Zobacz pełną wersję : Trudny wybór 3500zł na wydanie
jankosss
10-11-2011, 17:57
Witam, planuję kupić swoją pierwszą lustrzankę. Wcześniej fotografowałem małą kompaktówką lecz miałem też do czynienia z lustrzankami. Tak jak w temacie mam 3500zł na wydanie dziś chodziłem po sklepach przymieżałem się do różnych puszek lecz mam jeszczę większy mętlik w głowie niż wczoraj. Zdjęcia jakie będę wykonywał to głównie krajobrazy + portrety. lobię także zdjęcia po zmroku. Co mogli byś Cię mi doradzić w tej kwocie body+obiektyw, obiektywy? Nie ukrywam że będzie to dal mnie spory wydatek i przez dłuższy okrez czasu nie będę miał pieniędzy by dokupywać coś jeszcze. W grę wchodzą nówki bo zależy mi na korzystnym systemie ratalnym jakie dają duże sklepy :)
hostman22
10-11-2011, 18:21
Z taką kwotą nie zaszalejesz, tylko po co ci system ratalny skoro masz 3500. Z używek można byłoby coś ciekawego złożyć.. .
krajobraz sigma 10-20 2tyś jako nowe, portret 50/1.4 lub 85/1.8 to 1400 zł i jeszcze nie masz aparatu :P.
jankosss
10-11-2011, 18:25
Nie mam 3500zł w kieszenie ale tyle mniej więcej chce przeznaczyć na ten cel. Krajobraz może źle się wyraziłem, miałem na myśli ogniskową uniwersalną coś pokroju 18-105.
krzysiozboj
10-11-2011, 18:45
lub D90 z tym samym szkłem, kwestia wyboru między lepszą ergonomią a lepszą matrycą w tej samej cenie, o różnicach napisano sporo, poczytaj sobie a decyzję podejmij w sklepie, kup ten co lepiej leży w dłoni, który bardziej się spodoba, różnice "techniczne" między nimi moim zdaniem można pominąć. Złapiesz bakcyla to dokupisz 35tkę, nie złapiesz to będziesz miał taką trochę lepszą małpkę z mniejszym zoomem.
Kacper82
10-11-2011, 18:53
D90 + 10-20 używane :)
D90 + 10-20 używane :)
I jak tym zrobi portret?:confused:
Tak jak mówi pil74, najlepsze rozwiązanie to D5100 + 18-105 lub jak wolisz D90 + 18-105.
Tylko jak już się zdecydujesz to leć do sklepu i kupuj bo ceny z tygodnia na tydzień idą cały czas w górę... Nie ma co czekać na promocję bo można się zaczekać :P
10-20 też zrobi portret. Nietypowy, ale da się (i ja chyba nawet takie lubię).
Ja bym kupił D90, 18-55 i 50/1.8. 18-55 od biedy do krajobrazu (zniekształcenia w tym szkle są ponoć mniejsze na 18mm niż w 18-105mm), a 50/1.8 do portretu.
jankosss
10-11-2011, 23:32
Z obiektywów pierwszym jaki chce to właśnie 18-105 i to tego marzy mi się jasna stałka do portretów 35 lub 50, lecz cały czas chodzą mi po głowie myśli co lepiej d3100 z obydwoma obiektywami, czy d90 i jego ergonomia lub d5100 i podobno "lepsza" jakość obrazu lecz tu obydwa tylko z jednym obiektywem.
Zobacz w Macalni Miejskiej jak Ci leżą w ręce aparaty.
jankosss
10-11-2011, 23:46
Dziś jeździłem d3100 i 5100 trochę małe lecz myślę że to kwestia przyzwyczajenia, bo chodź małe to wszystkie klawisze miałem łatwo dostępne. D90 z którym miałem już wcześniej do czynienia leży pewniej, być może dlatego że wcześniej już go używałem.
krzysiozboj
11-11-2011, 00:01
3100 to spory kastrat, matryca dobra ale reszta okrojona, jeśli nie trzeba obcinać budżetu na siłę to moim zdaniem warto dopłacić.
hostman22
11-11-2011, 02:34
Z obiektywów pierwszym jaki chce to właśnie 18-105 i to tego marzy mi się jasna stałka do portretów 35 lub 50, lecz cały czas chodzą mi po głowie myśli co lepiej d3100 z obydwoma obiektywami, czy d90 i jego ergonomia lub d5100 i podobno "lepsza" jakość obrazu lecz tu obydwa tylko z jednym obiektywem.
ja bym już wolał mieć te 3500 w kieszeni i brać używki:
d80 - tysiak
10-20 tysiak
85/1.8 - 900
i zostaje 600 na 35 jako środek lub lampę, wg uznania.
zestaw extra, a foty i tak byłyby lepsze niż d5100+ 18-105 :P
O ile by nie były robione z ISO większym niż 800. D5100 to są dwie generacje różnicy w stosunku do D80. Różnica przy wysokim ISO kolosalna.
Ja zacząłem od D7000 + 50 1.4. Gdybym miał tyle kasy co TY to bym rozpoczął od D5100 + 35 1.8
niestety obawiam się, że 3500 zł po ostatnich ruchach Nikona z cenami (dzięki kursom euro i powodzi w Tajlandii) może być za mało na D90 + 18-105 - drożeje ten aparat straszliwie - w FJ już za ~3,7k :( - inne sklepy zdążają do tego samego poziomu lub więcej nawet :(, podobnie z D90 + 35 f/1.8 :(
ja bym już wolał mieć te 3500 w kieszeni i brać używki:
d80 - tysiak
10-20 tysiak
85/1.8 - 900
i zostaje 600 na 35 jako środek lub lampę, wg uznania.
zestaw extra, a foty i tak byłyby lepsze niż d5100+ 18-105 :P
Wszystko fajnie, ale on chce wziąć na raty.
D90 - 2300-2500 zł
50/1.8 (tańsza) - około 500 zł
I do tego 18-55 za 200 zł.
Ja bym brał coś takiego.
Wszystko fajnie, ale on chce wziąć na raty.
D90 - 2300-2500 zł
50/1.8 (tańsza) - około 500 zł
I do tego 18-55 za 200 zł.
Ja bym brał coś takiego.
tak, tylko znajdź jeszcze sklep, który takie ceny ma i oferuje raty - może to być mocno problematyczne
Niech weźmie D90 + 50/1.8 na raty, a kita sobie dokupi na allegro. Za 150 zł można już wyłapać.
@up, notopstryk - pierwszy z brzegu.
Jeszcze zostanie na piwo.
