PDA

Zobacz pełną wersję : Zamiana D70s na D5100/D3100 - czy ma sens?



Feadin
25-10-2011, 18:22
Witam!

Ostatnio po głowie chodzą mi myśli, aby zmienić body. A chodzą mi dlatego, że patrząc na stosunkowo nieduże ceny obecnie dostępnych, amatorskich lustrzanek, w porównaniu z ich możliwościami, wydają się one niezwykle kuszące. Poza tym, mój aparat to już raczej technologiczny staruszek. W czasach, kiedy kupowałem aparat, ludziom nie śnił się podgląd na żywo w lustrzankach, wszyscy twierdzili, że to niemożliwe, nieopłacalne, nikt takiego czegoś nie wymyśli ;). Tymczasem dziś lustrzankami kręci się wysokobudżetowe seriale (vide parę odcinków Dr House'a).

Ale ad rem. Przez 4 lata posiadania lustrzanki zrobiłem nią ok. 23 tys. zdjęć (czyli niespecjalnie dużo), a przez moje ręce przewinęło się też paręnaście obiektywów. Zębów na fotografii nie zjadłem, jest to tylko moje hobby, ale uważam się za trochę bardziej zaawansowanego użytkownika, który czegoś tam już się nauczył. Super byłoby, gdybym mógł sobie pozwolić na Nikona D7000, niemniej jednak tyle uzbierać nie będę w stanie, myślę że w perspektywie co najmniej najbliższych 2-óch lat, dlatego obstaję przy D5100 lub D3100. A z podanych niżej powodów czuję, że obecne body przestaje mi wystarczać. Na tyle, że były już takie sytuacje, gdzie nie mogłem zrobić zdjęcia takiego, jakie chciałem nie dlatego, że czegoś nie umiałem, tylko że nie dało się go zrobić w danych warunkach tym aparatem.

Dlatego mam pytanie i proszę o radę, zwłaszcza Użytkowników, którzy przeszli podobną przesiadkę, np. z D50, D80 na D3100/D5100. Czy warto na chwilę obecną zmieniać swoje D70s na któryś z wyżej wymienionych aparatów? Jeżeli tak, to czy bardziej opłacalne byłoby kupno D3100, bo kosztuje mniej, i za jakieś np. 3 lata zmienić na coś lepszego z mniejszą stratą, czy też lepiej dołożyć do D5100 i mieć go na kolejne co najmniej 4 lata?

Do zastanawiania się nad kupnem choćby i najprostszego Nikona D3100, skłaniają mnie coraz bardziej odczuwalne braki pewnych cech w obecnym body. I są to głównie:
- niskie użyteczne ISO; to doskwiera mi najbardziej i właściwie gdyby nie to, pewnie bym się jeszcze nad zmianą body nie zastanawiał; trochę zdjęć zrobiłem we wnętrzach, gdzie lampy użyć nie sposób, bo zniszczyłaby klimat (a statywu nie ma jak rozstawić albo nie kalkuluje się taszczenie go z sobą) i wtedy z bólem podnosiłem ISO do końcowej wartości 1600, gdzie robiła się kaszana (acz o szlachetnym charakterze), która to jednak i tak była lepsza od rozmazania;
- 6 megapikseli na matrycy; kiedyś myślałem, że to ogrom; i choć nadal nie jestem zwolennikiem gonienia za pikselami i ich upychania na matrycy tej samej wielkości, to jednak trzeba przyznać, że z tym upychaniem producenci radzą sobie całkiem nieźle; i chociaż prawie nigdy nie kadruję ujęć na kompie, to jednak miałem już trochę sytuacji, kiedy to po prostu nie mogłem podejść bliżej do fotografowanego obiektu, a ze względu na 6 mpikseli nie mogłem też za bardzo kadru obciąć, żeby nie otrzymać miniaturki;
- brak funkcji czyszczenia matrycy; jakoś tak drobne pyłki pojawiają się w plenerze, gdy już robię zdjęcia i nie mam możliwości ich wydmuchania, które to zawsze przeprowadzam w domowych warunkach, coby nic więcej nie wpadło; a tak, możnaby włączyć oczyszczanie matrycy także w terenie;
- brak dużego ekranu; kolejna cecha, której braku czasami żałuję. Zwłaszcza, że nieduży LCD w moim Nikonie nie pozwala, nawet przy powiększeniu zdjęcia, ocenić, czy AF złapał ostrość tam gdzie należało;
- brak podglądu na żywo; przydałby się od czasu do czasu, aby zrobić zdjęcie np. znad ziemi, lub znad głowy; poza tym, możnaby też ocenić ustawienie ostrości na dużym ekranie jeszcze na etapie robienia zdjęcia;
- poręczność; rozumiana jako kompaktowość aparatu; wprawdzie wiem, że lustrzanka swoje ważyć powinna i wyglądać jak aparat a nie zabawka, jednak od jakiegoś czasu robię się chyba leniwy ;), i wolałbym jednak możliwie małe body (oczywiście nie na tyle by rezygnować z lustrzanki na rzecz bezlusterkowca);
- funkcjonalność CLS; w perspektywie zamiaru zmiany SB400 na Nissina di622 mark II (który to nie pracuje w CLSie z moim Nikonem D70s), byłby to argument przemawiający za tą lampą, a droższych kupować bym nie chciał, ta wydaje się akurat dla mnie;
- funkcja nagrywania filmów; nie musiałbym już myśleć nad zakupem kamery ;)

Z najważniejszych to chyba tyle. Natomiast są też pewne minusy:
- najważniejszy to Nikkor 85 1.8D, który z nowym body oczywiście nie będzie działał w AF-ie. Nie jest to mój najczęściej używany obiektyw, więc może jednak bym się przestawił na ostrzenie ręczne i byłoby ok; w tym miejscu zaznaczę, że zakupu D90 mimo wszystko nie rozważam, gdyż najważniejszy czynnik skłaniający mnie do zmian, czyli wysoka użyteczna wartość ISO, nie jest w nim aż tak poprawiony, jak w D3100/D5100; a tak w ogóle, to cały czas mam rozterki, czy na DX to nie za długa ogniskowa do portretu i rozważam zmianę na jakąś pięćdziesiątkę ze światłem 1.4, z silnikiem
- Tamron 55-200 bez silnika; tutaj chyba musiałbym rozważyć zmianę na Nikkora 55-200 VR, czyli jeszcze trochę dołożyć do interesu, bo ostrzyć ręcznie tym "paskiem", a nie pierścieniem, ostrości nie sposób;
- dostęp do funkcji - zastanawiałem się, czy po używaniu D70s nie odczuję szoku i czy będę w stanie się przestawić na pracę w inny sposób; gdy jednak pomyślę, to tak naprawdę mega szybkiego dostępu potrzebuję tylko do zmiany czułości (a wiem, że można ustawić pod funkcyjny), korekcji ekspozycji (jest taki przycisk), i korekty błysku (jest taki przycisk). Co do innych funkcji, gdzie obecnie mam dostęp z body, a których nie widzę na d5100/d3100, to po przemyśleniu: balans bieli nie ma dla mnie znaczenia, bo robię RAW-y, jakość zdjęć ustawiłem raz dawno temu, z bracketingu korzystam raz na ruski rok, od jakiegoś czasu korzystam też głównie z matrycowego pomiaru + korekta, z podglądu głębi ostrości prawie nie korzystam. Być może w D5100 nieco brakować mogłoby mi przycisku do zmiany trybu zdjęć (pojedyncze, seria, etc.), który to z kolei jest w d3100 w postaci wajchy. No i brak przełącznika AF/M na korpusie może mi nieco przeszkadzać, ale nie jest nie do zaakceptowania. Ważniejsze dla mnie byłoby przełączanie z AF-S na AF-C, które w d70s i tak jest schowane w menu;

Nie wspominam o Nikkorze 50 1.8D, który widnieje w stopce, bo zamierzam się go pozbyć.

Tak więc, pytanie jak w temacie, a jeżeli komuś chciało czytać się cały wątek, to dziękuję za cierpliwość :).

Lucas Z
25-10-2011, 18:32
Odpuść te 4 cyfrowce i weź D90. Sam mam D90 i D70s, nie żałuje wyboru. 85/1.8 będzie ci chodzić wyśmienicie z D90.

orchidea
25-10-2011, 18:42
http://www.dxomark.com/index.php/Cameras/Compare-Camera-Sensors/Compare-cameras-side-by-side/(appareil1)/698%7C0/(brand)/Nikon/(appareil2)/664%7C0/(brand2)/Nikon/(appareil3)/439%7C0/(brand3)/Nikon

Tutaj masz porównanie tych trzech matryc między d90 a d5100 przepaści w iso nie ma . Wiadomo d5100 da lepszy obrazek ale moim zdaniem szkoda 85 i dwóch kółek nastaw oraz górnego wyświetlacza.

Karolina

joker333
25-10-2011, 18:50
d90 to jednak spora różnica w iso i wizjerze Więc za kolega wyżej weź jednak d90, reczne ostrzenie na d5100/d3100 to będzie męka masz jednak kilka szkieł bez silnika ...

Feadin
25-10-2011, 19:12
Na D90 się na pewno nie zdecyduję, z powodów już wymienionych, a ponadto właśnie ze względu na jakość obrazu generowanego przez matrycę w porównaniu do, bądź co bądź, ale jednak 3 lata nowszego D5100. Rozważam natomiast, czy warto zmieniać D70s na D3100 lub D5100. W D70s jest wizjer bez pryzmatu i do jasnych nie należy, patrzyłem dziś przez wizjery D3100 i D5100, gorsze od tego w D70s nie są. Brak górnego wyświetlacza może i będzie odczuwalny, ale z drugiej strony, to co się na nim wyświetlało, było w wizjerze, raczej nie odrywałem od niego wzroku podczas zmiany podstawowych parametrów. Dwa kółka sterujące to może i jest argument, ale że na razie zmiana body jest w sferze wstępnych rozważań, to na poważne oględziny się nie wybieram, chciałbym przeczytać opinie paru użytkowników na temat pracy z nim. W zasadzie jednak używam trybu A, więc najbardziej potrzebne jest mi jedno kółko, drugie przydawało się od czasu do czasu, przy pracy z lampą błyskową. Co do obiektywów zaś, to zostałby mi 85 1.8D, którego zmiana na 50mm ze światłem 1.4 pozostaje otwartą kwestią. I używam go tylko do portretów, gdzie i tak bardzo mi się nie spieszy. Wiadomo, że lepiej byłoby mieć AF niż nie mieć, niemniej jednak nie można mieć wszystkiego. A zmianę Tamrona bym przełknął. Pozostałych obiektywów bez silnika zaś się pozbywam bo nie używam. Stąd zresztą ma być część kasy na ewentualne nowe zakupy.

Art Erie
25-10-2011, 19:17
Na D90 się na pewno nie zdecyduję...[...]

To bierz D90 :)
Pomijając wygodę użytkowania, masz dostęp do tańszych obiektywów. Jeśli teraz oszczędzisz na puszce, to pózniej z nawiązką dopłacisz do szkieł...
Wiem ;) "jak się nie obrócisz d... zawsze z tyłu" ;)

Feadin
25-10-2011, 19:24
Ale powtarzam, w tytule tematu jest pytanie, czy warto zmieniać D70s na D3100 lub D5100. D90 i inne świadomie pominąłem :D. I to nawet nie kwestia oszczędzania, bo D5100 jest odrobinę droższy od D90 (przynajmniej tam, gdzie bym kupował), a jego też rozważam. Żeby zamknąć kwestię obiektywów, to jedyny obiektyw bez AF-u, na którym mi zależy w systemie Nikona to Nikkor 85 1.8D. Co do którego ogniskowej po pewnym czasie używania na DX-ie mam jednak wątpliwości, więc nie wiem, czy to moje finalne szkło do portretu. A na FX to w perspektywie nawet dłuższej przesiadać się nie widzę możliwości :D.

Piotrek Charchuła
25-10-2011, 19:32
Zupelnie nie rozumiem co Ci w tym D90 nie pasuje, isso jest bardzo użyteczne a jak zależy Ci na jakości do np wydruku to przecież można w parę sekund odszumić w np lightroomie i po klopocie. Zamiana aparatu z serii DXX na DXXXX to moim zdaniem krok w tył, jeszcze ostrzenie manualne z niektórymi szkłami Ci zostanie, masakra. Na Twoim miejscu wziąłbym używane D90 lub D300 - to drugie można wyrwać za fajną cenę.

TOP67
25-10-2011, 19:33
I właśnie tego obiektywu nie ma czym zastąpić. Pozostają półśrodki czyli Tamron 90/2.8 lub jakaś 50-ka z silnikiem. Albo dużo droższa Sigma 85/1.4
Chodzą co prawda słuchy o 85/1.8 AF-S, ale raczej nie będzie taniej niż 2 tys.

Jeśli pod pojęciem portrety masz na myśli całą postać, to 50mm jest w sam raz. Ale do ciasnych portretów jednak 85mm.

karolt
25-10-2011, 19:39
Zamienić? Nie. Raczej dokupić. I raczej olać D3100, D5100 jest jednak sporo lepszy.
I D5100 daje naprawdę piękny obrazek "prosto z puszki", jakbym miał wolne nieco kasy, tobym sobie go kupił do zabawy.
Inna sprawa, że do zabawy wolę coś mniejszego, albo FG.

Ja np. nieco żałuję, że nie stać mnie było na zostawienie sobie D70. Chętnie bym teraz może kupił takiego D70(s) przerobionego na podczerwień, podobno świetnie się nadają, nawet bez zdejmowania filtra z matrycy (udało mi się nim zrobić tylko jedno zdjęcie w podczerwieni, zanim musiałem go sprzedać).

jo44
25-10-2011, 19:42
Do autora wątku: z tych dwu - D5100.
Do proponujących D90: utarło się ostatnio nazywać sprzęt sprzed 5 lub więcej lat legendarnym, zaś sprzęt dobiegający 5 lat kultowym. Proponujecie więc wymianę legendarnego D70 na kultowy D90. Feadin chciałby jednak coś nowoczesnego. :) Tak, wiem, że D90 nadal robi zdjęcia - tak samo jak mój DRUH, którym fotografowałem w dzieciństwie. Też robi zdjęcia - jednak to nie to samo co współczesne aparaty...

Feadin
25-10-2011, 19:49
No właśnie portretów mega ciasnych nie robię... najczęściej cała sylwetka albo od pasa w górę, dlatego nie jestem nierozerwalnie przywiązany do 85mm. Gdybym się zdecydował ostatecznie, że to nie ta ogniskowa na DX, no to miałbym problem z głowy. Tyle, że jeszcze jestem na etapie udzielania sobie na to pytanie odpowiedzi.

Hmm... może i to jest też jakaś myśl, aby dokupić. Do portretów teoretycznie by D70s "styknął", bo w ciemnościach robił ich nie będę. Niemniej jednak właśnie z finansami może się okazać, że nie da rady mieć 2-óch body naraz. Dobrze też wiedzieć, że lepiej jednak dołożyć do D5100, jest pierwsza opinia :P.

EDIT:
Jest i druga ;). O to to. Po prostu jeżeli miałbym zamieniać D70s, czyli aparat mający premierę 6 lat temu, na aparat mający premierę 3 lata temu, podobnej klasy, to wolałbym już na razie nie zamieniać, i na to pytanie odpowiedź znam. Natomiast chciałem się dowiedzieć, czy warto zmieniać na aparat mający premierę w tym roku, a więc 6 lat młodszy, ale uplasowany klasę niżej, bo w serii Dxxxx, a nie Dxx. I chciałem się dowiedzieć, czy nie jest tak, że o tyle młodszy aparat, wiadomo, że z pewnymi ograniczeniami, mimo plasowania w niższej klasie, tak naprawdę nie da, po poznaniu ograniczeń sterowania, ale przy wykorzystaniu naładowanej do środka technologii, efektów lepszych, i czy tym samym nie stanie się lepszym narzedziem, na które warto zmienić poczciwego D70s. Na to właśnie chciałbym poznać odpowiedź. Powyżej napisałem, na czym mi zależy, czego brak, bez czego prawdopodobnie bym się obył, z czego w sumie nie korzystałem, a do czego prawdopodobnie bym się przyzwyczaił. Liczę, że jakaś dobra dusza przeczyta przynajmniej połowę mojego pierwszego posta w tym wątku ;) i odpowie rzeczowo na zadane w tytule pytanie, przy wzięciu pod uwagę moich wymagań. Najlepiej ktoś, kto miał podobny dylemat, podjął decyzję, uzasadnił dlaczego taką a nie inną i dlaczego żałuje lub nie.

karolt
25-10-2011, 19:54
Jeszcze inni, jak ja, uważają, że jak się przesiadać, to raczej na półkę wyżej... D300(s) bym rozważał bardziej, niż tego D5100. Albo nawet nastawił celownik na D700?
Oczywiście, D5100 mimo że jest półkę niżej, kusi pięknym obrazkiem i bajerami. Nikt tego dylematu chyba nie rozwiąże, co najwyżej możemy autorowi wątku zestawić tabelkę wad i zalet, tylko że to sam potrafi.

karolt
25-10-2011, 19:55
nie da rady mieć 2-óch body naraz

A ile się spodziewasz dostać za D70?


Do portretów teoretycznie by D70s "styknął", bo w ciemnościach robił ich nie będę.

Popieram ten tok myślenia.
Stąd: pomysł dokupienia D5100 podoba mi się bardziej, niż zamiany.
85 być może nie potrzebujesz, ale to jest na tyle świetne szkło, że głupio się go pozbywać. Wiem coś o tym, bo z pokorą musiałem je "odkupić" po roku rozstania :-D

krzysiozboj
25-10-2011, 19:57
Do autora wątku: z tych dwu - D5100.
Do proponujących D90: utarło się ostatnio nazywać sprzęt sprzed 5 lub więcej lat legendarnym, zaś sprzęt dobiegający 5 lat kultowym. Proponujecie więc wymianę legendarnego D70 na kultowy D90. Feadin chciałby jednak coś nowoczesnego. :) Tak, wiem, że D90 nadal robi zdjęcia - tak samo jak mój DRUH, którym fotografowałem w dzieciństwie. Też robi zdjęcia - jednak to nie to samo co współczesne aparaty...

