Zobacz pełną wersję : D700 a iso100 i iso160 - Warto w ogóle tykać?
Sapphiron
05-11-2011, 08:51
Witajcie.
Po reporterskich wojażach i tryumfie d700 przyszedł czas na ciężką pracę w studio.
I odrazu nasuwa się pytanie.
Na ile użyteczne są iso100 i iso160 w D700?
Warto tego używać czy lepiej będzie założyć filtr ND na szkło i używać iso200?
Mam nadzieję że ktoś pomoże ;)
hijax_pl
05-11-2011, 10:15
Moim zdaniem warto założyć ND o ile liczą się światła. Jak ich za dużo nie masz - wtedy spokojnie możesz zjechać z ISO poniżej natywnego (czyli okolice ISO200 w przeciwieństwie do np D300, gdzie natywne ISO bazowe to okolice 160)
Jaaasne. To trochę tak, jakbyś chciał do wiadra o pojemności 20 litrów wlać 23 litry wody. Próbować oczywiście można, ale sensu w tym raczej nie ma. ;-)
Sapphiron
05-11-2011, 10:55
JK dlatego pytam. Byłem przyzwyczajony w studiu do Kodaka(iso80) i do Fuji (iso100+DR400), tudzież czasem Mamiyii, a tu nagle zderzenie z iso200 u nikona...
Dlatego pytam czy ma to w ogóle sens czy to tylko ot taki programowy ficzer którego nie ma sensu używać...
..... Dlatego pytam czy ma to w ogóle sens czy to tylko ot taki programowy ficzer ...
Dokładnie tak.
stachmuszel
05-11-2011, 11:47
Jesli dobrze pamietam to w D700 ISO100 i ISO200 zmierzone wartosci maja takie same (DXOMark).
hijax_pl
05-11-2011, 12:45
Jaaasne. To trochę tak, jakbyś chciał do wiadra o pojemności 20 litrów wlać 23 litry wody. Próbować oczywiście można, ale sensu w tym raczej nie ma. ;-)
Nie zrozumiałeś mnie. Idąc za Twoim przykładem mówiłem o wlewaniu 18l wody...
Witajcie.
Po reporterskich wojażach i tryumfie d700 przyszedł czas na ciężką pracę w studio.
I odrazu nasuwa się pytanie.
Na ile użyteczne są iso100 i iso160 w D700?
Warto tego używać czy lepiej będzie założyć filtr ND na szkło i używać iso200?
Mam nadzieję że ktoś pomoże ;)
Sam pisałeś w wątku o C5DIII, że ISO 100 w D700 to tak na prawdę wyprane z kontrastu ISO 200, więc nie rozumiem pytania.
Nie zrozumiałeś mnie. Idąc za Twoim przykładem mówiłem o wlewaniu 18l wody...
Więc przyjmijmy, że cię nie zrozumiałem, choć mam dziwne wrażenie, że nie wiesz o czym mówisz. ;-)
Sapphiron
05-11-2011, 16:46
Sam pisałeś w wątku o C5DIII, że ISO 100 w D700 to tak na prawdę wyprane z kontrastu ISO 200, więc nie rozumiem pytania.
Tak to wyglądało przy reportażu i w plenerze.
Do studia nie używałem bo się uczę na nowo wszystkiego w studiu teraz z Nikonem dlatego pytam.
Masz aparat, studio i lampy i podobno doświadczenie.
Nie możesz zrobić kilku zdjęc i sobie porównać????
Czy tylko nabijasz sobie posty?
Sapphiron
05-11-2011, 16:51
Masz aparat, studio i lampy i podobno doświadczenie.
Nie możesz zrobić kilku zdjęc i sobie porównać????
Czy tylko nabijasz sobie posty?
Postów nie nabijam, nie potrzebuje tego jakoś do szczęścia :)
Sprzęt mam, studio jest tylko brak czasu na to żeby iść, brać modelkę i testować.
A z tym "podobno doświadczenie" mogłeś sobie darować ;)
Tak to wyglądało przy reportażu i w plenerze.
Sprzęt mam, studio jest tylko brak czasu na to żeby iść, brać modelkę i testować.
Przecież to jest kwestia rejestrowanej DR, więc wsio ryba czy to reportaż, plener czy studio. Obojetne jest też czy na zdjęciu testowym jest modelka czy dajmy na to długopis.
Sapphiron
05-11-2011, 17:08
na długopisie nie zobaczę jak wpływa ta zmiana na skórę itp :)
Jaaasne. To trochę tak, jakbyś chciał do wiadra o pojemności 20 litrów wlać 23 litry wody. Próbować oczywiście można, ale sensu w tym raczej nie ma. ;-)
A w stanie nieważkości się da. Tylko te 3 litry będą poza wiadrem (ale będą zwarte z tymi 20-toma) ;)
A tak serio to ja często używam L1.0 (czyli umowne ISO 100). Lepsze to niż zakładanie szaraków w studio (no, chyba, że jakieś drogie, yyy... dobre znaczy się). Spadek jakości obrazu po założeniu taniego szaraka jest większa niż obniżenie ISO i 1EV (co jest chyba niezauważalne dla "normalnego" człowieka.
Właśnie dlatego Nikon zrobił to LO-1 (takie niby ISO100). Ale w instrukcjach aparatów nie zalecają używania tego wynalzaku i wyraźnie piszą, żeby z tego korzystać tylko wtedy, kiedy inaczej się nie da. Oczywiście można to olać i używać, jeśli wyniki są akceptowalne.
No w sumie to on jest chyba po to, żeby rozszerzyć zakres działania światłomierza ;)
No i widzisz... U kolegi inaczej się nie da, bo ma za dużo światła ;)
Sapphiron
05-11-2011, 18:56
Nie no może i by się dało ;) nie demonizujmy :)
Ale zastanawiałem się, skoro jest to czemu nie używać?
I jeśli jest a jest do kitu to czy nie jest to kolejny strzał w we własne kolano przez Nikona?
Nie no może i by się dało ;) nie demonizujmy :)
Ufff... Kamień z serca. Myślałem, że gonili Cię Niemcy... Z psami... I dali Ci wybór: albo ISO 100, albo...
Powiem Ci, że ja znaczącej różnicy między ISO L1.0 (100) i ISO 200 nie zaobserwowałem. Tym bardziej, że pewnie umowne ISO 100 ma wartość "160", a ISO 200 ma "280" ;)
Zawsze najlepsze jest ISO natywne. Wszystko co wyżej polega na wzmacnianiu sygnałów i w efekcie dokładaniu szumów, głównie w cieniach. Wszystko co niżej, niż ISO natywne, wymaga sztucznego "osłabiania sygnału" (najczęściej robione przez soft), czyli z konieczności utraty informacji, a trzeba tu jeszcze uwzględnić brak tego, co może zostać przepalone w światłach i już jest komplet. Jeśli w studio przepalisz białe tło, to problem jest pomijalny, ale jeśli przepalisz ciuchy, to już może być różnie. Jeśli taka zabawa komuś odpowiada, to używa. Ja nie używam, wolę dobry filtr ND. ;-)
Sapphiron
05-11-2011, 19:13
To jak jeszcze Jacku polecisz taki dobry filtr ND to już będę w siódmym niebie :)
Zawsze najlepsze jest ISO natywne. Wszystko co wyżej polega na wzmacnianiu sygnałów i w efekcie dokładaniu szumów, głównie w cieniach. Wszystko co niżej, niż ISO natywne, wymaga sztucznego "osłabiania sygnału" (najczęściej robione przez soft), czyli z konieczności utraty informacji,)
Zgadzam się (z tym że powyżej i poniżej natywnego ISO obraz jest nieco "zakłamany"), ale...
