PDA

Zobacz pełną wersję : Wykonywanie zdjęć makro.



Ninoczka
26-10-2011, 13:15
Witam. Do zarejestrowania się na tym forum zmusił mnie jeden problem.
Od kilku dni posiadam aparat Nikon DX D3100 z dwoma obiektywami: AF-S NIKKOR 18-55 mm, 1: 3.5-5.6G oraz AFS DX NIKKOR 55-300 f/4.5-5.6G ED VR.
Nie mam co do niego jak na razie żadnych zastrzeżeń oprócz niemożliwości wyostrzenia zdjęć makro. Proszę o porady i przepraszam, jeśli wątek założony jest w złym miejscu lub takowy już był, ale nie miałam zbyt wiele czasu na sprawdzenie.
Z góry dziękuję.

HYPER
26-10-2011, 13:20
to nie sa obiektywy makro wiec nie wyostrzysz z malej odleglosci. kup obiektyw makro lub jakies soczewki.

puciek
26-10-2011, 13:22
Przy 18-55 minimalna odległość od obiektu to 0,28m, a przy 55-300 to 1,4m Obiektów położonych bliżej nigdy nie wyostrzysz. Do jako takiego makro potrzebne są pierścienie pośrednie lub obiektyw do tego zaprojektowany.

Ninoczka
26-10-2011, 13:24
Tak, tyle że przy kupowaniu sprzętu, doradca mówił, że 55-300 posiada wbudowaną funkcję makro?

marszull
26-10-2011, 14:28
oszukal
jak jestes zdecydowana na macro to musisz kupic obiektyw
w zaleznosci co chcesz fotografowac, musisz sie zdecydowac na ogniskowa
w zaleznosci od zasobnosci portfela na to jaki to ma byc obiektyw (AF czy manual)
wiekszosc zdjec i tak sie ostrzy manualnie, ale mi np przydaje sie AF
o soczewkach zapomnij
pierscienie tak naprawde robia sie bardzo uzyteczne z obiektywem macro

hijax_pl
26-10-2011, 15:11
oszukal Bo ja wiem? 55-300 sam z siebie daje 1:3.5 co w potocznym znaczeniu już podchodzi pod macro właśnie.

jak jestes zdecydowana na macro to musisz kupic obiektywSpecjalizowany obiektyw macro to najlepsze rozwiązanie. Ale nie jedyne. I w zasadzie dające tylko 1:1, a np 6:1 najprościej mi uzyskać mieszkiem i odwróconą jakąś 28ką...

w zaleznosci od zasobnosci portfela na to jaki to ma byc obiektyw (AF czy manual)
wiekszosc zdjec i tak sie ostrzy manualnie, ale mi np przydaje sie AFIm większe powiększenie tym AF coraz mniej przydatny. AF się zasadniczo przydaje, kiedy szkło też pełnie "normalną" funkcję, np portretową ;)

o soczewkach zapomnijO tych tanich i kiepskich - zdecydowanie, ale co z porządnymi? Ja tam bym w tym przypadku zakupił Raynoxa DCR-200 założył go na 55-300 i... mamy macro jak się patrzy :)

pierscienie tak naprawde robia sie bardzo uzyteczne z obiektywem macroUpraszczasz... I za daleko się w tej tezie posuwasz...

marszull
26-10-2011, 15:32
upraszczam, ale patrzac na doswiadczenie pytajacej (sadzac po pytaniach) to mysle ze takie upraszczanie wyjdze na dobre ;)
a co do af to mi sie przydaje a nie robie swoim szklem (60) portretow

Ninoczka
27-10-2011, 12:42
Tak, nie jestem zaawansowanym fotografem i, mimo że od długiego czasu robię zdjęcia, wiele muszę się jeszcze nauczyć. Pozostaje mi zakupić jakąś porządną soczewkę, bo o obiektywie na razie nie będę myślała, ze względu na zasobność portfela. ;]
Dziękuję za porady.

