Zobacz pełną wersję : Niezgodność towaru z umową
Głupie pytanie. W grudniu 2009 kupiłem kurtkę. Po wypraniu okazało się, że się skurczyła. Mogę oddać ją do sklepu i zgłosić niezgodność towaru z umową. Jak mam udowodnić, że wcześniej miała inne wymiary niż obecnie?
hijax_pl
13-10-2011, 21:43
A co pisali w instrukcji prania?
miron19j
13-10-2011, 21:44
może rozmiar na metce? :-)
nie ma tematu... popsules kurtkę i już...
najpierw byś musiał udowodnić że nie wyprales jej w wysokiej temperaturze ;-)
A co pisali w instrukcji prania?
Prać w 40 stopniach... Tak też była prana.
może rozmiar na metce? :-)
"Size: M"
nie ma tematu... popsules kurtkę i już...
najpierw byś musiał udowodnić że nie wyprales jej w wysokiej temperaturze ;-)
"Nie mogę Ci pomóc, jestem koniem" ;)
miron19j
13-10-2011, 22:55
"Size: M"
a jaki jest teraz? Może to pomoże?
Metka została taka sama :P Czy Ty nigdy nie kupowałeś ubrań w sklepie? Przecież rozmiarówka to jest wolna amerykanka. Koszule noszę od S do L, buty od 42,5 do 45.
miron19j
13-10-2011, 23:09
Metka została taka sama :P Czy Ty nigdy nie kupowałeś ubrań w sklepie? Przecież rozmiarówka to jest wolna amerykanka. Koszule noszę od S do L, buty od 42,5 do 45.
nie kumasz, czy tylko tak udajesz?
Przecież, jeżeli na metce stoi M, a kurtka jest w rozmiarze S, to oczywistym jest, że się zbiegła.
Musisz mieć cholernego pecha przy zakupach. Mnie nigdy nie udało się trafić aż takiej różnicy w rozmiarówce.
RobertMiernik
13-10-2011, 23:56
M na metce to nie konkretny rozmiar tylko przybliżenie, nic w ten sposób nie określisz.
Przecież, jeżeli na metce stoi M, a kurtka jest w rozmiarze S, to oczywistym jest, że się zbiegła.
A ile wynosi "rozmiar S"? Tego modelu nie ma w sklepach od roku, więc porównanie nie wchodzi w grę.
Ostatnio mierzylem kurtki, jedna czarna - wszystkie rozmiary od M do XXL byly na mnie za ciasne (XXL byla w miare, ale rekawy miala za krotkie), druga kurtla byla szara - inna firma i w XL sie po prostu utopilem, dopiero M byla na mnie dobra. Wiec jak widac oznaczenia rozmiary wcale nie oznaczaja takiej samej wielkosci.
miron, rozmiarówki są dobre przez sezon, dla obecnie sprzedawanego rozmiaru i konkretnego modelu. W każdej marce można kupić ten sam rozmiar bez przymierzania na miejscu i mocno się zdziwić w domu, kiedy po pierwszym założeniu ciuch okazuje się o 2 rozmiary za mały/ duży.
ku6i, nikt raczej nie odpowie Ci tutaj co/ jak zrobić, lepiej będzie jeżeli zadzwonisz do sklepu, lub wyżej i dopytasz co w takiej sytuacji proponują. Powiedz na spokojnie jak doszło do zmniejszenia rozmiaru, powinni przyjąć reklamację, a przynajmniej ja nie miewam problemów ze zwrotami w podobnych sytuacjach ;)
Głupie pytanie. W grudniu 2009 kupiłem kurtkę. Po wypraniu okazało się, że się skurczyła. Mogę oddać ją do sklepu i zgłosić niezgodność towaru z umową. Jak mam udowodnić, że wcześniej miała inne wymiary niż obecnie?
