Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : zostać w DX czy iść w D700 - portret, reportaż, pejzaż



LordYoghurt
24-10-2011, 10:33
Mój aktualny stan posiadania widać w stopce. Na liście planowanych zakupów są zoom szerokokątny, jasny standard i portretówka, będę zaś zbywał 16-85 (fajny, ale 17-55 fajniejsze ;-)) i D90 (chcę szerszego DR, lepszego AF i ISO). W związku z planami zmiany puszki i nabycia kilku obiektywów pojawiła się konieczność podjęcia decyzji, czy to aby nie czas wejście w FX, bo jak kupię N10-24 i 35/1.8 to ugrzęznę w DX na najbliższe 2-3 lata. Fotografia to głównie portret, reportaż i ostatnio krajobraz. Od nowej puszki oczekuję:
- lepszego DR - w D90 skóra wychodzi nieładnie i trzeba sporo grzebać w postprodukcji, żeby ją wyciągnąć, a i to nie zawsze daje dobry efekt.
- lepszego AF - w dynamicznych scenach AF często nie wyrabia
- lepszego ISO - w pomieszczeniach nie rozstaję się z lampą, bo w naturalnym świetle nawet na 2.8 często ISO wychodzi 1600-3200 a w D90 na takim ISO rozpiętość tonalna jest baaardzo słaba.

Myślałem o D7000, ale wiele narzekań na AF zaczęło mnie zniechęcać. W D300s AF jest znacznie lepszy niż w D90 i D7000, a puszka pewniejsza, ale DR i ISO takie jak w D90, więc odpada. Zacząłem więc myśleć o D700, bo ten ma wszystko – puszka jest 2x droższa, jednak szkła już kosztują podobnie. Np. 16-35/4 VR kosztuje TANIEJ niż 12-24/4 DX i jakieś ~700zł drożej niż 10-24; 35/1.8G kosztuje tyle co 50/1.8G; a 85/1.8D ma w prawdzie moim zdaniem na DX przyjemniejszy ekwiwalent ogniskowej, jednak na DX jest znacznie mniej ostry, zwłaszcza przy pełnym otworze przysłony. Ostatecznie rozważam takie dwa zestawy:
1. D700 + N16-35 + N50/1.8G + N85/1.8
2. D7000 + N10-24 + N17-55 + 35/1.8G + N85/1.8
Cena obu zestawów jest praktycznie taka sama, a główna różnica to brak standardowego zooma. Ktoś doradzi, co byłoby lepsze do moich zastosowań?

Marek
24-10-2011, 10:37
Jeżeli nie potrzebujesz długiego tele (np. ptaki, zwierzyna, samoloty) to nawet chwili się nie zastanawiaj i przesiądź sie na FF.
Miom zdaniem do Twoich potrzeb D700 bedzie dużo lepszym wyborem niż D7000.

morzon
24-10-2011, 10:47
Portret i repo - ja bym się nie wahał i kupował D700, zupełnie inna bajka. W krajobrazie gorszy niż puszki DX nie będzie (ew jeśli zależy Ci koniecznie na długich tele, ale po stopce i planach zakupowych tego nie widać), więc... chyba wybór prosty.

85 i 50 na pełnej klatce to naprawdę rewelacyjne szkła, w portrecie sprawdzają się znakomicie. Ew 50 1.4D używane?
Możesz też później przemyśleć zakup 35 1.8, ale najlepiej jak pożyczysz sobie go od kogoś wcześniej na jakąś sesje portretową, albo na jakiś reportaż (to zwłaszcza) żeby sprawdzić czy Ci winieta nie przeszkadza.

darkmajin
24-10-2011, 10:59
zawsze piszą że puszka nie ważna, lepiej kup szkło...fakt, ale po przesiadce żałuje że od razu nie kupiłem kupiłem fx, jeżeli możesz d90 zostaw.

z twojego zestawu wychodzi ok 6-7 na szkło, polecam tak :
opcja 1 : S20f1.8 N35f1.8 N105f2.8VR zostaje kaska na all roundera zooma / grip
opcja 2 : S15f2.8 fish , S20f1.8 N35f.18 N105f2.8VR N180f2.8

N16-35 fajny ostry, ale trochę się kurzy bo ciemny ( dla mnie ) i do landszaftów 16 trochę za szeroko ( dla mnie )

morzon
24-10-2011, 11:10
zawsze piszą że puszka nie ważna, lepiej kup szkło...

No ale ta zasada obowiązuje raczej jeśli mówimy o puszkach z tym samym rozmiarem matrycy ;) przy porównaniu FX do DX jednak wolę słabsze szkło niż dx.

LordYoghurt
24-10-2011, 12:02
Dziękuję za wszystkie wypowiedzi, coraz bardziej przekonuje się do FX.

Tak jak pisałem, interesuje mnie obszar wskazany w tytule tematu, żadnego tele nigdy mi nie brakowało (nawet jak miałem Tokinę 50-135 to zbyłem, bo korzystałem tylko z ~90-110mm/2.8 przy portrecie) i więc crom factor w DX nie jest dla mnie zaletą. Jak już, to co najwyżej myślę o jakimś macro, dlatego 105 VR mógłby być dobrym pomysłem jako portret+macro, choć to 2x cena 85/1.8 i z zakupem musiałbym sporo poczekać.

Zastanawiam się tylko na ile będzie mi brakowało jasnego standardowego zooma, jak 17-55. Zakup 24-70 mi się nie uśmiecha, a 24-120 zbiera mieszane recenzje. Co innego w tym zakresie byście polecali, najchętniej Nikkora.

orchidea
24-10-2011, 12:09
Dziękuję za wszystkie wypowiedzi, coraz bardziej przekonuje się do FX.

Zastanawiam się tylko na ile będzie mi brakowało jasnego standardowego zooma, jak 17-55. Zakup 24-70 mi się nie uśmiecha, a 24-120 zbiera mieszane recenzje. Co innego w tym zakresie byście polecali, najchętniej Nikkora.

Używany Nikkor 28-70 2.8

Karolina

MariuszJ
24-10-2011, 12:17
Zastanawiam się tylko na ile będzie mi brakowało jasnego standardowego zooma, jak 17-55.
Pojęcie "jasny" zmienia znaczenie przy migracji z DX na FX.

Większa matryca to z reguły mniejsza gęstość pixeli, skutkująca mniejszym szumem i większym DR.
Jeżeli zaś chodzi o głębię ostrości, efektywna głębia zmienia się w stosunku crop-factora, czyli mniej więcej o jeden f-stop.

Reasumując i co nieco przesadzając dla kolorytu: funkcjonalnym odpowiednikiem jasnego obiektywu na DX może być ciemny chłam za grosze.

LordYoghurt
24-10-2011, 12:48
powiem szczerze, że zanim w ogóle doszło do porównania cen i jakości szerokich szkieł dla DX i FX, zacząłem się zastanawiać czy 24-120/4 nie zastąpiłby mi godnie 17-55/2.8 i 16-85 - w pierwszym lubię subtelność oddawania kolorów i światło, w tym związaną z nim GO, a w drugim zakres, wyważenie w zestawie z D90 i okazjonalnie przydatny VR. I nadal się nad tym zastanawiam, ale wzięło mnie na szeroki kąt i ten problem zostawiłem sobie na później.

Mówicie więc, że stare Nikkory analogowe i niedrogie Sigmy i Tamrony dadzą na FX lepsze rezultaty niż 17-55/2.8 na DX?

stef
24-10-2011, 12:53
Pojęcie "jasny" zmienia znaczenie przy migracji z DX na FX.

Większa matryca to z reguły mniejsza gęstość pixeli, skutkująca mniejszym szumem i większym DR.
Jeżeli zaś chodzi o głębię ostrości, efektywna głębia zmienia się w stosunku crop-factora, czyli mniej więcej o jeden f-stop.

Reasumując i co nieco przesadzając dla kolorytu: funkcjonalnym odpowiednikiem jasnego obiektywu na DX może być ciemny chłam za grosze.
Zgadzam się z Tobą, co do jednego, że głębia ostrości nie jest problemem (w sensie uzyskania małej GO nawet na f/5.6).
Zapominasz o jednym, że zoomy 2.8 to nie tylko jasność, ale też świetny AF, niesamowita ostrość, oddanie kontrastu i barw, praca pod światło i dobra budowa.
Poza tym, o ile na FX rzeczywiście często nie trzeba już ubiegać się do przysłon rzędu 1.4, to 2.8 jest często wartością graniczną,
aby uzyskać ten czas choćby 1/60 sekundy, nawet na ISO 3200.

LordYoghurt
24-10-2011, 13:00
[...]2.8 jest często wartością graniczną, aby uzyskać ten czas choćby 1/60 sekundy, nawet na ISO 3200.
Dokładnie to mnie pcha do FX - często w domu bez lampy na 2.8 mam czasy rzędu 1/30 przy ISO 3200. Z czasu już zejść nie mogę, a 3200 w D90 jest zupełnie wyprane z koloru. Dlatego myślę o FF i 50/1.8 - powinienem mieć ISO 1600 i czas koło 1/40 -1/60 i to by było ok!

darkmajin
24-10-2011, 13:00
zacznij od podliczenia kasy i dopiero dobierz do tego obiektyw, widzę że jednak ciągnie Cię do zooma, dla mnie f4 to za ciemno - pozbyłem się 24-120 vr II był świetny oprócz tego f4 wole sobie nosić 2-3 szkła każdy robi jak lubi ;). Jeżeli dobrze policzyłem że chcesz 12k za wszystko i chcesz zooma to na początek wszedł bym w 24-70 + co chcesz. ehh... w robocie jestem, a mnie ten wątek pobudził do fotografowania :)

Badol
24-10-2011, 13:06
D700 - Tyle w temacie :D

stef
24-10-2011, 13:11
powiem szczerze, że zanim w ogóle doszło do porównania cen i jakości szerokich szkieł dla DX i FX, zacząłem się zastanawiać czy 24-120/4 nie zastąpiłby mi godnie 17-55/2.8 i 16-85 - w pierwszym lubię subtelność oddawania kolorów i światło, w tym związaną z nim GO, a w drugim zakres, wyważenie w zestawie z D90 i okazjonalnie przydatny VR. I nadal się nad tym zastanawiam, ale wzięło mnie na szeroki kąt i ten problem zostawiłem sobie na później.

Mówicie więc, że stare Nikkory analogowe i niedrogie Sigmy i Tamrony dadzą na FX lepsze rezultaty niż 17-55/2.8 na DX?
To nie jest do końca tak, bo sam obrazek to nie wszystko.
To jest trochę jak hasło: po co kupować D300s skoro D5100 da taki sam obrazek?
Tyle, że jest wiele innych ważnych szczegółów, które mogą pozwolić lub nie zrobić zdjęcie w danej sytuacji.
Zapominamy o tym.


powiem szczerze, że zanim w ogóle doszło do porównania cen i jakości szerokich szkieł dla DX i FX, zacząłem się zastanawiać czy 24-120/4 nie zastąpiłby mi godnie 17-55/2.8 i 16-85 - w pierwszym lubię subtelność oddawania kolorów i światło, w tym związaną z nim GO, a w drugim zakres, wyważenie w zestawie z D90 i okazjonalnie przydatny VR. I nadal się nad tym zastanawiam, ale wzięło mnie na szeroki kąt i ten problem zostawiłem sobie na później.

Mówicie więc, że stare Nikkory analogowe i niedrogie Sigmy i Tamrony dadzą na FX lepsze rezultaty niż 17-55/2.8 na DX?


Dlatego myślę o FF i 50/1.8

Ja bym brał 35 mm/2.0 jako standard, no ale każdy ma swoje przyzwyczajenia i preferencje.

LordYoghurt
24-10-2011, 13:15
To nie jest do końca tak, bo sam obrazek to nie wszystko.
To jest trochę jak hasło: po co kupować D300s skoro D5100 da taki sam obrazek?
Tyle, że jest wiele innych ważnych szczegółów, które mogą pozwolić lub nie zrobić zdjęcie w danej sytuacji.
Zapominamy o tym.

Zdaję sobie z tego sprawę (tzn. teraz sobie zdaję, bo jak 1,5 roku temu kupowałem D90 to myślałem "po co komu D300s?" ;-) ) Ale porównując obrazek z 17-55 podpiętym pod D300s lub D7000 z obrazkiem z D700 i jakimś "analogowym" zoomem...


Ja bym brał 35 mm/2.0 jako standard, no ale każdy ma swoje przyzwyczajenia i preferencje.

Planuję 16-35/4, dlatego myślałem jednak o 50/1.8G. Potem najwyżej dokupię jakieś 24-28mm.

MariuszJ
24-10-2011, 13:34
Zapominasz o jednym, że zoomy 2.8 to nie tylko jasność, ale też świetny AF, niesamowita ostrość, oddanie kontrastu i barw, praca pod światło i dobra budowa.
Nie, nie zapominam. Mówię jedynie tyle, że "ciemność" zooma nie musi mieć tej samej wagi w jednym i drugim systemie. Mam kompakt z zoomem jaśniejszym niż f2.8 i niewiele to daje - bo bardziej krytyczna jest wielkość matrycy.

Oczywiście każdy kij ma dwa końce - w wielu zastosowaniach np. w reportażu, mniejsza matryca z jasnym obiektywem da nam bardziej tolerancyjny pod względem ostrości obrazek. Możliwość uniknięcia silnego przymykania obiektywu przy landszaftach + lepsze zwykle zachowanie w rogach to też zaleta DX. Crop cyfrowy przy tele. Ciężar i rozmiar całości. Możliwość lepszego krycia kadru czujnikami AF. etc. etc.