Właściciele D300(s) powinni dramat przeżywać bo na dx nie bardzo mają na co przejść a matryca się broni tylko tym że ... kultowa. No chyba że jakieś inne cechy niż matryca w D90 są już mocno przestarzałe?

A co do głównego tematu, 3100 ma tylko fajną matrycę i małe rozmiary, reszta to straszliwy kastrat. Rozważasz D7000 i niby cena przeszkodą, D90 większy chyba nie jest, o różnicach między D90 i D5100 jest masa postów, tego tu nie rozstrzygniesz jeśli tak postawisz pytanie, będziesz musiał sam pomacać. D3100 miałem i ... niby fajny ale nie polecam jeśli są inne możliwe wybory.

jo44
25-10-2011, 20:01
Jeszcze inni, jak ja, uważają, że jak się przesiadać, to raczej na półkę wyżej... D300(s) bym rozważał bardziej, niż tego D5100.
Co ciekawe, z tej trójki o której tu najczęściej mowa (D90, D300s i D5100) wg DxO najgorzej wypada D300s. :)
http://tnij.org/nyvp

karolt
25-10-2011, 20:03
Przed D7000 bym przestrzegał. Kupiłem go zachwycony ładnym obrazkiem, ale dziś się zastanawiam, czy nie lepiej było kupić D300(s) mimo "gorszej" matrycy. A obrazek D5100 ma jeszcze ładniejszy i jest tańszy.
Koniec końców D7000 idzie do sprzedaży, a ja ostatecznie rozstaję się tym samym z DX... chlip chlip.
Pozostają wg mnie opcje:
1. Nic nie zmieniać, robić zdjęcia (myśleć o szkłach ewentualnie).
2. Dokupić D5100 (wymienić - raczej nie)
3. Zamienić na D300(s)
4. Celować w D700 w dalszej przyszłości.
D3100 bym odrzucił, D90 przemyślał, D7000 - byłbym bardzo ostrożny.

Staff
25-10-2011, 20:20
- funkcjonalność CLS; w perspektywie zamiaru zmiany SB400 na Nissina di622 mark II (który to nie pracuje w CLSie z moim Nikonem D70s), byłby to argument przemawiający za tą lampą, a droższych kupować bym nie chciał, ta wydaje się akurat dla mnie;


Może być dla Ciebie istotne, że w d5100 nie ma możliwości wykorzystania wbudowanej lampy błyskowej jako sterownika systemu światła błyskowego CLS.

Feadin
25-10-2011, 20:23
No generalnie wyższe modele odpadają ze względów finansowych. Tzn. teoretycznie mogę tak odkładać zakup jeszcze np. 2 lata, tyle że w międzyczasie pojawi się pewnie coś lepszego, do czego znowu warto będzie dozbierać ;). Na chwilę obecną przy pozbyciu się części sprzętów to właśnie D5100 jest w zasięgu i dlatego rozważam zmianę na niego. D300s chyba nawet wolałbym bardziej od D7000, ale to teoretyzując tylko ;).

Co do szklarni... Z grubsza, jestem zadowolony w miarę z tego, co mam, tzn. części na pewno się pozbywam, bo nie używam, zostałyby więc ze stopki 35, 85, 10-20, 18-55, 55-200. Mógłbym myśleć ewentualnie nad N 70-300 VR zamiast tamrona 55-200, albo tamronem 17-55 f2.8 zamiast 18-55, bo na więcej i tak by mnie nie było stać, ale w gruncie rzeczy nie czuję na razie parcia - to co mam za tą cenę sprawuje się naprawdę dobrze. No i nie wiem jeszcze co z 85mm, ale to odrębna kwestia.

W każdym razie dlatego, że mam szkła, wg moich realnych potrzeb (bo oczywiście, że chciałbym np. o N 200 f2 VR II :D), prawie na każdą okazję (nawet jakieś tam pseudo makro 1:4 od biedy z tym tamronem), to pomyślałem o body. A wtedy, ze względu na otwierającą się wówczas możliwość korzystania z wysokich czułości, to może i jeszcze mniej bym myślał nad zmienianiem szkieł, ewentualnie na takie z silnikiem.

KamilM
25-10-2011, 20:26
Skoro taki uparty jesteś, to odpowiedź brzmi - nie warto. Swoją drogą, ISO to NIE JEST najważniejsza rzecz podczas wykonywania zdjęć.

Pozdrawiam.

joker333
25-10-2011, 20:27
ok w takim razie kup d5100 tam jeszcze dochodzi uchylny lcd bo LV bez niego imho traci 90% ze swojej użyteczności i żadne super katy tego nie zmienią. wystarczy podnieść sobie dowolny aparat nad głowe na wyciągnietych rękach i zobaczyć że jeśli nie celuje się obiektywem w górę to pole widoczne na lcd jest maleńkie już przy obiektywie na wprost że o pochyleniu w dół nawet nie wspomnę.
Do d5100 dokupisz 50 1.8g skoro 35 już masz , 85 sprzedaj i kup choćby 105 2.8G

a i nie wiem jak z CLS chyba czy d5100 z wbudowanej lampy steruje innymi

pioter m
25-10-2011, 20:35
Warto tylko do filmow i dla mniejszych gabarytow.
CLS-a nie uswiadczysz. Te korpusy to straszne kastraty. D5100 chyba nawet bardziej zmusza do grzebania w menu niz d3100. Kupilbym jedynie jako dodatek.

wer
25-10-2011, 20:56
D3100, D5100 to są aparaty dla osób, które od święta fotografują. Mają tego 18-55 lub 18-105 i na tym koniec. No ew. ktoś kupi 55-300 lub 70-300. Po przesiadce będziesz szybko tęsknił za ergonomią. Mam D90, raz brałem jako zapas D60, to nie było to, dało się robić zdjęcia, ale nie ta wygoda, nie taki wizjer. Niestety pomacanie w sklepie nie wystarczy, żeby się o tym przekonać.

Umbra
25-10-2011, 21:26
Skoro taki uparty jesteś, to odpowiedź brzmi - nie warto. Swoją drogą, ISO to NIE JEST najważniejsza rzecz podczas wykonywania zdjęć.

Pozdrawiam.

Dla Ciebie może nie, ale autor już pisał, że parę razy przeszkodziło mu to wykonać zdjęcie.

Ja bym brał D5100. Sam mówisz, że nie potrzebujesz tak bardzo dwóch kółek, ani dodatkowego wyświetlacza. Gdzieś tu były zdjęcia z D7000 z kopalni. Jak zobaczyłem iso 3200 gładkie jak pupa niemowlaka, to mi kopara opadła.

Feadin
25-10-2011, 21:35
Skoro taki uparty jesteś, to odpowiedź brzmi - nie warto. Swoją drogą, ISO to NIE JEST najważniejsza rzecz podczas wykonywania zdjęć.

Pozdrawiam.

Ale może jakieś uzasadnienie, dlaczego nie warto? Co do czułości, to może i tak jest, niemniej jednak jest to dość solidny argument przemawiający za nowszymi body. A dla mnie wysoka czułość przy niskim poziomie szumów jest jednym z wielu ważnych parametrów aparatu fotograficznego. A tak czysto dygresyjnie ;), to gdyby czułości zatrzymały się dawno temu na poziomie ISO 50, to o zrobieniu wielu zdjęć możnaby co najwyżej pomarzyć. Było, nie było, fotografia polega na rejestrowaniu obrazu na materiale światłoczułym właśnie. Stopień tej światłoczułości determinuje bardzo wiele w efekcie finalnym.

A CLS to tak chyba bardziej przyszłościowo i bardzo niepewnie, bo lampę i tak chcę zmienić na coś z w pełni obrotowym palnikiem. Do wyzwalania wystarczy mi z fotoceli na błysk wbudowanej.

Wnioski na razie nasuwają się takie, aby się przespać co najmniej jedną noc z tym wszystkim, no i popróbować w sklepie, bo może jednak taka zmiana ma sens. W każdym razie czekam również na dalsze konstruktywne głosy. A co do ergonomii, to jakoś tak ostatnio, jak wspominałem, zmieniają mi się priorytety. I tak body nie rzucam, nie obijam, ani nie używam w ulewie ;), więc większa plastikowość mi nie przeszkadza; podobnie jakoś wolałbym teraz mniejsze od D70s body.

wer
25-10-2011, 21:38
Lepiej zrobić zaszumione zdjęcie niż nie zrobić żadnego, bo za dużo czasu zajęło przestawienie aparatu.

krzysiozboj
25-10-2011, 22:51
gabarytowo chyba większa róznica między 90 a 70 niż 90 a 5100, tu trzeba koniecznie pomacać. z iso na d90 mozna bez tragedii podchodzic pod 1600-2000, to dwie generacje od d70s

blackside
25-10-2011, 22:51
D3100 też z puszki jest ok... szczeże zawsze robiłem w raw mając D60 ... a teraz szkoda miejsca na karcie. Wiadomo masz kase bierz D5100 . Uważam że pomiędzy moim poprzednim D60 a D3100 jest przepaść... więc D5100 to już nawet nie chcę wiedzieć :p . Głownie widać to podczas focenia przy wyższych ISO. Kolory są ok nawet do 3200 włącznie.. i szczeże 6400 też nie jest złe o ile nie ma już ciemnicy . H2 jest nie jest najgorsze ale .... wiadomo. Co więcej iso 3200 w D3100 to mniej więcej 800 w D60. Szkoda tylko że zakres tonalny w niczym nie jest lepszy od mojego starego body... aw d5100 masz rewelacyjny zakres tonalny...

Sniper10000
26-10-2011, 02:57
proszę o radę, zwłaszcza Użytkowników, którzy przeszli podobną przesiadkę, np. z D50, D80 na D3100/D5100

To ja odpiszę Ci jak ktoś, kto przesiadł się z hybrydy Panasonic FZ50 z porażająco niskim użytecznym ISO na Nikona D5100. :)


Do zastanawiania się nad kupnem [...] skłaniają mnie coraz bardziej odczuwalne braki [...]
- niskie użyteczne ISO

FZ50 obrzydził mi fotografię ogromnymi szumami. Teraz jestem szumofobem. Widzę szum nawet na kartce A4 5-gwiazdkowej jakości. ;) Mimo tego stwierdzam, że Nikon D5100 zachowuje znakomitą jakość obrazu do ISO 2500. Na 24" monitorze raczej nie sposób odróżnić ISO 100 od ISO 2500. Szum jest dostrzegalny właściwie tylko na cropach i ma tak drobniutkie i jednolite ziarno, że ciężko w ogóle nazwać go szumem. Przy ISO 3200 na cropach można zauważyć już pierwsze objawy systemu redukcji szumów: maleńkie żółte plamki i drobną utratę szczegółów. Mimo tego, pełny obrazek ciągle jest jeszcze bardzo wysokiej jakości i utrzymuje się tak aż do ISO 4000. Nieco wyżej, od ISO 5000 do 6400 szum robi się wyraźnie grubszy a żółte plamy widać już bez powiększania obrazu. Myślę, że po drobnej obróbce można wykorzystać ten zakres w kryzysowej sytuacji. Wszystko powyżej ISO 6400 już tylko dla desperatów.


- 6 megapikseli na matrycy
A ja uważam, że to piękna sprawa zrobić komuś zdjęcie całej sylwetki, a potem kliknąć na oku i obejrzeć sobie tęczówkę. Gdy miałem 4 Mpix-owego Canona było to niemożliwe, teraz jak najbardziej. ;) Jeszcze więcej frajdy sprawia mi, gdy wykonam zdjęcie i dopiero oglądając je w domu dostrzegam pewne szczegóły. Prosty przykład: w wakacje sfotografowałem w Tatrach szczy Mnich, a w domu zobaczyłem, że wspina się na nim 5 taterników. :)


- brak funkcji czyszczenia matrycy
Nie wiem jak z matrycą, bo jeszcze nie czyściłem, ale do mojego D5100 wlazł mi pyłek pod szybkę wizjera. Mały, ale wkurzał. Na szczęście usunęli mi go, gdy oddałem aparat do serwisu na kalibrację. Przydałoby się choć odrobinę uszczelnienia.


- brak dużego ekranu
Fakt, LCD w D5100 robi wrażenie. Ogromna ilość detali, bez problemu da się podejrzeć ostrość. Czar pryska gdy przyświeci słońce, bo trzeba się gimnastykować, żeby obejrzeć zdjęcie. O pomstę do nieba woła też jego jakość. Ekran jest delikatny ja diabli. Zaraz po zakupie odgniotłem w nim dziurkę ziarenkiem piasku, które dostało się pod ekran gdy zamknąłem LCD! Parę dni później zrobiłem pierwszą centymetrową rysę i nawet nie mam pojęcia w jaki sposób.


- brak podglądu na żywo
Choć w hybrydzie chwaliłem sobie obrotowy ekranik i podgląd na żywo, tak w D5100 jest odwrotnie. Nikon w trybie LiveView działa jakby w zwolnionym tempie, AF ślimaczy się i gubi niemiłosiernie. Często łatwiej mi zrobić zdjęcie znad głowy strzelając serię, niż kadrując przez LV. Do tego dochodzi ciągłe gimnastykowanie się z tym ekranem. Rozkładam, żeby podejrzeć parametry, robię foto, składam ekranik, żeby nie porysować. Masakra jakaś. Można żyć bez obrotowego ekranu i bez LV.


- poręczność; rozumiana jako kompaktowość aparatu
Lustrzanka to lustrznka, jedna lżejsza, inna cięższa/większa, ale do kieszeni nigdy nie wejdzie. D5100 raczej należy do małych, ale po 12 godzinach marszu w górach z ob. 18-105 dawał mi się we znaki. Raczej należy zacząć od wymiany tego tandetnego paska na szyję, niż od szukania mniejszego body. :)


- funkcja nagrywania filmów; nie musiałbym już myśleć nad zakupem kamery ;)
Eeetam. Filmowanie D5100 jest dobre dla desperatów albo... profesjonalistów. Ci pierwsi będą nagrywali dla sportu, rajcując się filmem HD zagłuszanym dźwiękiem silnika AF lub nieudolnie próbowali ostrzyć manualnie, tudzież w ogóle wyłączą dźwięk żeby się nie irytować. Ci drudzy zaopatrzą się w drogie mikrofony, mikroporty, statywy, steadycamy i całą kupę dodatkowego sprzętu, który będzie kosztował więcej niż dobra kamera. I filmy faktycznie będą zachwycać. Reszta obejdzie się smakiem, bo bez zewnętrznego mikrofonu zabawa w nagrywanie Nikonem D5100 szybko przestaje mieć sens.


Natomiast są też pewne minusy:
- najważniejszy to Nikkor 85 1.8D, który [...] nie będzie działał w AF-ie. [...] może jednak bym się przestawił na ostrzenie ręczne
Zapomnij. Na D5100 nie da rady. Wizjer maleńki i kiepściutkie pokrycie kadru skutecznie uniemożliwią manualne ostrzenie. Do kadrowania jest OK, ale manual to loteria - nigdy nie wiesz czy jest ostro czy nie. Próbowałem wiele razy i uważam, że po prostu nie da się trafić idealnie w punkt, a odchyłka jest zbyt duża, by taka zabawa miała sens.


- Tamron 55-200 bez silnika; tutaj chyba musiałbym rozważyć zmianę na Nikkora 55-200 VR
To zamiast wymieniać szkło, lepiej dołożyć do D7000. :)


- dostęp do funkcji
Ja focę głównie w trybach A i S. Jedno kółko mi wystarcza, zwłaszcza że pełni dwojaką rolę gdy kręci się z wciśniętym przyciskiem od ekspozycji lub funkcyjnym. Pod tym drugim ustawiłem sobie ISO, aczkolwiek coraz bardziej przekonuję się do Auto-ISO, które po odpowiednim wyregulowaniu zaczyna mieć ręce i nogi. Pozostałe funkcje są dostępne w ciągu sekundy z poziomu genialnego ekranu konfiguracyjnego. Wkurzać może tylko ciągłe rozkładanie i chowanie ekranu. Mi pracuje się wygodnie i nie wiem czy doceniłbym dodatkowe przyciski w body np. Nikona D7000. Moja żona na pewno docenia łatwy dostęp do programów tematycznych przy pomocy pokrętła (nie ma ich w D7000) i fajne graficzne podpowiadajki, które tłumaczą jej jak wpłynie na wykonanie zdjęcia np. zmiana przysłony. Jeśli wystarczy Ci zmiana czasu, przysłony, ekspozycji, ISO i parametrów lampy, to masz już wszystko. A jeśli przyzwyczaiłeś się do górnego ekranu, to pamiętaj w D5100 trzeba parametry podglądać na LCD, bo w wizjerze są zbyt małe, by było to wygodne.

Podsumowując... masz już obiektywy, potrzebujesz aparatu, który z nimi zagada. D5100 nie nadaje się. Pomyśl, czy potrzebujesz już teraz nowego aparatu, czy dopiero na wakacje (po ilości wykonanych fotek wnioskuję, że raczej nie szalejsz po ulicach z aparatem). Wstrzymaj się z zakupem jeszcze chwilę, może po świętach albo na wiosnę spadnie cena D7000 i będziesz mógł sobie na niego pozwolić. Bo jak kupisz D3100/D5100 to będziesz pluł sobie w brodę, gdy zobaczysz że musisz sprzedać szkła i dołożyć drugie tyle, żeby kupić wersję AF-S.

I oczywiście będą Ci proponować D90, ale nie daj się skusić - zbyt mało zyskasz w porównaniu do D70s. Tylko świeżutki sprzęt sprawi, że znowu zadrży Ci serducho jak zobaczysz obrazek. :)

A na koniec, żeby pokazać, że faktycznie miałem D5100 w łapkach, parę zdjęć z wakacji :):
https://skydrive.live.com/redir.aspx?cid=7f6022c15d1d0061&page=play&resid=7F6022C15D1D0061!103&authkey=c6xJfbzrZGQ%24

karolt
26-10-2011, 07:08
Tylko świeżutki sprzęt sprawi, że znowu zadrży Ci serducho jak zobaczysz obrazek. :)

I stąd mój pomysł wstrzymania się i poczekania na D700 w dobrej cenie.
D90 niewiele zmieni, D300(s) trochę więcej.
D5100 zmieni bardzo obrazek, ale odetnie od paru użytecznych/wygodnych funkcji.
D7000 jest wg mnie za drogi, jak na swoje możliwości (chociaż obrazek ma ładny).
Ech...

