Zobacz pełną wersję : DX 50 a 35, czy duża różnica głębi ostrości?
Witam,
używam obecnie Nikora 35 1.8 i 85 1.8. Czy w fotografii dzieciecej kupując 50 1.8 zyskam jakąkolwiek nową jakość?
Pytam gdyż 35 sprawdza mi się świetnie, ale chciałbym coś węższego z jednocześnie mniejszą głębią, 85 natomiast z głębią mnie satysfakcjonuje ale czasem brakuje mi pomieszczenia aby się cofnąć:)
Będę wdzięczny za podzielenie się doświadczenie w tym temacie.
Pozdrawiam,
Arek
hijax_pl
14-12-2011, 23:09
http://dofmaster.com
Dziękuję, postudiuję sobie.
Za komentarze wynikłe z doświadczenie będę też wdzięczny.
Pozdrawiam,
Arek
LordYoghurt
15-12-2011, 09:36
Kalkulator nic Ci nie powie. Dlaczego? - zapraszam do zapoznania z tematem:
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=191424
Moim zdaniem ważniejsza jest ogniskowa jakiej potrzebujesz, bo z niej wynika odległość w jakiej pracujesz z obiektem oraz to co możesz zmieścić w kadrze. Różnica w stopniu rozmycia tła ma znaczenie drugoplanowe, a między 35 a 50 moim zdaniem jest niewielka.
krzysiozboj
15-12-2011, 10:42
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=192620
przy tym samy kadrze i tej samej przysłonie głębia nie zmienia się z ogniskową, zmienia się sposób separacji tła, tu ładnie to pokazane.
przy tym samy kadrze i tej samej przysłonie głębia nie zmienia się z ogniskową,
Mi się wydaje, że wręcz odwrotnie.
zmienia się sposób separacji tła,
Co to Twoim zdaniem oznacza? Według mnie separacja tła = zmiana GO
Jeśli się mylę, proszę o sprostowanie.
GO to nie rozmycie (bokeh). GO przy tej samej skali odwzorowania nie zależy od ogniskowej. Czyli jak fotografujesz całego dzieciaka, to na każdej ogniskowej uzyskasz taką samą GO (zależną od przysłony). Ale zmienia się perspektywa, a co za tym idzie sposób oddania tła. Jeśli tło jest stosunkowo daleko, to na długiej ogniskowej będzie bardziej rozmyte (bo będzie większe).
GO to nie rozmycie (bokeh).
Wybacz, ale nie do końca mogę się z tym zgodzić.
Tak, zgodzę się, że definicja GO jest inna, aczkolwiek coś, co nie jest w strefie GO pozostaje rozmyte.
Często można też usłyszeć: by rozmyć tło zmień głębię ostrości.
Z drugiej strony bokeh to właśnie chyba rozmycie.
GO przy tej samej skali odwzorowania nie zależy od ogniskowej.
Od czego więc zależy?
Czyli jak fotografujesz całego dzieciaka, to na każdej ogniskowej uzyskasz taką samą GO (zależną od przysłony).
A jeśli przysłona jest stała? O tym właśnie mówił krzysiozboj.
LordYoghurt
15-12-2011, 12:10
efix,
przeczytaj krótką dyskusję w temacie jaki podlinkowałem w 4 poście tego tematu. Wszystko się wyjaśni.
GO przy stałym odwzorowaniu zależy tylko od przysłony i przyjętego krążka rozproszenia (a ten od wielkości końcowej odbitki). GO to obszar ostrego obrazu.
Czyli dla stałej przysłony i takiego samego kadru, GO nie zależy od ogniskowej. Zawsze będzie ostro przykładowo od nosa do ucha.
Co więcej, również rozmycie tła jest niezależne od ogniskowej. Ale cały czas mówimy o jednakowej skali. A ponieważ zmienia się perspektywa, to zmienia się też skala odwzorowania tła i stąd wrażenie większego rozmycia tła dla dłuższej ogniskowej. Zrób fotkę na ogniskowej 85 i 35mm, a następnie przeskaluj dowolny obiekt z tła do tej samej wielkości. Na obydwu ogniskowych będą tak samo rozmyte.
Bokeh jest niewymierny, bo to także sposób rozmycia tła. Kształt przysłony, wielkość otoczki itp.
hijax_pl
15-12-2011, 12:45
Boke to nie jest rozmycie, ale kształt tego rozmycia.
Boke to nie jest rozmycie, ale kształt tego rozmycia.
