- 2 łyzki oliwy
- pól szklanki wody
no ale to takie siakie :? nie rośnie jak powinno...no i ten sos..eh...
Pewnie na forum musi być jakiś kucharz, nie koniecznie pracujący u Pani Magdy G., zwykly wystarczy ;)
Ciasto na pizzę jakie robiłem w restauracji (przepis szefa z Austrii, nie z Włoch), bardzo dobre i dosyć przewidywalne w powtórzeniach (na średnio-dużą pizzę, około 35-40 cm):
3 szklanki mąki, ewentualnie podsypka do 3 i 1/3, zależnie od tego jak pracują drożdże
1 szklanka wody
1/2 kostki drożdży
4 łyżki stołowe oliwy z oliwek extra virgin
trochę soli (powiedzmy że spory czubek łyżeczki herbacianej)
Wszystko przesiać, wymieszać, skruszyć drożdże, dodać wody i voila ;)
Ps. Sos to grubsza sprawa ;)
mhh....a sos - podklad pod składniki ?
no ja mniej wiecej podobnie robie, ale jednak boczki ciasta nie puchną jak te w pizzerii mhh :?
Do mąki dodaję sól, piwo, oliwę, wyrośnięte drożdże.................. po wyrobieniu ciasta, wkładam przygotowane kulki (porcje) do lodówki by wyrosło............... tak do lodówki by wyrosło............ po ok 1h rozciągam na kształt pizzy i polewam sosem ( zblendowane pomidory pellatti z puszki, sól, cukier, kilka ząbków czosnku, bazylia, oregano)...............posypuję mozzarellą............ dodatki wedle uznania.......................... smacznego
Boczki podwiń, a brzeg podwinięcia pokryj sosem - zasklepi się bez śladu (krawędzie muszą być rozwałkowane "na papier")
Sos - około 150-200 g przecieru z pomidorów (nie koncentratu!!!!), pół pomidora surowego, pokrojonego w kostkę, 2-3 dzwonki pomidorów suszonych z zaprawy olejowej, też w kosteczkę drooobnooo, cebula, czosnek, przyprawy... Wszystko redukujesz na patelni aż stanie się powidłowate...
do lodówki...? hah:D
A te zmielone pomidory nie są za wodniste?
Masz moze foto pizza :razz: ?
Ja sos robię tak:
Kroję niedużą cebulę (dość drobno ale bez przesady) i rozgniatam łopatką 2 ząbki czosnku, szklę na maśle i wrzucam, w zależności od pory roku, oskórowane i wyczyszczone z nasion pomidory lub przecier. Do tego wrzucam małą marchew, kawałek selera, sól, pieprz, oregano, listek laurowy, bazylię i łyżeczkę cukru. Duszę jakieś 15-20-30 minut, wyciągam włoszczyznę i listowie i przecieram.
mhh....a sos - podklad pod składniki ?
no ja mniej wiecej podobnie robie, ale jednak boczki ciasta nie puchną jak te w pizzerii mhh :?
puchnięcie ciasta spowodowane jest najprawdopodobniej temperaturą pieczenia (300-320"C)czas ok 4minut, gdy w naszych piekarnikach max to 250"C i czas 12- 15min
TMB nie są za wodniste, ...................... jeszcze jedna ważna sprawa, pizzę nie robimy raczej ,,za bogato,, .......... żebyśmy się dobrze zrozumieli, składniki mogą być, a nawet powinny być dobrej jakości, ale nie powinno być ich zbyt wiele
oo -bob- mamy tu kucharza! Moj brat robi podobnie do Ciebie a praktykował u Włoskich Pizzaiolo.
triggerman
20-12-2011, 20:17
Dzieki pilon za ten przepis! To mozna robic pizze na swieta hehe
Wysłano z HTC Vision z użyciem Tapatalk
A nie macie jakiś zdjęć :D ? Ciekawi mnie jak wyglądaja...;p
oo -bob- mamy tu kucharza! Moj brat robi podobnie do Ciebie a praktykował u Włoskich Pizzaiolo.
Tak naprawdę to nie jestem bob, tylko don Vito Corleone ;-)
A nie macie jakiś zdjęć :D ? Ciekawi mnie jak wyglądaja...;p
bardzo ładnie ;-)
bardzo ładnie ;-)
No ba....:lol: ale wole to sam oceniać - z pizza jak z kobietami - lepiej samemu ocenić niżli tylko słyszeć opinie ;)
login_87
20-12-2011, 20:30
Jesli chodzi o sos to ja daje pomidory z puszki do garnka i gotuje az odparuje woda i zrobi sie geste. W miedzy czasie dorzucam szuszone pomidory czosnek sol pieprz cukier.
Ciasto:
okolo pol kostki drozdzy
3/4 szklanki wody
cukier
sol
maki dosypuje az ciasto ma odpowiednia konsystencje
a tak ogolnie to polecam ta strone :) http://www.kwestiasmaku.com/kuchnia_wloska/pizza/cienka_chrupiaca/przepis.html
triggerman
20-12-2011, 20:34
Z tymi zdjeciami to bym uwazal bo kto jak to, ale uzytkownicy forum foto powinni wiedziec ze latwo manipulowac tym, co widzimy na zdjeciu. Nie bez powodu fotografia zywnosci nie jest taka banalna heh nawet ladne przypieczone boczki mozna podrasowac ;) a bym wolal zeby ktos mi podrzucil kawalek takiej pizzy ;)
Wysłano z HTC Vision z użyciem Tapatalk
No ale nie chodzi mi o taką "sucha' pizze jak ta z "kwestia gustu"...ale o taka soczystą jak te z pizzeri :>
Soczysta bo polana bez umiaru olejem, nie jadam takich ble
ale za to ta wyglada apetycznie ;) http://www.kwestiasmaku.com/kuchnia_wloska/pizza/pizza_margherita/przepis.html
Moi przyjaciele i znajomi, mam nadzieję, że nie z grzeczności mówią, że u mnie jedzą pizzę lepszą niż w pizzerni
być może...nie mowie że jest gorsza, ale myśl na "suchą i kłującą w gardle" pizze mnie skrecą ;) ale spokojnie, niedługo sprawdzimy
Sa "sposoby" na sucha pizze np. przed podaniem skropić oliwą z oliwek. Nadzienie również pełni ważną role zmiękczająca, zrobić dobra pizze wcale nie jest tak łatwo jak się wydaje.
Żeby nie być gołosłownym: jadałem placki we Włoszech, Francji, Niemczech i Anglii mam wiec porównanie i własna opinie.
Ależ wiem;) Dlatego ratuje sie forum o tematyce....aparatów :d
No ale nie chodzi mi o taką "sucha' pizze jak ta z "kwestia gustu"...ale o taka soczystą jak te z pizzeri :>
TMB jak Ci pasuje jakieś ciasto i sos w pizzerii to idź do nich i poproś o ciasto
Ja zawsze tak robię... nawet mają przygotowane świeże kulki z ciasta a sos do pojemnika
kosztuje to chyba 5 czy 7 zł. Jedna kulka wystarcza na dużą pizzę
To moja wersja na leniwą pizzę ale ciasto zawsze tak samo dobre :)
Moją tajemnicą idealnie kruchego czyli nieopadającego ciasta jest taca metalowa z dziurkami, to zapewnia suchość ciasta w środku pizzy
Ale wlasnie sucha pizza mi nie leży. Musi być odpowiednio wilgotna - oczywiscie nie zalezy mi na mokrym kapciu.
dalej to już kwestia temperatury i czasu leżenia w piekarniku... nic innego
Ale wlasnie sucha pizza mi nie leży. Musi być odpowiednio wilgotna - oczywiscie nie zalezy mi na mokrym kapciu.
ja dodaje łyżkę stołową śmietany wtedy pizza jest pulchniejsza i mniej sucha. :D
Od kilku lat robie pizze tylko w domu.... Domownicy uwielbiaja...
Ciasto:
Maka, okolo pol kilograma, tak naprawde to przy wyrabianiu ciasta wychodzi, pol paczki drozdzwy rozpuszczonych w duzym kubku, ok 300 ml cieplej wody, troche oliwy, sporo soli, pieprz,.
Zagniatam, ma byc konsystencja nie lepiaca sie.
Wkladam do piekarnika na 40 c aby uroslo, na ok 45 minut.
Sos, no uzywam przecieru, plus przyprawy lub pomidorow przetartych.
Do pizzy zazwyczaj uzywam wlasńie najpierw przecieru, jak juz rozwalkuje, na cienko, potem ser, najlepsza mozarella, nie zadne knoty, po czym szynka, pomidory, ale nie za duzo, kapary, oliwki, moze byc papryka, jak pieczarki, to nie za duzo.
Ostatnio uzywalem tunczyka, jest fajniutko :)
Wkladam do piekarnika rozgrzanego na 220. Obserwuje. Oczywiscie blache najpierw delikatnie wysmarowalem oliwa.
Po okolo 15 minutach moge wyjmowac. Jest spieczona, ciasto ladnie zrobione, a gora robi mokry dodatek. Wiec nie uzywam zadnych sosow wiecej.
Do tego piwo, lub biale wino i jest orgia.
Z zona i mlodym uwielbiamy. Zwlaszcza w niedziele :))))))))
Tak, to najmilsze, co moze byc:))))
Opinie znajomych wlasnie, o to mi chodzilo :)))
marszull
21-12-2011, 00:59
Przepis:
30 g drozdzy swiezych
2/3 szklanki cieplej wody
3 szklanki pszennej maki
1/2 lyzeczki soli
2 lyzki oliwy
rozrobic drozdze z polowa wody, odstawic na 15 minut
z maki usypac gorke, zrobic dolek odac sol, oliwe, reszte wody i drozdze
po polaczeniu zagniataj, az stanie sie elastyczne i miekkie
zrob kule i ostaw na okolo 90 minut
a pozniej formuj placki, przy pomocy rak i walka, lekko zaginaj brzegi
wrzucaj smakolyki i ser i zapiekaj w piekarniku (okolo 20 minut przy 200-220 stopniach)
Do przygotowania ciasta mozna tez posluzyc sie maszyna do pieczenia chleba
(dziala sprawdzone)
sos najlepiej ze swiezych pomidorow zrobic wczesniej
ewentualnie pomidory z puszki, swieza lub suszona bazylia, czosnek sol pieprz
zredukowac na patelni i tym smarowac placka
jako ze forum fotograficzne to z podgladowym zdjeciem ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc7/s720x720/378613_264197703638305_100001442322763_716548_3319 15794_n.jpg)
Od lewej :kabanosy,oliwki,szalotka, ser wedzony
Srodek:pomidory koktajlowe czerwone i zolte, mozzarella
Prawo: pasta tunczykowa, kapary, ser gouda
Jak zrobić dobrą pizzę? Nie wiem, ale wiem, że to musi być strasznie trudne. Np. w Warszawie tylko w jednej pizzerii potrafią.
