Zobacz pełną wersję : Elektroniczny wskaźnik ekspozycji - pytanie?
Witam serdecznie!
Kiedy podnoszę wbudowaną lampę, wskaźnik pokazuje pełne niedoświetlenie. Jednak zdjęcia są poprawnie naświetlone. Mam wrażenie, że pomiar ekspozycji nie bierze lampy w ogóle pod uwagę, w tym co pokazuje się na wskaźniku ekspozycji. Jak już wspomniałem zdjęcia są poprawnie naświetlone. Czy ktoś wie dlaczego tak się dzieje. Ciekawi mnie to. Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie!
Ano jest tak z bardzo prostej przyczyny. Światłomierz (a w efekcie pokazuje to drabinka) mierzy tylko światło zastane. Siła błysku dobierana jest dopiero przed samym momentem wykonania fotki.
Słusznie. Światłomierz nie bierze pod uwagę lampy - mierzy światło zastane. A to choćby z tego powodu, że system nie wie na przykład tego, w jakiej odległości od aparatu są fotografowane obiekty, a, co za tym idzie, ile światła lampy wróci na materiał światłoczuły. Jest to ustalane dopiero w momencie naciśnięcia spustu.
Zwróć uwagę na zmianę parametrów ekspozycji przed i po otwarciu lampy. Przykładowo z F6.7 i czasu 1,5s bez lampy, dostajesz F6,7 i czas 1/60s przy podniesionej lampie. Tak jak napisałeś, światłomierz nie uwzględnia lampy, bo nie wie ile tego światła wróci. Taką wiedzę dostaje dopiero po błysku pomiarowym.
Wg mnie jest to logicznie stworzone.
Jak nie chcesz niedoświetlenia na drabince, przełącz lampę w tryb synchronizacji z długimi czasami ;-)
A to choćby z tego powodu, że system nie wie na przykład tego, w jakiej odległości od aparatu są fotografowane obiekty,
To akurat wie, chyba że mamy szkło bez D/G.
A to choćby z tego powodu, że system nie wie na przykład tego, w jakiej odległości od aparatu są fotografowane obiekty Mala niescislosc. W obiektywach D -- wie. A obecnie uzywa sie glownie takich...
To rozumiem, szybka i fachowa odpowiedź!
Bardzo dziękuję i pozdrawiam!
To akurat wie, chyba że mamy szkło bez D/G.
Zrobiłem pewien skrót myślowy. Dziękuję za poprawienie. Jednak - jeśli trzymamy wstępnie wycelowany aparat, system (o ile jest obudzony) mierzy światło. Pomiar odległości dokonuje się przy wstępnym naciśnięciu spustu (chyba, że błądzę?), ale i tak jeszcze nie ma informacji o ewentualnym powrocie światła z lampy - i to głównie chciałem powiedzieć.
A swoją drogą to szkoda, że zmierzona odległość nie jest nigdzie zapisywana, przynajmniej nic o tym nie wiem...
"A swoją drogą to szkoda, że zmierzona odległość nie jest nigdzie zapisywana, przynajmniej nic o tym nie wiem..."
Tez bylbym za zapisywaniem), ale nie sadze, aby to byla faktyczna odleglosc. Predzej bym sie spodziewal szacunkowej, lub procentowej.
"A swoją drogą to szkoda, że zmierzona odległość nie jest nigdzie zapisywana, przynajmniej nic o tym nie wiem..."
Tez bylbym za zapisywaniem), ale nie sadze, aby to byla faktyczna odleglosc. Predzej bym sie spodziewal szacunkowej, lub procentowej.
Witam Wszystkich,
No to mi sie nasuwa następujące pytanie. Czy i jak aparat wie jaka jest odleglość? Czy jest tak jak przypuszcza Seeker, czyli szacunkowo? Czy może procesor dostaje dane ( rozumiem że z obiektywu) np. 2.5 m? Jak to jest dokladnie mierzone? A co z odległością pokazywaną na obiektywie?
Pozdrawiam:
AMI
Odczyt odleglosci jest pewnie wynikiem uprzedniego zlapania ostrosci przez uklad AF, czyli wynika z kata obrotu wzgledem pozycji zerowej. (dalszy ciag przypuszczen)
"A swoją drogą to szkoda, że zmierzona odległość nie jest nigdzie zapisywana, przynajmniej nic o tym nie wiem..."