Henio Jawa
24-10-2011, 14:11
Teraz jest taki hype na D700, że IMHO nie jesteś w stanie dostać sensownej odpowiedzi:-(
Zwłaszcza na naszym forum jest jakieś straszne parcie na FX.
Kilku w istocie robi nim lepsze zdjęcia - większość wie, że teoretycznie może:-)

Trochę może warto się wstrzymać. D400 puka do drzwi - może da Ci lepsze iso na DX?
Jeśli w istocie iso to dla Ciebie jedna z najważniejszych rzeczy w korpusie to może olać staruszka i doskładać do używanego D3s (będziesz miał korpus o ponad 1ev jeszcze lepszy od D700 - pewnie nic lepszego w tej sensownej rozdzielczości już nie będzie). Ich ceny spadną trochę po wejściu D4. No wiem, tak trochę popłynąłem :-)

Co do obiektywów to teraz uwierzysz, że słabsze są lepsze na FX a i tak za jakiś czas zaczniesz zmieniać na lepsze Nikkory... bo dają jeszcze lepszy efekt:-)

LordYoghurt
24-10-2011, 14:28
Co do obiektywów to teraz uwierzysz, że słabsze są lepsze na FX a i tak za jakiś czas zaczniesz zmieniać na lepsze Nikkory... bo dają jeszcze lepszy efekt:-)

też tak czuję ;-)

Hertha
24-10-2011, 15:03
Teraz jest taki hype na D700, że IMHO nie jesteś w stanie dostać sensownej odpowiedzi:-(


Teraz jest taki hype na D700, że IMHO nie jesteś w stanie dostać sensownej ceny :)


Zwłaszcza na naszym forum jest jakieś straszne parcie na FX.
Kilku w istocie robi nim lepsze zdjęcia - większość wie, że teoretycznie może:-)


Też zauważyłeś dobre zdjęcia robione za pomocą d80 i komentarze właścicieli d700 o kiepskim zdjęciu? "Przecież aparat 7x tańszy od mojego nie może robić tak samo dobrych zdjęć jak mój" :)

MariuszJ
24-10-2011, 16:00
Też zauważyłeś dobre zdjęcia robione za pomocą d80 i komentarze właścicieli d700 o kiepskim zdjęciu? "Przecież aparat 7x tańszy od mojego nie może robić tak samo dobrych zdjęć jak mój" :)
Zauważyłeś coś takiego? Chyba jestem niespostrzegawczy...

Przy obecnym stanie rynku DX nie zrobi tanio tylko jednego rodzaju zdjęcia: szerokiego kąta z małą głębią ostrości. Można więc uprościć sobie wybór przez zadanie sobie pytania, czy czegoś takiego potrzebuję.

mOSAd
24-10-2011, 17:23
Bardzo lubię i polecam D700, zresztą już to nie raz pisałem. Nawet z najtańszym szkłem, jeśli tylko zestaw wyniesie tyle co DX z lepszym - brałbym FX. Nawet z jedną stałką lub jednym zoomem. Z czasem coś się zawsze dokupi ze słoików - nawet tanie manualne szkła przy tym wizjerze daje się ogarnąć od biedy. Jeżeli tylko nie potrzeba super makro lub super tele, a masa daje się wytrzymać.
Co do jakości obiektywów. Porównywałem zdjęcia na D700 z obiektywów N70-200VR (także z TC 1.4), S70-300 APO, S100-300/4, Voigtlander 180/4. Niestety ale różnice widać i Sigma 70-300 nadal mocno odstawała. A to szkło wcale nie jest takie tragiczne. Zatem mimo, że na FX wymagania maleją, to nie na tyle i słabsze szkła wciąż wypadają gorzej.

Jacek_Z
24-10-2011, 23:12
. Ostatecznie rozważam takie dwa zestawy:
1. D700 + N16-35 + N50/1.8G + N85/1.8 Bierz ten zestaw.


Portret i repo - ja bym się nie wahał i kupował D700, zupełnie inna bajka. .Oczywiście. W portrecie - inne operowanie GO, inna plastyka, w reporterce - lepsze wysokie ISO

Przy obecnym stanie rynku DX nie zrobi tanio tylko jednego rodzaju zdjęcia: szerokiego kąta z małą głębią ostrości. .Oj, zdecydowanie więcej wad ma DX. Albo inaczej - więcej zalet ma FX.
Zrób portret we wnętrzu z małą ilością swiatła zastanego. Powiedzmy ze szkiełkiem 85/1.4 (to jak widać nie szeroki kąt). Na FX będziesz mógł je zrobić, będziesz miał małą GO i niewielkie szumy. Na DX - większą GO i w dodatku ... albo bycze szumy, albo wydłużysz czas tak, że zdjęcie będzie poruszone.

MariuszJ
24-10-2011, 23:25
Zrób portret we wnętrzu z małą ilością swiatła zastanego. Powiedzmy ze szkiełkiem 85/1.4 (to jak widać nie szeroki kąt). Na FX będziesz mógł je zrobić, będziesz miał małą GO i niewielkie szumy. Na DX - większą GO i w dodatku ... albo bycze szumy, albo wydłużysz czas tak, że zdjęcie będzie poruszone.
Poprzekomarzam się (lubię bronić straconych spraw ;))

1. Jeżeli mam zachować ten sam kąt widzenia, do DX nie przykręcę 85-tki, tylko 50-tkę. Argument o poruszeniu do mnie nie przemawia, cena 50/1.4 względem 85/1.4 - już bardziej.
2. Portrety we wnętrzu (czyli na ogół = z bliska) w pełni otwartymi jasnymi krótkimi tele to dość ekstremalna dziedzina sztuki fotograficznej ;) Większa GO w przypadku DX robi się tu zaletą, nie wadą - mogę użyć krótszych czasów/niższego ISO, jeżeli chcę mieć więcej niż jedną rzęsę ostrą.
3. Argument o byczych szumach się zdeaktualizował - nowe matryce aps-c od Sonego czy Canona niewiele już ustępują takiemu D700.

NIKOLAY
25-10-2011, 00:12
Traktując fotografię jako poważne hobby /POWAŻNE HOBBY/ na pewno wystarczy wydatek rzędu 9000zł by robić cudowne foty dobrze dobranym D 7000 + kilka świetnych dobrze dobranych stałek, rozwijać się, odnaleźć ... Może D 700 przy obecnych nowosciach to niepotrzebny przerost formy nad treścią ?? Tak tylko sobie dumam widząc, że nawet takim D 90 można tworzyć cuda ... marzę o D 700 ale zastanawiam sie od kilkunastu dni czy warto pakować się w komplet za około 18.000zł ... zaczynam wątpić ... Czasem warto wytrzymać te ciśnienie, zachwyt i gorączkę na równie dobry lecz nieadekwatnie drogi sprzęt ... Targają mną wątpliwości .... dlatego jeszcze wchodzę w te dyskusje o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocnymi ...

Jacek_Z
25-10-2011, 00:26
Dlaczego aż 18 tys?
D700 plus 3 podstawowe stałki dające super efekty - 35/2, 85/1.8 i 50/1.8 lub 1.4 to coś około 10 tys.
W szkła mozna wpakować dowolna ilość kasy, ale to juz nie zależy od body :)
Większy format więcej kosztuje. Na dzis jest to róznica około 3-4 tys (róznica w cenie body - do D300). Szkła kosztuja tyle samo :)
Do DX są tańsze szkiełka (kity?), ale nie zapominajmy że sa tez tanie szkła do FX. Stare śrubokrety będą optycznie ciekawsze od kitów do DX.

Stryj
25-10-2011, 00:31
Kolego jeżeli odrzucasz D300s na rzecz D7000 z uwagi na DR i ISO to bierz FX. Ja po próbnym podpięciu 4x jaśniejszego obiektywu od tamrona 17-50 f2.8 (czyli stałki sigma 30 f 1.4) wiem jedno - nie potrzebuję FX. Te 2 eV róznicy naprawdę daje spory "zapas mocy".

JAP
25-10-2011, 00:44
Cytat:
Napisał LordYoghurt Zobacz post
. Ostatecznie rozważam takie dwa zestawy:
1. D700 + N16-35 + N50/1.8G + N85/1.8
Bierz ten zestaw.
Dokładnie, tak naprawdę niewiele tu jest do dumania,
aha, dobierz sobie 85 bo różne się zdarzają

mOSAd
25-10-2011, 00:57
Ja podszedłem do sprawy trochę inaczej. Po co jest hobby? Według mnie po to by sprawiało przyjemność. Aby rozwijać się być może. Aby nie wkurzać się na sprzęt. Aby czymś zająć ręce, mieć o czym pogadać. D700 jest rewelacyjne w pierwszych punktach. Bardzo słabe w ostatnim. Bo jak je kupisz, to już nie ma co gadać o sprzęcie. Ja przestałem na chyba dwa lata. Po prostu taki jest przeskok w komforcie wykonywania zdjęć, że nie zaprzątasz sobie głowy rozmyślaniami co by było gdyby. To może być problem dla onanistów sprzętowych. Bo nagle tracą grunt pod nogami i nie ma już do czego dążyć. Niemal wszystko da się zrobić. Przypinasz dowolne szkło i działasz. Efekt zależy tylko od ciebie. W reporterce oraz portrecie sprawdza się to znakomicie. Szumy na niskich czułościach są tak niewielkie, że kadrujesz obrazek niemal do cropa 1:1 i nadal jest dobry. Wyciąganie detali ze świateł - tylko Fuji może tu podskoczyć. Z cieni również wyciągasz całkiem sporo i pewnie bez konkurencji w DX-ach. Nagle o wiele częściej niebo może być niebieskie, a skóra jakoś nie chce się przepalać aż tak bardzo. A i odzyskiwanie jej koloru dziwnie lepiej wychodzi. Takich pierdół, które umilają życie jest sporo. I wówczas hobby robi się fajne. Jak byś był majsterkowiczem, to też pewnie byś składał na dobre wkrętarki, wyżynarki i inne duperele. Bo przyjemniej to hobby idzie. Możesz skupić się na tworzeniu, myśli o kadrach, o świetle. Nie zaprzątasz sobie głowy ograniczeniami aż tak.
Według mnie bez sensu jest właśnie kupowanie co kilka lat nowej puszki DX. D80 nie zamieniłbym na D300 czy D7000, ponieważ przyrost jakości niewymierny do wyłożonych pieniędzy moim zdaniem. Dopiero kolejna generacja może coś wniesie. A to wcale nie jest takie pewne. A lata lecą i walczysz ze starą technologią. A w sklepie niedaleko leży na półce D700 i się rechoce: "haha, już pięć lat temu mogłeś mnie mieć!". A ty znudzony kolejnymi walkami z kolejnym korpusem DX, kupujesz w końcu D800 - o te kilka tysięcy złotych za późno. O kilkadziesiąt, kilkaset zdjęć za późno. O ile przekleństw i straconych okazji za późno. A głowa już siwa, modelki tak się nie garną...

Ale jakby co, to ja nie namawiam! To kupa kasy i rzeczywiście warto to dobrze przemyśleć! :D

PS. Stryj - masz rację, ale niestety nie pokryjesz wszystkich ogniskowych przez stałki f/1.4. Dodatkowo to też nie zawsze najlepsze rozwiązanie i z jeden zoom bardzo często warto mieć. Ale od biedy... da radę - jasne. Ponieważ są różne potrzeby.

NIKOLAY
25-10-2011, 01:23
Zakładałem D 700 + 24-70 + 70-200 wszystko ze światłem 2.8 ... właściwie to grubo więcej niż 18.000zł ... jak z grubej rury to na całość ...

Gentelmeni o pieniądzach nie rozmawiają - oni je mają :D
Tutaj wypowiadają się raczej ludzie, którzy muszą dużo pracować na ekskluzywny sprzęt ... tylko po co zarzynać się ? By trzymać kilka fotek na ścianie w salonie ? Pokazać komuś na forum jaki ładny samolot uchwyciliśmy pod Berlinem ? Są miliony fotek, których nie odróżnili byście między D 90 a D 700 gdyby nie wgląd w EXIF ... naprawdę nie wiem czy to ma sens takie pogrążanie się w kosztach .... warto zastanowić się nad tym /nie odradzam, namawiam do zastanowienia się/.

Mam kolegę wyposażonego w wartościowy sprzęt ale on za 4 fotki w kwietniu skasował 11.000zł .... i naprawdę często jego dniówka to około2000zł - 3000zł na czysto ..... /dla mnie abstrakcja/ .... nie wszyscy mają takie możliwości.


Oczywiście ja też marzę o D 700 i profesjonalnym szkle ...

mOSAd
25-10-2011, 01:43
70-200 jest super, ale... sprawdź czy się nie obędziesz bez niego. O dziwo wcale nie jest krytyczny. Jeżeli szybki przeskok z 70 na 200 mm rzeczywiście będzie niezbędny, to coś pokombinujesz. Ale sporo osób, w tym ja, coraz częściej składnia się do uzupełnienia standardu poprzez stałkę 180mm (tzn. ja już mam, tyle że manualną). Ponieważ i mniejsza i dużo lżejsza. I tak nie korzysta się z pośrednich ogniskowych praktycznie. I różnica w cenie kolosalna. No, ale jak mus to mus. Jeżeli nie jesteś pewien - to polecam kupno używanego sprzętu - nie tracisz na odsprzedaży. Przy D700 f/2.8 wcale nie jest tak krytyczne jak się wydaje. f/4 jest często równie sensowną alternatywą. Jeżeli tak do tego podejdziesz, to pojawiają się jeszcze inne opcje. Zatem akurat z tym wydatkiem bym się wstrzymał. Można też upolować dobry egzemplarz Sigmy 70-200 OS, ale to robota dla znawcy. :D

Jacek_Z
25-10-2011, 01:56
70-200 jest super, ale... sprawdź czy się nie obędziesz bez niego..... I tak nie korzysta się z pośrednich ogniskowych praktycznie. Mów za siebie :)
Dla mnie to genialny obiektyw. Siedząc w krzesełku i zoomując moge robić portret, plan amerykański i całą sylwetkę. Ideał, gdyby nie ciężar (przy sesji trwającej 4 godziny). Korzystam z pośrednich ogniskowych, nie lubię przepinać szkieł. Jak już podepnę 85 to po prostu chodzę dalej i bliżej modelki, zaleznie od kadru, a nie przepinam na inną stałkę.
Ostatnio coraz częsciej mysle o 135 (najlepsza do portretu - nie za długa i nie za krótka na FX), ale też bym musiał biegać by złapać całą postac.

