Zobacz pełną wersję : dziwny problem z ekspozycja d700
Dziwny problem dzis z moim d700 +24-70nikkor, wczesniej mi sie to nie zdarzylo nigdy
fotografowalem w duzym pomieszczeniu
ustawienia przyslony, czasu i iso manualnie,
WB auto.
mimo, ze wszystkie ustawienia manualnie, kolejne fotki wychodzily jakby byl wlaczony bracketing.
myslalem, ze to moze WB auto szaleje, ale zdjecia wychodzilo zbyt regularnie rozne, tzn, raz jedno jasniejsze, raz drugie troche ciemniejsze z innym WB, na zmiane. Sprawdzilem tez ustawiajac WB manualnie ale nic to nie zmienilo
podgladajac w aparacie parametry wszystko tak samo.
potem w lighroomie sprawdzam, tez wyglada na to, ze kazde zdjecie takie same parametry, temperatura i barwa te same. dodam ze problem ten zaczal sie pojawiac kiedy juz mialem zrobionych 50-60 zdjec poprawnie.
zdjecie czasem robilem seryjnie, czasem w odstepach 1-2 sekundy, za akzdy razem kolejne zdjecia wychodzily wedlug ponizszego schematu
dziwne to. jutro przetestuje jeszcze raz ale poki co pozwolilem sobie zadac pytanie na forum . wrzucam tez przykladowe zdjecia jak one wychodzily.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http:///dreamsite.eu/fot1a.jpg)
wasilewk
26-10-2011, 19:41
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://dreamsite.eu/fot1a.jpg)
Wg mnie WB jest inny.
no wlasnie nie jest inny.
nawet gdy ustawilem WB na swiatlo zarowe kolejne zdjecie wychodzily rozne mimo wszystkich parametrow takich samych.
dodam, ze zaczelo sie tak dziadziac po okolo godzinie fotografowania.
warunki oswietleniowe sie nie zmienialy, caly czas takei same wiec WB nie powinno tak szalec.
dziwne jak cholera
darkmajin
26-10-2011, 19:54
Wb auto.
gdyby to była tylko ekspozycja dało by się poprawić suwaczkiem ekspozycji :>
w pracy mam takie kasetony nie widać żeby świetlówki były inne, ale niektóre u mnie świecą bardziej na żółto robiąc foty mam właśnie taki efekt jak na zdjęciu ( auto WB )
no ale jak, nagle sie wlaczyl jakis bracketing WB?
swiatlo sie nie zmienialo, robilem zdjecia bylo ok nagle zaczelo sie dziac jak opisalem?
ktos mial podobny problem u siebie?
Art Erie
26-10-2011, 20:12
A jakie miałeś czasy ekspozycji? Światło jarzeniowe działa w dość specyficzny sposób i może tu jest problem?
Tutaj masz odpowiedź: http://http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=179114 (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=179114")
Reasumując to wina jarzeniówek, nie palą się one światłem ciągłym tylko wyładowują...
Pozdrawiam
nie będę pisał następnego postu. Przy zwykłej żarówce problem by nie istniał - ona żarzy się cały czas tak samo tak więc w stosunku do jarzeniówek nie działoby się tam nic złego.
czasy okolo 1/100 sek.
tez myslalem, ze przy swietle zarowym moze sie dziac cos zlego
tylko zastanawia mnie ta powtarzalnosc zdjec, raz jedno jasne raz ciemne, ewidentnie wygladalo na bracketing wlaczony jakis . ale czemu mialby sie sam wlaczyc, gdy w ustawieniach nic nie bylo
no i jak pisalem, polowa zdjec ok, dopiero po godzinie sie zaczelo dziac dziwnie
kluczem jest światło lamp wyładowczych - podejrzewam, że trafiałeś z momentem otwarcia migawki w różne momenty działania lamp (migających przecież)
Art Erie
26-10-2011, 20:40
czasy okolo 1/100 sek.
tez myslalem, ze przy swietle zarowym moze sie dziac cos zlego
tylko zastanawia mnie ta powtarzalnosc zdjec, raz jedno jasne raz ciemne, ewidentnie wygladalo na bracketing wlaczony jakis . ale czemu mialby sie sam wlaczyc, gdy w ustawieniach nic nie bylo
no i jak pisalem, polowa zdjec ok, dopiero po godzinie sie zaczelo dziac dziwnie
Jak wynika z powyżeszych i poniższych postów załapałeś synchro z jarzeniówkami ;)
Znaczy się puszka OK.
noz kurde, podgladam teraz mam 30 takich zdjec w parach jedno po drugim.
