Zobacz pełną wersję : Publiczne odtwarzanie muzyki - jak to jest?
No właśnie. Jak to jest? Chcę odtwarzać muzykę w miejscu publicznym (sklep). Komu tak właściwie trzeba zapłacić haracz? Wyczytałem że chętnych nie brakuje: ZAIKS STOART ZPAV SAWP. Tak się zastanawiam co taki ZAIKS ma do zagranicznych wykonawców. Ma ktoś jakieś doświadczenia w tej materii?
RobertMiernik
21-11-2011, 00:14
Musisz zgłosić się do zaiksu, opłata zostanie Ci wyliczona na podstawie typu sklepu, powierzchni i miejsca gdzie ten sklep się znajduje.
Do zagranicznych wykonawców mają umowy podpisane...
A co z resztą organizacji?
RobertMiernik
21-11-2011, 00:23
ZAiKS się z nimi rozlicza, ty płacisz tylko ZAiKSom.
grudzinsky
21-11-2011, 00:44
A co z resztą organizacji?
poczytaj (http://www.zaiks.org.pl/)
ZAiKS się z nimi rozlicza, ty płacisz tylko ZAiKSom.
ZAiKSowi, a nie ZAiKSom ;)
RobertMiernik
21-11-2011, 00:56
ZAiKSom, bo to zaiksy są a nie jeden zaiks, tam ich cała, nomen omen, banda siedzi ;)
poczytaj (http://www.zaiks.org.pl/)
Stronę ZAIKSu potrafię znaleźć. Zapytałem czy ktoś ma jakieś doświadczenie w tym temacie.
RobertMiernik
21-11-2011, 08:35
sea21 poszukaj jeszcze muzyki niepodlegającej zaiksom, są stronki na których można kupić muzykę, której twórcy nie podpisali umowy z zaiksem, licencja gwarantuje, że nie podpiszą jej na te utwory także w przyszłości, a za 60 min muzyki płacisz koło 100-150 złotych, wtedy masz papierek i nie musisz płacić haraczu... (ale też nie posłuchasz w sklepie radia)
(ale też nie posłuchasz w sklepie radia)
A to jest chore :| Zmieni się kiedyś? Wrócą dobre czasy?...
Amadeusz
21-11-2011, 11:51
Stronę ZAIKSu potrafię znaleźć. Zapytałem czy ktoś ma jakieś doświadczenie w tym temacie.
Prawdopodobieństwo, że ktoś się do Ciebie przyczepi jest bardzo małe a jak przyjdzie to dostaniesz ostrzeżenie. Wniosek taki, że martwienie się na zapas nie ma tu zastosowania ;)
a może skorzystasz z tego http://freemusic.com.pl/.
Dużo naprawdę ciekawej muzyki jest też na http://www.jamendo.com/pl/
sprawdź ich ofertę
RobertMiernik
21-11-2011, 14:36
Zdziwiłbyś się...
Zaiksy ostatnio na kontrole z policją jeżdżą...
Niestety ostrzeżenie dość szybko zamienia się na karę, dla kwoty 30-50 złotych IMO nie warto się narażać...
Amadeusz
21-11-2011, 14:51
Zdziwiłbyś się...
Zaiksy ostatnio na kontrole z policją jeżdżą...
Niestety ostrzeżenie dość szybko zamienia się na karę, dla kwoty 30-50 złotych IMO nie warto się narażać...
Pamiętam, że kilka lat temu była taka większa akcja z tym związana i to był jedyny przypadek jaki pamiętam z moich 15 "publicznych" lat a i to obeszło się bez kary. Ale jak sam piszesz 30-50 PLN kary to ja to cieplutko olewam. To jest jeden z tych przepisów, którego tak trzeba potraktować.
Witam Wszystkich.