Czy obniżenie ISO (poniżej natywnego) nie odbywa się przez tłumienie sygnału, a nie przez utratę informacji?
Filtr szary też działa na zasadzie tłumienia sygnału (światła). Przy obniżeniu ISO informacja o natężeniu światła w danym miejscu (na matrycy) jest przecież przekazywana i dopiero soft obniża wartość, która jest rejestrowana (każdy piksel i tyle samo). Nie jest tak, że obniża tylko poziom w światłach, a w półcieniach i cieniach już nie, dlatego spadek kontrastu jest niezauważalny.
Oczywiście to tylko teoria...
To jak jeszcze Jacku polecisz taki dobry filtr ND to już będę w siódmym niebie :)
A przy szaraku to też będzie spadek kontrastu chyba... Chociaż nigdy nie używałem tych powyżej 400zł, to nie wiem...
A co tu polecać? Musisz sobie sam coś dobrać. Od wielu lat używam Heliopanów (oczywiście jeśli coś takiego trzeba użyć) i dobrze mi z tym. To rozwiązanie tanie nie jest, ale dookoła pełno jest innych, tańszych rozwiązań. Znam taki jeden portal, na którym zawsze wychodzi, że najlepsze tanie filtry robi Hoya. ;)
.... Czy obniżenie ISO (poniżej natywnego) nie odbywa się przez tłumienie sygnału, a nie przez utratę informacji?
Filtr szary też działa na zasadzie tłumienia sygnału (światła). Przy obniżeniu ISO informacja o natężeniu światła w danym miejscu (na matrycy) jest przecież przekazywana i dopiero soft obniża wartość, która jest rejestrowana (każdy piksel i tyle samo). Nie jest tak, że obniża tylko poziom w światłach, a w półcieniach i cieniach już nie, dlatego spadek kontrastu jest niezauważalny. ...
Jak to jest robione w konkretnej puszce, to pewnie wiedzą tylko u Nikona. Oczywiste jest, że każde "osłabienie" sygnału, czy inne tłumienie, albo obróbka cyfrowa, musi prowadzić do strat i niewielkich zniekształceń. Według mnie problemem nie są tu cienie, czy półcienie, bo tam jest z czego "tracić" bez widocznej utraty jakości całego obrazka, ale światła, które mogą zawierać drobne przepały poszczególnych składowych kolorów. I nawet nie chodzi tu o utratę detali, bo jeśli przepalimy tylko jeden z kanałów RGB, to te detale nadal pozostaną widoczne, choć może zmienić się ich kolorystyka. Najbardziej dotyczy to kolorów mocno zbliżonych do R, G i B, bo wtedy takie przepały mogą być wyraźnie widoczne, może nastąpić utrata detali, a na obrzeżach takich przepalonych obszarów mogą powstawać przebarwienia.
Sapphiron
05-11-2011, 19:34
No nic... zostaje mi tylko przyzwyczaić się do natywnego ISO200 w Nikonie i robić foty... może nastepnej sesji nie zepsuje ;)
Jak to jest robione w konkretnej puszce, to pewnie wiedzą tylko u Nikona. Oczywiste jest, że każde "osłabienie" sygnału, czy inne tłumienie musi prowadzić do strat i niewielkich zniekształceń. Według mnie problemem nie są tu cienie, czy półcienie, bo tam jest z czego "tracić" bez widocznej utraty jakości całego obrazka, ale światła, które mogą zawierać drobne przepały poszczególnych składowych kolorów. I nawet nie chodzi tu o utratę detali, bo jeśli przepalimy tylko jeden z kanałów RGB, to te detale nadal pozostaną widoczne, choć może zmienić się ich kolorystyka. Najbardziej dotyczy to kolorów mocno zbliżonych do R, G i B, bo wtedy takie przepały mogą być wyraźnie widoczne, może nastąpić utrata detali, a na obrzeżach takich przepalonych obszarów mogą powstawać przebarwienia.
No właśnie... I pewnie to dotyczy świateł grubo wychodzący poza histogram (z prawej strony) ;)
Fakt, jak np. jedna krzywa (np. R) wyskoczy poza histogram i to, co na nim pozostanie w histogramie zostanie obcięte (przez soft jako ISO L1.0), a pozostałe dwie krzywe (G i B) zostaną całe na histogramie i zostaną obcięte o tyle samo co krzywa R to efekt będzie taki, że w pewnym miejscu światła będą przekłamane (za mało będzie kanału R w stosunku do pozostałych).
Czy dobrze rozumuję? Czy ja zbytnio tego nie skomplikowałem?
hijax_pl
05-11-2011, 19:37
do wykasowania
to ja czegoś nie rozumiem ? - filtr szary na obiektyw w studio ?, nie łatwiej i taniej obniżyć moc lampy? - proszę o wytłumaczenie .... to nie żart
dla mnie KAŻDY filtr na obiektywie to możliwe dodatkowe straty w jakości optyki plus ewentualne możliwe dodatkowe "blinki", wiem, że w tych najdroższych filtrach ten efekt powinien być bliski minimum, ale dla mnie to zawsze jest ingerencja w optykę
to ja czegoś nie rozumiem ? - filtr szary na obiektyw w studio ?, nie łatwiej i taniej obniżyć moc lampy? - proszę o wytłumaczenie .... to nie żart
Czasem jest za mocna lampa (np. 600Ws) i możliwość zjechania potencjometrem do 1/8 mocy. Czasem chcemy oświetlić scenę trzema lampami i dodatkowo zrobić zdjęcie z małą GO. Niemożliwość zamknięcia obiektywu i zejścia z mocą lampy rodzi "problem" obniżenia ISO lub założenia drogiego (dobrego) szaraka ;)
No właśnie... I pewnie to dotyczy świateł grubo wychodzący poza histogram (z prawej strony) ;)
Fakt, jak np. jedna krzywa (np. R) wyskoczy poza histogram i to, co na nim pozostanie w histogramie zostanie obcięte (przez soft jako ISO L1.0), a pozostałe dwie krzywe (G i B) zostaną całe na histogramie i zostaną obcięte o tyle samo co krzywa R to efekt będzie taki, że w pewnym miejscu światła będą przekłamane (za mało będzie kanału R w stosunku do pozostałych).
Czy dobrze rozumuję? Czy ja zbytnio tego nie skomplikowałem?
Dokładnie tak. Co więcej, najczęściej jest tak, że w konkretnym miejscu tylko jedna składowa zostaje przepalona (obcięta), a dwie pozostałe rejestrują się prawidłowo i w efekcie zamiast RGB(600,1111,850) dostajesz RGB(600,1023,850). Kolor się zmieni, ale detal pozostanie. Gorzej jest w przypadku RGB(0,1111,15) bo dostaniemy RGB(0,1023,15) i to już niestety będzie widać. Oczywiście założyłem tu, że matryca rejestruje wartości z zakresu 0-1023.
hijax_pl
05-11-2011, 19:43
Czy dobrze rozumuję? Czy ja zbytnio tego nie skomplikowałem?
Dobrze
RGB(600,1111,850) dostajesz RGB(600,1023,850).
A czy max RGB to nie 255,255,255 ? ;) 8) :D
Nie, bo matryca nie jest JPEG. To 255 to tylko dla koloru 8-mio bitowego. Tu nie chodzi o wartości, ale o zasadę powstawania tych przekłamań. Równie dobrze można tu pisać o mV, czy o ilości elektronów.
Nie, bo matryca nie jest JPEG. To 255 to tylko dla koloru 8-mio bitowego. Tu nie chodzi o wartości, ale o zasadę powstawania tych przekłamań. Równie dobrze można tu pisać o mV, czy o ilości elektronów.
