PDA

Zobacz pełną wersję : jakie lampy na początek



krzysiek17-18
16-11-2011, 22:07
witam
Zastanawiam się nad zakupem lamp, chciał bym poprubować fotografi studyjnej
prosił bym o jakieś propozycje na pierwszy taki sprzęt

pozdrawiam

wer
16-11-2011, 22:30
Po pierwsze popraw błąd ortograficzny zanim dopadnie Cię moderator. Po drugie lepiej zapisz się na jakiś kurs na początek, da to więcej niż kupienie lamp i strzelanie na ślepo.

Robson_87
17-11-2011, 00:18
napisz co chcialbys w tym studio fotografowac ile chcialbys na to wszystko przeznaczyc (wszystko bo procz lamp musisz tez zakupic jakies modyfikatory).

jumbox
17-11-2011, 10:49
jeśli chodzi o amatorski zestaw na początek do małego studia (mieszkania) to polecam coś w granicy 200-300WS (np quantum PT-200)- lampy z mocowaniem bowensa, do tego oczywiście statywy, kilka teł z mocowaniem, dwie białe parasolki (choć softboxy byłyby lepszym rozwiązaniem), kostkę synchro - pierwsza lampa wyzwalana przez kabelek, 2 - przez fotocelę

wer
17-11-2011, 11:19
Znacznie lepiej odpalać przez radio. Nie ma możliwości katastrofy spowodowanej potknięciem o kabel.

jatoja2
17-11-2011, 11:41
ja jak narazie się bawię pt-300 wyzwalaną radiem (moje najtansze wyzwalacze maja czas do 1/160s) ważniejsze są modyfikatory i tu prosił bym o wypowiedzenie się kogoś bardziej kompetentnego ;)

zoom2
17-11-2011, 16:02
Odnośnie modyfikatorów to trudno coś jednoznacznie poradzić skoro nikt nie wie (i ty sam pewnie też) co byś chciał robić.
Ale z własnego doświadczenia ci podpowiem żeby omijać parasolki. W domowym (czyli ciasnym) "studio" parasolka jest praktycznie nie do opanowania.
Zabawa softboxami od razu daje sporo satysfakcji, co nie znaczy , że od razu umiesz nimi dobrze świecić ale efekty zachęcaja do dalszej pracy.
Ja zaczynałem od softów 80x120 i stripów 40x180. Teraz zamieniłem na softy rozkładane parasolkowo co spowodowało zmianę stripów na mniejsze 30x140 i Octe 180 na 150.
Ale łatwość obsługi rekompensuje mi stratę wymiarową. Zresztą opisane tu softboxy należą raczej do dużych więc w twoim przypadku nie ma to znaczenia.
Reasumując ja proponuje soft 80x120, strip 30x140 i Octa minimum 120 , bardziej 150.
Oczywiście nie wyczerpuje to tematy, ba to tylko mała kropelka mozliwości ale daje bardzo dużo satysfakcji w poznawaniu swiata (ła) studyjnego.
No i żeby było jak eksperymentować to minimu 3 źzródła światła.
To takie moje trzy grosiki.
P.S.
Jak się koledzy sprężą to polecą pierdyliard innych propozycji i zanegują mój punkt widzenia. I w zasadzie będą mieć rację, co wyraźnie świadczy ,że nie ma jednej odpowiedzi na na zadany przez ciebie problem.

wer
17-11-2011, 16:14
Parasolki odbijające można jeszcze opanować :) Są nie tylko prześwitujące. A tak naprawdę każdy musi sam dobrać drogą doświadczalną co mu pasuje, czego potrzebuje. I dlatego polecam jakiś kurs fotografii studyjnej wcześniej.

jatoja2
17-11-2011, 21:09
ja troche zle zrobilem ze nie wynajalem studia na 3-4 godziny ale mysle ze amatorska zabawa bedzie fajniejsza jak sie sam naucze ;)

wer
17-11-2011, 21:32
Tylko, że do wielu rzeczy ciężko dojść samemu. Ktoś musi pokazać pewne sztuczki. Dobra rada, najpierw walcz z jedną lampą, a nie odpalaj wszystko co masz.

jatoja2
17-11-2011, 23:06
ja mam tylko jedna wiec tak bedzie ;) ogolnie dobrze tez poczytac ksiazki (ja tak robie) ale dobra rada kolegów z forum jest mile widziana ;)

Feadin
19-11-2011, 11:57
Ja bym sugerował na początek choćby looknąć na stronę www.szerokikadr.pl - tam są filmiki, bodajże z Szymonem Kobusińskim prezentującym sposób działania oświetlenia studyjnego, a także jaki modyfikator daje jaki efekt. Uważam, że jest to w miarę nieźle pokazane, acz to oczywiście podstawy. No i patrząc na to, jakiego używa sprzętu można się nabawić kompleksów ;). Niemniej jednak zawsze są jakieś tańsze odpowiedniki.

Myślę, że obejrzenie tych materiałów trochę może Ci rozjaśnić przynajmniej to, od czego zacząć. Co do lampy, taka o mocy 200 Ws do mieszkania jest wystarczająca. Osobiście polecam Powerluxa VE-200. I na początek warto kupić jedną taką lampę, ale oprócz tego porządną, dużą i najlepiej 5w1 blendę. Oczywiście to nie jedyne wydatki, potrzeba także solidnego statywu, tła, statywów do zamocowania tła, dobrze jest mieć uchwyt do blendy ze statywem (bo nie zawsze jest ktoś, kto będzie ją trzymał, nie zawsze też będzie umiał to robić ;)) oraz właśnie jakiegoś modyfikatora. Parasolki mają te wadę, że dają światło rozproszone, a softboxy pozwalają na precyzyjne jego ukierunkowanie.

To może wystarczyć do zorientowania się, czy Tobie w ogóle fotografowanie studyjne odpowiada. Jeżeli tak, to pewnie szybko dokupisz kolejną lampę, bo to jednak znacznie zwiększa możliwości.

wer
19-11-2011, 18:54
Akurat te filmiki to jest takie Discovery. Pokazać jak trzeba mieć dużo sprzętu i jak drogiego, żeby nikt nie próbował konkurować. Nauczyć się z tego nie można.

jatoja2
19-11-2011, 18:58
ze swojej strony lubię czytać o oświetleniu aktów (świetne niekiedy operowanie małą ilością sprzętu)

Akari
20-11-2011, 10:43
Poszukaj na poczatek nawet używanej niefirmowej lampy z mocą 300 pobaw się i decyduj czy Cię to wciągnie.