Niech weźmie D90 + 50/1.8 na raty, a kita sobie dokupi na allegro. Za 150 zł można już wyłapać.
@up, notopstryk - pierwszy z brzegu.
Jeszcze zostanie na piwo.
2550 + 550 + niewiadomo ile bo 18-55 w ofercie nie ma, więc na raty zestawu nie kupi, ale ok można na allegro kupić
teraz tylko pytanie czy rzeczywiście ten sprzęt jest, bo sklepów z cenami z Twojego zakresu jest dość dużo, ale niestety zdecydowanie mniej, które mają faktycznie sprzęt w takich cenach - notopstryk jest dobrym sklepem, więc jest szansa, że może tam będzie sprzęt
http://www.ceneo.pl/1768015 - niskie ceny - brak sprzętu, wyższe - zamów i czekaj, dostępne = niestety wysoka cena :(
PS taka mała anegdota:
- Panie po ile ma Pan kurczaki? - pyta klient w mięsnym
- Po 10 zł - odpowiada sprzedawca
- Paaaaaaanie, w tamtym sklepie to mają po 5 zł.
- To proszę iść i kupić.
- Ale nie mają.
- Jakbym ja nie miał, to byłyby po 4 zł - odpowiada z uśmiechem sprzedawca.
I tak wygląda obecnie rynek foto w zakresie Nikona.
Ja również polecę Ci D90, D5100 miałem, te aparaty nie dają takiej frajdy z fotografowania jak D90. Wizjer w D90 jest rewelacyjny jak na zastosowania amatorskie, filmy można sobie darować w obu puszkach, bo do tego trzeba troszkę więcej niż aparat i obiektyw aby coś sensownego wyszło. Niektórzy będą Ci mówić o różnicy w szumach między D90 a D5100, olej to. Szumy w D90 i D5100 są zbliżone pod warunkiem że robisz w raw na wyższych czułościach. Przewaga spora w D5100 to dobry program do wywoływania jpg, w D90 jpg na wyższych czułościach są gorsze. Ale po wywołaniu w lightroom różnice się zacierają. Jak chcesz napisz na priv wyśle ci przykłady wywołane w lightroom i jpg z tej samej puszki.
Ja D90 kupiłem 3 tygodnie temu za 2300 zł, dzień wcześniej były za 2200 :) A później z dnia na dzień drożał. Dziś jest problem z nikonami i jego cenami.
Wystawiają sprzęt na allegro, więc chyba mają na stanie. Ewentualnie mógłby szarpnąć się na szkła na allegro (będzie taniej, a one nie są jakieś bardzo drogie - 50 można znaleźć za 390, kita za 150), a sam aparat wziąć na raty.
@up, canony kręcą bardzo ładne filmy. Obczaj podcast 35mm, czy lekkostronniczych.
mrstatler
11-11-2011, 13:25
W saturnie mają jeszcze dobre ceny, ale to chyba do czasu nowej dostawy. Kupiłem ostatnio 16-85 za 1650. Widziałem 35 za 729.
Sent from my Nexus S using Tapatalk
d90i do tego
18-55 VR - świetne szkło, niedoceniane,
55-200 Tamrona jw. lub 55-200 VR.
używane 50 1.4. D do portretu.
Jak dla mnie, to nawet kit bez VR jest dobry, a tani.
Jak dla mnie, to nawet kit bez VR jest dobry, a tani.
Ja miałem akurat z VR i nie narzekałem. Na pewno nie jest pancerny ale ostrości mu się nie odmówi jak na kitowy obiektyw.
Ja miałem ten bez, EDII, mój brat ma EDI i na moje amatorskie oko oba są ok. :) Zmieniłem na 18-105 i szczerze mówiąc, poza zakresem raczej nie zyskałem. :P
Ja miałem ten bez, EDII, mój brat ma EDI i na moje amatorskie oko oba są ok. :) Zmieniłem na 18-105 i szczerze mówiąc, poza zakresem raczej nie zyskałem. :P
Też właśnie jakiejś kosmicznej różnicy nie widziałem. Ale np mój obecny Tamron 17-50 to jest ostrzejszy i bardziej kontrastowy, o stałkach nie wspominając. Nie zmienia to faktu że 18-55 to dobry start i pozwala się przekonać jakiego zakresu Ci brakuje, czy często żonglujesz słoikami itp.
D3100 lepiej sobie odpuść, jest dość okrojony w stosunku do dwóch pozostałych aparatów. Ja na Twoim miejscu brałbym albo D90 właśnie albo D5100; prędzej jednak D90; raz, że lepsza ergonomia, a dwa - możesz z nim używać szkieł bez wbudowanego silnika AF i nadal będą ostrzyć, a więc mógłbyś wyczaić używanego 50 1.8D za ok. 4 stówy, co byłoby dobrym, portretowym uzupełnieniem. Acz moim zdaniem na DX lepszą, bardziej uniwersalną ogniskową jest 35mm, które to jednak szkła są już droższe. Sam jednak ostatnio pozbyłem się 50mm, bo już z tej ogniskowej nie korzystałem, gdy mi się szklarnia powiekszyła.
A jako pierwszy obiektyw 18-105 będzie dobrym wyborem. Jeżeli natomiast nie zależy Ci specjalnie na dłuższej ogniskowej, to dobrą opcją będzie na początek 18-55 VR + 50mm 1.8D (przy wariancie z D90).
Sam ostatnio rozważałem zmianę body na coś nowszego, w tym wątku (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=193804) toczył się spór między wyższością D90 nad D5100 i na odwrót, jak poczytasz, to może Ci się rozjaśni. Ale generalnie było więcej wątków o tych dwóch aparatach.
I popieram, że więcej radości z fotografowania prędzej da D90 niż D5100, ze względu na ergonomię.