A to spox... ;) Lubię soboty, w właśnie w tym dniu dowiaduję się najwięcej ciekawych rzeczy ;) I nie chodzi tu o właściwości Absynthu, tylko o wiedzę merytoryczną ;)
Czasem jest za mocna lampa (np. 600Ws) i możliwość zjechania potencjometrem do 1/8 mocy. Czasem chcemy oświetlić scenę trzema lampami i dodatkowo zrobić zdjęcie z małą GO. Niemożliwość zamknięcia obiektywu i zejścia z mocą lampy rodzi "problem" obniżenia ISO lub założenia drogiego (dobrego) szaraka ;)
to wiem, że chodzi o obniżenie mocy lampy, ale ja do tego używam filtry na lampach .....lepsze sterowanie lampami, koszt niższy i brak ingerencji w optykę
to wiem, że chodzi o obniżenie mocy lampy, ale ja do tego używam filtry na lampach .....lepsze sterowanie lampami, koszt niższy i brak ingerencji w optykę
I to jest rozwiązanie!
I tak. I nie. Żaden filtr nie jest zupełnie neutralny. Filtry na lampach też mogą powodować zmiany barwy światła, inne dla każdej z lamp i nawet idealny obiektyw zarejestuje obraz z jakimiś tam przebarwieniami. Moim zdaniem filtry na obiektywy są znacznie lepiej wykonane, niż filtry na lampy, ale jak znam życie to nikt tego nigdy nie sprawdzał. Im mniej filtrów tym lepiej, ale czasem nie daje się tego uniknąć.
I tak. I nie. Żaden filtr nie jest zupełnie neutralny. Filtry na lampach też mogą powodować zmiany barwy światła, inne dla każdej z lamp....
No ba... A softbox też chyba, ale przy takiej mocy lamp to chyba dużego "smrodu" nie narobią w balansie bieli.
A ja bym najzwyczajniej w świecie sprawdził sam. Wykonał przy najbliższej okazji dwa zdjęcia, jedno na ISO 100, drugie na 200 i porównał czy w ogóle jest w stanie człowiek zobaczyć różnice. A jeżeli tak, to czy są warte dodatkowego zachodu. Osobiście nawet bym się nie wahał by używać ISO100 - jedyną przeszkodą byłaby (jednorazowa?) kalibracja światłomierza (bo pewnie to ISO100 nie jest zbyt dokładne jak już wcześniej ludzie pisali) oraz ewentualne perturbacje z tym związane. Chociaż szary filtr na jedną działkę na komfort pracy też jakoś masakrycznie nie wpłynie może.
I tak. I nie. Żaden filtr nie jest zupełnie neutralny. Filtry na lampach też mogą powodować zmiany barwy światła, inne dla każdej z lamp i nawet idealny obiektyw zarejestuje obraz z jakimiś tam przebarwieniami. Moim zdaniem filtry na obiektywy są znacznie lepiej wykonane, niż filtry na lampy, ale jak znam życie to nikt tego nigdy nie sprawdzał. Im mniej filtrów tym lepiej, ale czasem nie daje się tego uniknąć.
jeśli tniesz folię z rolki do na każdej lampie masz ten sam filtr, poza tym nie szukajmy cudów, każda lampa ma tolerancję temperatury i ta tolerancja jest dość duża, wystarczy, że będziesz skorzystał z foli rozpraszających, które w znacznym stopniu już "zabierają" ilość światła, do tego (jeśli to za mało) masz folie ND o różnym stopniu, które możesz w dowolnej ilości nakładać na siebie zmniejszając ilość światła i to dla każdej lampy osobno - szczerze mówiąc pierwszy raz się się spotkałem z używaniem filtra ND na obiektyw przy 100% świetle sztucznym, dla mnie zawsze światło sztuczne dawało to że nie musiałem używać żadnych dodatkowych filtrów
I jeśli jest a jest do kitu to czy nie jest to kolejny strzał w we własne kolano przez Nikona?
A co powiesz o ISO 51.200. Dali taką możliwość. To nie jest strzał w kolano?
A ja bym najzwyczajniej w świecie sprawdził sam. Wykonał przy najbliższej okazji dwa zdjęcia, jedno na ISO 100, drugie na 200 i porównał czy w ogóle jest w stanie człowiek zobaczyć różnice.
To zalezy od tego czy dobrze zrobisz test. Jeśl w teście będziesz miał w jakimś fragmencie kadru czystą biel - to zauwazysz róznicę. Jesli w teście będziesz miał małą rozpiętość tonalną sceny i tony blisko szarości - to wtedy nie zauważysz wad ISO 100 (tzn Lo 1)
I tak. I nie. Żaden filtr nie jest zupełnie neutralny. Filtry na lampach też mogą powodować zmiany barwy światła, inne dla każdej z lamp .
Prawidłowa odpowiedź na ten problem jest tu:
jeśli tniesz folię z rolki do na każdej lampie masz ten sam filtr,
Mała różnica między temperaturą każdej z lamp istnieje i tak, o ile potencjometry mocy sa w róznym położeniu. Nawet jeśli ma się ten sam odbłyśnik i ten sam model lampy. Różnica dochodzi do mniej wiecej 300 K (piszę o lampach takich producentów jak quantuum czy elfo i lampach podobnej klasy).
......Mała różnica między temperaturą każdej z lamp istnieje i tak, o ile potencjometry mocy sa w róznym położeniu. Nawet jeśli ma się ten sam odbłyśnik i ten sam model lampy. Różnica dochodzi do mniej wiecej 300 K (piszę o lampach takich producentów jak quantuum czy elfo i lampach podobnej klasy).
I ta "mała" różnica (300K) oraz te "folie cięte z rolki" (oczywiście o jakimkolwiek zachowaniu parametrów takiej folii trudno tu mówić) nie są problemem, ale jest problemem dobry filtr ND, porządnej firmy, z porządnego szkła, założony na obiektyw? Widzisz jakiś sens w tej swojej teoryjce? Jak widać każdy ma swoje preferencje i przyzwyczajenia :wink:. Idąc za waszym tokiem myślenia, proponuję także wybierać takie obiektywy, które mają najmniej soczewek (najlepiej jedną, albo nawet żadnej), bo przecież każdy szklany element "psuje jakość zdjęcia", dokładnie tak, jak taki filtr ND dobrej klasy. :wink:
Chyba zapędziliście się w ślepą uliczkę.
(oczywiście o jakimkolwiek zachowaniu parametrów takiej folii trudno tu mówić)
- to wytłumacz to całej światowej kinematografii która korzysta z tego rodzaju "wynalazków" włącznie z technologią kinową i HD i wierz mi, że jesteś PIERWSZĄ osobą, którą poznałem, która używa szarego filterka w warunkach oświetlenia studyjnego
bo przecież każdy szklany element "psuje jakość zdjęcia"
- tak dlatego filtry, które kosztują po ok 2 tyś zł, też się używa sporadycznie i już mi nie raz pokazywano efekty negatywne zastosowania ich
proponuję także wybierać takie obiektywy, które mają najmniej soczewek
- i tu masz 100% racji, dlatego używam stałek i to tych troszeczkę starszych (modelowo)
filtr ND, porządnej firmy, z porządnego szkła, założony na obiektyw
- dlatego też każdy producent zastrzega sobie, że nie odpowiada za negatywne efekty stosowania filtrów (tylko ten dobry producent, który szanuje swojego odbiorcę)
I myślisz, że rozróżnisz zdjęcie zrobione z dobrym "jednodziałkowym" filtrem ND od takiego samego zdjęcia zrobionego bez filtra ND? Powodzenia życzę. Szczególnie po cyfrowej obróbce, a dziś innych zdjęć już nie ma. :wink:
Wszyscy wiemy, że powszechnie funkcjonują różne stare przyzwyczajenia, są stare urzadzenia, stare metody, "starych doświadczonych fotografów". Wieść gminna niesie, że tak się to kiedyś robiło, robi i będzie robić. I jest OK. Większość tak robi, bo jest to jakieś sprawdzone rozwiązanie. Ale czasem można coś zrobić inaczej i to wcale nie gorzej, a może szybciej, taniej i wygodniej. Stare powiedzenie mówi, że "wynalazca to taki facet, który nie wie, że czegoś zrobić się nie da". :wink: Gdyby ci ktoś pięć lat temu powiedział, że można nakręcić profesjonalny film lustrzanką, to byś umarł ze śmiechu. A dziś realia są takie, ze jakościowo te lustrzankowe filmy mogą być dużo lepsze, niż te tradycyjne. Świat się zmienia i czasem warto to zauważyć.
