Zobacz pełną wersję : Jakie obiektywy na dobry początek? Portret, makro.
Jako, że to mój pierwszy post na forum - witam wszystkich 8-)
Do mojego domu trafił niedawno nikon D90 w kicie z 18 - 105, niestety wróci w moje ręce dopiero za dwa tygodnie - ale to nieważne :p
Jak można się domyślić - nie mogę się doczekać, wcześniej miałem trochę styczności z lustrzankami, niestety żadnej nie miałem na dłużej w domu. Co nie co jednak ogarniam, zrobiłem nawet kilka ciekawych (podobno) zdjęć.
Dlatego w międzyczasie planuje małe zakupy.
Na razie zamierzam skupić się na portretach i makro, i tu pierwsze pytanie:
Czy warto kupować dwa obiektywy?
Do portretów można trafić za małe pieniądze 50/1.8D - czy to dobry wybór na początek?
Co do makro - dokupić po prostu pierścienie i bawić się tym obiektywem czy kupić coś do makro stworzonego?
Może pójść w inną stronę, przejściówka M42 daje tyle możliwości, że nie potrafię się na nic zdecydować ;p
Pancolar 50/1.8 jest wszędzie chwalony, ale potrafi kosztować prawie tyle co wyżej wspomniany Nikon.
Za to Helios 44-2, z tego co widziałem, ma duży potencjał do makro a kosztuje w okolicach 50zł.
Chyba za dużo przeczytałem kilkudziesięciostronicowych dyskusji na forach - nic już nie wiem ;)
Zależy mi na dobrym stosunku ceny do jakości, z tego co widziałem dobre zdjęcia makro można osiągnąć naprawdę niskim kosztem.
darkmajin
24-11-2011, 08:46
czyli jeszcze nie przestrzeliłeś dobrze, a już chcesz kupować nowe obiektywy ...
zacytuje siebie z mojego poradnika wybieracza szkła :P
-. BUDŻET
1. co chcesz fotografować?
2. jest dużo światła?
3. zależy Ci na małej go?
4. chcesz nosić 3 szkła czy mieć jedno uniwersalne?
-. nie wiadomo bo nie napisałeś bo po co... najlepiej napisać jak najlepiej i najtaniej
1. portret / macro
2. raczej tak + to wymóg wiec tak lub dodatkowe koszta ( lampy )
3. mniemam że tak skoro 18-105 Ci nie wystarcza + nie
4. nie wiem bo też nie raczyłeś nic napisać, ale modzisz o stałce wiec tak zakładam
rezultat > kup normalne szkło macro np. N105 S150 T90 i masz obie sprawy załatwione
tutaj musisz sobie rozdzielić macro np robaki / martwa natura i dobrać odpowiedni obiektyw np tamron się wysuwa nie chcesz chyba walić tubusem w głowę ważki, jeżeli martwa natura to może się wysuwać bo nic Ci nie spierniczy z przed obiektywu
chcesz się bawić w pierścienie i heliosa spoko ale szykuj kasę na drugie szkło chyba że będziesz portrety w manualu robił ...powodzenia
można to było samemu zrobić nie?
ps.: z tego co widzę to skończysz na manualu i pierścieniach imo da się rezultaty są tylko trzeba coś wiedzieć, a Ty sam nie wiesz czego chcesz miłego dnia ;)
przejściówka M42 daje tyle możliwości
tru tu tutut trąbka z drutu. Ale z religią się nie dyskutuje.
Jak akcentujesz portret, ja mam manualnego T 90/2.5, sam w sobie w makro ma skalę 1:2. Pełna praca manuala (tzn przysłony).
z tego co widziałem dobre zdjęcia makro można osiągnąć naprawdę niskim kosztem.
I dużym wysiłkiem, marnując ich szczególnie wiele na m42.
krzysiozboj
24-11-2011, 11:25
...
Chyba za dużo przeczytałem kilkudziesięciostronicowych dyskusji na forach - nic już nie wiem ;)
.....
Witam nowego
A co do dyskusji - uważasz że ta dyskusja będzie inna niż poprzednie? Że padną inne propozycje? Że ktoś podejmie decyzję za Ciebie? Że ktoś odpowiedzialne i sensownie napisze czy warto kupić "dwa obiektywy" lub "50/1.8"?