A ja mam i 35mm (mój pierwszy obiektyw) i 50mm i 35 raczej wyprzedam.
jankosss
12-11-2011, 19:24
Chyba coraz bardziej skłaniam się do kupna d90+35mm do tego statyw, filtry, torba w sklepie na raty. Później dokupię sobie 18-55 na allegro bo to rzeczywiście nie jakieś wielkie pieniądze :)
Tylko znów mam dylemat, będzie to pierwsza własna lustrzanka i nie wiem która ogniskowa lepiej się spisze 35 czy 50
Chyba coraz bardziej skłaniam się do kupna d90+35mm do tego statyw, filtry, torba w sklepie na raty. Później dokupię sobie 18-55 na allegro bo to rzeczywiście nie jakieś wielkie pieniądze :)
Tylko znów mam dylemat, będzie to pierwsza własna lustrzanka i nie wiem która ogniskowa lepiej się spisze 35 czy 50
35mm, gdyż D90 to lustrzanka z matrycą DX, czyli efektywnie będziesz miał kąt widzenia prawie jak z obiektywu 50mm na pełnej klatce
Chyba coraz bardziej skłaniam się do kupna d90+35mm do tego statyw, filtry, torba w sklepie na raty. Później dokupię sobie 18-55 na allegro bo to rzeczywiście nie jakieś wielkie pieniądze :)
Tylko znów mam dylemat, będzie to pierwsza własna lustrzanka i nie wiem która ogniskowa lepiej się spisze 35 czy 50
35 w DX to tak jak 50 w FX. Zależy co kto potrzebuje. 50 może być nawet jako portretówka.
Chyba coraz bardziej skłaniam się do kupna d90+35mm do tego statyw, filtry, torba w sklepie na raty. Później dokupię sobie 18-55 na allegro bo to rzeczywiście nie jakieś wielkie pieniądze :)
Tylko znów mam dylemat, będzie to pierwsza własna lustrzanka i nie wiem która ogniskowa lepiej się spisze 35 czy 50
Do robienia zdjęć "na co dzień" lepszy wyborem będzie 35. Da się tym też zrobić przyjemny portret (choć z nieco większej odległości). Jest po prostu bardziej praktyczna. Natomiast 50, to bardziej w portret (niektórzy jednak uważają, że na DX to szkło ani do portretu, ani do zwykłego użytkowania.
Jak już będziesz miał body, to sam po pewnym czasie będziesz wiedział, jakiego kolejnego szkła Ci potrzeba.
Kondzio-foto
12-11-2011, 20:37
Chyba coraz bardziej skłaniam się do kupna d90+35mm do tego statyw, filtry, torba w sklepie na raty. Później dokupię sobie 18-55 na allegro bo to rzeczywiście nie jakieś wielkie pieniądze :)
Tylko znów mam dylemat, będzie to pierwsza własna lustrzanka i nie wiem która ogniskowa lepiej się spisze 35 czy 50
35mm będzie lepsze, 50mm będzie za wąskie. Ustaw sobie u znajomego 35mm i porób zdjęcia, a później 50mm i zobaczysz.
D90 + 35mm i do tego używany 18-55 to dobry wybór. Ale ja bym bardziej polecił D90 + Tamrona 17-50/2.8, mimo, że D90+35/1.8+18-55 to moim zdaniem lepszy zestaw. Trochę głupio to brzmi, że polecam coś co uważam, że nie jest lepsze, ale jest to uniwersalniejsze.
Statyw, filtr i torba to nie będzie wielki wydatek, polecam nie brać tego na raty a kupić gdzie indziej, będziesz miał o wiele większy wybór niż w sklepie w którym będziesz brał aparat i obiektyw na raty.
Filtr UV - B&W ok 100 zł - Jak już masz kupować to polecam coś dobrego co nie będzie upierdliwe przy czyszczeniu polecam B&W 67mm ok 100 zł będzie dużo lepiej się czyścił niż np HOYA Ten filtr UV i tak nic nie daje, tyle, że obiektyw z nieporysowaną soczewką za większe pieniądze później sprzedaż. Zamiast kupować filtr możesz nie zdejmować osłony przeciwsłonecznej np z Tamrona i już i tak do torby typu colt się zmieści.
Torba - Jak kupisz d90+Tamron17-50/28 to taka typu colt w zupełności wystarczy ok 50zł, chyba, że zdecydujesz się na d90+35/1.8+18-55 to wtedy torbę jak najmniejszą do której wejdzie ten zestaw.
Statyw - na początek taki plastik za 30-40 zł wystarczy, jak będziesz często z niego korzystał to kupisz Velbon Sherpa 600R - do 300zł, a stary statyw dasz koledze za 4pak.
Kondzio-foto
12-11-2011, 20:40
35mm, gdyż D90 to lustrzanka z matrycą DX, czyli efektywnie będziesz miał kąt widzenia prawie jak z obiektywu 50mm na pełnej klatce
Uwielbiam jak ktoś tak tłumaczy komuś kto nie miał nigdy lustrzanki :) :)
Uwielbiam jak ktoś tak tłumaczy komuś kto nie miał nigdy lustrzanki :) :)
cieszę się, już Ci lepiej? autor wątku napisał, że miał do czynienia z lustrzankami, więc prawdopodobnie ma jakąś wiedzę
na szczęście jaednak wspaniały Kondzio pojawił się na białym rumaku, aby nauczać innych i szerzyć wiedzę i zaraz popisze się i wyjaśni co i dlaczego ;)
jankosss
13-11-2011, 01:00
Spokojnie chłopaki wiem o co chodzi :) muszę jeszcze to przestudiować, poczytać o tym tamronie bo trochę mi nim namieszałeś znów w głowie.
Kondzio-foto
13-11-2011, 03:38
cieszę się, już Ci lepiej? autor wątku napisał, że miał do czynienia z lustrzankami, więc prawdopodobnie ma jakąś wiedzę
na szczęście jaednak wspaniały Kondzio pojawił się na białym rumaku, aby nauczać innych i szerzyć wiedzę i zaraz popisze się i wyjaśni co i dlaczego ;)
Tak na pewno miał wcześniej FF, a dzięki Twojej przypomni sobie jak u się pracowało na ogniskowej 50mm i stwierdzi czy mu potrzebne 35mm :)
PS. Więcej dystansu do siebie!
ja bym już wolał mieć te 3500 w kieszeni i brać używki:
d80 - tysiak
10-20 tysiak
85/1.8 - 900
i zostaje 600 na 35 jako środek lub lampę, wg uznania.
zestaw extra, a foty i tak byłyby lepsze niż d5100+ 18-105 :P
kolego podeślij mi linka do tej sigmy 10-20 to chętnie kupie za tysiaka
i 85/1.8 za tą cenę kupuje bez wahania
Tak na pewno miał wcześniej FF, a dzięki Twojej przypomni sobie jak u się pracowało na ogniskowej 50mm i stwierdzi czy mu potrzebne 35mm :)
PS. Więcej dystansu do siebie!
Kondziu, oj Kondziu - a może wcześniej miał aparat analogowy - ot zwykłą małpkę na film (pamiętasz jeszcze jakie to miało wymiar) - ano właśnie... FF.
