PDA

Zobacz pełną wersję : Prośba o pomoc w wycenie.



martin204
15-12-2011, 15:02
Witam
Proszę o pomoc w wycenie fotografii produktów dla jednej z sieci handlowych (NOMI) około 30000 szt... począwszy od farb skończywszy na drzwiach, wannach itp.... czyli wszystko co w markecie... sesje mają być robione na terenie NOMI jednego ze sklepów .... zdjęcia mają być małe jako ikonki do katalogów, bez szparowania, tylko opisany w tytule nr katalogowy produktu... Termin realizacji 3 miesiące...
Po rozmowach wstępnych mam wycenić koszt jednego zdjęcia (bez względu na rodzaj produktu) jeden produkt - jedno ujęcie.
Produkt ma być na białym tle...
Bardzo proszę o sugestje... może ktoś już robił podobne zlecenie i pomoże w wycenie ... nie chcę wyskoczyć z ceną jak Filip z.....
Z góry dziękuję
Pozdrawiam

credka
15-12-2011, 15:54
Czekaj, moment... czegoś nie bardzo rozumiem:
"sesje mają być robione na terenie NOMI jednego ze sklepów .... bez szparowania, tylko opisany w tytule nr katalogowy produktu..."
"Produkt ma być na białym tle..."
Czyli masz zrobić od razu gotową fotkę na białym tle, ale z cieniami? Czy oczekują zdjęcia tak oświetlonego, by tło samo zrobiło się białe, żeby nikt nie musiał siedzieć przy obróbce? Pytam poważnie, mając na myśli pomysły moich klientów, a wiemy że oba rodzaje zdjęć zajmują inny czas pracy. Na ich stronie większość zdjęć jest jednak na tle izolowanym (skrót myślowy).

Co do pytania o wycenę - inaczej liczyłabym zdjęcie robione w studio, na białym tle, a inaczej rzeczy typu wanna, drzwi, a nie daj panie prysznice z kafelkami... Dość duża tu różnorodność produktów (gabaryty, przygotowanie do sesji, itd)...
W takiej sytuacji proponowałabym liczyć nie za zdjęcie, a za czas pracy, bo kilka ładnych tygodni pewnie tam posiedzisz (30k szt.) :)

Krzysiek B
15-12-2011, 15:56
Pierwsza myśl to złotówka netto za zdjęcie.
Po przeanalizowaniu kosztów takich jak amortyzacja sprzętu.
Zużycie body, koszt użycia lamp (zużycie palnika), koszt dojazdu na zdjęcia.
Czas przygotowania.
Noszenie lub przestawianie tych rzeczy.
Poświęcony czas oceniam, ze złotówka netto za ujęcie to jest dobra cena zarówno dla Ciebie jak i dla nich.
Znając życie ktoś zaraz napisze, że to dużo za trzy miesiące pracy i eksploatację sprzętu ;)

credka
15-12-2011, 16:09
Poświęcony czas oceniam, ze złotówka netto za ujęcie to jest dobra cena zarówno dla Ciebie jak i dla nich.
Żartujesz, czy tak na poważnie? :| Zgodzę się z jednym - ta cena jest dobra dla klienta... a Martin ma robotę w kieszeni.

Martin, czy możesz pokazać swoje dotychczasowe efekty produktowej? Może faktycznie 1 zł okaże się właściwą ceną, o ile klient nie będzie miał większych wymagań.

Krzysiek B
15-12-2011, 16:27
Nie żartuję.
Taka praca warta jest oczywiście więcej ale przy dzisiejszym stanie rynku i nasyceniem amatorów robiących za grosze myślę, że i z tą złotówką będzie problem.
I nie byłbym taki pewny czy za taka kwotę zlecenie jest już w kieszeni.

credka
15-12-2011, 16:48
Masz rację. Jakby Martin wyrabiał się 1 zdjęcie w minutę (bez przerwy), a pracowałby po 10h dziennie/7 dni w tygodniu, to 30.000sztuk zrobi spokojnie w 2 miesiące. Trochę się nazasuwa, ale 30.000zł dostanie ;)

Z drugiej strony nierealne wydaje się zrobienie co minutę 1 udanego zdjęcia, ale nawet zakładając, że zrobi średnio 1foto/2minuty, to czas pracy podwajamy, czyli 4 miesiące = 30.000zł. Miesięczny zarobek 7.500zł. Nadal fajnie, pomijając ten zapieprz i koszta dodatkowe, które wcześniej wymieniłeś ;)

Pershing
15-12-2011, 16:59
Tu zgodzę się z Krzyśkiem. Przy tak zepsutym rynku foto a chyba szczególnie fotografii produktowej myślę że trudno będzie wynegocjować nawet tą złotówkę.
Założe się że przy negocjacjach padną argumenty ze strony zleceniodawcy, że za połowę tej kwoty to oni kupią lustrzankę + oswietlenie i zrobi to magazynier na etacie w przerwie na lunch :).
Przy tak dużym zamówieniu osobiście zgodziłbym się na złotówkę ale tylko na moich warunkach, czyli wygospodarują mi miejsce na zapleczu (magazynie) gdzie mógłbym zaimprowizować studio. magazynierzy wnoszą na plan wszystkie większe gabarytowo przedmioty i ustawiają zgodnie z moimi wskazówkami.
Tylko takie rozwiązanie daje szanse że będę napierdzielał w jpg i bez jakiejkolwiek obróbki. Wtedy te 30tyś netto byłoby ok.

credka
15-12-2011, 17:02
A widzisz, mi od razu przypomniał się klient, który żądał mojej pracy w trakcie otwarcia sklepu, czyli sytuacja taka, że wchodzisz z lampą/ami na sklep, między klientów, podkładasz białe coś (tło) i cykasz pilnując, czy wszystkie lampy jeszcze stoją, Twoje sprzęty w torbie jak i produkty do sfocenia się nie rozeszły, wszystko zostało (poprawnie) sfocone... itd . ;)

Jeśli miałabym pracować na Twoich warunkach, to nawet na te 7.500 miesięcznie mogę się zgodzić, ale za 8h pracy dziennie i jednak z przerwą, choćby krótką. Realny czas pracy przy ilości 30.000 sztuk prawdopodobnie dojdzie do pół roku albo i dłużej. Trzymając kciuki, by sprzęt w międzyczasie działał bez zarzutu.