niezle synchro musialoby byc, tymbardziej ze pierwsze 100 zdjec bez synchro wszystkie z dobrym balansem
wierzyc mi sie nei chce ale innego wytlumaczenia nie znajduje
A jakie miałeś czasy ekspozycji? Światło jarzeniowe działa w dość specyficzny sposób i może tu jest problem?Chciałem zadać to samo pytanie :)
czasy okolo 1/100 sek.Czyli za krótki jak na 50 Hz.
no i jak pisalem, polowa zdjec ok, dopiero po godzinie sie zaczelo dziac dziwnieA na poczatku to pomieszczenia były z jarzeniówkami? Miałeś taki czas czy może dłuższy?
przejrzalem jeszcze raz zdjecia.
zatem te pierwsze gdzie balans bieli tak nie szalal byly robione mniej wiecej:
iso 1250, 1/125s.
potem przestawilem na iso 3200 i 1/400sek i jak widze od tego momentu problem zaczal sie pojawiac.
czy to cos wiecej tlumaczy ? :)
Tłumaczy - zbyt krótki czas.
Po co 1/400 we wnętrzach a ISO aż 3200 ? Nie lepiej wydłużyć czas i obnizyc ISO ?
Na jarzeniówkach nie robi się na krótkich czasach. Koniec. Kropka.
...a może po prostu za drugim razem lampa nie była doładowana stąd większy udział światła zastanego ??
Proszę nie kombinujcie z innymi wytłumaczeniami, bo na 100% winny jest za krótki czas ekspozycji.
Oczywiście ten efekt wystąpi z każdym body, to nie kwestia D700.
Dla niedowiarków - proszę zrobić kilka zdjęć na bardzo krótkim czasie w pomieszczeniu oświetlonym jarzeniówkami. Będzie bracketing zarówno ekspozycji jak i WB :)
czasy okolo 1/100 sek.
tez myslalem, ze przy swietle zarowym moze sie dziac cos zlego
tylko zastanawia mnie ta powtarzalnosc zdjec, raz jedno jasne raz ciemne, ewidentnie wygladalo na bracketing wlaczony jakis . ale czemu mialby sie sam wlaczyc, gdy w ustawieniach nic nie bylo
no i jak pisalem, polowa zdjec ok, dopiero po godzinie sie zaczelo dziac dziwnie
Światło jarzeniówki to nie światło żarowe. Żarowe jest przy tradycyjnych żarówkach. Jarzeniówki to najgorsze źródło światła, bo nie dość, że migają to jeszcze mają nieciągłe widmo. Może brakować jakiegoś koloru, albo kolor może się zmieniać w czasie.
Art Erie
27-10-2011, 11:00
przejrzalem jeszcze raz zdjecia.
zatem te pierwsze gdzie balans bieli tak nie szalal byly robione mniej wiecej:
iso 1250, 1/125s.
potem przestawilem na iso 3200 i 1/400sek i jak widze od tego momentu problem zaczal sie pojawiac.
czy to cos wiecej tlumaczy ? :)
Świetlówka pracuje jak lampa stroboskopowa i emitowane światło jest wynikiem wyładowania elektrycznego ( pomijam kwestię luminoforu). Mamy więc do czynienia ze światłem, które w określonych przebiegach czasowych gaśnie, zapala się i ponownie gaśnie. Moment świecenia możemy przedstawić na wykresie jako pik o dwu zboczach ( błysk narasta, osiąga wartość max i ponownie spada ).
Dla zwykłych świetlówek zasilanych z sieci 50Hz czas migawki jaki będzie w stanie zarejestrować to zjawisko będzie mniejszy niż 1/100s.
Czas ten może ulec skróceniu, jeśli świetlówki są zasilane z różnych faz ( przesunięcie o 90 stopni ). Czasem też mamy do czynienia ze świetlówkami, w których częstotliwość sieciowa 50Hz jest zwiększana elektronicznie do kilkudziesięciu kHz dla wyeliminowania efektu stroboskopowego ("żarówki energooszczędne").
Temat właściwie podsumował Jacek_Z "Na jarzeniówkach nie robi się na krótkich czasach. Koniec. Kropka."
I dlaczego przy jarzeniówach Ty dajesz WB na światło żarowe? Jak kolega Klatka dał linka do mojego posta, to samo miałem przy takich samych świetlówkach. To wszystko przez to że taka lampa działa jak stroboskop i takich sytuacji nie da się uniknąć. Najlepszym sposobem robić na krótkich czasach albo uciekać z takiego miejsca :).
Edit: No kolega Art Erie mnie trochę ubiegł, sorki :)
Art Erie
27-10-2011, 11:36
[...]Najlepszym sposobem robić na krótkich czasach [...]
Pewnie miałeś na myśli długie czasy ekspozycji ;)
:)
dzieki wszystkim za odpowiedz. sprawa zatem jasna.
Pewnie miałeś na myśli długie czasy ekspozycji ;)
Ajjj, o 11 jeszcze śpię ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.