Pozwolę sobie zacytować:
"Tak jak w przypadku każdego łatwego do zrozumienia terminu, który nie ma ścisłej naukowej definicji, wiele osób ma swój pomysł na to, czym jest "bokeh". Niektóre z tych, które przez lata przeczytałem, nie mają zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością - tak jak najczęstsze przekonanie, że chodzi tylko o kształt jasnych punktów poza płaszczyzną ostrości, co nie jest prawdą."
"Tak czy inaczej bokeh oznacza nic więcej jak tylko rozmazanie obrazu i jego wygląd poza płaszczyzną ostrości (nie ma nic wspólnego z rozmazaniem spowodowanym poruszeniem - czy to fotografowanego obiektu, czy aparatu)."
Źródło: felieton - Fotograf niedzielny - "Co to jest 'bokeh'?" (fotopolis.pl)
hijax_pl
15-12-2011, 13:19
"Tak czy inaczej bokeh oznacza nic więcej jak tylko rozmazanie obrazu i jego wygląd poza płaszczyzną ostrości"A jak to się ma do stwierdzenia:
"to angielska transliteracja japońskiego słowa boke oznaczającego rozmycie, opisującego w fotografii sposób oddawania nieostrości obiektów znajdujących się poza głębią ostrości."
P.S.
Mądre głowy od języka polskiego stwierdziły, że w naszym ojczystym języku nie ma powodu by dodawać literę "h".
krzysiozboj
15-12-2011, 14:23
Mi się wydaje, że wręcz odwrotnie.
Co to Twoim zdaniem oznacza? Według mnie separacja tła = zmiana GO
Jeśli się mylę, proszę o sprostowanie.
Ktoś w podlinkowanym przeze mnie temacie odwalił kawał fajnej roboty gdzie widać ładnie różnice w separacji zależnie od ogniskowej (TOP67 opisał to jeszcze raz mimo że "mechanizm" ten opisany jest chyba w podanym wcześniej linku), też widać (aczkolwiek może mniej jaskrawo) że GO z ogniskową się nie zmienia. Ktoś inny podał inny link w którym też masz wyjaśnione jak "zmienia się" GO wraz z ogniskową a Ty miast otworzyć i poczytać gotowe to mocno mędrkujesz.
Edit
Boke to nie jest rozmycie, ale kształt tego rozmycia.
I o ile GO jest mierzalna i można ją podawać liczbowo czy porównywać wprost to jeśli chodzi o boke(h) czy "jakość" separacji tła to "mierzalności" już brak, pozostaje opisowy sposób a ten jeszzce zależny od "gustu" opisującego.
darkmajin
15-12-2011, 14:26
"Tak czy inaczej bokeh oznacza nic więcej jak tylko rozmazanie obrazu i jego wygląd poza płaszczyzną ostrości"
"to angielska transliteracja japońskiego słowa boke oznaczającego rozmycie, opisującego w fotografii sposób oddawania nieostrości obiektów znajdujących się poza głębią ostrości."
Panowie jeden H.... ( hmm może stąd to h przy boke ;) )
Witam,
używam obecnie Nikora 35 1.8 i 85 1.8. Czy w fotografii dzieciecej kupując 50 1.8 zyskam jakąkolwiek nową jakość?
Pytam gdyż 35 sprawdza mi się świetnie, ale chciałbym coś węższego z jednocześnie mniejszą głębią, 85 natomiast z głębią mnie satysfakcjonuje ale czasem brakuje mi pomieszczenia aby się cofnąć:)
To może 50/1.4? bo 50/1.8 to będzie mniej więcej "średnia" z 35/1.8 i 85/1.8.
Ponieważ ma to być do dzieci, to 50/1.4G może być za wolny. Jeśli 50mm, to raczej AF-S 50/1.8G lub Sigma 50/1.4
hijax_pl
15-12-2011, 15:30
I o ile GO jest mierzalna i można ją podawać liczbowo czy porównywać wprost to jeśli chodzi o boke(h) czy "jakość" separacji tła to "mierzalności" już brak, pozostaje opisowy sposób a ten jeszzce zależny od "gustu" opisującego.
http://www.optyczne.pl/211.1-artyku%C5%82-Pomiar_bokeh.html
8)
LordYoghurt
15-12-2011, 15:36
Takie moje 3 grosze... 50mm na DX w typowym mieszkaniu czy nawet domu, wystarczy w zasadzie na kadr osoby od ramion wzwyż. Tu pojawia się pytanie - czy w ogóle chcemy takich zdjęć? Na DX rozmycie bliskiego tła będzie niewielkie, a samo tło zazwyczaj jest mało ciekawe, czasami po prostu nieładne. Jednocześnie wąski kadr ograniczony praktycznie do twarzy pozbawi fotografowaną osobę kontekstu i poszczególne zdjęcia będą takie trochę o niczym. Czyli w sumie ani z tego wyjdzie ładny portret, ani ładny reportaż.