Gdy zapytasz o różnice pomiędzy pewnymi rozwiązaniami to łatwiej odpisać, różnicę między konkretnymi szkłami też a decyzję i tak sam musisz podjąć "co warto". Łatwiej też odpisać gdy zna się kwotę do wydania. Jest dział ze zdjęciami z macro na tym forum, pooglądaj galerie, tam często też autorzy chwalą się czym i jak to zrobili, to cenna i chyba najlepsza wiedza.
edit
a szkła lubiane do połączenia macro+portret to w wielu przypadkach N60/2.8, T90/2.8 i N105/2.8. do samego macro niektórzy chwalą sobie N55/3.5 który można za 300-350 zł dorwać.
tutaj musisz sobie rozdzielić macro np robaki / martwa natura i dobrać odpowiedni obiektyw np tamron się wysuwa nie chcesz chyba walić tubusem w głowę ważki, jeżeli martwa natura to może się wysuwać bo nic Ci nie spierniczy z przed obiektywu
chcesz się bawić w pierścienie i heliosa spoko ale szykuj kasę na drugie szkło chyba że będziesz portrety w manualu robił ...powodzenia
Jeśli makro to raczej na początek martwa natura - raczej nie mam cierpliwości do robaków :p
Ten 50/1.8D + jakiś m42 z pierścieniami do makro. Czy to ma sens? Koszt maks 600zł (przy używanym Nikonie) a możliwości chyba całkiem przyjemne.
Do wydania może być 2000, ale nie na siłę - im mniej tym lepiej :wink:
Widziałem świetne zdjęcia tym heliosem a koszt minimalny.
Jaka jest przewaga w makro szkieł do tego przeznaczonych nad zwykłymi z pierścieniami?
Domyślam się, że podobne pytania już były, mimo wszystko zawsze wywiązuje się jakaś dyskusja co pomaga podjąć decyzję :)
połączenie portretu i macro to tamron 90
Jest dział ze zdjęciami z macro na tym forum, pooglądaj galerie, tam często też autorzy chwalą się czym i jak to zrobili, to cenna i chyba najlepsza wiedza.
Często "zapominają" powiedzieć, że to jedno fantastyczne zdjęcie, to jest z setki prób. Chyba taka dziedzina, że "uzysk" jest najmniejszy (w stosunku np do portretu, krajobrazu, reportażu), też tak myślicie?
Więc od zachwytu nad zdjęciami (a makro szczególnie potrafią zachwycać) do decyzji o zakupach ostrożnie.
krzysiozboj
24-11-2011, 11:39
Za 600-700 to szukałbym używki N60/2.8, nie miałem ale swego czasu byłem napalony na nie i złych opinii o tym szkle nie znajdziesz. Świetny do macro a załatwi też portret
okolice 2000 tys zł to chyba T90/2.8 nowy lub używka N105/2.8 VR.
edit
Często "zapominają" powiedzieć, że to jedno fantastyczne zdjęcie, to jest z setki prób. Chyba taka dziedzina, że "uzysk" jest najmniejszy (w stosunku np do portretu, krajobrazu, reportażu), też tak myślicie?
A to zależy, Bullter opisuje dość dokładnie czym i jak, mimo że ma naprawdę sporo wprawy to nie ukrywa że cała wyprawa to u niego ... 1 zdjęcie a czasem i nawet to nie, że nie tylko aparat i umiejętności a czasem także żona (dziewczyna?) do pomocy przy "naświetleniu". Opisany nie tylko sprzęt ale i technika robienia.
Tamron 90/2.8. Jest już po sezonie i ceny spadły, ostatnio na giełdzie był poniżej tysiąca.
Komfort pracy w porównaniu do pierścieni jest nieporównywalny.
Nikon mf 50mm i pierscienie daja cudne efekty. A szklo daje rade tez w portreci. Koszt malutki. Radocha wielka.
Polecam Tamiego90, do makro super szkiełko a i z portretami spokojnie sobie radzi. Ja swojego wyrwałem grubo poniżej tysiaka.
Polecam Tamiego90, do makro super szkiełko a i z portretami spokojnie sobie radzi. Ja swojego wyrwałem grubo poniżej tysiaka.
Właśnie poluje na jakiś egzemplarz w dobrej cenie, ale myślę też nad Nikonem Micro 60/2.8 :wink:
Najbardziej kusi 50/1.8D - ze względu na cenę :p
Klasyczna portretowa ogniskowa to 85-90mm, ale są tacy co lubią 105, 135, a nawet 200 lub więcej.
