vevernik
16-12-2011, 04:50
Nie wiem gdzie zamieścić taki temat ale chciałbym się podzielić kilkoma spostrzeżeniami na temat optyki m42 dla tych, którzy się wachają.
Ostatnio zapragnąłem zorganizować sobie paletę stałek m42. Nie chce tracić fortuny a ponad wykresy krzywych, testy w gazetach i dywagacje na temat autofocusa cenię sobie walory obrazotwórcze szkiełek.
Zacząłem od 135 2.8, padło na dość ryzykownego soligora, jako że mam sentyment do tej nazwy :)
Opinie w necie co do obiektywu były różne, podobnie jak ilość serii i losowość wykonania tych obiektywów.
Co do samego m42, niektórzy twierdzą, że sample prezentowane są w pomniejszeniu a 1:1 to jest kaszana. Coś mi jednak mówiło, że tak niekoniecznie musi być.
Dziś szkiełko dotarło i jestem zadowolony po pierwszych testach, chyba trafiłem na niezły egzemplarz, kilka fot testowych:
f11
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://gryziolki.pl/d70/2030m.jpg)
f2.8
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://gryziolki.pl/d70/2034m.jpg)
i cropy 1:1, jak widać nie taka kaszana, kitowy 18-70 raczej nie zrobi tego lepiej a tej ogniskowej nie posiada.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://gryziolki.pl/d70/2030c1.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://gryziolki.pl/d70/2030c2.jpg)
Te niebieskie refleksy to od monitora, nie aberacja, choć minimalna aberacja się pojawiła ;)
Różnica w pracy między adapterem z soczewką i bez dla mnie znikoma. Zdjęcia akurat bez a jak będę ostrzył na nieskończoność to raczej w świetle słonecznym i bez problemu będę mógł przysłonić o 2 podziałki.
Podzielę się tutaj jeszcze kilkoma refleksjami.
Wiele osób nie może się zdecydować na takie obiektywy ze względu na brak pomiaru światła czy autofocusa. zastanawiają się czy kupować z dendalionem...
Akurat moją puszką jest wysłużony d70 i nie mam żadnego ułatwienia ale po pierwszych wrażeniach już widzę jak się mniej więcej sprawy mają.
Ustawianie ostrości - przy obiektywie jasnym jak ten soligor to bajka. W ogóle nie mam problemu z ręcznym ustawieniem na oko i nie potrzebuję żadnego potwierdzenia ani klinu optycznego, wystarczy 2-3 sek regulacji i jest ok. Matówka d70 bardzo pomaga w ustawieniu, wyraźnie widać granicę.
Potwierdzenie działa ale nie korzystam bo jak cały AF działa trochę ułomnie, tzn. szukamy gdzie trafia krzyzyk, skupiamy się na diodzie, która mruga, nie zawsze mruga wtedy kiedy powinna itp.
Tymczasem ręcznie szukanie ostrości za pomocą wzroku jest dużo fajniejsze ponieważ nie przeszkadza w procesie twórczym jakim jest komponowanie kadru.
Nie musimy nigdzie trafiać krzyżykiem, bać się, że coś nie ma kontrastowych punktów na powierzchni itp. tylko skupiamy się na ustawianiu ostrości na interesujący nas obiekt. Po latach przyzwyczajenia do AF taka zabawa to tylko frajda.
Naświetlanie. No niestety musze z reguły zrobić ok 2-3 klatki żeby dojść do prawidłowych ekspozycji ale tutaj znowu miła niespodzianka z punktu widzenia wynikowej fotografii.
Teraz bardziej skupiam się na histogramie i dążę do lepszego naświetlania. Tak długo pracuję az osiągnę ideał co z automatyką wychodzi ale jak wiadomo nie zawsze. Chyba za bardzo ufałem superskomputeryzowanego systemowi nikona i przez to wiele fotek było niedoświetlonych itp. a ja nie wyrobiłem sobie nawyku sprawdzania histogramu, tutaj muszę :)
Widzę, że z m42 trzeba poprostu dojść do ideału z fotką więc dla fotografii to tylko lepiej :)
Kilka słów o niższości m42 :)
Są ludzie, którzy twierdzą, że lepiej dać sobie spokój ze starymi szkłami i kupić coś z chipem. Nie podzielam tych pogladów do końca.
