Zobacz pełną wersję : Srebrne usta - pt. cytaty z czornego i calej reszty
Chciałabym aby lampa byla najnajbardziej kontatybilna z moim body.
:D
Zbigniew
10-05-2010, 16:07
Ale słowo body napisane jest poprawnie :) Piękną polszczyzną :D
Ale słowo body napisane jest poprawnie :) Piękną polszczyzną :D
Zbysiu...chciałeś chyba powiedzieć "ciało" ;)
Jestem pod wrażeniem tej kontatybilności z ciałem (body) właściciela. :D
miron19j
10-05-2010, 20:24
Zbysiu...chciałeś chyba powiedzieć "ciało" ;)
Jestem pod wrażeniem tej kontatybilności z ciałem (body) właściciela. :D
właścicielki, kolego, właścicielki
może ja bym się skontatybilował
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikoniarze.pl/images/icons/icon10.gif)
No tak...BMW ma fotele z wibracjami, komórki są z wibracjami...nikony mają antywibrację, więc muszą to czymś zastąpić, ale żeby lampą błyskową? ;)
No tak...BMW ma fotele z wibracjami, komórki są z wibracjami...nikony mają antywibrację, więc muszą to czymś zastąpić, ale żeby lampą błyskową? ;)
Bo jak długo ponosisz body z ciezką lampą, to sie łapy zaczynaja trząść :razz:
Można ewentualnie zwołać dżihad przeciw armii diabła z ulicy Postępu. Chętnie się przyłączę :). Nie mam powodów logiczno - sprzętowych, ale powalczyć dla rozrywki? Czemu nie?
W wątku sami-wiecie-o-kim ;o)
a czym się różnią angielskie litery od naszych ? :O
Wymową :razz:
Dlatego zanim się przeczyta posta trzeba wiedzieć jakie litery się będzie czytało.
Taki choćby Nikon angielskimi literami to zupełnie inaczej przecież :razz:
:)
ale ja się dopiero zaczynam rozkręcać
A jeszcze niedawno twierdził, że już osiągnął perfekcję :twisted:
Mam nadzieję, że pomimo nagonki na moje prace, jednak dla niektórych z was okażą się one natchnieniem do dalszej pracy nad sobą ...
Pozytywista się znalazł...
Rafał_Sz
21-05-2010, 15:06
(...)
gdzie się można zapisać do moderatorów ?
Apokalipsa! :)
Psychotrop
21-05-2010, 15:30
johny_85 dał do pieca ;)
Dyziek - jak widać robię wielkie kroki do przodu w postępie fotografii ......... [cut]
filek - znowu jestem ofiarą ataku na mnie osobiście. Nie rozumiem tego ? .... [cut]
.
.
.
.
Co to za lolek?
KaleidoStar
21-05-2010, 22:55
Psycho, dasz linka do wątku? :D
Psychotrop
21-05-2010, 23:01
Aniu, kliknij na strzałeczkę przy nicku z prawej strony w cytacie ;)
kliknij na znaczek obok nicka, na górze cytatu. Przeniesie Cię do wątku.
Psychotrop
21-05-2010, 23:02
kliknij na znaczek obok nicka, na górze cytatu. Przeniesie Cię do wątku.
pierwszy :mrgreen:
KaleidoStar
21-05-2010, 23:13
O się cale życie człowiek uczy :D Dziękuję, mili panowie :)
pierwszy :mrgreen:ciekawe o ile sekund :)
znowu nie krajobraz i znowu artyzm; pokaż artysto czyste, ładne kadry a potem artyzm
Jak mi się zachce, rzemieślniku :D
pięęękne.
coach_lodz
24-05-2010, 10:25
ciekawe o ile sekund :)
zobaczą kawałek babeczki to zaraz jakie prędkie ;)
Psychotrop
24-05-2010, 10:57
zobaczą kawałek babeczki to zaraz jakie prędkie ;)
jak króliczek ... tryt tryt tryt i do domku :D
dominikmiz
24-05-2010, 20:09
Gratulacje noworodka, chyba na betonie te kwiatki sadzisz że dopiero pierwszy w tym roku
Przyjemne światło
Z watku http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?p=1920439#post1920439:D
Jeszcze jedno
powiedzmy, że jest z górki
albo slupy sie wygły
Chodziło ze kadr leci w prawo1:D
obie dobre w sprawie perspektywy zagadaj z ubotem to z podwody walniesz sierpowke
pozdr.
rozłożyło mnie :-P
temat - http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?p=1924584#post1924584
post nr. 4
(...) ale niestety w bajki już nie wierzę (nie licząc tych opowiadanych Małżonce :D)
:)
natomiast nie zmienia to faktu, ze drazni mnie fanatyzm niektorych (bolduje, zeby
Marcin Jakubowski tym razem zajazyl) uzytkownikow, ktorzy z Jobsa robia Jezusa a najmniejszy
wypierd firmy Apple promuja jako iWypierd - i on wtedy jest magiczny i w ogole nie smierdzi,
tylko ma nowy przelomowy zapach i w ogole +15 do lansu, +3 do potencji, -5 do pryszczy
i +7 do lecenia dup ;)
:)
Nie wiem jak w sporcie, ale np w krajobrazie do zrobienia jest jeszcze pare milionów arcydzieł, bo na tyle oceniam liczbe samotnych drzew na polu rzepaku - aha, trzeba to pomnożyć przez 3, bo mamy wersje cz-b i z filtrem ND400...
:mrgreen::D
A ten Helios ma automatykę do przesłony? Bo jeśli ma to albo masz przełącznik A/M i ustawiasz na M albo od strony gwintu masz metalowy bolec, który musisz wcisnąć na stałe (...)
Nie ma właśnie... Ale jakoś sobie już poradziłam z bolcem ;-) Mam nadzieję, że na długo ;-)
(...)
Nam tez milo to slyszec zwlaszcza od kobiety :D
(...)
z wątku o manualnych szkłach :mrgreen:
Psychotrop
21-06-2010, 23:41
panowie gregory_21 i akustyk - to nie dział "humor".
że tak powiem - ostrzegam ;)
p.s.
przeniosłem wasze posty tam gdzie ich miejsce ;)
panowie gregory_21 i akustyk - to nie dział "humor".
że tak powiem - ostrzegam ;)
Z ust mi to wyjąłeś.
Nie można zniżać poziomu wątku,
Wobec Marcina to nie w porządku.
;)
akustyk mnie powalił... :mrgreen:
gregory_21
22-06-2010, 08:28
panowie gregory_21 i akustyk - to nie dział "humor".