Oczywiście należy wziąć pod uwagę to czy ma to być cała postać, część i z jakiej odległości będzie robione zdjęcie.
Jeżeli macro nie będą robakami to ogniskowa ma drugorzędne znaczenie.
Wydaje mi się, że kompromis to ogniskowa 60-105mm. Znajomy ma Nikkor Macro 60mm i używa go do portretów że aż miło.
Bardzo fajny obiektyw to Nikkor Macro 55mm f/2.8.
Wiele osób chwali Tamrona 90/2.8 lub Tokinę 100/2.8. Właśnie taką Tokinę sprzedaję (tutaj recenzja http://www.kenrockwell.com/tokina/100mm-f28.htm).
Klasyczna portretowa ogniskowa to 85-90mm, ale są tacy co lubią ...
Wydaje mi się, że kompromis to ogniskowa 60-105mm. Znajomy ma Nikkor Macro 60mm i używa go do portretów że aż miło.
Możesz mieć rację z 60mm. Moim zdaniem 90mm na DX to już długawo, np w realnych mieszkaniach można się nie zmieścić z takim kadrem jak by się chciało.
Ale oczywiście sposób podejścia do portretu to sprawa indywidualna, oko i kosmyk włosów to też portret ;)
ja bym jednak unikał używania obiektywu macro do portretów
kilka miesięcy temu też się napaliłem, że jednym szkiełkiem załatwię oba tematy, kupiłem 105mm macro i po pierwszym zdjęciu wiedziałem że do portretów się nie nadaje...
ostrość obiektywów macro i pozostałych to dwa rózne światy; nie twierdzę, że np 85mm (1,8 czy 1,4 - bez różnicy) nie jest ostry, obiektywy "nie macro" są w pewien sposób "miękkie" (trudno to mi opisać, sam tego nie rozumiałem dopóki nie zobaczyłem zdjęć)
oddanie kolorów skóry w macro też jest inne
teoretycznie zarówno ostrość jak i kolory można poprawić w PS ale w praktyce nie jest łatwo uzyskać zadowalajacy efekt (przynajmniej ja miałem z tym problemy) nie wspominając o czasie, który stracisz na postprocessing
jeśli jednak zdecydujesz się na kompromis pamiętaj aby wybierając ogniskową kierować się nie tylko jej przydatnością do portretu ale również w macro (przy 60mm głębia ostrości w macro jest masakrycznie mała)
A przy 105 jest niby wieksza?
Wydawalo mi sie, ze odwrotnie. :(
Wystukane na telefonie. Sorry za brak polskich liter.
Do takiego 2 w 1 masz Tamrona 90 albo Tamrona 60/f 2.0
W zdjęciach makro głębia ostrości "działa" odwrotnie czyli im większa ogniskowa tym większa głębia, im mniej mm - tym mniejsza głębia
Co do T90 - faktycznie, jest ostry ale nie aż tak jak N105. Dzięki temu portrety nim robione wyglądają nieco lepiej.
krzysiozboj
14-12-2011, 22:57
No 105 macro daje takie "dziwne" portrety. Nie mam porównania z 85/1.8 (chyba że z forumową galerią) a co najwyżej z kitem i to co wali po oczach to ostrość, kontrast i taka techniczna "twardość", to chyba w ładnym portrecie pożądane nie jest.
W zdjęciach makro głębia ostrości "działa" odwrotnie czyli im większa ogniskowa tym większa głębia, im mniej mm - tym mniejsza głębia
ale wynika to z odległości ostrzenia, która w "krótszych" szkłach macro jest mniejsza niż w "dłuższych".
Bardziej obrazowo, chcąc zrobić zdjęcie 1:1 obiektywem 60mm musimy zbliżyć się do przedmiotu bardziej niż w przypadku np. obiektywu 105.
Wpływ na głębie ostrości mają trzy parametry: przysłona, ogniskowa i odległość ostrzenia.
W zdjęciach macro wpływ tego ostatniego parametru jest najbardziej zauważalny.
To zbliżenie do fotografowanego przedmiotu czasem niweluje przewagę ogniskowej i paradoksalniej silniej musimy przymykać krótsze szkło.