Pozwolę sobie podlinkować bardzo fajny przepis, bo nie chce mi się przepisywać: http://forum.purepc.pl/Kulinaria-f51/Pizza-By-Rs-Krok-t208065.html
Maciek R
21-12-2011, 01:29
Przepracowałem trochę w pizzerii i jedno co mogę Wam powiedzieć... efekt końcowy pizzy, że tak powiem, zależy w bardzo dużej części od temperatury pieczenia. Wysoka temperatura - krótkie pieczenie. Niestety w klasycznych domowych piekarnikach nie udało mi się zrobić takiej pizzy, jak w prawdziwym piecu do pizzy - oczywiście z tego samego ciasta, sosu i dodatków. Dlatego odpuściłem sobie pieczenie pizzy w domu. A taki był smaczek... :(
Co wcale nie oznacza, że pizza "domowa" nie może być smaczna. :)
A nie macie jakiś zdjęć :D ? Ciekawi mnie jak wyglądaja...;p
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img26.imageshack.us/i/dsc2028e.jpg/)
1. Maki na oko ok 2-3 szklanki
2. 1/3 - 1/4 kostki drozdzy
3. lyzka oleju, sol, pieprz i moze byc oregano
4. woda lub piwo....
wszystko razem wymieszac, ugniatac walac mocno o stolonice co jakis czas, nalezy pozbyc sie zbednego powietrza w ciescie...po czym odlozyc do wyrosniecia (mozna w lodowce jak juz wspomniano):)
W tym czasie robimy sos, przecier pomidorowy jedna mala puszeczka, lyzeczka oleju, sol i pieprz, oregano....dodajemy wody, jak sie zagotuje mieszamy wrzacy sos przez minute i wylaczamy....
Ciasto jak wyrosnie zbijamy znowu w kulke i rozciagamy na blache (mozna kupic gotowe okragle) ciasto powinno byc elastyczne i dosc latwo rozciagalne...gotowe ciasto smarujemy sosem, posypujemy serem (najlepiej mozzarella) i dodajemy skladniki ?(tutaj juz wlasny wybor):D
Mozna z taka pizza pokombinowac jak kto lubi, mozna zrobic nadziewane boczki, mozna zamknac ja w polowie i zrobic "kieszen", taka "kieszen" trzeba dluzej piec i najlepiej obracac.....
Pizze pieczemy w 200-220C przez ok 10-15min....
Ta ze zdjecia nie wyszla idealnie, ale byla pyszna no i ciasto jak lubie ok 5mm:D
jacek dr
21-12-2011, 09:17
mój przepis na bardzo szybką pizze.
3-szklanki maki
1- szklanka wody
1/2-kostki drozdzy
3-łyzki oleju
1-łyzeczka soli
1-łyzeczka cukru
Porcja na kwadratową blache z piekarnika.
Wszystkie składniki wymieszac,zagniatac 10 minut.
Rozwałkowac , wyłozyć na blache posypaną mąką i do piekarnika.
w tym czasie przygotowac składniki ,zetrzec ser itd.
Wyciagamy podrosniete ciasto,dajemy na to nasze dodatki ,oprócz sera.
Pieczemy ,az do zarumienienia ,(ja patrze jak brzegi są lekko brązoweto wystarczy)
Wyciągamy, posypujemy serem,i wkładamy na chwile aby sie rozpuścił.
Pizza łatwa i szybka,zawsze wychodzi.
3 przepisy z Wysokich Obcasów -> http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53667,2375700.html
pzdw
Q
Pizza na szybko, może być?
1,5 kubka samo-rosnącej mąki (selfrising flour)
0,5 kubka wody
szczypta soli
łyżeczka oliwy (z olivek)
Wymieszać ciasto w "food processor" (robot? - duży pojemnik, wirujące ostrza), ale można też ręcznie(tylko po co się męczyć) w tym czasie na gazie powinna rozgrzewać się duża patelnia. Ciasto rozwałkować na krążek o grubości do 1cm max i wielkości patelni. Patelnie spryskać oliwą, palnik skręcić na najmniejszy płomień (ja to robię na duuużym palniku) i na patelnie wrzucić krążek ciasta. No i tak z 10 minut - żeby tylko nie zjarało się od spodu. Jak ciasto gotowe, to do formy na pizze, przybrać jak kto lubi, i na grilla na jakieś 5 minut. - Zależy od mocy grilla, mój wbudowany w mikrofalówkę grzeje od góry, mocno grzeje.
Sugerowany wierzch do pizzy:
sos: 1/3 puszki pomidorów (tych w kawałkach) + bazylia (ze 3 świeże liście) + ząbek czosnku + łyżeczka czerwonego "octu winnego"? (vinegar) + ciut olivy z oliwek + szczypta soli, to wszystko do food processor - ten mały pojemnik z wirującym ostrzem (to chyba malakser się nazywa, nie wiem) - aż do uzyskania jednolitej konsystencji sosu.
Posmarować tym pizze przed włożeniem do grilla.
Na to kozi ser, mocarela, żółty starty, czerwona cebula, małe pomidorki koktajlowe (ciachnięte w pół), papryka, olivki.
Po tych kilku minutach na grillu warzywa z wierzchu będa szczęśliwe (kruche, pełne witamin, smaczne) a ser będzie ładnie roztopiony.
Uwaga nie wolno przesuszyć, spiec za bardzo spodu na patelni, czy na grilu bo wyjdzie podeszwa a nie smaczne jedenie. Za 3 razem powinno się udać
I w ten sposób już wiecie jak to oni robią taką "dziwna" pizze w knajpach (np. frankie and bennys), która niby taka sama a jednak trochę inna od tej wypiekanej w piecu, i dlaczego knajpowe warzywa z pizzy są "szczęśliwe" (pełne witamin, lekko chrupie, smaczne i zdrowe).
Różowe kalifornijskie do tego.
Przepis powyższy jest oryginalnie od J. Oliviera, książki kucharskie mam w oryginale, nie umiem tłumaczyć, nie znam polskich nazw na niektóre rzeczy z którymi w Polsce nie miąłem styczności.
Pizza tradycyjna, z spód z książeczki dołączonej do maszyny do chleba, dobry jest!
Do maszyny do chleba po koleii:
(trzeba kupić sobie miarki, z takimi miarkami już żadem przepis nie spowoduje burzy mózgów - bo ile jest ta filiżanka cukru, i czy moja filiżanka ma właściwy rozmiar, kto to wie ;) )
1 x filiżanka wody
2 x łyżka cukru
1/2 x łyżeczka soli
2 x łyżka oliwy
3 x filiżanka mąki (strong cokolwiek to znaczy, tak przynajmniej jest napisane na mące)
2 x łyżeczka suchych drożdży (tych do użycia w maszynie do chleba)
Ustawiamy program do pizzy i po 50 minutach mamy fantastycznie wyrobione i wyrośnięte ciasto.
Można też wyrabiać ręcznie, z zachowaniem między czasu na pierwsze wyrośnięcie itp..
Poza tym maszyna do chleba fantastycznie miesza zwykłe ciasta, ciasto na pierogi, makaron ... no i jest to dużo tańsza opcja mieszania niż kupić np. mieszadło z serii Chef od keenwooda.
Stach2008
21-12-2011, 13:33
o super temat w sam raz dla mnie ;-) wieczorkiem akurat będę robił to się z Wami podzielę przepisem i pizzą :-)
Nikt nie poruszył w wątku kwestii dodatków do ciasta poza wodą i drożdżami. Z niewyjaśnionych źródeł słyszałem, że do ciasta można dodać ugotowanego, zmielonego ziemniaka, ciasto będzie mniej suche. Próbowałem, smakowało. Eksperementując poszedłem dalej i robiłem ciasto z zaparzanej wrzątkiem mąki, oczywiście przed dodaniem drożdży trzeba wystudzić. Ciasto wychodziło nawet za mokre, lekko zakalcowate. Zmieniłem podejście i nie zaparzałem całości mąki, a tylko np łyżkę lub dwie, trzeba próbować, kwestia gustu. Ostatnio zamiast wody do ciasta użyłem poprostu kisielu z maki ziemniaczanej, efekty są zachęcające.
Nigdy nie wyrabiam ciasta do tego momentu aż przestanie się kleić, raczej zostawiam mocno klejące, nie wałkuję, tylko rozprowadzam palcyma, z dodatkiem oliwy.
Piekarnik nagrzewam na maksa, tak że piecze się bardzo szybko, 6-8 min.
O sosach i dodatkach już było, więc się nie powtarzam.
Zaznaczam, że mam małe dzieci i ani one, ani ja nie lubimy jeść pizzy kłującej w podniebienie
Stach2008
21-12-2011, 21:08
przepis z którego ja korzystam w sumie nie różni się zbytnio od tych które już zostały przedstawione wyżej,
- 160g wody
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- 30g drożdży
- 1 łyżeczka cukru
- 300g mąki
- 1/2 łyżeczki soli
Ciasto wyrabiam w robocie (2 minuty) i zauważyłem że bardzo ważne jest bardzo dokładne odmierzenie składników. O gotowanym ziemniaku tez słyszałem, ciasto jest wtedy podobne do ciasta z Pizzy Hut. To tyle jesli chodzi o ciasto. Składniki to już samowolka w zasadzie, wszystko na co mamy akurat ochotę ;-)
Ciasto wyrabiam w robocie (2 minuty) i zauważyłem że bardzo ważne jest bardzo dokładne odmierzenie składników.