MariuszJ
25-10-2011, 08:30
Wróćmy do tematu (rozumiem, że miłość do wielkich czarnych kabaczków musi się gdzieś wylać, ale Lord - o ile nie usnął, albo nie daj Bóg poszedł orać - czeka na konstruktywne bądź destruktywne opinie).



1. D700 + N16-35 + N50/1.8G + N85/1.8

Trudno oczywiście mi wejść w Twoją skórę, jeżeli chodzi sposób i obiekty fotografowania. Miałem jednakowoż podobny pomysł jakiś czas temu - zresztą pod wpływem bardzo fajnego reportażu z Paryża, który ktoś wkleił tu, na forum. UWA + 50-tka. Bardzo szybko się okazało, że jest to w moim przypadku rozwiązania paradoksalnie - gorsze! - niż klasyczna samotna bressonowa 50-tka. Świadomość, że mam w plecaku 16-35 nie pozwalała przebić się innemu pomysłowi niż wyjęcie ogóra i rozkraczenie planu. Przepinki wypadały ciągle w irytujących momentach, a 16-35 pomimo teoretycznego wyposażenia w uniwersalne 35mm nie chciał jakoś u mnie zostać głównym obiektywem na korpusie. Głównie dlatego, że to jego 35mm było takie sobie, brakowało też jakiejś kontroli nad GO.

Spójrz zresztą na tę propozycję w kontekście DX-FX. Co wprowadza ona istotnie nowego w opozycji do DX z DX-owym UWA, 35/1.8DX i 50/1.4? Dla mnie - za mało.



2. D7000 + N10-24 + N17-55 + 35/1.8G + N85/1.8

Zestaw kompletny, trudno go jakoś specjalnie skomentować. Oczywiście powstaje pytanie na ile często na korpusie będzie gościł ten 10-24 (często po początkowym zachłyśnięciu się możliwościami UWA, przychodzi nim znużenie; do uwolnienia się o sprzętofilii i zajęcia się robieniem zdjęć prosta droga raczej nie prowadzi przez sprzęt, który silniej oddziaływuje na finalny kadr niż fotograf). Podobne pytania można zadać jeżeli chodzi o te dwie stałki wspomagające - bardzo dobry zoom, jakim jest 17-55 nie prowokuje zbyt często do ich używania.

Dobrze też spojrzeć na problem doboru obiektywów pod dany format przez pryzmat nie typów narzędzi, a oferty i wziąć pod uwagę stosunek jakość/cena. Ocena ta jest bardzo subiektywna, ale np. ja preferuję 35DX względem KAŻDEJ (poza Sigmą - o niej nie wiem nic) dostępnej systemowej 50-tki (oczywiście abstrahując od różnicy w ogniskowej). Zraziłem się strasznie do tych niedorobionych moim zdaniem 50-tek i w swoich wyborach, przynajmniej na początku, odpuścił bym sobie te stałki.

Na Twoim miejscu (ograniczenia budżetowe), zdecydowałbym się na początek na:

1. D700 + 35mm (wersja f2; będzie to Twój podstawowy obiektyw, więc nie możesz pozwolić sobie na ograniczenia, które wprowadziłaby wersja DX).

2. D7000 + 17-55

Do obu zestawów zaprosiłbym po jakimś czasie 85-tkę, ale to już trochę indywidualna sprawa.

Niestety, dalej nie będę specjalnie pomocny, bo nie potrafię się zdecydować, który zestaw bardziej mi się podoba.

I nie kupowałbym na razie nic więcej, do porządnego wygrzania kart pamięci w nowym zestawie.

Sapphiron
25-10-2011, 08:31
Też miałem kiedyś dylemat, czy d300s czy d700. Jednak po spotkaniu ze znajomym i przetestowaniu na 50/1.8 d300s odpadło w przedbiegach jako główne body. Jako drugie da radę, ale ta wygoda pracy z FX to jest coś czego mi brakowało od czasów zabawy z Minoltą 800si a później Kodakiem 14n ;)

LordYoghurt
25-10-2011, 09:12
Jestem, jestem, ale zaraz pójdę orać (ale z kilkoma krótkimi przerwami na forum ;-) ) No, reportaż z Paryża widziałem i zrobił na mnie wielkie wrażenie. Jest lepszą reklamówką tego szkła niż seria udanych recenzji. Zdaję sobie jednak sprawę, że to fotograf przy pomocy szkła zrobił zdjęcie i ja choćbym był w tych samych miejscach z tym samym sprzętem takich efektów raczej bym nie osiągnął...
Wiem, że FF nie jest remedium na wszystko i ile kwestii rozwiązuje, tyle też komplikuje. Zdziwiłem się, gdy podliczyłem wszystko i okazało się że koszta całego zestawu szkieł DX i FX nie różnią się zbytnio, jedynie puszka waży na cenie całego zestawu. Paradoksalnie jako amator oczekuję od sprzętu w pewnych obszarach więcej niż zawodowiec. Kupując "narzędzia" do swojej pracy wybieram wystarczające - mają pozwolić wykonać zadanie, tak aby klient był zadowolony. Jednak wybierając "zabawki" dla siebie oczekuję więcej, bo korzystanie z nich ma być radością a nie ciągłym użeraniem się z ograniczeniami. Nie potrzebuję rozdzielczości większej jak 12mega, nie potrzebuję masy fps, nie potrzebuję filmów - potrzebuję celnego AF, szerokiego DR i ISO lepszego minimum o 1EV. Jak by nie patrzeć, wychodzi mi D700. Jedyne co mnie powstrzymuje przed pójściem zaraz do sklepu jest obawa przed brakiem jasnego zooma standardowego w rozsądnej cenie - jest to bardzo wygodne rozwiązanie, a D700 + 24-70 to już chyba jednak dla mnie za droga zabawka, zwłąszcza że chciałbym go oprócz innych wymienionych na początku szkieł, a nie zamiast.

Sapphiron
25-10-2011, 09:21
zawsze zostaje Ci 35-70/2.8 + jakaś szersza stałka do tego :) też zacny zestaw :)

MariuszJ
25-10-2011, 09:24
Czytając Twój ostatni wpis, sprawa dla mnie jest już jasna. Proponuję nie tracić czasu, nerwów i niestety - pieniędzy na półśrodki. Zapożycz się i zastąp to co masz, D700 z 24-70. I tak go pewnie byś kupił, wcześniej czy później, a jak byś kupił to pewnie byś nie sprzedał. Dopóki nie przestrzelasz, nie kupuj nic więcej.

Zawsze mam moralnego kaca przed polecaniem czegokolwiek, czego sam używam, ale mam wrażenie, że decyzja u Ciebie już zapadła i jest to decyzja w mojej ocenie dobra.

Lampy nie sprzedawaj czasem...

morzon
25-10-2011, 09:24
Na początek możesz kupić Tamrona 28-75, skoro koniecznie potrzebujesz standardowego zooma. Najlepiej używkę, to przy ewentualnej odsprzedaży nie stracisz wiele (albo w ogóle).

MariuszJ
25-10-2011, 09:27
zawsze zostaje Ci 35-70/2.8 + jakaś szersza stałka do tego :) też zacny zestaw :)
35-70 ostatnio jest (z analogiem) u mnie najczęściej wykorzystywanym obiektywem. Uważam jednak, że zestawianie go z 24-70 jest nieuzasadnione - ten ostatni jest znacznie uniwersalniejszy i mniej kompromisowy. 35-70 po prostu nie pasuje do tego, o czym Lord pisze w ostatnim swoim tekście.


Na początek możesz kupić Tamrona 28-75, skoro koniecznie potrzebujesz standardowego zooma. Najlepiej używkę, to przy ewentualnej odsprzedaży nie stracisz wiele (albo w ogóle).
Też można. Ja mam złe doświadczenia, ale wiem że tak nie musi być.

Sapphiron
25-10-2011, 09:35
35-70 ostatnio jest (z analogiem) u mnie najczęściej wykorzystywanym obiektywem. Uważam jednak, że zestawianie go z 24-70 jest nieuzasadnione - ten ostatni jest znacznie uniwersalniejszy i mniej kompromisowy. 35-70 po prostu nie pasuje do tego, o czym Lord pisze w ostatnim swoim tekście.

Ja uważam że jest uzasadnione. Kolega pisze że nie da rady chwilowo na 24-70 wiec zaproponowałem szkło owsze 10mm węższe ale też zacne i sporo tańsze.

Wiem że to nie jest ta sama klasa, ale uważam też że ten obiektyw to klasa wyżej niż tamron 28-75

Pienia
25-10-2011, 09:36
"wygoda pracy z FX"... proszę rozwiń tą myśl... może być ciekawie...

Henio Jawa
25-10-2011, 10:27
Oj, zdecydowanie więcej wad ma DX. Albo inaczej - więcej zalet ma FX.
Zrób portret we wnętrzu z małą ilością swiatła zastanego. Powiedzmy ze szkiełkiem 85/1.4 (to jak widać nie szeroki kąt). Na FX będziesz mógł je zrobić, będziesz miał małą GO i niewielkie szumy. Na DX - większą GO i w dodatku ... albo bycze szumy, albo wydłużysz czas tak, że zdjęcie będzie poruszone.

Kup sobie D300 + 180/2.8 albo jego odpowiednik D700 + 300/2.8 i zwiedzaj z tym cały dzień pustynie. Olać cenę bo już ustaliliśmy, że cenowo na jedno wychodzi.
Nie mów, że możesz to zastąpić czymś innym a ja nie powiem, że możesz zapalić światło:-)


Jeśli na początku założymy, że TRZEBA zrobić dobry portret na 6400 to w ogóle nie ma co patrzeć na starsze DX. To ustawia dyskusję na jeden tor.
IMHO przy tym założeniu to zakup D700 też jest kompromisem (zapewne cenowym) bo wiadomo, że fotograf zarabiający bez namysłu weźmie D3s (wiem, D700 ma AF-on w lepszym miejscu na pionowym).

Ja nie chcę przekonywać, że D700 to nie jest cudo za które nie warto płacić rat przez 30 miesięcy.
Pewnie warto. Warto też zauważyć, że ten aparat w porównaniu z nowszymi konstrukcjami ma kilka "nienowoczesności". Jak dla mnie np. lokalizacja LV, Q mode, rozłożenie AF czy filmy. Oczywiście ma lepszą pod każdym względem matrycę.

Doskonale rozumiem, że fotograf ślubny musi mieć FX bo czasami nie ma światła i nie może go zapalić, konkurencja wymusza czy też po prostu na rynku jednocyfrowym nie ma już DX.

Dla fotoamatora natomiast (zwłaszcza krajobrazowego,architektonicznego czy np. makrowego) wybór formatu FX nie jest taki oczywisty. 8000zł to w naszym kraju jednak nadal bardzo duzo pieniędzy:-(

I jeszcze na koniec.
S4INT - pokazujesz świetne portrety z FX.
Czy naprawdę nie dałbyś rady zrobić ich na DX?

karolt
25-10-2011, 10:28
"wygoda pracy z FX"... proszę rozwiń tą myśl... może być ciekawie...

Ja rozwinę krótko: chociażby duży, jasny wizjer. Niedawno bardzo dużo czasu fotografowałem sobie D7000. Jak wziąłem do ręki na chwilę D700 od Małżonki, od razu odkryłem, co mnie tak męczy w D7000...
Do tego dostępność świetnych szerokich szkieł. W DX świetne szerokie szkła kończą się w zasadzie na... 35/1.8G DX (z całym szacunkiem dla Tokiny 11-16/2.8). Dorzuć do tego użyteczne ISO 6400 i więcej...

Natomiast antywygodą jest waga i rozmiary FX, niby niewiele, ale jednak zazwyczaj więcej.

Tak czy siak, ja właśnie po wielu latach tkwienia jedną nogą w FX a drugą w DX, porzucam DX na dobre. Paru rzeczy będzie mi szkoda, ale.

Henio Jawa
25-10-2011, 10:44
Ja rozwinę krótko: chociażby duży, jasny wizjer.

To prawda.
Dodatkowo masz trzypunktowy wskaźnik ostrzenia manualnego.
Bardzo szkoda, że D300 tego nie ma.

LordYoghurt
25-10-2011, 10:45
Henio, dzięki za wypowiedź ale wczytaj się proszę w moje oczekiwania i potrzeby. Okoliczności do jakich odnosi się Jacek odnoszą się właśnie do nich.

Henio Jawa
25-10-2011, 10:57
Henio, dzięki za wypowiedź ale wczytaj się proszę w moje oczekiwania i potrzeby. Okoliczności do jakich odnosi się Jacek odnoszą się właśnie do nich.

Oczywiście.

Chodziło mi trochę o to, że jak napisałeś, że potrzebujesz większego ISO i DR przy sensownej rozdzielczości matrycy to właściwie napisałeś, że potrzebujesz D700.
Dalej to już tylko uzasadnianie podjętego wyboru:-)

karolt
25-10-2011, 11:02
IMHO przy tym założeniu to zakup D700 też jest kompromisem (zapewne cenowym) bo wiadomo, że fotograf zarabiający bez namysłu weźmie D3s (wiem, D700 ma AF-on w lepszym miejscu na pionowym).

Także AEL/AFL :-) To prawda, D3s jest aparatem wybitnym, ale nie pozbawionym wad. Niektóre rzeczy w D700 są naprawdę lepsze/wygodniejsze. Jedyne różnice (jak dla mnie) znaczące, to ISO i szybkostrzelność. W zasadzie to tylko ISO, bo szybkostrzelność D700 już i tak jest dla mnie na wyrost. Na pewno wolę mieć D3s + D700 niż 2xD3s, nie tylko ze względu na różnicę w cenie, która pozwala jeszcze kupić parę świetnych szkieł czy czegoś tam. Choćby taka pierdółka, jak możliwość zdjęcia gripa (gdzie te piękne czasy z F3, F4 i F6...).