Kontrolerzy ZAiKS-u pracują systematycznie i bez przerwy. Pojawiają się w różnych rejonach swojego działania i rzetelnie wykonują swoje obowiązki. Osobiście miałem kontrolę trzykrotnie w ostatnich czterech latach. Nie mam podpisanej umowy, słucham radia i nie płaciłem żadnej kary. Jeśli Kol. interesuje ten temat, postaram się dziś wieczorem wygospodarować trochę czasu aby podzielić się moimi doświadczeniami.
Pozdrawiam.
RobertMiernik
21-11-2011, 16:16
Kary wcale nie są małe, 50 złotych to o składce było...
I trzeba pamiętać, że wszystko zależy od kontrolera, wykładnia jest jedna i wszystko zależy od humoru pana/pani, która się pofatyguje sprawdzać...
Hmmm tak sobie myślę. To może by nasłać ZAiKS na wszystkich przystankowo-komórkowych DJ'ów ??
Witam Wszystkich.
Kontrolerzy ZAiKS-u pracują systematycznie i bez przerwy. Pojawiają się w różnych rejonach swojego działania i rzetelnie wykonują swoje obowiązki. Osobiście miałem kontrolę trzykrotnie w ostatnich czterech latach. Nie mam podpisanej umowy, słucham radia i nie płaciłem żadnej kary. Jeśli Kol. interesuje ten temat, postaram się dziś wieczorem wygospodarować trochę czasu aby podzielić się moimi doświadczeniami.
Pozdrawiam.
Byłbym bardzo wdzięczny na podpowiedź :)
A tak przy okazji.. jak to jest z muzyką, którą puszczają na weselach dj'e lub wodzireje? Mogą puszczać co chcą i jest to 100% legal?
krzysztof jot
22-11-2011, 01:02
Aby legalnie odtwarzać muzykę w sklepie, salonie, warsztacie, budce - musisz mieć umowę ryczałtowa z Zaiks. Bez względu na źródło - ale jak radio - koniecznie również opłacony na ten odbiornik abonament RTV. DJ płaci ZAiKS sam, albo opłaca to klub w którym gra. DJ powinien mieć też a nawet bardziej umowę/licencje z ZPAV (związek producentów) w tym wykupioną na możliwość kopiowania na nośniki cyfrowe i odtwarzanie z dysku/pendrivea itp co teraz dość powszechne jest.
Oczywiście można powiedzieć ‘walce się” ale to dla nich być albo nie być, więc starają sie nie wypuscić z ręki jak już dopadną. Są artykuły, paragrafy, przepisy - jak chcą maja wygraną każda sprawę, nie ma zmiłuj. Oczywiście na wiosce wizyta pani z Zaiksu jest mniej prawdopodobna, niż w centrum dużego miasta, ale jest.
DJ tez może grac wesela, dyskoteki w klubach bez licencji - do dnia az wk*y kolega który nie gra przez niego, nie wykona telefonu do ZPAV. Robią nalot na klub czy imprezę razem z Zaiksem i PG. I po ptokach. Zabrane wszelkie nośniki, płyty, rewizja w domu i zabrany komputer, laptop, płyty, dyski. Sprawa może i za rok, a walka o odebranie mienia - dość mozolna i kosztowna. Wcześniej czy później trafi każdego. Jak wspomniał ktoś wyżej „można” tak jak można 160 w zabudowanym, tak jak można mieć PS5 za 15 zł. Wiadomo. Ale przez ten Zaiks można mieć i problemy z PS5 i pare innych, bo przeglądają wszystkie nośniki (oczywiście to dotyczy tylko DJ, złapanego bez licencji w robocie). Nie ma sposobu na ominiecie tego droga legalna (poza graniem muzyki free, ale to zazwyczaj chłam, a nie o to chodzi jak chce się aby cos grało w lokalu) Wszelkie sposoby, pomysły i wymysły są na zasadzie „są dwa uda - albo się uda, albo nie uda”. jeśli ktoś nie płaci, to nie płaci - tak jak abonamentu TRV, ale jak się już ktoś uprze, że ma zapłacić i będzie chciał to wyegzekwować - to zapłaci. Co do grosza. Przy poważnej działalności, a nie zabawy w chowanego, sugeruję wynegocjowanie rozsądnej stawki ryczałtowej - bo to negocjowane jest i po kłopocie. Na upartego jest jeszcze STOART, SAWP … :). Ale to długi temat, jednak jak by co - mogę jeszcze coś rozjaśnic - akurat wiem co nieco w tej materii, "słucham radia nie mam umowy i nie płace" - to nie jest na bank rozwiązanie na dłuższa metę.