Np. kiedyś miałem sigmę 70-300 APO. Był to wtedy bardzo chwalony obiektyw po kilku tys. zdjęć sigma poszła w inne ręce bo nie wytrzymałem badziewia jakie oferowała. Mydło straszne, ciemna, nieuzyteczna, konstrukcja słaba, zoom, który do niczego w fotografi nie służył. W formacie DX ogniskowa 300 (450) to jakiś kolosalnie niepotrzebny i nie użyteczny przy takich światłach 5,6 kosmos. Przy 5,6 trzeba mieć 1/500 sek żeby zrobić nieporuszone zdjęcie i pytanie ile razy się takie coś przyda i czy zdążymy to założyć na bagnet?
Takie obiektywy są i dzisiaj, i kosztują po 1000 zł i więcej. Są tacy którzy twierdzą, ze m42 to ślepa uliczka i lepiej kupić coś takiego z chipem. Chip w obiektywie to najbardziej bzdurny argument, nie robi on fotografii tylko poprawia ergonomię a to się ma tak sobie do wyniku pracy bo fotografia to nie szuflowanie węgla. Moim zdaniem lepiej kupić parę dobrych szkieł m42 niż takie tanie zoomy.
Reasumując jeśli nie jesteśmy reporterami tylko bawimy się fotografią to m42 może być całkiem miłą alternatywą w przypadku obiektywów dłuższych niż 35mm. Niewiarygodnie tanio dostaje się szkiełko o naprawdę sporych możliwościach, przy fotografowaniu trzeba się trochę bardziej skupić, popracować ale to sama przyjemność. Wyniki mogą być kuszące bo takiej plastyki nie mają kitowe plastikowe zoomy. Oczywiście trzeba mieć podstawowe umiejętności fotograficzne ;)
Moje następne body to będzie d7000 i może wtedy odszczekam to co napisałem bo pewnie poprawi się komfort użytkowania takich szkiełek i zacznę używać pomiaru światłą :) tymczasem zapoluję na kolejny super obiektyw za śmieszną kasę na który mam chrapkę :D
Ostatnio zapragnąłem zorganizować sobie paletę stałek m42. Nie chce tracić fortuny a ponad wykresy krzywych, testy w gazetach i dywagacje na temat autofocusa cenię sobie walory obrazotwórcze szkiełek.
Zacząłem od 135 2.8, padło na dość ryzykownego soligora, jako że mam sentyment do tej nazwy :)
Opinie w necie co do obiektywu były różne, podobnie jak ilość serii i losowość wykonania tych obiektywów.
Co do samego m42, niektórzy twierdzą, że sample prezentowane są w pomniejszeniu a 1:1 to jest kaszana. Coś mi jednak mówiło, że tak niekoniecznie musi być.
Dziś szkiełko dotarło i jestem zadowolony po pierwszych testach, chyba trafiłem na niezły egzemplarz, kilka fot testowych:
f11
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://gryziolki.pl/d70/2030m.jpg)
f2.8
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://gryziolki.pl/d70/2034m.jpg)
i cropy 1:1, jak widać nie taka kaszana, kitowy 18-70 raczej nie zrobi tego lepiej a tej ogniskowej nie posiada.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://gryziolki.pl/d70/2030c1.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://gryziolki.pl/d70/2030c2.jpg)
Te niebieskie refleksy to od monitora, nie aberacja, choć minimalna aberacja się pojawiła ;)
Różnica w pracy między adapterem z soczewką i bez dla mnie znikoma. Zdjęcia akurat bez a jak będę ostrzył na nieskończoność to raczej w świetle słonecznym i bez problemu będę mógł przysłonić o 2 podziałki.
Podzielę się tutaj jeszcze kilkoma refleksjami.
Wiele osób nie może się zdecydować na takie obiektywy ze względu na brak pomiaru światła czy autofocusa. zastanawiają się czy kupować z dendalionem...
Akurat moją puszką jest wysłużony d70 i nie mam żadnego ułatwienia ale po pierwszych wrażeniach już widzę jak się mniej więcej sprawy mają.
