Feadin
21-11-2011, 21:07
Mam takie pytanie - czy zdarzyło się komuś z Was zrobić konserwację sprzętu, ot tak, po prostu?
Czy raczej używacie, dopóki coś się nie zacznie dziać, i ewentualnie wtedy dajecie do jakiegoś serwisu do sprawdzenia?
Pytam, bo jak się dziś zastanowiłem, moja Sigma 10-20, od 5,5 roku, czyli od momentu kupna, nie była na żadnym przeglądzie. Podobnie Nikon D70s, wprawdzie jakieś 3,5 roku temu miał naprawiany spust migawki, to jednak jakiegoś ogólnego przeglądu wtedy nie przechodził. Żeby nie było, nic złego się z żadnym z wymienionych sprzętów nie dzieje, ale zastanawiam się, czy mimo to nie należałoby oddać właśnie, jeśli nie na konserwację, to jedynie na przegląd, aby ktoś kompetentny sprawdził, czy np. czegoś nie trzebaby przesmarować.
Czy raczej używacie, dopóki coś się nie zacznie dziać, i ewentualnie wtedy dajecie do jakiegoś serwisu do sprawdzenia?
Pytam, bo jak się dziś zastanowiłem, moja Sigma 10-20, od 5,5 roku, czyli od momentu kupna, nie była na żadnym przeglądzie. Podobnie Nikon D70s, wprawdzie jakieś 3,5 roku temu miał naprawiany spust migawki, to jednak jakiegoś ogólnego przeglądu wtedy nie przechodził. Żeby nie było, nic złego się z żadnym z wymienionych sprzętów nie dzieje, ale zastanawiam się, czy mimo to nie należałoby oddać właśnie, jeśli nie na konserwację, to jedynie na przegląd, aby ktoś kompetentny sprawdził, czy np. czegoś nie trzebaby przesmarować.