PDA

Zobacz pełną wersję : Gratulacje dla siatkarzy!



sinner
03-12-2011, 09:01
Miło jest popatrzeć na taką grę 2-0 z Brazylią i już na olimpiadę :)

manfred
03-12-2011, 10:06
no ale chyba będzie 2-3

Mi1980
03-12-2011, 10:34
Cała polska mentalność. Była szansa na wygraną z Brazylią, co się nam raczej nieczęsto zdarza.

sinner
03-12-2011, 11:04
a tam Brazylia, dali im wygrać,chociaż sędziowie też troszkę im pomogli
transmisja a właściwie powtórki to jakaś pomyłka pod tym względem realizacje polsatowskie nie mają sobie równych
ostatni mecz musi być najlepszy i niech wygrają z ruskimi 3-0 (marzenie) do -15 -18 -12

mycza
03-12-2011, 11:36
a tam Brazylia, dali im wygrać,chociaż sędziowie też troszkę im pomogli
transmisja a właściwie powtórki to jakaś pomyłka pod tym względem realizacje polsatowskie nie mają sobie równych
ostatni mecz musi być najlepszy i niech wygrają z ruskimi 3-0 (marzenie) do -15 -18 -12

Trochę szkoda przegranej. Z Rosją mogliby wygrać jutro:)

Sendilkelm
03-12-2011, 12:27
Cała polska mentalność. Była szansa na wygraną z Brazylią, co się nam raczej nieczęsto zdarza.

A z Włochami było odwrotnie... też polska mentalność?

Mi1980
03-12-2011, 12:41
A z Włochami było odwrotnie... też polska mentalność?

Dokładnie tak. Kiedy jest kiepsko potrafimy się fantastycznie zmobilizować, a kiedy już coś osiągniemy zwykle spoczywamy na laurach.

marcus777
03-12-2011, 13:56
Euforia do mnie nie dociera, bo po tym meczu czuję niedosyt. Przykro to mówić, ale od 3 seta nasi chłopcy robili wszystko, żeby tego meczu nie wygrać. To pokazuje jak minimalistycznie podeszli do tego meczu. Pierwszy raz od wielu wielu lat mieliśmy Brazylię podaną na tacy i nie skorzystaliśmy żeby w końcu z nią wygrać. Czy myślicie, że nasi chłopcy zrobią to na igrzyskach? Po tym co zobaczyłem trudno mieć nadzieję. Dla mnie to wyraźny sygnał, że w dalszym ciągu koncentrujemy się na małych celach. Wokół euforia, ale ja po tym meczu czuję tylko niesmak. Nie wiem jak wy...

dodać mogę jeszcze jedno, że teraz daliśmy Brazylijczykom do myślenia, czy im odpuściliśmy, czy nie, to będzie dla nich gorsze. Budujemy drużynę, a przeciwnicy nie mają pewności, czy kalkulowaliśmy, czy faktycznie zawiedliśmy w tym meczu. Nie znają pułapu na jaki będą musieli się wznieść, by z nami wygrać na IO (a może i w meczy Polska Rosja jutro) Zagrania psychologiczne, widać jak na dłoni, w ostatnim roku, ze strony naszych graczy, a przede wszystkim trenera AA. Jak poczytacie zagraniczne komentarze i wypowiedzi fachowców siatkówki, to zauważycie, że traktują nas od lat, jako nierówną drużynę, tzn. taką która potrafi zagrać wspaniałe mecze z najlepszymi, ale i zawalić z słabszymi. Moim zdaniem, może być tak, że trener chce to wykorzystać (może, ale nie musi tak być). Nie odkrywa się wszystkich kart przed ostateczną walką. To jest sport, a do takiej hegemoni w siatkówce światowej, jaką miała Brazylia w ostatnich 10 latach (której widzimy schyłek) nie jesteśmy gotowi i możemy nigdy nie być.

trzymajmy wszyscy kciuki i kibicujmy naszym, jutro w meczu o puchar z Rosją bo jest do zdobycia :)

Jacek_Z
03-12-2011, 16:20
Euforia do mnie nie dociera, bo po tym meczu czuję niedosyt. Przykro to mówić, ale od 3 seta nasi chłopcy robili wszystko, żeby tego meczu nie wygrać. To pokazuje jak minimalistycznie podeszli do tego meczu. Pierwszy raz od wielu wielu lat mieliśmy Brazylię podaną na tacy i nie skorzystaliśmy żeby w końcu z nią wygrać.Tak samo czuję.
Jutro 3 w nocy. A jestem śpioch :) Na Egipt na 3 też się obudziłem, to na ruskich muszę :)
Niestety po 2 meczach po 5 setów (rosjanie mieli ostatnie 2 mecze po 3:0) nasi będą mieli kłopot. Mamy długa ławkę rezerwowych, ale komentatorzy pomijają to, że Rosja tez taką ma. A oni się mniej męczyli (w całym turnieju przegrali 6 setów, my 12).