Ustawianie ostrości - przy obiektywie jasnym jak ten soligor to bajka. W ogóle nie mam problemu z ręcznym ustawieniem na oko i nie potrzebuję żadnego potwierdzenia ani klinu optycznego, wystarczy 2-3 sek regulacji i jest ok. Matówka d70 bardzo pomaga w ustawieniu, wyraźnie widać granicę.
Potwierdzenie działa ale nie korzystam bo jak cały AF działa trochę ułomnie, tzn. szukamy gdzie trafia krzyzyk, skupiamy się na diodzie, która mruga, nie zawsze mruga wtedy kiedy powinna itp.
Tymczasem ręcznie szukanie ostrości za pomocą wzroku jest dużo fajniejsze ponieważ nie przeszkadza w procesie twórczym jakim jest komponowanie kadru.
Nie musimy nigdzie trafiać krzyżykiem, bać się, że coś nie ma kontrastowych punktów na powierzchni itp. tylko skupiamy się na ustawianiu ostrości na interesujący nas obiekt. Po latach przyzwyczajenia do AF taka zabawa to tylko frajda.
Naświetlanie. No niestety musze z reguły zrobić ok 2-3 klatki żeby dojść do prawidłowych ekspozycji ale tutaj znowu miła niespodzianka z punktu widzenia wynikowej fotografii.
Teraz bardziej skupiam się na histogramie i dążę do lepszego naświetlania. Tak długo pracuję az osiągnę ideał co z automatyką wychodzi ale jak wiadomo nie zawsze. Chyba za bardzo ufałem superskomputeryzowanego systemowi nikona i przez to wiele fotek było niedoświetlonych itp. a ja nie wyrobiłem sobie nawyku sprawdzania histogramu, tutaj muszę :)
Widzę, że z m42 trzeba poprostu dojść do ideału z fotką więc dla fotografii to tylko lepiej :)
Kilka słów o niższości m42 :)
Są ludzie, którzy twierdzą, że lepiej dać sobie spokój ze starymi szkłami i kupić coś z chipem. Nie podzielam tych pogladów do końca.
Np. kiedyś miałem sigmę 70-300 APO. Był to wtedy bardzo chwalony obiektyw po kilku tys. zdjęć sigma poszła w inne ręce bo nie wytrzymałem badziewia jakie oferowała. Mydło straszne, ciemna, nieuzyteczna, konstrukcja słaba, zoom, który do niczego w fotografi nie służył. W formacie DX ogniskowa 300 (450) to jakiś kolosalnie niepotrzebny i nie użyteczny przy takich światłach 5,6 kosmos. Przy 5,6 trzeba mieć 1/500 sek żeby zrobić nieporuszone zdjęcie i pytanie ile razy się takie coś przyda i czy zdążymy to założyć na bagnet?
Takie obiektywy są i dzisiaj, i kosztują po 1000 zł i więcej. Są tacy którzy twierdzą, ze m42 to ślepa uliczka i lepiej kupić coś takiego z chipem. Chip w obiektywie to najbardziej bzdurny argument, nie robi on fotografii tylko poprawia ergonomię a to się ma tak sobie do wyniku pracy bo fotografia to nie szuflowanie węgla. Moim zdaniem lepiej kupić parę dobrych szkieł m42 niż takie tanie zoomy.
Reasumując jeśli nie jesteśmy reporterami tylko bawimy się fotografią to m42 może być całkiem miłą alternatywą w przypadku obiektywów dłuższych niż 35mm. Niewiarygodnie tanio dostaje się szkiełko o naprawdę sporych możliwościach, przy fotografowaniu trzeba się trochę bardziej skupić, popracować ale to sama przyjemność. Wyniki mogą być kuszące bo takiej plastyki nie mają kitowe plastikowe zoomy. Oczywiście trzeba mieć podstawowe umiejętności fotograficzne ;)
Moje następne body to będzie d7000 i może wtedy odszczekam to co napisałem bo pewnie poprawi się komfort użytkowania takich szkiełek i zacznę używać pomiaru światłą :) tymczasem zapoluję na kolejny super obiektyw za śmieszną kasę na który mam chrapkę :D