TOP67
26-10-2011, 07:35
I stąd mój pomysł wstrzymania się i poczekania na D700 w dobrej cenie.


;) ;) ;) ;) ;)

Pomijając rosnące ceny, to kolega chciał zdecydowanie mniejszy aparat.

Na dzisiaj ma do wyboru D90 lub D7000. Finansowo wyjdzie taniej niż D5100 i zamiana 2 dobrych obiektywów, które posiada.

Feadin
26-10-2011, 08:42
No D700 to przesada :P, raz, że to obecnie 3krotność ceny D5100, dwa - przecież wtedy musiałbym zmienić wszystkie szkła poza 85 1.8D (i zostawić 50 1.8D), a więc sytuacja odwrotna do obecnie rozważanej ;P. Cóż, po tym wszystkim na razie nie wiem jeszcze czy nie odkładać jeszcze te 2 lata na coś ponad D5100, albo przynajmniej poczekać do momentu aż zdecyduję czy zostawiam 85 1.8D.

moshica
26-10-2011, 09:20
Faedin Ty sobie jednak zostaw tego D70s i rób nim zdjęcia aż migawka poleci. W opinii kilku innych osób z forum, po przejściu na nowsze modele zatęsknili do kolorystyki z D70 (CCD) i potem musieli odkupywać te modele z drugiej ręki. Kupując modele tu przytaczane, zbliżysz się tylko trochę to "wyimaginowanej przez siebie" jakości (ISO). Ale stracisz też na ergonomii, kolorystyce (może się mylę). I po roku używania serii Dxxxx stwierdzisz, ze aż tak nie było warto. Jak tak bardzo się upierasz nad kupnem, to zakup D5100 a zostaw D70, bo raz że kilka stówek Cię nie zbawi, ale nie zamkniesz sobie powrotu do tego co miałeś. Jak porównuję moje fotki z fotkami z D90 kumpla, to jemu a nie mnie szczęka opada, i marudzi że z mojego D70 zdjęcia są jakieś bardziej ostre i kolor "jakiś" lepszy". Nie chcę wątku rozwijać pod kątem wyższości jednych świąt wobec drugich, notabene D70 vs. inny model, ale ja na Twoim miejscu bym nawet nie myślał o zamianie ! ISO to nie wszystko, zastanów się choiażby na tym jak leży w łapie D70 a jego młodsi bracia, parametry a ogólne wrażenie z eksploatacji to dwa różne wyróżniki. A jak sieupierasz to celuj w D300 albo przeczekaj czasy aż wejdzie FX w akceptowalnych cenach a w tym czasie dokupuj szkieł i pojawiał się w miejscach gdzie światło będzie nie raz Cię w stanie zaskoczyć, rozwijając tym samym swój warsztat twórczy. Olej półśrodki !!!

olek
26-10-2011, 09:35
Miałem omawiane tutaj 3 modele. D5100,D7000 a teraz D90. Na początku kupiłem D5100 z 18-105 i 35 1.8. Z 18-105 bardzo niewygodny, poza tym bardzo mały wizjer i do tego pierwszy aparat gdzie nie dało się w pełni ustawić dioptrii, sprawdzałem na paru sztukach więc tak jest (mam wadę wzroku -1.75). Druga sprawa wszystko ustawiasz na wyświetlaczu i w dużym słońcu jest problem. Do tego aby coś zmienić troszkę należy pogrzebać (w 600D większość jest na wierzchu), np. balans bieli, tryb pomiaru itd. Jestem amatorem, ale po to mi lustrzanka abym mógł kontrolować ekspozycję. Więc oddałem (kupiłem przez internet więc nie było problemu). Trafił się w dobrej cenie D7000 na allegro (niektórzy znają sprawę :)), więc kupiłem. Aparat bardzo dobry, nie miałem żadnych z opisywanych problemów na tym forum. Miał parę wad, ale każdy ma. Ale mi go zabrali :( Kasę odzyskałem więc znowu od początku co kupić ? Znów porównywałem puszki i zastanawiałem się czy ponownie kupić D7000 (tym razem w normalnej cenie:) ). I po analizach zdecydowałem się na D90. Dlaczego ? D7000 to lepszy aparat od D90 ale dla mnie te zmiany nie są aż tak istotne i 1300 zł dopłacić do body to sporo, a za tą cenę mam tamrona 17-50 2.8. I tu chce nawiązać do opisywanej przepaści między D90 a D7000 w matrycy, takowej nie ma, owszem D7000 ma troszkę lepszą matryce ale minimalnie. Szumy do iso 3200 bardzo porównywalne, 6400 już troszkę ma przewagę D7000. Często ludzie porównują szumy z różnych źródeł. A czas ekspozycji, przysłona itd. mają bardzo duże znaczenie na szum generowany przez matryce. Co do wyższych czułości to są one zbędne, nie używalne jak dla mnie. Tak duża degradacja , że takie zdjęcie można co najwyżej uznać jako poglądowe.
Tu masz fotki z D90 i D7000 zrobione z tym samym obiektywem, z taką sama przysłoną i czasem naświetlania.
http://www.photicious.com/images/d90-3200.JPG
http://www.photicious.com/images/d7000-3200.JPG

D5100 to nie aparat dla średnio zaawansowano fotografa, lecz aparat dla całej rodziny, dla każdego. Także na twoim miejscu rozważył bym tylko D90 lub D7000 jeśli cię stać i uważasz że to on spełni twoje potrzeby. D90 to bardzo dobry aparat i mimo że ma 3 lata wcale nie zestarzał się, a cena jak za amatorskie body. Sam myślałem podobnie jak niektórzy, stary i nie warto go kupować lecz po porządnej analizie uznałem że jednak to dobry, wcale nie przestarzały aparat obecnie w dobrej cenie. I nic nie zastąpi jasnego szkła i porządnej optyki. Za rok pewnie wyjdzie następca D7000 i twój aparat będzie i tak już przeżytkiem.

pioter m
26-10-2011, 09:40
D5100 i d3100 wizjery maja akurat niegorsze od tego z d70s. Uważam, ze nawet nieco lepsze.
Mnie krew zalewa, kiedy musze grzebac w ich menu.
Obrazek z d70s może być ładniejszy, ale to jest kwestia gustu.

blackside
26-10-2011, 09:45
tak, tylko małe ale jasne szkło super... tylko szkoda że niemal wszystkie akceptowalne cenowo szkła jasne mają niezadowalającą ostrość gdy są "jasne". Miałem stałkę i szczeże w d miałem jej jasność bo by fotka była naprawdę ok i rozkład go był odpowiedni to f4 minimum musiało być... więc zysk niemal żaden ... więc w tym przypadku wolałem dobre iso bo tu mam min. 2EV zysku. Pomijam brak stabilizacji w moim szkle ... bo tu różnica już kolosalna jest. !/10 a 1/50 ... Niedawno był ślub i kolega miał soniaka z szkłem f2,8 i ja 18-105. Jakoś swoimi nie chciał się . pochwalić.... ciekawe czemu. Dodam iz jestem totalnym amatorem :-), który lubi robić zdjęcia. Dlatego bardziej zależy mi właśnie na Hiso bo to bardziej uniwersalne...

krzysiozboj
26-10-2011, 09:48
Jest jeszcze półśrodek "na przeczekanie" za kilka stówek w postaci zmiany na D80, o ile wiem równie udany jak cała seria dwucyfrowa, sporo poprawiono w stosunku do D70 a chyba niczego nie zepsuto. Zarówno D80 jak i D90 są zauważalnie mniejsze niż D70 i nieco lżejsze chyba.

blackside
26-10-2011, 09:50
tak tylko jaki zysk ma z obrazka...?

olek
26-10-2011, 09:59
tak, tylko małe ale jasne szkło super... tylko szkoda że niemal wszystkie akceptowalne cenowo szkła jasne mają niezadowalającą ostrość gdy są "jasne". Miałem stałkę i szczeże w d miałem jej jasność bo by fotka była naprawdę ok i rozkład go był odpowiedni to f4 minimum musiało być... więc zysk niemal żaden ... więc w tym przypadku wolałem dobre iso bo tu mam min. 2EV zysku. Pomijam brak stabilizacji w mimi szkle ... bo tu różnica już kolosalna jest. !/10 a 1/50 ... Niedawno był ślub i kolega miał soniaka z szkłem f2,8 i ja 18-105. Jakoś swoimi nie chciał się pochwalić.... ciekawe czemu.

Nie do końca. 35 1.8 jest ostra, myślę że wystarczająco. A iso nie nadrobisz za bardzo brak jasnego szkła, cóź że będziesz miał ostry ciemny obiektyw i wysokie iso które zdegraduje obraz, więc po co ? D90 jak pisałem ma porządne wysokie iso. Według testów na cropie troszkę (powtarzam troszkę ) lepiej wypada D90 niż d3100, na wydruku już to samo.

krzysiozboj
26-10-2011, 10:06
tak tylko jaki zysk ma z obrazka...?

Większy niż przy porównaniu 90 i 7000 za kilka razy mniejsza kwotę różnicy w cenie?

moshica
26-10-2011, 10:09
krzysiozboj, zmiana na D80...bez sensu taki krok zupełnie, polepszyć sobie humor z wydanej kasy na klika dni a potem znowu rozterki ;-) ?

krzysiozboj
26-10-2011, 10:15
krzysiozboj, zmiana na D80...bez sensu taki krok zupełnie, polepszyć sobie humor z wydanej kasy na klika dni a potem znowu rozterki ;-) ?

No jest tak, kosztuje to kilka stówek (nie wiem, 200-300 zł?) ale jeśli mowa o przeczekaniu dwóch lat na "nowsze modele" to nie wiem czy nie będzie mniej bolesne z D80. lepszy lcd, cls, mimo wszystko inna matryca, inna rozdzielczość i wyższe iso przy zachowanych uroku CCD. Nie ma problemu też ze szklarnią.

Ale tak jest przy każdym wyborze, te same argumenty są jak widzisz przy D90, że niby stary, że 5100/7000 lepsze ale tu trzeba dołożyć już nie 200-300 zł a 2000-3000 zł, za rok pewnie znów będzie coś lepsze itd.

olek
26-10-2011, 10:15
tak, tylko małe ale jasne szkło super... tylko szkoda że niemal wszystkie akceptowalne cenowo szkła jasne mają niezadowalającą ostrość gdy są "jasne". Miałem stałkę i szczeże w d miałem jej jasność bo by fotka była naprawdę ok i rozkład go był odpowiedni to f4 minimum musiało być... więc zysk niemal żaden ... więc w tym przypadku wolałem dobre iso bo tu mam min. 2EV zysku. Pomijam brak stabilizacji w moim szkle ... bo tu różnica już kolosalna jest. !/10 a 1/50 ... Niedawno był ślub i kolega miał soniaka z szkłem f2,8 i ja 18-105. Jakoś swoimi nie chciał się . pochwalić.... ciekawe czemu. Dodam iz jestem totalnym amatorem :-), który lubi robić zdjęcia. Dlatego bardziej zależy mi właśnie na Hiso bo to bardziej uniwersalne...

Jeszcze parę przykładów (nie moich) 35 1.8 (wszystkie 1.8)
http://imageshack.us/f/5/pizzahutn35181.jpg/
http://pliki.optyczne.pl/nik1.8-35/nik35_fot10.jpg
http://imageshack.us/f/5/pizzahutn35181.jpg/

Niestety przy tak jasnych szkłach trzeba troszkę wprawy ze względu na małą głębię ostrości oraz należy sprawdzić czy nie ma bf lu ff. Czym mniejsza GO tym bardziej odczuwalne. Więc użycie jednego szkła to za mało aby stwierdzić że jasne tanie szkłą są do d... Bo nie są.

moshica
26-10-2011, 10:20
krzysiozboj, to jest "wchodzenie" w pół środki, niestety..... Kasa wydana a kac po kilku dniach i tak wystąpi. Nie czepiam się D80, ale lepszym wyjściem byłoby wydać kasę na jasne szkło, bo przy odpsprzedaży za kilka lat za każdy z omawianych modeli "weźmie" się beznadziejną kasę.

Odnoszę tu takie wrażenie,........ mam trochę kasy do wydania, cierpię i chcę na siłę sobie poprawić humor, chwilowo......żeby nie było !

Sniper10000
26-10-2011, 10:21
Na początku kupiłem D5100 [...] Z 18-105 bardzo niewygodny, poza tym bardzo mały wizjer

Zgodzę się z tym małym wizjerem (sam o nim pisałem), ale żeby D5100 był niewygodny z 18-105? Mi bardzo przyjemnie leży w łapach, nie czuję przewagi obiektywu nad body...


D5100 [...] nie dało się w pełni ustawić dioptrii, sprawdzałem na paru sztukach więc tak jest (mam wadę wzroku -1.75)

Wizjer D5100 można regulować w zakresie od -1.7 do +0.7. Faktycznie, niewiele ale brakuje Ci tylko 0.05 dioptri, a to niemożliwe, żebyś odczuł różnicę. Może masz większą wadę? Wtedy faktycznie w grę wchodzi wymiana wizjera lub inne body.


aby coś zmienić troszkę należy pogrzebać (w 600D większość jest na wierzchu), np. balans bieli, tryb pomiaru itd.

Zarówno balans bieli jak i tryb pomiaru są dostępne z poziomu tego samego, widocznego non-stop menu. Można tam ustawić niemal wszystko. Wnioskuję, że mówisz o trybie automatycznym, w którym faktycznie nie da się ich przestawić, a słowo "pogrzebać" odnosi się do zmiany trybu na któryś z P/S/A/M.

krzysiozboj
26-10-2011, 10:23
krzysiozboj, to jest "wchodzenie" w pół środki, niestety.....

Ale ja dokładnie to napisałem w pierwszym poście o D80, półśrodek na przeczekanie za małe pieniądze. I nie upieram się przy tym rozwiązaniu, ja tego bynajmniej nie traktuję jako alternatywę a właśnie półśrodek na jakiś czas.

moshica
26-10-2011, 10:30
Ok, nie doczytałem, ale obaj mamy rację;-)

olek
26-10-2011, 10:31
Wizjer D5100 można regulować w zakresie od -1.7 do +0.7. Faktycznie, niewiele ale brakuje Ci tylko 0.05 dioptri, a to niemożliwe, żebyś odczuł różnicę. Może masz większą wadę? Wtedy faktycznie w grę wchodzi wymiana wizjera lub inne body.


Szczerze to sam nie rozumiem tej dioptrii w D5100, nie mam większej wady bo byłem u okulisty 3 miesiące temu mam okulary -1.7 i tak są troszkę za mocne. Lecz inna sprawa w D90 jest -2 do +1 i tez bałem się że może będzie brakowało , lecz tam mam jeszcze sporo zapasu. Może ma tu wpływ odległość od punktu ocznego. Z tego co czytałem nie jestem pierwszą osobą ,która zwraca na to uwagę.

blackside
26-10-2011, 11:45
Tu porónuje do D70 panowie. D90 i D3100 to moim zdaniem to samo co do iso. A D5100 to już jednak lepiej niż D90 .

olek
26-10-2011, 12:08
Tu porónuje do D70 panowie. D90 i D3100 to moim zdaniem to samo co do iso. A D5100 to już jednak lepiej niż D90 .

Miałem go. Lepiej jest fakt. Ale tylko lepiej przez małe l. Czasami ludzie myślą że te wysokie iso teraz to cudo, a potem rozczarowanie. Jedynie jeśli ,ktoś potrzebuje iso powyżej 6400, ale nie wiem po co komu to. Sam wpadłem pułapkę z szumami, analizowałem, ciemne partie, jasne itd. ale to droga donikąd. D90,D5100,D3100,D7000 mają dobre iso wysokie na podobnym poziomie, niektóre mają lepszą dynamikę na wyższych czułościach , inne wysokie czułości powyżej 6400 aż do 25600, wyższe rozdzielczości 12,3 14,1 16,1. To wszystko aż tak nie wpływa na fotkę. Warto nauczyć się dobrze ją naświetlić, odpowiednie szkła i utworzyć fajną kompozycję.

blackside
26-10-2011, 12:17
Ok- ale wybacz miałem D60 i wiem że powyżej iso 800 była widoczna degradacja na moich 15.6' a teraz mam 3200 i jest ok. Szum jako taki jest ale odwzorowanie kolorów na wys. iso to przepaść pomiędzy ccd a cmos. A szum na 3200 a nawet lekko powyżej <do 5000> na laptopie z 15.6" ekranem jest nieprzeszkadzajądzy... o odbitkach nie powiem bo jeszcze nie robiłem ale sądze że na 10x15 to nawet z 6400 nic nie będzie widać. H2 pewnie też ale tu już kolory lecą , choć i tak są "ładniejsze" niz z iso 3200 w D60.

moshica
26-10-2011, 12:18
cały czas miedzy innymi o tym mówię, pogoń za ISO niczym za pixelami a potem i tak rozczarowanie. Akurat to nie jest jedyny argument, ergonomia jest również ważna, często ważniejsza niż jeden z kilkunastu parametrów systemowych.

eBarciu
26-10-2011, 12:37
Lepiej zrobić zaszumione zdjęcie niż nie zrobić żadnego, bo za dużo czasu zajęło przestawienie aparatu.

ludzie z sekty D90 potrafią być męczący.
czytam ten post od 1 strony i widzę, że autor pisze, że nie rozważa zakupu D90 a co chwile ktoś wyskakuje "bierz D90"
autor pisze, że nie jest dla niego ważna ergonomia - sekta pisze non stop, że szybkość ustawień etc jest najważniejsza
auto pisze" ważne jest dla mnie ISO - sekciarze piszą, ISO jest nie ważne, bierz D90
masakra jakaś ....

ja napiszę tak, bierz D5100 bo fajny obrazek - sam dla niego zmieniłem system z Olego, ma świetną matrycę i użyteczne ISO a skoro masz czas na zmianę ustawień to będziesz na kolejne parę lat miał takiego rogala na młordzie jak ja po zakupie D5100
pozdrawiam
B.

olek
26-10-2011, 12:57
ludzie z sekty D90 potrafią być męczący.
czytam ten post od 1 strony i widzę, że autor pisze, że nie rozważa zakupu D90 a co chwile ktoś wyskakuje "bierz D90"
autor pisze, że nie jest dla niego ważna ergonomia - sekta pisze non stop, że szybkość ustawień etc jest najważniejsza
auto pisze" ważne jest dla mnie ISO - sekciarze piszą, ISO jest nie ważne, bierz D90
masakra jakaś ....

ja napiszę tak, bierz D5100 bo fajny obrazek - sam dla niego zmieniłem system z Olego, ma świetną matrycę i użyteczne ISO a skoro masz czas na zmianę ustawień to będziesz na kolejne parę lat miał takiego rogala na młordzie jak ja po zakupie D5100
pozdrawiam
B.