A zaraz pewnie się okaże, że Martin się pomylił i chodziło o 3.000 sztuk, a nie 30k :p

marszull
15-12-2011, 17:07
T
Założe się że przy negocjacjach padną argumenty ze strony zleceniodawcy, że za połowę tej kwoty to oni kupią lustrzankę + oswietlenie i zrobi to magazynier na etacie w przerwie na lunch :).


No to niech kupuja i niech im to robi magazynier
myslicie ze przy takiej ilosc produktow
to trzeba z cena schodzic do zlotowki?
za chwile sie okaze ze warto zrobic zdkjecia za 10gr
i na dodatek sie to oplaca
Owszem moza nagocjowac jakies rabaty ale nie dajcie z siebie robic idiotow
czy tez nawet nie dajcie, tylko nie robcie z siebie

Pershing
15-12-2011, 17:10
Osobiście sobie nie wyobrażam innej formy pracy, a już napewno nie bieganie po sklepie. nawet za 100 tyś. To jest nie do ogarnięcia znając asortyment tego sklepu. raz że w takiej sytuacji 3 miesiące to mało, bo dochodzi obróbka, dwa napewno będą straty własne w sprzęcie, trzy produkt finalny ma być na poziomie bo się pod nim podpisuję a każda improwizacja między regałami oddala mnie od przyzwoitej jakości zdjęcia.

marszull to co zacytowałeś było raczej ironicznym stwierdzeniem, ale napewno nie abstrakcyjnym.

credka
15-12-2011, 17:17
za chwile sie okaze ze warto zrobic zdkjecia za 10gr
i na dodatek sie to oplaca
Kolega to chyba nie zna realiów? ;) Już tak jest i nawet się opłaca, na stockach, tylko że zdjęcie pobierane jest setki, tysiące razy, czyli za 1 foto wychodzi jakaś sumka... W jednorazowym sprzedaniu zdjęcia nie chciałabym takiej kwoty ;)

marszull
15-12-2011, 18:04
Kolega to chyba nie zna realiów? ;) Już tak jest i nawet się opłaca, na stockach, tylko że zdjęcie pobierane jest setki, tysiące razy, czyli za 1 foto wychodzi jakaś sumka... W jednorazowym sprzedaniu zdjęcia nie chciałabym takiej kwoty ;)

ja znam realia, tylko w tej chwili nie piszemy o stockach
ale konkretnym zleceniu


marszull to co zacytowałeś było raczej ironicznym stwierdzeniem, ale napewno nie abstrakcyjnym.

ale ja to napisalem jak najbardziej powaznie
zreszta w podobnym tonie juz mialem dwie rozmowy
i moja odpowiedz byla bardzo podobna do tego co napisalem

martin204
15-12-2011, 18:16
Żartujesz, czy tak na poważnie? :| Zgodzę się z jednym - ta cena jest dobra dla klienta... a Martin ma robotę w kieszeni.

Martin, czy możesz pokazać swoje dotychczasowe efekty produktowej? Może faktycznie 1 zł okaże się właściwą ceną, o ile klient nie będzie miał większych wymagań.

Witam ponownie...
Wklejam kilka zdjęć z sesji dla firmy Blachy Pruszyński (rynny) ...sesja na zewnątrz gotowy "daszek" i rynny
Fotki bez obróbki takie mam pod ręką... na domomy laptopie


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/859/133n.jpg/)

Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/706/dsc0611c.jpg/)

Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/21/dsc0620k.jpg/)

Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/815/dsc0633p.jpg/)

Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/835/dsc0639c.jpg/)

Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/851/dsc0696h.jpg/)

Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)


A i nie pomyliłem się jest to 30000 szt ( trzydzieści tysięcy sztuk) nie trzy tysiące...
Powiem szczerze że myślałem jakieś 3 zł za zdjęcie bo tak jak ktoś wcześniej napisał że trzeba by było pracować po 8-12 godzin bez przerwy a i tak nie ma pewności że zdążę ... jakby nie z mojej winy... a to produktu nie doniosą... a to akurat nie będzie wolnego magazyniera itp...
A i zdjęcia mają być w TIFF-ach nie JPG...
Tak czy inaczej spr. dać 3 zł zobaczymy ... albo człek zarobi ...albo wtopa...
Pozdrawiam

Krzysiek B
15-12-2011, 18:46
Pewnie, ze lepiej zrobić za 3zł niż za 1zł od zdjęcia.
Cenę 1zł podałem oceniając z własnej perspektywy, bo na tą chwile takie zlecenie za taką kasę było by dla mnie atrakcyjne.
Jeśli uda ci się wynegocjować 3zł to chwała ci za to, bo i stawka będzie godziwa, a i prace można sobie ułatwić zatrudniając kogoś do pomocy.

Szczerze życzę ci powodzenia i zalecam mimo wszystko elastyczność (w miarę zdrowego rozsądku) w negocjacjach ;)

jaroo1
15-12-2011, 19:08
To jakieś jaja sobie robicie potem dziwicię się że takie małe stawki są i nie szanują was...
a potem wypłakujecie się na forum....żal mi was frajerzy...

credka
15-12-2011, 19:09
Wklejam kilka zdjęć z sesji...
Mokra robota ;)


Powiem szczerze że myślałem jakieś 3 zł za zdjęcie
Netto? :)
I raczej nie schodź niżej... :) Przy takich dużych zleceniach często bierze się dodatkową osobę (lub więcej)... większa szansa wyrobić się w miarę w czasie, kosztem pln na łebka.