Ciasto na pizze w robocie, to jest profanacja!!:D:D:D
Co do skladnikow to nie do konca tak dziala, maka mace nie rowna;)
Stach2008
21-12-2011, 21:23
Ciasto na pizze w robocie, to jest profanacja!!:D:D:D
Co do skladnikow to nie do konca tak dziala, maka mace nie rowna;)
w zasadzie to potem jeszcze trochę męczę je ręcznie także taka profanacja w 50% tylko ;-)
własnie się upiekła:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img26.imageshack.us/img26/854/pizzaal.jpg)
dzisiaj szynka, pieczarki, cebulka, kukurydza i zielone oliwki których tu nie widać bo to kawałek żony ;)
Składniki to już samowolka w zasadzie, wszystko na co mamy akurat ochotę ;-)
powiedz to Włochowi ;-)
a poważnie to moim zdaniem składników powinno być jak najmniej, bo jak się tego dużo napakuje to robi się ciasto warzywne a nie pizza.
Czaderski temat ! Pizza to moje ulubione danie, niestety mam za dużo kg i muszę się ograniczać :(
Najlepsza domowa pizza świata, to pizza mojej żony. Tu link do przepisu na jej blogu: http://moimdaniem.pl/?p=444
A jak ktoś z Warszawy, to niech idzie do Bella Napoli na Targówku. Tamtejsza pizza urywa łeb, przy samej du.ie ;)
pizza 1000x lepsza od zdjęć :)
... a moglibyście zmienić temat ?! Jest 24.00 i właśnie załączyło mi się ssanie przez Was :/
Wypij pół litra wody niegazowanej. Przestanie Ci się chcieć jeść ;)
słynna "szklanka wody zamiast" zawsze działa :D
Najlepsza domowa pizza świata, to pizza mojej żony. Tu link do przepisu na jej blogu: http://moimdaniem.pl/?p=444
A jak ktoś z Warszawy, to niech idzie do Bella Napoli na Targówku. Tamtejsza pizza urywa łeb, przy samej du.ie ;)
Panie Nowak... No te przepisy to się czyta. Przy najbliższej bytności w okolicy wpadnę. :-)
... a moglibyście zmienić temat ?! Jest 24.00 i właśnie załączyło mi się ssanie przez Was :/
zamów sobie pizzę na telefon ;-) ;-)
A jak ktoś z Warszawy, to niech idzie do Bella Napoli na Targówku. Tamtejsza pizza urywa łeb, przy samej du.ie ;)
Chyba muszę się wybrać, jesteś kolejną osobą, od której słyszę takową opinię ;o)
thorcik
Koniecznie weź tam też mule i kalmary. Są zjawiskowe. Makarony zresztą też (ale to zasłyszana opinia - sam nie próbowałem, choć pizzerię mam pod oknem prawie ;))
thorcik
Koniecznie weź tam też mule i kalmary. Są zjawiskowe. Makarony zresztą też (ale to zasłyszana opinia - sam nie próbowałem, choć pizzerię mam pod oknem prawie ;))
Ej no, przez Ciebie muszę się teraz wody opić ;oP
Tak tak Lordzie, to tutaj !
Kolega Enzo Rossi z Bella Napoli wymiótł jeżeli chodzi o pizzę w stolicy. Ma też miejscówkę na Zaciszu (tam byłem pierwszy raz i z przyzwyczajenia chodzę). Wprawdzie tylko na wynos (latem są stoliki na zewnątrz), ale smak pepperoni jedzonej w samochodzie jest nie do pobicia.
Kolega Enzo Rossi z Bella Napoli wymiótł jeżeli chodzi o pizzę w stolicy. Ma też miejscówkę na Zaciszu (tam byłem pierwszy raz i z przyzwyczajenia chodzę). Wprawdzie tylko na wynos (latem są stoliki na zewnątrz), ale smak pepperoni jedzonej w samochodzie jest nie do pobicia.
Neapolitańczycy robią pizzę w bardzo trudny do podrobienia sposób - mają piece opalane drewnem rozgrzane do ok. 500 stopni (nie do uzyskania w piecu elektrycznym) i pieką placki przez... ~60 sekund (oczywiście składniki to wyłącznie ciasto, pomidory, mozarella, bazylia, oliwa).
Co do miękkości - jeśli lubi się glamdziuchowatą pizzę, to nie należy dodawać do ciasta oliwy, jeśli preferujemy ciasto kłujące w dziąsła, to lejemy oliwy ile wlezie.
Rafał_Sz
22-12-2011, 12:12
Neapolitańczycy robią pizzę w bardzo trudny do podrobienia sposób - mają piece opalane drewnem rozgrzane do ok. 500 stopni (nie do uzyskania w piecu elektrycznym) i pieką placki przez... ~60 sekund (oczywiście składniki to wyłącznie ciasto, pomidory, mozarella, bazylia, oliwa).
Mam dwa piece elektryczne do 1300 stopni, max średnica 90 cm. Zapraszam eksperymentatorów. :);)
Ej no, przez Ciebie muszę się teraz wody opić ;oP
spokojnie zmieścisz. Idź na wszelki wypadek z kimś i weź sobie pizzę + mule + kalmary. Przypuszczam, że i tak dasz radę, bo ich żarcie jest megalekkie (nie czuje się takiego chamskiego napchania). A jak nie dasz rady, to się podzielisz ;)
Mam dwa piece elektryczne do 1300 stopni, max średnica 90 cm. Zapraszam eksperymentatorów. :);)
No to masz wszelkie dane po temu, by zrobić Napoletanę z wszystkimi szykanami :D
Polecam oglądnąć sobie, jak z uzyskaniem głupich 500 stopni męczył się bidulek Heston Blumenthal (prowadzi restaurację z *** Michelin - i w dodatku nawet mu się nie udało):
http://www.youtube.com/watch?v=8uOng2plzZA
[QUOTE=Greg77;2652066]
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img26.imageshack.us/i/dsc2028e.jpg/)
robimy sos, przecier pomidorowy jedna mala puszeczka, lyzeczka oleju, sol i pieprz, oregano....dodajemy wody, jak sie zagotuje mieszamy wrzacy sos przez minute i wylaczamy....
piacere :)
... a moglibyście zmienić temat ?! Jest 24.00 i właśnie załączyło mi się ssanie przez Was :/
Mnie też, bo sobie przypomniałem.
Ratuję się chałwą, otwartą z paczki pracowniczej dziecka.
A na dole w kuchni żona gotuje.... kapustę...... :)))
Ponieważ uwielbiam pizzę i dość często bywam we Włoszech i jednocześnie będąc eksperymentatorem udało mi się uzyskać pizzę prawie-prawie-jak-z-Arco.
moim zdaniem kluczowe są:
- pieczenie na kamieniu szamotowym (albo cegle szamotowej do kupienia w castoramie) wygrzewanym przez godzinę w max temperaturze piekarnika
- zagniatanie ciasta, musi mieć odpowiednią konsystencję, taką że odkleja się od dłoni ale jeśli przytrzymasz 5s to się przyklei
- ciasto musi być zagniecione w sposób doskonały, musi być idealnie jednorodne i w specjalny sposób żeby wierzch kulek odstawianych do wyrośnięcia był ciągły (hasło pizza dough na youtube wszystko powie)
- ser biała mozzarella ale koniecznie porządnie odsączona
- niewielka ilość dodatków, w pizzy to ciasto ma przede wszystkim smakowac nie można go zdominowac toną dodatków
- pieczenie pizzy w max tem jeśli można to załączyć jeszcze rożen, pizza powinna się upiec w 7-10min
- doadaję do ciasta pizzy piwa pszenicznego, w szczególności końcówkę z drożdżami (ja daję swojej roboty :) ale można też jakiegoś paulanera)
- ciasto "wyrastam" dwa razy, raz po zagnieceniu i dwa po podziale na kawałki
- kształtowanie pizzy jest bardzo ważne - do znalezienia na tubie
login_87
23-12-2011, 17:40
- pieczenie na kamieniu szamotowym (albo cegle szamotowej do kupienia w castoramie) wygrzewanym przez godzinę w max temperaturze piekarnika
Tak sie kiedys zastanawialem czy by sobie czegos takiego nie kupic. Na all... jest tego sporo. Okragle kwadratowe z granitu z materiału ceramicznego ultraszamotowego itp. Co jest najlepsze? Co wybrac?
Tak sie kiedys zastanawialem czy by sobie czegos takiego nie kupic. Na all... jest tego sporo. Okragle kwadratowe z granitu z materiału ceramicznego ultraszamotowego itp. Co jest najlepsze? Co wybrac?
poniewaz robię pizzę dość często to zainwestowałem w szamot prasowany. Łatwo daje się czyścić, kupiła moja żona chyba w Tchibo czy gdzieś. Nadaje się to również do pieczenia chleba, nan-ów i innych.
login_87
23-12-2011, 19:16
Chyba przetestuje to najpierw na bracie :) Kupie mu w prezencie i zobaczymy jak sie sprawdzi :P
Kupie mu w prezencie i zobaczymy jak sie sprawdzi :P
Brat czy płyta ;) ?
Pizze z przepisu "kwestia smaku" zrobiłem, ale mam zasadniczy problem. z piekarnikiem cus jest nie tak, gdyz max temp. to 150:? wiec sie nie poszaleje...
Sos z 2 pomidorami + domowy przeciez (taki troche wodnisty) + przyprawy jest naprawde smaczny i dobry :) Oczywiscie musi to sie wszystko troche pogotowac, aby woda wyparowała.
login_87
23-12-2011, 19:29
Brat czy płyta ;) ?
Pizze z przepisu "kwestia smaku" zrobiłem, ale mam zasadniczy problem. z piekarnikiem cus jest nie tak, gdyz max temp. to 150:? wiec sie nie poszaleje...
Sos z 2 pomidorami + domowy przeciez (taki troche wodnisty) + przyprawy jest naprawde smaczny i dobry :) Oczywiscie musi to sie wszystko troche pogotowac, aby woda wyparowała.
Płyta i brat :P Musisz wymienic piekarnik bo 150*C to zdecydowanie za malo...
Po prostu się zepsuł. Może inaczej - jak nagrzewanie idzie na góre i na dół to ogólnie 200, 220 bedzie, ale jak wlacze tylko dół, to spada do ok 150.