I ta "mała" różnica (300K) oraz te "folie cięte z rolki" (oczywiście o jakimkolwiek zachowaniu parametrów takiej folii trudno tu mówić) nie są problemem, ale jest problemem dobry filtr ND, porządnej firmy, z porządnego szkła, założony na obiektyw? Widzisz jakiś sens w tej swojej teoryjce? Jak widać każdy ma swoje preferencje i przyzwyczajenia :wink:. Idąc za waszym tokiem myślenia, proponuję także wybierać takie obiektywy, które mają najmniej soczewek (najlepiej jedną, albo nawet żadnej), bo przecież każdy szklany element "psuje jakość zdjęcia", dokładnie tak, jak taki filtr ND dobrej klasy. :wink:
Chyba zapędziliście się w ślepą uliczkę.1. Ja nie pisze teoryjek tylko podaję fakty.
2. Co do szkodliwości folii na lampach - jest, ale nie taka o jakiej piszesz. To są bardzo profesjonalne folie używane w przemyśle filmowym. Jeśli w dodatku jest to ta sama rolka folii, to zmienia ona parametry każdej z lamp (bo zakłada się ją na wszystkie, a nie na jedna wybraną lampę) w sposób identyczny. A nie jest czymś co "przeszkadza" w tworzeniu obrazu na matrycy tak jak filtr, choćby najlepszy. Więc z dwojga złego lepsze filtry na lampy niż na obiektyw. Niestety taka zabawa w folie na lampach jest wiele droższa, bo folie trzeba mieć na każdą z nasadek, softboxów itp i te folie sie niszczą.
3. Obojętnie czy filtr na obiektywie, czy folia na lampie (to tez filtr) to w wizjerze mamy ciemniej. I to jest główna wada pracy z filtrami.
4. Co do nie trzymania K przez lampy - to fakt i nie jest on wesoły. Nic na to nie poradzę. część lamp z naprawdę górnej półki ma jakoś zrobioną kompensację (jestem sam ciekaw jak) i trzymają precyzyjnie K.
5. Nie wspominałem jak byc powinno. Otóż powinien mieć Nikon natywne ISO 100 (o niższym już nie marzę). A lampy podział mocy do 1/64 czy 1/128 (albo niżej).
..... Otóż powinien mieć Nikon natywne ISO 100 (o niższym już nie marzę).
To napisz petycję do Nikona. :mrgreen:
Widzisz co robi z człowieka rutyna? Właśnie to. Jak w reklamie "... ojciec słuchał kaset, ja słucham kaset i moje dzieci będą słuchały kaset, bo kaseta jest najlepsza ...". :lol:
W tym wszystkim chodzi o uzyskanie końcowego efektu, a nie o środki, które zostały użyte. Dziś mało kogo to obchodzi. No i jeszcze koszty wykonania się liczą - najlepiej żeby były bliskie zera. :-D
hostman22
06-11-2011, 12:51
Wszyscy wiemy, że powszechnie funkcjonują różne stare przyzwyczajenia, są stare urzadzenia, stare metody, "starych doświadczonych fotografów". Wieść gminna niesie, że tak się to kiedyś robiło, robi i będzie robić. I jest OK. Większość tak robi, bo jest to jakieś sprawdzone rozwiązanie. Ale czasem można coś zrobić inaczej i to wcale nie gorzej, a może szybciej, taniej i wygodniej.
To czemu od samego początku negujesz folie ;).
Ciekawy mnie czy do prezentacji w interentach lub druku na pierwszej lepszej maszynie, będzie widoczna faktycznie taka kolosalna różnica ?? W terenie chyba lepiej ustawić iso100 mieć lepszą 'komunikację' z lampą pomimo obcięcia DR niż siłować się z iso200 ...
Ależ ja nie neguję używania folii. Przeczytaj wątek od początku, to będziesz wiedział o co w nim chodzi. Pytanie dotyczyło obniżania ISO poniżej ISO natywnego. Te folie i filtry ND są tylko takim OT. Każdy może "tłumić" światło na swój sposób, jak mu wygodniej. Albo napisać petycję do Nikona. :-D
stachmuszel
06-11-2011, 13:00
Po co ten cały elaborat, w D700 ISO100 i ISO200 to te same wartości czyli ISO162. Zakładka "Measurements"- "ISO Sensitiviti":
http://www.dxomark.com/index.php/Cameras/Camera-Sensor-Database/Nikon/D700
Podobnie jest w Canonie 5DII Mark, watości ISO50 i ISO100 to te same wartości czyli ISO73
http://www.dxomark.com/index.php/Cameras/Camera-Sensor-Database/Canon/EOS-5D-Mark-II
Pozdrawiam!
Po to, że jeśli ktoś ma dwa razy więcej światła, niż może zarejestrować matryca, to coś z tym musi zrobić. Albo ustawić ISO poniżej natywnego i coś poprzepalać, albo kombinować z lampami i foliami, albo załozyć filtr ND. Albo wszystkiego po trochu, według upodobań.
Z tego co wiem to nikon wysłuchał głosów krytyki i teraz puszki (pomijam reporterskie) będa miały ISO 100 (D800)
Aparaty fotograficzne "studyjne" nie powinny być oderwane parametrami (tzn mysle o tych natywnych ISO) od studyjnych lamp błyskowych. Dlaczego?
Większość lamp błyskowych ma bardzo ograniczone mozliwości zmiany mocy błysku (5 EV). Ba, ale to wtedy gdy się używa jednej lampy, albo gdy wszystkie lampy świeca ta samą mocą - to bardzo rzadka sytuacja!
W praktyce często ma sie możliwość zmiany mocy najwyżej o 1-2 EV, a czasami (rzadko, ale jednak) wcale nie ma możliwości, nie ma pola manewru zmiany mocy lampy.
Ktos kto nie pracuje w studiu się pewnie teraz dziwi - no przecież na potencjometrze jest regulacja np 5 EV. Tak, tylko w studiu używa sie kilku lamp, a nie jednej. Lampy stoją w róznej odległosci od modelki, mają nałożone różne nasadki (beautydisch, okta itd). W efekcie w skrajnym przypadku może być tak, że by dostać takie oświetlenie sceny jakie się chce jedna z lamp ma potencjometr na max, a inna potencjometr na minimum. W tym momencie nie ma żadnej możliwości zmiany mocy lampy, bo ... po prostu nie ma jak. Nie mozna dac więcej mocy jak jakaś lampa już ma max i nie mozna dac mniej jak jakas lampa ma minimum. I to czasami gdy się ma lampy różnej mocy - np gdy lampa 1000 WS ma max, a lampa 250 WS ma min moc.
W efekcie końcowym w tak niekorzystnej sytuacji fotograf może jedynie zmierzyć światło i nastawić taką przysłonę jaką mu pokaże światłomierz. Może też oczywiście zmienić ISO w body (podbijając z najniższego) i wtedy może przymknąć przysłonę i może nałożyć filtr szary i otwierac przysłonę. Nikt nie lubi nakładać filtrów szarych.