hijax_pl
27-10-2011, 12:44
Pozostaje mi zakupić jakąś porządną soczewkęW poprzednim poście się wkradła "literówka". Nie Raynox DCR-200 a Raynox DCR-250.

marszull
27-10-2011, 13:01
nie korzystalem z tej soczewki ale jesli hijax_pl ma doswiadczenie i poleca, to moze byc dobry start (pozniej zawsze mozna sprzedac)
ewentualnie moze manualna 55 nikona? uzywke z tego co patrzylem na allegro mozna wyrwac za 350zl, a obiektyw jest naprawde bardzo dobry. Tylko nie wiem jak wspolpraca z d3100 z manualnymi szklami, ale to powinien sie wypowiedzec ktos kto zna ten aparat

hijax_pl
27-10-2011, 13:04
Raynox się dobrze sprawdza z szkiełkiem o ogniskowej powyżej 70mm.

A D3100 z manualami współpracuje tak jak wszystko poniżej D7000 - czyli nie ma pomiaru światła.

Marek
27-10-2011, 16:01
Bo ja wiem? 55-300 sam z siebie daje 1:3.5 co w potocznym znaczeniu już podchodzi pod macro właśnie....

Nie mieszaj w głowie dziewczynie. 1:3,5 to żadne macro, nawet nie zbliża sie do tego określenia. Macro zaczyna się tak naprawdę od skali 1:1. Sprzedawca, którego szumnie autorka nazwala "doradcą" to oszust albo dyletant.

Moim zdaniem autorka powinna się skupic na robieniu zdjęć tym co ma, złapać troszke doświadczenia, zobaczyć u znajomych (może grupa regionalna?) jak smakuje macro i w miedzyczasie zbierać na szkło macro z silnikiem.
Moim zdaniem szkoda wydanej kasy na różne wynalazki i półśrodki

Ninoczka
27-10-2011, 16:13
Sprzedawca, którego szumnie autorka nazwala "doradcą" to oszust albo dyletant. Cóż, po prostu źle trafiłam. Może na dobre mi to wyjdzie. ;]

Moim zdaniem autorka powinna się skupic na robieniu zdjęć tym co ma, złapać troszke doświadczenia, zobaczyć u znajomych (może grupa regionalna?) jak smakuje macro i w miedzyczasie zbierać na szkło macro z silnikiem.
Moim zdaniem szkoda wydanej kasy na różne wynalazki i półśrodki
W sumie to chyba masz rację. Mam niestety tylko jednego dalekiego znajomego, który ma do czynienia z fotografią więc muszę się z nim skontaktować, poza tym to 'zasmakowałam' już macro na wakacjach i możliwe że pójdę w tym kierunku. Jakaś porządna książka, może kursy i nabiorę doświadczenia. Kasa się uzbiera, na obiektyw.

wer
27-10-2011, 16:36
Nie mieszaj w głowie dziewczynie. 1:3,5 to żadne macro, nawet nie zbliża sie do tego określenia. Macro zaczyna się tak naprawdę od skali 1:1. Sprzedawca, którego szumnie autorka nazwala "doradcą" to oszust albo dyletant.



Mrówka 1:1 na FF to to samo co mrówka na DX w skali 1:1,4. No ale prawdziwe makro to 1:1. Tylko co ma powiedzieć ktoś ze średnim formatem 1:1 to jakieś badziewie, bo dla niego musi być 3:1. Powiększenie musi być dostosowane do wielkości matrycy i potrzeb fotografującego.