że tak powiem - ostrzegam ;)
p.s.
przeniosłem wasze posty tam gdzie ich miejsce ;)
No wybacz ale ja nie wkleiłem zwykłego demota w złym dziale tylko cytowałem kogoś kto wkleił i kogoś kto go skomentował.
To komentarz miał trafić do srebrnych no ale widzę, że mogą to robić tylko wybrani, którzy rozumieją o co biega w jamniczku ;)
Ale generalnie nie mam żalu ;)
No...ja publicznie nie będę się rozpisywał co dzisiaj (i wczoraj i przedwczoraj...) miałem w rękach ;)
;)
Polski serwis Nikona - zepsuje nawet silnik w d40:)
:)
jackrabbit
27-06-2010, 22:23
a że tak spytam, jak rozmawiać z modelką, instruować ją czy sama powinna wykonywać jakieś pozy?
jakos mnie ucieszyl ten post :)
Wpkx i jego podziękowanie za zgrabne wywinięcie się z otchłani offtopa:
Chytrość i przebiegłość przez Ciebie, niczym przez Zagłobę, przemawia, albowiem Koszowi już zaczynali szemrać i Atamanowi o bana raportować. :mrgreen:
Wpkx i jego podziękowanie za zgrabne wywinięcie się z otchłani offtopa:
Hmmm...
Twoją interpretację moich słów można zaliczyć do tych bardziej "freudowskich"...
Ale i tak dziękuję, bo dzięki niej dostąpiłem zaszczytu znalezienia się na czornej liście. :mrgreen::lol:
Sendilkelm
30-06-2010, 14:23
UBoot na temat fotografii:
widzisz jacek, jak by ci to powiedzieć ...
to nie drzewo jest w mocnym punkcie, ale mocny punkt utkwił na drzewie ... .
Twoją interpretację moich słów można zaliczyć do tych bardziej "freudowskich"...
Oj, po prostu lepiej wiedziałem, "co poeta miał na myśli" ;)
Oj, po prostu lepiej wiedziałem, "co poeta miał na myśli" ;)
Poeta? Artysta, jeśli już. I nie wiedziałeś. :D
Poeta? Artysta, jeśli już. I nie wiedziałeś. :D
Czyżbyś już pisał "z tamtej strony"? Nie od dziś wiadomo, że artystą zostaje się po śmierci. :>
Psychotrop
30-06-2010, 23:57
Panowie
sio stąd ! :P
to nie wątek na dysputy o artyzmie, a na cytaty "artystów" :)
kijem pogonię i się skończy :mrgreen:
Czyżbyś już pisał "z tamtej strony"? Nie od dziś wiadomo, że artystą zostaje się po śmierci. :>
Panowie
sio stąd ! :P
to nie wątek na dysputy o artyzmie, a na cytaty "artystów" :)
kijem pogonię i się skończy :mrgreen:
Dwóch modów na jednego usera. Spaaadaaam... ;)
Poeta? Artysta, jeśli już. I nie wiedziałeś. :D
Oj, chyba lepiej wiem, czyś poeta, czy artysta :D
Psycho: mandarynka! :mrgreen:
Dobra, już sobie idę...
Psychotrop
01-07-2010, 00:01
nie no ku6i - odpuszczam :D
nawet kawy nie można się napić nie krztusząc się ze śmiechu :mrgreen:
Czuję mandarynki? Chyba pora na porządki...
Czuję mandarynki? Chyba pora na porządki...
Ech, Wy, modowie... już trzecia na mnie czyha...
Olać poezję, mój Panie ku6i,
Ahtyzm się znajdzie, albo zagubi...
Super ekonet: mori memento,
Kawę Psychotrop pije zbyt późną,
Anja ból głowy zbija zachętą...
Cieszmy się wszyscy, że mamy luźno. ;P
:D
Uważaj, ból głowy mija... ;)
:D
Uważaj, ból głowy mija... ;)
Slyszalem, ze nie u kobiet ;-)
Stawiam dolary przeciwko orzechom, że jak już, to bardziej uratowało Cię judo. Aikido to balet dla facetów o filozoficznej naturze, którzy idą na nie jako alternatywę dla kursu tańca, nie myl tego ze sztuką walki. W prawdziwym starciu daje tyle samo, co treningi pływania synchronicznego.
;)
Boryszuk
04-07-2010, 09:43
Z tego samego wątku, ten sam zresztą autor. Kawa trysnęła mi nosem :mrgreen:
Co do sztuk walki - polimeryzowałbym.
Ciekawe, czy u lekarza też tacy bojowi jesteśmy - l.: "proszę się rozebrać", pacjent: "proszę podać podstawę prawną!"? :)
U okulisty miałbym wątpliwości.:lol:
;)
mateo912
23-07-2010, 20:56
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=152128 cały wątek jest niesamowity ;)
Obejrzyj (...)
Ostatnio edytowane przez ekonet : 27-07-2010 - 13:58. Powód: pis. ("oglądnij")
Wielkie Nieba, Krzysztofie!
Czyżbyś zabraniał Marcinowi regionalizmów?:mrgreen::lol:;)
Wielkie Nieba, Krzysztofie!
Czyżbyś zabraniał Marcinowi regionalizmów?:mrgreen::lol:;)
Ale, zaraz tam "zabraniał". ;)
Lustrzankami z opcją filmowania zainteresowani są amatorscy i profesjonalni filmowcy - czy to ślubni kameruni, czy to studenci szkół filmowych, czy też mężowie, którzy chcą profesjonalnie uwiecznić jak bzykają swoją małżonkę w jakości fulhade i potem z dumą oglądać sobie dowody swej męskości na możliwie dużej plaźmie. Jest to rzecz, która absolutnie nie przeszkadza, otwiera nowe rynki, pozwala na nowe perwersje i nie ma w tym absolutnie nic złego, bo od strony fotograficznej w najmniejszym stopniu nie upośledza funkcji aparatu, a wręcz przeciwnie (jest gwarancją LiveView, które bywa szalenie przydatne).
ciekawe kto się teraz przyzna, że chce Video HD w lustrzance.
mateo912
15-08-2010, 13:36
Czornyj jak zawsze miażdży ;)
Były też Micro 55-tki f/2.8 w wersji AF - ale są równie często spotykane jak piękne, cycate blondynki-nimfomanki z doktoratem z fizyki kwantowej, które zarzuciły karierę naukową by dla nas prać, gotować i sprzątać w krótkich przerwach, w których akurat nie zaspakajają nas seksualnie.