Zmiana przysłony w studiu jest więc dość kłopotliwa, wiele bardziej kłopotliwa niz sie komuś wydaje gdy patrzy na potencjometr w pojedyńczej lampie i myślący że ma pole manewru 5 EV. W efekcie lampy kupuje się o takiej mocy by pracować w okolicach takich przysłon jakie sie preferuje. Lubiąc pracować w różnych sytuacjach na różnych przysłonach kupuje sie lampy o różnych mocach. Tylko, że od 300 do 1200 WS też jest jedynie głupie 2 EV. Dla studyjniaka, który kompletował wiele lat lampy, nasadki itd pracując na ISO 100 zmiana nagle na body z ISO 200 jest wiele większym problemem niż by sie to komuś z boku, nie studyjniakowi mogło wydawać. To nie jest żadna zmiana nawyków. To jest wymiana lamp błyskowych w studiu na inne modele. Czyli to tak jak konieczność nagłej zmiany systemu. Masakra.
stachmuszel
06-11-2011, 13:13
Po to, że jeśli ktoś ma dwa razy więcej światła, niż może zarejestrować matryca, to coś z tym musi zrobić. Albo ustawić ISO poniżej natywnego i coś poprzepalać, albo kombinować z lampami i foliami, albo załozyć filtr ND. Albo wszystkiego po trochu, według upodobań.
Zgoda. Chodzi mi tylko o to, że aparat zarejestruje dokładnie to samo i tak samo, bez wzgledu na to, czy jest ustawiony na ISO100 czy ISO200.
Sensu stosowania filtrów i innych periodyków absolutnie nie neguję.
Pozdr.
Jacku, to wszystko jest zrozumiałe i nie ma co o tym pisać, bo za chwilę ktoś ci powie, że zawsze można kupić droższe lampy i mieć większy zakres regulacji :wink:. Dla mnie jedno jest pewne. Założenie filtra ND jest lepszym, rozwiązaniem, niż ustawienie ISO100 w puszce z natywnym ISO200. Na dodatek taki "delikatny" filtr ND powinien być znacznie tańszy i wygodniejszy, niż całkowita zmiana przyzwyczajeń, lamp i tego całego majdanu, a jego wpływ na zdjęcia jest, w mojej opinii, pomijalny. Problem jest inny. Jedna prawda objawiona mówi, że musi być ISO100, a druga prawda objawiona mówi, że filtry ND, nawet te dobre, są beeeee, choć nikt tego praktycznie nie udowodnił. I tu jest kłopot.
Sapphiron
06-11-2011, 13:30
To ja sobie zaparzę kawkę bo widzę że niezłą wojnę spowodowałem :shock:
Zgoda. Chodzi mi tylko o to, że aparat zarejestruje dokładnie to samo i tak samo, bez wzgledu na to, czy jest ustawiony na ISO100 czy ISO200. ....
I tu się niestety mylisz. Jeśli światła jest dwa razy więcej, to matryca nie może tego zarejestrować tak samo. Światła muszą zostać przepalone. Dopiero później jakiś algorytm (lub elektronika) podzieli wszystkie wartości odczytane z matycy przez 2 (w przypadku ISO 100), ale przepaleń w światłach już nie odtworzy, bo nie ma jak. I to jest cały problem z ISO poniżej ISO natywnego.
Kłopot jest w tym, że piloty lamp to halogeny o mocy najczęsciej 250-300 W. Ale w takim Elfo to żarówki 100W. Owszem, są lampy gdzie jest to aż 650 W, a nawet 1000W, ale - te lampy wymagają innego, żaroodpornego osprzetu (grzanie), który jest dostepny w małym asortymencie, więc po prostu pomińmy tą opcję.
Jesli piloty mają świecić proporcjonalnie do błysku to ..... masakra. Policz sobie.
Halogen 300W gdy lampa jest na 1/32 mocy świeci mocą 8 W :shock:. Tak, tak. No to teraz taka lampa może stać 3 metry od modelki, a ten halogen świeci poprzez podwójny materiał w softboxie 1,5 m. To jest światło świeczki. Wiesz jak działa wtedy AFw body? A tu jeszcze nałóż na to filtr szary na obiektyw. A ściany w studiu masz szare lub czarne.
Oczywiście podałem skrajny przykład, ale właśnie dlatego, że mamy wysokie ISO (200) to lampy musimy ustawiac na mniejszą moc (nż przy ISO 100) by otrzymac dokładnie te przysłone jaką chcemy. W efekcie piloty lamp świecą słabiej. Sprawa o jakiej założe się nikt nie pomyślał.
Najczęsciej lampy pracują na 1/2, - 1/8 mocy, więc te halogeny świecą z mocą 150-32 W, ale przy natywnym 200 to już z mocą 75-16 W.
W lampach które mają piloty 100 W to w ogóle szkoda gadać. Ja mam lampy z pilotami 100 W i dlatego najbardziej to wyłapuję. Niestety przez to pracuję na pełnych mocach pilotów, bez proporcji świecenia. I tak mam w studiu ciemno. Co nie jest dobre (modelki maja szeroko otwarte źrenice). A to wszystko jest powiązane z natywnym ISO 200 :) - kto by pomyślał :)
Konsekwencji natywnego ISO 200 dla studyjniaków jest dużo. Dużo drobnych niuansów, w większości niekorzystnych niestety. Plus też jest, jeden całkiem poważny, ale ... często niepotrzebny, więc...
Jacku, to wszystko jest zrozumiałe i nie ma co o tym pisać, bo za chwilę ktoś ci powie, że zawsze można kupić droższe lampy i mieć większy zakres regulacji :wink:.
Droższe lampy wcale nie mają większego zakresu regulacji. Bardzo niewiele modeli lamp ma więcej niz te 5-6 EV (najdroższe z profoto mają 7 EV - a pilot 300W). I by było ciekawiej - te ponad 6 EV mają wcale nie najdroższe z lamp a takie do dostania już za 3 tys (np Fomei).
Czyli co? Wolisz ustawić w D700 ISO100 i poprzepalać? Ja bym zawsze wolał kupić dobry filtr ND, nakręcić na obiektyw, a resztę zostawić tak, jak jest. No, ale to może zbyt proste rozwiązanie. :wink:
Zresztą wcale bym się nie zdziwił, gdyby adaptacja tych przyszłych Nikonów dla potrzeb ISO100 (jeśli taka będzie) polegała na tym, że przed matrycą znajdzie się na stałe właśnie taki filtr ND (np. w postaci przyciemnionego filtra Bayera).
Nie, pracuję na ISO 200, spokojnie daję rade pracować na przysłonach 8 i większych. Problem gdy chce poracowac na przysłonie 4 albo 2,8. Wtedy nakładam kolejne białe dyfuzory na lampy (czyli narzucam na lampy złożone czasem kilkukrotnie białe prześcieradło :)).
Najśmieszniej jest gdy do studia przyjdzie phoenix i chce popracowac na przysłonac 1.6 - 1.8. Całe szczęście, że on używa najczęsciej 1 lampy (250 WS na minimum), najwyżej dwóch. Narzucamy na nie wszystko co pod ręką :)
Mam filtr ND, ale zachowuję do pleneru by zejść z czasem synchro do 1/250. W studiu go nie używam.
hostman22
06-11-2011, 13:57
Po co ten cały elaborat, w D700 ISO100 i ISO200 to te same wartości czyli ISO162. Zakładka "Measurements"- "ISO Sensitiviti":
http://www.dxomark.com/index.php/Cameras/Camera-Sensor-Database/Nikon/D700
Podobnie jest w Canonie 5DII Mark, watości ISO50 i ISO100 to te same wartości czyli ISO73
http://www.dxomark.com/index.php/Cameras/Camera-Sensor-Database/Canon/EOS-5D-Mark-II
Pozdrawiam!
