sebah
26-10-2011, 16:29
Witajcie,
Przyzwyczajony od lat dobrym traktowaniem klienta, wracajac na pare dni do Polskiej rzeczywistosci zepsulem sobie humor. Mojej dziewczynie zepsuly sie buty, odpadly takie plastikowe dzyndzle trzymajace sznorowki :) Kiedy oddala je do sklepu na reklamacje, poprosila aby bylo to w miare szybko zalatwione gdyz potrzebuje je do szkoly na zajecia. Pani z usmiechem od ucha do ucha gwarantowala ze zrobia to jak najszybciej, jednak informujac ze moze to potrwac maksymalnie do dwoch tygodni. Buty zostaly oddane 5.10, kazdego dnia niecierpliwosc wzrastala... gdzie sa kurde buty :) Mijaly dnie, tygodnie... Zero kontaktu. Teraz mija trzeci tydzien od kiedy byly oddane buty. Dzis zadzwonilem ja. Rozmawiajac z Pania, uswiadomilem jej ze mija juz trzeci tydzien od oddania butow a moja dziewczyna nie otrzymala zadnego telefonu od nich. Pamietajmy ze ustawowo reklamacja musi byc rozpatrzona do dwoch tygodni. Pani sprzedawczyni wielce oburzona, ze dzwonila 15.10 ale telefonu nikt nie smial odebrac, i to klient powinien widzac nieodebrane polaczanie oddzwaniac. Tylko do jasne anielki ani na poczcie ani w nieodebranych polaczoniach nie mam zadnego polaczenia z ich sklepu. Mowie tej kobiecie ze to jest w ich sprawie kontaktowanie sie, jesli klient nie odbiera to trzeba sprobowac jeszcze raz... odpowiedz - nie, my dzwonimy tylko raz, jesli nie wierzy pan to mamy to zarejestrowane. Bardzo interesujace, gdzyz jestem pewnien ze nie dzwonili. Poinformowalem Pania ze po przekroczeniu dwoch tygodni reklamacja zostaje uwzgledniona reguluje to art. 8 ust. 3 (
Wymóg odpowiedzi w w/wym. terminie przewiduje art. 8 ust. 3 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej. Zgodnie z nim w sytuacji bezskutecznego upływu tego terminu przyjmuje się, że reklamacja (http://reklamacje.wieszjak.pl/) została uznana za uzasadnioną.
Co to oznacza dla konsumenta?
Sprzedawca nie może już odmówić uznania reklamacji. Jest zatem zobowiązany do jej uwzględnienia i uczynienia zadość żądaniu. Jeżeli tego nie uczyni możliwe będzie odstąpienie od umowy lub zażądanie stosownego obniżenia ceny zgodnie z treścią art. 8 ust. 4.
, jedyne co uslyszalem to, to ze buty nie bada naprawione i ze nie interesuje ich to ze minely dwa tygodnie. Jutro wybieram sie na rozmowe z kierownikiem...
Mial ktos juz podobny przypadek? Jak postepowac w takich sytuacjach? Za dwa dni wyjezdzam i chcialbym zalatwic to jak najszybciej aby to narzeczona nie musiala sie denerwowac przez takich pajacow.
Pozdrawiam
Przyzwyczajony od lat dobrym traktowaniem klienta, wracajac na pare dni do Polskiej rzeczywistosci zepsulem sobie humor. Mojej dziewczynie zepsuly sie buty, odpadly takie plastikowe dzyndzle trzymajace sznorowki :) Kiedy oddala je do sklepu na reklamacje, poprosila aby bylo to w miare szybko zalatwione gdyz potrzebuje je do szkoly na zajecia. Pani z usmiechem od ucha do ucha gwarantowala ze zrobia to jak najszybciej, jednak informujac ze moze to potrwac maksymalnie do dwoch tygodni. Buty zostaly oddane 5.10, kazdego dnia niecierpliwosc wzrastala... gdzie sa kurde buty :) Mijaly dnie, tygodnie... Zero kontaktu. Teraz mija trzeci tydzien od kiedy byly oddane buty. Dzis zadzwonilem ja. Rozmawiajac z Pania, uswiadomilem jej ze mija juz trzeci tydzien od oddania butow a moja dziewczyna nie otrzymala zadnego telefonu od nich. Pamietajmy ze ustawowo reklamacja musi byc rozpatrzona do dwoch tygodni. Pani sprzedawczyni wielce oburzona, ze dzwonila 15.10 ale telefonu nikt nie smial odebrac, i to klient powinien widzac nieodebrane polaczanie oddzwaniac. Tylko do jasne anielki ani na poczcie ani w nieodebranych polaczoniach nie mam zadnego polaczenia z ich sklepu. Mowie tej kobiecie ze to jest w ich sprawie kontaktowanie sie, jesli klient nie odbiera to trzeba sprobowac jeszcze raz... odpowiedz - nie, my dzwonimy tylko raz, jesli nie wierzy pan to mamy to zarejestrowane. Bardzo interesujace, gdzyz jestem pewnien ze nie dzwonili. Poinformowalem Pania ze po przekroczeniu dwoch tygodni reklamacja zostaje uwzgledniona reguluje to art. 8 ust. 3 (
Wymóg odpowiedzi w w/wym. terminie przewiduje art. 8 ust. 3 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej. Zgodnie z nim w sytuacji bezskutecznego upływu tego terminu przyjmuje się, że reklamacja (http://reklamacje.wieszjak.pl/) została uznana za uzasadnioną.
Co to oznacza dla konsumenta?
Sprzedawca nie może już odmówić uznania reklamacji. Jest zatem zobowiązany do jej uwzględnienia i uczynienia zadość żądaniu. Jeżeli tego nie uczyni możliwe będzie odstąpienie od umowy lub zażądanie stosownego obniżenia ceny zgodnie z treścią art. 8 ust. 4.
, jedyne co uslyszalem to, to ze buty nie bada naprawione i ze nie interesuje ich to ze minely dwa tygodnie. Jutro wybieram sie na rozmowe z kierownikiem...
Mial ktos juz podobny przypadek? Jak postepowac w takich sytuacjach? Za dwa dni wyjezdzam i chcialbym zalatwic to jak najszybciej aby to narzeczona nie musiala sie denerwowac przez takich pajacow.
Pozdrawiam