A i zdjęcia mają być w TIFF-ach nie JPG...
Czyli szykuj duży dysk ;) Chociaż trochę nie rozumiem dlaczego tiff do malutkich zdjęć:

zdjęcia mają być małe jako ikonki do katalogów

Dasz znać co wyszło? :)


To jakieś jaja sobie robicie potem dziwidzę się że takie małe stawki są i nie szanują was...
Czyli jaka jest Twoja propozycja cenowa?

ranbir kapoor
15-12-2011, 19:27
czyli wychodzi ponad 300 zdjec dziennie przez 3 mies bez dnia wolnego
mozilwe tylko w jednym przypadku - przydziela ci cala brygade pomocnikow donoszacych co chwile nowe rzeczy

w praktyce jest to nierealne

robiac zdjecia do katalogow wiem jak nieraz trudno cos wyciagnac, ten dostawca sie spozni, tamten jeszcze nie ma towaru, kolejny przyslal cale upieprzone i wgniecione

dodac do tego jeszcze przestawianie lamp bo inaczej robi sie zdjecia chromowanych lamp a inaczej mebli

klient albo sie nie zna albo bagatelizuje temat zeby jak najmniej zaplacic
w praktyce sie okaze ze kazde zdjecie bedzie wymagalo posprodukcji

jaroo1
15-12-2011, 19:29
czy nie lepiej zrobić to za darmo... niż za 1zł dlatego wolę etat. szkoda gadać potem skamlanie na forum,że fotograf tylko naciska spust...10 zł od szt.:roll:mistrz ucieczki ma rację to jakaś żenada.

Krzysiek B
15-12-2011, 19:33
To jakieś jaja sobie robicie potem dziwicię się że takie małe stawki są i nie szanują was...
a potem wypłakujecie się na forum....żal mi was frajerzy...

Cóż widzę, że kultura wypowiedzi i poszanowanie dla dyskutantów jest ci obca.
Piszemy tu by wymienić się poglądami, doświadczeniem, a nie po to by obrażać innych.
Pomyśl nim następnym razem nazwiesz kogoś frajerem albo nim to napiszesz zastanów się najpierw nad tym jak Ciebie można zakwalifikować.


czyli wychodzi ponad 300 zdjec dziennie przez 3 mies bez dnia wolnego
mozilwe tylko w jednym przypadku - przydziela ci cala brygade pomocnikow donoszacych co chwile nowe rzeczy

w praktyce jest to nierealne

robiac zdjecia do katalogow wiem jak nieraz trudno cos wyciagnac, ten dostawca sie spozni, tamten jeszcze nie ma towaru, kolejny przyslal cale upieprzone i wgniecione

dodac do tego jeszcze przestawianie lamp bo inaczej robi sie zdjecia chromowanych lamp a inaczej mebli

klient albo sie nie zna albo bagatelizuje temat zeby jak najmniej zaplacic
w praktyce sie okaze ze kazde zdjecie bedzie wymagalo posprodukcji

Trudno się nie zgodzić.
Nie pomyślałem początkowo ile to daje zdjęć w ciągu dnia.
Zatem nie tylko cenę ale warunki realizacji zlecenia oraz czas na to potrzebny trzeba negocjować.

credka
15-12-2011, 19:36
jaroo, zlecenie na 30.000 produktów trafi się jak ślepej kurze ziarno... Przypadek, przynajmniej w moim otoczeniu ;)
Zwykle zlecenia sięgają do 500 - 1.000 zdjęć, co przekłada się na inny czas pracy, staranność, efekt końcowy, wymagania klienta nieraz są zmieniane w trakcie realizacji, a cena pozwala to zejść w dół, to podnieść stawkę...
Jeśli klient chciałby super wycackane foty, szparowane (niekoniecznie, ale najczęściej), robione w studyjnych warunkach, to napewno nie kosztowałoby to 1-3 zł za sztukę.
W przypadku zlecenia Martina myślę, że wystarczy szybkie cykanie fot z minimalnym nakładem pracy w ustawianiu lamp. Bardziej martwiłabym się o realny czas, bo jak pisze mistrzucieczki, dostarczony towar często jest brudny itp. i wymaga dodatkowej pracy przygotowawczej przed zdjęciem.
Tak czy inaczej, wybór należy do klienta, czy idziemy na ilość (tańsza masówka kosztem efektu), czy na jakość (kosztem ceny) :)

jaroo1
15-12-2011, 20:13
krzysiek b dlatego ludzie uważają że nie warto płacić za fotografię ,teraz każdy może ją zrobić co do kultury to szanuje każdego kto mnie szanuje. CREDKA a chciałabyś robić zdjęcia za 1zł nawet jak ich jest 30k.Jaki jest czas realizacji jakie są warunki pracy jakie są kary za niewywiązanie się z terminu czy fotki mają być gotowe do druku ???
Robiłem już katalogi produktowe od zdjęć po druk i wiem ile to pracyyyy dla brw takiej firmy meblowej.wole zrobić mniej za godziwsza zapłatę ...tyle w temacie pozdr.

Pershing
15-12-2011, 20:19
czy nie lepiej zrobić to za darmo... niż za 1zł dlatego wolę etat. szkoda gadać potem skamlanie na forum,że fotograf tylko naciska spust...10 zł od szt.:roll:mistrz ucieczki ma rację to jakaś żenada.

