PDA

Zobacz pełną wersję : F6



admin
27-10-2011, 11:12
Mam pytanie o ten korpus. Gdzie się podział ten aparat. Jest na rynku jakiś czas ale widać funkcjonuje jakoś tylko w drukowanych reklamach. Zainteresowałem się nim żeby zobaczyć jak wygląda jego cena. Dostępność na poziomie zerowym. jakąś tam cenę sprzed 4 lat znalazłem. Ciekaw byłem rynku wtórnego. W Polsce nie istnieje ten korpus na portalach aukcyjnych. Ciekaw jestem dlaczego tak jest. Nie zawsze potrzebujemy F5-ki która jest ciężka i nieporęczna w wielu sytuacjach. Podobnie F100 który co prawda spełnia wymogi mniejszego korpusu a le jest w niższej linii od F6. Nikon strzworzył ten korpus żeby widniał w katalogu? Nie wiem o co biega.

spiritwood
27-10-2011, 11:19
F6 nówkę bez problemu można kupić w Stanach. Nowy za $2500. (http://www.bhphotovideo.com/c/search?Ntt=nikon+f6&N=0&InitialSearch=yes) W Polsce na Allegro bywa 2, 3 razy do roku, używany, w cenie ok 5000 PLN.

zdyboo
27-10-2011, 11:22
Ten korpus pojawia się na Allegro w cenach od 3,5 do 6 tyś. PLNów. Zobacz może czy nie ma go w Interfoto, swego czasu wystawiali na Allegro podobno z przebiegiem 1 rolki.
Dla mnie nadal ta cena jest za wysoka jak na korpus analogowy. Tak naprawdę jedyne fajne, że ma CLSa, jak ktoś z tego korzysta. Czy jest wyżej pozycjonowany niż F100, to też kwestia sporna. Wiadomo jednocyfrowe body, ale posiada już akcenty pozwalające uznać, że jest skierowany też w niższy segment. Brak stałego gripa, wbudowana lampa.

admin
27-10-2011, 11:25
Tak, te ceny w USA znalazłem. Liczyłem na używkę w przyzwoitej cenie ale raczej można o tym zapomnieć. Cena nowego korpusu F6 jest dla mnie nieporozumieniem. Zostaję przy cyfrze i F80 w zapasie dla celów analogowych. F5 nie chce mi się dźwigać ;)

hijax_pl
27-10-2011, 11:25
http://www.foto-net.pl/sklep/produkt5872-Nikon-F6.html

Nie wiem tylko jak z dostępnością... Czy się nie okaże, że jest po prostu "niezamawialny"

pastwisko
27-10-2011, 12:15
[QUOTE=hijax_pl;2581590]http://www.foto-net.pl/sklep/produkt5872-Nikon-F6.html

Ciekawie wygląda Historia ceny :D

przemo_k
27-10-2011, 13:35
Tak, te ceny w USA znalazłem. Liczyłem na używkę w przyzwoitej cenie ale raczej można o tym zapomnieć. Cena nowego korpusu F6 jest dla mnie nieporozumieniem. Zostaję przy cyfrze i F80 w zapasie dla celów analogowych. F5 nie chce mi się dźwigać ;)

Ja jestem zadowolony w 100% z F100. F6 byłby ekstra ale cena powala z nóg. I tak jak piszesz, praktycznie nie występuje na aukcjach.

sokrates
27-10-2011, 13:50
Za 10 - 15 lat cena spadnie :-) Ja do analoga używam F60... i żałuję że sprzedałem F601 - co jak co, ale pomiar światła pod kątem slajdów to 601 miała piekielnie precyzyjny.

pastwisko
27-10-2011, 14:47
f60 a f5/f6 to trochę ekhem.. :)


a u sąsiadów za Odrą nie ma?

doktor
27-10-2011, 15:01
Ja szukałem na ebayu. Na zachodzie jest ich więcej, choć w sumie i tak niewiele, a używany sprzęt ma trochę rozsądniejsze ceny. Poza tym F6 z germańskiego kraju musi być in Ordnung, gewiss :-)

Tlenożerca
27-10-2011, 21:35
Mam pytanie o ten korpus. Gdzie się podział ten aparat.
Trzeba trochę cierpliwości w szukaniu. W sklepach brak. Można liczyć tylko na używane. Ja swojego kupiłem z przebiegiem 4 filmów za śmieszne pieniądze od amatora, który chciał kupić nowy obiektyw do cyfraka
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikoniarze.pl/images/icons/icon7.gif)

samson09
27-10-2011, 22:14
Czy ja wiem czy warto wykladac tyle kasy na f6? Czy aparat zrekompensuje wydanie paru tysiakow wiecej niz na f100? Hmm...