Doskonale rozumiem, że fotograf ślubny musi mieć FX
Nie musi, nie musi :-D Ale na pewno lubi mieć.


Dla fotoamatora natomiast (zwłaszcza krajobrazowego,architektonicznego czy np. makrowego) wybór formatu FX nie jest taki oczywisty. 8000zł to w naszym kraju jednak nadal bardzo duzo pieniędzy:-(

Powiem więcej: niemal bez znaczenia jest to, czy wybierzesz FX czy DX. Po paru latach focenia równolegle mogę coś o tym powiedzieć... FX kontra DX to są pewne ułatwienia/utrudnienia, niuanse, ale ostatecznie zdjęcia można tak samo robić świetne, albo tak samo beznadziejne w obu formatach (niemal identycznych przecież zresztą, to nie jest taka różnica, jak między FX a 6x6 przecież, i nie chodzi mi tylko o porównanie wielkości sensorów).


S4INT - pokazujesz świetne portrety z FX.
Czy naprawdę nie dałbyś rady zrobić ich na DX?

Oczywiście, że dałby.
Jeśli ja daję...

Jacek_Z
25-10-2011, 11:09
Kup sobie D300 + 180/2.8 albo jego odpowiednik D700 + 300/2.8 i zwiedzaj z tym cały dzień pustynie. Olać cenę bo już ustaliliśmy, że cenowo na jedno wychodzi.
Nie mów, że możesz to zastąpić czymś innym a ja nie powiem, że możesz zapalić światło:-)

Zapalenie światła zmienia zupełnie zdjęcie, to nie jest rozwiązanie.
Dlaczego trzeba pracować na stałkach? Przy krajobrazie (pustynia) nie trzeba jasnych szkieł. Ja bym zabrał 70-210/4-5.6 i już. Albo 70-300VR.

Sapphiron
25-10-2011, 11:10
Natomiast antywygodą jest waga i rozmiary FX, niby niewiele, ale jednak zazwyczaj więcej.

Zależy dla kogo. Mi osobiście zestaw d700+35-70/2.8+sb900 nie jest ciężki, nawet przez całe weselicho i dzień po :)

morzon
25-10-2011, 11:32
I jeszcze na koniec.
S4INT - pokazujesz świetne portrety z FX.
Czy naprawdę nie dałbyś rady zrobić ich na DX?

Ale co to znaczy czy dałbym rade czy nie dałbym? No niestety na DX nie jestem w stanie osiągnąć takiej głębi jak na przykładowo FX + 85 1.4, więc no :) Czy taka mała głębia jest potrzebna czy nie to inna sprawa - ja taką lubię i tak robię - taki obrazek mi się podoba. Więc w DX to nieosiągalne.
To nie jest jeszcze tak widoczne przy headshotach, ale przy całej sylwetce walczę o jak najmniejszą GO - dlatego m.in jestem teraz na kupnie średniego formatu, bo przy niektórych ujęciach chciałbym mieć jeszcze mniejszą.

Dodatkowo komfort i jakość obrazka związana z wyższym iso:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/10/4bccdf8c8b5688482cb2a8c7cdec6594_max-2.jpg
źródło (http://www.fotoferia.pl/fotos/4/b/d/4bccdf8c8b5688482cb2a8c7cdec6594_max.jpg)

To jest iso1000 albo 1250... wyciągnałem troszkę cienie, pozwiększałem kontrast lokalny (czyli czynności dość forsowne), a obrazek nadal mam w rewelacyjnej jakości.

Kolejna sprawa - związana też np z powyższym zdjęciem - mam tanie 35 1.8, które jest dla mnie rewelacyjnym szkłem do wszelkich portretów środowiskowych bądź reportaży. Co bym musiał kupić do Dx żeby mieć taki kąt widzenia i taką głębie na DX? Ano 24 1.4. Takie szkło + nie najniższa puszka dx wyjdzie drożej niż D700 + 35 1.8.

No i dzięki za miłe słowo :)

Henio Jawa
25-10-2011, 11:44
Zapalenie światła zmienia zupełnie zdjęcie, to nie jest rozwiązanie.
Dlaczego trzeba pracować na stałkach? Przy krajobrazie (pustynia) nie trzeba jasnych szkieł. Ja bym zabrał 70-210/4-5.6 i już. Albo 70-300VR.

No nie wiem?
Są lepiej uszczelnione, dają lepszy obraz pod światło, są lżejsze niż zoomy, mają lepszą jakoś optyczną, są mniej podatne na uszkodzenia w wypadku grubiańskiego traktowania...

Czyli negujesz sens istnienia 300/2.8 w plenerze? No to co, to jest tylko obiektyw do sportu i teatru?
Ta ukochana GO tak podkreślana przez miłośników FX to nie tylko ostrość jedynie w połowie rzęsy modelki :-)

Niech to nie będzie więc pustynia tylko las tropikalny czy zwiedzanie grackich wiosek.
Chodzi o noszenie tego badziewia kilka godzin w upale. Kiedy jesteś już tak zmęczony, że najchętniej robiłbyś Smieną 8M.

Wiesz dlaczego mam problem ze zmianą na FX?
Mam ulubione obiektywy 50/1.8, 85/1.8 i 180/2.8 i za cholerę nie wiem czym mam je zastąpić pod FX. Zwłaszcza 180 :-(

MariuszJ
25-10-2011, 11:50
Wiesz dlaczego mam problem ze zmianą na FX?
Mam ulubione obiektywy 50/1.8, 85/1.8 i 180/2.8 i za cholerę nie wiem czym mam je zastąpić pod FX. Zwłaszcza 180 :-(
Być może uznasz to za herezję, ale jak rozczytuję między wierszami lubisz odbrązawiać mity - 180/2.8 możesz po prostu w wielu sytuacjach zastąpić 70-300VR. Trochę strat okupisz zyskami w innym miejscu.

85-tka zastąpi Ci 50-tkę, a najtrudniej będzie rzeczywiście ze znalezieniem następcy 85/1.8 na DX. Tu jest rzeczywiście ból. Ale możesz użyć do tego właśnie swojej 180/2.8.

mOSAd
25-10-2011, 12:01
Każdemu wedle potrzeb. D700 nie jest idealnym aprtnerem, gdy liczy się waga oraz zasięg obiektywu. W tym wypadku DX ma więcej zalet. Szczególnie gdy mowa o plenerze i dostatecznej ilości światła.

Yuras
25-10-2011, 14:43
Właściwie temat pozamiatany.. decyzja raczej oczywista. Od siebie dodam jedynie, że samo przejście na FX i podpieranie się tańszymi zamiennikami, czy starszymi szkłami systemowymi zaspokoi Cię na jakiś czas, powiedzmy w 2/3.. czyli lepsze DR i ISO. W temacie lepszego AF (tym bardziej w kontekście reporterki) względnego spokoju zaznasz dopiero przy 14-24/2,8. Jeśli chodzi o 50/1,4, też chyba polecę Sigmę ..i właśnie też ze względu na AF. Nawiasem mówiąc, leka używka 14-24/2,8 niewiele droższa od nowego 16-35/4.

LordYoghurt
25-10-2011, 15:16
u mnie jest jeden ważny aspekt - fotografia to też część mojej pracy (dokumentacja prowadzonych szkoleń itp.) i dlatego sprzęt mogę rozliczyć na fakturę. A używki z fakturą nie są częstym widokiem ani na naszej forumowej giełdzie, ani na pewnym znanym serwisie aukcyjnym. Że 14-24 genialne jest wszyscy wiedzą, ale dla mnie za ciężkie, za drogie no i pozbawione możliwości montażu filtrów.

LordYoghurt
25-10-2011, 22:40
Mimo przekonania do D700 obecne ceny są nie do zaakceptowania - puszka w dwa tygodnie podrożała jakieś 800zł, z czego z 500zł dosłownie w ostatnich kilku dniach. Wydaje mi się że w tym jest więcej paniki rynku jak racjonalnych przesłanek za wzrostem. Na szczęście mnie się nie spieszy, mogę poczekać z zakupem aż sytuacja się unormuje. A póki co pewnie kupię portretówkę, bo mimo tych wahań kursów i powodzi szkła cen jakoś nie zmieniły - przynajmniej te które mnie interesują.

Michał Jędrak
25-10-2011, 22:56
Niestety nie czytałem całego wątku, baa w sumie nic nie przeczytałem oprócz tytułu... Jednak mimo to możesz liczyć na moje zapewnienia, że jeśli robić jakiś upgrade to tylko FX. Już lepiej mieć miej drogich obiektywów ale za to móc robić zdjęcia 'normalnie', jak za dawnych czasów, mieć normalne oznaczenia ogniskowych, mieć dowolność w doborze dobrej optyki (również tej sprzed 30-40 lat) i doskonałe wysokie ISO.

Czasami też mniej znaczy więcej. Parę lat temu kupiłem 24-70 (a wiadomo ile to kosztuje). No i niestety od około roku leży w szafie NON STOP. Do większości zdjęć używam kompletu 85/1.8, 50/1.4, 35/1.8DX oraz starego 15/3.5. Nie licząc tego ostatniego obiektywu, cała reszta kosztuje tyle co połowa 24-70 lub 14-24 i zdjęcia robi. Ostatnio tak mi te obiektywy podpasowały, że na miesięczny wyjazd na południe Europy spakowałem tylko 15, 35 i 50mm. Kocham ten minimalizm, ale niestety przychodzi on tylko gdy się wyda kasę na stertę superzoomów. Ciebie też to czeka... Po prostu dobry korpus i parę niedrogich szkiełek załatwia moje potrzeby w 100%

Tylko FX. Być może wzrost cen, to taka próba odbicia sobie przed spadkiem związanym z bardzo poważnymi pogłoskami na temat D800 oraz ewentualnej riposty na Canona 1 mkIVx.

Poczekaj do świąt i być może będzie dobra oferta... Ale patrz tylko na FX.

LordYoghurt
25-10-2011, 23:13
Zauważyłem, że zoom ułatwia zrobienie wielu dobrych zdjęć, jednak stałka pozwala zrobić te kilka wybitnych. Zbliżam się do tej drugiej koncepcji ;-)

Umbra
25-10-2011, 23:35
Zgadzam się z Tobą, co do jednego, że głębia ostrości nie jest problemem (w sensie uzyskania małej GO nawet na f/5.6).
Zapominasz o jednym, że zoomy 2.8 to nie tylko jasność, ale też świetny AF, niesamowita ostrość, oddanie kontrastu i barw, praca pod światło i dobra budowa.
Poza tym, o ile na FX rzeczywiście często nie trzeba już ubiegać się do przysłon rzędu 1.4, to 2.8 jest często wartością graniczną,
aby uzyskać ten czas choćby 1/60 sekundy, nawet na ISO 3200.

No właśnie. Ktoś tu chyba zapomniał, że światło to nie to samo co głębia ostrości, a właśnie światło.

czarekk
26-10-2011, 09:25
Jeżeli cie stać i nie potrzebujesz cropa to FX.

przemo_k
26-10-2011, 09:31
Zauważyłem, że zoom ułatwia zrobienie wielu dobrych zdjęć, jednak stałka pozwala zrobić te kilka wybitnych. Zbliżam się do tej drugiej koncepcji ;-)

Myślę, że to zbyt radykalne podejście. I zbyt uogólnione. Wybitność zdjęcia zależy bardziej od fotografa aniżeli rodzaju obiektywu, oczywiście pomijając makro czy architekturę.

LordYoghurt
26-10-2011, 09:54
Zbyt kategorycznie to zabrzmiało. Chodziło mi o to, że dzięki np. lepszej kontroli nad GO można osiągnąć obrazy dla zooma czesto nieosiągalne.

burz
26-10-2011, 10:39
Bardzo kategorycznie. Wszystko zależy od tematyki, np. wybitne reportażowe zdjęcia wojenne raczej nie grają głębią ostrości, bo nie o to w nich chodzi.

<| MICHAŁ |>
26-10-2011, 12:34
Moze nic nowego nie wniose do obecnej dyskusji, jednakze...
Pare dni temu odbylame calkiem mila pogawedke z pewnym "portretowcem" na temat wykorzystania DX i FX wlasnie do portretowania, ale rowniez do krajobrazowania :)
Co prawda nie doszlismy do jednoznacznych konkluzji, gdyz on uzywa D700 i S5 i jednakowo wysoko chwali sobie obydwa korpusy w polaczniu z 70-200vr i 85mm.
Natomiast w przypadku fotografii krajobrazowej, szczegolnie przy wykorzystaniu szkiel UWA mielismy pewne obiekcje... Mi osobiscie wydaje sie, z doswiadczenia, ze w dziedzinie ostrosci calego kadru lepiej wypadaja jednak obiektywy DXowe... co potwierdzily w sumie suche testy....

