Zobacz pełną wersję : Życie - Keitha Richardsa
krzysztof jot
09-11-2011, 19:32
Pisałem kiedyś w "wątku czytelniczym", ale tam niewiele się dzieje :)
Można wskazać dzieciakom co mają tatusiowi na mikołaja kupić... Dziś wyszło polskie tłumaczenie
-
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.krzysztofjot.neostrada.pl/foto/forum/life.jpg)
Ciekawe, kto za niego pamięta jego życie? :)
Ostatnio oglądałem film o Annie Leibovitz - pokazywali mu zdjęcia jej autorstwa (przedstawiające głównie jak leży gdzieś zmulony itp) i jego komentarze brzmiały - tego nie pamiętam, tego też nie pamiętam, ooo! tego to zdecydowanie nie pamiętam :)
Lektura obowiązkowa.
Dzięki Krzysztof. Miało być fotograficznie pod choinką - będzie fotograficzo-muzycznie ;)
Rafał_Sz
09-11-2011, 21:32
Ja czegoś nie rozumiem. Skoro Keith mało co ze swojego życia pamięta, to jak do cholery powstała ta autobiografia?
:D
opisał pewnie lata szkolne i późną starość. Bo pewnie reszta to jedna wielka dziura. Ciekaw jestem opinii tych co to przeczytają. Warto czy nie ? :)
krzysztof jot
09-11-2011, 23:33
przynajmniej trzy razy przetaczana krew... ale kondycja zdecydowanie lepsza niż Ozziego Osbourna :). Myślę, że pamięta więcej, niż mówi że nie pamięta. Jednak nie jest to przeciętny człowiek, jakiś dar od Boga ma, cokolwiek by nie powiedzieć - nut nie zapomina i dźwięki z instrumentu wydobywa w większości przypadków poprawne :) . Przeczytać warto, 50 zł nie majątek... Acha, only empik.
Naczekałem się na polskie wydanie tego tomiszcza i w końcu się doczekałem. A co do pamięci autora omawianej książki - skoro Ozzy dał radę napisać autobiografię to chyba każdy jest w stanie:D
Ozzy jej nie napisał tylko 'autor widmo' - który zresztą w książce o Ozzym jest jawnie wymieniony. Książkę o Ozzym też moge polecić, nawet jesli ktoś nie zna twórczości (moja dziewczyna czyta i się śmieje co chwile)
Tatusiowi można jeszcze ewentualnie kupić "Pokój pełen luster" biografia Jimiego Hendriksa autorstwa Charles R. Cross
Richards jeszcze żyje( niech żyje długo ) ale ponoć właśnie lepiej się czyta historię życia, których już nie ma..
...mimo wszystko kupię:) dzięki
miron19j
11-11-2011, 23:03
pierwsze wrażenie:
nie jest to stricte biografia, a raczej luźna opowieść o czasach minionych. Na razie jestem na etapie powstawania RS, może później będzie inaczej? Czyta się przyjemnie.
Aha, przekład jest raczej dokładny, zdarzają się i k.. i p.. :-D
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.