No cóż a kolega jest w sekcie D5100 :) A poważnie zawsze jest tak, D5100 tani nowość ale nie zadowala do końca, D7000 za drogi ,D90 za stary. Nie ma złotego środka, zawsze trzeba iść na kompromis, lecz trzeba go znaleźć. Na forum jest dużo "D5100 czy D90", każdy musi wsiąść do ręki, pomacać, zrobić parę fotek, porównać. Dobry sposób to zakupy przez internet np. fotojoker. Tam można kupić i jeśli obchodzimy się ze sprzętem delikatnie to spokojnie oddać np. po paru dniach jeśli okaże się że to nie to. Przerabiałem zakup puszki, myślę że jeśli się nie wie do końca co kupić , a ma się czym zdjęcia robić, lepiej nie kupować. Bo jak już ktoś pisał później będzie kac.

blackside
26-10-2011, 12:59
moshica to ustaw sobie na sztywno iso 100 i trzep zdjęcia tylko nie zapomniej kupić szkła f1. Jeżeli dla gro osób iso nie jest ważne to ja nie mam pytań... Iso to podstawa im wyższe tym lepiej i podobne teksty to między bajki wsadzam. Co więcej piszą to ludzie którzy mają "stare matryce" lub manualne<lub nie> jasne szkła. ... Nawet z tymi szkłami gdybyście mieli o 2EV wyższe użyteczne iso , nie byłoby łatwiej wiele zdjęć zrobić? Jedni wolą płacić za jasne szkła a ja wolę to samo anawet więcej uzyskać na ciemniejszym szkle o maks 2EV za to mam lepsze iso i stabilizacje, której nie ma każde jasne szkło.
Ale wracając do meritum ja bym sobie zostawił D70 i kupował D5100... D3100 nie jestnajgorsze ale gdybym tylko miał więcej pln'ów to kupiłbym D5100 .
A i żeby nie było ja nie neguje zakupu D90, ale autor wyrźnie napisał coś , o czym zapominacie. Zresztą wcale mu się nie dziwie o ilość błedów i zwiech tego modelu woła o pomste do nieba.

olek
26-10-2011, 13:22
moshica to ustaw sobie na sztywno iso 100 i trzep zdjęcia tylko nie zapomniej kupić szkła f1. Jeżeli dla gro osób iso nie jest ważne to ja nie mam pytań... Iso to podstawa im wyższe tym lepiej i podobne teksty to między bajki wsadzam. Co więcej piszą to ludzie którzy mają "stare matryce" lub manualne<lub nie> jasne szkła. ... Nawet z tymi szkłami gdybyście mieli o 2EV wyższe użyteczne iso , nie byłoby łatwiej wiele zdjęć zrobić? Jedni wolą płacić za jasne szkła a ja wolę to samo anawet więcej uzyskać na ciemniejszym szkle o maks 2EV za to mam lepsze iso i stabilizacje, której nie ma każde jasne szkło.
Ale wracając do meritum ja bym sobie zostawił D70 i kupował D5100... D3100 nie jestnajgorsze ale gdybym tylko miał więcej pln'ów to kupiłbym D5100 .
A i żeby nie było ja nie neguje zakupu D90, ale autor wyrźnie napisał coś , o czym zapominacie. Zresztą wcale mu się nie dziwie o ilość błedów i zwiech tego modelu woła o pomste do nieba.

Chyba nie o to koledze chodzi , do pewnego stopnia iso jest ważne, ale nie jakieś malutkie różnice. Niektórzy kupują nadal nowe D300S, szumi jak D90 nawet więcej. To D300S jest do d.. bo inne mniej szumią o 5% ? Zobacz że E-5 zdobył w tym roku nagrodę TIPA, a jakie ma iso, matryce ? Jak aparaty mają zbliżone pod tym względem parametry, to nie ma o co boju toczyć.

moshica
26-10-2011, 13:53
Blackside jak dla mnie w D70 użyteczne jest max ISO 640 i jak zakładam S30/1.4 to naprawdę więcej mi nie trzeba, nie mówiąc że są to wręcz już "egipskie ciemności" przysłowiowo ;-) i przy czasie 1/15s wychodzą ostro bez statywu.
Ale można i na odwrót dać przysłonę F5,6 w zoomach i "walić" na ISO 1600, efekt ten sam, ale chyba nie o to w tym chodzi ?

moshica
26-10-2011, 13:54
"Iso to podstawa im wyższe tym lepiej i podobne teksty to między bajki wsadzam."

to ja tym bardziej muszę ten tekst między bajki włożyć ;-)

olek
26-10-2011, 14:47
moshica to ustaw sobie na sztywno iso 100 i trzep zdjęcia tylko nie zapomniej kupić szkła f1. Jeżeli dla gro osób iso nie jest ważne to ja nie mam pytań... Iso to podstawa im wyższe tym lepiej i podobne teksty to między bajki wsadzam. Co więcej piszą to ludzie którzy mają "stare matryce" lub manualne<lub nie> jasne szkła. ... Nawet z tymi szkłami gdybyście mieli o 2EV wyższe użyteczne iso , nie byłoby łatwiej wiele zdjęć zrobić? Jedni wolą płacić za jasne szkła a ja wolę to samo anawet więcej uzyskać na ciemniejszym szkle o maks 2EV za to mam lepsze iso i stabilizacje, której nie ma każde jasne szkło.
Ale wracając do meritum ja bym sobie zostawił D70 i kupował D5100... D3100 nie jestnajgorsze ale gdybym tylko miał więcej pln'ów to kupiłbym D5100 .
A i żeby nie było ja nie neguje zakupu D90, ale autor wyrźnie napisał coś , o czym zapominacie. Zresztą wcale mu się nie dziwie o ilość błedów i zwiech tego modelu woła o pomste do nieba.

Jeszcze jedna sprawa, szkło nie tylko jest jasne po to aby rozbić zdjęcia w słabym oświetleniu. Chodzi tu równie dobrze o GO. W pomieszczeniu nie będziesz chyba robił zoomem 55-200 aby odpowiednia glebie uzyskać. Także jeśli mówimy tylko o pstrykaniu to fakt, kit, wysokie iso i jazda. Wszystko się przydaje, sam robię zdjęcia na wysokich iso, używałem przez 2 miesiące D7000 i wysokie iso jest ok, tak samo jak w D90. Ale ile lepiej zdjęcia wyglądają nawet z D7000 z niskim iso np. 800 i jasnym szkłem. Niektóre sytuacje wymagają wysokich iso, ale każdy nikon obecnie sprzedawany na rynku ma na tyle dobre iso że dyskusja D5100, D90 czy D3100 pod względem iso jest bezcelowa. Lustrzankę należy wybierać pod całość a nie pod jeden element, to składowa. Kolega ,który założył wątek odrzucił D90 bo iso kiepskie w nim. Ludzie chcieli pokazać mimo ,że ma 3 lata iso jest na poziomie obecnych puszek. A te różnice wcale nie są aż tak ogromne. Szczerze to przy wyborze mojej drugiej lustrzanki też odrzuciłem D90 na dzień dobry. Założyłem że stary aparat i matryca stara więc, dopiero po jakimś czasie doszedłem że to nie tak.

moshica
26-10-2011, 14:57
Olek ja nie musiałem wymieniać do tej pory D70 na nic innego a wiem co piszę, tak przynajmniej się mi się wydaje. I pomimo że "stary aparat i matryca stara więc, dopiero po jakimś czasie doszedłem że to nie tak" powinno dać to do myślenia osobom, które kierują się tylko jednym parametrem a nie całością (ergonomia, górny lcd, itd.)

"Lustrzankę należy wybierać pod całość a nie pod jeden element, to składowa."

to również o czymś mówi, pod całość.

Zauważam jedną przypadłość w tym wątku, nie urażając nikogo. Ktoś kto podejmuje myślenie w kategoriach "znudził" mi się mój dotychczasowy sprzęt bo ma mały lcd i nieużyteczne ISO, świadczyć może podejściu konsumpcyjnym, nowy znaczy się musi być lepszy. Akurat rynek przysłowiowo "starych" lustrzanek nadal się broni, ja jestem tego przykładem ;-)

TOP67
26-10-2011, 15:02
I tu chce nawiązać do opisywanej przepaści między D90 a D7000 w matrycy, takowej nie ma, owszem D7000 ma troszkę lepszą matryce ale minimalnie. Szumy do iso 3200 bardzo porównywalne, 6400 już troszkę ma przewagę D7000.

Tu się nie zgodzę. D7000 (D5100) ma dużo lepszą matrycę i nie tylko o szumy chodzi. Dużo lepsza jest dynamika tonalna. To co da się wyciągnąć z cieni to mistrzostwo świata, a i w światłach jest bardzo odporna na przepalenia. Poza tym dużo lepiej oddaje kolor skóry (to co się tak mocno pogorszyło po przejściu z CCD na CMOS w D90/300).

moshica
26-10-2011, 15:15
więc zmiana nie zawsze wychodzi na dobre....

blackside
26-10-2011, 15:27
moshica... miałem szkło f1,8 i po zmroku i w nocy z d60 bez stabilki to g. było nie zdjęcia budapesztu... więc sorki ale nie uwierze ze ze swiatła 1,4 i iso 640 masz w egipskich ciemnościach cokolwiek , zwłaszcza z czasami 1/15. Pomijam już ostrość na tym f1,4. Bo chyba mi nie będziesz wciskał że jest lepsza jak w kicie 18-105 na f3,5. Suma sumarum nie przesadzajmy... Co więcej nie zawsze jesteś w stanie nawet 35mm zrobić nie poruszone zdjęcie z tym czasem.
Do kolegi olka... pamiętaj ja porównuje do D70. A D90, 3100 i 5100 to niemal to samo iso. :-)
U mnie przy f1,8 i iso 400/800 z czasami 1/15 budynki dobrze doświetlone były ok , ale już na ulicy wysupłac cokolwiek to 3200 było mało. Co gorsza łapy mam drżące i niestety na 5 zdjęć przy 1/15 tylko jedno było nieporuszone... ale wiadomo winko te sprawy.. :-) jak to na wycieczkach.

moshica
26-10-2011, 15:37
egipskie napisałem z przymróżeniem oka ;-)
chciałem wymusić "myślenie" że pogoń za ISO to nie jedyny argument przy zmianie sprzętu.
owszem na f1.4 nie jest to maksimum rozdziałki na tym szkle.
a z czasami 1/20 naprawdę "zdarza" mi się ostre zdjęcia zrobić...

reasumując nie popadajmy w skrajności.....

blackside
26-10-2011, 15:48
dokładnie. peace

karolt
26-10-2011, 15:53
Pogoń za ISO i "ładnością" obrazka to bardzo ważny argument przy zmianie sprzętu - inaczej kolega w ogóle by nie brał D5100 pod uwagę.
Wyobraźmy sobie, że to są aparaty na film, a nie ma matrycę - w ogóle nie byłoby tematu, kolega byłby nadal zachwycony swoim D70 (dlatego tak uwielbiam analogi).
Dylematem jest, czy warto dla zyskania ładniejszego obrazka (w analogu wystarczy zmienić film...) kupować bardziej "amatorską" puszkę.
Wg mnie - średnio, choć kusi.
Stąd mój pomysł na przeczekanie, aż kolegę będzie stać na D700, nawet gdyby to oznaczało rewizję szklarni (wcale nie musiała by to być strasznie kosztowna rewizja, ale to osobny temat).
Ale schodząc na ziemię i bliższą perspektywę: ja obstawiałbym jednak D300(s), moim zdaniem różnica między D70 a D90 nie jest kosmiczna (jeszcze pytanie, ile by trzeba było dopłacić, jeśli ok. 300 zł, to bym się zastanawiał...). D80 to w ogóle dziwny pomysł.
D7000 i D90 z dużymi znakami zapytania, a D5100 - w desperackiej tęsknocie za ładnym obrazkiem prosto z puszki na wysokich ISO :-D

moshica
26-10-2011, 15:56
Karolt, no właśnie chyba już wszystko napisaliśmy w tym temacie, dalszych pomysłów na podpowiedź nie mam.
Niech kolega-autor wątku teraz sam się wypowie jakiego wyboru dokona !

Umbra
26-10-2011, 15:57
Tu się nie zgodzę. D7000 (D5100) ma dużo lepszą matrycę i nie tylko o szumy chodzi. Dużo lepsza jest dynamika tonalna. To co da się wyciągnąć z cieni to mistrzostwo świata, a i w światłach jest bardzo odporna na przepalenia. Poza tym dużo lepiej oddaje kolor skóry (to co się tak mocno pogorszyło po przejściu z CCD na CMOS w D90/300).

Na dodatek nie powiedziałbym, że różnica w iso jest niewielka. W D5000 1600 to już moim zdaniem max, co można używać, a to ta sama matryca co w D90.

mOSAd
26-10-2011, 15:58
Jeżeli ktoś robi zdjęcia w JPEGach - dla niego lepszym wyborem są korpusy czterocyfrowe. Jeżeli raz zasmakuje w dwucyfrówkach, raczej nie wróci do czwórek. Trzycyfrowe body to kolejny przeskok w ergonomii, prędkości działania oraz nastawieniu na wykonanie zadania, a nie jedynie uniwersalność. A także niezawodności w trudnych warunkach. A potem już tylko korpus jednocyfrowy. Obecnie na rynku są dostępne korpusy w podobnej technologii z każdej z tych półek. Sensory CMOS zdominowały reporterkę. CCD ma jeszcze sens dla tych, którzy robią w JPEGach, w bardzo dobrym świetle i chcą mieć niekłopotliwe ładne kolory. Chyba nie warte odsprzedaży (ale nie wiem po ile można sprzedać D70) - przemyślałbym taką decyzję. Lepiej zachować choćby dla dziecka. :) Także fotografia IR może być ciekawym ich zastosowaniem.
Ja oczywiście również polecę D90. Dlaczego ludzie wciąż to robią? Dlatego, że przechodzili tę drogę już. Chcą dobrze doradzić, a to dla wielu jedyny sensowny wybór. Różnica w ISO oraz rozdzielczości pomiędzy D70 i D90 jest ogromna. D80 nie jest rozwiązaniem niestety - bardzo fajny korpus, technologia leciwa, mój cały czas robi zdjęcia, ale to półśrodek. Różnica między D90 i dowolnym innym aktualnym korpusem DX będzie miała bardzo niewielki wpływ na jakość fotografii. Tu nie ma już takiego przeskoku technologicznego jak kiedyś. Granicznym ISO w większości sytuacji jest przedział 800-1600. Jeżeli w nim zdjęcia wyglądają dobrze, to z resztą sobie człowiek poradzi. Jeżeli nie poradzi z D90, to i nie poradziłby z dowolnym innym korpusem DX. Najwięcej zależeć tu już będzie od umiejętności fotografa oraz posiadanych obiektywów. Warunki tragiczne dla D90 nadal będą tragiczne dla D5100.
Aktualna cena (w szczególności używanych) D90 jest niesamowicie atrakcyjna i szczerze mówiąc na miejscu autora w ogóle bym nie miał takiego dylematu. To jest po prostu klasa wyżej. Co prawda ja bym myślał o D300 (D300s to już inna półka cenowa) w takim wypadku, ale korpus ma być lekki (a nie profesjonalny) - dlatego D90 będzie tu jednak lepszym wyborem. No i zostanie coś na lepsze szkło może jeszcze. D90 ma również bardzo wygodny kształt i być może lepsze użyte materiały.
Dodatkowym bonusem jest pełna funkcjonalność 85-ki oraz bardzo dobra ergonomia. Plus gama świetnych i tanich obiektywów, które można z tym korpusem użyć. Możliwość łatwej współpracy z całym profesjonalnym osprzętem.
Posłużę się porównaniem
http://www.dxomark.com/index.php/Cameras/Compare-Camera-Sensors/Compare-cameras-side-by-side/%28appareil1%29/698|0/%28brand%29/Nikon/%28appareil2%29/680|0/%28brand2%29/Nikon/%28appareil3%29/439|0/%28brand3%29/Nikon (http://www.dxomark.com/index.php/Cameras/Compare-Camera-Sensors/Compare-cameras-side-by-side/%28appareil1%29/698%7C0/%28brand%29/Nikon/%28appareil2%29/680%7C0/%28brand2%29/Nikon/%28appareil3%29/439%7C0/%28brand3%29/Nikon)
Według powyższego, w szumach tych korpusów nie ma znaczących różnic. Polecam wykresy zwłaszcza. D90 na wysokich ISO ma przewagę w kilku istotnych aspektach. Podpieram się DxO ponieważ mają o wiele lepsze procedury testowe, uniezależniające się od gęstości upakowania pikseli oraz wielkości matrycy. Google i wizyty z doskoku na kilku forach także dość zdecydowanie stawiają D90 powyżej D5100 w większości przypadków. Lepsza ergonomia przenosi się na wygodniejszą oraz szybszą pracę, a tym samym da więcej radości. Wiele osób podkreśla też różnicę w komforcie pracy z lepszym wizjerem. Oba korpusy nie maja mikroregulacji AF dla szkieł. Jednak wyższa półka oznacza zazwyczaj mniej problemów, mniejsze tolerancje, większą dokładność wykonania, powtarzalność, lepszą kontrolę jakości. To w dzisiejszych czasach też bywa cenne. Potwierdzą to chociażby użytkownicy D7000, ale nie tylko.