Napisz lepiej ile ważyłeś w 2009 roku a ile teraz :-? :)
ku6i ja tylko piszę że nie masz najmniejszych szans na reklamację ;)
jest taka firma - 4you- zarówno spodnie jak i sfetry po wypraniu nawet w 20 stpniach kurczyły się o co najniej rozmiar
i w ogóle dyskusji nie było i nie przjęli ani jednej reklamacji
a po tak długim czasie od zakupu to już w ogóle bez dyskusji...
w teorii masz szanse... w praktyce marnie to wygląda
bo co zrobisz jak nie przyjmą reklamacji ? i oni o tym wiedzą ;)
ku6i zarówno spodnie jak i sfetry po wypraniu nawet w 20 stpniach kurczyły się o co najniej rozmiar
Co to są sfetry? :mrgreen: Wyrazy Ci się skurczyły... Piszże człowieku polszczyzną, na polskim forum :)
Co to są sfetry? :mrgreen: Wyrazy Ci się skurczyły... Piszże człowieku polszczyzną, na polskim forum :)
Ok.. obiecuję poprawę strażniczko polszczyzny polskiego forum :p
mój błąd ;)
A czy reklamacja z tytułu niezgodności towaru z umową nie powinna odbyć się do 6 m-cy od zakupienia towaru??
A czy reklamacja z tytułu niezgodności towaru z umową nie powinna odbyć się do 6 m-cy od zakupienia towaru??
Nope. Jeśli wada ujawniła się do 6 miechów od zakupu, to domniemuje się, że istniała od początku. Przez pozostałe półtora roku trzeba mieć dużo szczęścia, czasu i niezbite dowody.
Czyli rozumiem, że kolega Ku6i musiałby udowodnić, że nie prał kurtki od momentu zakupu?
Czyli rozumiem, że kolega Ku6i musiałby udowodnić, że nie prał kurtki od momentu zakupu?
I że nie zmieniły się jego gabaryty od tego czasu.;)
Ja zrozumiałem z pierwszego postu, że i tak to było pierwsze pranie tej kurtki. Takie rzeczy zwykle wychodzą przy pierwszym praniu, potem można już prać do woli.
Tak przy okazji, kiedyś oglądałem program o Levisach 501. Najwięksi fanatycy modelu, po zakupie, zakładają spodnie i siadają na pół godziny w wannie z zimną wodą. Wszystko po to, żeby jeansy się dopasowały do właściciela. Nie powiedzieli jednak czy po takim zabiegu da się w ogóle zdjąć spodnie i ile czasu zajmuje ich ponowne założenie. ;)
Napisz lepiej ile ważyłeś w 2009 roku a ile teraz :-? :)
Jakieś całe 3 kg więcej niż przedtem ;)
Czyli rozumiem, że kolega Ku6i musiałby udowodnić, że nie prał kurtki od momentu zakupu?
A od kiedy pranie kurtek jest niedozwolone? Przecież nawet na metce była informacja o sposobie prania...
Co do samej reklamacji, to tak też właśnie myślałem, że nie będzie większych szans, bardziej byłem ciekaw, czy jest jakiś dobry sposób na udowodnienie, że nie jest się wielbłądem.
A od kiedy pranie kurtek jest niedozwolone? Przecież nawet na metce była informacja o sposobie prania...
Co do samej reklamacji, to tak też właśnie myślałem, że nie będzie większych szans, bardziej byłem ciekaw, czy jest jakiś dobry sposób na udowodnienie, że nie jest się wielbłądem.
Raczej chodzi mi o fakt, że jeśli prałeś wcześniej kurtkę, to czemu z nią się nic nie stało, a stało się dopiero podczas tego właśnie felernego (kolejnego) prania. Czyli jeśli prałeś wcześniej i nic się nie działo, to są podstawy by twierdzić że teraz coś zrobiłeś nie tak, albo że to proszek/płyn/czy co tam dodajesz do prania zepsuł kurtkę.
Raczej chodzi mi o fakt, że jeśli prałeś wcześniej kurtkę, to czemu z nią się nic nie stało, a stało się dopiero podczas tego właśnie felernego (kolejnego) prania. Czyli jeśli prałeś wcześniej i nic się nie działo, to są podstawy by twierdzić że teraz coś zrobiłeś nie tak, albo że to proszek/płyn/czy co tam dodajesz do prania zepsuł kurtkę.
Głowy sobie nie dam uciąć, ale sęk w tym, że była okazjonalnie używana i chyba nie była prana...
Głowy sobie nie dam uciąć, ale sęk w tym, że była okazjonalnie używana i chyba nie była prana...
W zasadzie mnie to nie dziwi. Np kurtki Gore-Texowe też nie powinny być często prane w pralkach. Więc jak ktoś używa takiej kurtki sporadycznie, to takie pranie 1 na rok/2lata to norma.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.