Przy tak dużych zleceniach, które jak napisała credka trafiają się raz na ruski rok w negocjacjach nie bierze się pod uwagę ceny jednostkowej za zdjęcie a za całe przedsięwzięcie. Przy 30tyś. netto to daje zarobek 10 tyś. na miesiąc, niesądzę abyś na etacie tyle zarobił. Poza tym jak się wyrobisdz w terminie i do tego klient będzie zadowolony ze współpracy mozna liczyć na dalszą współpracę w przyszłości.

Wracając do meritum, piszę teraz do autora wątku, gdybyś wynegocjował 3 zł/szt. co daje 90 tyś. zł netto to będę miał wielki szacun do twoich zdolności negocjatorskich.

Postaraj się też zawrzeć bezpieczną dla Ciebie umowę, która w razie wpadki (niedotrzymanie terminu) Cię nie zrujnuje.
Pozdrawiam i życzę powodzenia.

Merde
15-12-2011, 20:27
Przy 30tyś. netto to daje zarobek 10 tyś. na miesiąc, niesądzę abyś na etacie tyle zarobił.

To nie jest do końca dobry sposób kalkulacji, bo nie bierze pod uwagę nakładu pracy.
Równie dobrze można by powiedzieć, że jak się uwinie w dwa tygodnie to by mu wyszła wypłata 60 tysięcy miesięcznie ;-)

jaroo1
15-12-2011, 20:28
do autora wątku kolega ma trochę racji , zadbaj o umowę bo może być płacz.
I rób w jpg by zaoszczędzić czasu...

Motorniczy
15-12-2011, 20:36
No niezla tyrka + poganianie pracownikow , ktorzy maja za zadanie przyniesc produkty z punktu A do punktu B ( gdybys mial samemu latac po te produkty to nie wyobrazam sbie tego nawet z masazysta kregoslupa :) ) - CZAS i jeszcze raz czas...chyba samemu bedzie trudno to zrobic ze wzgledu np. na gabaryty danego produktu i ustawienie swiatla + oczywiscie wybor odpowiedniego ujecia przy komputerze. Cena 1zl to bedzie w miare dobra kwota ale "na czysto" . Nie daj sie nabrac na "przyszla wspolprace" i co za tym idzie nie spuszczaj z ceny ! Pozdrawiam

motyl
15-12-2011, 20:45
Robiłem na zlecenie wydawnictw zdjęcia produktów w marketach. Różowo ten kto to zlecenie weźmie nie będzie miał. Może foto przysłowiowego gwoździa to da się szybko zrobić ale jak pojawią się produkty typu np drzwi do już kicha. Nie chodzi wcale o trudności fotograficzne ale trzeba taki produkt pobrać z magazynu, przywieść na plan, rozpakować, ustawić, wykonać foto i sprawdzić na lapku czy wyszło. W markecie każdy z pracowników ma tyle na głowie, że nie ma czasu pomagać fotografowi. Wykonawca zlecenia może się zdziwić ile to zlecenie zabierze czasu.

ranbir kapoor
15-12-2011, 20:45
Dostanuesz 2 ludkow z magazynu dla ktorych bedzie to jak skazanie i ktozy beda robic wszystko zeby jak najszybciej minal dzien pracy
Przy malych rzeczach i jezeli naprawde wymagania nie sa duze kilkaset dziennie mozna pstryknac
Ale im wieksze rzeczy tym gorzej i jak dojdzie do wanien, kabin lamp srednia spadnie do 30 dziennie

No i jeszcze jedno
Po kazdym zdjeciu notowanie kodow zeby potem pliki ponazywac, to tez zajmuje jak mnozysz x 30tys

credka
15-12-2011, 21:04
No i jeszcze jedno
Po kazdym zdjeciu notowanie kodow zeby potem pliki ponazywac, to tez zajmuje jak mnozysz x 30tys
Faktycznie, tego nie wzięłam pod uwagę w swoich obliczeniach czasu pracy, a katorga z zajęciem przeokrutna...

marszull
15-12-2011, 21:36
i dlatego biorac pod uwage wszystko co zostalo napisane do tej pory
cena 1zl za zdjecie jest zdecydowanie za niska 3 zl w moim odczuciu zreszta tez
przy chociaz troche wiekszej stawce moze zatrudnic asytstenta/tow i wtedy rzeczywiscie jest szansa na dotrzymanie terminu
i w miare sensowna prace

wer
15-12-2011, 21:50
Minuta na zdjęcie to jest bardzo optymistyczne podejście. Jeśli nie ma ekipy to raczej sprawa stracona. Pewnie się okaże przy 10 000, że potrzebny jest drugi fotograf. Tak naprawdę kluczowe stanowisko to kierownik planu. Fotograf ma fotografować, a kierownik planu musi być od tego, żeby miał co fotografować. Dochodzą jeszcze zabawy z takimi rzeczami jak np fotele. Zwykle to jest spakowane w pudle do złożenia, a więc rozpakować (ostrożnie), sfotografować, spakować (ostrożnie i tak jak było). To już jest pół godziny zabawy. Do tego dojdzie z 20 godzin przepychanek z magazynierem i działem marketingu. Ekipa 6 - 7 osób to wcale nie będzie dużo. W tym jedna osoba zajmująca się tylko pilnowaniem tego co zostało sfotografowane, co jest do sfotografowania i planowaniem każdego dnia. W tym przygotowaniem dokładnym rzeczy na następny dzień. Czyli paczki leżą i czekają na fotografa. Fotografowanie to najmniejszy problem, najgorsze to ogarnięcie tego wszystkiego. Jedna osoba nie ma szans. Więc 1zł za zdjęcie to zdecydowanie za mało. Do tego jest potrzebna ekipa i to sprawna.

motyl
15-12-2011, 21:51
Po takim zleceniu część sprzętu foto może być też do wymiany. Na jedno udane zdjęcie trzeba wykonać kilka a przy takiej ilości fotek to np. palniki w lampach trochę w d....... dostaną. Może warto przynajmniej teoretycznie wyliczyć ile kosztuje jedno klapnięcie migawki. Może okazać się, że koszt użytego sprzętu i materiałów jest całkiem duży.

tomitom
15-12-2011, 22:01
rynek foto jest spierd*** więc śmiem twierdzić że są frajerzy co by zrobili to zlecenie licząc kilka groszy za fotę.
Do Credki - tak da się robić od razu foty na białym tle. Nienawidzę szopa i zawsze staram się aby klik migawki był ostatnią czynnością związaną z danym kadrem.

wer
15-12-2011, 22:04
Jak ktoś zrobi to za kilka groszy za fotę to będzie do tyłu z 20 tys., duże korporacje lubią dawać w umowach kary umowne za niedotrzymanie terminu.