Nie widzę plusów na korzyść 5100 (a tym bardziej niższych modeli), poza gotowymi ładnymi JPEGami i być może uchylnym ekranem w makrofotografii. Różnice na wysokich lub niskich ISO z powodzeniem zniweluje obróbka w postaci wyciągania detali, odszumiania, wyostrzania.

olek
26-10-2011, 16:23
Kolega którą puszkę ma ? Miałem D7000 teraz mam D90. I nie pozbył bym się D7000 ale mi zabrali :( Teraz mam D90 i naprawę aż tak znaczących różnic nie ma na iso. Pewnie że delikatne są, ale nic więcej. Jeszcze raz wklejam dwa linki jeden to D90 drugi D7000 to samo światło ten sam czas i przysłona.
http://www.photicious.com/images/d90-3200.JPG
http://www.photicious.com/images/d7000-3200.JPG

Porównaj aż taka różnica ? Przy iso 6400 troszkę już większa, ale nadal. Porównywałem zdjęcia zrobione przez zemnie z D7000 i D90 i co i nic. Troszkę lepiej na korzyść D7000 ale tylko troszkę. Na niższych czułościach mam wrażenie że D90 mniej szumi. Co do kolorystyki to raczej soft niż matryca, bo ta matryca jest w sony,pentax i każdy ma troszkę inaczej. A co do zakresu tonalnego to faktycznie D7000 króluje dla iso 100, dalej już się równa z D90 aż na wysokich czułościach wygrywa D90.
Pewnie Ci co mają D7000 będą mówili że jest dużo lepsza, może żeby się podbudować. Sam aparat D7000 jest super i jeśli kogoś stać może dołożyć tą kasę, ale D90 też niczego nie brakuje.

karolt
26-10-2011, 16:35
http://www.photicious.com/images/d90-3200.JPG
http://www.photicious.com/images/d7000-3200.JPG

W kontekście tego co tu zobaczyłem, rzeczywiście, D7000 nie ma sensu. Jeszcze zależy, jakby to wychodziło gdzieś, gdzie jest ciemniej i duże partie obrazu byłyby cieniami, ale zakładam, że też podobnie.
No to jak dla mnie, wybór się zawęził do D90/D300(s) (lub do nie zmieniania puszki i inwestowania w szkiełka i inne rzeczy).

siwyozzman
26-10-2011, 16:44
Ja napiszę krótko - pomimo tego że autor wątku wzbrania się przed tym wyborem - jeżeli zamiana to na D90
Sam zrobiłem taką zmianę i jest wiele pozytywów, chociaz D70s które miałem też miało swoje przewagi i nieraz żałowałem tej przesiadki...
Mój egzemplarz D70s był celny z każdym szkłem, dawał bardzo ostry obraz...
Testowałem dwa różne egzemplarze D90 i z Nikkorem 35/1.8 ostrzyły tragicznie a szkło to na D70s wymiatało na 1.8....
Z żalem pozbyłem się tego szkła i serce do dzisiaj krwawi :) bo obrazek dawał piękny ale nie miałem nerwów szukać kolejnego D90. Egzemplarz który mam dobrze działa ze szkłami AF-D, jak dla mnie iso2000 jest całkowicie używalne a nawet 3200 jest na domowy użytek ok. Tutaj przewaga nad D70 jest duża ale to sprawa oczywista.
Jeżeli musisz zmienić to na D90, skoro nie weźmiesz tego korpusu pod uwagę to zostaw ten co masz i zainwestuj w optykę. Konkretna zmiana do na D700...Tyle w temacie :)

blackside
26-10-2011, 17:49
A na tą ostrość nie ma czasem wpływu to że D90 ma więcej mpx. ? Myślę że jak masz więcej mpx to "wady" ostrości szkła bardziej widać.

mOSAd
26-10-2011, 18:21
Przede wszystkim każdy zestaw można oddać do regulacji. Szczególnie jak jest na gwarancji. Może polski serwis w tym nie celuje, ale czasem coś jednak udaje im się poprawić.

Długi
26-10-2011, 19:43
Moim skromnym zdaniem wybór d5100 czy d3100 będzie dla autora tego wątku krokiem w tył. Nie oznacza, to, że wymienione modele uważam za złe. Nie, to są świetne lustrzanki ale w zupełnie innej klasie. Nie zmieni tego dobra matryca i ładny obrazek, to po prostu nie ten poziom.
Oczywiście autor ma jak najbardziej prawo do pójścia wstecz ale jeśli stawia pytanie, czy warto robić taką zamianę, to ja z punktu osoby, która chce się rozwijać, mówię NIE.
Powstała tutaj dyskusja na temat iso i przewagi jednej matrycy nad drugą. Moim zdaniem nie ma co dyskutować, wykresy mówią wszystko. Tylko wykresy to nie wszystko, a matryca, to nie aparat. Powiem inaczej jeśli na wykresie silnik X uzyskuje przyspieszenie do setki w 10s, a silnik Y w 9,5s to który jest lepszy? Oczywiście pod tym względem Y. Tylko teraz pytanie, czy my te 0,5s różnicy w codziennym użytkowaniu zauważymy? Czy zawsze będziemy potrzebowali maksymalnych osiągów?
Przenosząc to na body, miałem taki dylemat między d7k, a d300s. Z jednej strony świetna matryca, która we wszelkich testach bije niemal wszystkich, z drugiej aparat, który jak chwyciłem w rękę, to nie chciał się odkleić, no i jeszcze sprawdzona, praktycznie niezawodna konstrukcja.
Zacząłem zadawać sobie pytanie na czym mi zależy? No oczywiście na ładnych zdjęciach. Ale z czego te ładne zdjęcia powstają? Generalnie z dobrych ustawień + dobre szkło i możliwości szybkiej reakcji na zaistniałe warunki (pomijam kompozycję i itp). Nie mogłem zrobić osobiście zdjęć tymi dwoma modelami, bo nie miałem do nich dostępu, więc skorzystałem z gotowych nefów obydwu modeli. Zarówno z sieci jak i z popularnego pisma foto. Przy prawidłowym naświetleniu okazało się, że przy iso 3200 do formatu A4 różnice są w zasadzie niedostrzegalne.
Oczywiście inaczej jest przy złym naświetleniu, tu jest przewaga d7k, tylko kolejne pytanie, czy ja zamierzam robić głównie zdjęcia na wysokim iso i źle naświetlone? Nie, dlatego okazało się, że w praktyce, te matryce są dla mnie porównywalne i wykresy wykresami, a życie życiem.
Po co o tym piszę? Dlatego, że niektórzy chyba za bardzo wierzą w postęp technologiczny i zbyt dużą wagę przywiązują do samej matrycy. Postęp owszem w pewnym momencie był bardzo duży ale od pewnego czasu już tak nie jest i pomimo, że d70s dzieli między d90 mniej więcej taki sam okres czasu jak między d90, a d5100, to te różnice już tak kolosalne nie są.
Najlepszym przykładem jest d700, biorąc pod uwagę jego wiek, to już przez co niektórych powinien być uznany jako złom. Tymczasem i matryca i sam aparat będzie jeszcze długo, długo produkował świetne zdjęcia o ile tylko fotograf nie d..a ;)
Druga sprawa, to co już ktoś przede mną wspomniał, na aparat trzeba patrzeć całościowo. Sama matryca zdjęć nie robi. Nawet w zdjęciach statycznych szybkość ustawień jest ważna. Robimy portret, próbujemy coś wycisnąć z modela/lki (nie chodzi o oświetlenie itd) i nagle jest, to co chcieliśmy, to jest ta chwila, a tu się okazuje, że aparat nie tak ustawiony, że trzeba wejść w menu i chwila nieodzownie ucieka.
Nie raz miałem taką sytuację, nawet w krajobrazie. Dynamicznie przesuwające się chmury i zmieniające się światło i wystarczy jak trzeba za dużo pogrzebać.
Piszę, to wszystko w sumie dlatego, bo autor uzbierał sobie już całkiem fajne szkła i nie mogę zrozumieć dlaczego chce to wszystko przewracać do góry nogami dla pozornej korzyści?
No dobra, na koniec moja rada. Jednak d90 w tym przedziale finansowym albo może pomyśl nad S5 pro? Jakbym miał na zbyciu trochę grosza sam bym je kupił. Ale to juz Twój wybór. Tak czy inaczej, powodzenia.

d90
26-10-2011, 20:12
moje dwa grosze w tej dyskusji...autorze watku...kup nikosia 17-55 f2,8 - jesli chcesz zmiany. To szklo nawet na d40 lata jak burza. Masz fajna puszke. Zmiana matrycy nic nie da. Mz

blackside
26-10-2011, 20:25
długi o jakie wchodzenie w menu masz na mysli bo nie rozumiem... Ja nic w menu nie zmieniam. ... iso mam pod fn... robie raw więc WB mnie wali... czas przesłona mam na kółku co jeszcze bo nie nadążam. Wielkość zdjęcia- fakt to mam ukryte... A jeśli porównujesz D5100 <9,5s do setki> a D70 <10s > to lekka przesada... tu raczej powinno być 10s a 4s <D5100> A to już jest kosmos nie różnica.
Jeśli odnośnik przyspieszenia dotyczy D90 a D5100 to już lepiej ale i tak dałbym ok 2s różnicy :P :-)

Staff
26-10-2011, 20:43
Podpisuję się obiema rękami pod wypowiedzią kolegi Długi. Zawarł w swej wypowiedzi IMHO wszystkie rozsądne aspekty dotyczące tego wyboru. Pozostaje dokonać wyboru... Światła życzę

Feadin
26-10-2011, 20:46
Przede wszystkim dziękuję wszystkim, którzy zabrali głos w dyskusji. Jak tak czytam, to powstał całkiem ciekawy wątek. I co ważniejsze sensowny :D, bo dał mi odpowiedź na nurtujące mnie pytanie, postawione w temacie.

Gwoli ścisłości, to jeżeli chodzi o motywy mną kierujące, to chęć zmiany nie wynika z nudów ;), czy nadmiaru kasy, bo jak pisałem, coś musiałbym posprzedawać by zakupić nowe body. Po prostu brak paru rzeczy, które są dostępne obecnie w niekoniecznie drogich lustrzankach, zaczęły mi doskwierać coraz bardziej w moim D70s. Bynajmniej nie czuję się Master of the D70s, i nie odważyłbym się na stwierdzenie, że puszka mnie ogranicza i że wycisnąłem z niej już wszystko co się dało, a ona już kompletnie nie daje rady robić zdjęć. Ale dostrzegłem też, że jest możliwość zyskania tego, czego mi zaczęło brakować w moim aparacie, poprzez zmianę body. Zwłaszcza że od technologii obecnych konstrukcji dzielą mój aparat lata świetlne.

Niemniej jednak z Waszą pomocą dochodzę do wniosku, żeby jednak na razie przeprosić się z D70s i pozostać przy nim; to chyba najrozsądniejsze na dzień dzisiejszy rozwiązanie. Ma swoje wady, znam te ograniczenia jednak na wylot i wiem mniej więcej, co można, a czego nie można z nim osiągnąć, przy użyciu obecnie posiadanych obiektywów.

D5100 technologicznie na pewno byłby skokiem, ale po wątpliwościach, jakie we mnie zasialiście, stwierdzam, że to chyba jednak nie to body, zwłaszcza, że pewnie wiązałoby się z drobną, ale istotną przebudową szklarni. Na droższe na razie sobie pozwolić nie mogę. Nie sądzę też, abym odkładał do D700, czy następcy, to chyba za wysokie progi jak na amatorskie focenie. Ale może na następcę D300s już dam radę.

D90 zaś nie chcę, nie dlatego, żebym twierdził, że to zły aparat, bo tak nie jest. Ale następne body chciałbym mieć na co najmniej 5 lat, częściej mogę żonglować szkłami. Może moje myślenie jest nieco prostackie ;), ale... Nikon D70s ukazał się w 2005 roku. O jego zmianie pomyślałem 6 lat od premiery, choć w międzyczasie zmieniło się baaardzo dużo w technologii lustrzanek. Kupiłem go jednak w 2007 roku, czyli 2 lata od premiery. Licząc od tego momentu służył więc mi 4 lata, zanim nie chciałem go zmienić. Nikon D90 z kolei jest z roku 2008, a więc sprzed 3, a już niedługo 4 lat. I dlatego obawiam się, że znacznie szybciej, niż po zakładanych 5 latach, rozglądałbym się za czymś nowym, bo za 5 lat byłaby to już niemal 9-letnia technologia. Dlatego m. in. przekreśliłem na początku D90, skądinąd bdb aparat, na rzecz tegorocznego D5100. O pozostałych powodach już parę razy pisałem.

Wychodzi więc na to, że póki co nie ma w stajni Nikona aparatu w moim zasięgu finansowym, na który mógłbym się bezboleśnie i bez obaw przesiąść. Dlatego też będę dalej jechał na D70s. Albo do jego zajechania, albo do momentu, kiedy faktycznie nie będę już mógł żyć z jego wadami. A na razie postaram się zaakceptować taki stan rzeczy.

Pozdrawiam wszystkich!

Długi
26-10-2011, 22:20
blackside jeśli chodzi o te różnice w porównaniu silników, to miałem na myśli porównanie d90 do d 5100, ale te 0,5s powiedzmy, że jest umowne i chciałem to przedstawić obrazowo, w sensie, że w codziennym użytkowaniu można to tak odnieść.
Jeśli chodzi o grzebanie w aparacie, to mamy jeszcze takie ustawienia jak zdjęcia seryjne, AF-S, AF-C, wybór pola AF i jeszcze parę ustawień związanych z af. Dalej, ustawienia profili, blokada ekspozycji, korekcja ekspozycji i jeszcze parę innych. To naprawdę składa się na komfort, a co za tym idzie jakość robionych fotek.

wer
26-10-2011, 22:36
W kontekście tego co tu zobaczyłem, rzeczywiście, D7000 nie ma sensu. Jeszcze zależy, jakby to wychodziło gdzieś, gdzie jest ciemniej i duże partie obrazu byłyby cieniami, ale zakładam, że też podobnie.
No to jak dla mnie, wybór się zawęził do D90/D300(s) (lub do nie zmieniania puszki i inwestowania w szkiełka i inne rzeczy).

Takie sprostowanie co do sensu. Przy dobrym oświetleniu nie ma różnicy. Jak jest gorsze oświetlenie to jednak D7000 lepiej sobie radzi. A po wysokie ISO sięgamy gdy jest źle.
Różnice między D7000, a D90 to nie tylko ISO.

- lepszy AF, trochę osób miało z nim problemy, ale tak naprawdę AF w D7000 to inna bajka niż w D90. Działa znacznie szybciej, jest więcej punktów, radzi sobie w gorszych warunkach,
- lepszy wizjer, tę różnicę widać,
- natywne ISO 100,
- minimalny czas migawki 1/8000,
- synchronizacja z lampą błyskową 1/250,
- wstępne podnoszenie lustra, w D90 jest tylko opóźnienie ekspozycji,
- uszczelnienia, można więc robić zdjęcia przy gorszej pogodzie bez ekwilibrystyki torebkami i futerałami (oczywiście jak jest bardzo źle, to trzeba sięgnąć po dodatkową ochronę),
- slot na dwie karty,
- 14 bitowe RAWy,
- wirtualny horyzont (czasami ciężko ustawić równo aparat, a to pomaga znacznie),
- interwałometr,
- pomiar światła przy szkłach manualnych,
- lepszy akumulator,
- wytrzymalsza migawka,
- szybsze zdjęcia seryjne o 1,5 klatki (o 33%).

Niby to nie są wielkie różnice pojedynczo, ale w sumie tworzą coś więcej. Nie ma rewolucji, ale teraz nigdzie nie ma rewolucji w podobnej klasie aparatów. Rewolucja może być tam, gdzie się zdecydowanie zmienia półkę. Mogłem wybierać między D300s, a D7000. Wybrałem D7000, bo pewne rzeczy jednak są lepsze niż w D300s, akurat dla mnie ważne.

krzysiozboj
26-10-2011, 22:38
blackside jeśli chodzi o te różnice w porównaniu silników, to miałem na myśli porównanie d90 do d 5100, ale te 0,5s powiedzmy, że jest umowne i chciałem to przedstawić obrazowo, w sensie, że w codziennym użytkowaniu można to tak odnieść.
Jeśli chodzi o grzebanie w aparacie, to mamy jeszcze takie ustawienia jak zdjęcia seryjne, AF-S, AF-C, wybór pola AF i jeszcze parę ustawień związanych z af. Dalej, ustawienia profili, blokada ekspozycji, korekcja ekspozycji i jeszcze parę innych. To naprawdę składa się na komfort, a co za tym idzie jakość robionych fotek.


Dla innych może być pierdoła - ja często pstrykam zdjęcia gdzie nie wymagana jakość a zalecany mały rozmiar by szybko wysłać kilka-kilkanascie szt netem, górny ekranik i dwa kółka są tutaj wręcz fantastyczne.

Miałem 3100 i w porównaniu do D90 to naprawdę przepaść jeśli idzie o frajdę i komfort przestawiania oraz dopasowania pod siebie puszki. Może ciut lepsze iso czy zakres tonalny nie byłby zły ale jakoś specjalnie tego mi w tej starej matrycy nie brak, z ergonomii za cholerę bym nie zrezygnował, to chyba słabo uleczalne jest i nie ma sensu robić złośliwych uwag pod kątem użytkowników D90 lub wyżej że to jakaś religia.

To co mnie osobiście kusi to ....
1. Topowe stałki (no powiedzmy te z wyższej półki typu np 105/2.8) mimo że jeszcze niedawno zarzekałem się iż nie będę ich kupował
2. Lepszy af w puszce
3. Może kiedyś uszczelnione body.