Vincente
27-10-2011, 23:36
Był ostatnio na alle... za bodajże 6k. Fakt, cena tego body jak na dzisiejsze czasy to jakaś pomyłka. Więcej funkcji niż ma F100 - niewiele, a dopłata - 5 patyków. Takie pieniądze wolałbym włożyć np. w Mamiye 7 II.

wer
28-10-2011, 00:19
Jeśli ktoś kupował F6 to raczej na wieczne używanie. To ostatnia analogowa lustrzanka produkowana. Więc na rynku wtórnym za dużo tego nie będzie.

pastwisko
28-10-2011, 00:34
Jeśli ktoś kupował F6 to raczej na wieczne używanie. To ostatnia analogowa lustrzanka produkowana. Więc na rynku wtórnym za dużo tego nie będzie.

ee..Hasselblady, Pentaxy, Leiki i inne Mamije nadal się mają dobrze w produkcji.. ;)

Bielik
28-10-2011, 01:12
to takie samo marudzenie jak przy cenie Leici MP, nie wytłumaczysz ;)

pastwisko
28-10-2011, 01:32
a cyfry za 6000 schodzą jak ciepłe bułeczki :)

sztefanek
28-10-2011, 07:39
Tutaj jest jeden: http://audio-tv-foto.marktplaats.nl/fotografie-camera-s-analoog/497095114-nikon-f6-camera-body.html?return=eJwtjMsKwjAQRf%2BlkC7zaKmLhCJ14dJ %2FCE0lIWkydFIUxX93iq7uuQ%2Bu1Uq%2Fg5YGtRqkbnCx2%2 ByNrxW0ELHAkvlqt1ghWVuR5yR%2BEw4ezs80qtbhWAvrJ8X6i wsEpKmSvgIQ4t3hv4UjlQQrFVPe12ULM9n4IHsLsWTWDZ28nig reFx1LcA%2BysZ8vgg7NHY%3D&df=1&fta=eNotj8uOwjAMRf8l0rBOUtomtrplyS9UbtMyEX1EJIVqEP 8%2BDrA7upZ9rglqeEYwILbb1N5pigIj1BrEPjXq4GKTVlDoPO CU4M8HjKOLnIQEEucAyzYPN9%2Fj9QFnf12XHy1PFa7Rgz6EsD Uy3zuCCHQZBHrejFCA8O4tMhZE0VGnZH3cP1ANu3KklOqJwWpy amSoSyWJvmBzUklTjhlKMxam%2F4B2DH1lrdRdFih2pTWQi%2B 00LJf0mztoHrB4pr3NtbiJe%2Ffir%2Bkh8PzFu0ACCc%2FX6x %2BzQlo9&fta_ind=3&fs=1.
Licytacja się zaczyna od 850Euro i jak na razie brak chętnych. Wydaje mi się, że cena F6 tak szybko nie spadnie jak F5 i na pewno też nie do takiego pułapu.

Adams
28-10-2011, 08:38
Aparat zdecydowanie godny polecenia, używałem go na miesięcznej wyprawie i w 100 % spełnił moje oczekiwania. Niestety cena cały czas mnie powstrzymuje, ale na pewno znajdę okazję:-).