Z wątku: http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=154784
jakieś pytania? czy tylko chcesz nam powiedzieć że brakuje ci na leice? ;)
Mialem kiedys lejce ale sparcialy ze starosci bo kon zdechl wieki temu;)
Marcin Borkowski
17-08-2010, 13:50
Jakby co, to mam jego komórkę.
:D
gregory_21
17-08-2010, 15:53
:D
Ale o co chodzi?
Psychotrop
27-08-2010, 14:32
wątek w którym autor się pyta o jakieś fajne miejsce w krakowie, coby tam plenerek ślubny zapodać :)
dlatego pozostaje smok ...
Panna Młoda może go potraktować jako niedwuznaczną aluzję do mankamentów jej urody.
nie wiem jakiego ptak ma ptaka ale lasce wyszły oczy z wrażenia :mrgreen:
eskimos skomentowal zdjecie aktu plciowego dwoch ptakow w dziale przyroda (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=156746):D
Nie mogłem przestać się śmiać:D
mv /showthread.php?t=156869 /dev/null ?
A po co /dev/null zapychać ?
W wątku 73/38
... kolejny krok to żona via teściowa.
Raczej nie...... :D
Cieszy fakt, że nie kopiujesz i już za to wyrazy uznania.
:P
:mrgreen: :mrgreen:
Kolego bardzo emocjonalnie zachwiana wypowiedź ...
Ja bym szukał lekarza a nie "kolesia" by mu wtykać coś w otwory .
To daj mi namiary na swojego lekarza.;)
Dana Sigma tak ma, że pomimo wyłączenia OS odgłosy wydaje dalej. Taki jej urok, jest jak kobieta - ciężko uciszyć. Może dlatego wielu ma do niej sentyment, jest gorsza i droższa od nikkora a i tak miło jej się używa.:D
Z wątku o następcach D90 - plotki i spekulacje
Z ciekawości, jak zapatrujecie się na komentarz do tego dekielka:
Cytuję:
"ニコンは、レンズ裏ぶた「LF-4」を2日に発売した。9月2日以降発売� ��交換レンズで、順次切り替える。単 体価格は378円。 " ?
Bo ja mam do tego stosunek ambiwalentny :P
Po tym opisie to już nie wiem, czy zamawiać czy nie ;)
to komentarz do linka umieszczonego przez qoobe o nowym dekielku Nikona
Ja nosilem G11 w kieszeni spodni ale ostatnio jak mi sie sam odpalil i cos mi uroslo w spodniach to nosze w kieszeni kurtki :)
:-)
http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=1984657&postcount=6617
No to jak bobrze, to chyba dobrze;)
eeee tam - nadczynność komplikatorów. W razie czego można zagłosować na same dupencje (wszystkie są bjuti, więc sumienie czyste) i już 8 głosów z głowy. Potem tylko jakieś góry, morze, robal, ptaszek i po sprawie ;)
:)
gadanie bzdur w temacie foto - majkaczenie.
:mrgreen:
;)
:lol: :D :mrgreen: :)
A chciałbyś mieć w domu jelenia?
pewnie że chciałbym mieć jelenia w domu!!! :) To by było coś, ale nie chciałbym po nim sprzątać, i ciekawe jak bym go kąpał :) prysznic za mały :P
A myślałam, że tylko Złe Kobiety mają jelenie w domu...
Z pewnego krajobrazowego wątku:
p.s. nie da się sfotografować Orlej Perci z Orlej Perci ...
P.S. Nie myślałeś, ...... żeby oddać aparat gdzieś do Domu Dziecka, ....... może tam czeka Janko Fotograf ?
:D
Czytam ciąg dalszy wątku... i oblałbym się piwem. Przepraszam, Krzysztofie, ale nie mogę się powstrzymać:
Pomyliłeś rajdy z wyścigami, misiu słodki.
:D
Czytam ciąg dalszy wątku... i oblałbym się piwem. Przepraszam, Krzysztofie, ale nie mogę się powstrzymać:
:D
A myślałem, że preferujesz wychowanie w trzeźwości... ;)
A myślałem, że preferujesz wychowanie w trzeźwości... ;)
1. Na jakiej podstawie?
2. Jeśli już, to wychowanie kogo/czyje? ;)
1. Na jakiej podstawie?
2. Jeśli już, to wychowanie kogo/czyje? ;)
1. Bo tak.
2. Najpierw muszę wytrzeźwieć.
;)
Rafał_Sz
07-10-2010, 08:04
(...)
2. Najpierw muszę wytrzeźwieć.
;)
Nie rób tego. W dzisiejszych czasach nie warto.
;)
Z tematu o kubku-obiektywie:
Jeśli bank się upiera, że się nie da to wystarczy założyć konto np. w inteligo i oni tam dają taką kartę, że wielbłądowi w afryce się wsadzi między pośladki i przyjmie płatność.
Sendilkelm
10-10-2010, 09:10
Z tematu: [F1] 2010 Japanese Grand Prix (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=160409)
oglądanie f1 na polsacie to jak robienie sesji glamur nokią
Po raz kolejny popłakałem się ze śmiechu, więc wybaczcie, ale znów bedę lansował U-23 - naszego Papieża Fotografii:
Fotografowanie:
- czy nie ma niepożądanych elementów przy krawędzi kadru (np. na jednym z pięknych, leśnych zdjęć portretowych w dolnym rogu zauważyłem po fakcie czyjeś odchody i zużyty papier), oczywiście można to wyciąć z jpga, ale co zrobić z RAW-em ?
Z tematu: [F1] 2010 Japanese Grand Prix (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=160409)
mozna oglądac - bo taka sesja powstała Nokia N8 - dla VIVY
Mój ulubieniec relacjonuje co było na ostatnim spotkaniu fotokujaw:
Kurcze w ostatniej chwili wypadły mi inne zajęcia i nie mogłem być. Opowiedźcie jak było ... ;)
No więc zaczęło się spokojnie - przywitania, uściski, kwiaty, wieńce, pierwsze nieśmiałe hulanki. Potem przyszły dwie striptizerki zamówione przez Jacka i rozkręciły imprezę - zaczęło się od konkursu tańca na rurze w wykonaniu forumowiczów (wygrał Marcinias), potem była walka w kisielu w wykonaniu Delli i Janmara - niestety przerwana przez Leonesa, który odcumował barkę i zażądał od barmana, by popłynąć nią do Szwecji i poprosić tam o azyl. Czyli tak ogólnie: norma. Z ciekawostek: Był do pomacania Nikkor 35/1.4 AF-S, można było podpiąć własne body i strzelić sobie sample.