Marek
27-10-2011, 16:44
Skala odwzorowania nie zależy od wielkości matrycy. 1:1 to wielkość odwzorowania. To co widzimy w rzeczywistości ma takie same wymiary na matrycy. Owa rzeczona mówka w rzeczywistości ma np. 5mm, to na matrycy również bedzie miala 5mm.

hijax_pl
27-10-2011, 17:02
Macro jako słowo jest nadużywane i tyle. ;)

Marek
27-10-2011, 17:05
Macro jako słowo jest nadużywane i tyle. ;)

Ciekawa dygresja...

hijax_pl
27-10-2011, 17:21
Ciekawa czy nie - chodzi mi o to, że producenci oznaczają tak obiektywy, gdy ze skalą odwzorowania zaczynają schodzić poniżej 1:3 czy 1:4.
Nikon wcale też od takiego podejścia nie stronił. Na szczęście teraz szkła macro nikona mają oznaczenie TYLKO w przypadku, gdy sam obiektyw umożliwia uzyskanie skali 1:1

A macro jako takie? Dla jednego fotografia zbliżeniowa to macro, drugi myśli o mikroskopach a dla trzeciego macro nie ma nic wspólnego ze skalą odwzorowania, ale z odległością od przedniej soczewy ;)

Marek
27-10-2011, 17:34
Ciekawa czy nie - chodzi mi o to, że producenci oznaczają tak obiektywy, gdy ze skalą odwzorowania zaczynają schodzić poniżej 1:3 czy 1:4.
Nikon wcale też od takiego podejścia nie stronił. Na szczęście teraz szkła macro nikona mają oznaczenie TYLKO w przypadku, gdy sam obiektyw umożliwia uzyskanie skali 1:1 ...
Pod tym mogę się podpisać - pełna zgoda.


... A macro jako takie? Dla jednego fotografia zbliżeniowa to macro, drugi myśli o mikroskopach a dla trzeciego macro nie ma nic wspólnego ze skalą odwzorowania, ale z odległością od przedniej soczewy ;)
Tu w zasadzie również, ale przyjmuje się, że macro to jednak skala odwzorowania od 1:1. I jak ktoś mówi o macro to moje pierwsze skojarzenie jest właśnie takie.

wer
27-10-2011, 20:13
Skala odwzorowania nie zależy od wielkości matrycy. 1:1 to wielkość odwzorowania. To co widzimy w rzeczywistości ma takie same wymiary na matrycy. Owa rzeczona mówka w rzeczywistości ma np. 5mm, to na matrycy również bedzie miala 5mm.

Ale mrówka na DX przy matrycy 12Mpix będzie miała załóżmy 1400 pikseli długości. Matryca FX 12Mpix to mrówka ma 1000 pikseli. W obydwu przypadkach 1:1. Mimo, że ta sama skala odwzorowania to jednak dostajemy różne wielkości mrówki na medium wynikowym (odbitka, monitor).

Marek
27-10-2011, 20:21
Będę się upieral przy swoim zdaniu. Skala odwzorowania to constans i bez znaczenia jest wielkość fizyczna matrycy jak i ilość mpx.

wer
27-10-2011, 21:02
Jak zrobisz mrówkę 1:1 na LF np 4"x5" to też nazwiesz to makro?

Marek
27-10-2011, 21:52
Jeżeli skala odwzorowania będzie 1:1 to tak, ale to moje zdanie. Natomiast chętnie poznam Twoje. Jeżeli nie macro to co?

wer
27-10-2011, 23:54
Makro powinno być rozpatrywane szerzej. Weźmy dużego motyla, robię zdjęcie MF z 22Mpix i D3x. Na obydwu zdjęciach motylek zajmuje kadr. Ujęcie takie samo. Z tym, że na D3x mam skalę 2:1, a na MF 1:1. Zdjęcia są identyczne, ten sam kwiatek, ten sam motylek, taka sama wielkość odbitki. Czyli jedno zdjęcie jest makro, a drugie nie? A jeszcze zrobię takie samo ujęcie na DX, i co?
Nie można z automatu przyjmować, że skala 1:1 lub większa to makro, bo to prowadzi do nonsensów. Lepiej przyjąć miękką definicję z powiększeniem obiektu na medium prezentacji.