Art Erie
15-12-2011, 22:04
[...] około 30000 szt...[...] bez szparowania, tylko opisany w tytule nr katalogowy produktu... Termin realizacji 3 miesiące...[...]

Pracując 10 godzin dziennie przez 3 miesiące (soboty, niedziele i świeta), wychodzi mi jedno zdjęcie co 2 minuty.

tomitom
15-12-2011, 22:05
Po takim zleceniu część sprzętu foto może być też do wymiany. Na jedno udane zdjęcie trzeba wykonać kilka a przy takiej ilości fotek to np. palniki w lampach trochę w d....... dostaną. Może warto przynajmniej teoretycznie wyliczyć ile kosztuje jedno klapnięcie migawki. Może okazać się, że koszt użytego sprzętu i materiałów jest całkiem duży.

Do takich zdjęć nie potrzeba lustrzanki wystarczy kompakt z wyższej półki (większa GO co pozwoli oszczędzić lampy)
Koszty minimalizują się znacznie. Mówię to jako przedsiębiorca a nie fotograf - bo jako fotograf najchętniej każde zdjęcie machnąłbym wygodnym lustrem.

credka
15-12-2011, 22:09
Do Credki - tak da się robić od razu foty na białym tle. Nienawidzę szopa i zawsze staram się aby klik migawki był ostatnią czynnością związaną z danym kadrem.
Rozumiem i domyślam się, że jesteś w stanie pokazać mi przykład Twojej pracy? :) Oczywiście może być na PW i mówię zupełnie bez ironii - chcę zobaczyć jak to wygląda.

jaroo1
15-12-2011, 22:12
Wielu ludzi nie zdaję sobie sprawy i le to pracy nawet bez obróbki,ale 30k zdjęć fantazjują ile mogą zarobić za takie zlecenie a ile mogą stracić... prawa rynku są bezlitosne. osobiście nie podjąłbym się takiego zlecenia.Ale świat należy do odważnych.

tomitom
15-12-2011, 22:14
Co by pokazać Pani Credce...

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.fotoreklamowa.tomaszlacki.pl/GALERIA/BIG/_TOM1643.jpg)
kwiatki chyba będą ok

wer
15-12-2011, 22:16
Ale tu problemem nie jest zrobienie zdjęcia, ustawienie światła, tylko przygotowanie produktów do zdjęć.

tomitom
15-12-2011, 22:17
dokładnie

credka
15-12-2011, 22:19
Dzięki :) Fota super, ale czy na taki efekt może liczyć wykonawca zlecenia jak w tym wątku? Zapewne do stworzenia powyższego zdjęcia miałeś przyjemne warunki studyjne i bez pośpiechu zrobiłeś to foto... Teraz spróbujmy sobie wyobrazić jak mają powstawać takie zdjęcia w sklepie (tudzież na magazynie), gdzie większość przedmiotów ma jednak różne wymagania oświetleniowe i pewnie ciężko będzie ustawić wszystko na czas, bez prób, by parametry i wszelkie ustawienia grały cacy z każdym produktem, pod warunkiem, że dostawą produktów i ich przygotowaniem zajmie się dodatkowa ekipa... Kiepsko to sobie wyobrażam.

tomitom
15-12-2011, 22:22
Nie nie w studio - to stara fota i robiona w domowych warunkach (a czy u mnie w domu jest przyjemnie wiedzą tylko Ci zamurowani w ścianie i posypani wapnem, żeby sąsiadom nie śmierdziało)

motyl
15-12-2011, 22:25
Co by pokazać Pani Credce...
..kwiatki chyba będą ok
W aspekcie omawianego zlecenia chyba nie. Pokaż zdjęcie wykonane w/w techniką np. kominka, płotu, obudowy prysznica, białego pieca CO itp.

tomitom
15-12-2011, 22:30
A po co?
Po drugie Panie mądraliński pokazałem Pani Credce fote bez obróbki a nie fote dla NOMI więc jak chcesz potrolować to idź do kościoła wyżal się jakiemuś panu w sukience.

motyl
15-12-2011, 22:36
A po co?
Po drugie Panie mądraliński pokazałem Pani Credce fote bez obróbki a nie fote dla NOMI więc jak chcesz potrolować to idź do kościoła wyżal się jakiemuś panu w sukience.
Chyba się troszkę zapominasz. Nie sz....... razem do piaskownicy abyś sobie mógł zbytnio pozwalać.

credka
15-12-2011, 22:41
Koledzy (czy tez Panowie...) chociaż raz zróbcie sobie tą przyjemność i nie zmieniajcie wątku w bojowisko na honor i słowa... (Zauważyłam ostatnio, że nowe wątki często tracą swój sens po czwartej stronie, zawsze ktoś wyskoczy z problemem innej natury... Czy to koniecznie?)