PS Właśnie, więcej dystansu :p
krzysiozboj
13-11-2011, 10:15
Gdybyś brał D90 z 35tką to moim zdaniem warto przypilnować by sztuki się zgrały, ten duet trzeba często "dopasować" by chodził. Trzeba albo kalibrować jak ma się pecha albo wybrać z kilku szt taki który będzie dobrze ostrzył. Zresztą to samo tyczy wspominanego Tamrona.
Gregor174
13-11-2011, 10:59
D80 to juz troche przezytek ,optymalnym wydaje sie wybor D90 +T17-50 2,8 VC to niezly obiektyw -choc nalezy sie liczyc z koniecznoscia kalibracji w wielu przypadkach zakonczonej sukcesem.Hmm w przypadku zakupu nowego sprzetu ciezko bedzie sie w 3500 zl zmiescic, a jeszcze przydalaby sie jakas lampa .
haha, zawsze się kończy na jakimś body z kitem, moim zdaniem jakaś pucha ze śrubokrętem (d200, d80, d90) + sigma 30 1.4 lub nikkor 50 1.4 i nikkor 17-70. D80 wciąż jest świetnym, niestety często zapominanym aparatem.
Niestety D80, przy obecnych cenach i możliwościach innych puszek, takich jak D90, byłby dość słabym ogniwem w zestawie. Nie ma co namawiać kogoś, kto raczej prędko puchy nie zmieni, na D80. Pomimo swych zalet, nic nie zmieni faktu, że jest słabszą puchą od D90, na którą jednak autora postu stać. Przy czym zgadzam się, że D80 to nadal dobra pucha (podobnie jak posiadany przeze mnie D70s na przykład ;) ). Ale są już puchy lepsze i jeszcze w miarę przystępne cenowo, które nawet z ciemnym kitem, choćby ze względu na jeden z parametrów, to jest wyższe użyteczne ISO, są w stanie zrobić więcej. Nie ma co ludziom wmawiać, że starsze puszki dają większe pole do popisu, bo nie dają. Zasady wydawania 1/3 kwoty jaką się ma na puchę, a resztę na obiektywy, nie da się zrealizować przy każdym budżecie.
Myślę, że lepiej jak autor kupi na tyle dobrą puchę, aby służyła dobrze przez kilka ładnych lat i nie była w chwili obecnej technologicznym dziadkiem, jeden zoom, jedną stałkę, a potem poużywa tego, nauczy się i zacznie kompletować szklarnię, a nie myśleć już za rok, dwa, nad zmianą body. Dlatego nadal proponuję D90 + 18-55 VR + 35 1.8G.
D90 może nowością już nie jest, ale oferuje bardzo dobre parametry w bardzo dobrej cenie, a przy tym ergonomię i AF ze szkłami bez silnika, czego brak D3100 i D5100. 18-55 VR to naprawdę dobre szkło jak na kita, a VR naprawdę się przydaje i warto go mieć, zwłaszcza że różnice w cenach między wersjami bez VR a z nim sięgają średnio kilkudziesięciu do 100 zł. 35 1.8G zaś to standard na DX, także takim obiektywem da się zrobić i krajobraz i portret, to bardzo dobra ogniskowa do nauki i kreatywnych ćwiczeń. Po rozejrzeniu powinno się to wszystko wyhaczyć nowe, jeżeli nie, można przyoszczędzić na 18-55 VR, którego używki bywają dostępne za 200-250 zł.
Witajcie, stoję przed identycznym wyborem, jak autor wątku. Naczytałem się ogromne ilości testów, opinii... Start był taki -nie miałem pojęcia bo "lustrzanka to lustrzanka", przeszedłem przez długą teoretyczną drogę do odwiecznego pytania D90 czy D5100 a może D7000 i tutaj pomyślałem tak:
D90 - ergonomia, funkcje dla 'więcejamatora' , D5100 matryca i ISO100. Sporo osób mówiło: "żadne D90, to stara konstrukcja, D5100 zrobisz lepsze zdjęcia nawet w automacie." Ale jak się weźmie do ręki, to jednak nie to samo. D90 jest niemal idealny, wyważony. (ps.eśli stać byłoby mnie na D7000 to nie pisałbym posta tutaj). Dla początkującego - a za takiego uważam siebie. D90 zupełnie wystarczy, nawet na 'tu, teraz i jutro'. I pozwólcie na mały kolokwializm. Jeśli w towarzystwie powiem: D90 i każdy 'fajny sprzęt', powiedziałbym D5100 - 'fajna zabawka'...
Myślę, że z jasnymi szkłami D90 będzie radziła sobie gorzej, ale cóż, wezmę to na klatę. A... zamierzam robić - na start - dokumentację z moich górskich wycieczek + jakieś fotosesyjki plenerowe ;-)
Ps. mówicie tu o obróbce w lightroomie itd itp, a ja się pytam - po co? przecież kupując aparat chce wiedzieć, co można z niego wydoić a nie co będę mógł sobie obrabiać...
Gregor174
13-11-2011, 23:44
Nooo nie zupelnie programy do obrobki tez warto znac i miec chocby najprostsze pomoga osiagnac pozadana jakosc zdjec .Choc im mniejsza ingerencja tym lepiej.
tak, jasne, ale jeśli kupujesz lustrzaneczkę, to nie z założeniem, że każde zdjęcie chcesz poprawiać. Inaczej, można by kupić cokolwiek i suszyć ząbki po obróbce 'jaki to kozak nie jestem'. Dla mnie, przy wyborze aparatu to się troszkę mija w celem i nie jest argumentem przy wyborze puszki.
jankosss
14-11-2011, 00:12
efmk jeśli nie chcesz bawić się później zdjęciami w programach to d5100 da Ci lepszy obrazek prosto z puszki z tego co wyczytałem :) Ja znów uważam że po to są zdjęcia w formacie raw by jednak w nie ingerować, jeszcze bardziej podkreślać to co chciało się przekazać lub po prostu bawić się fotografią, nadawać jej różne efekty niekoniecznie realne :)
W dobie fotografii cyfrowej duet aparat + program do obróbki to kwestia jak najbardziej normalna i trzeba albo to zaakceptować albo żyć w błogiej nieświadomości pewnych możliwości ;). I nie mowa tu już nawet o jakiejś wielkiej obróbce. Choćby do wołania RAW-ów - przecież czymś to zrobić trzeba. Albo korekcja wad obiektywu. Albo wyostrzanie. Albo zmiana przestrzeni barwnej kolorów w przygotowaniu do robienia odbitek. Ale coś mi się zdaję, że jak tak dalej pójdzie, to się offtop zrobi... :D
jak dla mnie, to nie offtop bo poniekąd łączy się z tematem ;-) ja nie neguję stosowania programów do poprawy jakości/wyglądu zdjęcia. Natomiast wiecie, kupuje się lustrzankę, żeby mieć frajdę z manuala i cieszyć michę 'że ładnie mi wyszło' i to sobie dopiero podkręcać :-) Dlatego ja sugerowałbym autorowi wątku - tak jak ja się zdecydowałem - D90. A niedoskonałości/różnice można już sobie poprawić właśnie w programie ;-)
BTW. czy pytanie o brak faktycznego ISO100 w senie jakości zdjęcia, w kontekście wyboru pomiędzy D90 a D5100, mieści się z temacie tego wątku czy faktycznie będzie już bajzel?
