Zobacz pełną wersję : Nowy wokalista Queen?
Kilka dni temu w Belfascie odbyło się rozdanie nagród MTV, gdzie grupa, a raczej 2/3 grupy Queen dostało nagrodę. Wręczenie nagrody zakończyło się drobnym występem, podczas którego wokalnie produkował się laureat jednego z masowych konkursów talenciarskich, artysta Adam Lambert. http://www.youtube.com/watch?v=IPMX3RAMjoo
Co do "image" to nie będę dyskutował, przejdźmy do wokalu. Wg mnie porażka, gość brzmi ze swoim wibrato jak koza na łące. Freedie by się w grobie przewracał...
KaleidoStar
10-11-2011, 23:09
Ciężko zastąpić tak charakterystyczny głos.. nawet gdy weźmie się świetnego wokalistę, takiego jak Paul Rodgers, to.. będzie zgrzyt. Rodgersa wielbię nieprzytomnie, ale w Queen..jakoś mi nie pasował. I tak chyba będzie z każdym...
Lamberta kojarzę o tyle o ile, na YT jakieś jego wykonania widzałam i był mi pozytywnie obojętny. Ale ten repertuar zdecydowanie..nie w jego klimacie..w sensie wokalnym...
Megazordon
10-11-2011, 23:29
Nie muszę tego oglądać, żeby stwierdzić jednoznacznie, że to już się nie uda. Freddie był jeden, niepowtarzalny. Queen bez niego już nie jest tworem kompletnym.
Oczywiście, że nie zastąpi :(
Ale wolę słuchać tego głosu (nie jest źle) niż żadnego..., bo zastój był w tym "temacie" nie do zniesienia - Chłopaki wiedzą co robią :-)
Michał Jędrak
10-11-2011, 23:45
Jest jednak jakieś światełko w tunelu. O ile ten Lambert to jakaś pomyłka, to Marc Martel już nie:
http://www.youtube.com/watch?v=dREKkAk628I
Być może grupa chce dać sobie nowy image czy jakąś zmianę, ale według mnie wykonania Freddiego tak mocno się w ludziach zakorzeniły, że lepiej wybrać podobnego wokalistę niż taki eksperyment, jak Lambert.
Mnie też Rodgers pasował. To co robi grupa to jest już tylko "emeryckie" odrywanie kuponów od starej sławy. Albo będą to robić dalej, albo z nowym wokalistą popełnią coś zupełnie nowego, coś co ich rozpędzi.
Ale ten Marc Martel jest świetny. Nawet sobie wąsik zapuścił a'la Freddie. :-) Barwa głosu, intonacja, prawie identyko. I nawet w fizjonomii pewne podobieństwo można dostrzec.
KaleidoStar
11-11-2011, 00:54
Ej, faktycznie koleś niezły...naprawdę.... to jest to....
I nawet na geja wygląda :D
Motorniczy
11-11-2011, 01:22
Freddie mial meski glos a ten tutaj to jest zart sceniczny.
grudzinsky
11-11-2011, 09:47
ten Pan jest tez lepszy od tego czegos co w Belfascie wystapilo ;) (http://www.youtube.com/watch?v=a0rOqrKnhm4&feature=related)
Jest jednak jakieś światełko w tunelu. O ile ten Lambert to jakaś pomyłka, to Marc Martel już nie:
http://www.youtube.com/watch?v=dREKkAk628I
Być może grupa chce dać sobie nowy image czy jakąś zmianę, ale według mnie wykonania Freddiego tak mocno się w ludziach zakorzeniły, że lepiej wybrać podobnego wokalistę niż taki eksperyment, jak Lambert.
skubaniec - jest naprawdę swietny i wokalnie niemalże to samo co Fredek. Nawet podobne ruchy sceniczne, mimika - moze to wyuczone, ale kurde działa.
Sapphiron
11-11-2011, 10:27
Adam Lambert przy Marcu to jak koza przy pełnokrwistym rodowodowym ogierze arabskim...
Ale skubaniec.. No wziął się facet za coś takiego i nie sknocił, a wręcz przeciwnie. Momentami miałem takie same ciary na grzbiecie, jak podczas słuchania oryginału... Szacun, wieeelki szacun...
wGcDpnxtqsc
krzysztof jot
11-11-2011, 14:05
Kilka dni temu w Belfascie ....
Co do "image" to nie będę dyskutował, przejdźmy do wokalu. Wg mnie porażka, gość brzmi ze swoim wibrato jak koza na łące. Freedie by się w grobie przewracał...
no, on nowym wokalistą Queen to raczej nie będzie, tam jednak pracują zawodowcy i słuch mają.
Martel niezły jest Rodgers był interesujący, ale niósł zbyt duży ciężar swojego własnego dorobku artystycznego.