Ktoś może mieć inne priorytety i wynik będzie inny, bez sensu jest tutaj siłowo przewalać się argumentami, dla mnie krok do przodu w stosunku do D90 byłoby D300s, dla kogoś innego D5100, to tylko i wyłącznie kwestia upodobań, dla mnie 5100 w stosunku do D90 to solidny krok wstecz.

edit
wer, D7000 to by była cholernie fajna puszka dla amatora gdyby ... nie była taka problematyczna i losowa jakościowo. D90 poszedłby na zasłużony odpoczynek a jedynie słusznym wyborem w tym segmencie byłoby właśnie D7000. Pytanie dla mnie jak i dla wielu innych było/jest nie tyle czy te ulepszenia są warte ok tysiąca zł ale czy warto pakowac się w mozliwe solidne problemy.

mOSAd
27-10-2011, 00:29
Moje pytanie brzmi, jak będzie wyglądał następca D90? Nie jest nim D7000 chyba. No i kiedy się pojawi. D90 kontra D7000 to przede wszystkim dylemat cenowy. Gdyby cena D7000 była taka jak D5100 i D90 większość w ogóle nie miałaby wątpliwości co polecać.

Art Erie
27-10-2011, 00:44
[..]Wychodzi więc na to, że póki co nie ma w stajni Nikona aparatu w moim zasięgu finansowym, na który mógłbym się bezboleśnie i bez obaw przesiąść. [...]

Mam Nikona D70, Fuji S5Pro i nikona D300...
-D70 nie sprzedam bo to świetna puszka, choć to staruszek i ma swoje ograniczenia...
-S5Pro ma również swoje zalety i czasem jest niezastąpiony...
-D300... hmmm... polecałem Ci zakup D90 -jako rozwiązanie problemu w kwestii ISO; choć w amatorskich zastosowaniach, nie jest to złapanie "Pana Boga za nogi"...

Jak napisałem wcześniej, zmiana D70 na D5100/D3100 nie jest żadnym rozwiązaniem problemu (:
Jeszcze raz powtarzam: jak się nie obrócisz, du...pa zawsze z tyłu...
Jeśli będzie Cię stac na body na poziomie D70 ( współczesnym odpowiedniku ), wtedy zmień :)

ad2122
27-10-2011, 01:03
Mam Nikona D70, Fuji S5Pro i nikona D300...
-D70 nie sprzedam bo to świetna puszka, choć to staruszek i ma swoje ograniczenia...
-S5Pro ma również swoje zalety i czasem jest niezastąpiony...
-D300... hmmm...

A jakie masz zdanie o D300 - pytam, bo się zasadzam na jego młodszego brata.

Sorki, że się wtrącam w cudzy watek.

Art Erie
27-10-2011, 01:22
A jakie masz zdanie o D300 - pytam, bo się zasadzam na jego młodszego brata.

Sorki, że się wtrącam w cudzy watek.

Hmm... To wszystko zależy do jakich zastosowań; z pewnością D300 dysponuje wyższym ISO ( w odniesieniu do puszek, króre wymieniłem) jakie można zaakceptować. Jest szybkie ( tryb seryjny ), ma duży wyświetlacz, i ilość MPix pozwalające na poprawne kadrowanie po zrobieniu zdjęcia ( czyli w kompie ).
Wszystko zależy od tego do czego ma być ten aparat zastosowany.
Jeśli reporterka, to D300; jeśli masz czas na zastanowienie, skomponowanie kadru i nie brakuje Ci światła ( albo jest go zbyt dużo ) - to S5Pro będzie ideałem.
Jeśli masz mało kasy, BW poprawisz w kompie i puszkę traktujesz bardzo amatorsko ( lub ograniczenia sprzętowe traktujesz jako etap nauki fotografii ), ilość światła nie jest decydująca - to D70 jest ozsądnym rozwiązaniem, bo nadwyżki finasowe można przeznaczyć na szkło.
Pytasz o D300s... (?) Dla mnie ważna jest guzikologia i grip ( bo przy 3 puszkach mam dużą dowolność w doborze innych właściwości ), a kręcenie filmów mnie nie kręci - wlę róznicę w cenie przeznaczyć na dodatkową lampę, lub szkło.
Alternatywą dla D300 jest FX w postaci D700, z pewnością nie hipotetyczny D400 z powodu spodziewanej ceny.

Długi
27-10-2011, 08:01
z ergonomii za cholerę bym nie zrezygnował

No właśnie, do dobrego człowiek szybko się przyzwyczaja. Dlatego pisałem, ze jak wziąłem d300s do ręki, to nie chciał mi się odkleić :mrgreen:
Dla mnie ta ergonomia miała już wstęp na samym uchwycie. Oczywiście ktoś z mniejszymi rękoma wolałby coś mniejszego i to jest kwestia indywidualna ale już guzikologia nie podlega dyskusji. Im szybsza możliwość zmiany ustawień tym większy komfort. Im większy komfort tym łatwiej skupić się tylko nad kadrem.

moshica
27-10-2011, 08:48
No właśnie ergonomia ma znaczenie, mam na myśli wielkość, trzymanie, dostępne przyciski, itd. Jak pojawił sięD70 to trafił do studia u wielu fotografów, potem było D200, szczyt marzeń i chyba równolegle S3Pro (S5Pro), poprawcie jak się mylę. Każdy z nich dobrze leżał łapie i "czuło" się pod ręką kawał dobrego sprżetu gotowego do strzału w każdej nadarzającej się okazji. A dziś ergonomia leży, każda pucha mniejsza i bardziej jej do zaawansowanych kompaktów niż do zastosowań profi. Widać gdzieś musieli zacząć oszczędzać i nie wyszło to na dobre w tej kwestii, albo jakaś dziwna moda albo oszczędność materiału ;-)

blackside
27-10-2011, 09:29
Art Erie... D300 i wyższe iso... może od D70 tak. D90 ma lepsze. D300 w szumach nie jest dużo lepsze od D60. Z czym się zgodzę to ma ładniejszy szum... Inna sprawa kiedyś mażyłem o D300.
Podziwiam Was czasem, czy każdy z was z takim D300 lata po 8h dziennie uwieszonym na szyji / ? Co więcej bez bólu... , ja bym chyba ducha wyzionął... :-) Ja tam mam 4 lata puszki tanie i jedyne czego mi brakuje to lepszego aku, mikroregulacji , lepszego AF<choć teraz jest ok> i mocniejszej lampy , no i oczywiście - jakby iso 12800 było idealne to byłaby bajka :-0 .
A na dzień dziśejszy gdyby nie "wady wrodzone" brałbym D7000.
A co do wykonania i ergonomi--- to co powiedzieć o canonach...? toć tego się trzymać nie da, lekko się dłoń spoci i apartat z ręki leci. :P.

siwyozzman
27-10-2011, 10:04
No właśnie ergonomia ma znaczenie, mam na myśli wielkość, trzymanie, dostępne przyciski, itd. Jak pojawił sięD70 to trafił do studia u wielu fotografów, potem było D200, szczyt marzeń i chyba równolegle S3Pro (S5Pro), poprawcie jak się mylę. Każdy z nich dobrze leżał łapie i "czuło" się pod ręką kawał dobrego sprżetu gotowego do strzału w każdej nadarzającej się okazji. A dziś ergonomia leży, każda pucha mniejsza i bardziej jej do zaawansowanych kompaktów niż do zastosowań profi. Widać gdzieś musieli zacząć oszczędzać i nie wyszło to na dobre w tej kwestii, albo jakaś dziwna moda albo oszczędność materiału ;-)

Co do wielkości aparatu i wygody to nie każdy potrzebuje dużego i ciężkiego body...To czasem jest zaleta więc dla każdego to co jest dla niego lepsze.

eBarciu
27-10-2011, 10:28
z grubsza naliczyłem 70 odpowiedzi nie na temat. autor pisze co jest dla niego ważne co potrzebuje a czego nie potrzebuje, a znakomita większość próbuje go przekonać, że nie wie czego chce.
po co taka pomoc zatem? :)
to już nie pierwszy post gdzie widzę duże ciśnienie na wciskanie D90 niezależnie od potrzeb i umiejętności pytających. co się zatem stanie kiedy D90 zniknie już zupełnie ze sklepów? będziecie wciskać ludziom swoje używki bo nadal są najlepsze na świecie?

Długi
27-10-2011, 10:31
blackside kupujesz wygodną kaburę, czy plecak i można latać i 8 godzin :)
Co mają powiedzieć ci, co biegają z d3s i jeszcze mają w zapasie d300s, a do tego laptop :mrgreen:
Zresztą ja to zawsze mówię, że to przyjemny ciężar, bo to mój sprzęt :mrgreen:

Długi
27-10-2011, 10:36
z grubsza naliczyłem 70 odpowiedzi nie na temat. autor pisze co jest dla niego ważne co potrzebuje a czego nie potrzebuje, a znakomita większość próbuje go przekonać, że nie wie czego chce.
po co taka pomoc zatem? :)
to już nie pierwszy post gdzie widzę duże ciśnienie na wciskanie D90 niezależnie od potrzeb i umiejętności pytających. co się zatem stanie kiedy D90 zniknie już zupełnie ze sklepów? będziecie wciskać ludziom swoje używki bo nadal są najlepsze na świecie?
Już taka specyfika tego forum, ten temat nie jest wyjątkiem :wink:
D90 był tu najczęściej polecany, bo to jest przedział cenowy zaproponowanych przez autora modeli.
Zauważ jednak, że padały tu również inne propozycje: d300/s, d7000, S5 pro, a nawet d700 :)

moshica
27-10-2011, 10:54
D70 legendarny, D90 kultowy, pojawi się Dxx, lub Dxxx w przystępnej cenie i x ludzi na forum go kupi i będzie królował x lat i wymyślimy inne pasujące określenie :-) Takie slogany nic nie wnoszą, jest D90, jutro o nim ludzie zapomną, technika idzie do przodu i tyle.

blackside
27-10-2011, 11:34
długi... zwłaszcza jak jesteś z rodziną na zagranicznych wakacjach- faktycznie branie bateri fotograficznej jest "miłym ciężarem". A mając jeszcze małe dziecko to już masochizm...-tak poważnie. Ale fakt są ludzie co prędzej obejmą aparat jak żone- ale szczeże żal mi ich :-)
Podobnie jest ze stałkami jednym pasuje żaglowanie i mają ku temu czas, mają możliwo0ść biegania by znaleźć właściwy kadr, ale dla sporej części ludzi <myslę że 80%> na to nie zawsze jest czas- myslę tu o zwykłych wyjściach- a Wy tu każdego traktujecie jak profesjonaliste<reportera> pomimo tego że wyraźnie Wam pisze co chce a czego nie... ale cóż.
Kończąc , jeśli autor chce używać szkieł bez silnika to faktycznie D90. Jeśli nie to ja brałbym D5100, bo ma kilka funkcji i możliwości jakich nie ma D90, a jeśli masz kase lub możesz się wstrzymać<co myślę jest najrozsądniejsze póki D70 sprawny> poczekaj i kup sobie D7000 a może za pół roku pojawi się D8000 lub D7100 i sądzę ze zamiecie D90 pod dywan. Ja bym poczekał jeszcze chwile. Jedyny problem to galopujące ceny które mogą być , a to przez euro, powódź ...

krzysiozboj
27-10-2011, 12:29
z grubsza naliczyłem 70 odpowiedzi nie na temat....


Masz jakieś kompleksy, problemy emocjonalne czy jakieś inne powody pisania takich postów? Chyba połowa Twoich wpisów (w tym temacie pewnie wszystkie) na tym forum to kąśliwe uwagi pod adresem użytkowników modeli pozycjonowanych nieco wyżej niż 5100.

pioter m
27-10-2011, 12:52
Masz jakieś kompleksy, problemy emocjonalne czy jakieś inne powody pisania takich postów? Chyba połowa Twoich wpisów (w tym temacie pewnie wszystkie) na tym forum to kąśliwe uwagi pod adresem użytkowników modeli pozycjonowanych nieco wyżej niż 5100.
Najlepsze, co mozna zrobic, to nie karmic trolla.

blackside
27-10-2011, 13:11
hee. troll czyli ktoś kto ma inne zdanie ?

eBarciu
27-10-2011, 13:13
Masz jakieś kompleksy, problemy emocjonalne czy jakieś inne powody pisania takich postów? Chyba połowa Twoich wpisów (w tym temacie pewnie wszystkie) na tym forum to kąśliwe uwagi pod adresem użytkowników modeli pozycjonowanych nieco wyżej niż 5100.

w przeciwieństwie do Ciebie nie mam żadnych problemów może poza trolami którzy na każdy post co wybrać piszą to samo D90!. czy Ty, podobni trole jak piotrek m i jeszcze kilku innych macie problemy z czytaniem? rozumieniem tekstu pisanego w j.polskim? generalna zasada odpowiadania na czyjąś prośbę jest taka, że zanim odpowiesz skup się odrobinkę i przemyśl o co dana osoba pytała a nie non stop jak mantrę odpowiadasz D90, D90 kup bo ja kupiłem.
poza tym zabiłeś mnie tym tekstem cyt"
Chyba połowa Twoich wpisów (w tym temacie pewnie wszystkie) na tym forum to kąśliwe uwagi pod adresem użytkowników modeli pozycjonowanych nieco wyżej niż 5100.naprawdę sądzisz, że kupując aparat zwracałem uwagę, że jest wyżej lub niżej pozycjonowany? jeśli tak to polecam jakąś terapie podnoszącą samoocenę ! a uwagi są nie kąśliwe tylko sarkastyczne. tyle w temacie !

imat
27-10-2011, 13:21
rok temu miałem dylemat na co zamienić D70s - czyli podobny dylemacik do autora postu, patrząc przyszłościowo i rozwojowo na cel obrałem D90, D7000, D300, D300s. Wybrałem najlepiej jako można i napewno tak samo bym zrobił dziś. Człowieku tylko wsponamy się wyżej no i wybrałem D300s. Wystarczy czytać testy, popatrzeć na puche, jeszcze zrobić porównanie na ocznie. Sprzedając D70s nawet by mi do głowy nie przyszło kupić D5100/D3100 to cofanie się, nawet nie zaciąganie hamulca rozwojowego jeśli chodzi o fotografie ale cofanie się... Jeśli celujesz w te aparaty to lepiej nie zmieniaj puszki tylko poczekaj, aż bedzie kasa w kieszeniu i skocz na coś z czego bedziesz zadowolony...

moshica
27-10-2011, 13:41
Imat, to samo ja pisałem wielokrotnie, ale wątek widać emocjonuje coraz bardziej i każdy zaczyna bić pianę w tym temacie, niepotrzebnie zresztą. Sugeruję zamknięcie wątku, bo dalsza "walka" na słowa tutaj nie ma sensu.

blackside
27-10-2011, 13:51
Jakoś po testach widze wyraźnie że D300s do pięt nie dorasta nawet D5100 pod wzg. szumów ,zakresu tonalnego itp. Więc... ? złe testy kolego oglądał
http://www.dxomark.com/index.php/Cameras/Compare-Camera-Sensors/Compare-cameras-side-by-side/(appareil1)/698|0/(brand)/Nikon/(appareil2)/680|0/(brand2)/Nikon/(appareil3)/614|0/(brand3)/Nikon

moshica
27-10-2011, 13:55
blackside, testy testami a życie życiem ;-)

krzysiozboj
27-10-2011, 13:59
Imat, to samo ja pisałem wielokrotnie, ale wątek widać emocjonuje coraz bardziej i każdy zaczyna bić pianę w tym temacie, niepotrzebnie zresztą. Sugeruję zamknięcie wątku, bo dalsza "walka" na słowa tutaj nie ma sensu.

Podzielam zdanie, nazlatywało się tutaj różnego elementu co nawet czytać nie potrafi i wciskają głupoty o D90/D7000/D300(s)/FuJi/ i o zgrozo nawet niektórzy D700 :D Poza jedną jako tako nową puszką wciskają same starocie i do tego głupoty opowiadają jakoby bez wysokiego iso można zdjęcia robić - więc mozna im to zamknąć ;)

Presley
27-10-2011, 14:06
Najlepsze, co mozna zrobic, to nie karmic trolla.
no faktycznie, troll z niego gigantyczny z 88 postami na moment kiedy to piszę :-P :mrgreen:

a co do tematu, jestem mega amatorem i mam d5100

długo przed zakupem zastanawiałem się co kupić,
szykowałem się do zakupu d90 i przyłącznia do sekty :wink:, poszedłem więc do sklepu z żoną wybrać/zakupić,
oboje mamy nieduze dłonie, latamy z 2 razy w roku na wycieczki objazdówki w rózne zakątki, gdzie głównie wtedy fotografujemy i od czasu w domu coś, więc mega amatorka, miałem wcześniej Canon S2 IS z mega szumiącym ISO400 :mrgreen:
... no i obmacaliśmy d90 i d5100 i wybórł padł na d5100, czemu, bo mniejszy i lżejszy, co dla nas w 100% pasuje, do zestawu poszedł spacerowy N18-105 i dodatkowy N35 (która to 35 jest częściej przypięta) i pod amatorkę to był dobry wybór, i jesli ktoś nie pasjonuje się fotografią na maxa to polecam d5100, to naprawdę fajny wybór,

* jeśli oczekuje więcej w kwestii ergonomi i nie chce nic tu poświecać, to rzecz jasna d5100 nie dla niego ! *

ja po przesiadce z tej hybrydy na d5100 byłem w szoku i właśnie w takiej fotografii jaką uprawiam, często brakowało mi iso i malutki statywik musiałem rozkładać, masakra, a tu z ręki robi się, wiec ja mam banana na twarzy jeszcze,

wady d5100 ? no ba: średni ekran na słońcu, LV troche rozczarowuje, średnio z ostrzeniem przy filmowaniu, za mały wizjer pod manualne ostrzenie, czasem brakować może gornego ekranu i przynajmniej z jednego dadatkowego przycisku na body, .