Tez bylbym za zapisywaniem), ale nie sadze, aby to byla faktyczna odleglosc. Predzej bym sie spodziewal szacunkowej, lub procentowej.
Być może gdzieś jest zapisywana, bo np. Z f90x i odpowiednim softem można było to info uzyskać.
Odległość jest podawana w pewnych zakresach. System ten powstał już za analoga i pierwotnym jego zadaniem było dokładniejsze określenie siły błysku. Stąd krótkie dystanse są dosyć dokładnie określane, a później już tak sobie.
"Stąd krótkie dystanse są dosyć dokładnie określane, a później już tak sobie."
Teoretycznie, w jasnych szklach dokladnosc moglaby byc zauwazalnie wieksza (mozliwosc operowania przy mniejszej, a zatem dokladniejszej pomiarowo GO), ale nie sadze, aby producent jakas szczegolna uwage do tego przykladal.
No ale żeby obiektyw się zatrzymał w punkcie ostrości wybranym przez AF, nie musi najpierw dostać informacji o odległości ( od AF )? W takim wypadku dlaczego obiektywy G i D przekazują informacje o odległości.
Chyba że już wszystko pomieszałem ;)
Pozdrawiam:
AMI
to info jest choćby przydatne dla lamp błyskowych. Śmieszne - ale ewolucja systemów w lampkach zatoczyła koło.
Dawniej z mocy lampy określanej w liczbie przewodniej dzielonej przez odległość otrzymywano prawidłową przysłonę. Potem sie to stało nieistotne - a ttl reagował na wystarczającą ilość powracającego światła. A ponieważ od bieli odbija sie za dużo, a od czerni za mało światła (przez co zdjęcia sa odpowiednio niedoświetlone/przeswietlone) to automatyka bierze pod uwagę odległość D i przysłonę, by określić jaka ma być moc błysku. Ilość powracającego światła nie jest już jedynym, najistotniejszym "sterownikiem" systemu TTL.
Pamiętam wątek o przepalaniu zdjęć w pomiarze matrycowym (3D Matrix) w D80. Wydaje mi się, że pomiar ten właśnie źle działa z obiektwami innymi niż te z pomiarem odległości (wyczytałem, że w ogóle nie działa). I stąd mogą wynikać problemy z przepalonymi zdjęciami. Choć, jak zauważyłem, niektórzy mieli również takie problemy z obiektywami Nikona. Ciekawa sprawa z TTL-em, a pomiarem odległości. Coś w tym jest!:)
w tej chwili na pewno dziala strona, dziala tez cache googla :)
Pamiętam wątek o przepalaniu zdjęć w pomiarze matrycowym (3D Matrix) w D80. Wydaje mi się, że pomiar ten właśnie źle działa z obiektwami innymi niż te z pomiarem odległości (wyczytałem, że w ogóle nie działa). I stąd mogą wynikać problemy z przepalonymi zdjęciami. Choć, jak zauważyłem, niektórzy mieli również takie problemy z obiektywami Nikona. Ciekawa sprawa z TTL-em, a pomiarem odległości. Coś w tym jest!:)
Chyba jednak coś Ci się pomieszało! Pomiar matrycowy z funkcją D obiektywów.
To pierwsze bierze pod uwagę całą scenę przy pomiarze światła, to drugie podaje odległość od punktu ustawienia ostrości. Jedno z drugim ma tyle wspólnego, że przy pomiarze matrycowym (Matrix Metering) puszka bierze pod uwagę odległość (jeśli szkło ma D) i jest 3D Matrix Metering. Przepalenia w D80 miały inną genezę.
A odległość jest zczytywana ze skali obiektywu. Aparat to robi podobnie jak my, tylko że na wewnętrznej skali. Przy obrocie pierścienia ostrości suwak przesuwa się po metalicznym pasku (potencjometr) a procek w szkle zamienia napięcie na metry. Jak ktoś nie wierzy może rozkręcić swoje szkiełko z D :mrgreen:
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.