pedro
28-10-2011, 10:44
Jakieś 3-4 miesiące temu pojawił się na Allegro egzemplarz F6 w bdb stanie w opcji Kup Teraz za 2950 zł (albo 2850, nie pamiętam dokładnie, w każdym razie na pewno poniżej 3000) - komplet sklepowy z polskiej dystrybucji - pudło, papiery, paragon. Poszedł w pół godziny ;)

marcin_G
28-10-2011, 11:07
Za 10 - 15 lat cena spadnie
Nic podobnego - F6 to ostatni zawodowy korpus analogowy, koniec pewnej (cudownej!) epoki. Nie wyprodukowano go dużo, bo powstał w czasie D2X / D2H, więc już w czasach wczesnej epoki cyfowej (epoka pixela ciosanego)
F6 będzie tylko drożeć

pastwisko
28-10-2011, 13:16
Jesli nie wyprodukowali go duzo to zapewne podzieli los takich aparatów jak Ricoh GR21, który to będąc kompaktem z obiektywem 21/2.8 kosztuje jakies $1300 (jak się pojawi!) - dla porównania jego węższy brat GR1/s (28/2.8 ) kosztuje jakieś $300. A najsmutniejsze jest to ze czesto widuje na Flikrze zdjecia typu - moje trzy GR21.. Ciekaw jestem jaki procent F6 pełni już funkcje stricte lub prawie stricte kolekcjonerskie ;)

samson09
28-10-2011, 13:21
w takim razie nic tylko brac jak sie pojawi w dobrej cenie i czekac na lepsze czasy :)

zdyboo
28-10-2011, 13:28
O ile jeszcze rozumiem, że aparaty z wbudowaną optyką mogą kosztować jakieś tam pieniądze, to nie widzę powodów na wydawanie takiej kasy na F6. Przecież tym aparatem nie zrobię lepszych zdjęć niż F100, podepnę tę samą optykę. Swego czasu byłem mocno napalony na F6, ale już mi przeszło. Nawet te 3k PLNów, to jak dla mnie za dużo. Jedyne co chciałbym jeszcze kupić to FM3a i to się pewnie kiedyś stanie.

pastwisko
28-10-2011, 13:38
W takim razie to nie jest aparat dla ciebie - proste ;)

spiritwood
28-10-2011, 17:14
Nic podobnego - F6 to ostatni zawodowy korpus analogowy, koniec pewnej (cudownej!) epoki. Nie wyprodukowano go dużo, bo powstał w czasie D2X / D2H, więc już w czasach wczesnej epoki cyfowej (epoka pixela ciosanego)
F6 będzie tylko drożeć

Nic dodać nic ująć.


Swego czasu byłem mocno napalony na F6, ale już mi przeszło. Nawet te 3k PLNów, to jak dla mnie za dużo. Jedyne co chciałbym jeszcze kupić to FM3a i to się pewnie kiedyś stanie.

F6 jest aparatem wspaniałym, tego nie da się ukryć. Ja może nawet i wycisnąłbym tę gotówkę na niego gdyby nie fakt, że wszystkie obiektywy Nikkor jakie mi zostały są Ai/AiS. Dlatego też podpinam je do FM3a, FA tudzież F2. Wszystkie trzy wychodzą taniej niż F6 :)

Tlenożerca
28-10-2011, 18:22
Ciekaw jestem jaki procent F6 pełni już funkcje stricte lub prawie stricte kolekcjonerskie ;)

F6 wyjmuję na specjalne okazje. Do codziennego pstrykactwa używam D700. F100 dopieszczam z nostalgicznym wspomnieniem. FM3a, gdy chcę zaszpanować przed dziewczynami.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikoniarze.pl/images/icons/icon10.gif)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikoniarze.pl/images/icons/icon10.gif)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikoniarze.pl/images/icons/icon10.gif)

Pozdrawiam

pastwisko
28-10-2011, 21:26
a ja mam dwa aparaty (135 i 4x5) i kazdy ma jeden obietyw :P

spiritwood
28-10-2011, 22:02
:-P
A mnie do mikrofilmu została cała stałkownia (AiS): 20 2.8, 28 2.8, 35 1.4, 50 1.4, 105 2.8 micro i 200 4 ( <- ten jest Ai). I co? Przecież nie wyrzucę ani nie sprzedam, bo na chleb mam (zobaczymy jak długo ;))

pastwisko
28-10-2011, 22:08
No ale masz do nich jakieś body czy nie?