No 105 macro daje takie "dziwne" portrety. Nie mam porównania z 85/1.8 (chyba że z forumową galerią) a co najwyżej z kitem i to co wali po oczach to ostrość, kontrast i taka techniczna "twardość", to chyba w ładnym portrecie pożądane nie jest.
Niektórym to się może podobać.
krzysiozboj
15-12-2011, 10:32
Niektórym to się może podobać.
Nie w portrecie, choć w zasadzie gusta mogą być różne a na temat tych się ponoć nie dyskutuje.
Co innego w macro gdzie owad ma przypominać obcego z innej planety i im "groźniejszy" tym lepszy a co innego twarz gdzie dostajemy każdy por skóry i każdy włos mocno kontrastowy. Co prawda na szkle portretowym też ten pojedynczy włos będzie ale nie będzie tak kontrastowy, tak twardy, nie będzie walił po oczach z kilometra, miast ostrego kontrastu dostaniemy leciutką "mgiełkę".
I bynajmniej nie mam zamiaru ganić 105 macro, nie mam zamiaru go sprzedawać, dla samego zobaczenia jaką żyletę on robi od pełnej dziury dla mnie warto go mieć.
Tyle, ze "zmydlic" taki obraz z ostrego jak brzytwa to zaden problem, a odwrotnie to juz nie bardzo...
pozdro
ładnie zmiękczyć portret zrobiony super ostrym szkłem macro wcale nie jest tak prosto według mnie
ładnie zmiękczyć portret zrobiony super ostrym szkłem macro wcale nie jest tak prosto według mnie
Nawet gdyby, to jest to mozliwe, ale jak pisalem w druga strone niestety juz niebardzo...
Pewnie, ze lepiej miec dwa rozne do kazdego typu fotografii, ale jak sie nie ma co sie lubi to...
pozdro
Suwak Clarity służy do zmiękczenia zdjęć ze szkieł makro. Przy normalnych obiektywach ruszanie go na minus jest ryzykowne i dość widoczne od razu. W wypadku obiektywów makro można go użyć w całkiem sporym zakresie, właśnie do zmniejszenia tego mikrokontrastu, którego nie zredukował sam obiektyw.
Poniżej przykład, po lewej zdjęcie ze zredukowanym kontrastem lokalnym (-19 w LR), po prawej mikrokontrast na zero. To wycinek ok 30% zdjęcia, z dodatkowym obrotem kadru, tak by łatwiej pokazać w pionie obok siebie te ujęcia (w sensownej postaci). Oczywiście można posunąć się jeszcze dalej i na przykład zmniejszyć kontrast globalny, ale już tu powinno być widać, że demonizowanie szkieł makro w portrecie, jest co najmniej przesadzone. Tu użyłem 105 VR (na D700), przysłona f/4, ISO 1100 (chyba tego jednak nie widać).
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img593.imageshack.us/img593/4882/dsf9183.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img844.imageshack.us/img844/9406/dsf91832.jpg)
tak, clarity minimalnie pomaga zlikwidować nieprzyjemny kontrast;
można też próbować w PS zrobić kopię warstwy, potraktować ją rozmyciem gaussowskim, nastepnie maskować i zmieniać krycie...
bedę się jednak upierał że te zabiegi te nie załatwią sprawy i efekt końcowy nadal nie umywa się do tego co daje szkło portretowe (nawet pomijając,ważny skądinąd, temat oddania kolorów)
może ktoś z forumowiczów ma 105 DC i 105 Macro i mógłby dla potomnych zrobić takie same ujęcia różnymi szkiełkami ?
ja niestety nie mam możliwości
tak, clarity minimalnie pomaga zlikwidować nieprzyjemny kontrast;
można też próbować w PS zrobić kopię warstwy, potraktować ją rozmyciem gaussowskim, nastepnie maskować i zmieniać krycie...
bedę się jednak upierał że te zabiegi te nie załatwią sprawy i efekt końcowy nadal nie umywa się do tego co daje szkło portretowe (nawet pomijając,ważny skądinąd, temat oddania kolorów)
Obiektyw (portretowy w tym wypadku) wprowadza swoje atrybutu pracując w trzech wymiarach. PS tylko w dwóch, choć oczywiście maski są próbą naśladowania 3-go. To się musi różnić. Np z dziećmi oglądałem staaaaare Disneye, na kreskówce przeogniskowanie z przodu na tył, jak w firmie z aktorami,od twarzy do tła, niby było fajne, ale raziło.