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.dpreview.com/reviews/nikond700/samples/dr/d3_wedge.png)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.dpreview.com/reviews/nikond700/samples/dr/d700_ISO200_9952_wedge.png)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.dpreview.com/reviews/NikonD3X/samples/DR/d3x_ISO100_wedge.png)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.dpreview.com/reviews/nikond700/samples/dr/sonyA900-ISO200_wedge.png)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.dpreview.com/reviews/nikond700/samples/dr/5d_wedge.png)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.dpreview.com/reviews/CanonEOS5DMarkII/Samples/Dynamic_Range/5D2_NR-Std_ISO100_wedge.png)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.dpreview.com/reviews/nikond700/samples/dr/d300_ISO200_wedge.png)
tutaj widać różnicę lepiej niż kolorowe kropki ;)
najlepszy efekt da natywne iso plus tłumienia światła przez filtry, pytanie tylko jak dobre jest te natywne iso ;)
Ta grafika jest cos nieteges. D3x je bije na głowę, a tu pokazany jest słabiutko. Co to za grafika? z jpg?
... Mam filtr ND, ale zachowuję do pleneru by zejść z czasem synchro do 1/250. W studiu go nie używam.
Wiem, że to brzmi jak bluźnierstwo, ale może jednak spróbuj. :wink:
Sapphiron
06-11-2011, 14:09
Zastanawia mnie np dlaczego np Piechu używa w 5dmk2 iso 50 skoro twierdzicie że jest to tylko programowe i jest takie samo jak iso 100... A na wielu zdjęciach ma użyte iso50 + 135L i jeśli chodzi o jakość to raczej tragedii nie ma... czyżby Canon był lepszy w tym od Nikona?
... czyżby Canon był lepszy w tym od Nikona?
Toż to jest oczywiste. Ja bym na twoim miejscu sprzedał cały system Nikona i kupił Canona. A z pół roku znów, tylko na odwrót. Ludzie na Giełdzie się ucieszą.
Od wczoraj próbujemy ci wytłumaczyć na czym to wszystko polega, ale ty jakoś nie przyswajasz, tylko chcesz to załatwić za pomocą łoma, albo innego wytrycha. Może trochę rusz głową. :wink:
Sapphiron
06-11-2011, 14:20
Jacku, przykro mi że nie jestem tak błyskotliwy i tak szybko uczący się jak niektórzy...
Próbuje ogarnąć to wszystko, natywne iso, przekłamania na DxO, filtry na lampy itp...
Chyba jednak kupie znowu Fuji żeby mieć spokój w studio...
. A na wielu zdjęciach ma użyte iso50 + .... i jeśli chodzi o jakość to raczej tragedii nie ma....Ma spadek DR, ale widoczny on jest praktycznie wtedy, gdy w fotografowanej scenie ma bardzo jasne partie (czystą biel)
Sapphiron
06-11-2011, 14:46
Ma spadek DR, ale widoczny on jest praktycznie wtedy, gdy w fotografowanej scenie ma bardzo jasne partie (czystą biel)
Got it!
A co z tym przekłamaniem podanych iso, to co pokazał kolega stronę wcześniej na DxO?
Co do tytułowego pytania, to chyba nikt nie zwrócił uwagi - dodatkowym pytaniem jest czy robimy zdjęcia tylko JPG czy RAW. Jeśli JPG to takie programowe ISO 100 może być ok - zdjęcie gotowe, jeśli RAW to przy ISO 200 zawsze można sobie ekspozycję obniżyć przy wywoływaniu, efekt pownien być taki sam.
A co z tym przekłamaniem podanych iso, to co pokazał kolega stronę wcześniej na DxO?
To jest własnie to.
Na ISO 50 (canon) biel nie będzie bielą tylko przepałem. Za to szarość będzie szarością. Ponieważ do pomiaru ISO używa się wzorca jak w swiatłomierzach - 18% szarość, to wychodzi na to, że ISO 50 jest. Ale jak na zdjęciu będzie biel, to będzie ona przepalona.
Podczas gdy to samo zdjęcie zrobione na ISO 1 EV wyżej za to przymkniete o 1 EV da "normalną biel", a nie przepaloną.
ja sobie zrobiłem teścik - zrobiłem to co wyżej napisałem. Fotografowałem kadr wypełniony w całości 3 paskami - białym (oświetlonym, skraj histogramu na ISO 200), szarym, czarnym. I popatrzyłem na to jak wędrują 3 piki histogramu (po zmianie na Lo i jednoczesnej zmianie przysłony w drugą stronę dla kompensacji ISO). Wystarczy obserwacja histogramu na LCD body. Zrób to i wyciągnij wnioski.
raider - nie kombinuj. To nie o to chodzi. Zmiana ISO jest możliwa, tylko ma konsekwencje w wygenerowanym obrazku i my o tych konsekwencjach mówimy.
Co do tytułowego pytania, to chyba nikt nie zwrócił uwagi - dodatkowym pytaniem jest czy robimy zdjęcia tylko JPG czy RAW. Jeśli JPG to takie programowe ISO 100 może być ok - zdjęcie gotowe, jeśli RAW to przy ISO 200 zawsze można sobie ekspozycję obniżyć przy wywoływaniu, efekt pownien być taki sam.
Jeśli matryca czegoś nie zarejestruje (zostanie to przepalone), to możesz sobie korygować co tylko chcesz i jak tylko chcesz, a i tak nic z tego nie wyjdzie. Nie ważne, czy to: JPEG, RAW, SRAW, czy jeszcze coś innego.
Jeśli matryca czegoś nie zarejestruje (zostanie to przepalone), to możesz sobie korygować co tylko chcesz i jak tylko chcesz, a i tak nic z tego nie wyjdzie. Nie ważne, czy to: JPEG, RAW, SRAW, czy jeszcze coś innego.
Nie napisałem że nie ma straty przy obniżeniu czy podwyższeniu ekspozycji gdy wywołuje się RAW, prawda jest jednak taka że RAW z D700 jest bardzo elastyczny (duża dynamika) i w większości przypadków można sobie na coś takiego pozwolić.. więc co do tytułowego pytania to jeśli ktoś potrzebuje ISO100 bo np. ma jasny obiektyw, chce małej głębi ostrości i akurat jest bardzo jasno to może zrobić JPG z ISO 100, ale podobny efekt da lekko przepalone zdjęcie ISO 200 w RAW i późniejsze obniżenie ekspozycji. Oczywiście zawsze jest tu jakaś strata.
Nie napisałem że nie ma straty przy obniżeniu czy podwyższeniu ekspozycji gdy wywołuje się RAW, prawda jest jednak taka że RAW z D700 jest bardzo elastyczny (duża dynamika) i w większości przypadków można sobie na coś takiego pozwolić.. więc co do tytułowego pytania to jeśli ktoś potrzebuje ISO100 bo np. ma jasny obiektyw, chce małej głębi ostrości i akurat jest bardzo jasno to może zrobić JPG z ISO 100, ale podobny efekt da lekko przepalone zdjęcie ISO 200 w RAW i późniejsze obniżenie ekspozycji. Oczywiście zawsze jest tu jakaś strata.
Wybacz, ale nic z tego nie zrozumiałeś. :wink:
Mam też nadzieję, że nikt nie weźmie na serio twoich pomysłów.
Sapphiron
06-11-2011, 15:27
Raider, d700 to nie s3/s5 gdzie można sobie bezkarnie przepalać a potem w rawie to odzyskiwać...
