PDA

Zobacz pełną wersję : Ramki z szybkami czy bez?



Michał Jędrak
09-11-2011, 00:22
Stoję przed dylematem czy kupić ramki do slajdów z szybkami lub bez.

Zalety ramek z szybkami:
- slajd jest chroniony przed palcami, przed pogięciem, zarysowaniem itd.
- slajd leży idealnie płasko, przez co całość jest ostra w projektorze

Wady ramek z szybkami:
- szybki śniedzieją/matowieją
- zawsze znajdzie się w środku tuzin paprochów i jest to, oczywiście nie do przedmuchania
- mogą się pojawiać pierścienie Newtona
- szybki zatrzymują wilgoć i w razie zmian temperatury slajd może się z szybką skleić
- szybki sprzyjają mnożeniu się grzybów

Ja, osobiście, wolę poświęcić zalety szybek po to, aby wyeliminować wady, ale być może w ciągu ostatniej dekady coś się zmieniło i ramki z szybkami stały się lepsze? Może się ktoś wypowiedzieć?

jarecky
09-11-2011, 01:45
Pierwsza zaleta ramek jest mało znacząca. Ramki siedzą sobie bezpiecznie w kasetach, nikt ich palcami nie dotyka, nie gnie i nie rysuje. Ostrość może być faktycznie lepsza, ale bez przesady. W takiej sytuacji masz 1:5 na korzyść "bez szybek". Poza tym ramki z szybkami są droższe. 1:6 ;)

Michał Jędrak
09-11-2011, 17:08
No czyli nic się nie mieniło i nadal ramki to syf. Tylko dlaczego ciągle są w sprzedaży?

Trupek
24-11-2011, 00:42
Hej,
odpowiem z własnego doświadczenia (z racji pracy codziennie skanuje duże ilości slajdów, z różnych źródeł, przechowywanych w różnych warunkach) - moim zdaniem ramki bez szybek. Uważam, że wymienione przez Ciebie wady ramek z szybkami są o wiele "cięższe" i często nieodwracalne w porównaniu do ramek bez szybek (np z powodu newtonów trzeba i tak wyjąć slajd z ramki, lub slajd tak się sklei z szybką, że nie da się jej zdemontować bez ryzyka uszkodzenia emulsji). W bezszybkowych jedyne co tak na prawdę może się stać to wygięcie slajdu, Jednak gdy ramkowane były idealnie proste (imho najlepiej po suszeniu na wisząco jak negatywy po wyjęciu z koreksu) i nie są przechowywane w wilgotnej piwnicy to będzie ok.

rotor
24-11-2011, 13:38
W bezszybkowych jedyne co tak na prawdę może się stać to wygięcie slajdu, Jednak gdy ramkowane były idealnie proste (imho najlepiej po suszeniu na wisząco jak negatywy po wyjęciu z koreksu) i nie są przechowywane w wilgotnej piwnicy to będzie ok.

tak z ciekawości, ktoś wywołuje samodzielnie slajdy??? (tak po mojemu, to trudny proces bez specjalistycznego sprzętu), bo z opisu powyżej, tak to wygląda

Trupek
24-11-2011, 15:53
rotor - nie tyle trudny ile wymagający precyzji, podstawowej wiedzy (np. jaki wpływ na kontrast zdjęcia będzie miało podniesienia temperatury wywoływania o 0,5 st. C itp) i zachowania powtarzalności. Do wywoływania używa się specjalnych procesorów np firmy Jobo, które pomagają utrzymać odpowiednią temperaturę i czas poszczególnych kąpieli. Mały obrazek, a nawet 120 -stke można wywołać w punkcie usługowym (paradoksalnie najlepiej sprawdzają się tu duże, sieciowe punkty zbierające zamówienia od wielu pośredników, gdyż tam wywoływarki pracują intensywniej niż w małych zakładach, gdzie maszyny nie opłaca się uruchamiać częściej niż raz w tygodniu). W innej sytuacji są fotografujący wielkim formatem - oni po prostu muszą wszystko robić sami.