Nie jest to tematem dyskusji i nie chcę wprowadzać OT, dlatego ku woli wyjaśnienia:
Co do boke'h, to chyba najlepiej wyjaśnił mój wcześniejszy cytat. Ile ludzi tyle teorii...
Ktoś w podlinkowanym przeze mnie temacie odwalił kawał fajnej roboty gdzie widać ładnie różnice w separacji zależnie od ogniskowej
Tak, zgadzam się w zupełności. Bardzo ładnie widać jak separuje się tło wraz ze wzrostem ogniskowej co za tym idzie zmianą perspektywy.
Oczywiście czytałem podlinkowane wypowiedzi i nie w głowie mi mędrkowanie.
Być może nasza dyskusja spowodowana jest brakiem wzajemnego zrozumienia.
Oczywiście pisząc, że separacja tła = zmiana GO to mały błąd z mojej strony, gdyż o inną separacje mi chodziło.
Drodzy "Nikoniarze", faktycznie kolega bogdi64 zrobił kawał świetnej roboty zamieszczając taki test, gdzie jak już słusznie zauważono, ładnie przedstawia się separacja tła w zależności od ogniskowej.
przy tym samy kadrze i tej samej przysłonie głębia nie zmienia się z ogniskową,
W tym samym teście widać właśnie, jak różna jest głębia dla różnej ogniskowej. Prawda? Czy może się mylę?
Takie moje 3 grosze... 50mm na DX w typowym mieszkaniu czy nawet domu, wystarczy w zasadzie na kadr osoby od ramion wzwyż. Tu pojawia się pytanie - czy w ogóle chcemy takich zdjęć? Na DX rozmycie bliskiego tła będzie niewielkie, a samo tło zazwyczaj jest mało ciekawe, czasami po prostu nieładne. Jednocześnie wąski kadr ograniczony praktycznie do twarzy pozbawi fotografowaną osobę kontekstu i poszczególne zdjęcia będą takie trochę o niczym. Czyli w sumie ani z tego wyjdzie ładny portret, ani ładny reportaż.
wszystko zależ kto co lubi, akurat 50 dla mnie jest jednym z najczęściej używanych obiektywów, co do rozmycia i braku charakteru (foto 1 robione 50)
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=193216
https://picasaweb.google.com/111837667327221520494/VipJestemAutoremTychZdjecWiecPamietajOPrawachAutor skich#5557617165926416210
właśnie pod dx, 35 za to jest przeze mnie używana naprawdę rzadko, ale to indywidualne upodobania i tylko po przetestowaniu tych ogniskowych dopiero można zadecydować, gdybym dziś miał się pozbyć jakiegoś szkiełka to właśnie była by to 35
LordYoghurt
15-12-2011, 16:31
Bardzo ładne zdjęcia :-) Ale oba z równie dobrym efektem można wykonać 35mm, a przy taki bliskim pierwszym planie rozmycie można uzyskać nawet ciemnym zoomem. W pełni się jednak zgadzam, że lubienie bądź nie pewnych ogniskowych to kwestia bardzo indywidualna.
krzysiozboj
15-12-2011, 16:34
http://www.optyczne.pl/211.1-artyku%C5%82-Pomiar_bokeh.html
8)
Hmmm, no niby starają się to ubrać we wzorki i liczby. Jak dla mnie to nie takie proste, to bardziej jak ... zapach kobiety - nie każdemu będzie sie podobało to samo choć będą takie zapachy które prawie każdemu nie podejdą i będą takie które większość uzna za fajne a na dobrą sprawę na upartego doskonale dałoby radę to wszystko chemią opisać. Tyle czy ta chemia odda to co "nosem wciągniemy"?