Ale...
Nie wiem czy pamiętacie, rok temu Queen zagrało na jakimś koncercie charytatywnym ? (plus wielu innych wykonawców min. Clapton) i na zakończenie zaprosili na scenę wokalistę ?... z zespołu ?... (miałem zapisane i zagubiłem - Tomy ? Tony ? :) i zapowiedzieli, że zaśpiewa utwór dość rzadko grany na koncertach Queen, nieco zapomniany. No i jak gościu zaśpiewał, to miałem wrażenie iż to playback Freddiego. Sala wymiękła, owacje na stojąco.... pamięta ktoś ? No i miał wygląd, charyzmę, no właściwie nic tylko brać i grać. I liczyłem nawet, że to zajawka większego tematu, że się dogadają i zrobią z nim trasę. No ale jak widać nie o to chodziło. Oni wiedzą, ze to nie ma sensu, że Queen to Fredi iwszystko inne to szarganie świętości, a sensu nie ma, bo po co ?. Nie zrobią nic lepszego, mogą sobie tylko "popsuć markę" a kasy im nie brakuje, wystarczy od czasu do czasu taka akcja jak wyżej...
Moim zdaniem Queen to jeden z tych zespołów które wywarły taki wpływ na muzykę, tak zapisując się w pamięci "wewnętrznej" odbiorcy :) że nigdy, z nikim nie zrobią już nic, co zasługuje na "prawdziwe logo marki". To samo tyczy takich nazw jak Led Zeppelin, Black Sabbath (z Ozzim), Deep Purple (z Gilanem i Blackmoorem). Oczywiście dla kasy i życia, powstawały rózne konfiguracje tych składów, nagrano jeszcze wiele płyt, czasem nawet niezłych, dano setki koncertów, ale tak naprawdę "były aby być", a jak się miało ochotę coś posłuchać, to sięga się po te pierwsze legendarne płyty zapominając ze jest jeszcze dziesięć nowszych (Sabbath czy Purple).
Notabene, dziś Black Sabbath RAZEM Ozzim !! mają coś światu ogłosić. No 11/11/11 o godzinie 11.11 :). to jest marketing :). http://loudwire.com/black-sabbath-to-confirm-reunion-on-111111/ . Na razie Ozzi tam jeszcze śpi, środek nocy w Hollywood. Szkoda, że o jakieś 25 lat za późno :)
GrzesiekM
11-11-2011, 16:17
Krzychu... o to Ci chodzi? Tom Chaplin (Hard life)
1) http://www.youtube.com/watch?v=NRRstMLj774
2) http://www.youtube.com/watch?v=Rb-1bGxNigE
Fakt, świetne !
krzysztof jot
11-11-2011, 19:03
Krzychu... o to Ci chodzi? Tom Chaplin (Hard life)
1) http://www.youtube.com/watch?v=NRRstMLj774
2) http://www.youtube.com/watch?v=Rb-1bGxNigE
Fakt, świetne !
O..wielkie dzięki. Tak, tego szukałem o tym gosciu pisałem. Prawda że doskonały?
PS.
Był też trend na Queen i Georga M. http://www.youtube.com/watch?v=oYAR8RigqDA&feature=youtube_gdata_player
Krzysztof, rzeczywiście, fajnie ale to jest tylko interpretacja tego co robił Mercury. Sztuką jest skomponować coś nowego, zagrać i zaśpiewać, żeby brzmiało jak Queen.
Był też trend na Queen i Georga M. http://www.youtube.com/watch?v=oYAR8RigqDA&feature=youtube_gdata_player
To akurat był koncert "wspominkowy" i śpiewało tam wielu wokalistów i wokalistek poza Georgiem Michelem.
A propos tego koncertu, do dzisiaj pamiętam nagłówek w nowo powstałej polskiej edycji Bravo - "80 mld fanów na całym świecie oglądali to" ;)
krzysztof jot
11-11-2011, 22:17
Krzysztof, rzeczywiście, fajnie ale to jest tylko interpretacja tego co robił Mercury. Sztuką jest skomponować coś nowego, zagrać i zaśpiewać, żeby brzmiało jak Queen.
a to wyżej napisałem moje zdanie w tym temacie - to jest niemożliwe, BoneyM może spiewać w dowolnym składzie, dowolnym czasie i zrobić jeszcze nawet większe hity niż "Rasputin" itp... ale nie zespoły o tak charyzmatycznym składzie i tak wielkim wpływie swej twórczości na pokolenie.
Notabene - pisałem wyżej - 11.11.11 o 11.11 oficjalnie Black Sabbath powrócił - trasa i płyta z Ozzim.
Pytanie tylko, czy Ozzi w tym wieku podoła...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.