*** pisałem to ja, z pozycji amatora zadowolonego na razie z d5100 :-D ***

pozdro

blackside
27-10-2011, 14:11
Własnie przez te przyciski D3100 lepiej się obsługuje, ciekawe czemu w D5100 nie zaimpletowali tego pokrętła do zmiane trybu focenia

STomasz
27-10-2011, 15:25
Masz tu fajnie pokazane co można wyciągnąć z Matrycy D7000 / D5100.
http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=2581230&postcount=56

Ale wiesz, słuchaj się kolegów, D5100 to zabawka dla dzieci, kup większy, wyglądający bardziej profesjonalnie D90... :roll: :mrgreen:

d90
27-10-2011, 16:10
ja sie powtorze za co przepraszm, ale...olej te zabawki typu d5100, zostaw co masz i kup 17-55 jesli chcesz zmian. Masz aparat, po co ci zabawki.

ska
27-10-2011, 17:52
Jeśli D70s nie chcesz zmienić na minimum D90 to w ogóle nie zmieniaj. Też miałem D70s i też miałem D3000/3100/5100.

coroner
28-10-2011, 11:25
Ja powiem tylko tyle, że aparat, to nie tylko matryca.

imat
28-10-2011, 12:00
[quote=blackside;2581810]Jakoś po testach widze wyraźnie że D300s do pięt nie dorasta nawet D5100 pod wzg. szumów ,zakresu tonalnego itp. Więc... ? złe testy kolego oglądał

człowieku nie mam zamiaru nikogo uświadamiać - życie pokazuje i zweryfikuje wszystko, 5100 to zabawka przy D300/D300s - nie chce mi się rozpisywać - popytaj ludzi i sprawdz który z fotografów ślubnych urzywa D5100/D3100, a może ktoś z fotografów przyrody ?

wady - proszę bardzo:
brak uszczelnień,
mała ilość przycisków na korpusie, mała funkcjonalność
brak funkcji wstępnego podnoszenia lustra !!!
brak wbudowanego silnika AF !!!
słaby auto-balans bieli dla światła żarowego,
różnice w wartościach MTF50 pomiędzy współrzędnymi !!!
błędy pomiaru światła w pewnych warunkach,
brak funkcji mikroregulacji AF,
brak możliwości zdalnego sterowania kilkoma lampami zewnętrznymi za pomocą wbudowanej lampy błyskowej !!!

artitor
28-10-2011, 13:22
Przepraszam, wtrącę się do dyskusji. Chciałem tylko zauważyć, że D300s jest dwukrotnie droższy. Dla mnie miało to duże znaczenie. Chciałem mieć lustrzankę Nikona, ale stać mnie było - i tak jest to wysiłek finansowy - na d5100. Może to i plastikowa zabawka w porównaniu z wyższymi modelami, ale nie zamierzam chować się z tym aparatem. Będę zadowolony, jeżeli uda mi się zrobić fajne, dobrej jakości zdjęcia. A wyczuwalna, może nie zamierzona, pogarda posiadaczy innych niż d5100 modeli jest przykra dla tych, którzy z różnych powodów zdecydowali sie na dany aparat. Dodam, że też myślałem o d90, jednak aparat mogłem nabyć tylko na raty, a w MM zapewnili mnie, że tego modelu już nie bedą mieli. Zatem pozostał mi d5100 i dziś powiem, że jestem z niego bardzo zadowolony. Jakość zdjęć jak na moje wymagania, jest wystarczająca, a przecież o to właśnie chodzi, aby była satysfakcja z samego foografowania i jego efektów.

pioter m
28-10-2011, 13:36
D300s to kawal aparatu. Znakomity sprzet.
D5100, jesli ktos ma duzo czasu tez jest swietny. Do widoczkow? - super sie nada. Filmik sie nakreci itd..
Z praktycznego punktu widzenia jednakowoz jego zakup jest mocno dyskusyjny, chyba ze gabaryty sa istotne. Fotki beda rownie dobre z d90 i d3100.
Kazdy ma wlasne priorytety i powinien zebrac wszystkie swoje 'ZA' i 'PRZECIW'. Nie mozna pozwolic, zeby koledzy decydowali, bo to nie dla kolegow zabawka.

olek
28-10-2011, 13:36
Przepraszam, wtrącę się do dyskusji. Chciałem tylko zauważyć, że D300s jest dwukrotnie droższy. Dla mnie miało to duże znaczenie. Chciałem mieć lustrzankę Nikona, ale stać mnie było - i tak jest to wysiłek finansowy - na d5100. Może to i plastikowa zabawka w porównaniu z wyższymi modelami, ale nie zamierzam chować się z tym aparatem. Będę zadowolony, jeżeli uda mi się zrobić fajne, dobrej jakości zdjęcia. A wyczuwalna, może nie zamierzona, pogarda posiadaczy innych niż d5100 modeli jest przykra dla tych, którzy z różnych powodów zdecydowali sie na dany aparat. Dodam, że też myślałem o d90, jednak aparat mogłem nabyć tylko na raty, a w MM zapewnili mnie, że tego modelu już nie bedą mieli. Zatem pozostał mi d5100 i dziś powiem, że jestem z niego bardzo zadowolony. Jakość zdjęć jak na moje wymagania, jest wystarczająca, a przecież o to właśnie chodzi, aby była satysfakcja z samego foografowania i jego efektów.

Dokładnie tak. Aparaty są różne dla różnych potrzeb. Nie którym wystarczy D3100 innym D90,D7000 innym min. D300,D700 i wyżej. Osoba ,która rozpoczęła ten wątek, nie zupełnym amatorem, do tego ma D70s i dlatego sporo osób twierdzi że D5100 może być zły dla niego z punktu widzenia ergonomii i użytkowania. Bo że D5100 obrazek ma bardzo dobry nikt nie kwestionuje.

olek
28-10-2011, 13:45
D300s to kawal aparatu. Znakomity sprzet.
D5100, jesli ktos ma duzo czasu tez jest swietny. Do widoczkow? - super sie nada. Filmik sie nakreci itd..
Z praktycznego punktu widzenia jednakowoz jego zakup jest mocno dyskusyjny, chyba ze gabaryty sa istotne. Fotki beda rownie dobre z d90 i d3100.
Kazdy ma wlasne priorytety i powinien zebrac wszystkie swoje 'ZA' i 'PRZECIW'. Nie mozna pozwolic, zeby koledzy decydowali, bo to nie dla kolegow zabawka.

Odnośnie tego filmowania w D5100 i D7000, to jest super, pod warunkiem że nie używamy jej jak zwykłej kamery. Tu należy zrobić już troszkę wysiłku, ostrzyć manualnie, co prawda jest autofokus ciągły ale to porażka. Do tego dochodzi dodatkowy mikrofon. Jeśli używamy obiektywów bez stabilizacji, musimy posiłkować się statywem lub uchwytami, bo nie będziemy w stanie utrzymać aparatu bez drgań a wtedy film jest mało atrakcyjny. Są osoby na forum co robią tymi aparatami świetne filmiki. Ale są to raczej przemyślne kompozycje i techniki filmowania.

blackside
28-10-2011, 14:05
IMAT- testy weryfikują co i jak... a jak zrobisz zdjęcie D300 i D5100 na iso 6400 to też zobaczysz który wypada lepiej- a uszczelnienie i przyciski to ja jako amator , który nie lata po ślubach, mam w 4literach. Czemu wy <nie wszyscy> nie potraficie przyznać że nowe matryce zjadają na śniadanie wasze cudeńka pokroju D300 pod wzg jakości zdjęć? Nie kumam- a jak uważam nie wszyscy mają kase i ochote mieć mega ergonomi. TYLE

witek309
28-10-2011, 14:15
blackside POPIERAM W 100 %!

olek
28-10-2011, 15:05
IMAT- testy weryfikują co i jak... a jak zrobisz zdjęcie D300 i D5100 na iso 6400 to też zobaczysz który wypada lepiej- a uszczelnienie i przyciski to ja jako amator , który nie lata po ślubach, mam w 4literach. Czemu wy <nie wszyscy> nie potraficie przyznać że nowe matryce zjadają na śniadanie wasze cudeńka pokroju D300 pod wzg jakości zdjęć? Nie kumam- a jak uważam nie wszyscy mają kase i ochote mieć mega ergonomi. TYLE

I znowu kłótnia o wyższości:)
"Czemu wy <nie wszyscy> nie potraficie przyznać że nowe matryce zjadają na śniadanie wasze cudeńka pokroju D300 ", że są troszkę lepsze to nie od razu zjadają na śniadanie. I że jakaś matryca jest o 5-10 % lepsza nie zmusza użytkownika do rezygnacji z innych cech. Jeśli bawicie się w szukanie małych różnic na matrycach, to wyrzucie te D5100 i D7000 i kupicie k-5. Już nie wspomnę że ktoś posiada Canonach, przecież przy tych matrycach (szumach,wartościach tonalnych) zdjęć się nie da robić.
Wiele osób pisało że matryca w D5100 jest dobra, ale aparat to nie matryca. To puszka, obiekt itd. tym tokiem myślenia po co D5100 ? Nex-5n ma świetny obrazek, jest mały poręczny, 10 fps. Jeśli aparat służy tylko jako wycieczkowy, imieninowy to D5100 jest super. Także dajcie już spokój. D5100 jest fajny D90 też. Jeden i drugi robi zdjęcia dobre i tyle.

imat
28-10-2011, 15:08
...sama matryca nie czyni aparatu to moje zdanie, d300 to aparat z matrycą produkowaną w 2008r-2009r wiec nie ma co porównywać matryc. Dla mnie aparato to całość nie matryca, czy sam korpus i to porównuję. Idąc tym tropem jeszcze trzeba mieć obiektyw bo on daje nam 60% jakości foty...
...zdesztą najważniejsza jest zabawa i to co docelowo wyjdzie czyli fota, a sam aparat jej nie zrobi

krzysiozboj
28-10-2011, 15:44
Nie testy (tymi niech się zajmują spece od ciągłego kropowania każdego ujęcia) a życie weryfikuje. Jest segment/grupa ludzi dla których 3100 czy 5100 będą fantastycznymi puszkami, one też mają swoje zalety, chyba nikt nie neguje jakości obrazka z 5100 ale ... są ludzie dla których są inne "drobiazgi" bardziej istotne niż nieco lepsza matryca czy nieco lepszy zakres tonalny (piszę nieco bo pewnie w 99% przypadkach na wydruku do A4 różnice będą pomijalne o ile będą). Dla jednych mały gabaryt i możliwość włożenia do kieszeni będzie zaletą a inny będzie marudził że D300 bez gripa nie idzie utrzymać w łapie bo "palce uciekają" i każdy z nich ma swoje racje, bicie piany niczego nie zmieni.

Zakładający temat to nie nowicjusz, wyraźnie napisał nie tylko że D90 nie wchodzi w grę, że chce coś mniejszego ale równie wyraźnie poprosił o opinię osoby które przesiadki z D70 robiły, dostał konkretną odpowiedź ze po D70 może mieć "ergonomiczny" kłopot z D5100, nie zauważyłem by ktoś negował że nie dostanie skoku jakościowego w kwestii samej matrycy.

Najwięcej emocji wzbudza chyba porównanie 90 i 5100, puszek o prawie identycznej cenie ale nieco innych, każda z nich może być lepsza lub gorsza w zależności od tego jak ustawimy kryteria wyboru, tematów o tym była taka masa ze bez sensu jest to wałkować. D300 to jakby zupełnie inny segment, inne zastosowania i w zasadzie też pytanie jak ustawiamy kryteria wyboru (ślubniak w 99,9% będzie wolał D300 a pstrykacz-spacerowicz pewnie D5100).

blackside
28-10-2011, 15:59
Tak troszeczkę... 1183 vs 675 iso -słaby jestem z matmy ale to dużo więcej jak 10 % ,ale cóż ... D300 musi być lepszy pod każdym wzg. :P Smiać mi się chce z podobnych pierduł :P
A że matryca to nie wszystko to FAKT , ale ludzie nie omijajcie faktów .
Co więcej. Co da mi zrobić lepsze zdjęcie w b.słabym świetle- kilka przycisków na body, mega ergonomia, doskonały wyświetlacz/wizjer , czy raczej w pełni użyteczne iso 3200 a nawet 6400 ? W słabych warukach wszystkie zalety D300 na G. mi się przydadzą bo przyciski światła mi nie dodadzą a min 1,5EV w D5100 już tak. Nie zapomnijmy jeszcze ile z tego D5100 więcej wyciągniesz z nef'ów ...
Wieć oddajmy szacunek D300 bo to świetna puszka i tyle ale nowe puszki nawet najtańsze od niego pod wzg. obrazka nie odstają. Za dwalata będzie model Dxxxx i on będzie jeszcze lepszy i co mam bronic wciskać innym ciemnote że iso , zakres tonalny to nic nie warte parametry ? Troszku to pokręcone moim zdaniem.
Jeśli ktoś chce to niech bierze duża puche , ale stanowczo będę bronił tego że nowe aparaty pod wieloma wzg są lepsze i jeżeli komuś nie zależy na ergonomi, ciężkości sprzętu i dodatkowych fukcjach<choć D5100 ma kilka jakich D300 nie ma > to nie musi na nie wogóle zwracać uwagi.
Pełnej klatki nie ruszam bo to inny świat. .. :-)
Zresztą dalsze toczenie piany nie ma sensku. Każdy ma swoje racje i swoje potrzeby i puszke ocenia pod siebie- dla mnie podstawa to jak najlepsze iso... a ergonomia w niczym mi nie przeszkadza a foce entry level już 4 lata. Nawet te opluwane 3 pkt. AF w niczym mi nie przeszkadzają teraz mam 11 i używam centalnego.

krzysiozboj
28-10-2011, 16:11
"Co więcej. Co da mi zrobić lepsze zdjęcie w b.słabym świetle- kilka przycisków na body, mega ergonomia, doskonały wyświetlacz/wizjer , czy raczej w pełni użyteczne iso 3200 a nawet 6400 ? W słabych warukach wszystkie zalety D300 na G"

Podam Ci bardzo częsty przypadek zdjęć w bardzo słabym świetle, do tego przypadek specyficzny bo ... problematyczna jest i lampa - śluby. Mało tego, są to zdjęcia gdzie cholernie liczy się uzyskana jakość w tych trudnych warunkach, to często mieć pracę lub jej nie mieć.
Gdyby życie pozytywnie weryfikowało to co piszesz wyżej z takim namaszczeniem to ślubniacy dawno wywaliliby by szrot w postaci D300 (lub canony 40D/50D) i zamienili to na 5100. A że tak nie jest to albo piszesz naprawdę pierdoły albo ludzie robią masowo idiotyczne wybory.

edit
a by było śmieszniej to kiedyś takie coś potrafiłem jako tako zrobić zenitem ze stałym iso100 i też dało rady zdjęcie zrobić.

haradrimm
28-10-2011, 16:22
blackside, może światła Ci nie dodadzą, ale w naprawdę kiepskich warunkach w małym wizjerze gó*no zobaczysz, AF nie złapie Ci ostrości, a zanim ustawisz swoje wysokie ISO i ekspozycję obiekt ci ucieknie, bo nie będziesz miał tych kilku dodatkowych przycisków i będziesz musiał szukać po menu. Aha, a jak do tego jeszcze będzie ulewa, to Twój aparat zostanie przyciskiem do papieru.
To jest właśnie różnica pomiędzy puszką semi pro, czy pro, a entry level. I dla niektórych nie będzie miało znaczenia, że w D5100 jest TROCHĘ lepsza matryca.
Aha, ostatnio pokazałem kumplowi, który głównie pracuje wielkim formatem na slajdach, a jak potrzebuje cyfry to bierze D700 moje zdjęcia z D100, w tym kilka takich, które w nocy były naświetlane ok 20-30min... Był zachwycony kolorami. Ale co tam, przecież 9 letni aparat już nie robi zdjęć;)

blackside
28-10-2011, 16:51
Tak... sprawdźcie sobie jakie AF ma D300 /90 i D5100. Co więcej ekspozycje zmienim momentalnie w D300 nic mi nie przyspieszy. Ale ok walka z wiatrakami.... Jedyne słuszne aparaty to D300 ostatecznie D80 i 90 Ja i tak wolę D5100 . A D300 może pomażyć o tak dobrym iso . A lampa to dodatkowy koszt i to nie mały.

olek
28-10-2011, 17:08
Tak... sprawdźcie sobie jakie AF ma D300 /90 i D5100. Co więcej ekspozycje zmienim momentalnie w D300 nic mi nie przyspieszy. Ale ok walka z wiatrakami.... Jedyne słuszne aparaty to D300 ostatecznie D80 i 90 Ja i tak wolę D5100 . A D300 może pomażyć o tak dobrym iso . A lampa to dodatkowy koszt i to nie mały.

Trudny jesteś ;)
Jak byś klientowi walnął wszystkie fotki na ślubie w 12800, to by się ucieszył. Jak przytaczasz dane dxomark to zobacz różnice miedzy d90 a d5100. Ale to nie istotne. A lampa nie jest taka droga. Jeśli inie stać cię na nikona są tańsze.

Emhyrion
28-10-2011, 17:24
Gdyby życie pozytywnie weryfikowało to co piszesz wyżej z takim namaszczeniem to ślubniacy dawno wywaliliby by szrot w postaci D300 (lub canony 40D/50D) i zamienili to na 5100. A że tak nie jest to albo piszesz naprawdę pierdoły albo ludzie robią masowo idiotyczne wybory..


Nie mogą... Sprzęt musi wyglądać profesjonalnie, żeby potem żaden wujek się nie czepiał, że młodzi kupę kasy na fotografa wydali, a przecież Józek ma lepszą lustrzankę, więc mógł lepsze zdjęcia zrobić.

Żartuję, choć nie do końca. Zdarza mi się czasem fotografować jakieś oficjalne wydarzenia, a to Grunwald 2010, a to poświęcenie jakiejś tablicy, a to przecięcie wstęgi przez prezydenta. Robiłem to głównie z Sony A500 i zgadnijcie, do kogo co chwila przychodziła ochrona żeby okazać po raz dziesiąty autoryzację? No do mnie oczywiście, mały aparacik i czarny obiektyw znaczy tyle co amator i wynocha. A kolega, który rzeczywiście wszedł kiedyś na krzywy ryj do fotostrefy ale ze sprzętem takim, że daj Boże zdrowie - nawet nikt na niego nie spojrzał.