[...]
D90 - ergonomia, funkcje dla 'więcejamatora' , D5100 matryca i ISO100. Sporo osób mówiło: "żadne D90, to stara konstrukcja, D5100 zrobisz lepsze zdjęcia nawet w automacie." Ale jak się weźmie do ręki, to jednak nie to samo. D90 jest niemal idealny, wyważony. (ps.eśli stać byłoby mnie na D7000 to nie pisałbym posta tutaj). Dla początkującego - a za takiego uważam siebie. D90 zupełnie wystarczy, nawet na 'tu, teraz i jutro'. I pozwólcie na mały kolokwializm. Jeśli w towarzystwie powiem: D90 i każdy 'fajny sprzęt', powiedziałbym D5100 - 'fajna zabawka'...
Myślę, że z jasnymi szkłami D90 będzie radziła sobie gorzej, ale cóż, wezmę to na klatę. A... zamierzam robić - na start - dokumentację z moich górskich wycieczek + jakieś fotosesyjki plenerowe ;-)
Jakoś widziałem już wiele porównań D5100 vs D90, czy D7k7 (prosto z body) i jakoś te różnice nie rzucają na kolona. Mówię o normalnych zdjęciach z pleneru, czy zrobionych w ciemniejszych pomieszczeniach, a nie super testach w ściśle określonych warunkach. Nie mówię, że ich brak, bo wierzę, że nowsza konstrukcja zrobi lepszy obrazek, choćby z powodu niższego ISO.
Czemu D90 poradzi sobie gorzej z jasnymi szkłami, a D5100 lepiej? Myślę, że właśnie odwrotnie, bo ze starszymi konstrukcjami, choćby z tanimi i fajnymi 50/1,8 D czy 85/1,8 D, które są na śrubokręt, taki D5100 nie poradzi sobie wcale, tylko trzeba ostrzyć manualnie. A skoro celujesz w sprzęt do robienia również zdjęć plenerowych, to te obiektywy powinieneś wziąć pod uwagę (zwłaszcza ten drugi przeze mnie wymieniony).
Jeden woli córkę, drugi teściową :grin:
Też miałem taki dylemat i wybrałem D5100 ze względu na matrycę, niższe ISO, możliwość bezproblemowego większego podwyższania ISO niż w D90 i braku interwalometru w D90, a lubię sobie sklejać różne ciekawe filmiki ze zdjęć z rożnych zlotów motoryzacyjnych, zjawisko pogodowych itp.
Porównywałem też znajomego D90 z D5100 w fotkach plenerowych i jak dla mnie D5100 wypadł lepiej, oczywiście nie było dużej różnicy w dobrym świetle ale gdy zrobiło się ciemniej to D5100 lepiej sobie radzi i daje lepsze kolory jak dla mnie :)
No ale jeśli ktoś chce używać starszych szkieł bez silnika to nie ma lepszego wyboru niż D90 :)
Jakoś widziałem już wiele porównań D5100 vs D90, czy D7k7 (prosto z body) i jakoś te różnice nie rzucają na kolona. Mówię o normalnych zdjęciach z pleneru, czy zrobionych w ciemniejszych pomieszczeniach, a nie super testach w ściśle określonych warunkach. Nie mówię, że ich brak, bo wierzę, że nowsza konstrukcja zrobi lepszy obrazek, choćby z powodu niższego ISO.
Porównań takich jest cała masa, i ta dyskusja tutaj, tylko to potwierdza. W tej opinii obydwaj się zgadzamy ;-)
Czemu D90 poradzi sobie gorzej z jasnymi szkłami, a D5100 lepiej? Myślę, że właśnie odwrotnie, bo ze starszymi konstrukcjami, choćby z tanimi i fajnymi 50/1,8 D czy 85/1,8 D, które są na śrubokręt, taki D5100 nie poradzi sobie wcale, tylko trzeba ostrzyć manualnie. A skoro celujesz w sprzęt do robienia również zdjęć plenerowych, to te obiektywy powinieneś wziąć pod uwagę (zwłaszcza ten drugi przeze mnie wymieniony).
To nie są tylko moje opinie, ale i znajomych, którzy pstrykają dość często, więc powtórzyłem ją, bo faktycznie niektóre zdjęcia z bardzo jasnymi szkłami, mogłyby być ciut lepsze. Natomiast oczywiście, że biorę pod uwagę, stąd D90 jest moim wyborem.. Jednak tak zupełnie szczerze mówiąc, wciąż zastanawia mnie czy nie zapożyczyć się, dołożyć i kupić D7k, który pogodziłby spór pomiędzy oboma aparatami.. Różnica pomiędzy D90 (czy D5100 bo cena jest taka sama generalnie) a D7K ~1,500 zł czyli tak +/- licząc koszt dodatkowego obiektywu, zastanawiam się czy jest sens i czy nikon poprawił już w tej puszce to, o czym można i tutaj na forum poczytać..
Porównań takich jest cała masa, i ta dyskusja tutaj, tylko to potwierdza. W tej opinii obydwaj się zgadzamy ;-)
To nie są tylko moje opinie, ale i znajomych, którzy pstrykają dość często, więc powtórzyłem ją, bo faktycznie niektóre zdjęcia z bardzo jasnymi szkłami, mogłyby być ciut lepsze. Natomiast oczywiście, że biorę pod uwagę, stąd D90 jest moim wyborem.. Jednak tak zupełnie szczerze mówiąc, wciąż zastanawia mnie czy nie zapożyczyć się, dołożyć i kupić D7k, który pogodziłby spór pomiędzy oboma aparatami.. Różnica pomiędzy D90 (czy D5100 bo cena jest taka sama generalnie) a D7K ~1,500 zł czyli tak +/- licząc koszt dodatkowego obiektywu, zastanawiam się czy jest sens i czy nikon poprawił już w tej puszce to, o czym można i tutaj na forum poczytać..