Swoją drogą - jakikolwiek meczyk piłkarzy i jest wątek na forum, a siatkarze mają go załozonego dopiero wtedy, gdy są na podium dużej imprezy. Troche to niesprawiedliwe.

ASAHI
04-12-2011, 15:26
Dlatego trzeba ich tym bardziej wspierać.

mycza
04-12-2011, 22:33
Moim zdaniem w tie-breaku z Rosją pokazali, że można przegrać wygrany mecz. Obawiam się, że na ważnej imprezie np. IO może się to powtórzyć...
Ciągle się zastanawiam, jak można przegrać seta przy stanie 14-9, 16-14...
Dal mnie tym dali d...y po całości i nic ich nie usprawiedliwia...

Prozac
04-12-2011, 23:05
Mecz z Rosja był przegrany od samego początku. Anastasi nie był zainteresowany wygraną. Zmiany zrobił dopiero wtedy gdy Rosji brakowało tylko 3 pkt do pierwszego miejsca.


Wysłano z GT-S5830 z użyciem Tapatalk

marcus777
05-12-2011, 13:40
Mecz z Rosja był przegrany od samego początku. Anastasi nie był zainteresowany wygraną. Zmiany zrobił dopiero wtedy gdy Rosji brakowało tylko 3 pkt do pierwszego miejsca.



Mamy kompleksy i brak wiary w sukces, dlatego nawet kompromitujące porażki staramy się w sukces przekuć. Wszyscy gadają o wygranym awansie a ja ciągle myślę o "frajersko" przegranym PŚ.

Mieli życiową szansę na wygranie po raz pierwszy od 2002 r z Brazylią i ją zmarnowali. Wygranie Pucharu Swiata było na wyciągniecie ręki. Tej szansy wielu z obecnych zawodników nie będzie już więcej miało. Nie wierzę, że nie odbije się to na atmosferze w drużynie.Przegranie 5 piłek meczowych z Rosją - to wstyd i kompromitacja nie dające się niczym usprawiedliwić.
Życzę naszym sukcesu w Londynie, ale nie wierzę, że Włosi dadzą się ograć ponownie

poza tym wkurza mnie tzw. POLACZKOWATOŚĆ nie tylko w siatce ale i gałe

Polaczkowatość objawia się tym że podczas PŚ w Japonii polaczek bredzi non stop bredzi o zupełnie innym miejscu i innej imprezie: o Londynie. Polaczkowatość objawia się tym że przegrywając praktycznie "wygrane" mecze, jak z Brazylią czy z Rosją, wpadamy w EUFORIĘ bo nasi nadworni matematycy obliczyli że już osiągnęliśmy plan minimum. Polaczkowatość objawia się tym że idąc tym samym tokiem myślenia na IO odpuścimy walkę o złoto bo srebro czy brąz też jest fajne i jak na polską reprezentację to i tak jest sukces (kompleksy). Polaczkowatość objawia się tym że mimo że przez cały okres trwania mistrzostw kiedy Polska lała wszystkich i przez większość turnieju przebywała na pozycji LIDERA i FAWORYTA imprezy, większość komentarzy zaczynała się od "Wg moich obliczeń.." a media pisały artykuły w stylu "JESZCZE się liczymy w walce o medale..". Polaczkowatość objawia się tym że już teraz media rozpisują się o szansach na IO, bo statystyki pokazują że najczęściej finaliści PŚ zdobywali medale na IO, oraz wyliczają szanse na kogo trafimy a na kogo nie, bo nie można tak po prostu jak każdy inny kraj na świecie uwierzyć w siebie, uwierzyć że jest się w stanie pokonać każdego a potem to zrobić i wygrać złoto.