I to chyba tyle.
mamy fajną grupę :) więc nie dziwi przy takich atrakcjach wysoka frekwencja :)
Spotkanie naprawdę było na barce :)
z nieistniejącego już wątku sprzedażowego, dla mnie bomba ;) ;)
W dobie osób, które tydzień temu kupiły sprzęt foto, a już po kilku dniach wystawiają go na giełdzie jako funkiel nówki, z papierami i gwarancją jest mi
niezmiernie głupio, że wystawiam swój. Otóż, koledzy... jakby to powiedzieć... Nie może mi to przejść przez gardło (klawiaturę). R... rrrrrrrr... Rob... robiłem tym obiektywem
zdjęcia. Uff, w końcu to napisałem, tak, robiłem nim zdjęcia. Słyszycie?! ROBIŁEM NIM ZDJĘCIA! (kamień z serca)
Rok temu kupiłem go od innego kolegi z forum. Gość przyjechał po pracy, po obejrzeniu podpiąłem szkiełko i od tamtego czasu zakochałem się w 35mm (no "razy" crop).
I tak od tamtej pory prostu robię nim zdjęcia, ba, nawet odkręcam od body i chowam do plecaka! Szkiełko jest w doskonałym stanie, ale masochistą nie jestem. Byłem nawet
z nim na dworze! Nawet teraz był założony, ale na czas zdjęć musiałem go zdjąć i wyczyścić szmatką (ble! po co?), żeby skuśić kolegów z forum jego nienagannym stanem.
Tak więc nie mam nic do ukrycia. Mam Nikkora 35/2.0D i chcę go sprzedać. Jeśli widzicie jakieś ryski to musiały zostać po szmatce.
W zestwie szkiełko, osłona i dwa delke. Jeden chyba nawet od 85mm, bo kolega, który mi sprzedawał zapomniał wziąć oryginalny i oddał mi inny. Pudełka nie mam i papierów
też (taki kupiłem), ale solidnie zapakuję, żeby Pani Jadzia z poczty (przechodząca menopauze) nie uszkodziła słoiczka.
No nie wiem czy będąc facetem chciałbym żeby laska nagle wyciągnęła pałkę i zaczęła nią machać ;)
Ogólnie polecam cały wątek (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=160488) ;)
Wątek z działu ciemnia, o wywoływaniu papierów...
Witam.
1. Będę pierwszy raz wywoływać zdjęcia w ciemni. Posiadam powiększalnik krokusa i po naświetleniu wkładam papier do wywoływacza i czekam od 30 do 90 sek, następnie jest kąpiel przerywająca czyli w wodzie ? następnie jest kąpiel utrwalająca i na końcu płuczemy zdjęcie pod bieżącą wodą. Czy wszystko się zgadza co napisałem, aby poprawnie wywołać zdjęcia ?
2. Czy możecie polecić jakąś dobrą chemie.
dzięki ;)
Ja od siebie polecę D76. Bardzo fajny wywoływacz. Jeżeli chcesz tanio to rodinal.
ehhh... to może ja w takim razie polecę Delmę, naprawdę świetnie się smaruje ^^ :>
Stary zaniedbany cmentarz żydowski, jedna fotka na próbę. Czy w dobrą stronę...
o fajnie ze cmentarz ale kadrowalabym inaczej..
:mrgreen:
A czy zauważyliście taką przypadłość (nie wiem czy dotyczy to tylko wątkowego Nissina), że niedoświetlenie przy palniku skierowanym na wprost jest tym większe im większa czułość ISO jest ustawiona w aparacie? Czy jest to jakoś wytłumaczalne?
:confused: aaaaaa, ktoś błyska lampą na wprost. aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa........ [uciekł]
Podobno dalej biegnie :)
Boryszuk mnie dzisiejszego wieczoru dobił :lol:
http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=2121587&postcount=12
Widac ze czuwasz, po 2min od napisania posta juz sie tu pojawil ;-)
No a jak :D To, żem już nie jestem wielkim M, nie zwalnia mnie to z obowiązku pilnowania i donoszenia :mrgreen:
Ps. Ajć - 3min spóźnienia...
........ ja swoje pokazywałem już wiele razy, ......., a ostatnio zastałem je z pierwszym szronem, .... tyle, że słoneczko nie dało szans, więc pochyliłem się niżej by sprawdzić "co w trawie piszczy"
bardzo ładnie się pochyliłeś. (...)
Monitor do czyszczenia :mrgreen:
Witam Serdecznie,
Orientuje sie ktoś może czy w Krakowie jest jakaś szkoła Street Boxingu oprócz tej która znajduje sie w Hucie?
Pozdrawiam.
Klubowy szalik i spacer po osiedlu bloków ok 22 i masz lekcje za free, ale od razu level hard.
:D
TomO1:
Zależy jaka nieruchomość i jakie diamenty. Taka tarcza do kątówki na przykład, wychodzi całkiem ekonomicznie w stosunku do nieruchomości.
Z tego wątku: http://www.forum.nikoniarze.pl/showthread.php?p=2132377#post2132377
Po cichu załatwiłem rakarza....taki bezpański się błąkał...:wink: :-D
Biedny, bezpański rakarz... Czym go, Wujku, załatwiłeś? :D
Biedny, bezpański rakarz... Czym go, Wujku, załatwiłeś? :D
Ćmów/ciem - kapciem. ;)
Sendilkelm
03-11-2010, 20:17
Hehe, no to już wiemy co jest miernikiem/czynnikiem determinującym zmianę body. Wysyłamy do Iktorna kilka fotek on ocenia stopień "wycisku" i podejmuje decyzję: zamiana body vs dalsze "wyciskanie" .... :grin: Bardzo oryginalna koncepcja :grin:
Z wątku: http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=162606
Robson_87
04-11-2010, 18:04
W jakim celu używacie ISo 1600 czy 3200? Sama mamd90 i większosc zdjec w dobrym swietle robie na 200
dla nie wtajemniczonych magda204450 chce zmienic body na d700
z watku:
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=160368
Ja tym razem samego mistrza przytoczę:
Tak se jednak imaginuję, że jak w abudabi będzie powtórka z rozrywki (Baba, Gazorek, Azorek) to mimo całej swej pedofilnej pederastii będzie musiał zwrócić uwagę swojej laluni, że woda mu się gotuje w chłodnicy i żeby się napił herbatki :twisted:
:)
a wracając do naszej jakże ciekawej dyskusji to bardzo zabawnie wygląda obraz społeczeństwa przedstawiany przez palaczy (który zresztą kreują tutaj) - niepalący powinien nosić sandałki + skarpetkę, rozciągnięty sweter, zaczytany w poezji Leśmiana, obowiązkowo być cherlawej postury i pijący zieloną herbatę z termosu - taki gamoń/artysta żyjący w świecie baśni. Podniecony jak kot w marcu na samą myśl o wypadzie na miasto do jadłodajni na kluski na parze lub jakiś recital.