FX:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img194.imageshack.us/img194/8650/1835x.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img215.imageshack.us/img215/6126/1735fx.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img809.imageshack.us/img809/9651/1635fx.jpg)

DX (wybralem moim zdaniem 3 najbardziej popularne)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img338.imageshack.us/img338/9356/t1224dx.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img28.imageshack.us/img28/6930/1224dx.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img715.imageshack.us/img715/3628/1020dx.jpg)

Na pewno obiektyw DXowe sa bardziej zrownowazone - nie ma tak ogromnych dysproporcji w rozdzielczosci obrazu pomiedzy brzegiem i centrum kadru jak to ma miejsce w przypadku obiektywow do pelnej klatki...
Na pewno inna jest GO, jej rozklad i mozliwosc uzyskiwania wiekszej GO przy nizszych wartosciach przyslony.
mowiac szczerze... d5/7k z sigma 10-20 mocno kusi....
:)

Sapphiron
26-10-2011, 12:43
Mikie, ten portretowiec to nie struś Tomitom? Bo do niego bardzo pasuje ten opis ;)

<| MICHAŁ |>
26-10-2011, 12:47
nie, to mój lokales :)

Sapphiron
26-10-2011, 12:55
Czyli grupa ludzi mających d700+s5 nie jest taka mała :) Ale to dobrze, bo ten zestaw jest genialny wręcz :)

mOSAd
26-10-2011, 18:36
Ja też pisałem już, że do zadań specjalistycznych są lepsze puszki niż D700. Czy w szczególności nawet format FX. Właśnie krajobraz (choć tu korpus z ogromną dynamika jak Fuji jest bardzo pomocny) oraz makro. Także sport (lotnictwo) i zwierzaki łapane teleobiektywami. Ale proponuję nie odbiegać za bardzo od tego, czego szuka autor wątku. :D Do zadań ogólnych i mieszanych, D700 jest świetną puszką.
Niestety rzeczywiście macie pecha z cenami (bo więcej osób myśli właśnie o kupnie, i do tego na firmę).

tmk_t
26-10-2011, 20:23
napiszę szybko: D700
koledzy juz wszystko napisali,
ja głównie bawie się fotografując portret i krajobraż jako amator i nie chce wracać do aps-c
raz juz tak zrobiłem i plułem sobie w brode bo to juz nie było to, miałem 5D I i zamieniłem na 50D bo chciałem bardziej precyzyjnego AF
było lepiej, ale fotki mi sie juz mniej podobały
D700 był lekarstwem na wszystkie rozterki i analizy po godzinach nocnych
dla mnie różnica jest i jak możesz to zachęcam
jedynie wzdycham jeszcze do 24 1,4G, ale to juz inny temat

mini21
27-10-2011, 03:17
ehh, jak ja bym chciał mieć takie problem :)
Jeśli stoisz przed tak trudnym wyborem i MASZ możliwość - inwestuj w FX.
I tak prędzej czy później FX by cię nie ominie.

Sam już myślę, jak tu przejść na FX'a w miarę bezboleśnie (dla portfela oczywiście), ale po ostatnich wzrostach cen niestety musiało to odejść na dalszy plan.

Dlatego radzę szczerze, jako użytkownik DX'a - kup raz, a porządnie.

P.S. a, i jeszcze zapomniałem dopisać....
To nie tak, że jestem niezadowolony z D300s, które posiadam.
To świetna puszka i robi bdb. zdjęcia.
Jednak po jakimś czasie przychodzi taki moment, że chcesz mieć tą pełną klatkę (czy to z powodu własnej próżności jak u mnie, czy z innej potrzeby), ale tak się prędzej, czy później stanie i to cię raczej nie ominie.

qba87
29-10-2011, 14:07
Witam.
Powiedzcie czy warto kupować pełną klatkę jako pierwszą lustrzankę? Tzn. przez jakiś krótki czas była D3100 a teraz jest D7000 ale to też dop. ze 3 miesiące. Czy myśląc o chęci rozwijania się w fotografii warto już teraz kupić FF ? Oczywiście sprzedając D 7000. Wiedza o foto jest początkująca ( nigdy nie miałem do czynienia z analogami ) sporo fotgrafowania kompaktami. Czuję że od jakiegoś roku mocno wkręcam się w ten temat ( oczywiście przyznaje się że mam coś z syndromu "onanizm sprzętowy" :) ale ogólny temat foto jakoś mnie pochłania od długiego czasu. Czy w tym momencie warto iść już w FF ( załóżmy że pomijamy kwestię $) - czy uważacie że nie tędy droga ?

tmk_t
29-10-2011, 14:26
Qba87 zadaj sobie pytanie co chcesz zyskać gdy zmienisz na FF lub co ci już brakuje mając D7000

qba87
29-10-2011, 14:45
Qba87 zadaj sobie pytanie co chcesz zyskać gdy zmienisz na FF lub co ci już brakuje mając D7000

Lepszy sprzęt - z wyższej półki. Wiem czym różni się FF od DX ale oczywiście tylko w teorii "na papierze" bo w praktyce nigdy takiego sprzętu nie używałem. Bazując na mojej małej wiedzy mogę tylko odpowiedzieć że ogólnie na lepszej jakości obrazka a dokładniej na większej kontroli nad GO. Nie wiem jak widzicie jestem zielony w porównaniu do Was ale zadałem to pytanie bo się nad tym zastanawiam dosyć poważnie ale wiadomo koszt body jest dwukrotnie wyższy. Czy mając 35 1.8 i 50 1,4 nie zauważe na obecnym etapie wiedzy różnic w porównaniu z D7k?

mini21
29-10-2011, 14:48
To bardzo ciężkie pytanie.
Jeśli masz zamiar na tym zarabiać, to bierze FX.
Jeśli wolisz portrety od fotografii sportowej, bierz FX.
Jeśli masz wolne jakieś 10 tyś. na body + obiektyw/y to bierz FX.
Jeśli potrzebujesz szerokiego kąta, FX.
Jeśli ważny jest dla ciebie mniejszy rozmiar i ciężar bierz DX.
Jeśli nie jesteś "przy kasie" a potrzebujesz w miarę dobrych, długoogniskowych obiektywów za w miarę niewygórowaną cenę bierz DX

To takie moje konkluzje.

wer
29-10-2011, 14:57
Lepszy sprzęt - z wyższej półki. Wiem czym różni się FF od DX ale oczywiście tylko w teorii "na papierze" bo w praktyce nigdy takiego sprzętu nie używałem. Bazując na mojej małej wiedzy mogę tylko odpowiedzieć że ogólnie na lepszej jakości obrazka a dokładniej na większej kontroli nad GO. Nie wiem jak widzicie jestem zielony w porównaniu do Was ale zadałem to pytanie bo się nad tym zastanawiam dosyć poważnie ale wiadomo koszt body jest dwukrotnie wyższy. Czy mając 35 1.8 i 50 1,4 nie zauważe na obecnym etapie wiedzy różnic w porównaniu z D7k?

Lepszy sprzęt z wyższej półki to powinien być środek, a nie cel. Czy D7000 ogranicza Cię w czymś? O zmianie body trzeba myśleć wtedy, gdy obecne Cię ogranicza. Z tego co piszesz od niedawna fotografujesz, więc ograniczeniem nie jest body, a twoje doświadczenie. Kupisz D700 i co potem? Stwierdzisz, że jest jeszcze wyższa półka? I pora na D4? Ile procent możliwości D7000 wykorzystujesz?

Sapphiron
29-10-2011, 16:54
qba po świętach jak będziesz miał ochotę to możemy się spotkać i sobie sprawdzisz różnice między d700 a d7000 tak św ludzku macając.

Jacek_Z
29-10-2011, 20:46
. Czy myśląc o chęci rozwijania się w fotografii warto już teraz kupić FF ? Nie wiemy czy do tematów jakie realizujesz lepszy jest FX czy DX czy może jest to obojętne.
Ja ci proponuję - jesli planujesz kiedyś przesiadkę FX to od teraz kupuj obiektywy kryjące obszar FX. Sęk w tym, że jak lubisz gadgety to będzie cię podniecało tylko nowe body, obiektywy mniej. A to błąd.

Mini po częsci tylko wyliczył co gdzie jest preferowane


Jeśli wolisz portrety od fotografii sportowej, bierz FX.
...
Jeśli ważny jest dla ciebie mniejszy rozmiar i ciężar bierz DX.
Jeśli nie jesteś "przy kasie" a potrzebujesz w miarę dobrych, długoogniskowych obiektywów za w miarę niewygórowaną cenę bierz DX



Jeśli masz wolne jakieś 10 tyś. na body + obiektyw/y to bierz FX.Niekoniecznie. Może lepiej tańsze body i więcej dobrych szkieł? Zależy co foci.


Jeśli potrzebujesz szerokiego kąta, FX.
z tym sie tez nie zgodzę. Owszem, fajnie jest mieć D700 i 14-24, ale to drogi zestaw. Jak nie potrzeba FX to zrobi podobne rzeczy D7000 z sigmą 10-20. I będzie ponad 10 tys zł w kieszeni.

Lepszy sprzęt z wyższej półki to powinien być środek, a nie cel. Czy D7000 ogranicza Cię w czymś? O zmianie body trzeba myśleć wtedy, gdy obecne Cię ogranicza. Z tego co piszesz od niedawna fotografujesz, więc ograniczeniem nie jest body, a twoje doświadczenie. Zgoda, ale niekoniecznie D700 jest tą wyższą półką. Może to być D300s lub jego następca. Są dyscypliny gdzie preferowane jest body DX.

hellix
29-10-2011, 23:10
Lepszy sprzęt - z wyższej półki. Wiem czym różni się FF od DX ale oczywiście tylko w teorii "na papierze" bo w praktyce nigdy takiego sprzętu nie używałem. Bazując na mojej małej wiedzy mogę tylko odpowiedzieć że ogólnie na lepszej jakości obrazka a dokładniej na większej kontroli nad GO. Nie wiem jak widzicie jestem zielony w porównaniu do Was ale zadałem to pytanie bo się nad tym zastanawiam dosyć poważnie ale wiadomo koszt body jest dwukrotnie wyższy. Czy mając 35 1.8 i 50 1,4 nie zauważe na obecnym etapie wiedzy różnic w porównaniu z D7k?



Żebyś z tym GO się za bardzo nie rozczarował. Jakiegos wielkiego hop niema.

Jacek_Z
29-10-2011, 23:13
Jest bardzo konkretny zysk dla tych, którzy chcą malutkiej GO. Największy oczywiście gdy sie pracuje z bardzo jasnymi szkłami (stałkami 1.4).

Flores
30-10-2011, 11:59
Pamiętam przy przejściu na FX, że właśnie GO miażdżyła w porównaniu z DX i oczy wychodziły jak sie patrzyło na obrazek :).

Przy pojedynku D700/D7000 ten pierwszy nie kręci filmów. To na minus ;)

Sapphiron
30-10-2011, 17:11
Żebyś z tym GO się za bardzo nie rozczarował. Jakiegos wielkiego hop niema.

Nawet porównując na DX i FX starego nikkora 35-70/3.3-4.5 to widać było skok jeśli chodzi o GO... Nie wspominając już o jasnych obiektywach czyli 1.8-1.4-1.2 bo tutaj już jest hopa duża...

wer
30-10-2011, 17:19
Wg kalkulatora głębi ostrości dla obiektywu 85/1.8

DX - odległość fotografowania 6 metrów - 30 cm głębi ostrości
FX - odległość fotografowania 4 metry - 20 cm głębi ostrości

Dla DX dałem większą odległość, żeby zachować wielkość fotografowanego obiektu. Tak jak jest w rzeczywistości.

krzysiozboj
30-10-2011, 19:30
Wg kalkulatora głębi ostrości dla obiektywu 85/1.8

DX - odległość fotografowania 6 metrów - 30 cm głębi ostrości
FX - odległość fotografowania 4 metry - 20 cm głębi ostrości

Dla DX dałem większą odległość, żeby zachować wielkość fotografowanego obiektu. Tak jak jest w rzeczywistości.

Perspektywę zmienisz, wydaje mi się ze lepiej trzymać się tego samego kąta widzenia a więc ekwiwalentu i tej samej odległości.
"Duża hopa" to chyba takie dość względne pojęcie, coś dla jednego może być pomijalną różnicą a dla drugiego przepaścią.

Jacek_Z
30-10-2011, 20:24
Proszę bardzo
50 mm 1.4 na DX odległość 2 m - głębia 9 cm
75 mm 1.4 na FX odległość 2 m - głębia 6 cm

Pomijając o 50% mniejszą GO ma sie też wiele mocniejsze rozmycie nieostrości.
Ludzie sie biją o skoki rzędu 10-20%, a tu masz skok aż o 50%.


przy okazji
75 mm 1.8 na FX odległość 2 m - głębia 7 cm
Można więc zauważyć, że lepiej mieć szkiełko 1.8 na FX niż 1.4 na DX.

Henio Jawa
30-10-2011, 20:32
DX - odległość fotografowania 6 metrów - 30 cm głębi ostrości
FX - odległość fotografowania 4 metry - 20 cm głębi ostrości


To jest akurat kluczowe przy wykonywaniu Fotografii Głębi Ostrości i miażdżącym podniesieniu komfortu pracy oraz właściwym odnalezieniu sensu fotografowania gdy inspiracji już brak w mniejszych formatach.
Tak czy inaczej jest różnica w tym parametrze.
Obadaj tę stronę:
http://tonycorrea.com/blog/2010/09/dx-vs-fx-portrait-lens-comparison/

Część osób, co pokazują ich zdjęcia, potrafi to wykorzystać.

qba87
30-10-2011, 21:04
qba po świętach jak będziesz miał ochotę to możemy się spotkać i sobie sprawdzisz różnice między d700 a d7000 tak św ludzku macając.

Dzięki Sapphiron myślę że nie omieszkam i skorzystam z Twojej propozycji:) Jak przez najbliższy czas przemyślę sprawę DX vs FX to odezwę się do Ciebie na PW.

Sapphiron
30-10-2011, 21:11
Proszę bardzo
50 mm 1.4 na DX odległość 2 m - głębia 9 cm
75 mm 1.4 na FX odległość 2 m - głębia 6 cm

Pomijając o 50% mniejszą GO ma sie też wiele mocniejsze rozmycie nieostrości.
Ludzie sie biją o skoki rzędu 10-20%, a tu masz skok aż o 50%.


przy okazji
75 mm 1.8 na FX odległość 2 m - głębia 7 cm
Można więc zauważyć, że lepiej mieć szkiełko 1.8 na FX niż 1.4 na DX.

I co śmieszniejsze nawet szkła które są "słabsze" na DX, pokazują niezły pazur na FX.

