PDA

Zobacz pełną wersję : Wiedziałem, że film to fikcja, ale...



prz3mo
24-11-2011, 20:09
... żeby aż tak? :)

HcKkKsUH4SA

stock
24-11-2011, 20:21
przerażające, ale niestety tak. Dlatego też tak mocno uwielbiam stare kino.

credka
24-11-2011, 20:24
... ale nie powiedzieli, żeby nie ufać temu, co się widzi? :D
Podoba mi się całe to kreowanie innego świata.

m3
24-11-2011, 20:45
Tu są pokazane całkiem zwykłe filmy. Ciekawe jak wyglądała w takim razie produkcja Terminatora czy innego Matrixa :D

Calme
24-11-2011, 21:07
No 300 np. ponoć praktycznie wszystko nakręcili na zielonej planszy.

login_87
24-11-2011, 21:32
Niedlugo nie bedzie trzeba aktorow bo do kazdej roli bedzie sobie mozna stworzyc odpowiedniego :)

Majek
24-11-2011, 21:48
Weźcie tylko pod uwagę, że te wszystkie techniki cyfrowe są koszmarnie drogie. Są jeszcze filmy, które są kręcone w dosyć konwencjonalny sposób. Nawet filmy akcji, z kaskaderami itd... Wiadomo, jakieś drobne sekwencje są dokręcane na zielonej planszy, ale tylko na zasadzie dodatku.

Calme
24-11-2011, 22:01
Ja myślę, że wraz z wielkim postępem techniki jeśli chodzi o efekty komputerowe jest wręcz odwrotnie, masz pojęcie ile musi kosztować kręcenie np. w egzotycznych miejscach gdzie musi być cała ekipa ? Do tego są miejsca gdzie po prostu Cię nie wpuszczą i koniec - nie ma wyjścia jeśli tam ma się dziać akcja to zielonka i już.
Zielona Wyspa :D

deep
24-11-2011, 22:09
Przy takim rozwoju techniki i przy ciągle mocniejszych domowych maszynach jeszcze trochę a sami będziemy sobie robić filmy w najwyższej jakości.

amirez
24-11-2011, 22:56
Bo to jest... magia kina ;)

wer
24-11-2011, 23:40
A jak się robi zdjęcia żywności?

KS
24-11-2011, 23:52
Gra o Tron. :)

xkptadiDABo

Majek
25-11-2011, 00:25
Łomatko... Kiedyś się nie kręciło takich epickich filmów. Bo nie było ku temu możliwości. (no, może z wyjątkiem pierwszych Star Warsów, ale to kategoria sama dla siebie pod względem efektów w ówczesnych czasach). Teraz są, to się je wykorzystuje. A popatrzcie sobie na YT, jak obecnie kręcone są filmy typu "Taken" z Liamem Neesonem, czy chociażby "Salt" z Andżulę Żulę i naszym eksportowym gwiazdorem, "Adjustment bureau" z Damonem. Akurat te trzy tytuły mi przyszły do głowy, bo mi utkwiły materiały dodatkowe z płyty DVD, gdzie były pokazane backstage. Tam normalnie kaskaderzy prali się po mordach, skakali z samochodów i z okien na sterty kartonów itd. Jak za dawnych czasów. Było kilka miejsc z bluescreenem, ale to już zupełnie wtedy gdy nie dało się tego nakręcić inaczej. A Avatar powstał w 98% w kompie i co? Takie czasy...

Acha... W wielu produkcjach koszty wykorzystania technik cyfrowych doganiają lub nawet przeganiają koszty w zaangażowania pełnej ekipy filmowej. Wiadomo, kalkulowane jest tak, żeby wyszło taniej, bo nikt o zdrowych zmysłach nie będzie przepłacał, ale ta różnica nie jest jakaś tam powalająca.

slivus
25-11-2011, 00:49
myślicie że wypadek Hanki też kręcili na bluescreenie?

qualin
25-11-2011, 01:07
myślicie że wypadek Hanki też kręcili na bluescreenie?

Mysle, ze tak bo gdzie znalezli by tak glupich i odwaznych kaskaderow, ktorzy walneliby swiadomie w sterte smiercionosnych kartonow :P

Kurtz
25-11-2011, 01:58
W wielu produkcjach koszty wykorzystania technik cyfrowych doganiają lub nawet przeganiają koszty w zaangażowania pełnej ekipy filmowej.
Jezeli w filmie maja byc bardziej ambitne rzeczy niz podklejenie tla, to czesto tak moze byc. Koszta pracy grafikow 3d, koszta uzycia sprzetu ktory jest potrzebny aby "ozywic" stworzone prymitywy postaci, pozniej koszty wyrenderowania calej tej grafiki ( poczytajcie na czym renderowano avatara. piekna sprawa. ). Niektorym bardziej sie oplacalo zrzucic pileczki z dlugiej ulicy, badz postrzelac sobie farba niz wynajac do tego grafikow 3d ;)

qualin
25-11-2011, 02:22
Taaa a bodajze Toshiba ostatnio wyslala krzeslo w kosmos by je nagrac :)

JackDaniels
25-11-2011, 02:51
Nie wiem czy na temat...

To jest dopiero coś...

http://www.youtube.com/watch?v=yysbbPStfWw

Seeker
25-11-2011, 03:40
Jak najbardziej na temat, ale można pożegnać się z ptakiem.

Majek
25-11-2011, 11:07
Nie wiem czy na temat...