tomitom
15-12-2011, 22:41
strasznie i potwornie przepraszam

ranbir kapoor
15-12-2011, 23:16
Minuta na zdjęcie to jest bardzo optymistyczne podejście. Jeśli nie ma ekipy to raczej sprawa stracona. Pewnie się okaże przy 10 000, że potrzebny jest drugi fotograf. Tak naprawdę kluczowe stanowisko to kierownik planu. Fotograf ma fotografować, a kierownik planu musi być od tego, żeby miał co fotografować. Dochodzą jeszcze zabawy z takimi rzeczami jak np fotele. Zwykle to jest spakowane w pudle do złożenia, a więc rozpakować (ostrożnie), sfotografować, spakować (ostrożnie i tak jak było). To już jest pół godziny zabawy. Do tego dojdzie z 20 godzin przepychanek z magazynierem i działem marketingu. Ekipa 6 - 7 osób to wcale nie będzie dużo. W tym jedna osoba zajmująca się tylko pilnowaniem tego co zostało sfotografowane, co jest do sfotografowania i planowaniem każdego dnia. W tym przygotowaniem dokładnym rzeczy na następny dzień. Czyli paczki leżą i czekają na fotografa. Fotografowanie to najmniejszy problem, najgorsze to ogarnięcie tego wszystkiego. Jedna osoba nie ma szans. Więc 1zł za zdjęcie to zdecydowanie za mało. Do tego jest potrzebna ekipa i to sprawna.

tu jest generalnie idealne podsumowanie tematu

postawic tlo, z 5, 6 lamp, porobic znaczniki zeby zachowac takie same katy,zrobic podzial tematyczny lub wielkosciowy,aparat na statyw i mozna jechac
rola fotografa jest tu marginalna, kierownik planu jest najwaznejszy


a i jeszcze jedna rzecz
jezeli ma nie byc obrabiania to panowie od noszenia rzeczy wchodzac na tlo beda musieli sciagac buciki,potem znowu zakladac (x30tys razy)

wer
16-12-2011, 00:02
Tak podsumuję:

Potrzebna jest ekipa, pytanie kto zapewnia ekipę? Fotograf czy zamawiający? Od tego zależy cena za zdjęcie. Następna sprawa, fotograf w czymś takim jest jak robot na taśmie produkcyjnej. Robi swoja, a taśma się przesuwa. Nie może jednocześnie dbać o to, żeby się przesuwało i robić zdjęcia. Najlepiej przygotować dwa stanowiska, jedno do dużych przedmiotów, drugie do małych. Następna sprawa w kosztach to tło. Zabrudzone tło to koszty, przy ciężkich przedmiotach z gumowymi nóżkami nie ma szans, żeby nie ufajdać tła, nie porwać. Trzeba więc liczyć jeszcze zużycie kilku rolek tła. Będzie potrzebna też osoba ze znajomością informatyki albo wsparcie informatyków zamawiającego, żeby przygotować listę rzeczy do sfotografowania. Trzeba liczyć się z tym, że aparat po zleceniu idzie na alledrogo jako całkiem zajechany. Musi też być odpowiednio przygotowane miejsce w magazynie, żeby nikt nie właził w plan, żeby nie kurzyło się tam. Aha, trzeba planować tak, że zdjęcia się wykona w 2 miesiące, bo na 100% będą obsuwy różne. Ktoś zachoruje zajmujący się jakimś działem, tu czegoś nie dowiozą, tu znowu coś. Przygotowanie większych rzeczy może trwać nawet ok. godziny ze spakowaniem. Czyli planowanie musi uwzględniać to, że robimy jednego dnia małe rzeczy i czekamy na przygotowanie dużych. Umowa musi dokładnie wyjaśniać, kto za co odpowiada. Najlepiej jeszcze prowadzić dziennik prac i każdą obsuwę z winy zamawiającego wpisywać do dziennika. Tak naprawdę problem jest logistyczny, a nie fotograficzny. Można ustawić aparat raz i potem zatrudnić małpę do pstrykania, liczy się to jak szybko będą lądowały na planie kolejne przedmioty. Dochodzi jeszcze zabawa z przedmiotami błyszczącymi, okrągłymi. Tutaj fotografowanie może zająć trochę czasu, ustawienie tak, żeby nie było zbytnich odbić. Jeśli coś się mieści w namiocie bezcieniowym to ok, jak coś większego to może być jazda spora.
Tak więc zlecenie należy liczyć wg godzin i stawek godzinowych dla osób zatrudnionych + zużycie sprzętu i akcesoriów. Potem można to podzielić przez liczbę zdjęć.

P.S. Pod żadnym pozorem nie można się zgodzić na tekst, w razie czego pan Henio z magazynu pomoże. Bo może będzie miał kaca, może pójdzie na chorobowe albo nie będzie mu się chciało, albo dostanie inną robotę pilną. I oczywiście w umowie zapis, że zamawiający odpowiada za stan rzeczy dostarczonych do fotografowania. Bo mogą przynieść coś lekko zużytego albo z innym kolorem i tekst, a wie pan to się potem w komputerze zmieni. I wszystkie opóźnienia do dziennika, jak coś nie tak, to pokazujemy dziennik.