Cieszę się ze srebrnego medalu ale NIGDY nie wybaczę im przegranej z kozopasami z IRANU i trzecich setów z Rosją i Brazylią. NIGDY! Bo to przejaw kompleksów i nieprofesjonalizmu. Chcecie się zaliczać do grona "gigantów" to grajcie jak "giganci". Gigant nie trzęsie portkami przed innym gigantem. Gigant nie siedzi z kalkulatorem i oblicza szanse. Gigant wchodzi na parkiet i leje tych po drugiej stronie siatki. . Ś.p. Hubert Wagner bezczelnie twierdził, jak na polskie warunki, że interesuje go tylko złoto. Jak zapowiedział, tak zrobił. Jego drużyna zdobyła mistrzostwo świata i złoty medal olimpijski!

grudzinsky
05-12-2011, 14:07
marcus777 doskonale cie rozumiem, ale...
Wagner prowadzil druzyne w zupelnie innych czasach. teraz licza sie pieniadze i nie ma znaczenia jak kto gra. jak dla mnie dzisiejszy sport nawet tak widowiskowy i emocjonujacy jak siatkowka moze byc ustawiony. moze byc widac, ze druzyna gra swietnie, ale moga miec powiedziane zeby tak grali, zebysprawiali wrazenie ;) obym sie mylil :)
ta "polaczkowatosc" znalazla swoj poczatek w pilce kopanej. tam od dawien dawna kaluluje sie czy reprezentacja da rade wyjsc z grupy, zakwalifikowac sie d kolejnego etapu i zagrac w ME czy MS ;) niestety to przeszlo na siatkowke i pilke reczna :( nasi ukochani komentatorzy sportowi i eksperci (kopani w tylek) nic innego nie robia tylko kalkuluja...
wierze, ze reprezentacja siatkarzy na IO w Ladku pokaze, ze stac ich na najwyzsza polke swiatowej siatkowki, ba juz to pokazali lejac Wlochow, USA, Serbie. moze trener nie chcial odkrywac wszystkich kart, moze chcial dac odczuc Brazylii i Rosjii, ze jednak nie jestesmy az tacy silni by ich pokonac? teraz dopiero moga zaczac myslec przeciwnicy o tym czy jestesmy slabsi czy poprostu dalismy sie ograc bo tak chcial trener... czekam z niecierpliwoscia do IO :)

schwepes
05-12-2011, 17:59
Cieszę się ze srebrnego medalu ale NIGDY nie wybaczę im przegranej z kozopasami z IRANU i trzecich setów z Rosją i Brazylią. NIGDY!
Moim zdaniem z Iranem przesadzasz. W tak długim turnieju każdy zespół może rozegrać słabszy mecz, nawet bym napisał że musi zagrać słabszy mecz. Wypadło na Iran - bywa. Dobrze, że przegrali po tie-break'u, bo później by tego punktu brakowało.

Natomiast zgadzam się, porażka z Rosją to katastrofa. Nie wyobrażam sobie jak można przegrać 5 piłek meczowych, chociaż wciąż mam przed oczami przegranego z Serbią seta, dającego awans, przy prowadzeniu 23:19.

marcus777
05-12-2011, 18:45
Moim zdaniem z Iranem przesadzasz. W tak długim turnieju każdy zespół może rozegrać słabszy mecz, nawet bym napisał że musi zagrać słabszy mecz. Wypadło na Iran - bywa.

Porażka z Iranem nie była wpadką. Była nauczką i sprowadzeniem na ziemię. Przed tym meczem na polskich portalach internetowych pełno było "specjalnych wydań" i pieśni pochwalnych na temat naszych bohaterów, 3 punkty z Iranem to miała być formalność. Polakom puściły nerwy i nie dali rady zaczekać do końca turnieju. Teoretycznie mieliśmy większe szanse z Brazylią która była bez formy. Pycha chodzi przed upadkiem.


Z Iranem wtopiliśmy przez brak koncentracji i zlekceważenie rywala, bo media w tamtym czasie umieszczały wielkie tabloidy i pieśni uwielbienia o wielkości naszych siatkarzy i pewnych 3-ch punktach. Mecze z Brazylią i Rosją były decydujące w tym turnieju a przegraliśmy je dokładnie z tego samego powodu co z Iranem. Porażka z Brazylią w sytuacji kiedy prowadziliśmy 2:0 i trzeciego seta 13:8, przejdzie do niechlubnej historii siatkówki!

My Polacy budujemy drużynę całe życie i nigdy nie jest zbudowana. Otóż obecna drużyna jest kompletna i miała największe szanse w historii wygrać PŚ

W zadnym wypadku nie ujmuje tu osiagniec druzynie! 2 miejsce super sprawa ale od 2 miejsca jest jeszcze jedno wyzej. To jedno ktore powinno byc celem ZAWSZE. Nigdy nie osiagniemy szczytu jesli nie bedziemy atakowac szczytu. Brakuje nam troche arogancji sportowej. Przeszkadza myslenie pod tytulem 'plan minimum' Jedyny plan jaki powinien byc to plan MAXIMUM.