Amadeusz
22-11-2011, 14:07
Krzysztof, a jak się zabezpiecza dowód w sprawie odtwarzania myzyki z radia z kompa?
Klik - radio gra, klik - radio nie gra. Odbiornika nie ma :)
RobertMiernik
22-11-2011, 14:12
Abonament płacisz od posiadanego odbiornika, może być nawet wyłączony, nie ma to znaczenia, a dowód, hm ciekawe ;P
Ponieważ kontrola zwykle odbywa się w obecności policji, nie wiem czy potrzebują do tego jakichś zabezpieczonych dowodów, świadkowie wystarczają pewnie (dowiem się)...
W lublinie na Grodzkiej był swego czasu sklep muzyczny (taki z kasetami ;), koszulkami itp) i w tym sklepie zbuntowali się przeciwko ZAIKSowi. Była wywieszona informacja, że nie będą puszczać muzyki i nie można posłuchać sprzedawanych tam kaset/płyt, bo oni haraczu płacić nie będą :)
Jeszcze jak ktoś na tym ma zarabiać to bym zrozumiał, ale żeby w biurze nie można było muzyki puścić...
RobertMiernik
22-11-2011, 16:12
W biurze (biurowiec w sensie, dział księgowości) możesz puścić muzykę, nie podlega to ZAiKSowi, oczywiście musisz abonament zapłacić...
Zainteresuj się tabelą ZPAV... Oni też przyjdą, bo oprócz twórców i autorów są jeszcze producenci :D
http://www.zpav.pl/pliki/dopobrania/tabela_publiczne_odtwarzanie.pdf
Boryszuk
22-11-2011, 17:56
A nie wyjdzie taniej wynająć kapelę żeby grała na żywo? ;)
Motorniczy
22-11-2011, 19:37
A to jest chore :| Zmieni się kiedyś? Wrócą dobre czasy?...
ZOMO , ORMO ? jestem na tak .
robert4you
22-11-2011, 20:40
Musisz płacić wszystkim: ZAIKS, STOART, ZPAV, SAWP - nie ma zmiłuj. Kapela grająca na weselu nie podlega pod ZPAV, DJ tak.
krzysztof jot
22-11-2011, 20:49
W biurze (biurowiec w sensie, dział księgowości) możesz puścić muzykę, nie podlega to ZAiKSowi, oczywiście musisz abonament zapłacić...
ZaiKS to nie mafia i bezwzględny haracz, tylko określone przepisy prawa autorskiego, które nam obce nie powinno być... ileż to szumu "ukradli mi zdjęcie" - a kiedy i za co płacimy ZAiKS - http://www.zaiks.org.pl/283,83,sposoby_wykorzystywania_utworow
Dla informacji kolegi "klik i radio nie gra" - internet jako źródło podlega opłacie, ZaiKS nie szuka urządzenia,wali ich z czego to gra, ZAiKS stoi sobie w kolejce, albo siedzi w halu... i nagrywa :). Potem prosi o licencje, ale zazwyczaj jak nagrywa to wie, ze właściciel takowej nie ma :)
Amadeusz
22-11-2011, 22:57
Dla informacji kolegi "klik i radio nie gra" - internet jako źródło podlega opłacie, ZaiKS nie szuka urządzenia,wali ich z czego to gra, ZAiKS stoi sobie w kolejce, albo siedzi w halu... i nagrywa :). Potem prosi o licencje, ale zazwyczaj jak nagrywa to wie, ze właściciel takowej nie ma :)