Raider, d700 to nie s3/s5 gdzie można sobie bezkarnie przepalać a potem w rawie to odzyskiwać...
To ja mam jakieś inne D700, bo co najmniej o 1EV w CaptureNX mogę sobie spokojnie przesuwać i przepały się likwidują :) W Fuji x100 mam z tym większy problem, jednak w D700 nigdy sie nie przejmowałem tym że mogę przepalić niebo czy coś w tym rodzaju, ten aparat prawie wszystko wybacza..
Oczywiście idealnym rozwiązaniem jest stosowanie wymienionego filtra ND, wtedy nie mamy żadnej straty i działamy na natywnym ISO 200, ale nie każdy chce się bawić filtrami, jak również nie każdy obiektyw z filtrami działa (14-24).
Oświetlenie obiektu można zmienić przez:
1. Zmianę ISO na niższe niż natywne. Problem - zmniejszenie DR
2. Założenie filtru szarego na obiektyw. Problem - możliwe odblaski i zafarby. Tylko filtry najdroższe tak naprawdę są neutralne. Dodatkowy bonus - lekkie zwiększenie winiety, bo niestety światło wpadające pod kątem ma do pokonania w filtrze dłuższą drogę, więc jest mocniej przyciemniane.
3. Założenie filtrów szarych na lampę - Problem - może wystąpić problem przy tanich filtrach z zafarbem.
4. Założenie innego softboksa, większy softboks da słabsze światło, bo światło jest rozpraszane na większą powierzchnię - Problem zmiana ustawienia światła.
5. Odsunięcie źródła światła, natężenie światła spada z kwadratem odległości - Problem zmiana światła, nie zawsze jest miejsce na manewry.
6. Założenie grida na softboks - światło będzie częściowo zabierane przez grid i nie będzie się rozpływać.
7. Wymiana lamp na inne moce lub na lampy z większym zakresem regulacji - Problem to wydatek i to całkiem spory czasami.
8. Wymiana aparatu na inny - Problem znów wydatki i to duże jeśli dochodzi zmiana systemu.
9. Przymknięcie przysłony - Problem zmiana głębi ostrości, przy zbyt silnym przymknięciu (powyżej 16) spadek ostrości spowodowany dyfrakcją.
10. Dodatkowe przysłonięcie lamp neutralnym barwowo materiałem - Problem przy materiałach sztucznych mogą wystąpić zafarby, bo szary nagle się okazuje fioletowym.
Metod jest sporo i każdy może wybrać taką jaka mu w danym momencie najbardziej odpowiada. Fotografia to sztuka kompromisu, więc każdy powinien decydować co dla niego będzie akceptowalne. Wybrać mniejsze zło w danym zdjęciu. Nie ma metod idealnych.
nie każdy obiektyw z filtrami działa (14-24).
??? Mój za chorobę nie chce przestać działać... Jaki filtr mam założyć, żeby przestał działać?
A, polaryzacyjny liniowy, podobno AF nie działa wtedy poprawnie.
http://forums.dpreview.com/forums/read.asp?forum=1030&message=27047243
http://lozzmann.blogspot.com/2009/08/my-home-made-cokin-x-pro-filter-rig.html
http://lozzmann.blogspot.com/2009/06/nikon-14-24mm-with-cokin-x-pro-filters.html
A co do ISO 100 - jałowy problem, moim zdaniem oczywiście.
Chociaż kolega z tą "elastycznością" RAWa nieco przesadził chyba :-D
Oświetlenie obiektu można zmienić przez:
Ładnie wypunktowałeś to o czym pisaliśmy, ale nagłówek dałes nieadekwatny do zawartości.
??? Mój za chorobę nie chce przestać działać... Jaki filtr mam założyć, żeby przestał działać?
A, polaryzacyjny liniowy, podobno AF nie działa wtedy poprawnie.
http://forums.dpreview.com/forums/read.asp?forum=1030&message=27047243
http://lozzmann.blogspot.com/2009/08/my-home-made-cokin-x-pro-filter-rig.html
http://lozzmann.blogspot.com/2009/06/nikon-14-24mm-with-cokin-x-pro-filters.html
A co do ISO 100 - jałowy problem, moim zdaniem oczywiście.
Chociaż kolega z tą "elastycznością" RAWa nieco przesadził chyba :-D
A dużo widziałeś fotoreporterów biegających z takimi adapterami?
BTW zapomniałeś dodać, że LEE robi takie mocowanie.
Raider, d700 to nie s3/s5 gdzie można sobie bezkarnie przepalać a potem w rawie to odzyskiwać...
Raider nie pisał , że można to robić bezkarnie. Poza tym, bez jaj, chodzi raptem o 1 EV.
Sapphiron
06-11-2011, 18:28
Poza tym, bez jaj, chodzi raptem o 1 EV.
Niby tak. Tyle że 1EV z przepalenia w d700 robi z leksza sieczkę, 1EV z fufu daje nadal zdjęcie...
A ja naiwnie myślałem, że jak D300 nie ma z tym problemów to co dopiero D700.
Ładnie wypunktowałeś to o czym pisaliśmy, ale nagłówek dałes nieadekwatny do zawartości.
Wiadomo o co chodzi, tym bardziej, że jest w kontekście wątku.
A chciałem podsumować wszystko, żeby skończyć te przepychanki. Metod jest sporo, każda ma swoje wady i zalety. Od fotografa zależy na co się zdecyduje, co mu najmniej będzie przeszkadzać. W fotografii nie ma rozwiązań idealnych, trzeba zawsze wybierać.
Ufff... Kamień z serca. Myślałem, że gonili Cię Niemcy... Z psami... I dali Ci wybór: albo ISO 100, albo...
Powiem Ci, że ja znaczącej różnicy między ISO L1.0 (100) i ISO 200 nie zaobserwowałem. Tym bardziej, że pewnie umowne ISO 100 ma wartość "160", a ISO 200 ma "280" ;)
Myślę, że masz rację. Sam często tak robię przy f1,4 i jakoś nie widzę znacznej różnicy (albo wcale)
Można filtr wydrukować (czarny wzorek o określonym współczynniku krycia,
najlepiej niezbyt powtarzalny) na bezbarwnej folii, tylko nie sprawdzi się
on termicznie (miałby to być oczywiście filtr do lampy), ale...
...może maskownica do głośnika?
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/11/74462-1.jpg
źródło (http://www.nowyelektronik.pl/opisy/74462.jpg)
Dolny wariant mam na myśli. Kilka złotych za sztukę raptem kosztuje.
PS
One są metalowe.
Ograniczenie wydajności małych reflektorów to mały problem. Gorzej juz z beautydischem średnicy 70 cm czy z duzymi softboxami. Nie wspominając o okcie 1,4 m
Sapphiron
12-11-2011, 08:37
seeker zakładając takie coś jak proponujesz zmieniasz całkowicie charakterystykę światła... A nie o to chodzi...
Ograniczenie wydajności małych reflektorów to mały problem. Gorzej juz z beautydischem średnicy 70 cm czy z duzymi softboxami. Nie wspominając o okcie 1,4 m
Nie łatwiej bezpośrednio na czaszę lampy ?
seeker zakładając takie coś jak proponujesz zmieniasz całkowicie charakterystykę światła... A nie o to chodzi...
Załóż bezpośrednio na czaszę lampy , a niczego nie zmienisz. Rusz głową !
Sapphiron
12-11-2011, 10:28
Załóż bezpośrednio na czaszę lampy , a niczego nie zmienisz. Rusz głową !
Nigdy nie korzystałem z czaszy lampy, zawsze albo okta 150cm albo Słoneczko 70cm...
seeker zakładając takie coś jak proponujesz zmieniasz całkowicie charakterystykę światła... A nie o to chodzi...