Natomiast palacz to bogaty cwaniak, totalny egoista, mający wszystko i wszystkich w dupie, bo najważniejsze dla niego jest jego samopoczucie i komfort, imprezujący non-stop i wlewający w siebie litry alkoholu co wieczór na którego lepiej nie patrzeć bo można w zęby dostać...a no i z jedynego liczącego się miasta prawie dwuprocentowego w skali kraju ;)
I riposta:
Ja tu właśnie przeczytałem skamlenie niepalących (w tym twoje własne), że lokale bez papierosa to albo jakaś totalna ****nia dla pierdzieli, albo bary mleczne, albo herbaciarnie dla niespełnionych poetów, albo wręcz kluby dla pederastów - tymczasem biedni niepalący oddzielani są ścianą toksycznego, nikotynowego dymu od oazy rozrywki i dekadenckiej rozpusty, dzikich melanży z udziałem zajebiaszczych laseczek, które z braku laku straceńczo rzucają się w ramiona zbereźnych nikotynistów.
Więc może daruj sobie, kol. Tommy, projekcję twych kompleksów i - korzystając z faktu, że nie grozi ci już (cytując twoje słowa) heftanie i mdlenie z powodu toksycznych oparów - skończ walić smuty i darz bór, tylko - na Boga - nie przesadź z bobofrutem...
I żeby w tej kwestii była pełna jasność - palacz ze mnie wyjątkowo marny, wprawdzie przenigdy nie rzucałem, ale po prostu zwykle nie mam ochoty palić i tylko od wielkiego dzwonu raz na czas lubiłem sobie w knajpie puścić dymka.
jeśli już lecimy z makaronizmami - martwy piksel to "dead pixel", a jest on martwy ponieważ mógł spotkać na swojej drodze piksel śmierci (death pixel).
strach się bać co się stanie, gdy piksel śmierci zawzie się na cała matrycę....fefnascie milionów niewinnych pikseli terroryzowane przez jednego brutala
:]
Leże i umieram :)
czy to było?
Były też Micro 55-tki f/2.8 w wersji AF - ale są równie często spotykane jak piękne, cycate blondynki-nimfomanki z doktoratem z fizyki kwantowej, które zarzuciły karierę naukową by dla nas prać, gotować i sprzątać w krótkich przerwach, w których akurat nie zaspakajają nas seksualnie.
:D
velaskez
20-11-2010, 23:29
Było:-P
Ach te monitory... ;)
A ja już zgłupiałem doszczętnie... nie wiem jaki monitor wybrać a czornyj i Tom01 wogóle nie ułatwiają...
Tom01 ci poleci monitor za 4000000000000000$ a i najlepiej u niego w sklepie ;)
no i oczywiście monitor za 800zł, to nie monitor tylko żarówka na biurko.
(...)
p.s.
ja nawet nie piszę jaki mam monitor, bo wyjdzie na to, że sam se odwzorowuje zdjęcia na kartce papieru przy pomocy pisaków.
najgorzej to z filmami - trzeba w cholerę papieru naniszczyć, żeby sobie taki film narysować na karteczkach i potem szybciutko karteczki puszczać :D
:mrgreen:
przy rozpasanym zyciu profesjonalisty czesto budzisz sie rano i wcale nie pamietasz co i gdzie wkladales
To i tak dobrze, że pamięta, że wkładał a nie że był wkładany :)
:mrgreen:
Hehehehehehe.
Wyjęte (o ironio!) z kontekstu rzeczywiście brzmi cudownie :-)
Wszystko zaczęło się od okrutnej zbrodni. W pierwszym poście poznajemy bohaterów historii, niestety ten główny jest już zimnym trupem. Skoro tylko czytelnicy trafili na świeże zwłoki, natychmiast domagają się wyjaśnień: kto, jak i dlaczego. Główną Podejrzaną jest Koleżanka "pinguin", która nawet spojrzeniem awatara stara się stopić twarde serca detektywów badających sprawę. Świeżo poznana Główna Podejrzana broni się (jak to już wszyscy podejrzani mają w zwyczaju...), tłumacząc, że kto jak kto, ale Ona nie ma z tą zbrodnią absolutnie nic wspólnego. Jej argumenty może i nie przekonają prokuratora, sędziego czy też serwisanta, lecz czytelnicy już pomału biorą Jej stronę, nie zauważając drugiej ofiary, która wprawdzie szczęśliwie przeżyła zajście, lecz na swym leksarowym ciele do dziś nosi wyraźne ślady przemocy (ba gwałtu nawet...). Jak takie traumatyczne przeżycia wpłyną na jej psychikę? Mimo iż jest 8-śmio gigową Profesjonalistką, to pewnie już nigdy nie będzie transferować plików z taką przyjemnością jak kiedyś.
Tu następuje zwrot akcji, Główna Podejrzana bezwstydnie oskarża wdowę po denacie o spowodowanie jego śmierci (czy już wspominałem, że Profesjonalna Leksarka była jego żoną, wszak sam Nikon pobłogosławił ich związek, dodając odpowiedni zapis w Instrukcji Użytkownika). Na wszelki wypadek pojawiają się też informacje o trudnym dzieciństwie zarówno zmarłego, jak i jego małżonki (...pewnie ich w fabryce nie tak zmontowali...). Przesłuchanie trwa, a tu do głosu dochodzą "łowcy skór" (no może w tym przypadku gum), proponując aby Główna Podejrzana dodatkowo zbeszcześciła zwłoki obdzierając je nie tylko z godności, ale i z nowiutkich powłok antypoślizgowych. Dobre organy zawsze w cenie - szajka nieautoryzowanych użytkowników cyjanoakrylu i butaprenu nie przejmuje się łzami serwisantów, którzy tak lubią przyklejać nowe gumy (jedne na lato, drugie na zimę - bo odpadają po pół roku...).