Niby taki szczegół - drozdze z ciepła wodą dopiero dodane do mąki w formie płynnej powodują, że ciasto jest takie miękkie, zupełnie inne;) w porównaniu do zwykłego wrzucenia :)
A co do mąki - ja polecam, nasza Polską, mazurską mąkę - reszelska. Ciutke droższa niż ta ze sklepu, ale ona naprawde jest z polskich zbóż. Naleśniki wychodzą boskie :D
http://mlynomag.pl/maka_paczkowana/
Posiadają również kaszki manne (świetne!! ) i makarony - równie dobre jak Lubella, a kosztuje 3zł - 1KG :) Wiec jesli ktos bedzie w okolicy, to gorąco polecam zakupić cały "karton" mąki (10kg)
jak już gadamy o jedzeniu ;-)
mówi się, że na świetne danie składa się w 60% produkt, a w 40% przepis i umiejętności techniczne kucharza.
Warto o tym pamiętać, że na smak pizzy składa się też jakość mąki, sera, itp. A pomidory na sos robią również olbrzymią róznicę.
mówi się, że na świetne danie składa się w 60% produkt,
Przecież to oczywiste oczywistości ;) tyle że niewielu ludzi zdaje sobie znich sprawę, albo raczej nie chce zdawać... dlatego tak wielu pijąc żywca/tyskie/itp myśli że pije piwo choć z piwem to ma tyle wspólnego co "szynka babuni tesco za 9,99/kg" z parmeńską :)
Dokładnie tak. Dlatego "przecieru" tego ze sklepu (nawet pudliszki) nie zastosowalem teraz do pizzy, jeno własnoręcznie zmielone pomidory późno-jesienne (podłużne).
O mące napisałem.
A przy serze to faktycznie mam problem;) Ostatnio jadłem ser z Old-Pol(and?) -> bursztyn (40zł/kg) - niebo w gebie i nijak sie nie umywa do tych sklepowych, ale to wszystko sprowadza się do jednego ;) $$
ale to wszystko sprowadza się do jednego ;) $$
Widzisz, dawniej ludzie wydawali na żywność ponad 40% swoich zarobków, teraz tyle innych RZECZY jest do kupienia, ajfony, co trzy lata nowy tv nowe body ;), samochód, hipoteka, wycieczki... na zdrowe jedzenie więc brakuje i nie ma czasu bo trzeba pracować na inne potrzeby więc się ludzie karmią byle czym byle szybko i tanio (przede wszystkim) a potem przychodzi pięćdziesiątka, rak i do piachu...
i to właśnie jest paradoks z tym zdrowym jedzeniem ;) Można wszystko - nawet świeżonke ;) byle by w umiarze + odpowiedni ruch i wsio - równowaga zachowania :)
A oto moja pizza - troche pojechałem ze składnikami :? ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/825/dsc0124c.jpg/)
Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)
I nadal nie wiem, jak uzyskac taką fajną soczystą pizze jak z pizzerii. Dodałem troche wiecej oleju i nijak to nie przypominało tej z pizzerii.
ps. oczywiscie piecze na szkle - tutaj na drutach, bo potrzebowal szkła do drugiej pizzy
Najlepsza domowa pizza świata, to pizza mojej żony. Tu link do przepisu na jej blogu: http://moimdaniem.pl/?p=444
genialna ta strona :-) juz mam w ulubionych...
i fotki tez fajne ;-)
Sent from my GT-I9000 using Tapatalk
A oto moja pizza - troche pojechałem ze składnikami :? ;)
jakaś blada ;-)
jakaś blada ;-)
Sam jestes blady :razz: Nie mam ani cegły szamotowej ani palnika z temp 1300 ;) Nie moja wina:D
ale jeśli chcesz fundnąć mi, to czemu nie;)
w zwykłym piekarniku wychodzi mi przyrumieniona więc nie gadaj ;-)
ile dałeś stopni?
teoretycznie pojechalem na maxa - 250, ale ile było...:?: Jeden grom tam wie.
Tym razem jak wczesniej pisałem, troche na spód dolałem większą ilość oleju (skoro juz innowacyjny przepis :razz: ) i mozliwe, ze dlatego pizza nie chciała się zarumienić.
genialna ta strona :-) juz mam w ulubionych...
i fotki tez fajne ;-)
Sent from my GT-I9000 using Tapatalk
Dzięki :)
Mniej więcej co tydzień zasilamy ją ;)
Dzięki :)
Mniej więcej co tydzień zasilamy ją ;)
pokazalem ja zonie ale powiedziala, ze nie rozumie aluzji... :-/
Sent from my GT-I9000 using Tapatalk
pokazalem ja zonie ale powiedziala, ze nie rozumie aluzji... :-/
Sent from my GT-I9000 using Tapatalk
:lol:
Pokazuj codziennie. Rano i wieczorem. Najlepiej przed posiłkiem, na pusty żołądek. Jeśli to nie poskutkuje, zwiększ dawkę. Przedawkowanie niestety grozi efektem ubocznym w postaci Twojego sypiania na kanapie.
W przypadku przedawkowania i wystąpienia efektu ubocznego, stosuje się czułe słówka, kwiaty, ewentualnie perfumy lub biżuterię. Jeśli efekt uboczny będzie się utrzymywał powyżej tygodnia, sugeruje się kontakt z poradnią małżeńską.
Pilon podał dobry przepis na ciasto. Piec, termoobieg i temperatura są bardzo istotne. Bez kilku prób i poznania pieca się nie obędzie. Poniżej domowa pizza taka, jaką lubię;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/12/_DSC6726-1.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-t1BSU2nYPEs/TmkI4hOALbI/AAAAAAAAFmI/2k4DHcm2Zds/s875/_DSC6726.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/12/_DSC6736-1.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-JvKc9n-SSQ4/TmkI2kMA7zI/AAAAAAAAFmE/S6cs-d2pxlg/s875/_DSC6736.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/12/_DSC6746-1.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-69Vm5ilcTzM/TmkJBAy6lNI/AAAAAAAAFmQ/gI3mwYKDg5Y/s875/_DSC6746.jpg)
hepihipi
26-12-2011, 13:49
Mój sposób na pizzę :
http://blog.ebartoszyce.pl/2009/02/03/pizza-ala-kudlaty/
Od niedawna mam nowy piekarnik (z max. temp. 275 stopni) i na nim jeszcze wciąż się uczę dobrej pizzy, tak więc tak jak przedmówcy twierdzę, że od rodzaju piekarnika zależy efekt końcowy. Czaję się także na kamień szamotowy, ale jakoś wciąż jest cos ważniejszego do kupienia :)
ooo, kolega z Bartoszyc;) To jak bedziesz miał kamień szamotowy daj znac ;)
enthropia
26-12-2011, 22:02
Niby tak.
Ja robie tak:
-opakowanie drozdzy
-2 szklanki maki
- szczypta soli
- 2 łyzki oliwy
- pól szklanki wody
No błagam. A gdzie jajko? :D
Ja robię pizze na dużą blachę piekarnikową. Składniki do ciasta:
- 3 szklanki mąki
- 1 całe jajko
- 1 łyżka oleju
- 1 płaska łyżeczka soli
- 1 łyżeczka granulowanego czosnku lub soli czosnkowej
- 3 dkg drożdży (czyli 1/3 kostki)
- szklanka ciepłego mleka
Do ciasta dodaję też szczyptę suszonej bazylii i oregano, ciasto nabiera aromatu.
Ciasto mieszam w plastikowej misce. Wrzucam mąkę, sól, czosnek, przyprawy, olej i jajko.
W połowie ciepłego mleka (w garnuszku) rozpuszczam drożdże z cukrem, trzeba je dokładnie rozmieszać, i taką mieszaninę odstawić w ciepłym miejscu, muszą wyrosnąć (3-5 min.). Jak wyrosną, wrzucam do pozostałych składników. Mieszam, dodaję resztę mleka, tak aby uzyskać odpowiednią konsystencję ciasta. Ciasto trzeba wyrobić, nie za długo.
Następnie ciasto w plastikowej misce musi wyrosnąć. Dobry sposób to wstawienie tej miski do zlewu z ciepłą wodą, można przykryć, np. ścierką. Ciasto rośnie, z 10-15 minut.
Potem ciasto na stolnice, delikatne wałkowanie, i na blachę.
A sos robię z przecieru pomidorowego lub gęstego sosu pomidorowego, mieszanego z łyżką oleju i przyprawami - bazylia i oregano.
Pieczę w temp 150-170 stopni, max. 20 minut.
No błagam. A gdzie jajko? :D
JAJKO? MLEKO? Do ciasta na Pizzę????? Nie pomyliło ci się aby z plackiem śliwkowym?
enthropia
26-12-2011, 22:29
JAJKO? MLEKO? Do ciasta na Pizzę????? Nie pomyliło ci się aby z plackiem śliwkowym?
W żadnym wypadku nic mi się nie pomyliło.
Ciasto drożdżowe bez jajka to nie ciasto drożdżowe. ;)
Drożdże należy rozrabiać w mleku z cukrem, i muszą wyrosnąć, inaczej nie masz ciasta drożdżowego, tylko ciasto z dodatkiem drożdży.
Mleko nadaje delikatności, ciasto lepiej się wyrabia i wałkuje, jest nieco bardziej elastyczne. Przykładowo ciasto na pierogi zawsze robię na mleku. ;)
enthropia, a czy ciasto Ci "rośnie" w czasie wypieku, czy "podpłomykuje", "macuje"?
enthropia
26-12-2011, 22:45
Rośnie, gąbczeje, ale delikatnie.
Jest miękkie i dość grube.
Żeby nie było, że się wymądrzam i coś komuś narzucam. Po prostu robię tak, jak lubię - grube, miękkie, aromatyczne ciasto.
Dodam tylko, że jeszcze nie było sytuacji, żeby choć okruszek się ostał. ;)
Rośnie, gąbczeje, ale delikatnie.
Jest miękkie i dość grube.
Żeby nie było, że się wymądrzam i coś komuś narzucam. Po prostu robię tak, jak lubię - grube, miękkie, aromatyczne ciasto.
Dodam tylko, że jeszcze nie było sytuacji, żeby choć okruszek się ostał. ;)
Kumam, po prostu inna filozofia na ciasto :)
enthropia
26-12-2011, 22:58
Kumam, po prostu inna filozofia na ciasto :)
No, wszystko na to wskazuje. ;)
Ważne żeby smakowało.
Ciasto drożdżowe bez jajka to nie ciasto drożdżowe. ;)
Ciasto drożdżowe z jajkiem i mlekiem to placek, a nie pizza.