Nie, to nie jest takie coś jak plaster miodu.
Nie łatwiej bezpośrednio na czaszę lampy ?
Załóż bezpośrednio na czaszę lampy , a niczego nie zmienisz. Rusz głową !
O czym ty piszesz? Co to jest czasza lampy?
"seeker zakładając takie coś jak proponujesz zmieniasz całkowicie charakterystykę światła"
Mógłbyś rozwinąć? Znaczy co się konkretnie dzieje i na jakim etapie wędrówki światła.
Pytam, bo nie znam budowy lamp (z uwzględnieniem rozmiarów detali).
"Nie łatwiej bezpośrednio na czaszę lampy ?"
Właśnie. Nie bez powodu napisałem, że są metalowe.
Blacha perforowana ok. 1mm grubości.
W niewielu sklepach akurat ten typ jest dostępny, ale kilka rozmiarów
(do 12") można znaleźć tutaj (http://www.nowyelektronik.pl/searchsklep.php?kat=G%A3O%A6NIKI&nazwa=Maskownice%20do%20g%B3o%B6nik%F3w&nadkat=G%B3o%B6niki&mode=kategoriami).
"Nigdy nie korzystałem z czaszy lampy, zawsze albo okta 150cm albo Słoneczko 70cm..."
Nie znam budowy, ale chyba nie świeci tam cała powierzchnia...? ;)
(w sensie źródła światła, nie reflektora, czy dyfuzora)
"Ograniczenie wydajności małych reflektorów to mały problem. Gorzej juz z beautydischem średnicy 70 cm czy z duzymi softboxami. Nie wspominając o okcie 1,4 m"
Biegania z wielkim arkuszem blachy nie sugerowałem (ale da się to z metra kupić ;) ).
Myślałem o filtrze w pobliżu źródła, jednak koniecznie nie punktowego.
I dla jasności - używam tego do głośników (dla ochrony przed dzieckiem).
Jest dość elastyczne w montażu, proste, solidne i tanie. Na moje potrzeby idealne.
Widząc to wiele razy dziennie nie sposób nie wpaść na taki pomysł, jak wcześniej.
Nie zamierzam rozwiązania forsować, nie badałem przydatności i nie mam w tym interesu ;).
Może się komuś przyda pomysł i tyle.
Wiem jednocześnie, że ze względu na metodę ograniczania światła
nie pojawi się dominanta barwna.
"O czym ty piszesz? Co to jest czasza lampy?"
Ja też nie wiem, ale założyłem, że jest to powiedzmy "głowica",
czyli "żarnik", oprawka, mały reflektor i jakaś osłona tego zestawu.
Nie znam budowy, ale chyba nie świeci tam cała powierzchnia...? ;)
(w sensie źródła światła, nie reflektora, czy dyfuzora)
.Własnie, że świeci cała powierzchnia. To zaleta lamp studyjnych, odrózniająca to zasadniczo od bawienia sie lampkami SB900 wsadzonymi w softbox czy (bezsensownie) w beautydisch.
Ja też nie wiem, ale założyłem, że jest to powiedzmy "głowica",
czyli "żarnik", oprawka, mały reflektor i jakaś osłona tego zestawu.
Nie ma żadej osłony. Reflektor zdejmuje się gdy się zakłada beautydish czy softbox.
prawdopodobnie chodzi o "czaszę" do której można podpiąć parasol, lub założyć np filtry efektowe, ale to już jest dodatkowy element lampy, przy użyciu innych akcesoriów to się zdejmuje i lampa świeci całą powierzchnią (oprócz lamp cy 100 gdzie palnik jest dość głęboko i wtedy można coś tam zakładać na obudowę lampy)
"Własnie, że świeci cała powierzchnia."
Trochę się nie zrozumieliśmy ;) Chodziło mi o całą aperturę, a nie o sam promiennik.
Niczego to jednak finalnie nie zmienia ze względu na konstrukcję całości. Ingerencja
byłaby za duża.
"Reflektor zdejmuje się gdy się zakłada beautydish czy softbox."
Obejrzałem sobie parę lamp w necie i widzę, że maskownica sprawdzi się
tylko przy założonym reflektorze (właśnie na nim miałaby być mocowana).
Może jednak folia z nadrukiem by wytrzymała na wielkopowierzchniowych
przy takim rozproszeniu mocy...?
Sapphiron
12-11-2011, 19:03
"seeker zakładając takie coś jak proponujesz zmieniasz całkowicie charakterystykę światła"
Mógłbyś rozwinąć? Znaczy co się konkretnie dzieje i na jakim etapie wędrówki światła.
Pytam, bo nie znam budowy lamp (z uwzględnieniem rozmiarów detali).
Zakładając taką kratkę na czaszę zmieniasz charakterystykę światła czyli światło staje się twardsze, bardziej ukierunkowane niż bez. Tworzysz taki swoisty "tunel" dla światła :)
Może jednak folia z nadrukiem by wytrzymała na wielkopowierzchniowych
przy takim rozproszeniu mocy...?takie rozwiązanie sie stosuje - sa gotowe folie, filtry ND. Ty po prostu zaproponowałeś w tym momencie chałupnicza produkcję filtra ND.
Filtry ND mają swoje wady - pisałem o tym wcześniej.
Zakładając taką kratkę na czaszę zmieniasz charakterystykę światła czyli światło staje się twardsze, bardziej ukierunkowane niż bez. Tworzysz taki swoisty "tunel" dla światła :)Zakładasz, że to jest grube jak plater miodu. A to jest cieńkie i nie kierunkuje światła. Pomysł jako taki (ogranicza także światło pilota) i tylko na małe reflektory.
Sapphiron
12-11-2011, 22:37
No spoko, niby nie jest tak gruby jak plaster miodu, ale też nie jest obojętne dla charakterystyki światełka...
"Zakładając taką kratkę na czaszę zmieniasz charakterystykę światła czyli światło staje się twardsze, bardziej ukierunkowane niż bez. Tworzysz taki swoisty "tunel" dla światła"
Przeceniasz znaczenie. To jest najwyżej milimetrowa blacha, a średnica otworów znacznie większa.
"Ty po prostu zaproponowałeś w tym momencie chałupnicza produkcję filtra ND."
Prawda. Wszak mowa była o prowizorycznych sposobach na "iso 100".
Sapphiron
13-11-2011, 09:32
Prawda. Wszak mowa była o prowizorycznych sposobach na "iso 100".
Mowa była o tym czy jest sens używać w d700 iso100 a nie o prowizorycznych sposobach na nie ;) To tak dla małego sprostowania...
stachmuszel
13-11-2011, 10:48
Tak dla malego sprostowania, w D700 ISO100 to to samo co ISO200, dlatego to prowizorka, chcial czy nie chcial :-)
"Mowa była o tym czy jest sens używać w d700 iso100 a nie o prowizorycznych sposobach na nie To tak dla małego sprostowania..."
Cięcie folii z rolki to na pewno o D700...? ;)
Nie będę tłumaczył dlaczego nie jestem wielbłądem.
Jedni sie sami domyślili, drugim żadne tłumaczenie nie pomoże.
Już nie przeszkadzam...
"Tak dla malego sprostowania, w D700 ISO100 to to samo co ISO200, dlatego to prowizorka, chcial czy nie chcial "
Tak, to jedna z prowizorek.
Drugą jest osłabianie świecenia lamp bez zmiany pobieranej mocy. Nie powinno
to być rozwiązaniem docelowym.
Zamknę ten wątek. Drugi raz wałkujemy w kółko to samo, zeszliśmy do dyskusji na temat ISO w studiu.
Schodzenie do ISO 100 - w razie konieczności tak, ale generalnie - nie polecamy.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.