By uspokoić swe skołatane sumienie, dobrze nam już znana Główna Podejrzana zanosi zwłoki do nekromancera o złowrogo brzmiącym imieniu ZegarMistrz, który jednakże nie podejmuje się odprawić obrządku wskrzeszania. Pewnie nigdy się nie dowiemy czy zabrakło mu odpowiedniego zaklęcia, punktów "many", czy może wystraszył się słusznego gniewu bardzo wpływowego jak widać środowiska Postępowców. Takim sposobem do klasycznego kryminału wplotły się elementy horroru. Zresztą uważny czytelnik pewnie zorientował się, że utwór ten łączy niezwykle szeroką gamę gatunków literackich. Ba, mamy nawet elementy klasycznej tragedii greckiej, w której Główna Podejrzana przechodzi rozliczne rozterki, a z tła doradza jej chór głosów (prostuj piny, prostuj piny...).
Gdy już prawie udaje się nam dokonać klasyfikacji utworu, wątek złośliwie zamienia się w thriller prawniczy (oczywiście za sprawą Głównej Podejrzanej), która wprost perwersyjnie planuje popełnienie kolejnej zbrodni - chce zrękojmiować niczego nie spodziewającego się Fotiego vel Jokera. To właśnie on, nie dalej jak trzy tygodnie temu zapoznał Ją z denatem i jego małżonką. Co gorsza, grono czytelników co rusz usłużnie podsuwa podsuwa nowe narzędzia czynu np. tasak niezgodności ustawowej. Sezon pierwszy kończy się na przekazaniu wdowy i zwłok denata Fotiemu vel Jokerowi, który ma podjąć dalsze kroki.
Rzesza czytelników z niecierpliwością czeka na sezon drugi, w którym ma nadzieję poznać opinię biegłych z CSI-Postępu. Co jeszcze może się zdarzyć? Jakie nieoczekiwane zwroty akcji przyniesie nam czas? Na te, oraz masę innych pytań poznamy odpowiedź w kolejnych odcinkach, o ile oczywiście któryś Mroczny Moderator nie zechce zainterweniować pozbawiając rzesze nikoniarzy ich podstawowej od kilku dni lektury.
Ps. Czy zwróciliście kochani uwagę na nika Głównej Podejrzanej, czyż samo jego brzmienie (pin-guin) nie wskazuje na zbrodnicze zamiary w stosunku do pinów? Czy cała sprawa nie jest oczywista, ba może nawet zbyt oczywista? Jaki w niej udział odgrywał porzucony, zazdrosny i zrozpaczony D80. Jakie myśli mogły się wykluć pod jego pryzmatem, kiedy leżał w aksamitnych mrokach torby fotograficznej?
Z niecierpliwością czekamy na kolejne odcinki.
;)
Czornyj o Kubicy:
Niektórzy twierdzą, że odmówił udziału w "Tańcu z gwiazdami", bo jest gwiazdą, że panicznie boi się kaczek, że ma dwa ustawienia kolan, ściąga buty kluczem imbusowym, a jego lewy sutek ma dokładnie taki sam kształt jak Nürburgring. I musiał przestać tak dużo pić, bo teraz to kosztuje aż 4,80PLN za litr.
My wiemy tylko, że tytuł RSMP mogliby mu oddać walkowerem... :mrgreen:
(...)
Natomiast nie razi mnie umieszczanie w podpisie jakim sprzętem ktoś dysponuje.
zacznie Cie razic gdy zalogujesz sie na forum kamasutry
owned.
...
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/11/Muybridge_horse_gallop_animated_2-1.gif
źródło (http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/d/d7/Muybridge_horse_gallop_animated_2.gif)
Można to jakoś zatrzymać?:wink:
Prrrr?
Nie działa:roll:
albo: AdBlock Image :D
I koń zrozumie? uśmiałem się :)
Marta Baranowska
01-12-2010, 02:13
uśmiałem się :)
łaaaa ale suuuuper to jest!
Skończyło się Tap Madl, zaczyna sie Łap Szpadl.
Śmiałem się z pięć minut, szkoda by było aby tak genialne hasło przeszło bez echa...
uśmiałem się :)
Dobre... Bo polityczne...
Z tego watku http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=167609
Wstaw zdjęcia z puszki i zobaczymy co i jak.
Z puszki znaczy bez obiektywu?.
coś piłeś ? :mrgreen:
Rozbawilo mnie to.....ba, nawet U-Boot sie madrze odezwal:)
marciing
28-12-2010, 11:53
Mariusz,
Z czego niby ma mi ta guma spaść?
O gumy martw się sam.
:mrgreen: :mrgreen::mrgreen:
tylny dekielek od superangulona jest elastyczny i mogę go sobie przyssać do czoła, spróbujcie to z deklem od cyfry ! :D ;)
One man's paskudny bokeh is another man's treasure
:D
spiritwood
12-01-2011, 00:49
rozciągable lens hood
:mrgreen:
Uboot, ty to nawet do piekła nie trafisz... zgubisz się...
Mistrz ciętej riposty.
krolewicz
21-01-2011, 11:57
jak zwykle niezawodny
Rozmycie jest dziwnie duże, bo to pewnie Noctilux @ f/1.0, który ostrzony na niewielką odległość ma GO płytką jak żart polskiego parlamentarzysty.
mateo912
25-01-2011, 02:00
:d:d:d
na początku zeszłego roku wody naszego forum opanował groźny przeciwnik (fot. 1). Powiadają, że przybył z północnego atlantyku, lecz bardziej prawdopodobną wydaje się być teoria o pochodzeniu śmiałka z kręgów wrogich naszemu żółtemu systemowi. Jak zapewne pamiętacie, po upadku wiejskiego producenta sprzętu fotograficznego, marka kłonica-mielonka została przejęta przez agresywne stowarzyszenie „pomarańczowych”. Prawdopodobnie w ich stoczni zwodowano morderczo skuteczne narzędzie walki podwodnej, którego kapitan już uprzednio odnosił znaczące sukcesy w kampanii u przylądka pentlaks.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img703.imageshack.us/img703/6964/u01l.jpg)
fot. 1. Korsarz wypływa na wody forum
pojawienie się korsarza w odmętach forum przyniosło opłakane skutki (fot. 2). żaden wątek nie był już bezpieczny. śmiertelnie skuteczne trollpedy zawsze trafiały do celu, zmuszając użytkowników do pośpiesznej ewakuacji z tonących wątków. Nawet bezbronni, dryfujący w szalupach rozbitkowie byli dobijani seriami zabójczych pm’ek. Takie zeznania złożyli ocaleni z hms „blog”, który spłonął po trafieniu salwą sześciu trollped (fot. 2 – u dołu po lewej).