To jest dopiero coś...
O ja, ale przegięcie... Fajne. :mrgreen:


Jak najbardziej na temat, ale można pożegnać się z ptakiem.Jakim ptakiem?

coach_lodz
25-11-2011, 11:12
Niedlugo nie bedzie trzeba aktorow bo do kazdej roli bedzie sobie mozna stworzyc odpowiedniego :)

Gdzieś czytałem, że George Lucas skupuje prawa do wirtualnych wizerunków obecnych gwiazd, więc to chyba nie tak odległe sprawy... że zobaczymy w nowym filmie np. młodego Clinta Eastwooda ;)

mpwt
25-11-2011, 11:15
Taaa a bodajze Toshiba ostatnio wyslala krzeslo w kosmos by je nagrac :)

Do kosmosu trochę im brakowało ;)

credka
25-11-2011, 11:17
@JackDaniels
Ale psychoza :D LOL

sztefanek
25-11-2011, 11:30
Nie wiem czy na temat...

To jest dopiero coś...

http://www.youtube.com/watch?v=yysbbPStfWw

Hehehe. Terminator przy tym to cienki bolek.

Slon
25-11-2011, 11:31
Nie wiem czy na temat...

To jest dopiero coś...

http://www.youtube.com/watch?v=yysbbPStfWw

jest tego wiecej:

s9OrL57T7dc

4ZX3rNlbuHI


:D :D

Seeker
25-11-2011, 12:45
Jakim ptakiem?

Znaczy puścić pawia ;).

wer
25-11-2011, 13:32
Jeśli filmowcy stosują pewne sztuczki oznacza to, że to najtańsza metoda uzyskania takiego efektu. W przypadku ulic często robi się duble, a zgranie np dubla aktorów z jakimiś samochodami z tyłu jest ciężkie, więc raz się robi samochody, a potem duble z aktorami na pierwszym planie. Kwestia światła, robimy w ładnym świetle tył, a potem duble lecą z aktorami, których i tak się świeci sztucznym światłem. Zamiast co 10 minut zmieniać światło do scenerii z tyłu możemy ustawić raz światła. Albo kwestia zamknięcia ulicy, możemy ją zamknąć np w godzinach 10:00 - 12:00, bo w innych za duże utrudnienia dla ruchu, jednocześnie do tła potrzebujemy ulicy z tłumami z rannych godzin. Więc powodów jest sporo, nawet w zwyczajnych scenach. Poza tym taniej wysłać ekipę 5 osób do sfilmowania tła i potem to połączyć ze zdjęciami w studio niż wysyłać gdzieś daleko całą ekipę, kilkadziesiąt osób ze sprzętem.
I należy pamiętać, że zarówno w fotografii i w filmie obraz ma wyglądać tak, jak się wszystkim wydaje, że powinien wyglądać, a nie tak jak naprawdę wygląda. Tutaj piękny film o kręceniu reklamy pizzy

m63gE5eySkU

Megazordon
25-11-2011, 20:39
A mi to nie przeszkadza, dopóki nie widać niedoróbek. Jak już ktoś napisał to jest właśnie magia kina i kino nas czaruje w ten, czy inny sposób. Chodzi o to właśnie, żeby dać się nabrać. Nie przepadam zatem, za takimi demaskatorskimi filmikami, bo trochę psują zabawę. Oczywiście, nie jestem naiwniakiem, który myśli, że wspomnianych wcześniej 300 nakręcili w oryginalnych plenerach bez wykorzystania komputera, ale jak się cały ten backstage zobaczy na zdjęciach, to od razu emocje opadają. Jestem jak najbardziej za tym, żeby megakomputery wykorzystywać do kręcenia filmów, bo odpowiednio użyte przez zdolnych reżyserów potrafią przybliżać nam rzeczy, których już nie ma i których zobaczyć nie zdołamy, np Titanic.

costi
25-11-2011, 22:15
Tutaj piękny film o kręceniu reklamy pizzy

m63gE5eySkU

Podziwiam ich ludzi od marketingu, że potrafili skręcić reklamę tak, żeby zainteresować widza i stworzyć wrażenie autentyczności i naturalności produktu. Bo nie oszukujmy się - linkowany wyżej filmik to jest reklama, tylko inteligentnie zrobiona.


Łomatko... Kiedyś się nie kręciło takich epickich filmów. Bo nie było ku temu możliwości.
Uważaj. ;) Złota era Hollywood przypada na pierwszą połowę ubiegłego wieku, kiedy to kręcono bardzo wysokobudżetowe filmy kostiumowe i historyczne, jak np. Ben Hur czy Kleopatra. Wtedy nie było problemem zbudowanie repliki Circus Maximus i napełnienie jej statystami.

Co do współczesnych efektów - wiadomo, że w szeroko pojętym kinie SF i fantasy będzie tego dużo, bo takie są oczekiwania widza - ma być dużo, wybuchowo i w FullHD. Nie wszystko da się załatwić scenografią. IMHO maestrię reżysera poznać dziś po tym jak umie posługiwać się dostępnymi technikami i kiedy bierze się za greenboxa (i z jakim efektem) a kiedy wie, że lepiej zrobić scenę tradycyjną metodą.

A hinduskiego kina do tego nie mieszajmy, bo to jest kompletnie inny świat ;)

Zolty
30-11-2011, 00:41
No tak - a potem trafiam na taki film w ktorym gra moze 4 aktorow, brak w nim efektow specjalnych i ten film powala mnie bardziej niz najnowsze produkcje 3-D.
Budowanie napiecia scenariuszem a nie seria 1-2 sekundowych ujec. Np. rosyjski "Jak spedzilem koniec lata".

fafniak
30-11-2011, 08:55
Ja proponuję przelecieć się po zdjęciach - nie tylko na tym forum ;) - podobne SF jeśli chodzi o prawdziwość :D