spiritwood
28-10-2011, 22:11
Przecież pisałem: FM3a, FA i F2. Nawet ostatni plener ortodoksów (ten praski) obsłużył FM3a wraz z 35mm. W godnym towarzystwie pozostałych uczestników Leiki i Mamiyi 6. Nawet Premier Pawlak się pod obiektyw nawinął, ale nie pamiętam kto go ustrzelił (uwaga do BORu - slangowe użycie słowa oznaczające wykonanie zdjęcia). ;) Nie ja.

wer
29-10-2011, 02:53
ee..Hasselblady, Pentaxy, Leiki i inne Mamije nadal się mają dobrze w produkcji.. ;)

Pewne uproszczenie, to jest ostatnia lustrzanka 35mm. Leica R to jednak bardziej aparat kolekcjonerski, niż użytkowy i od 2009 nie jest produkowany. Pentax 645 też nie jest produkowany. A średni format analogowy będzie się trzymał jeszcze trochę zanim ceny przystawek 40 - 50Mpix nie spadną do przyzwoitej wartości. Jeśli taka przystawka będzie kosztować ok. 20 tys. to skończy się produkcja analogów. Teraz MF analogowy ma uzasadnienie ekonomiczne.
A F6 jest najbardziej zaawansowaną lustrzanką analogową 35mm. Zebrano w nim doświadczenia kilkudziesięciu lat funkcjonowania lustrzanek jednoobiektywowych.

JacekB
29-10-2011, 04:39
Wiadomo jednocyfrowe body, ale posiada już akcenty pozwalające uznać, że jest skierowany też w niższy segment. Brak stałego gripa, wbudowana lampa.

Nie jestem oryginalny, uważając F6 za non plus ultra Nikona w tradycyjnej fotografii małoobrazkowej, a jednocześnie podzielam wyrażane tutaj wątpliwości co ceny, która go moim zdaniem w przypadku ambitnych hobbystów dyskwalifikuje na rzecz F100. W tym momencie jednak nie mogę wytrzymać, aby nie zgłosić zastrzeżeń.

Według mnie tu nie ma żadnego "posiada już akcenty". Przecież klasyka nikonowskiego profesjonalizmu w postaci F3 i F4 też nie miała stałego gripa, a nikt poważny nie ośmieli się twierdzić, że były to aparaty skierowane również w niższy segment. Wręcz przeciwnie, na świecie było wtedy prawdopodobnie mniej niż obecnie odpowiednio wypłacalnych amatorów, którzy dla czystej przyjemności kupowali sobie sprzęt z najwyższej półki.

W porównaniu z F5 (jedynym analogowym Nikonem ze stałym gripem, o ile dobrze sobie kojarzę) raczej mamy do czynienia z powrotem do korzeni, tzn. do maksymalnego uelastycznienia pracy fotografa-zawodowca. Gdy sytuacja tego wymaga, to pracuje z gripem, a jeżeli nie chce lub nie potrzebuje, to bez gripa. To właśnie opcjonalny grip z alternatywnym sposobem zasilania jest dowodem bardzo profesjonalnego podejścia producenta do użytkowników zarabiających tym sprzętem na codzienny chleb.

Ponadto pierwszy raz słyszę, że F6 ma wbudowaną lampę.:shock:

Nie ma co na siłę szukać wad F6. Trzeba się zgodzić, że jedyną jego słabą stroną z punktu widzenia potrzeb i możliwości amatora jest i prawdopodobnie zawsze pozostanie cena.

jahu4
29-10-2011, 07:08
słusznie JacekB , ( a F3THP czyn F3 P to finezja podobnie seria F4 )

zdyboo
29-10-2011, 09:05
Według mnie tu nie ma żadnego "posiada już akcenty".