1. Internet jako źródło nie musi podlegać opłacie więc ten argument nie ma zastosowania.
2. Ale co nagrywa, fonię? wizję? Jaki to dowód, że nagranie dźwięku pochodzi z mojego nośnika? Równie dobrze ZAiKS mógł w tym momencie nagrywać ten sam dźwięk z innego pobliskiego źródła, np. w drugiej kieszeni odtwarzał tą samą audycję radiową w komórce :)
Twoje porównanie do "ukradli mi zdjęcie" to jednak nie ta sytuacja. Ja sobie to wyobrażam tak: Słucham radia w necie, który opłacam. Radio płaci za odtwarzanie muzyki wykonawcom. W między czasie są reklamy firm, które na to łożą. Mam szansę wysłuchać wykonawcy i kupić płytę. Ba, reklamuję tą muzykę w biurze wielu osobom. To pytanie moje jest takie, kogo ja okradam?
krzysztof jot
23-11-2011, 02:58
Nagrywa jako dowód w sprawie. Poradzą sobie. Zawsze są górą bo taki trynd . Amerykanie oczekują na wyniki walki z piractwam . Radio płaci i ma upoważnienie do odtwarzania publicznego. Ty jak chcesz ten sygnał wykorzystać w miejscu publicznym płacisz i abonament RTV i licencję ZAIKS . Takie prawo. Możesz sie z tym nie zgadzać... jak wielu. :)
Byłbym bardzo wdzięczny na podpowiedź :)
Kilka lat temu w sklepie pojawił się pan w średnim wieku. Odczekał kilka minut aż klienci zostaną już obsłużeni, po czym poprosił o rozmowę z ...kierownikiem,...właścicielem. W sklepie, na widocznym miejscu duża "wieża" z kolumnami i płynąca z nich cicha muzyka(radio). Bardzo kulturalnie się przedstawił i wylegitymował. Poinformował również, że jego wizyta ma związek z koniecznością wywiązania się z obowiązku wynikającego z odpowiednich przepisów i jeśli nie posiadamy jeszcze umowy z ZAiKS on jest gotów udzielić nam wszelkich informacji oraz taką umowę podpisać. Ponieważ żadne przepisy na które się powoływał nie były mi znane w dostatecznym stopniu, sam zaproponował, że pozostawi teczkę zawierającą w/w akty prawne oraz tabele taryfikacyjne oraz wzór umowy i za tydzień nas ponownie odwiedzi. Po szczegółowym zapoznaniu się z przepisami doszedłem do wniosku, że jeden mały paragraf nie klasyfikował nas do konieczności podpisania odpowiedniej umowy. Nie pamiętam dokładnie treści, lecz zapis dotyczył ...."komercyjnego" wykorzystania utworów. Moje wątpliwości przekazałem kontrolerowi przy kolejnej wizycie. Równocześnie "wieża" i kolumny trafiły pod ladę skierowane w stronę personelu. Z kontrolerem umówiłem się, że jeśli tylko zaczniemy utwory wykorzystywać "komercyjnie", niezwłocznie skontaktuję się z ZAiKSem. Od tego czasu kontrolowano nas trzykrotnie i nikomu nie przeszkadzała cicha muzyka płynąca spod lady. Każdego z kontrolujących informowałem, że nie spełniamy wszystkich warunków wymaganych aktem prawnym.
Dlatego jak już wcześniej napisałem nie mam umowy, słucham radia i nie płaciłem żadnej kary.
Oczywiście wykorzystywanie cudzych utworów podlega prawnej regulacji, ale o tym dość dokładnie napisał Kol. "krzysztof jot "
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.