Nie mam nic przeciwko plackom drożdżowym - wychowałem się na nich, moja babcia posiadała w kuchni oldskulowy piec kaflowy opalany drewnem, codziennie do obiadu piekła placki z owocami zrywanymi we własnym sadzie i miała 10-ty dan w przyżądzaniu placka z owocami i kruszonką - w życiu nie jadłem później niczego, co mogłoby się zbliżyć do tych wypieków.
Oczywiście, absolutnie nie mam nic przeciwko idei, by ktoś robił sobie placki z pomidorami, bazylią i serem, natomiast - z szacunku dla kuchni włoskiej - pizzą bym tego nie nazwał ;)
enthropia
26-12-2011, 23:56
Ciasto drożdżowe z jajkiem i mlekiem to placek, a nie pizza.
Nie mam nic przeciwko plackom drożdżowym - wychowałem się na nich, moja babcia posiadała w kuchni oldskulowy piec kaflowy opalany drewnem, codziennie do obiadu piekła placki z owocami zrywanymi we własnym sadzie i miała 10-ty dan w przyżądzaniu placka z owocami i kruszonką - w życiu nie jadłem później niczego, co mogłoby się zbliżyć do tych wypieków.
Oczywiście, absolutnie nie mam nic przeciwko idei, by ktoś robił sobie placki z pomidorami, bazylią i serem, natomiast - z szacunku dla kuchni włoskiej - pizzą bym tego nie nazwał ;)
Wiem, że uważasz się za mistrza świata we wszystkim co możliwe, ale bardzo Cię proszę, nie ucz mnie jak ciasto drożdżowe robić. ;)
Ciasto drożdżowe z jajkiem i mlekiem to ciasto drożdżowe z jajkiem i mlekiem.
Tak się dziwnie składa, że także miałem babcię, z tym że była nie do pobicia w przyrządzaniu wszelkich możliwych potraw, nie tylko placków z owocami. Na 'przyżądzaniu', muszę przyznać, nie znała się. :D
Jeśli posiadasz szacunek do kuchni włoskiej, to powiedz mi jak nazwiesz ciasto pszenne z dodatkiem drożdży z kukurydzą konserwową, groszkiem konserwowym, pieczarkami marynowanymi, ogórkiem kiszonym, małżami, krewetkami i 'szynką' konserwową za 6,90/kg?
Smacznego.
Wiem, że uważasz się za mistrza świata we wszystkim co możliwe, ale bardzo Cię proszę, nie ucz mnie jak ciasto drożdżowe robić. ;)
Ciasto drożdżowe z jajkiem i mlekiem to ciasto drożdżowe z jajkiem i mlekiem.
Tak się dziwnie składa, że także miałem babcię, z tym że była nie do pobicia w przyrządzaniu wszelkich możliwych potraw, nie tylko placków z owocami. Na 'przyżądzaniu', muszę przyznać, nie znała się. :D
Jeśli posiadasz szacunek do kuchni włoskiej, to powiedz mi jak nazwiesz ciasto pszenne z dodatkiem drożdży z kukurydzą konserwową, groszkiem konserwowym, pieczarkami marynowanymi, ogórkiem kiszonym, małżami, krewetkami i 'szynką' konserwową za 6,90/kg?
Smacznego.
Jestem nieukiem, dyletantem, a lista moich nieumiejętności jest dłuższa od równika - co w najmniejszym stopniu nie zmienia faktu, że do ciasta na pizzę - podobnie jak do chlebowego - mleka i jajek się nie dodaje.
Zgadzam się również, że używanie kukurydzy/groszku z konserwy, pikli, mielonki, oraz mrożonych koktajlówek i małży w charakterze dodatków do pizzy czy inszych wypieków jest barbarzyństwem, trucicielstwem i powinno być karalne.
O rrany!
Wy po 2 dniach Świąt nadal możecie gadać o jedzeniu??!:shock:
...jeju...czemu kazdy swieta kojarzy z obżeraniem się na maxa? A gdzie rodzinna atmosfera, "spacer" czy inne ciekawe czynnosci ;) ?
Nooo, ja też nie wiem...:)
Niektórzy, jak widzę, spędzili tu nawet kawałek wigilijnego wieczoru - nie wiem czy już po spacerze czy jeszcze przed?;)
enthropia
27-12-2011, 01:27
co w najmniejszym stopniu nie zmienia faktu, że do ciasta na pizzę - podobnie jak do chlebowego - mleka i jajek się nie dodaje.
Bardzo bym Cię prosił, abyś mimo wszystko postarał się odróżnić 'się nie dodaje' od 'ja nie dodaję'.
Bo wyjdzie na to, że osoba, która wystukała te literki nie istnieje.
O rrany!
Wy po 2 dniach Świąt nadal możecie gadać o jedzeniu??!:shock:
No ja właśnie robię się głodny. ;)
Bardzo bym Cię prosił, abyś mimo wszystko postarał się odróżnić 'się nie dodaje' od 'ja nie dodaję'.
Bo wyjdzie na to, że osoba, która wystukała te literki nie istnieje.
Mówiąc precyzyjnie - nie dodaję ja, autorzy kilkudziesięciu książek kucharskich które czytałem, gospodarze niezliczonych programów kulinarnych, które namiętnie oglądam, oraz wszystkie restauracje, które odwiedziłem lub zamawiałem w nich pizzę telefonicznie ;)
enthropia
27-12-2011, 02:00
Mówiąc precyzyjnie - nie dodaję ja, autorzy kilkudziesięciu książek kucharskich które czytałem, gospodarze niezliczonych programów kulinarnych, które namiętnie oglądam, oraz wszystkie restauracje, które odwiedziłem lub zamawiałem w nich pizzę telefonicznie ;)
Naprawdę przeczytałeś w życiu kilkadziesiąt książek kucharskich z przepisami z pizzą?
Naprawdę obejrzałeś niezliczone ilości kulinarnych programów telewizyjnych, w których uczą przygotowywać pizzę?
Naprawdę pytasz kucharza czy pizzera jak przygotowuje pizzę, i oni wszyscy naprawdę zdradzają Ci swoje przepisy?
No, jeśli tak, to gratuluję siły przebicia i cierpliwości.
Tylko kiedy Ty zdjęcia robisz? :D
I mówiąc także precyzyjnie, ja mleko i jajko dodaję, nie tylko do ciasta na pizzę, bo tak nauczyła mnie mama, a ją jej mama, i nie potrzebuję do tego rady ani jednego kucharza, ani trzech minut programu w TV i ani jednej kartki z książki kucharskiej.
Ważne, że smakuje. Nie tylko mnie. ;)
Panowie...spokojnie...proponuję, abyście rozwiązali swój spór jak na mężczyzn przystało i....
poszli do kuchni, upichcili i przysłali kawaleczek pizzy do mnie :mrgreen: :mrgreen: Ocenie :D
enthropia
27-12-2011, 02:14
TMB, ja jestem nadzwyczaj spokojny.
Jak będziesz kiedyś w moich okolicach - zapraszam, ugoszczę. :)
Idę w kimę, jutro trza wstać, budować nowy, lepszy świat. Ehhh.
Od czasu, gdy przestałem regularnie fotografować komercyjnie robię zdjęcia już tylko od wielkiego dzwonu.
W większości książek kucharskich jest przepis na pizzę.
Ponieważ inne programy telewizyjne nudzą mnie śmiertelnie, oglądam głównie kulinarne - temat pizzy przewija się w nich może niezbyt często, ale się przewija.
W restauracji nie muszę o nic pytać - różnica między ciastem z jajkami/mlekiem i bez jest se mimo wszystko jakby nieco rzucająca się w oczy...
enthropia
27-12-2011, 02:23
W restauracji nie muszę o nic pytać - różnica między ciastem z jajkami/mlekiem i bez jest se mimo wszystko jakby nieco rzucająca się w oczy...
Zaraz zaraz, chwilunia. Czyli gdzieś jednak to jajko i mleko dodają, skoro znasz różnicę, i potrafisz ją zauważyć, mimo tego że:
Mówiąc precyzyjnie - nie dodaję ja, autorzy kilkudziesięciu książek kucharskich które czytałem, gospodarze niezliczonych programów kulinarnych, które namiętnie oglądam, oraz wszystkie restauracje, które odwiedziłem lub zamawiałem w nich pizzę telefonicznie ;)
:D
Zaraz zaraz, chwilunia. Czyli gdzieś jednak to jajko i mleko dodają, skoro znasz różnicę, i potrafisz ją zauważyć
To już jakby ustaliliśmy, że do niezliczonych ciast dodaje się jajko i mleko, ja tego bynajmniej nie neguję. Pizzę na jajkach jadłem, bo np. gosposia moich rodziców rąbie jaja do ciasta na domową pizzę, nie jest to dla mnie nic nowego.
Różnica jest jednak - delikatnie mówiąc - wyraźna, wystarczy np. kupić na śniadanie brioszkę i kajzerkę by to sobie w najprostszy sposób zwizualizować.
Kasandra
27-12-2011, 08:49
ooo, kolega z Bartoszyc;) To jak bedziesz miał kamień szamotowy daj znac ;)
A ja jestem z Olsztyna, może jakieś pizza party zrobimy;-)))
Stach2008
27-12-2011, 08:50
Pilon podał dobry przepis na ciasto. Piec, termoobieg i temperatura są bardzo istotne. Bez kilku prób i poznania pieca się nie obędzie. Poniżej domowa pizza taka, jaką lubię;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/12/_DSC6726-1.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-t1BSU2nYPEs/TmkI4hOALbI/AAAAAAAAFmI/2k4DHcm2Zds/s875/_DSC6726.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/12/_DSC6736-1.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-JvKc9n-SSQ4/TmkI2kMA7zI/AAAAAAAAFmE/S6cs-d2pxlg/s875/_DSC6736.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/12/_DSC6746-1.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-69Vm5ilcTzM/TmkJBAy6lNI/AAAAAAAAFmQ/gI3mwYKDg5Y/s875/_DSC6746.jpg)
ale sfajczyłeś szyneczkę :-) mimo to wygląda bardzo apetycznie :-)
hepihipi
27-12-2011, 08:53
Ech chłopaki nie bijta się :)
Moja matka tez daje jajko do ciasta na pizzę, ale to wtedy jest taka... pizza polska, domowa :)
Ja nie daję jajek do pizzy i nigdy nawet mi to przez myśl nie przeszło. Mam znajomą, która ma pizzerię i jak jej kiedyś powiedziałem, że ją zdradzam, bo sam zacząłem kręcić pizzę, to mi powiedziała, że jestem zdrajca i świntuch, a potem cichutko aby nikt nie usłyszał, dodała : "tylko nie dodawaj jajek do ciasta" :) co tylko mnie utwierdziło, ze nie powinno się ich do pizzy dodawać (aczkolwiek wiem, że niektórzy dodają).