Ten turniej jednak, moim zdaniem, "przegraliśmy". Gdybysmy zdobyli drugie miejsce rzutem na taśmę, atakując ze środka tabeli, po heroicznych wygranych z potentatami w ostatnich meczach - byłby to niesamowity sukces. My jednak pozwoliliśmy sobie wyrwać zwycięstwo w turnieju wcale nie najlepiej dysponowanym rywalom. Właściwie to je oddaliśmy, bo przcież już osiągnęliśmy dobry wynik. Więcej, niż oczekiwano przed turniejem... a jednak mniej niż można było wywalczyć. Realnie, nie na podstawie gdybania. To czy srebrny medal jest sukcesem, czy porażką zależy od okoliczności. Świetnie pokazał to Kołecki w Atenach.

Uważam, że mamy coraz lepiej grającą reprezentację w siatkówce. szeroką i wyrównaną kadrę. jednak tym, co dzieli naszych utalentowanych i walecznych chłopaków od naprawdę wielkich drużyn jest mentalność zwycięzców. tego ciągle nie mamy.

serafin1
05-12-2011, 19:01
@marcus777

Doskonale rozumiem Twój niedosyt spowodowany frajersko przegranymi wygranymi meczami z Brazylią i Rosją. Pamiętaj, że był też wygrany przegrany mecz z Włochami. Porażka Polaków z Iranem jest rzeczywiście kompromitacją, jak i ostatni set tego turnieju, tie break z Rosją. Ja też jestem wymagający i lubię złoto, nie płacz Możdżonków po turnieju, że można było wygrać. Trzeba było wygrać i te mecze siatkarzy kompromitują. Skompromitował się na tym turnieju Kurek przede wszystkim. Nie wiem czemu nazywasz to wszystko polaczkowością. Mentalność innych kibiców jest podobna, niczym się od nich nie różnimy. Ja raczej takie podejście do fachu nazwałbym "skrowością". Spora liczba członków kadry jest ze Skry, gdzie gra idzie zawsze łatwo i przyjemnie, ale tylko na Popkowym Plus Trzepaku. Zadowala to słabego prezesa Piechockiego, który nic nie potrafi i niewiele wymaga, zadowala to trenera Nawrockiego, który jest wniebowzięty po każdym MP, także wielu działaczyków PZPS, którzy może i coś widzieli, ale rozumem tego nie ogarniają. Dla takich oferma waląca w sita i tak Cyborgiem zostanie. Oczywiście to jest uproszczenie.
Przed turniejem zakładałem miejsce 4-5, jest lepiej niż myślałem i jednak Polakom należą się gratulacje. W miarę jedzenia apetyt rośnie, można było wszystko wygrać, ale reprezentacji wiele jeszcze brakuje, no i może brakować nadal. Kuba, Włochy, USA i tak dostaną się na IO, ale z pewnością się lepiej przygotują. A wówczas Puchar Świata może okazać się wielkim sukcesem, bo przecież nie jesteśmy arcypotęgą.
Powoli i bierze mnie złość na Anastasiego za bierność w czasie gry. Cyborga należało wygnać w buraczki po I secie meczu z Rosją. Czemu trzymał ofermę? W tym dniu był kompletną ofermą i słup telegraficzny byłby lepszy.
Reasumując, awansowali, skromne brawka się należą (złożyłem je uroczyście) i do roboty. Mecz z Rosją i platfusiarski Cyborg będzie się śnić bardziej niż Polska - Serbia 23:17 i banie! Polska - Rosja 14:9 i banie. No ale jak się gra Cyborgami z formą skaczącą jak koziołek i zagrywkami jak uparty też koziołek rodem z Pacanowa, to są rzeczy, które się nie śniły filozofom

arturoartek
05-12-2011, 19:10
Podpisuje się pod wszystkimi waszymi postami, i życzyłbym sobie, im wam więcej takich problemów jak 2-gie miejsce w pucharze świata reprezentacji Polski. Nie tylko w siatkówce!!!

sinner
05-12-2011, 19:40
pare spraw do myslenia :

- pomeczowe przepychanki z Włochami i iskrzenie przy siatce ( rezultat po 2 setach i kwalifikacji odpuszczenie meczu na rzecz Brazylii i w rezultacie ich kwalifikacji, a nie Włochów )
- dziwne kursy bukmacherskie przed meczem z Iranem ( były momenty że na Polskę był kurs 1.4 gdzie normalnie 1.2 byłby za duży )
- końcówki meczu z Rosją nie są w stanie usprawiedliwić nawet zagorzali z wolennicy teorii spiskowych ( chyba że chodziło o zakręcenie kurka z gazem )

a na poważnie to więcej luzu w życiu bo to tylko sport i teksty o jakiejś polaczkowatości to niby co to ma znaczyć ;)