Od jakiegoś czasu jakby mniej słychać o "bolączkach" 7k.
Zapożycz się, kup 7k i tyle - mały będzie zadowolony. Co do D90 vs 5100 skończmy dyskusje bo czytasz już, że jeden ma "lepsze kolory" drugi ergonomie, pierwszym znowu zrobisz zdjęcie w jaskini bez szumów przy iso milion pińcet... Większość z nas nie miała obu puszek na co dzień (D5100 i D90) a opinie będą się opierały na "tata Maćka ma i jest lepszy". ;)
P.S. Post nie odnosił się do żadnej wypowiedzi, proszę nie traktować go zbyt osobiście.
e tam nie bierzecie osobiście.. ;-)
a tak poważnie - zgadzam się, że dalsze porównywanie do niczego nie prowadzi, bo suma summarum, koniec końców samodzielnie staje się przed wyborem i albo, albo. Ja zdecydowałem się - mimo, że przekonany nie byłem - do D90. Sprawdzona konstrukcja, mająca śrubokręt i przyzwoite parametry. Parę lat mi posłuży a zdjęcia są naprawdę dobre. Jedynym konkurentem był D7k ale naczytałem się tyle, że nie wiem, czy jestem w stanie taką kasę postawić na loterii. Aparat ma być w domu i robić zdjęcia a nie w serwisie sobie leżeć..
Reasumując - za 3,5k ja poleciłbym D90 w zestawie z 18-105, szybką kartą 8GB i pokrowcem.
Gdybym miał większe możliwości + we krwi więcej ryzykanta, wziąłbym D7k, o którym faktycznie od paru miesięcy nieco ciszej..
e tam nie bierzecie osobiście.. ;-)
a tak poważnie - zgadzam się, że dalsze porównywanie do niczego nie prowadzi, bo suma summarum, koniec końców samodzielnie staje się przed wyborem i albo, albo. Ja zdecydowałem się - mimo, że przekonany nie byłem - do D90. Sprawdzona konstrukcja, mająca śrubokręt i przyzwoite parametry. Parę lat mi posłuży a zdjęcia są naprawdę dobre. Jedynym konkurentem był D7k ale naczytałem się tyle, że nie wiem, czy jestem w stanie taką kasę postawić na loterii. Aparat ma być w domu i robić zdjęcia a nie w serwisie sobie leżeć..
Reasumując - za 3,5k ja poleciłbym D90 w zestawie z 18-105, szybką kartą 8GB i pokrowcem.
Gdybym miał większe możliwości + we krwi więcej ryzykanta, wziąłbym D7k, o którym faktycznie od paru miesięcy nieco ciszej..
Miałem podobne odczucia i wybór padł na D90. Oczywiście do wyboru był jeszcze D5100 - wybór należy do Autora wątku, dalsze porównywanie tych 2 puszek naprawdę nie ma sensu ponieważ było na forum już tyle powiedziane, że wystarczy poczytać :)
I przede wszystkim - iść do sklepu i przymierzyć obie puchy do dłoni - bo wielkością, ergonomią się jednak różnią ;)
wojtekb1980
16-11-2011, 22:01
Jakiś czas temu byłem przed podobnym wyborem jak autor wątku. Znaczy się na początku miało być D3000, lecz po
ciężkich lecz przyjemnych negocjacjach :D z "ministrem finansów"(czytaj żona) do wyboru padł D5000 + 18-105 i
d90 +18-55. Siedziałem, czytałem a w głowie miałem coraz większy mętlik w głowie. Czysty przypadek sprawił, że w samym sklepie kupiliśmy D90 + 18-105. Po pół roku używania mojej D90 wpadł mi w ręce d5000, niesamowicie cieszę się z tego że kupiliśmy właśnie D90 a nie D5000.
ps. Co byś nie kupił i tak będziesz zadowolony.
ps. teraz mam dylemat Metz 50 czy Sb-900
http://snapsort.com/compare/Nikon-D5100-vs-Nikon_D90
Ja jestem zupełnym "lajkonikiem" póki co, przeczesałem mnóstwo testów i porównań i biorąc pod uwagę fakty/dane to D5100 jest lepszy znacznie od D90. Przy porównaniach subiektywnych głosy rozkładają się mniej więcej po równo.
D5100 jest lepszy w technologii, niewątpliwie, choćby z racji tego, że jest o niemal 3 lata młodszy od D90. Niemniej jednak jest jednocześnie na tyle okrojony z pewnych funkcji, a przede wszystkim, z szybkiego dostępu do ustawień z poziomu przycisków na body, które to ustawienia zostały "zakopane" w menu, że jeżeli idzie o ergonomię i możliwości, jakie oferuje, może paradoksalnie okazać się narzędziem gorszym od D90.
Sam o mało co nie wymieniłem mojego D70s na D5100, kuszony właśnie wieloma nowościami, częściowo także mniejszym rozmiarem i wagą (co po latach zaczynam sobie cenić). Koledzy na forum jednak od tego pomysłu mnie odwiedli, i słusznie, z racji ergonomii właśnie. Gdyby D5100 miał dostęp do funkcji przeniesiony z D90, to pewnie by już u mnie widniał w stopce. Ale taki brak zdecydował, że na razie się wstrzymam i poczekam na ewentualnego następcę D90. A póki co rozbudowuję inne elementy zestawu.
EDIT:
Do wojtekb1980:
http://speedlights.net/compare-speedlight-specs/?model=50+AF-1&model2=SB-900 - małe porównanie. Generalnie SB-900 to topowy model, więc może zrobić właściwie wszystko, co lampa błyskowa może zaoferować. 50 AF-1 Metza to model średni, nie ma przede wszystkim możliwości pracy CLS jako master, nie ma multiflasha, ale ma już np. synchronizację z krótkimi czasami otwarcia migawki. Jest też w stosunkowo dobrej do możliwości cenie. Jeżeli szukasz czegoś więcej (sporo więcej) niż daje wbudowany flash, zamierzasz używać tylko jednej lampy, to jest to niezły wybór.
Argument o opcjach dostępnych w inny sposób w D5100 jest zasadny jedynie dla osób które już wcześniej napstrykały się fotek z nich korzystając.
Jeżeli ktoś dopiero zaczyna i nie ma rutyny korzystania z w/w nie będzie tego odczuwał. Mi układ funkcji w D5100 jak najbardziej odpowiada.
Michaelius
16-11-2011, 23:29
Ja bym jeszcze zbadal Pentaxa K-5 i Sony A55 przed wskoczeniem w system nikona.