Więc istnienie różnic jest pewne. Pytanie jak dużych.
I tu problem, np ktoś jak ja, obcujący z fotografią od lat, zwykle nie odróżniam obróbki cyfrowej od szkła portretowego (nie mówię o piosenkarkach na emeryturze plastic-fantastic).
Być może ktoś ma lepsze oko, ale wielu nie odróżnia.
I dokładnie o to mi chodzi, żeby unaocznić te różnice. Będzie sobie można samodzielnie ocenić...
Kilka miesięcy temu wmawiałem sobie (a informacje w sieci mnie w tym umacniały), że 105vr nadaje się do portretu. Kupiłem obiektyw ale po pierwszym zdjęciu wiedziałem, że nie użyję szkła macro do portretu. Gdybym to wiedział wcześniej inaczej bym zaplanował wydatki...
Jeśli będziemy mieli tu dwa portrety zrobione różnymi szkłami i ktoś nie będzie widział różnicy to kupi szkło macro i bedzie je wykorzystywał też w portrecie. A jak kogoś będą te różnice razić to nie popełni mojego "błędu".
krzysiozboj
21-12-2011, 01:02
Jest troche osób które mają obie 105tki, jeszcze więcej które mają 105 macro i którąś 85tkę, sam jka jakiś czas temu miałem dylemat co do szkła macro i portretowego to dostałem dość konkretne odpowiedzi odnośnie porównania macro z portretówką, ja świadomie kupiłem macro wiedząc o jego sporej ostrości i micro-kontraście.
Właściwie to mam 70-200, który jest świetną portretówką i ma ogniskową 105mm. Będę miał na uwadze taki test w przyszłości zatem, a w międzyczasie poszukam, czy przypadkiem nie mam zbliżonych zdjęć z tych obiektywów, tak by zaproponować quiz w zgadywanie, które jest z którego szkła. Właściwie, to nawet w 70-200 nie musiałaby to być ogniskowa 105 w sumie. Wystarczy przecież, że to nie jest szkło makro. No i mam 85-kę. Hmm, powinienem coś wygrzebać do testu. :D
Znalazłem trzy ujęcia z trzech obiektywów.
A) 85/1.4D,
B) 105VR mikro,
C) 70-200 VR.
Co ciekawe (niechcący) wszystkie ujęcia zostały wykonane na f/4. ISO to 100, 1000 i 1100 (kolejność przypadkowa). Ogniskowa dla 70-200 wynosiła 200mm. Dla utrudnienia zdjęcia pokadrowałem trochę, tak by oczy zajmowały podobny obszar w kadrze. Ułatwiając jednocześnie porównanie detalu, rozmycia itp. Zdjęcia zmniejszone oraz wyostrzone do rozmiaru publikacyjnego i takiejże jakości. Można zgadywać (które jest z którego obiektywu) w duchu lub na głos oraz ocenić, czy rzeczywiście z makro nie da się zrobić portretu, który nie odbiegałby (znacznie lub w ogóle) od topowych portretówek. Oczywiście można powiedzieć, że przykład tendencyjny, ale... może znajdę jeszcze inny w takim wypadku. :)
Quiz polega na dopasowaniu literek powyżej do cyferek poniżej.
1.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img843.imageshack.us/img843/7066/dsf8544.jpg)
2.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img205.imageshack.us/img205/2221/dsf9174.jpg)
3.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img683.imageshack.us/img683/1616/dsf9182.jpg)
PS. Edycja: Ajjj zapomniałem usunąć EXIF w pierwszym wrzucie. Jak ktoś podejrzał - nie podpowiadać! :D Kolejność wymieniania obiektywów i wrzucenia przykładów zdjęć oczywiście przypadkowa. Rozwiązanie zagadki - wkrótce (chyba że zapomnę o wątku, wówczas proszę o PW za tydzień lub dwa). :D
PPS. Aha. Byłbym zapomniał. Na zdjęciach praktycznie brak obróbki. Dostosowałem jak mogłem kolory i jasność. Nie rozmydlałem, nie zmniejszałem kontrastu, ani nie obrabiałem jakoś specjalnie zdjęcia z obiektywu makro. Poszedłem na żywioł i okazało się, że w tym konkretnym wypadku dodatkowe zabiegi były po prostu zbędne (na moje oko - bo może różnice widzicie kolosalne - ja mam uprzedzenia niestety i ciężko mi to obiektywnie ocenić).