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img12.imageshack.us/img12/359/u02x.jpg)
fot. 2. Efekty zbrodniczej działalności podwodnego łowcy
zuchwałe poczynania szkodnika zmusiły admiralicję forum do podjęcia energicznych działań. Marynarka wojenna została doposażona w najnowsze zdobycze techniki, zamustrowano zastępy moderatorów, którzy z pełnym poświęceniem patrolowali żółte odmęty. Przestarzałe warny zostały zastąpione zestawami banów o różnych kalibrach (fot. 3). Pozostało już tylko czekać na meldunki od zwiadowców.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img546.imageshack.us/img546/3521/u03.jpg)
fot. 3. Moderatorzy przygotowują zestawy banów
w połowie stycznia kwaterę admiralicji forum obiegła wiadomość o zuchwałych poczynaniach korsarskiego okrętu na wodach zatoki „cafe”. Zaatakowano strategicznie ważny konwój, transportujący zapasy humoru, którego tak potrzebują nasi dzielni chłopcy, walczący z nawałą wrogich kanonierów. Na odsiecz konwojowi ruszyła zielona eskadra, przeprowadzając skuteczną akcję ofensywną (fot. 4).
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img510.imageshack.us/img510/8485/u04f.jpg)
fot. 4. Ban, ban, ban!
Gęsto rzucane bany głębinowe dosięgły złoczyńcę, którego ostatnie chwile uwiecznił korespondent wojenny z pokładu krążownika hms „ekonet” (fot. 5).
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img193.imageshack.us/img193/3351/u05n.jpg)
fot. 5. Ostatnie chwile korsarza
Genialne - jak pamiętniki Churchilla :D
Jestem za zrzutką na skrzynkę whisky dla autora!!! :mrgreen:
BTW - fot.4 po lewej - cieszę się że i tę akcję uwieczniono w tym wiekopomnym dziele :)
Na zdjęciou nr 3 po lewej mamy hydrobana, po prawej jeżobana :D
Na zdjęciu nr 3 po lewej mamy hydrobana...
To chyba Grześ odpala, o ile dobrze widzę ;)
Jak zawsze niezawodny Czornyj, niby zwykły post, niby o alkoholach, ale z jakim polotem i finezją napisane! nGdyby wszyscy tak pisali, nie trzebaby było czytać książek :D
Osobiście rozczarowały mnie single malty. Przykładowo wzmiankowana tutaj koala to mz. nędzna pomyja i nic ciekawego - "łagodna", to wszystko co można o tym napitku powiedzieć, ale łagodny jest też Tullamore Dew za 5 dych. Zbankrutowałem się na kilka butelek tych wynalazków i mz. sytuacja jest tu analogiczna jak w kwestii win - do PL sprowadzane są najgorsze i najtańsze gnojówy, a następnie sprzedawane w chorych cenach i stąd cały zachwyt. Trzebaby wydać majątek by jako-tako się w tym wyznać i odnaleźć jedną na 10 wartą grzechu, a ja nie mam więcej zamiaru bawić się w sapera.
Ogólnie o ile namiętnie lubię łiskacze, tak konserstwem single-maltowym gardzę - jest tyle genialnych bimbrów, że ograniczanie się akurat do szkockich uważam za ciężkie frajerstwo. Głupia Metaxa jest ciekawsza od większości nadętych single-syfów sprzedawanych u nas jako bóg-wi-co-z-mega-przytupem - choć oczywiście Metaxa ma u nas tą zasadniczą wadę, że jest sprzedawana w cenie zupełnie z d... wyjętej, bezczelnej i rozbójniczej.
Z wódek czystych pijam ostatnio wyłącznie czarnego Smirnoffa - jest to jedyna czyściocha, która zrobiła na mnie jakiekolwiek wrażenie, wręcz przedkładam ją przed alkohole kolorowe, których na codzień jestem zwolennikiem. Na szczęście ostatnio trochę potaniała. Ktoś może zdziwić się grymaszeniem w kwestii gorzały, ale ja wódkę sączę jak łyskacze, nie przepijam, a z wermutem łączę jak jest kiepska (acz unikam, bo wóda z wermutem to połączenie szatańskie, można ją pić jak soczek i prowadzi na samo dno piekieł)
Wspomniana tu wiśniówka to faktycznie dobra rzecz, sam chętnie do herbatki pijam "Soplicę". Raz naciąłem się na wiśniówkę "Polską", która ma złudnie podobną butelkę i jest podstępnie wykładana obok "Soplicy" - przestrzegam przed podobnie tragiczną pomyłką, jest to rzecz wyjątkowej ohydności.
Piwa raczej mnie nudzą i zwykle piję je nie dla smaku, a dla wzmożenia egzystencji. Te, które są ciekawsze doznają szybkiej eskalacji ceny, co zawsze traktuję jako spisek i osobistą zniewagę. Gdyby od początku kosztowały te 4-5PLN to rozumiem, ale jak najpierw poją mnie tanim Koźlaczkiem czy jakimś tmawym słowackim, a potem podstępnie podnoszą jego cenę to po prostu tylko mnie tym wqviają, nie ze mną te numery. Dość, że uzależniłem się przez takie nikczemne sztuczki od kilu wiktuałów, alkoholi na szczęście jest tak nieprzebrane bogactwo, że zawsze z powodzeniem mogę uchlać się czym innym.
(...)
Znaczy co, to juz nie są budynki, a tam na trzecim planie to nie jest już most ? To czym one teraz są ? Pokemonami ?
(...)
Swoją drogą, oczekiwać ze piony będą proste przy takim ujęciu, to jak liczyć na to że krawężniki nie będą się zbiegać przy ujęciu ulicy na wprost.
(...)
:mrgreen::D
Warto poczytać cały wątek - nie jest długi. ;)
:mrgreen::D
Warto poczytać cały wątek - nie jest długi. ;)
Wyprzedziłeś mnie, drogi wpkxie. ;)
Wyprzedziłeś mnie, drogi wpkxie. ;)
Bo wcześniej wstałem, Droga Pani Moderator w Stanie Spoczynku! :-P;)
Czornyj, któż by inny :D
Mimo wszystko przyjemnie się ogląda - po pierwsze scena jest pełna erotycznych dwuznaczności, po drugie od niepamiętnych czasów dzieciństwa żywię uraz do zająców. W jednej bajce, którą oglądałem jako dziecko, pewien niezwykle sympatyczny wilk (chuligan, pijak, nikotynista, dziwkarz i hulaka) był sadystycznie gnębiony przez wyjątkowo antypatycznego zająca-komunistę. Ну - 3аяц - погоди!