Z tymi jajkami to tak samo jak z serem do pizzy. Jedni dają na wierzch a inni pod dodatki. Ja dodaję pod dodatki bo wtedy są one upieczone a nie uduszone, a kto daje na wierzch ? Pokłóćmy się teraz o to :)
Kasandra
27-12-2011, 08:55
a kto daje na wierzch ? Pokłóćmy się teraz o to :)
Ja;-)
to co na gołe klaty?;-)))))
hepihipi
27-12-2011, 08:58
No chyba trzeba będzie :)
To ja lecę po popcorn... tfu tfu... po pizzę :)
enthropia
27-12-2011, 12:51
gosposia moich rodziców rąbie jaja do ciasta na domową pizzę, nie jest to dla mnie nic nowego.
No to solidaryzuję się z ową gosposią, choć dla ścisłości, ja dodaję jajko, jedno.
Pozdrawiam, i idę zjadać resztki ze świąt.
Stach2008
27-12-2011, 13:10
Z tymi jajkami to tak samo jak z serem do pizzy. Jedni dają na wierzch a inni pod dodatki. Ja dodaję pod dodatki bo wtedy są one upieczone a nie uduszone, a kto daje na wierzch ? Pokłóćmy się teraz o to :)
oczywiście że na spód na sos :-) wtedy wszystko się na pizzy ładnie trzyma i nic nie spada, ale oczywiście na wierz też troszkę trzeba posypać, no bo jak to pizza bez sera na wierzchu? ;-) Ja na wierz sypię troszkę sera startego na tarce ale nie od razu tylko pod koniec pieczenia, żeby się nie wysuszył za bardzo.
to co na gołe klaty?;-)))))
Wprawdzie jak już (od wielkiego dzwonu) robię pizzę, to zwykle tylko pomidory, bazylia, oliwa, mozzarella (ew. dla syna trochę peperroni) więc nie mam tego dylematu - ale te obiecane gołe klaty brzmią interesująco :mrgreen:
[…] dla syna trochę peperroni
Nie wiem co to, ale brzmi jakoś podobnie do pepperoni. ;)
A Kasandra… widzę jakieś wyuzdane propozycje poświąteczne wysuwa. Zaraz znajdzie się grupka interlokutorów mających diametralnie różne zdanie od Ciebie -- trzeba będzie stanąć na wysokości zadania i obietnicę spełnić. :D
ale sfajczyłeś szyneczkę :-) mimo to wygląda bardzo apetycznie :-)
Tak jak pisałem liczy się piekarnik. W tym domu akurat miałem taki w którym nie można było wyłączyć termoobiegu i dopiero za kolejną próbą i zestawieniu blachy na niski poziom składniki z wierzchu nie przypalały się tak bardzo.
Istotne jest też, żeby pozwolić ciastu oddychać od spodu. Można piec na papierze, blasze z otworami, lub kratce ale po wyciągnięciu z piekarnika najlepiej odstawić tak, żeby mogło oddychać i nie pozwolić ciastu zaparować od spodu.
O przygotowaniu i proporcjach składników napisano już praktycznie wszystko. Pizza to wyjątkowo proste danie a patrząc na przepis można powiedzieć, że wręcz banalne, zupełnie jak sushi które również uwielbiam i przygotowuję. Diabeł tkwi jednak w szczegółach i przygotowanie dobrej pizzy wymaga wprawy i wielu prób;)
hepihipi
27-12-2011, 14:45
@Kasandra
Po pierwsze to dopiero zauważyłem, że masz żeński nick (oby to nie był tylko nick :)), więc tym bardziej idę na gołe klaty.
Po drugie to w Olsztynie jestem prawie codziennie, więc konfrontacja może być jak najbardziej realna :)
@Stach2008
Jak dasz odpowiedni ser, to dodatki pięknie się w niego wtopią i nic nie spada :)
@fushiro
Mam ten sam ból. Mam nowy piekarnik i wciąż się uczę :)
Wracając do szamotówki, to się zastanawiam, czy w budowlanym nie kupić cieniutkich cegiełek szamotowych i na tym nie spróbować. W końcu koszt będzie 10 razy mniejszy a według mnie efekt będzie taki sam :) Może ktoś tak już zrobił i może się wypowiedzieć ?
Kasandra
27-12-2011, 14:47
:-))))))))
Jestem przez Was głodna, chyba sobie w LIDLu kupię dziś pizzę i tez zjem, a co!;-)
...pierwsza klasa pizza :} ale ja tez musze sobie cuś pizzo-podobnego zrobić:D
hepihipi
27-12-2011, 14:51
Pizza z Lidla. A fuj.
A ja właśnie sobie zajadam odsmażane poświąteczne pierogi :) Mniam, mniam :p
pierogi dobre są jak świeżo wyjęte z wody ;) Za to barszczyk z uszkami to poezja :>
hepihipi
27-12-2011, 15:01
A właśnie przed pierogami wciągnąłem michę takiego barszczyku. A że uszek zostało dużo to się obżarłem :)
Co do pierogów to ja właśnie wolę odsmażane, tak samo jak odsmażane bez porównania są lepsze :
- pyzy z mięsem,
- kopytka,
- babka ziemniaczana
Ale to już OT i kończę z tym :)
Całe cafe jest jednym wielkim ot ;) :razz: ja wlasnie nie lubie przysmażanych, ja tam wole świeżutkie i jędrne ;)
Kasandra
27-12-2011, 15:03
to teraz drugi wątek: jak zrobić dobre ciasto do pierogów, to dopiero sztuka!
Ale jak to mówią - nie sztuką jest się zarobić, jeno zrobić, aby inni zrobili za Ciebie :D
to teraz drugi wątek: jak zrobić dobre ciasto do pierogów, to dopiero sztuka!
2 szklanki mąki
jajko
łyżka oleju
ciepła woda
pierogi dobre są jak świeżo wyjęte z wody ;
Infidel normalnie :)
Infidel normalnie :)
Oj tam oj tam ;)
Za dużo gadania tutaj, rozczyn już się ogrzewa :)
:)
Jak to powiedział Czarny...placek sliwkowy + pieczarki + szynka + ser :]
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/141/dsc0141bd.jpg/)
Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/412/dsc0143ws.jpg/)
Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)
A ja wlasnie czekam na pizze. A dokladniej na 3. Za 3 funty :) :) :)
Ale moze sie zbiore i zrobie na sylwestra cos z tych Waszych przepisow
3 za 3 funty czy 1 za 3 funty ;) ?
Właśnie zjadłem jeden kawałeczek (ten co na talerzu) i jestem przyjemnie nasycony :D
jackrabbit
27-12-2011, 18:09
A ja wlasnie czekam na pizze. A dokladniej na 3. Za 3 funty :) :) :)
Ale moze sie zbiore i zrobie na sylwestra cos z tych Waszych przepisow
chyba z tesco ;)
3 za 3 funty czyli 1 za funta. I nie z tesco tylko normalnie, z cziken szopu :) na grubym cieście
pewnie zrobiona z resztek po gościach...;) Dlatego taka tania....
:mrgreen:
Tania bo takie są ceny. I nie będę dramatyzował z tego powodu :mrgreen:
Rafał_Sz
27-12-2011, 19:04
Tania bo takie są ceny. I nie będę dramatyzował z tego powodu :mrgreen:
Pytam całkowicie poważnie. Jak oni zamykają budżet?
Pytam całkowicie poważnie. Jak oni zamykają budżet?
dobre pytanie :(
Pytam całkowicie poważnie. Jak oni zamykają budżet?
mają ciągle otwarty ;-)
photoaction
27-12-2011, 19:41
dobry piec = dobra pizza.
Rafał_Sz
27-12-2011, 19:42
dobry piec = dobra pizza.
Dobry aparat = dobre zdjęcie.
Tiaaa... ;)
Dobry aparat = dobre zdjęcie.
Tiaaa... ;)
Chwilunia Kochanienki ;)
Słaby aparat - słaba jakość zdjęc
Słaby piec - słabo wypieczona pizza
:mrgreen: :mrgreen:
dobry piec = dobra pizza.
znam pizzerię, która robi najlepsze placki w mieście ;-) a piec mają stary i kiepski
photoaction
27-12-2011, 21:19
Stary niekoniecznie oznacza kiepski. Mój kumpel ma pizzerie, jego słowa ;)
Pytam całkowicie poważnie. Jak oni zamykają budżet?
Nie jest to jedyna rzecz ktora sprzedaja :) A pizza nie jest duza. 7 cali, 4 kawalki, 3 skladniki do wyboru. Za 1 funta czy max 1.50 kupisz taka pizze praktycznie w kazdym popularnym cziken szopie. Niektorzy maja promocje i za 3 funty kupuje sie 3 takie wynalazki. I jest to calkiem smaczne jak za rownowartosc puszki Tyskiego :)
polecam film od 1:21 minuty ;-)
http://www.youtube.com/watch?v=m0nsOzyo1hw&feature=related
velaskez
28-12-2011, 02:38
Chodziem do Grimaldi's jak byłem w stanach. Mogę tylko polecić ;)
:)
Jak to powiedział Czarny...placek sliwkowy + pieczarki + szynka + ser :]
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/141/dsc0141bd.jpg/)
I ma rację, bo z pizzą, niestety, nie ma to za wiele wspólnego ;))
Stach2008
28-12-2011, 11:15
nie lubię takich olbrzymich boków samego ciasta na pizzy :-P
nie lubię takich olbrzymich boków samego ciasta na pizzy :-P
Jesli mowisz o moim wyrobie kulinarnym - fakt, nie wiedzialem jak sie ciasto zachowa, dlatego zostawilem, ale nast. razem na pewno je utnę ;)
3szklanki maki
1 szklanka mleka
25g drozdzy
szczypta soli i cukry - z przewaga soli
łyzka oleju
Przepis kolegi z Rzeszowa ;) Zrobilem rozczyn, potem ciasto, które wylądowało na 1h w lodówce. W miedzy czasie sos zrobiłem - cała główka czosnku poszła - mniam mniam :D
Wiesz co Ci/Wam powiem. W kuchni liczy się kreatywność i efekt końcowy - dla mnie to czy to pizza czy to nie pizza jest bez znaczenia. Ważne , że mi smakowało! :D
Wiesz co Ci/Wam powiem. W kuchni liczy się kreatywność i efekt końcowy - dla mnie to czy to pizza czy to nie pizza jest bez znaczenia. Ważne , że mi smakowało! :D
Nie chciałbym moralizować i przytruwać, ale moja delikatna sugestia jest taka, by przed etapem kreatywności i efekciarstwa spróbować też klasyki. Powyższy wypiek to w zasadzie klasyczna "pizza po polsku", która jakoś niezmiennie wychodzi wszystkim wielbicielom "kreatywności i efektu końcowego" :D
W oryginale pizza to pomidory, mozzarella, bazylia, oliwa - smak tego dania opiera się na jakości niezwykle prostych składników, co zresztą jest charakterystyczne dla potraw wywodzących się z ubogiej kuchni chłopskiej. Makaraniarzowi robiącemu pierogi ruskie też pewnie wyszłyby ravioli z polentą i parmezanem - a potem biedak nie wiedziałby co traci ;)
W naszych realiach nie jest to potrawa prosta ani tania - dobrej jakości oliwa, pomidory, bazylia czy mozzarella są często nieosiągalne lub mają zaporową cenę, ale choć raz warto zaszaleć i zadać sobie trochę trudu w gromadzeniu odpowiednich składników.