Z lampą wtopiłem, przepraszam.
Jednakże jeśli chodzi o gripa będę trwał przy swoim. W czasach gdy był produkowany F3 i F4 nikt nie montował gripa na stałe. Jednakże wszystkie profesjonalne puszki Nikona od F5, które ukazały się przed i po premierze F6 tego gripa miały. Podobnie jak Nikon odszedł od wymiennych pryzmatów.
Nie ma też co pisać o szukaniu na siłę wad, bo na pewno puszka nie jest ich pozbawiona, a jedynie mała ilość F6 na rynku sprawa, że wiedza o tych wadach nie jest powszechna.

microbot
29-10-2011, 09:49
Przy wszystkich zaletach należy dodać, że F6 to przysłowiowy gwóźdź do trumny w wyścigu o profesjonalne korpusy dla reporterów. Ten falstart odbija się czkawką do dzisiaj.
Canon w 2002 pokazał 1Ds a w roku premiery F6 1Ds-Mark II. Nikon zbyt długo kurczowo trzymał się analogów. Może napiszę coś kontrowersyjnego ale gdyby F6 nie powstało świat by się nie zawalił.

bowie
29-10-2011, 09:51
A średni format analogowy będzie się trzymał jeszcze trochę zanim ceny przystawek 40 - 50Mpix nie spadną do przyzwoitej wartości.

Czy hasselblad 503cw jest analogowy czy nie? Jak się podepnie przystawkę cyfrową, to jest cyfra, a jak magazynek, to analog :)

JacekB
29-10-2011, 10:27
W czasach gdy był produkowany F3 i F4 nikt nie montował gripa na stałe. Jednakże wszystkie profesjonalne puszki Nikona od F5, które ukazały się przed i po premierze F6 tego gripa miały.
Z takim stawianiem sprawy się zgadzam, ale dlatego właśnie twierdzę, że jest to swego rodzaju powrót do korzeni, który jak najbardziej pochwalam.
Od F5 - przy całym uznaniu dla tego fantastycznego aparatu - odstraszało mnie właśnie to, że ma grip wbudowany na stałe, przez co jest duży i ciężki ponad moje amatorskie potrzeby. Im jestem starszy, tym bardziej mi się nie chce dźwigać zbędne kilogramy. Wystrzeliwać długich serii tego samego ujęcia nie mam zamiaru, bo jako żyjący z pensji hobbysta szybko bym zbankrutował, a jako dodatkowy spust w pionie od lat doskonale mi się sprawdza przykręcony na stałe do F801s taki mały, kosztujący parę groszy drobiazg o symbolu MR-3 z bonusem w postaci dziurki do wkręcania wężyka.:wink:
Na podobnej zasadzie z rezerwą podchodzę do jednocyfrowej serii D. Jeżeli przesiadka na cyfrówkę, to maksimum na D700, choć i jego gabaryty są na granicy amatorskiej akceptowalności. A do analogowego szpasu można mieć F100, który za nieporównywalnie mniejsze pieniądze potrafi niewiele mniej niż F6 lub F5.


Przy wszystkich zaletach należy dodać, że F6 to przysłowiowy gwóźdź do trumny w wyścigu o profesjonalne korpusy dla reporterów. Ten falstart odbija się czkawką do dzisiaj.
Canon w 2002 pokazał 1Ds a w roku premiery F6 1Ds-Mark II. Nikon zbyt długo kurczowo trzymał się analogów. Może napiszę coś kontrowersyjnego ale gdyby F6 nie powstało świat by się nie zawalił.
Zapewne świat by się nie zawalił, ale moim zdaniem przesadzasz w tej ocenie. Przecież w tym samym czasie na rynku była już rodzina D1/1X/1H, wywodząca się z F5. Po niej pojawiły się D2 i następne. Po prostu F6 szedł równolegle z cyfrówkami. Dobrze, że jest i nadal ma swój (zgoda, że dość wąski) krąg odbiorców, bo jest czym się zachwycać. A swoisty konserwatyzm Nikona, polegający na ostrożnym stawianiu na nowinki techniczne i trzymaniu się sprawdzonych rozwiązań, ma długoletnią tradycję i dobre strony. Może czasami trochę długo się czeka na rozwiązania, które konkurencja już wypuściła na rynek, ale też gdy już Nikon w profesjonalnej klasie robi coś nowego, to rzuca użytkowników na kolana. Ja nie mam nic przeciwko takiej polityce firmy.