@efix
Przy tym samym kadrze i tej samej przysłonie dostaniesz tą samą głębię ostrości. Głębie Ci się zmieni z ogniskową jeśli będziesz miał stała odległość od obiektu ale wtedy zmieniasz i kadr.
edit
a linki bogdi64 często daję bo odwalił fajną robotę w dwóch tematach - właśnie bokeh i perspektywy w zależności od ogniskowej i przerysowań w portrecie w innym temacie porównując trzy najpopularniejsze stałki w nikonie.
używam obecnie Nikora 35 1.8 i 85 1.8. Czy w fotografii dzieciecej kupując 50 1.8 zyskam jakąkolwiek nową jakość?
To jest marginalna kwestia (te różnice w głębi ostrości). Jeśli czujesz, że potrzebna Ci jest ogniskowa 50mm, to po prostu kup, będziesz zadowolony.
Ja używam 35, 50 i 85, bardzo super fajny zestaw do portretu (tyle że ja na FX, ale do niedawna też na DX równolegle). Jeśli dużo robisz takich zdjęć - bez dwóch zdań, dokupiłbym sobie te 50mm bez zastanowienia.
Głębie Ci się zmieni z ogniskową jeśli będziesz miał stała odległość od obiektu ale wtedy zmieniasz i kadr.
Owszem, zgadzam się - widać to pięknie w teście kolegi w pierwszym komplecie zdjęć. Wraz ze zrostem ogniskowej zmienia się głębia i oczywiście kadr.
Przy tym samym kadrze i tej samej przysłonie dostaniesz tą samą głębię ostrości.
Do tego tyczy się drugi komplet (drugie podejście). Jest ten sam kadr, ta sama przysłona, ale głębia jest już różna na różnych ogniskowych. Zgadza się?
Bardzo ładne zdjęcia :-) Ale oba z równie dobrym efektem można wykonać 35mm, a przy taki bliskim pierwszym planie rozmycie można uzyskać nawet ciemnym zoomem. W pełni się jednak zgadzam, że lubienie bądź nie pewnych ogniskowych to kwestia bardzo indywidualna.
zwróć uwagę, że to są również różne kąty widzenia, dla mnie to jest również często podstawa do zastosowania różnej ogniskowej, nie tylko "to co mi się rozmaże poza ostrością w większym lub mniejszym stopniu, choć jeszcze raz potwierdzam, że to indywidualne preferencje i często również konieczność (np wąskie tło w studio lub śmieci po bokach w kadrze)
krzysiozboj
15-12-2011, 16:53
Do tego tyczy się drugi komplet (drugie podejście). Jest ten sam kadr, ta sama przysłona, ale głębia jest już różna na różnych ogniskowych. Zgadza się?
No właśnie nie, głębię masz z grubsza podobną natomiast zupełnie inaczej rozmyte tło, ono wszędzie jest rozmyte ale ... inaczej. TOP67 podał Ci dlaczego.
edit
inaczej rozmyte tło a tym samym mocniejsza separację tła, to co mieści się w głębi ostrości jest mniej więcej to samo.
LordYoghurt
15-12-2011, 17:00
zwróć uwagę, że to są również różne kąty widzenia, dla mnie to jest również często podstawa do zastosowania różnej ogniskowej, nie tylko "to co mi się rozmaże poza ostrością w większym lub mniejszym stopniu, choć jeszcze raz potwierdzam, że to indywidualne preferencje i często również konieczność (np wąskie tło w studio lub śmieci po bokach w kadrze)
100% zgoda, ale w przypadku podlinkowanych przez Ciebie kadrów różnica byłaby minimalna, dlatego napisałem że równie dobrze można by je wykonać 35mm.
ps: warto jeszcze zobaczyć tu (jeśli chodzi o ludzi) może to ci również pomoże lub odpowie na twoje wątpliwości
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=186835
witek309
15-12-2011, 18:49
witam, po zakupie 35mm, 50m stała się dla mnie całkiem nieużytecznym szkłem, 35, jest bardziej uniwersalna, choć to nadal wąsko....
Przepraszam jeśli kogoś denerwuję ciągnąc dalej ten temat, ale po części nawiązuje to do wątku.
Zrób fotkę na ogniskowej 85 i 35mm, a następnie przeskaluj dowolny obiekt z tła do tej samej wielkości. Na obydwu ogniskowych będą tak samo rozmyte.
By móc bardziej zrozumieć o co Wam chodzi muszę zapytać.
W teście bogdi64 :
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=192620
w trzecim podejściu są przeskalowane zdjęcia do tej samej wielkości i zdjęcie na 35mm i na 85mm nie są tak samo rozmyte.