Co kto lubi, ale warto o wszystkim wspomnieć, coby autor wątku miał pełny pogląd.
A co do propozycji innych systemów, to prędzej Pentax niż Sony. Ale to już wyższy przedział cenowy niż D90 i D5100.
Dokładnie. Prędzej tutaj pasuje K-r.
wojtekb1980
17-11-2011, 06:59
EDIT:
Do wojtekb1980:
http://speedlights.net/compare-speedlight-specs/?model=50+AF-1&model2=SB-900 - małe porównanie. Generalnie SB-900 to topowy model, więc może zrobić właściwie wszystko, co lampa błyskowa może zaoferować. 50 AF-1 Metza to model średni, nie ma przede wszystkim możliwości pracy CLS jako master, nie ma multiflasha, ale ma już np. synchronizację z krótkimi czasami otwarcia migawki. Jest też w stosunkowo dobrej do możliwości cenie. Jeżeli szukasz czegoś więcej (sporo więcej) niż daje wbudowany flash, zamierzasz używać tylko jednej lampy, to jest to niezły wybór.
I o to mi chodziło. Dzięki Feadin za konkretną i rzeczową odpowiedź. Mam nadzieję że w tym roku mikołaj wie już co mi ma przynieść :wink:.
zauważyłem, że tematy takie jak te mnożą się i mnożą... D5100 VS D90 . Ja generalnie wyboru dokonałem odpowiadając na pytanie, co jest ważne:
- użyteczne ISO
- ostrość i jakość zdjęcia
- możliwość podpięcia sensownych szkieł (ale nie mówię tu o klasykach. typowym 18-105 + coś w miarę jasnego i stałego)
- użyteczność (zazwyczaj zdjęcie widoczku, bo chodzę po górach. Czasem jakaś mała sesyjka dla koleżanki, kiedyś w perspektywie jakiś ślubik dla znajomych)
- fajnie jeśli mógłby sterować zewnętrzną lampą
- miło jeśli były wygodny
- budżet jakim dysponuję (tutaj mowa o 3.500zł dla niektórych ograniczony, ale dla mnie i tak aż 'nadto' bo zarobki vs koszty życia jakie są każdy wie...), który mogę poświęć na swoją pasję
idąc dalej:
- brak śrubokręta nie jest aż taką przeszkodą, nowe szkła mają silniki SWM, a jako początkujący czy nawet amator, nie będę go (raczej? poprawcie mnie, jeśli się mylę) potrzebował. Przy ograniczonym budżecie ciężko kupić więcej niż to co na start + jakaś stałka (ponoć bardzo sensowna jest 35/1.8 , a to przecież też ma silnik). Oczywiście jego obecność jest mile widziana.
- nawyki, czyli dostępność opcji. Jakiś czas co prawda pracowałem z D60, ale on także nie ma drugiego wyświetlacza
Wyboru dokonałem, po wielu przemyśleniach. Nawet przecież ze zmianą puszki w parze nie idzie zmiana szkieł. Każdy kto chce kupić powinien sobie rozpisać priorytety.
Największy problem stwarzało mi w późniejszym etapie - tutaj proszę odpowiedzcie, podpowiedzcie, uświadomcie - brak możliwości sterowania zewnętrznymi lampami błyskowymi przez wbudowanego flasha (np. w D5100). Można sobie z tym poradzić dokupując zew. lampę błyskową, o ile dobrze kojarzę. SB-800 to coś koło 800zł a zwykłe SB-400 ~500 więc brak tej funkcji w aparacie nie jest jakimś dramatem chyba.. ?
Michaelius
17-11-2011, 11:37
Smiem twierdzic, ze sterowanie zewnetrznymi lampami jest osobie nie zajmujej sie fotografia zawodowo mocno zbedne ;) Podobnie jak wiekszosc innych wymienianych jednym tchem zalet D90 ;)
Dla wiekszosci juz nawet ta jedna lampa to bedzie spory wydatek.
efmk, poprawiam Cię ;). Dla początkującego amatora bardzo fajnym szkiełkiem jest np.
- Nikkor 50 1.8D, który silnika nie ma. nowy kosztuje ok. 500-550 zł; wersja AF-S z silnikiem jest o 250 zł droższa; na DX dobry to szerszych portretów;
- Stricte do portretów znakomitym szkłem jest Nikkor 85mm 1.8D, także bez silnika. Odpowiednika z silnikiem nie ma, silnik mają dopiero dużo droższe, jaśniejsze wersje, kosztujące parę tysięcy zł szkła;
Kolejnym przykładem są szkła Tamrona, są wprawdzie w wersjach z silnikiem, ale niektóre ciężko zdobyć, a poza tym wersje z AF są wolniejsze w ostrzeniu. Tak. np.
- Tamron 55-200 można kupić za 300 zł, ale wersje z silnikiem są prawie niespotykane, a jest to naprawdę bardzo dobre szkło, jak się trafi na dobry egzemplarz Poza tym trzyma jasność f4.2 aż do 105mm bodajże, bokehu najgorszego nie ma, więc za portretówkę może robić;
- Tamron 17-50 f2.8 - używki w dobrym stanie można znaleźć za ok 800 zł, a to świetny, jasny standardowy zoom. Ciężko zaś trafić na wersję z silnikiem, bo większość ludzi, świadoma większej szybkości działania AF w wersji bez, kupowała właśnie takie egzemplarze;
A co do lamp, to zależy od konkretnych potrzeb, czy wyzwalanie lamp z body ma znaczenie czy nie. I właśnie - SB-800 kosztują ok. 800 zł, SB-400 - 400 do 500 zł (choć nie wiem za co). Czyli kolejny wydatek. A mając body z wyzwalaniem z lampy wbudowanej ma się zawsze tą jedną lampę więcej i możliwość zdjęcia lampy zewnętrznej z sanek i odpalanie jej bez konieczności zakupu kabla czy też wyzwalacza radiowego - czyli kolejnego kosztu. Czasem nawet amatorowi się to przyda, aby oświetlenie nie było płaskie, tylko by mógł np. zaświecić lampą z boku. Swoją drogą, SB-400 działa tylko w automacie z każdym body oprócz D40 - tam jest tryb manualny; wyzwalać się nią innych lamp nie da. Podobnie jak ręcznie ustawić mocy błysku. O wyzwalaniu jej samej z body też nie ma mowy - z racji właśnie tego, że to typowy automat. Co najwyżej można dokupić kabel, żeby ją tak podpiąć do aparatu i mieć większą swobodę jej ustawiania, ale ile to już będzie kosztować? Niemal tyle, co używana SB-800.