jahu4
29-10-2011, 12:20
Z lampą wtopiłem, przepraszam.
Jednakże jeśli chodzi o gripa będę trwał przy swoim. W czasach gdy był produkowany F3 i F4 nikt nie montował gripa na stałe. Jednakże wszystkie profesjonalne puszki Nikona od F5, które ukazały się przed i po premierze F6 tego gripa miały. Podobnie jak Nikon odszedł od wymiennych pryzmatów.
Nie ma też co pisać o szukaniu na siłę wad, bo na pewno puszka nie jest ich pozbawiona, a jedynie mała ilość F6 na rynku sprawa, że wiedza o tych wadach nie jest powszechna.
Radze dobrze zapoznać się z lekturą a przede wszyskim praktycznie i nie bić piany

zdyboo
29-10-2011, 12:32
Im jestem starszy, tym bardziej mi się nie chce dźwigać zbędne kilogramy.

Wyznaje podobną filozofię. FM2n z 20/3.5, 50/1.8 i 105/2.5 waży mniej niż D700 + 24-70/2.8 i zajmuje porównywalnie miejsca. F100 mam, tam gdzie potrzebuję AFa, bo wiem, że ostrzenie ręczne będzie za długo trwało.


jako dodatkowy spust w pionie od lat doskonale mi się sprawdza przykręcony na stałe do F801s taki mały, kosztujący parę groszy drobiazg o symbolu MR-3 z bonusem w postaci dziurki do wkręcania wężyka.

Ten drobiazg kosztuje 170 PLNów, jak dla Ciebie to parę groszy, to rozumiem też, że i F6 nie jest wysiłkiem finansowym. ;) Ja swoje MR-3 kupiłem za 70 PLNów na Allegro i używam jako pionowego spustu w tandemie FM2 + MD-12.

Też mnie te wbudowane gripy odstraszają, bo jakby nie, to pewnie kupiłbym już dawno F5, zwłaszcza, że był taki okres, w którym, na Allegro te puszki w niezłym stanie, kosztowały ~1000 PLNów. F4 jak dla mnie jest deko krowiasty, nawet bez gripa ta puszka jest najzwyczajniej w świecie duża. Nie wiem też jaki AF ma ta puszka czy bliżej mu do współczesnych, czy raczej coś w stylu Nikona F501, brrr.

JacekB
29-10-2011, 14:41
Ten drobiazg kosztuje 170 PLNów, jak dla Ciebie to parę groszy, to rozumiem też, że i F6 nie jest wysiłkiem finansowym. ;) Ja swoje MR-3 kupiłem za 70 PLNów na Allegro

Szczerze powiedziawszy nie pamiętam, ile mnie ten drobiazg kosztował, gdyż kupowałem go bardzo dawno, jeszcze za świętej pamięci dojczmarki. Sprzedawca w niemieckim sklepie zaproponował mi do obsługi ze statywu właśnie MR-3 plus zwykły wężyk zamiast kilkakrotnie droższego kabelka ze sterowaniem elektronicznym i poradził, żeby go wkręcić na stałe jako drugi spust. A skoro nie pamiętam, to nie mógł dużo kosztować. W każdym razie bez porównania mniej niż F5 z seryjnym drugim spustem czy F6 z opcjonalnym gripem. :-) Za to jak dodaje sprzętowi profesjonalnego wyglądu.:mrgreen:


Też mnie te wbudowane gripy odstraszają, bo jakby nie, to pewnie kupiłbym już dawno F5, zwłaszcza, że był taki okres, w którym, na Allegro te puszki w niezłym stanie, kosztowały ~1000 PLNów. F4 jak dla mnie jest deko krowiasty, nawet bez gripa ta puszka jest najzwyczajniej w świecie duża. Nie wiem też jaki AF ma ta puszka czy bliżej mu do współczesnych, czy raczej coś w stylu Nikona F501, brrr.