!AGresT
16-12-2011, 00:05
Miałem kiedyś okazję wspomagac dużą agencję, która podjęła się wykonania katalogu dla jednego z marketów budowlanych. Robili dla nich wszystko, wiec zeszli mocno z ceny zdjęc, bo myśleli, że zrekompensują to sobie na druku/montażu/reklamach itd, itp.
Okazało się, że za cholerę nie wyrabiają czasowo i poprosili, żebym "docykał" częśc asortymentu w markecie. Stawkę jednak ustaliłem nie od zdjęcia, a od dnia. Firma wynajmuje na stałe duuuużą halę, na której ma 8-10 stanowisk fotograficznych i to, czego nie zdołali w zamówionym czasie sfotografowac robiłem ja - wyszło siedem dni (takich dziesięciogodzinnych) po 1000 za dzień. Miałem przydzielone dwie osoby organizujące towar, które zarządzały kilkoma pracownikami marketu. Niestety nie pamiętam, ile zdjęc w tym czasie zrobiłem. Były takie "seryjne" - postawic towar, pstrykac, kolejny itd, a był np. piece lub drzwi, gdzie ustawienie jednego zajmowało np. pół godziny.
W kwestii organizacyjnej - pisaliśmy na kawałkach papieru kod produktu, żeby zidentyfikowac później co to jest - ależ detepowcy klęli :)

jchyra
16-12-2011, 00:08
martin204 (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=7692)
Przepraszam, że nie przeczytałem tasiemcowego wątku, może się powtarzam, a może moje skromne zdanie na coś Ci się przyda. Osobiście przy wycenach kieruję się liczbą godzin jakie trzeba poświęcić na wykonanie zlecenia. Czasy są trudne i 250 godzin miesięcznie spędzone przy zleceniu nikogo nie dziwi - jednak nawet przy takim akordzie i dwóch asystentach (rozumiem że część gratów jest duża i ciężka) na Twoim miejscu zatrudniłbym jeszcze jednego fotografa. 10 tysięcy zdjęć miesięcznie to trudne wyzwanie. Musisz policzyć czas na zastoje spowodowane przenoszeniem towaru, zamieszaniem, brakami na magazynach, archiwizacją plików, odbiorem przez klienta, niechybnymi poprawkami, i tak dalej. Nie chcę Cię zniechęcać, ale młode firmy czasem rozkładają się z powodu tak zwanej klęski urodzaju. Doświadczony wykonawca nie weźmie na kark niewykonalnej w danej cenie ilości roboty - bo wiarygodność firmy, jej niezawodność jest w biznesie najważniejsza. A niedoświadczone firmy nie liczą narzutów, podatków, zapasu czasu, nadgodzin. I to też z tego powodu duży klient często woli zlecać fachowcom niż komuś kto jest najtańszy. Ważniejsza jest 100% gwarancja wykonania pracy niż zaoszczędzenie pewnej ilości grosza. Oni będą mieć więcej kłopotów z niewykonania tej roboty niż z wykonania jej tanio ale nie na czas czy źle. Przy cenie na styk, każdy poślizg idzie na Twój koszt.

Zdążyłem przeczytać, że "robota jest warta złotówkę od zdjęcia". Ja jestem raczej za przeliczeniem roboty na godziny. Cena za sztukę "marchewki" nie robi wrażenia, ale za godziny przy jej wyhodowaniu - już bardziej. Powiem Ci jaką wycenę przedstawiłbym klientowi, aby uświadomić mu ile to jest pracy.

2 fotografów (35zł) + 2 asystentów (15zł) = 100zł za godzinę pracy ekipy
Szacowany czas wykonania 3 miesiące = 750 godzin
Płatne w trzech miesięcznych transzach po 25000zł netto po protokole odbioru 10.000 plików z fotografiami

To jest minimum i to raczej na warunki Wschodniej Polski skąd piszę :-) Odlicz od tego podatki, dojazdy, amortyzację, żarcie na miejscu inne koszty - wyjdziesz na swoje. A co najważniejsze dasz gwarancję wykonania zadania bo będzie zapas finansowy na jakiś ruch kadrowy, sprzętowy, itp. Nie daj się też wmanewrować w oszczędności klienta typu "dam Panu swoich pracowników" Ludzie muszą przez trzy miechy pracować (dźwigać) za Twoje pieniądze bo jak nie będziesz miał na nich wpływu... popłyniesz. Szkoda nerwów. Podstawa to zgrana ekipa.

!AGresT
16-12-2011, 01:16
martin204 (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=7692)Nie daj się też wmanewrować w oszczędności klienta typu "dam Panu swoich pracowników" Ludzie muszą przez trzy miechy pracować (dźwigać) za Twoje pieniądze bo jak nie będziesz miał na nich wpływu... popłyniesz. Szkoda nerwów. Podstawa to zgrana ekipa.

I tak, i nie. Ja właśnie zażądałem "ichnej" ekipy, która zdjęła ze mnie odpowiedzialnośc za produkcję całej operacji. Ja tylko odpowiadałem za prawidłowo wykonane zdjęcia. Był przestój - trudno, nie moje zmartwienie, płacą mi wszak za czas. Nie ma jakiejś partii towaru - jak wyżej.
Dużo zależy od tego, jakiej części pracy się podejmujemy. Czym innym jest sfotografowanie jakiegoś materiału, a zupełnie czymś innym produkcja całej sesji (nawet produktowej).

credka
16-12-2011, 10:43
Ja tylko marzę, by taki wątek podpięto gdzieś wysoko, bo bardzo wartościowe informacje piszecie, koledzy...
Wielu początkującym wydaje się, że takie zlecenie to manna z nieba, spadło i trza brać i skakać z radości, bo taaaaakiiii pieniądz wpadnie... a tu lipa. Wszystko to o czym piszecie to jest rzeczywistość, realna praca masowego fotografa. Młodzi stażem mają jednak wizję złotej krowy, nie zdają sobie sprawy, że ten pieniądz nie wpadnie tak łatwo... To nie jest samo pstryknięcie, zaliczenie i zapomnienie. Do całej tej niełatwej organizacji dochodzi też odpowiedzialność za efekt końcowy.
I żeby nie było wątpliwości, nie piszę tu do autora wątku ;) ale do innych startujących, do których takie zapytanie trafiło, powodując radochę do palpitacji serca.