A co do bicia się o każdy milimetr GO to jest niestety prawda, czasem ten milimetr czy centymetr "robi zdjęcie" :)

qba87
30-10-2011, 21:17
Nie wiemy czy do tematów jakie realizujesz lepszy jest FX czy DX czy może jest to obojętne.
Ja ci proponuję - jesli planujesz kiedyś przesiadkę FX to od teraz kupuj obiektywy kryjące obszar FX. Sęk w tym, że jak lubisz gadgety to będzie cię podniecało tylko nowe body, obiektywy mniej. A to błąd.

Mini po częsci tylko wyliczył co gdzie jest preferowane


Niekoniecznie. Może lepiej tańsze body i więcej dobrych szkieł? Zależy co foci.
z tym sie tez nie zgodzę. Owszem, fajnie jest mieć D700 i 14-24, ale to drogi zestaw. Jak nie potrzeba FX to zrobi podobne rzeczy D7000 z sigmą 10-20. I będzie ponad 10 tys zł w kieszeni.
Zgoda, ale niekoniecznie D700 jest tą wyższą półką. Może to być D300s lub jego następca. Są dyscypliny gdzie preferowane jest body DX.

Interesuje mnie głównie portret oraz krajobraz. Dodatkowo w pracy wykonuję zdjęcia nowych maszyn rolniczych pracujących w polu - ale nie zarabiam na tym :) jest to tylko dodatek który mogę umieszczać na stronie www firmy.
D300s to półka wyżej niż D7000 ale od jego premiery już troszkę czasu minęło i nie wiem czy warto robić tą przesiadkę czy czekać na jego następce kiedy ona by nie nastąpiła tym bardziej że każdy powtarza że D7000 obrazek zrobi lepszy - pomijając ergonomię. Nie wiem też jak jest w D300s z filmowaniem wiem że nie ma FHD ale ciekawe czy jest aż tak dużo gorzej niż D7k a filmowanie przydaje mi się właśnie do tego co napisałem powyżej. Skłaniam się jednak do pozostania w DX i ewentualną przesiadkę zrobić na następce D300s ale ta pełna klatka jednak się będzie marzyć i "śnić po nocach":) A jak to Jacek_Z napisałeś gadżeciarzem chyba trochę jednak jestem...:)
Pozdrawiam

wer
31-10-2011, 01:03
I co śmieszniejsze nawet szkła które są "słabsze" na DX, pokazują niezły pazur na FX.

A co do bicia się o każdy milimetr GO to jest niestety prawda, czasem ten milimetr czy centymetr "robi zdjęcie" :)

Czasem jest w drugą stronę. Brakuje tego centymetra, żeby mieć ostro, to co chce się mieć.

Sapphiron
31-10-2011, 02:09
Owszem :) Ale to już kwestia warsztatu danego fotografa oraz jego świadomości :)

Henio Jawa
01-11-2011, 00:34
A co do bicia się o każdy milimetr GO to jest niestety prawda, czasem ten milimetr czy centymetr "robi zdjęcie" :)

... a dla mnie to bezmyślnie powtarzany "urban legend".
Masz w swoim portfolio jakieś zdjęcia gdzie ten "milimetr czy centymetr" zrobił cokolwiek?
Zauważ, że podążając za modą część fotografów zakłada, że GO powinna być minimalna i potem robi zdjęcia aby to pokazać. Często jak się potem przyglądasz to te parę centymetrów więcej nic by nie popsuło. GO jest jednym z środków wyrazu. IMHO ostatnio często pozostaje celem samym w sobie.

Jacek_Z
01-11-2011, 00:43
.GO jest jednym z środków wyrazu. IMHO ostatnio często pozostaje celem samym w sobie.
Oczywiście i często to mówię.
Co nie zmienia postaci rzeczy:

... a dla mnie to bezmyślnie powtarzany "urban legend".
Masz w swoim portfolio jakieś zdjęcia gdzie ten "milimetr czy centymetr" zrobił cokolwiek?
Zauważ, że podążając za modą część fotografów zakłada, że GO powinna być minimalna i potem robi zdjęcia aby to pokazać. Często jak się potem przyglądasz to te parę centymetrów więcej nic by nie popsuło. To nie milimetr czy centymetr, ale 50%. To się daje zauważyc i nie ma co dyskutować z faktami.
Czy ci sie podoba stosowanie małej GO - czy nie - to twoja sprawa.

Henio Jawa
01-11-2011, 01:29
Czy ci sie podoba stosowanie małej GO - czy nie - to twoja sprawa.

Wiem, że moja. Podoba mi się jej stosowanie, bardzo.
Wiem też, że sporo osób z tego forum zrobi o wiele lepsze zdjęcia z użyciem GO za pomocą DX niż ja średnim formatem:-(
Dlatego tak mnie trochę nakręca polecanie wszystkim FF bez jakiegokolwiek zastanowienia nad warsztatem delikwenta, obszarem działania czy jego oczekiwaniom. Tak na zasadzie "FF i już, bo to powrót do czasów gdy 50mm to było 50mm...".

Jacek_Z
01-11-2011, 02:01
Ucieknijmy od dyskusji wpływu talentu fotografa na efekt zdjęcia.
Pisze jedynie o aspektach "technicznych", o ile do takich mozna zaliczyć małą GO.

Sapphiron
01-11-2011, 11:09
Heniu-Tomku. Tu nie chodzi o to żeby non stop korzystać z tej papierowej GO. Tu chodzi o sam fakt że masz możliwość zejścia z GO niżej czego niestety DX nie daje tak jak FX. Ja wyrosłem z tego pędu za GO co nie zmienia faktu że tak jak Jacek mówi, 50% to już jest duża hopa.

Aktualnie większość zdjęć robię na F8 bo robię teraz same katalogi i inne reklamowe badziewstwa, ale czasem miło jest nawet z samej 35/1.8 wycisnąć lepsze rozmycie niż normalnie :)

krzysiozboj
01-11-2011, 11:30
A ja myślałem że takie przydługawe sprzeczki tylko przy low-endowych puszkach możliwe ;)
Głębia to tylko jedno z narzędzi, gdyby to było panaceum na wszystko to starczyłoby założyć szkło o świetle 1-1.2 (lub pstrykać średnim formatem) i zdjęcie zwalałoby z nóg. Dodatkowe narzędzie/możliwości zawsze lepiej mieć niż ich nie mieć niemniej fotki które wpadały mi zdrowo w oko miały inne "atuty" niż papierowa głębia ostrości.

MariuszJ
01-11-2011, 11:43
Dlatego tak mnie trochę nakręca polecanie wszystkim FF... Tak na zasadzie "FF i już, bo to powrót do czasów gdy 50mm to było 50mm...".
Kiedy Kondominium Wielkich postanowiło, że cyfrowy standard będzie mniejszy (dowolnie mniejszy) od klatki filmu 135, w ustach emisariuszy pojawiło się tysiące argumentów, maskujących jeden oczywisty: chodziło o napędzenie popytu na nowe obiektywy, bo te setki małoobrazkowych staroci straciły na atrakcyjności.

Jednym z najczęściej używanych argumentów był ten, że z mniejszą klatką dostaniemy ten sam efekt co z większą, w końcu wzrost odległości przedmiotowej łatwo zrekompensować większym otworem względnym obiektywu. Ja się oczywiście z tym ostatnim zgadzam.

Mam tylko jedno pytanie: gdzie się kupuje te obiektywy?

Jacek_Z
01-11-2011, 12:22
Głębia to tylko jedno z narzędzi, gdyby to było panaceum na wszystko to starczyłoby założyć szkło o świetle 1-1.2 (lub pstrykać średnim formatem) i zdjęcie zwalałoby z nóg.1. Niektórzy tak robią. Zakon bokehowców. Całkiem masowa produkcja całkiem dobrych fotek.
2. Średni format nie oferuje zbyt jasnych szkieł, więc w efekcie GO nie jest jakaś mniejsza.
3. Ciężko podpiąć do nikona szkła 1,0 i 1,2, bo ich zbyt wiele nie ma. Można ewentualnie trafić używane 1,2 (w dodatku tyko manualne) i to praktycznie tylko standard. A co z innymi ogniskowymi?

krzysiozboj
01-11-2011, 12:54
1. Niektórzy tak robią. Zakon bokehowców. Całkiem masowa produkcja całkiem dobrych fotek.
2. Średni format nie oferuje zbyt jasnych szkieł, więc w efekcie GO nie jest jakaś mniejsza.
3. Ciężko podpiąć do nikona szkła 1,0 i 1,2, bo ich zbyt wiele nie ma. Można ewentualnie trafić używane 1,2 (w dodatku tyko manualne) i to praktycznie tylko standard. A co z innymi ogniskowymi?


1. Lepsze narzędzie zazwyczaj pozwala na więcej o ile w dobre łapki trafi, masowa produkcja dobrych fotek tylko dlatego że mała głębia czy dlatego ze ktoś wie jak poskładać kilka czynników do kupy, w tym ową głębię?
3. Nikon nie jest jedynie słusznym systemem, canon ma takich szkieł chyba więcej a dla bezkompromisowca taka zmiana chyba nie jest specjalnym problemem.

Wcześniej ciekawe porównanie zrobiłeś pokazując że przejście z dx na FF przy f1.8 da am więcej niż przejście z 1.8 na 1.4 na dx, jeśli to komuś potrzebne i potrafi z tego zrobić użytek to pewnie, ewentualne zapięcie 1.4 na ff da nam to czego na dx pewnie nijak nie uzyskamy. Jeśli ktoś tego nie potrzebuje to "ważne" stają się pkt dla lansu ;)

MariuszJ
01-11-2011, 13:18
Wcześniej ciekawe porównanie zrobiłeś pokazując że przejście z dx na FF przy f1.8 da am więcej niż przejście z 1.8 na 1.4 na dx, jeśli to komuś potrzebne i potrafi z tego zrobić użytek to pewnie, ewentualne zapięcie 1.4 na ff da nam to czego na dx pewnie nijak nie uzyskamy. Jeśli ktoś tego nie potrzebuje to "ważne" stają się pkt dla lansu ;)
Ale tu wcale nie chodzi o jakieś papierowe głębie uzyskiwane 85/1.4 czy choćby śmieciowym 85/1.8.

Chodzi m.in. o wyraźną separację planów w szerokim kadrze. Czym na DX zrobisz zdjęcie takie jak ze śmieciowego standardu 35/2? I tak masz szczęście, że w ogóle jest taki obiektyw przykręcalny do DX - kosztuje co prawda kilka dobrych tysięcy, jest wielki bo trochę do czego innego oczywiście go zaprojektowano, ale jest. A zdjęcia z kolejnego śmieciowego zestawu, FF+24/2.8? A odpowiednik jasnego zooma standardowego, powiedzmy taki 24-50/2 DX? Bronić się można niestety tylko w jeden sposób, "na kwaśne winogrona" czyli "a komu to potrzebne?...".

No ja lubię akurat.

krzysiozboj
01-11-2011, 13:30
Ale tu wcale nie chodzi o ....

Aj czepiasz się trochę, lepsza separacje idzie w parze z mniejszą głębią ostrości i tego ie neguję, napisałem też chyba wyraźnie w tym co cytujesz że jeśli ktoś potrzebuje tej separacji i małej głębi to niejako musi ff bo na dx tego nie zrobi a Ty mi każesz negować to co sam napisałem prosząc o wskazanie szkieł w dx które zrobią to co jasne na ff.

MariuszJ
01-11-2011, 13:47
Aj czepiasz się trochę, lepsza separacje idzie w parze z mniejszą głębią ostrości i tego ie neguję, napisałem też chyba wyraźnie w tym co cytujesz że jeśli ktoś potrzebuje tej separacji i małej głębi to niejako musi ff bo na dx tego nie zrobi a Ty mi każesz negować to co sam napisałem prosząc o wskazanie szkieł w dx które zrobią to co jasne na ff.

Nie bierz tego do siebie. Chodzi mi tylko i wyłącznie o wskazanie problemu: format DX (i pokrewne) przegrywa z FX nie dlatego, że coś jest fizycznie nieosiągalne, a tylko dlatego, że wbrew pierwotnym obietnicom nie dostarczono w żadnym systemie funkcjonalnych odpowiedników szkieł małoobrazkowych. Nie pozostawiono użytkownikom żadnego wyboru. Przysłona obiektywu stała się w zakresie szeroko-standardowym jedynie środkiem do ograniczania ilości światła oraz zwiększania rozdzielczości szkła, tracąc funkcję kreatywną.

krzysiozboj
01-11-2011, 14:16
Bo może bez sensu jest to robić? Potrzeba by w miejsce szkieł dla ff o świetle 1.8 robić szkla o świetle gdzieś 1.2 dla dx, dla innych przesłon analogicznie. Technicznie pewnie jest to możliwe ale pytanie o sens i koszta, jeśli ktoś tego potrzebuje to ma to w ff i bierze ff bez dyskusji "co lepsze". O ile jeszcze systemy gdzie dostępny crop równolegle z ff można by podejrzewać o jakąś "złośliwość marketingową" to chyba 4/3 już nie bardzo, oni albo nawiązują (co jak widać im nie wychodzi) walkę w kwestii głębi ostrości albo klient idzie do konkurencji.