I może jeszcze podsumowanie małe z mojej strony. Obrobiłem dodatkowo (specjalnie) kilka portretów z 105 makro. Rzeczywiście nie wszystkie jest łatwo "zmiękczyć". Może to wymagać sporej wprawy w obróbce - potwierdzam. Czy warte jest to zachodu? Gdy brak funduszy - czasem trzeba się pomęczyć. W tym wypadku mamy dwie opcje. Albo będziemy się męczyć w makro, bez dedykowanego obiektywu. Albo w portrecie bez dedykowanego obiektywu. Wspomnę o jeszcze jednym praktycznym aspekcie. Autofokus w obiektywach makro nie jest stworzony do portretów. To też może się dać delikatnie we znaki. Nie jest może aż tak tragicznie, ale dedykowane obiektywy sprawdzą się w tym względzie znacznie lepiej.
I jeszcze kilka ujęć z mikro 105 pokazujących (mam nadzieję), że dla chcącego nic (bardzo) trudnego i można coś stworzyć nawet tak ostrym obiektywem. Dużo zależy od światła (jak zwykle).
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img444.imageshack.us/img444/3193/dsf9201.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img100.imageshack.us/img100/2600/dsf9218.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img819.imageshack.us/img819/1577/dsf9011.jpg)
I trochę ostrzej, ale chyba jeszcze w rozsądnych granicach:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img853.imageshack.us/img853/262/dsf9210.jpg)
PS. Mam nadzieję, że kolega forumowy się nie obrazi (chociaż dobrze tu się ukrył za obiektywem)... ale wrzucę jeszcze jedno zdjęcie, które być może pokazuje zaletę w pewnych warunkach. Mianowicie obiektyw dobrze się sprawdza w portrecie męskim. Ta pewna twardość powoduje podkreślenie mocnych osobowości. A rozmycie obiektyw daje bardzo ładne cały czas.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img855.imageshack.us/img855/573/dsf9231.jpg)
krzysiozboj
21-12-2011, 10:20
Na to że w przypadku faceta "ostrość i twardość" może mieć zalety nie wpadłem :D
Gdy brak funduszy - czasem trzeba się pomęczyć.
no właśnie...
nie zapominajmy, że to są najczęściej dylematy osób zaczynających przygodę z fotografią lub które nie robią portretów "etatowo" ewentualnie które nie mogą lub nie chcą wydawać pieniędzy na dwa szkła.
Nikt kto przecież potrzebuje szkła do portretu i go stać nie będzie kupował zamiast 105DC lub 85G np. 105 micro lub Tamrona 90mm...
Najczęściej rozważany wybór jest między budżetowym N85mm 1.8 kontra szkło macro a tu już sprawa nie jest tak oczywista.
Ja zmieniłem N85 1.8 na Tamrona 90mm bo tych mistycznych różnic w obrazowaniu nie byłem w stanie wychwycić a zyskałem na uniwersalności.
Miałem je razem przez rok i według mnie prawdziwym problemem jest pomył na zdjęcie czy dobre światło a nie to, który obiektyw mamy podpięty.
lukash996
21-12-2011, 13:02
czasami można sobie pomóc korpusem np D200 bardzo ładnie zmiękcza obraz ;P
Temat bardzo ciekawie się rozwinął, nie wiem czy mam po co jeszcze pisać :D
Zdecydowałem się na razie na 50/1.8D, dokupię pewnie jakieś tanie pierścienie żeby pobawić się w makro - zobaczymy co z tego wyjdzie :p
Powiem wam, że jestem zachwycony - obiektyw na body dopiero od godziny, ale już widzę jakie ma możliwości.
Już czuję, że za nie dłużej niż miesiąc będę miał ochotę na więcej :D
To wciąga 8-)
1. B
2. C
3. A
Proszę o weryfikację na pw.
Miło się czegoś nowego dowiedzieć.
krzysiozboj
23-12-2011, 22:12
Szkła mOSAda jakieś trefne skoro 3 może podpadać zarówno pod super ostre macro jak i mityczną miękką portretówkę ;)
na f4 było, to już po mitach 2i1/3 przymknięte, czyli żyleta
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.