martin204
16-12-2011, 12:11
Witam ponownie...
Dziękuję za podpowiedzi...
Reasumując wszystkie za i przeciw... minimum za jedno zdjęcie to w moim mniemaniu około 8-10 zł netto.
Nie jestem firmą jednoososobową (mam Agencję Reklamy) i tak jak napisał ktoś klika postów wcześniej muszę zatrudnić do ogarnięcia zlecenia minimum 8 osób (zatrudniam 12 a moje stałe koszty miesięczne oscylują w granicach 60000zł) więc w tym czasie firma straci "moce przerobowe" na ten okres czasu...
Nie wiem dlaczego ale pośrednik ( my mamy być podwykonawcą)określił się dość jasno - cena ma być od sztuki zdjęcia...
Jeśli nie zrealizuję zlecenia na czas pewnie będę miał kary finansowe... a przy założeniu 2 zdjęć na minutę ... hm bez moich ludzi NIEWYKONALNE... tak jak ktoś napisał dla magazynierów będzie to tzw. "kara Boska" bo dojdzie im dodatkowy obowiązek (a w międzyczasie zaniedbują swoje obowiązki które tak czy inaczej muszą wykonać)...
Jak będę miał jakieś informację co do negocjacji ceny dam znać...

credka
16-12-2011, 12:20
... szkoda, że nie napisałeś tego w pierwszym swoim poście tego wątku :| :roll: ...

martin204
16-12-2011, 12:49
... szkoda, że nie napisałeś tego w pierwszym swoim poście tego wątku :| :roll: ...
...być może mój błąd ale myślę że nie bardzo to przekłada się na cenę... przynajmniej tak mi się wydaje
pozdrawiam

credka
16-12-2011, 13:12
...być może mój błąd ale myślę że nie bardzo to przekłada się na cenę...
Agencja reklamy VS (jednoosobowy) fotograf? Trochę inaczej wygląda praca w zespole, płaca dla takiej firmy, rozmowy z klientem itd... CENY.


Nie jestem firmą jednoososobową (mam Agencję Reklamy) i tak jak napisał ktoś klika postów wcześniej muszę zatrudnić do ogarnięcia zlecenia minimum 8 osób (zatrudniam 12 a moje stałe koszty miesięczne oscylują w granicach 60000zł) więc w tym czasie firma straci "moce przerobowe" na ten okres czasu...
Chociażby powyższa kwota (i cała sytuacja z nią związana) powinna dać Ci wylicznik do ceny zlecenia. Domyślam się, że jesteś w stanie taki dochód zorganizować i nie musisz się zniżać do kwot 1zł za zdjęcie, co spowoduje stratę zamiast przychodu? W przypadku takich fotografów jak ja (obecnie) sprawa wygląda zupełnie inaczej, nie mam kosztów takiego rzędu jak u Ciebie.


Jak będę miał jakieś informację co do negocjacji ceny dam znać...
Mimo wszystko z ciekawością czekam na nowości, jaką wizję płacy ma klient.
Jeśli dobrze rozumiem, klient musi doliczyć stawkę dla pośrednika? Dla nas kwota 30.000zł wydaje się być wysokim wynagrodzeniem, dla klienta ze względu na wielokrotność sprzedaży jednego produktu, stawka jest niemal niezauważalna i zwróci się w moment.

Krzysiek B
16-12-2011, 13:21
W świetle powyższych odwołuję swoje zdanie z początku postu.
1zł za zdjęcie w zaistniałej sytuacji i trudnościach związanych z realizacją zlecenia (dzięki za to, że mi wyjaśniliście jak to w praktyce wyglądać powinno) to byłby nieodpowiedzialny wygłup.
Skończyło by się pewnie katastrofalnie.

Głowę posypuję popiołem i przyznaję, że z takim zleceniem nie miałem dotychczas do czynienia stąd moja oderwana od rzeczywistości opinia z początku wątku.

P.S.Tez opowiadam się za przyklejeniem wątku, bo wartościowy jest :)

!AGresT
16-12-2011, 14:49
Mnie zastanawia, czemu pośrednik (jak mniemam, inna agencja reklamowa/wydawnicza) zwraca się o wykonanie zdjec do agencji reklamowej, zamiast do studia fotograficznego/fotografa...

martin204
16-12-2011, 15:23
Mnie zastanawia, czemu pośrednik (jak mniemam, inna agencja reklamowa/wydawnicza) zwraca się o wykonanie zdjec do agencji reklamowej, zamiast do studia fotograficznego/fotografa...

Myślę że o to trzeba zapytać pośrednika ... może pomyślał że będzie taniej... trudno powiedzieć...
Oprócz tego że produkujemy systemy identyfikacji wizualnej to posiadamy również studio ... zresztą bez studia w dzisieszych czasach trudno działać w szeroko rozumianym pojęciu reklamy...
Fotografia to moja (osobista) pasja nie sposób na życie... a tak duże (trudne) zlecenie trafiło nam się po raz pierwszy,
nigdy wcześniej nie robiliśmy takich sesji ( mam na myśli ilość).

wer
16-12-2011, 21:29
Ja tylko marzę, by taki wątek podpięto gdzieś wysoko, bo bardzo wartościowe informacje piszecie, koledzy...
Wielu początkującym wydaje się, że takie zlecenie to manna z nieba, spadło i trza brać i skakać z radości, bo taaaaakiiii pieniądz wpadnie... a tu lipa. Wszystko to o czym piszecie to jest rzeczywistość, realna praca masowego fotografa. Młodzi stażem mają jednak wizję złotej krowy, nie zdają sobie sprawy, że ten pieniądz nie wpadnie tak łatwo... To nie jest samo pstryknięcie, zaliczenie i zapomnienie. Do całej tej niełatwej organizacji dochodzi też odpowiedzialność za efekt końcowy.


Bo tak naprawdę to nie jest praca dla fotografa. To jest praca dla ekipy, gdzie fotograf jest jednym elementem. Tu ważniejsza jest organizacja, zarządzanie przepływem rzeczy.