Nie wiem jak to wyglądało dokładnie od strony techniczno-marketingowej przy początkach dx i cyfry, wydaje mi się że mogły być spore problemy z uzyskiwaniem tanich i dużych matryc (np sporo większy uzysk matryc bez skaz), zrobienie matrycy cropowej mogło być kilka razy tańsze a oferować całkiem sporo w porównaniu do ff, poszło więc w tamtym kierunku i tak zostało. Obecnie robienie matryc ff chyba nie jest specjalnie drogie czy problematyczne ale ... rynek już jest jaki jest.

qba87
03-11-2011, 13:10
Kurde cały czas się zastanawiam ale teraz z kolei chyba coraz bliżej mi jednak do tego d700 :) z tego co widzę po wszelakich komentarzach to niesamowita puszka - tylko ta kasa... ale cóż :) tylko jeśli ją kupię to przez jakiś czas będę korzystał jedynie z 50 1,4 Nikkor bo na więcej szkieł w tak krótkim czasie mnie nie stać. Czy taki zestaw wystarczy na początek aby dobrze obeznać się z tym sprzętem ? I jeszcze takie pytanie - czy obrazek pod względem jakości będzie gorszy niż w D7000 ? Pytam bo tak jak w przypadku D300s vs D7000 pomijając ergonomię każdy mówi że obrazek ładniejszy da D7000 z racji matrycy. W D700 jest chyba ta sama rozdzielczość matrycy do w D300s tyle że oczywiście fizycznie większa.

d90
03-11-2011, 13:49
wczoraj po dlugich wewnetrznych sporach i dylematach kupilem d700. Szok. Tyle moge powiedziec. Kupuj.
Szkla z analoga dostaly drugie zycie. Ukochana np 50mm MF zapieta do niego pozwala mi sie cieszyc i skakac z radosci. Na d90 nie bylo tak rozowo. Ale wiem to dopiero teraz. Wiec mowie :
Kupuj.

qba87
03-11-2011, 14:08
wczoraj po dlugich wewnetrznych sporach i dylematach kupilem d700. Szok. Tyle moge powiedziec. Kupuj.
Szkla z analoga dostaly drugie zycie. Ukochana np 50mm MF zapieta do niego pozwala mi sie cieszyc i skakac z radosci. Na d90 nie bylo tak rozowo. Ale wiem to dopiero teraz. Wiec mowie :
Kupuj.

A jak sama jakość fotek ? Duuuuże róznice dostrzegasz?

d90
03-11-2011, 14:18
cyknalem pare razy wczoraj. Dzis jesli pogoda bedzie wezme go na robote. I bede wiedzial. Ale to co juz mam, zadziwia i powala. 35-70 ten ciemniejszy daje piekny bokeh... Z cieni wiecej idzie wyciagnac. Iso 6400 da rade jako tako...pomijajac zauroczenie, warto bylo kase wydac.
A czym teraz focisz?

qba87
03-11-2011, 14:36
cyknalem pare razy wczoraj. Dzis jesli pogoda bedzie wezme go na robote. I bede wiedzial. Ale to co juz mam, zadziwia i powala. 35-70 ten ciemniejszy daje piekny bokeh... Z cieni wiecej idzie wyciagnac. Iso 6400 da rade jako tako...pomijajac zauroczenie, warto bylo kase wydac.
A czym teraz focisz?

Ja mam D7000 który już dwa razy był w serwisie z powodu moim zdaniem kosmicznego BF. Nie mam ochoty użerać się z tym aparatem a mam możliwość wymienić go na wyższy model w miejscu gdzie go kupiłem - dopłacając oczywiście :). Jestem "rozdarty":) strasznie bo nie wiem co zrobić. Zastanawiam się nad D300s ale od zawsze marzyła się ta pełna klatka. Poza tym możliwość pojawienia się następcy dla D300s troche mnie jednak jakoś kusi czekaniem na niego. W sumie to samo dotyczy D700 no ale tutaj jak się pojawi następca to pewnie będzie kosztował kosmiczne pieniądze a już na pewno na początku. Waham się też dlatego bo ten D7000 jak już trafi to naprawde fajne zdjęcia potrafi zrobić no ale ja chce je robić a nie zastanawiać się cały czas czy teraz trafi czy nie... w D700 kręci mnie ta GO no i naprawde ostre foty które widziałem tą puszką zrobione. I co tu zrobić ? Co byś radził ?:)

Rabpop
03-11-2011, 15:38
też się zastanawiałem i w końcu przesiadłem się niedawno z d90 na d700. i powiem tylko tyle: przepaść. Rozpiętość tonalna, użyteczne iso, plastyka obrazu, wypluwane kolory. Naprawde nie ma porównania.

njght_84
03-11-2011, 15:40
d700

d90
03-11-2011, 18:23
oddaj wiec to co masz i doplac. Wszyscy mowia to samo ze warto.

mini21
03-11-2011, 21:16
Ehh, jak ja was nie lubiw ;)
Mam przez was wodę zamiast mózgu.

Z jednej strony fx jest nieuchronny, jednak te ceny mnie trochę przerażają i nie wiem czy czekać na nowego następcę d700 (może wtedy starsza wersja), czy sprzedać cały zestaw i kupować już, ale zostać z body i 1 szkłem (24-70)?

i tak się borykam z tą "męską" decyzją.

Sapphiron
03-11-2011, 21:58
wczoraj po dlugich wewnetrznych sporach i dylematach kupilem d700. Szok. Tyle moge powiedziec. Kupuj.
Szkla z analoga dostaly drugie zycie. Ukochana np 50mm MF zapieta do niego pozwala mi sie cieszyc i skakac z radosci. Na d90 nie bylo tak rozowo. Ale wiem to dopiero teraz. Wiec mowie :
Kupuj.

Witaj w Klubie :) Bóg Cie Kocha :)

Ja jak zapiąłem 55Micro do d700 to zbierałem szczękę przez czas dłuższy :)

tmk_t
04-11-2011, 00:19
...ale zostać z body i 1 szkłem ...
ja tak zrobiłem, jako amtor mnie to nie przeszkadzał, wymieniłem swój sprzęt na D700 i 50 1,4G, którą i tak zamieniłem później na 1,4D i ta dla mnie jest super

dareknik
04-11-2011, 16:20
Mam d300 i d700. Ten drugi używam 90%. Robię różne zdjęcia. Zastanawiam się czy nie sprzedać d300 bo leży w torbie, trochę mi go żal. Myślałem że zostawię go do krajobrazów, architektury czy ptaków/zwierząt oraz makro. D700 też sobie dobrze radzi w architekturze, krajobrazie (sprawdzałem na N16-35/4 VR i S15/2.8, wychodzą super), na ptaki/zwierzęta nie mam czasu ostatnio, jedynie w makro trochę trudniej go zastąpić (skala 1:1), ale też da radę.

jumbox
04-11-2011, 16:40
w sprawie makro na FF.Czy mógłbym prosić o opinie użytkowników D700 czy w tym temacie FF sie sprawdzi. Posiadam Sigmę 150 i obawiam się że GO będzie strasznie papierowa na FF. I w zasadzie to jest jedyne co mnie jeszcze blokuje przed decyzją o przejściu na FF

darkmajin
04-11-2011, 17:28
a kalkulator dof online już nie działa ? poza tym chyba nie działasz na f/2.8 ? będzie dobrze tylko tracisz x1,5

tomgol
04-11-2011, 19:31
a ja miałem D300s potem D700 i ...... wróciłem do D300s za co pewnie dostanę miano heretyka. Tak już
bywa czasami. Z racji tego co focę najczęściej czyli krajbrazy, przyroda, makro, czasami cókę uważam
że dużo nie straciłem. Na pewno oszczędziłem trochę na szkiełkach bo crop swoje robi. Jak pomyślę ile
musiałbym dać za odpowiednik dłuższego szkiełka po ostatnim wzroście cen to włos się rwie. Fakt tego
wysokiego ISO może czasami brakować ale zawsze staram się robić fotki w dobrym oświetleniu a szkiełka które mam i mają po f1.4, f2,8 też dawały i będą dawać radę. Tak że D700 nie zawsze jest jedynym słusznym celem :) nic mu nie umniejszając.
pozdr.

hellix
04-11-2011, 20:30
Błądzisz synu..., ;) A tak naprawdę, nikt nie da uniwersalnej recepty na wszystko. Sam mam niedługo D700 + 24-70 , to co z niego wyszło po 1 strzałach mocno mnie zbananowało, w torbie mam jednocześnie jednak D5000 + t 10-24 - pięknie mi się ta para zgrała - więc nie planuję odesłać na emeryturę małego.

mOSAd
04-11-2011, 23:54
Ummm, przecież D300s jest odpowiednikiem D700 dla formatu DX. Te dwa formaty są przeznaczone do różnych celów i każdy jest w czymś lepszy od drugiego. To, że kiedyś nie było matryc pełnoklatkowych i takiego wyboru formatu było tylko i wyłącznie podyktowane problemami technicznymi oraz opłacalnością ich produkcji. Kolejnym formatem jest matryca kompaktu, 4/3, czy średni oraz wielki format. Każdy ma swoje zastosowanie, dlatego praktycznie nie da się polecać czegoś, nie znając potrzeb. Natomiast klatka filmowa 35mm stała się standardem nie przez przypadek. Przez całe dziesięciolecia była wybierana jako podstawowy i jeden z najbardziej uniwersalnych formatów. Sprawdziła się ze względu na świetny stosunek jakości do kosztów, a także wygodę posługiwania się obiektywami, kamerami i aparatami, które korzystały z tego formatu. A że zasady optyki nie uległy zmianie, zatem i dziś ten format nadal posiada powyższe zalety. Choć stosunek jakości do ceny cały czas się zmienia.

aikidudi
05-11-2011, 00:15
jeśli szukacie body w przyzwoitej cenie to zapraszam m.in. tutaj http://dilones.com/index.php?route=product/product&product_id=119

LordYoghurt
10-11-2011, 16:26
Zdecydowałem się. Teraz 50 1.8G leży na stole przede mną obok nowiutkiej karty CF 16GB, kurier z D700 za godzinę powinien zapukać do drzwi, a taniutkie 24-85/3.5-4.5G z allegro dojdzie pewnie jakoś w przyszłym tygodniu... Dzięki wszystkim za rady, wkrótce będę wiedział czy były trafione ;-)

jerry.s
10-11-2011, 16:37
gratuluje decyzji ... jak tylko sprawdzisz czy rady były trafione ... podziel się ta wiedzą ...
ja pewnie mam jeszcze przynajmniej 4-6 tygodni na analizy ... techniczno/finansowe :)

LordYoghurt
10-11-2011, 16:54
Znalazłem D700 za 6999zł nowe, z polskiej dystrybucji, z pewnego źródła, co przypieczętowało decyzję. Oczywiście, podzielę się wrażeniami.

morzon
10-11-2011, 16:59
Znalazłem D700 za 6999zł nowe, z polskiej dystrybucji, z pewnego źródła, co przypieczętowało decyzję. Oczywiście, podzielę się wrażeniami.

Już widzę ten wzrok gości którzy kminą ostatnio czy kupić za te 8500zł :mrgreen:

Gratuluję zakupu, na pewno się nie zawiedziesz na tej puszce :) obrazek jaki otrzymujesz daje niesamowitego kopa motywacyjnego do robienia zdjęć ;)

mOSAd
10-11-2011, 22:25
16GB to również dobra decyzja. 24-85 to fajne szkiełko podobno. Cena za puszkę... oj współczuję tych PM-ek. :D Już lepiej od razu napisz gdzie, po co masz mieć skrzynkę zapchaną permanentnie.

LordYoghurt
11-11-2011, 00:03
[...]Cena za puszkę... oj współczuję tych PM-ek. :D Już lepiej od razu napisz gdzie, po co masz mieć skrzynkę zapchaną permanentnie.
Nie inaczej, parę PW już wpadło ;-) Faktycznie, najlepiej jak opisze tu co i jak. Otóż w sobotę zobaczyłem taką cenę na ceneo w jednym ze znanych sklepów RTV. Długo nie myślałem i kupiłem. Po kilku minutach była już 8499, a dziś nawet 8699. Może jakaś super promocja, ale jednak najpewniej jednak błąd systemu lub pracownika. W każdym razie wszystko poszło szybko i profesjonalnie, puszka jest już u mnie.

MARTINK
11-11-2011, 00:12
Ja prawie 3lata temu kupilem za 4x6. Gratuluje decyzji - czlowiek sie sa do siebie cieszy jak juz kupi :) teraz tylko zdjecia i opad szczeny np na iso3,2k

Kartofelinder
11-11-2011, 12:27
Tymczasem za cenę jednego używanego D700 można kupić 3 używane D300. Cały czas byłem zdecydowany na D700, ale teraz zastanawiam się, czy tą drogą przypadkiem nie pójść. Ślub można z powodzeniem trzasnąć D300, a w przypadku awarii jest równie dobry backup ;) Nie uważacie, że te ceny to trochę odrealnione szaleństwo?

Jedyne, co skłania mnie do 'zastanawiania się' zamiast kupowania, to brak realnej alternatywy dla jasnej stałki 35mm na DX - czyli czegoś w okolicach 24mm f/1.8 i brak pomysłu na obejście tego problemu.

Jacek_Z
11-11-2011, 16:50
Tymczasem za cenę jednego używanego D700 można kupić 3 używane D300. .

. Ślub można z powodzeniem trzasnąć D300, a w przypadku awarii jest równie dobry backup ;)
Na co ci 3 body (D300), zdjęcia i tak będziesz robi jednym. Na backup zostaw sobie to co masz. Komfort pracy na wysokim ISO D700 nie zastąpisz dowolną liczbą D300.
Zakładaj, że body nie nawali. Jako backup miej jakikolwiek aparat. Mnie nikon Nigdy nie zawiódł i juz od bardzo dawna szkoda mi na backupy drugiego drogiego body.

tmk_t
11-11-2011, 16:56
LordYoghurt chętnie poczytam i twoje spostrzeżenia na temat zmiany na D700, bo ja "wdepnąłem" od razu na FX i jestem bardzo ciekaw jakie są twoje opinie po zmianie, jak dużo twoim zdaniem zyskałeś w stosunku do DX matrycy

Kartofelinder
11-11-2011, 18:01
Na co ci 3 body (D300), zdjęcia i tak będziesz robi jednym. Na backup zostaw sobie to co masz. Komfort pracy na wysokim ISO D700 nie zastąpisz dowolną liczbą D300.
Zakładaj, że body nie nawali. Jako backup miej jakikolwiek aparat. Mnie nikon Nigdy nie zawiódł i juz od bardzo dawna szkoda mi na backupy drugiego drogiego body.