Nie żebym był zdeklarowanym wrogiem placków z szynką, serem i pieczarkami - ale dla odmiany można czaem spróbować czegoś innego... ;)
dla mnie to czy to pizza czy to nie pizza jest bez znaczenia. Ważne , że mi smakowało! :D
Ale to wątek o pizzy :p
Nie żebym był zdeklarowanym wrogiem placków z szynką, serem i pieczarkami - ale dla odmiany można czaem spróbować czegoś innego... ;)
W szczególności że pizza to placek z dodatkami a nie dodatki na placku :)
podstawą jest ciasto i wbrew pozorom to najtrudniejsza w wykonaniu część pizzy. Zarówno jego struktura jak i konsystencja, zapach i smak muszą się mieścić w określonych ramach żeby to była pizza.
Warto zrezygnować z drożdży piekarniczych a użyć piwowarskich, te drożdże oprócz CO2 i alkoholu produkują również dużo estrów co dodaje ciekawych aromatów. Gdzieś zresztą doczytałem że drzewiej ciasto do pizzy robiło się na piwie (prawdziwe piwo zawiera żywe drożdże).
Jeśli nie chcemy kupować specjalnie drożdży piwowarskich, kupujemy butelczynę paulanera, 3/4 przelewamy do kufelka, ale nie tradycyjnie! tzn nie mieszamy drożdży z dna. Pozostałą w butelce 1/4 mieszamy intensywnie tak żeby zebrać całą gęstwę z dna butelki, wlewamy do pół szklanki ciepłej wody z łyżeczką cukru i odstawiamy na pół dnia celem namnożenia drożdży, opcjonalnie można rozpuścić dodatkowe 15g drożdży piekarniczych w pół szklance letniej wody z cukrem na wszelki wypadek.
Ciasto musi wyrastać w ciepłym zamknięte w szczelnym pojemniku coby nie obsychało.
Oczywiście żadnych dodatków typu mleko czy jajko do ciasta nie stosujemy.
Ostatnim razem robiłem wg sposobu z "kwestia smaku"; teraz zrobiłem "po polsku", następnym razem zrobię taką 100% Czornyj :D
Popróbuje, popróbuje...a robić będę tą co mi najlepiej smakowałą, toć to oto w tym chodzi, czyż nie ;) ?
Poza tym nie przesadzajmy ze składniki są drogie - 2 paczki fajek i ma się najlepsze składniki :) Jedynie o tej porze roku jest taki problem...ze świeżych pomidorów nie ma (a te co są to czyste azotany :] ), a w oleju nie posiadam :?
Stach2008
28-12-2011, 13:55
kto z Was umie tak wyrabiać ciasto na pizze? :)
http://www.youtube.com/watch?v=9ro0Jz_Wz4w&feature=related
bo ja nie umiem :(
ale to chyba zalezy od ciasta..jakoś specjalnie zrobione czy cus..
Stach2008
28-12-2011, 14:01
Zauważyłem że te przepisy których używamy nie pozwalają na wyrobienie tak bardzo elastycznego ciasta jak widać na podobnych filmach - takiego do kręcenia ;)
no właśnie o tym mówie ;)
kto z Was umie tak wyrabiać ciasto na pizze? :)
http://www.youtube.com/watch?v=9ro0Jz_Wz4w&feature=related
bo ja nie umiem :(
Ja na szczęście też tak nie umiem. Tu znajdziesz wszystkie istotne informacje odnośnie wyrabiania ciasta:
http://www.youtube.com/watch?v=C2C6v9mGuR0
Boryszuk
28-12-2011, 14:55
To nie jest wbrew pozorom aż tak trudne- wiem, bo sam podrzucałem placki w pizzerii ;) Ozywiście nie do aż takiego stopnia bo nie było takiej potrzeby.
Mały offtopic ;) Naleśniki z ciasta gofrowego ;) (bo gofrownica się zepsuła ;D ) Z zurawiną pychota...
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/607/dsc015601.jpg/)
Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/847/dsc015501.jpg/)
Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)
aby nam wątek nie padł ;-) to zrobiłem dzisiaj pizzę z pomidorem i oliwkami [ exif zachowałem ;-) ]
http://i39.tinypic.com/amv043.jpg
źródło (http://i39.tinypic.com/amv043.jpg)
misiobudrysio
02-01-2012, 00:42
wydrukuje zonie dane z exifu to mi jutro taką zrobi
wydrukuje zonie dane z exifu to mi jutro taką zrobi
na podstawie exifa to Ci conajwyzej fotke pizzy poda na talerzu ;)
Ciasto na pizzę jakie robiłem w restauracji (przepis szefa z Austrii, nie z Włoch), bardzo dobre i dosyć przewidywalne w powtórzeniach (na średnio-dużą pizzę, około 35-40 cm):
3 szklanki mąki, ewentualnie podsypka do 3 i 1/3, zależnie od tego jak pracują drożdże
1 szklanka wody
1/2 kostki drożdży
4 łyżki stołowe oliwy z oliwek extra virgin
trochę soli (powiedzmy że spory czubek łyżeczki herbacianej)
Wszystko przesiać, wymieszać, skruszyć drożdże, dodać wody i voila ;)
Kuba… rozumiem, że to przepis na ciasto, nazwijmy to lejące, tak?
I druga kwestia, nie rozpuszczasz drożdży w ciepłej wodzie z łyżeczką cukru, tylko wszystkie składniki razem sru do miski?
login_87
03-01-2012, 20:00
Mały offtopic ;) Naleśniki z ciasta gofrowego ;) (bo gofrownica się zepsuła ;D ) Z zurawiną pychota...
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/607/dsc015601.jpg/)
Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/847/dsc015501.jpg/)
Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)
Apropo zurawiny... kupilem dzisiaj zurawinowego Redsa (http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2011/10/029d95ae8d2a157f1d56772e218accc3.png?1319661419).. ..
Kuba… rozumiem, że to przepis na ciasto, nazwijmy to lejące, tak?
I druga kwestia, nie rozpuszczasz drożdży w ciepłej wodzie z łyżeczką cukru, tylko wszystkie składniki razem sru do miski?
tak też robiłem, teraz już nie ;) Ciasto wtedy jest zupełnie inne. twarde,
tak też robiłem, teraz już nie ;) Ciasto wtedy jest zupełnie inne. twarde,
Znaczy jak robiłeś? Najpierw rozpuszczałeś drożdże ze szczyptą cukru w garnuszku i dopiero potem dodawałeś do mąki czy mieszałeś wszystko jak leci? :)
A jak robisz teraz?
PS
Same pytania. :D
Niby zielony, wszechwiedzący a tu zonk....;)
Ongiś wrzucałem wszystko jak leci, teraz już robie zaczyn (na mleku/wodzie - jak leci ) :) i ciasto jest delikatne ( w dotyku przynajmniej)
I zrobiłem typowo włoską :D
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/440/dsc0168mi.jpg/)
Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)
Świetna jest! Ciasto, smak :) :) tylko wiecej listów bazyli dam
Kuba… rozumiem, że to przepis na ciasto, nazwijmy to lejące, tak?
I druga kwestia, nie rozpuszczasz drożdży w ciepłej wodzie z łyżeczką cukru, tylko wszystkie składniki razem sru do miski?
Nie wiem co masz na myśli jako lejące... Jeśli chodzi o to, że nie robi się maca, tylko placek jest elastyczny po upieczniu, to tak.
Wszystko sru do michy, nic nie rozpuszczam. Zarabiam ciasto w kulkę, ledwo daję ruszyć drożdżom i hop ma blachę. Jeśli przy tej ilości składników da sie ciastu za długo postać, to zrobi się ilość na 2-3 pizze albo materac z IKEI. ;)
Ps. przepraszam za zwłokę - jakoś mi umknęło to pytanie :)
I zrobiłem typowo włoską :D
Świetna jest! Ciasto, smak :) :) tylko wiecej listów bazyli dam
Według którego przepisu? Bo jutro mam w planach też pizze zrobić :)
Megazordon
14-01-2012, 20:38
Jarku, ja zrobiłem według tego, który pojawił się mniej więcej na początku wątku (tylko trochę składniki pozmieniałem) i muszę przyznać, że wyszło świetnie.
http://forum.purepc.pl/Kulinaria-f51/Pizza-By-Rs-Krok-t208065.html
http://www.youtube.com/watch?v=C2C6v9mGuR0 wg tego :) Tylko pamietaj, aby 2x odłożyć do rośnięcia.