Michaelius
17-11-2011, 12:36
50tka to beznadziejna ogniskowa pod DXa ani waska ani szeroko. Znacznie lepszym wyborem na uniwersalne szklo jest 35/1,8
85tka- szklo typowo portretowe - kazdy amator , ktory kupuje sprzet za 3500 rozlozone na raty juz pedzi wydac 1000 pln na szklo o calkowicie niszowym zastosowaniu.
Feadin i widzisz.. Dzięki za konkrety kolego
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://manu.dogomania.pl/emot/piwko2.gif) Nie lanie wody, tylko konkret + przykład. Tak się powinno odpowiadać, żeby ułatwić wybór. "Jeśli chcesz robić to i to - to Ci się przyda, ta rzecz i ta. Jeśli tamto - to musisz mieć to i to".
Byłem gorącym zwolennikiem D90, więc szkła o których piszesz, podchodzą bez problemu. Jednak D5100 kusi i jakością zdjęć (a ta bezsprzecznie jest ważna sprawa) i ISO, które przy jasnych szkłach zwłaszcza się przydaje.No i właśnie.. Tutaj D90, jego 12Mpx + ISO200 (mówię o prawdziwym, efektywnym ISO) sprawia wrażenia radzącego sobie nieco gorzej z jasnym szkłem (myślę, że ma się to zwłaszcza tego poniżej 1.8 czyli chociażby wspominanego 35/1.4) niż D5100. Natomiast właśnie Nikkor 50 1.8D - klasyk za dobrą cenę, który stanowi mocny argument w wyborze D90 i kolekcji palety szkiełek...
Co do lampy. Fakt - lepiej mieć jakąś zewnętrzną, ale też nie od razu może. Zanim przyjdzie czas na kombinowanie, aparatem trzeba się nacieszyć 'tak jak się go ma' ;-) W perspektywie - zgadzam się z Tobą w 100%..
Abstrahując nieco, na SB-400 - żal kasy jak dla mnie na takie coś. W sumie, można kupić lepszego Metza jeśli tylko o samą lampę chodzi..
No ale reasumując - trzeba wiedzieć jakie jest główne i zasadnicze zastosowanie aparatu, a jakie okazyjne. Jeśli ma się na nim zarabiać, to ... wkrótce kupi się lepsze body, bardziej rozwojowe... Dla wszystkich marudzących na 12Mpx matrycę D90 (a byłem swego czasu taką osobą) można powiedzieć 12 czy 16 Mpx to nie AŻ taka wielka różnica w moim odczuciu..
edyta mówi: Michaelius - cytując:
kazdy amator , ktory kupuje sprzet za 3500 rozlozone na raty juz pedzi wydac 1000 pln na szklo o calkowicie niszowym zastosowaniu. trudno się z tym nie zgodzić... dlatego mimo wszystko D5100 z 18-105 wydaje się być na dzisiaj dobrym wyborem...
Dla początkującego amatora bardzo fajnym szkiełkiem jest np.
- Nikkor 50 1.8D, który silnika nie ma. nowy kosztuje ok. 500-550 zł; wersja AF-S z silnikiem jest o 250 zł droższa; na DX dobry to szerszych portretów;
50tka to beznadziejna ogniskowa pod DXa ani waska ani szeroko. Znacznie lepszym wyborem na uniwersalne szklo jest 35/1,8
85tka- szklo typowo portretowe - kazdy amator , ktory kupuje sprzet za 3500 rozlozone na raty juz pedzi wydac 1000 pln na szklo o calkowicie niszowym zastosowaniu.
Widzisz, dla ciebie portret to nisza, dla innych to 90% zdjęć. W takim przypadku 50/1.8D oraz 85/1.8D to szkła do rozważenia, a do nich potrzebny jest silnik w body. Nie można generalizować, że 35/1.8G jest bardziej uniwersalna, więc lepsza. 18-200 jest jeszcze bardziej uniwersalne od 35, ale czy lepsze? Zależy do czego.
Jeszcze odnośnie lamp - kiedyś też mi się wydawało, że możliwość błyskania w bezprzewodowym CLSie to bajer. Rok po kupieniu lustrzanki (D90) kupiłem lampę, która to obsługuje i uważam, że ta opcja jest genialna. Możliwości sterowania światłem rosną drastycznie, i nie trzeba być nie wiadomo jakim profesjonalistą, żeby z tego korzystać. Wszystko to kwestia wyobraźni, najprostszy przykład - można postawić lampę ZA przedmiotem/osobą, a od frontu doświetlić obiekt nawet lampą wbudowaną. Efekt prosty do uzyskania, a bardzo efektowny i na dodatek masz tę funkcję w body, nie musisz bawić się w nadajniki, czy dodatkowe sterowniki błysku.
Co do tego się zgadzam, że na DX 35mm jest jednak bardziej uniwersalną ogniskową od 50mm, przynajmniej obiektywnie, co nie zmienia faktu, że niektórym jednak 50mm może bardziej odpowiadać. Ja np. 50mm się pozbyłem, ale bardziej decydujący był tu fakt pojawienia się 85, a nie 35. Także jeżeli ktoś nie chce wydawać więcej na 85, to 50mm jest znakomitym uzupełnieniem 35mm, zwłaszcza na DX.
50tka to beznadziejna ogniskowa pod DXa ani waska ani szeroko. Znacznie lepszym wyborem na uniwersalne szklo jest 35/1,8
85tka- szklo typowo portretowe - kazdy amator , ktory kupuje sprzet za 3500 rozlozone na raty juz pedzi wydac 1000 pln na szklo o calkowicie niszowym zastosowaniu.
Fajnie, że odpowiedziałeś w imieniu wszystkich...
Zgadzam się z tym, że 35/1,8 bardziej się nada do codziennego użytku, jak plener, czy pomieszczenia. Mam 50/1,8, którego używam naprzemiennie z 85/1,8. Oba świetnie nadają się do portretowych zdjęć. I co więcej, jestem amatorem który wydał na puszkę 2600 zł, później dodatkowe pieniądze na wyżej wymienione szkła. Ja popędziłem i kupiłem...
verdical
21-11-2011, 17:56
używki:
D90- 1.8
N16-85 - 1.2
N35/1.8G - 0.5
Zrobisz i portret i fajkny krajobraz. 16mm w 16-85 jest rewelacyjne. Niektóre testy twierdzą, że lepszy od 16-35 (na dx'ie).
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.