Ja miałem na myśli przeskalowanie fragmentów zdjęć z drugiej serii. Bierzesz dowolny element z tła i przeskalowujesz, powinno wyjść podobnie rozmyte.
witam, po zakupie 35mm, 50m stała się dla mnie całkiem nieużytecznym szkłem, 35, jest bardziej uniwersalna, choć to nadal wąsko....
wybacz, ale jesteś następną osobą, która nie zadała sobie trudności przeczytania tego wątku .........
witek309
19-12-2011, 11:02
wybacz, ale nie tylko przeczytałem ten wątek, ale również i ten twój porównawczy, który wciskasz, gdzie tylko się da!:-)
Tyle pisania bez konkretów.
Używam i 50D i 35G do robienia zdjęć dzieciom w pomieszczeniach.
Nie robię wysublimowanych portretów, raczej staram się zrobić kreatywne ujęcie z zastanym światłem.
Lubię, oba te szkła. Po kupnie 35 długo jej nie zdejmowałem z body ale obecnie coraz częściej sięgam po 50.
Może dla tego, że je lubię, a może dla tego, że mam taką możliwość.
Za taką cenę moim zdaniem warto stwarzać sobie takie "możliwości". Jak ktoś już napisał jeśli już pytasz o coś pomiędzy 35, a 85 to znaczy, że masz potrzebę. Kup 50 i ciesz się robieniem zdjęć.
Zrobiłem mały teścik rozmycia.
N50D f2.8 ostrość na ostatni akumulatorek.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img560.imageshack.us/img560/8012/dsc9971800x531.jpg)
N35G F2.8
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img534.imageshack.us/img534/9127/dsc9973800x531.jpg)
Dla kontrastu Tokina 11mm f2.8, zmiana odległości statywu.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img7.imageshack.us/img7/5799/dsc9974800x531.jpg)
Tokina 16mm f2.8
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img97.imageshack.us/img97/1443/dsc9975800x531.jpg)
Rozważając obiektyw do portretu niewielki sens ma patrzenie na przykłady rozmycia w kadrach i w odległościach, które nijak portretowe nie są. Wybierając pomiędzy 35 i 50mm wybieramy głównie filozofię wykonywania zdjęć, a nie sposób rozmycia. 50-ka daje większy dystans, umożliwi inne, spokojniejsze kadry. Często mniej stresujące druga osobę. Jednocześnie wymaga więcej miejsca, choć by nie zniekształcać za bardzo kształtów twarzy, warto zachować to książkowe minimum odległości, czyli 150 cm. 35-ka to bardziej standardowa ogniskowa. Ciut agresywniejsza, a jednocześnie łatwiej w niej o błędy - trudniej zapanować nad tłem chociażby. Ale jest o wiele bardziej uniwersalna. Czasem potrzeba objąć całą postać, a nie ma się gdzie cofnąć. Czasem sfotografować dwie osoby w trochę szerszym planie. Albo osobę i jej otoczenie. Wówczas ma przewagę nad 50-ką.
Ze względu na koszty łatwiej najpierw kupować sprzęt droższy, jeżeli jest ewentualność, że w torbie wylądują oba. Kupno używanego sprzętu nie musi być koszmarem, a łatwiej o wypróbowanie i odsprzedanie tego, co nie podpasuje. Posiadając zoom pokrywający te ogniskowe, wybrałbym chyba 50-kę, ze względu na ładniejsze rozmycie, które docelowo można osiągnąć. W takim wypadku sprawdziłbym jednak wpierw przez jakiś czas, której ogniskowej, tak naprawdę używam najczęściej. Ładne rozmycie nic nie da, jeżeli obiektyw leży w szufladzie.
Rozważając obiektyw do portretu niewielki sens ma patrzenie na przykłady rozmycia w kadrach i w odległościach, które nijak portretowe nie są.
Masz rację, dopiero po czasie jak wkleiłem zastanowiłem się, że to nie do końca jest odpowiednie porównanie.
Czy to komuś pomoże, czy nie ja jestem za oboma obiektywami. Oba lubię i oba są moim zdaniem warte uwagi.
Decyzja jak zwykle należy do kupującego. W moim przypadku skończyło się na zakupie obu, ale było po części tak jak mówisz. Najpierw 50 i po pewnym czasie 35. Z perspektywy czasu subiektywnie oceniam, że to była dobra decyzja.
Biorąc pod uwagę poniesione koszty do zyskanych możliwości... nie mam obiekcji w polecaniu tych stałek.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.