I mnie dzisiaaj naszło i na obiadek była pizza:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/01/small0002-1.jpg
źródło (https://lh5.googleusercontent.com/-0aG04M1dKfY/TxMhEgGvZCI/AAAAAAAABYQ/OQmJa6vjjZw/s720/small0002.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/01/small0003-1.jpg
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/-0dWOP9UNmY4/TxMhEhixlQI/AAAAAAAABYU/OeraL3rcBu4/s480/small0003.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/01/small0004-1.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-sGpu5xrs8zI/TxMhF7L9tbI/AAAAAAAABYk/BQwvTUp6dew/s720/small0004.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/01/small0005-1.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-0LMwa_fClWc/TxMhGM6UcYI/AAAAAAAABYs/DRAMKYcaodk/s720/small0005.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/01/small0001-1.jpg
źródło (https://lh5.googleusercontent.com/-KsYqQThAUWg/TxMhEG05t_I/AAAAAAAABYM/C2WE1-43ugw/s720/small0001.jpg)
No i my dziś pizzujemy... rozgrzeszeni 6 km spacerem i 40 minutami na orbitreku ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://moimdaniem.pl/wp-content/uploads/2011/10/pizza5.jpg)
Nie czytałem całego wątku i nie wiem czy było ale zamiast wody daje piwo, ładnie ciasto na nim rośnie :)
ale jakie piwo? i całe piwo? czy tylko osad z dna?
ale jakie piwo? i całe piwo? czy tylko osad z dna?
To co mam pod ręką dębowe mocne, żubra itp z tych lepszych gatunkowych.
Ale drozdze dajesz? dodatkowo tak?
To co mam pod ręką dębowe mocne, żubra itp z tych lepszych gatunkowych.
Z całym szacunkiem ale to NIE jest piwo :) tylko gazowany napój alkoholizowany o posmaku piwnym :)
Ale drozdze dajesz? dodatkowo tak?
Ja, jeśli używam swojego pszeniczniaka to właściwie sama gęstwa z dna butelki wystarczy, w przypadku produkcyjnych (np. Paulaner) raczej trzeba dodać piekarniczych.
Pseudo-piwa (żywiec, tyskie itp) NIE zawierają drożdży więc są bezużyteczne. Smaku też nie mają więc po co to lać.
Pseudo-piwa (żywiec, tyskie itp) NIE zawierają drożdży więc są bezużyteczne. Smaku też nie mają więc po co to lać.
Można lać. Do umywalki. ;)
Odkopuję :D
91856
Znużony od dłuższego czasu smakiem i średnią jakością pizzy naszych krajowych franczyzowych sieci wreszcie kupiłem dzisiaj piecyk - G3 Ferrari G10204. Wiem, nie jest to Diavola czy inny wysokopółkowy przedmiot.
Na początek nie będę zmieniać kamienia na Biscotto (używa ktoś? Duża różnica względem szamotowego?), bo zapał może szybko minąć po regularnym robieniu ciasta :)
Macie dobry przepis na ciasto?
Mąka tylko caputo? Kiedyś chyba widziałem w Lydlu, ale ostanio jej chyba już nie ma. Widzę jednak, że jest na amazonie za 7,64/kg.
Semolina - konieczność, aby pizza nie przywierała?
1 kg mąki 00, nie musi być caputo, ale też jest dobra
650g wody zimnej
30g soli
2g drożdży w kostce
30ml oliwy z oliwek
Wyrabiamy, wkładamy do lodówki, kolejnego dnia znowu wyrabiamy, i tak co najmniej 3 dni.
4 dnia formuje kulki i na noc do lodówki.
Z tego przepisu ma wyjść 6 placków.
Semolina się przyda do końcowej fazy, placek łatwiej zjeżdża z łopaty.
Pomidory konieczne san Marzano lub pelatti, i mozzarella fior di latte.
Ja od lat kupuję te produkty na alledrogo, mam swój ulubiony sklep.
Piec mam zwykły czerwony ariette bez ulepszeń, a po kilku próbach pizza wychodzi fantastyczna, u mnie jest zakaz zamawiania odkąd nabrałem wprawy, rodzina nie chce jeść gotowców;)
Serio robisz za 10zł pizze która jest lepsza od 99% kupnych.
I kupuję sobie plastikowy pojemnik na ciasto z przykrywką.
https://allegro.pl/oferta/pojemnik-na-dojrzewajace-ciasto-do-pizzy-pudelko-400x300x100-mm-technica-15371607954
Wysłane z mojego SM-S928B przy użyciu Tapatalka
1 kg mąki 00, nie musi być caputo, ale też jest dobra
650g wody zimnej
30g soli
2g drożdży w kostce
30ml oliwy z oliwek
Wyrabiamy, wkładamy do lodówki, kolejnego dnia znowu wyrabiamy, i tak co najmniej 3 dni.
4 dnia formuje kulki i na noc do lodówki.
Z tego przepisu ma wyjść 6 placków.
Semolina się przyda do końcowej fazy, placek łatwiej zjeżdża z łopaty.
Pomidory konieczne san Marzano lub pelatti, i mozzarella fior di latte.
Ja od lat kupuję te produkty na alledrogo, mam swój ulubiony sklep.
Piec mam zwykły czerwony ariette bez ulepszeń, a po kilku próbach pizza wychodzi fantastyczna, u mnie jest zakaz zamawiania odkąd nabrałem wprawy, rodzina nie chce jeść gotowców;)
Serio robisz za 10zł pizze która jest lepsza od 99% kupnych.
I kupuję sobie plastikowy pojemnik na ciasto z przykrywką.
https://allegro.pl/oferta/pojemnik-na-dojrzewajace-ciasto-do-pizzy-pudelko-400x300x100-mm-technica-15371607954
Wysłane z mojego SM-S928B przy użyciu Tapatalka
Dzięki wielkie za podzielenie się swoim doświadczeniem. Bardzo cenne wskazówki.
Ja już od dłuższego czasu planowałem kupić tego ariette, bo cena jest niska i warto spróbować. Pewnie dalej bym "kupował", ale trafił się ten Ferrari za 629zł na amazonie, więc już kupiłem.
Biorę się za poszukiwanie składników.
Do tego pojemnika wchodzi akurat 6 kulek I mieści się w lodówce, tylko nie zapomnij dokupić pokrywki, bo nie ma w zestawie,
Jakaś fajna metalowa łopata też się przyda.
U mnie niezbędna jest jeszce szpachelka do wyciągania ciasta i przekładania na łopatkę.
Ta jest fajna bo ciasto się nie klei ;)
Ale to już kolejny krok choroby na którą masz szansę zapaść :)
https://allegro.pl/oferta/szpachelka-gietka-polimerowa-do-ciasta-pizzy-gi-metal-duza-12-cm-ebook-16860456445
Wysłane z mojego SM-S928B przy użyciu Tapatalka
Jak kolega wyżej, potwierdzę daje radę ta czerwona machina Ariete :) U nas konkretniej ARIETE 909.
Synu to obsługuje jako specjalista :) Parę przepisów na ciasto próbował - od takich gdzie faktycznie musi leżeć trochę czasu ciasto aż po jakieś błyskawiczne (od teściowej). Składniki bez cudowania, co się pod rękę nawinie i pasuje. I wszystkim w domu smakuje :)
Jak kolega wyżej, potwierdzę daje radę ta czerwona machina Ariete :) U nas konkretniej ARIETE 909.
Synu to obsługuje jako specjalista :) Parę przepisów na ciasto próbował - od takich gdzie faktycznie musi leżeć trochę czasu ciasto aż po jakieś błyskawiczne (od teściowej). Składniki bez cudowania, co się pod rękę nawinie i pasuje. I wszystkim w domu smakuje :)To ja jednak mam zboczenie na punkcie ciasta i uważam że to jest klucz do dobrej pizzy. Dlatego zagniatam, przekładam, zagniatam, i trzymam 4-5 dni w lodówce.
Ja czuję różnicę między takim kilku dniowym ciastem a plackiem na szybko;)
Może dlatego że najbardziej lubię klasyczna Neapolitanę i tu składniki oraz ciasto muszą być najlepsze :)
Wysłane z mojego SM-S928B przy użyciu Tapatalka
jarek76, pierwsze podejście miałem średnie - w smaku wyszła dobra, ale mało miała wspólnego z okręgiem, do tego brzegi robiłem za grube. Dodatkowo przy trzeciej ciasto przykleiło mi się do łopaty i przy zrzucaniu do piecyka wszystko spadło na kamień :mrgreen: Chrzest przeszedłem.
Dzisiaj miałem drugie podejście. Ciasto po porcjowaniu schowałem w woreczki i dopiero do pojemnika, mam też już sposób na to, aby rozciągnąć je na te ~30cm. Podsypuję też większą ilością semoliny i nic się już nie przykleja, minus taki, że ta semolina z czasem spala się w piecyku, muszę ją jakoś wygarniać.
Zrobiłem też dzisiaj jedną z chorizo. Mi smakowało i to bardzo.
Ja robię jutro, dam jakieś zdjęcia z tego co mnie wychodzi.
Ja też daje więcej semoliny a nadmiar usuwam pędzelkiem po wypieczeniu pizzy.
Początki są trudne, ale przepis masz dobry, trochę wprawy i będzie sztos!
Wysłane z mojego SM-S928B przy użyciu Tapatalka
Cały proces od ciasta do pizzy
Ja na początku robię mniejszą pizzę, dopiero na łopacie rozciągam I nadaję kształt.
9217192172921739217492175
Wysłane z mojego SM-S928B przy użyciu Tapatalka
lukasz_kk
07-12-2025, 22:05
Fotek ostatnich wypieków nie mam, ale kiedyś (w zeszłym roku) wyszła mi taka:
92186
Przepisu używam tego: https://www.youtube.com/watch?v=G-jPoROGHGE ale proporcjonalnie zmniejszam ilość składników, żeby wyszły ~3 placki. Nie zawsze też mi się chce postępować dokładnie wedle przepisu, i czasami od zrobienia zaczynu do wyjęcia pizzy z piekarnika mija 4-5 godzin. Też wychodzi dobra :D Ale zgodzę się z jednym z poprzednich postów, że dobrze jest jak ciasto odleży z 2-3 dni w lodówce.
Nie mam pieca do pizzy, wypiekam sposobem z filmu w zwykłym piekarniku który nagrzewa się do 300 stopni.
Przy piekarnikach takich jak mój (do 250 st.cel) najbardziej sprawdza mi się funkcja: dolna płyta + grzanie termoobiegiem. Pizza jest na samym dole i piecze się około 7min 20s.
Przy połowie czasu obracam o 180 stopni bo od termoobiegu bardziej jedna strona łapie :-). Wg. mnie ważne, aby w termoobiegu było grzanie, a nie tylko sam nadmuch.
Oczywiście temperatura ile fabryka dała...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.