Jest to cenna rada praktyka ;) Do przyszłego roku jeszcze trochę czasu i zobaczymy jak wtedy będzie wyglądała sytuacja. Mi też aparat nigdy nie klęknął. Czytając kolejne posty o awariach, zaczynam jednak zastanawiać się bardziej nad prawdopodobieństwem.

LordYoghurt
11-11-2011, 21:52
LordYoghurt chętnie poczytam i twoje spostrzeżenia na temat zmiany na D700, bo ja "wdepnąłem" od razu na FX i jestem bardzo ciekaw jakie są twoje opinie po zmianie, jak dużo twoim zdaniem zyskałeś w stosunku do DX matrycy

Po dniu zabawy z D700 doceniłem dodatkowe manipulatory na korpusie - zmiana pomiaru światła czy trybu pracy AF są znacznie wygodniejsze. Czas reakcji spustu migawki, praca AF też wyraźnie na korzyść, tak samo wielkość i jasność wizjera. Mam raczej małe dłonie, więc korpus D90 lepiej mi leżał gabarytowo, ale chyba nie będę miał problemu żeby się przyzwyczaić. Nie licząc AF, pozostałe zmiany w tym obszarze jak dla mnie miłe, ale mógłbym bez niech przeżyć.

Za to w obrazie bardzo duża różnica. Ostrość zdecydowanie na plus, zdjęcia zawierają szczegóły wcześniej zupełnie nie osiągalne. Tak samo oddanie kolorów, zwłaszcza w świetle naturalnym. Szumy? Ja tam nie widzę żadnych szumów ;-) 6400 całkowicie używalne, a 3200 używam bez zastanowienia - w D90 maksymalnie sięgałem po 1600, a starałem się nie przekraczać 800, góra 1200.

Bez dwóch zdań, D700 to fantastyczna puszka, niczego mi w niej nie brakuje, w 100% dostarczył mi to czego oczekiwałem i potrzebowałem. D90 to bardzo dobry aparat w świetnej cenie, nawet dla ambitnego amatora w 90% będzie wystarczający. Jednak w pewnych sytuacjach nie dawał rady - przy dynamicznych ujęciach czy scenach z małą ilością światła i mnie to przeszkadzało. Jeżeli ktoś się zastanawia nad zmianą to moim zdaniem zdecydowanie warto - lepszy będzie D700 i tańsze szkła niż D90 i topowe - ja na przykład nie żałuję tego, że teraz zamiast 17-55/2.8 mam tylko 50/1.8G. Moim zdaniem z odejściem ery analogowej rola puszki znacznie wzrosła - to już nie tylko kaseta na film z migawką, gdzie całą robotę załatwiały szkła, dobry film i prawidłowe jego wywołanie - w erze matryc cyfrowych trzeba należycie docenić ten element układanki.

No cóż, ja mam teraz wrażenie, że wraz z wejściem w FX otwierają się przede mną zupełnie nowe możliwości, dziękuję wszystkim którzy przekonali mnie do tego kroku.

tmk_t
12-11-2011, 01:14
Cieszę się i podzielam twoje spostrzeżenia

drdln
12-11-2011, 15:06
To i ja dorzucę kilka spostrzeżeń po przesiadce na FX. Fotografuję amatorsko, co jakiś czas robię jakieś zlecenie za kasę, jednak mam zamiar zacząć zajmować się fotografią profesjonalnie. Do tej pory używałem D90. Fotografuję koncerty, imprezy, a hobbystycznie i dla własnej przyjemności - architekturę, czasem jakiś widoczek. Wczoraj kupiłem D700 i zbieram szczękę z podłogi. :) Pierwsze, co rzuca się w oczy - wizjer, który jest bez porównania do tego z DX. Jest wielki i wyraźny, a pod nim jest dużo więcej użytecznych informacji niż w D90. Po drugie - pokrętła. Nie wiem, czy to kwestia konkretnie tych egzemplarzy które mam/miałem, ale pokrętła w D700 chodzą dużo przyjemniej niż w D90, ich opór jest nieco mniejszy, przez co są dużo wygodniejsze w obsłudze. Kwestię przycisków wyciągniętych na body pomijam, bo to oczywista oczywistość, że D700 kładzie na łopatki D90. :D Kolejna rzecz - ISO. Znów szczęka na podłodze. Przy foceniu koncertów, z D90 starałem się nie wychodzić poza ISO 1000. ISO 1200 przy słabym koncertowym oświetleniu to już niezła kasza (z przysłoną f/1.8 i czasem rzędu 1/60s). Czekam na pierwszy koncert z D700, ale po wstępnych testach wygląda na to, że 3200 będzie całkowicie używalne, ciekaw jestem efektów na 6400. Przy ISO zaskoczyła mnie in minus jedna rzecz - brak "łatwego ISO" znanego z D90, czyli możliwości przypisania ISO do nieaktywnego kółka nastaw w trybach A i S. Na D90 bardzo lubiłem tę opcję, praktycznie zawsze strzelałem w trybie A, balansując czasem migawki poprzez zmianę ISO - na koncertach to wg mnie najlepsza opcja. W D700 ISO można zmienić tylko dedykowanym przyciskiem, no ale to kwestia przyzwyczajenia. Za to nie mogę się doczekać, żeby wykorzystać w warunkach koncertowych tryb manualny z Auto ISO - skala użytecznych wartości ISO jest tu tak duża, ze zrekompensuje chyba każdą kombinację przysłony i czasu (w granicach rozsądku ;) ).
W końcu drugi (poza ISO) powód wymiany puszki - AF. W D90 nawet środkowy punkt krzyżowy często nie dawał rady, w D700 nawet punkty nie-krzyżowe zdają się działać lepiej. Nie mówiąc o krzyżowych. Jedyny minus, to kwestia rozmieszczenia - niby mamy tych 15 krzyżowych, ale wszystkie są w centrum kadru, wolałbym, żeby były rozmieszczone nieco szerzej.
Więcej pewnie powiem za jakiś czas, na razie jest niezły wow-effect po przesiadce ;) Chyba nie przesadzę jak powiem, że zmiana D90 na D700 to taki przeskok, jak z kompaktu na lustrzankę.

Edit: jeszcze jedna mała rzecz, co cieszy ;) - dużo większe możliwości zmiany działania przycisku AE-L/AF-L. Na D90 rzadko z tego korzystałem, bo rozwiązanie było wg mnie bezużyteczne: można było albo trzymać cały czas przycisk AE-L, żeby utrzymywać zablokowaną ekspozycję (niewygodne), albo wcisnąć raz i mieć zablokowaną aż do ponownego kliknięcia przycisku (zawsze zapominałem, że ciągle mam włączony AE-L ;) ). W D700 ustawiłem sobie, że pucha zapamiętuje ekspozycję po kliknięciu przycisku, natomiast 'zapomina' po wyzwoleniu migawki - moim zdaniem super wygodna opcja!

wasilewk
12-11-2011, 15:28
Pierwsze, co rzuca się w oczy - wizjer, który jest bez porównania do tego z DX. Jest wielki i wyraźny, ...

To załóż DK-17M - szczęka z podłogi spadnie do piwnicy.

Pzdr.

Sapphiron
12-11-2011, 19:16
To załóż DK-17M - szczęka z podłogi spadnie do piwnicy.

Pzdr.

Potwierdzam, zbierałem szczękę przez cały dzień. Szczególnie z założonym N55/3.5Micro :)

Umbra
12-11-2011, 19:30
To i ja dorzucę kilka spostrzeżeń po przesiadce na FX. Fotografuję amatorsko, co jakiś czas robię jakieś zlecenie za kasę, jednak mam zamiar zacząć zajmować się fotografią profesjonalnie. Do tej pory używałem D90. Fotografuję koncerty, imprezy, a hobbystycznie i dla własnej przyjemności - architekturę, czasem jakiś widoczek. Wczoraj kupiłem D700 i zbieram szczękę z podłogi. :) Pierwsze, co rzuca się w oczy - wizjer, który jest bez porównania do tego z DX. Jest wielki i wyraźny, a pod nim jest dużo więcej użytecznych informacji niż w D90. Po drugie - pokrętła. Nie wiem, czy to kwestia konkretnie tych egzemplarzy które mam/miałem, ale pokrętła w D700 chodzą dużo przyjemniej niż w D90, ich opór jest nieco mniejszy, przez co są dużo wygodniejsze w obsłudze. Kwestię przycisków wyciągniętych na body pomijam, bo to oczywista oczywistość, że D700 kładzie na łopatki D90. :D Kolejna rzecz - ISO. Znów szczęka na podłodze. Przy foceniu koncertów, z D90 starałem się nie wychodzić poza ISO 1000. ISO 1200 przy słabym koncertowym oświetleniu to już niezła kasza (z przysłoną f/1.8 i czasem rzędu 1/60s). Czekam na pierwszy koncert z D700, ale po wstępnych testach wygląda na to, że 3200 będzie całkowicie używalne, ciekaw jestem efektów na 6400. Przy ISO zaskoczyła mnie in minus jedna rzecz - brak "łatwego ISO" znanego z D90, czyli możliwości przypisania ISO do nieaktywnego kółka nastaw w trybach A i S. Na D90 bardzo lubiłem tę opcję, praktycznie zawsze strzelałem w trybie A, balansując czasem migawki poprzez zmianę ISO - na koncertach to wg mnie najlepsza opcja. W D700 ISO można zmienić tylko dedykowanym przyciskiem, no ale to kwestia przyzwyczajenia. Za to nie mogę się doczekać, żeby wykorzystać w warunkach koncertowych tryb manualny z Auto ISO - skala użytecznych wartości ISO jest tu tak duża, ze zrekompensuje chyba każdą kombinację przysłony i czasu (w granicach rozsądku ;) ).
W końcu drugi (poza ISO) powód wymiany puszki - AF. W D90 nawet środkowy punkt krzyżowy często nie dawał rady, w D700 nawet punkty nie-krzyżowe zdają się działać lepiej. Nie mówiąc o krzyżowych. Jedyny minus, to kwestia rozmieszczenia - niby mamy tych 15 krzyżowych, ale wszystkie są w centrum kadru, wolałbym, żeby były rozmieszczone nieco szerzej.
Więcej pewnie powiem za jakiś czas, na razie jest niezły wow-effect po przesiadce ;) Chyba nie przesadzę jak powiem, że zmiana D90 na D700 to taki przeskok, jak z kompaktu na lustrzankę.

Edit: jeszcze jedna mała rzecz, co cieszy ;) - dużo większe możliwości zmiany działania przycisku AE-L/AF-L. Na D90 rzadko z tego korzystałem, bo rozwiązanie było wg mnie bezużyteczne: można było albo trzymać cały czas przycisk AE-L, żeby utrzymywać zablokowaną ekspozycję (niewygodne), albo wcisnąć raz i mieć zablokowaną aż do ponownego kliknięcia przycisku (zawsze zapominałem, że ciągle mam włączony AE-L ;) ). W D700 ustawiłem sobie, że pucha zapamiętuje ekspozycję po kliknięciu przycisku, natomiast 'zapomina' po wyzwoleniu migawki - moim zdaniem super wygodna opcja!

A dopiero co zmieniałeś D5000 na D90.

Kondzio-foto
12-11-2011, 21:00
To załóż DK-17M - szczęka z podłogi spadnie do piwnicy.

Pzdr.

Powiem Ci, że ja założyłem na kilka dni i zdjąłem, bo nie nie mogłem się przyzwyczaić do faktu, że nie ogarniam na raz wzrokiem całego kadru. Jeszcze raz założę nim postanowię sprzedać, może to kwestia przyzwyczajenia?

wasilewk
12-11-2011, 21:25
Powiem Ci, że ja założyłem na kilka dni i zdjąłem, bo nie nie mogłem się przyzwyczaić do faktu, że nie ogarniam na raz wzrokiem całego kadru. Jeszcze raz założę nim postanowię sprzedać, może to kwestia przyzwyczajenia?


Czasami używam ręcznego ustawienia ostrości: z DK-17M jest to łatwe jak w analogu - bez niego miałem problemy.
Do ogarniania całego obrazka wzrokiem już się przyzwyczaiłem (naumiałem się).

Pzdr.

Sapphiron
12-11-2011, 21:29
Powiem Ci, że ja założyłem na kilka dni i zdjąłem, bo nie nie mogłem się przyzwyczaić do faktu, że nie ogarniam na raz wzrokiem całego kadru. Jeszcze raz założę nim postanowię sprzedać, może to kwestia przyzwyczajenia?

Biorąc pod uwagę ze d700 nie ma krycia całego kadru to i tak nie ogarniasz :) A z dk17m jest po prostu łatwiej :)

Kondzio-foto
12-11-2011, 21:35
Biorąc pod uwagę ze d700 nie ma krycia całego kadru to i tak nie ogarniasz :) A z dk17m jest po prostu łatwiej :)

Dobrze wiesz, że pisząc kadru miałem na myśli obraz w wizjerze :P

Sapphiron
12-11-2011, 21:44
Ja wiem :) Tyle że to trochę śmiechowe mówić o pełnym kadrze na niepełnym wizjerze :)

drdln
12-11-2011, 23:02
A dopiero co zmieniałeś D5000 na D90.
Łoł, znamy się? ;) To prawda, zmieniałem kilkanaście miesięcy temu, ale co to ma do rzeczy? :) Zabrzmiało to trochę jak zarzut.

Umbra
12-11-2011, 23:24
Po prostu mam niezłą pamięć. Zdaje się, że chodziło o Tokinę 11-16/2.8. :P
Nie zarzut. Po prostu zdziwiłem się, jak szybko przeszedłeś z puszki całkowicie amatorskiej na FX.

Kondzio-foto
17-11-2011, 23:17
Ja wiem :) Tyle że to trochę śmiechowe mówić o pełnym kadrze na niepełnym wizjerze :)

Hahaha boki poszarpane :)