Im starsza generacja aparatów, tym naturalnie gorszy z dzisiejszej perspektywy autofokus. F4 ma taki sam (a może prawie taki sam, dokładnie nie pamiętam) jak doskonale mi znany F801s, który w moich rękach osiągnął już pełnoletność i nadal nie zamierzam go się pozbyć. Wtedy była to światowa ekstraklasa, ale dla dzisiejszych reporterów jest zdecydowanie antykiem. Jednakże ja szybszego w gruncie rzeczy niespecjalnie potrzebuję. Bardziej ciągnęło i ciągnie mnie w stronę trybów manualnych niż w dynamikę akcji. Dlatego nie strzykał mnie ani F5, ani F100 w czasach, gdy można je było kupić jako nowe i przy niejakim sprężeniu mogłem sobie na to pozwolić. Ale po co miałem to robić, skoro byłem w pełni zadowolony z F801s? Dopiero całkiem niedawno dokupiłem używanego F100, a i to uczyniłem to pod wpływem zupełnie irracjonalnego odruchu. W zasadzie miałem zamar przejść na cyfrę, ale nie byłem zdecydowany, czy naprawdę chcę FX, czy może jednak ograniczę się do DX, a w nagrodę dostanę lepsze możliwości tele, więc nabyłem F100 i na razie ponownie zapomniałem o cyfrze.:D
Podtrzymuję pogląd, że z punktu widzenia niekomercyjnego hobbysty z ambicjami zdecydowanie powyżej pstrykania u cioci na imieninach w obecnych czasach F6 nie ma żadnych wad z wyjątkiej tej jednej w postaci zupełnie abstrakcyjnej ceny. Na pewno stanowi - jak słusznie wyżej powiedziano - podsumowanie kilkudziesięciu lat rozwoju lustrzanek małoobrazkowych. Nigdy nic lepszego w tej dziedzinie już nie powstanie. Gdybym miał zbędne 2000 euro i nie miał F100, to może wybrałbym się do sklepu po F6, a i wtedy nie śpieszyłbym się z tą operacją. Natomiast F100, trochę mniej wyrafinowany technicznie od F6, ale na pewno nie aż w takim stopniu, jak wynikałoby to z obecnych rynkowych cen obu sprzętów (za nowe lub równoważne nowemu wychodzi około 6-krotna różnica), jest w tym samym kontekście wyborem całkowicie pozbawionym wad. Wszystkie inne aparaty to jest każdorazowo coś za coś, stosownie do indywidualnych preferencji.

karolt
30-10-2011, 19:21
Gdy sytuacja tego wymaga, to pracuje z gripem, a jeżeli nie chce lub nie potrzebuje, to bez gripa.

Dlatego za mały cud techniki i dizajnu uważam F4s, w którym jedyne co bym zmienił, to układ AF, dodał możliwość ręcznego przesuwu filmu i możliwość sterowania przysłoną z body. Nigdy nie rozumiałem "przymusowych" gripów w lustrzankach. Po premierze F6 miałem nadzieję, że F5 to był tylko taki zabawny eksperyment, niestety stało się inaczej.
Ale dlatego też tak uwielbiam D700 z opcjonalnym gripem, tak jak powinno być :-)
O wbudowanej lampie można dyskutować... potrzebna czy zbędna...

No i do sedna: stąd właśnie F6 jest taką perełką. Najlepiej dopracowana lustrzanka analogowa. Jakby móc w niego wsadzić matrycę, to być może najlepiej dopracowana lustrzanka ever. Też podejrzewam, że dopóki jakiś egzemplarz będzie w stanie używalnym, to będzie można go kupić tylko za sporą sumkę.

kris-basel
03-11-2011, 09:03
F6 jest perełką, rzeczywiście się zgodzę, długo się wahałem przed decyzją o zakupie, wreszcie powiedziałem sobie, że nie będzie już innych lustrzanek analogowych Nikona, że to jest ostatnia... i powiem tak - chociaż nie robię nim zastraszającej ilości zdjęć, to w chwilach, w których mam dość cyfry, biorę go ze sobą i jest to naprawdę duża przyjemność... inna rzecz, że parę osób się zdziwiło, dlaczego ekranik nie wyświetla zdjęć, które zostały zrobione przed chwilą ;-) jedna z moich znajomych, która koniecznie uparła się, że zrobi mi zdjęcie wypstrykała chyba z 6 czy 8 klatek z kliszy, zanim zdążyłem jej zabrać aparat...

a poza tym jeszcze jedno - chodzi w TV taka reklama, gdzie dealer Renault pyta klienta - czy potrzebuje Pan takiego samochodu? Nie, ale chcę go mieć! - odpowiada koleś... ze mną chyba było dokładnie tak samo