Ze ślubami jest podobnie. Choć oczywiście kolega przesadził, stawiając wyżej D5100 nad D300. Parametry na papierze może i wyglądają lepiej, ale to nie parametry potem się ogląda tylko zdjęcia. A jeśli coś łatwiej i szybciej można zrobić D300 niż D5000 to można domniemywać, że fotografujący zrobi to, zdąży to zrobić. Bo lepsze będzie zdjęcie z gorszej matrycy ale na lepszych ustawieniach, niż z może i mniej szumiącego aparatu, ale w którym wszystko się przestawia w menu, na co na ślubach często nie ma zwyczajnie czasu.

krzysiozboj
28-10-2011, 17:55
@Emhyrion

Ale to jest dokładnie kwestia priorytetów/oczekiwań przy wyborze, tego jak je ustawimy, na co położymy nacisk. Wyników co najlepsze będzie tyle ile puszek. Będą i tacy dla których wygląd/wielkość ma znaczenie (kurtuazja ponoć każe mówić że wielkość nie ma znaczenia :D), na forum widywałem opinie że mała puszka ze świetnym iso plus jasna stałka to wręcz nieocenione narzędzie tam gdzie nie chcą wpuszczać fotografów, że takie coś nie tylko łatwo przemycić ale jeszcze czymś takim można zrobić fajne fotki. Tu takie 5100 plus malutka, jasna stałka będzie lepsza niż D3s z 24-70/2.8. To kwestia czego chcemy, na czym nam zależy. Gdyby były jedynie słuszne wybory (no np ten nieszczęsny 5100) to reszta puszek straciłaby rację bytu.

d90
28-10-2011, 17:57
ilu milosnikow d5100 foci/pracuje w trybie M? Zaden...oni maja jotpegi.
Hehe. Teraz sie dopiero zacznie...hehe...
A jesli juz chodzi o matryce i jej zalety
to moj f301 robi na pewno nie gorsze zdjecia od nowosci i technologicznych cudeniek. Ale o czym ja tu pisze,
nowosci i komp sie liczy. Tyle ze to juz nie do konca jest taka dziewicza fotografia,
gdy robimy fote, a pozniej dopiero po obroce stwierdzamy ze sfocilismy cos innego niz sadzilismy.
Tak mz... Dlatego kupujmy fajne sloiki i olac nowosci. :)
i browarka dla wszystkich !!!

KamilM
28-10-2011, 18:06
Co da mi zrobić lepsze zdjęcie w b.słabym świetle- kilka przycisków na body, mega ergonomia, doskonały wyświetlacz/wizjer , czy raczej w pełni użyteczne iso 3200 a nawet 6400 ? W słabych warukach wszystkie zalety D300 na G. mi się przydadzą bo przyciski światła mi nie dodadzą a min 1,5EV w D5100 już tak.

W większości przypadków masz rację, zgadzam się z Twoimi opiniami. Niemniej jednak wykonując zdjęcia na zlecenie, raczej nie robi się tego na maksymalnych ISO. Wykorzystuje się dodatkowe oświetlenie, co najmniej dedykowaną lampę błyskową, parasolki, itd. A wówczas większe możliwości korekcji podstawowych funkcji wyciągniętych na body ma znacznie większe znaczenie, niż wyższe użyteczne ISO. Sorry, ale po ciemku nie będę robił ślubniaków.

W moim przypadku, wyższe ISO miało znaczenie w fotografowaniu na co dzień: przy grillu, słabo oświetlonym pokoju, gdy można było podbić do 2000 czy do 3000 i mieć nieruszoną fotkę. Ale co innego zdjęcia do rodzinnego albumu, a co innego na zlecenie, kiedy to jakość ma decydujące znaczenie.

mOSAd
28-10-2011, 18:44
Nie zapominajmy też o tym, że jeżeli mówimy o *jakości* zdjęć, to oznacza to jednocześnie rozmowę o *jakości* obiektywów. A dokładniej mówiąc w kontekście tego wątku, o relacji ceny do jakości. I teraz z równania zaczynają nam nagle wypadać bardzo interesujące szkła: 85/1.8D, 85/1.4D, 50/1.4D, 35-70/2.8D, 80-200/2.8D, 180/2.8D, 20/2.8D, 24/2.8D, 28/2.8D i wiele wiele innych. I można się pokusić o zbudowanie zestawu z obiektywem o ogniskowych rzędu 80-200 podłączonego do naszego korpusu. Oczywiście nie kupimy 70-200VR bo za drogi. Do D90 oraz D300 posłużymy się 80-200. A do 5100/3100 trzeba już szukać jakiejś alternatywy. A alternatywy wiadomo jakie są - kompromisowe. Dobra i tania 85-ka? Tia... i znów problem. Jasne 180mm z silnikiem znaleźć - zapomnij. A może jeszcze chcemy sobie pobłyskać lampami w plenerze i wygodnie nimi sterować z poziomu korpusu? I kolejne schodki.
A zatem wybór nie kończy się na korpusie. Stąd też mowa o wejściu w dany *system*. Ludzie goniący za kolejnymi nowinkami i zachwycający się kolejnym biciem rekordów, czy to w ISO, czy ilości MPikseli - po pewnym czasie obcowania ze sprzętem weryfikują trochę swoje poglądy. Stąd wielu doświadczonych użytkowników poleca by nie pakować się w lustrzankę z ograniczeniami.
Może się okazać, że by pokonać ograniczenia lustrzanki wydamy na zestaw więcej niż byśmy od razu kupili sprzęt z wyższej półki, zapewniający pełna kompatybilność z całą gamą starych i nowych, drogich i tanich instrumentów.

Gregor174
28-10-2011, 19:28
Nie zapominajmy też o tym, że jeżeli mówimy o *jakości* zdjęć, to oznacza to jednocześnie rozmowę o *jakości* obiektywów. A dokładniej mówiąc w kontekście tego wątku, o relacji ceny do jakości. I teraz z równania zaczynają nam nagle wypadać bardzo interesujące szkła: 85/1.8D, 85/1.4D, 50/1.4D, 35-70/2.8D, 80-200/2.8D, 180/2.8D, 20/2.8D, 24/2.8D, 28/2.8D i wiele wiele innych. I można się pokusić o zbudowanie zestawu z obiektywem o ogniskowych rzędu 80-200 podłączonego do naszego korpusu. Oczywiście nie kupimy 70-200VR bo za drogi. Do D90 oraz D300 posłużymy się 80-200. A do 5100/3100 trzeba już szukać jakiejś alternatywy. A alternatywy wiadomo jakie są - kompromisowe. Dobra i tania 85-ka? Tia... i znów problem. Jasne 180mm z silnikiem znaleźć - zapomnij. A może jeszcze chcemy sobie pobłyskać lampami w plenerze i wygodnie nimi sterować z poziomu korpusu? I kolejne schodki.
A zatem wybór nie kończy się na korpusie. Stąd też mowa o wejściu w dany *system*. Ludzie goniący za kolejnymi nowinkami i zachwycający się kolejnym biciem rekordów, czy to w ISO, czy ilości MPikseli - po pewnym czasie obcowania ze sprzętem weryfikują trochę swoje poglądy. Stąd wielu doświadczonych użytkowników poleca by nie pakować się w lustrzankę z ograniczeniami.
Może się okazać, że by pokonać ograniczenia lustrzanki wydamy na zestaw więcej niż byśmy od razu kupili sprzęt z wyższej półki, zapewniający pełna kompatybilność z całą gamą starych i nowych, drogich i tanich instrumentów.
I tu jest sedno sprawy.W obliczu megapikseli ,wysokich uzytecznych iso ,koledzy czesto zapominaja o tak "prozaicznych" rzeczach jak obiektywy:)i o tym , ze istnieja starsze konstrukcje oferujace szereg praktycznych funkcji.Czesto nasze porady ,czy opinie wydawane sa, przez pryzmat naszych doswiadczen , a niektore osoby musza na wlasnej skorze sie przekonac ,ze stracily na tym iz nie wziely pod uwage zdania bardziej doswiadczonych kolegow.

blackside
28-10-2011, 19:36
KamilM- dokładnie ale nie każdy leci śluby. .. ;-). Widzę mosad że się "bronisz" Mówiliśmy o D300 nie mieszaj w to szkieł-ok . Dialog tyczy się strikte body. Już kiedyś przerabiałem podobne "naloty" odnośnie D80 vs D60 w nawiązaniu do śrubokręta i wiesz co ,w 70% ci co pisali że stałek nie obsłuże mieli 18-70.. lub inne szkło kitowe z D80- przecież to absurd i kpina.
Inna sprawa czy uważacie że userzy entry level nie używają trybu M- żal mi was. 90% moich zdjęc z D60 było na M i jakoś niemiałem problemu. Nigdy pewnie nie mieliście w łapie tego body I BZDURY PISZECIE. Na pewno jest mniej wygodnie jak przy dwóch kółkach, ale taki problem nacisnąć przycisk<który jest idealnie pod palcem> i krecić jednym kółkiem??? Troszkę trzeba pofocić i wierz mi jeden z drugim da się... i nie trwa to wieczność. Zresztą po co zawsze ryb M , A,S generalnie wystarcza. Osobiście preselekcja przesłony w większości przypadków wystarcza... więc drugie kółko ...
Myślę że za dużo tu ludzi z kompleksami, którzy pewnych prawd nie są w stanie przyznać i kombinują jak koń pod góre by ukazać to co oczywiste, pomijając jednocześnie niewygodną prawde.
I jeszcze jedno nie bije piany że D3100/5100 jest lepszy... bije piane o to że pomniejszają pewne osoby różnice w szumach i zakresie tonalnym oraz /lub umniejszają temu parametrowi, niepotrafiąc przyzanć że jest jak jest.
Z mojej strony koniec OT . :-) Bo i tak końca nie ma :P

Art Erie
28-10-2011, 20:41
[...] Widzę mosad że się "bronisz" Mówiliśmy o D300 nie mieszaj w to szkieł-ok . Dialog tyczy się strikte body. Już kiedyś przerabiałem podobne "naloty" odnośnie D80 vs D60 w nawiązaniu do śrubokręta i wiesz co ,w 70% ci co pisali że stałek nie obsłuże mieli 18-70.. lub inne szkło kitowe z D80- przecież to absurd i kpina.
[...]

Kolego, jeśli uprawiasz fotografię otworkową, lub posiadasz jednego "uniwersalnego" zooma to zapewne dla Ciebie problem szkieł to zupełnie oddzielny i niewiele znaczący temat i nijak się ma do wyboru body.
Tyle że dobre i jasne szkło w połączeniu ze starą matrycą z d90 (d300), a nawet D200 (S5Pro) zjada na śniadanie 1,5EV jakie daje pozorna przewaga matrycy D5100.
To są zupełnie inne puszki, o zupełnie innym przeznaczeniu, adresowane do użytkowników o bardzo różnych preferencjach; a autor wątku wszak amator, nie ogranicza się do focenia na szkolnych wycieczkach i u Cioci na imieninach gdzie f 5,6 i ISO pierdylion załatwia całą sprawę.

PS

Wątek ląduje w ignorowanych bo strasznie zapycha mi skrzynkę, nie wnosząc nic ciekawego :(

olek
28-10-2011, 21:37
KamilM- dokładnie ale nie każdy leci śluby. .. ;-). Widzę mosad że się "bronisz" Mówiliśmy o D300 nie mieszaj w to szkieł-ok . Dialog tyczy się strikte body. Już kiedyś przerabiałem podobne "naloty" odnośnie D80 vs D60 w nawiązaniu do śrubokręta i wiesz co ,w 70% ci co pisali że stałek nie obsłuże mieli 18-70.. lub inne szkło kitowe z D80- przecież to absurd i kpina.
Inna sprawa czy uważacie że userzy entry level nie używają trybu M- żal mi was. 90% moich zdjęc z D60 było na M i jakoś niemiałem problemu. Nigdy pewnie nie mieliście w łapie tego body I BZDURY PISZECIE. Na pewno jest mniej wygodnie jak przy dwóch kółkach, ale taki problem nacisnąć przycisk<który jest idealnie pod palcem> i krecić jednym kółkiem??? Troszkę trzeba pofocić i wierz mi jeden z drugim da się... i nie trwa to wieczność. Zresztą po co zawsze ryb M , A,S generalnie wystarcza. Osobiście preselekcja przesłony w większości przypadków wystarcza... więc drugie kółko ...
Myślę że za dużo tu ludzi z kompleksami, którzy pewnych prawd nie są w stanie przyznać i kombinują jak koń pod góre by ukazać to co oczywiste, pomijając jednocześnie niewygodną prawde.
I jeszcze jedno nie bije piany że D3100/5100 jest lepszy... bije piane o to że pomniejszają pewne osoby różnice w szumach i zakresie tonalnym oraz /lub umniejszają temu parametrowi, niepotrafiąc przyzanć że jest jak jest.
Z mojej strony koniec OT . :-) Bo i tak końca nie ma :P

"Myślę że za dużo tu ludzi z kompleksami, którzy pewnych prawd nie są w stanie przyznać i kombinują jak koń pod góre by ukazać to co oczywiste, pomijając jednocześnie niewygodną prawde."
Dobre:) Miałem to body i szybko się pozbyłem, na szczęście kupiłem przez internet. Ale kolega wie lepiej, od doświadczonych ludzi ( oczywiście to nie ja, ja typowy amator). Jeśli komuś pasuje D5100 to super. Lecz większości tu na forum nie. Jest kolega na forum ,który miał D7000, niestety tak ja ja musiał go się pozbyć. Lecz nie kupił ponownie D7000 lecz D300s. I co mu powiesz ? Desperat, nie zna się ?

"Wątek ląduje w ignorowanych bo strasznie zapycha mi skrzynkę, nie wnosząc nic ciekawego "
Popieram.

krzysiozboj
28-10-2011, 21:55
Desperat, nie zna się ?


A tam zaraz desperat, sekciarz jakiś pewnie ;)

W sąsiednim wątku (sonoltowiec) następnego członka "sekty" chyba urabiają :D

Kurde, ty tylko i wyłącznie zabawki, dla znakomitej większości z nas hobby, dla nielicznych narzędzie pracy i mam nadzieję że nic więcej.

Umbra
31-10-2011, 00:46
ilu milosnikow d5100 foci/pracuje w trybie M? Zaden...oni maja jotpegi.
Hehe. Teraz sie dopiero zacznie...hehe...
A jesli juz chodzi o matryce i jej zalety
to moj f301 robi na pewno nie gorsze zdjecia od nowosci i technologicznych cudeniek. Ale o czym ja tu pisze,
nowosci i komp sie liczy. Tyle ze to juz nie do konca jest taka dziewicza fotografia,
gdy robimy fote, a pozniej dopiero po obroce stwierdzamy ze sfocilismy cos innego niz sadzilismy.
Tak mz... Dlatego kupujmy fajne sloiki i olac nowosci. :)
i browarka dla wszystkich !!!

Kompleksy? Ja mam D5000. Zdjęcia robię prawie wyłącznie w M.

Nie wiem, jak chorym trzeba być człowiekiem, żeby wmawiać, że nie ma różnicy w iso między D5100, a D90. To tak, jak ten typek, co wlazł w temat "zdjęcia z D7000" i wrzucił tam foty z... D90. I mówi, że nie ma różnicy. Haha. Kompleksy leczy. Moje D5000 (ta sama matryca, co D90) potrafi już nieźle walnąć kaszaną na iso 800. Do iso 1600 jeszcze da się jako tako to zdzierżyć (przy w miarę dobrym naświetleniu zdjęcia) - ale startu do nowych matryc to jakiegolwiek nie ma.

Po drugie - po kiego grzyba tu z obiektywami wyjeżdżacie? Do D5100 nie ma jasnych, czy co?

Jacek_Z
31-10-2011, 01:24
Bardzo proszę o stonowanie emocji. Niepotrzebnie się podniosło ciśnienie co niektórym.

olek
31-10-2011, 09:09
Kompleksy? Ja mam D5000. Zdjęcia robię prawie wyłącznie w M.

Nie wiem, jak chorym trzeba być człowiekiem, żeby wmawiać, że nie ma różnicy w iso między D5100, a D90. To tak, jak ten typek, co wlazł w temat "zdjęcia z D7000" i wrzucił tam foty z... D90. I mówi, że nie ma różnicy. Haha. Kompleksy leczy. Moje D5000 (ta sama matryca, co D90) potrafi już nieźle walnąć kaszaną na iso 800. Do iso 1600 jeszcze da się jako tako to zdzierżyć (przy w miarę dobrym naświetleniu zdjęcia) - ale startu do nowych matryc to jakiegolwiek nie ma.

Po drugie - po kiego grzyba tu z obiektywami wyjeżdżacie? Do D5100 nie ma jasnych, czy co?

Faktycznie po co te nerwy. I znów bicie się na iso. Nikt tu nie mówi że D5100 nie ma lepszej matrycy, lecz nie ma jakieś przepaści między tymi matrycami. Jeśli ,ktoś oczekuje że matryca z D5100/D7000 nie będzie szumiała to się zdziwi. Posiadałem oba aparaty i każda matryca szumi, grunt to dobrze naświetlić scenę. Każdej matrycy trzeba się nauczyć, poznać jej możliwości. Zanim kupiłem D5100 czytałem fora, testy itd. i spodziewałem się dużo po tej matrycy co do iso. Życie zweryfikowało. Kolega ,który rozpoczął ten wątek ma ograniczony budżet, pewnie rozwiązaniem najlepszym jest D7000. Lecz ja i dużo osób innych twierdzi że dla tej poprawy matrycy w stosunku w D5100 do D90 nie warto rezygnować z dobrodziejstw D90. Fotografia ma przynosić przyjemność. A sprzęt typu D90/D7000 sprawia dużo radości w użytkowaniu.

ad2122
31-10-2011, 09:32
... Wychodzi więc na to, że póki co nie ma w stajni Nikona aparatu w moim zasięgu finansowym, na który mógłbym się bezboleśnie i bez obaw przesiąść. Dlatego też będę dalej jechał na D70s. Albo do jego zajechania, albo do momentu, kiedy faktycznie nie będę już mógł żyć z jego wadami. A na razie postaram się zaakceptować taki stan rzeczy.

Pozdrawiam wszystkich!

Autor wątku chyba podjął już decyzję (8 str.), a tu dalej bicie piany (14 str.) :)

Feadin
31-10-2011, 12:10
I wychodzi na to, że aparatu nie zmienię, tylko na forum narobiłem "dziadostwa" :P. Jeżeli moderacja uzna za stosowne, to, jak dla mnie, można zamknąć ten wątek, autor dowiedział się wszystkiego, czego chciał, a może nawet więcej niż chciał ;).

Ludzie, wrzućcie na luz, to tylko aparaty :).