Czornyj, a jakże :mrgreen:
Canoniczy pasteL™ gwarantują tylko metafizyczne właściwości kombinacji matrycy i optyki Canona, które produkowane są zgodnie z zasadami sztuki Feng Shui oraz przebiegle poddawane przez japońców tajemnym, magicznym, szintoistycznym obrzędom...
(…) To tak samo jak kupić sobie sedes z hydromasażem i podgrzewaną, perfumowaną automatycznie deską. A wszystko po to, żeby od czasu do czasu się zes***.
:mrgreen:
Ciekawe co by powiedział laik :)
urwał nać, ale się naszarpałem żeby Pana 400 na Kaisera nawinąć, kulka sobie w kulki leciała i blokowała... bedzie push do 1600 z przewrotką co minutę :D
puchbeary
11-02-2011, 13:08
Oj nie...
Pierwsze skojarzenie: ta pani nie ma rzęs. Ja tak miałem jak mi karbid wybuchł prawie centralnie w twarz. Ale spoko, potem odrastają jak coś.
z tego wątku (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=171995)
:D
Dziadek podobno umarł. Może nie chciał oddać koreksu? :D
I dalej... :D
Ponownie z "Wątku dla Arystokratów"(:mrgreen:;)):
To nie stolica piotrowa, to Sanktuarium Fastfudianum :D
i nieco dalej:
"Był raz rycerz, bestia dzika!
Lecz zardzewiał - bo się zsikał..." :mrgreen:
A jeszcze wrócę do obiektywu mam dwa aparaty a jeden obiektyw więc i tak muszę kupić więc jaki mam kupić żeby był w miarę dobry
Czarny kup.
:)
ThomasVoland
18-02-2011, 15:55
Treść pierwszego postu z prezentacją zdjęć:
Dość dawno mnie tu nie było,
A tu się trochę zmieniło,
Zdjęcia wam pokazać chciałem,
lecz za mały limit miałem.
Ale ktoś poszedł po rozum do głowy,
I oto mamy limicik nowy.
Nabrałem zatem nowej ochoty,
by pokazywać wam swoje gnioty :)
Na pierwszy ogień Klaudia urocza,
Będzie w tym wątku walić po oczach.
Proszę was mili o komentarze,
nim nową porcją gniotków porażę :)
I odpowiedź :):
Był sobie chłopiec, Remik go zwali, przy jego zdjęciach wszyscy klękali.
Były zachwyty, klaskanie d**ą, a jego twórczość jest zwykłą kupą.
Wymyślił chłopak tajną technikę, mordując w kółko ślepą publikę,
Badziewne kadry, tony plastiku jesteś już nudny mały Remiku.
Jeśli schowam Ci wszystkie Twoje pluginy, nie będziesz miał chłopcze zbyt tęgiej miny.
Prawda jest Remik niestety taka, że bez presetów wyjdzie Ci sr**a.
o d200
Tylko d200 zrobię zdjęcie prawdziwego Lasu, i jak pokażę odbitkę synowi to się go spytam:
- co to jest?
- las
- co robi las?
- szumi
- tak synku, widać to zwłaszcza w cieniach.
po prostu bomba ;-)
juz nie, ale nie przejmuj sie, w timbuktu twoja 203ka zrobilaby furore
troche modyfikacji i wiesz do ilu przydatnych rzeczy taka puszka sie nadaje
pojemnik na wode, na resztki jedzenia znalezionego na ulicy, foremka do robienia cegiel z gliny...
Dla niezorientowanych: chodzi o Hasselblada... zepsutego lekko... :mrgreen::D
taaaa jasne
to jeszcze powiedz jaka jest różnica miedzy stylem, a waleniem wszystkiego na jedno kopyto
To proste.
Styl maja artyści, a reszcie to wali...
Z wątku w Cafe o komentowaniu zdjęć.
login_87
26-02-2011, 09:09
jak podejsc zwierzaka?
haha no wydaje mi sie ze autor nie zartuje, niedlugo pojawi sie watek "dlaczego podczas oddawania stolca dretwieje mi prawa noga"
Na ptaki polecam rozowa kurtke i sandaly, najlepiej stac na rekach w pelnym szpagacie.
Do autora sory ale jak czytam takie pytania to plyne, mam nadzieje ze mnie moderatorzy za sandaly nie ukrzyzuja...
Jesteś niczym opóźniająca marsz pedikiurzystka. :P
nie mam pytań :D
Było o tym myśleć zawczasu, powiedzieć, że jesteś biednym studentem i masz przy sobie tylko ostatnią stówę na pampersy dla trojaczków, które urodziła twoja dziewczyna wydziedziczona przez rodziców, z którą mieszkasz w budce wynajmowanej na ogródkach działkowych, a samochód należy do twojego pracodawcy, który kazał ci umyć go twoją szczoteczką do zębów.
:)
Cóż. Mam nadzieję, że właśnie zakończyła się na tym forum epoka pewnego "mistrza kryptoreklamy", "geniusza kalibracji" i "niezależnego eksperta" z firmy M.
i selekcjonera na miare kadry polskiej ;)
;-)
Byłem dzisiaj na spontanicznym pykanku, które trwało nieprzerwanie około godzinę i nie odczuwam dyskomfortu.
ja wiem ze tu na forum my juz jak bracia, ale zeby az tak intymne zwierzenia
z wątku (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=103345).
;-)
Fragment Afery Stempelgate:
Dzwoniłem do energetyki i powiedzieli, że nie wytną, bo im potencjał spadnie czy coś takiego. Jak powiedziałem, że kompozycję mnie na zdjęciu burzą, to odpowiedzieli, żebym sobie wstemplował. ;)
miron19j
13-03-2011, 22:56
i odpowiedź
Potencja. Po wycięciu spada potencja.
Kwiat narodu uczy:
Dla mnie ideałem (jeżeli chodzi o wygląd) są Mustangi z połowy lat 70 i BMW E34.
Bleh, jedyny dobry rocznik to 69. 69 to dobra liczba w ogóle, ale przy Mustangu nabiera blasku;)
Ten czarny papierek służy do tego, żeby sobie nim zasłonić oczy. Bo to ma być wszystko po ciemku.
Ta drobna porada jest tylko niewielką próbką podłości mego charakteru :-)
:D
Nie mam zamiaru przebijać się przez ten wątek ale powiem Ci, że jedynie ciut szkoda uciętych stóp. I tyle. Zdjęcie ŚWIETNE.
Jestes pierwszy ktory to mowi
Chyba niepotrzebnie przycinalem bo w oryginale mam ze stopami
;)
Tomwidlak to swojska wersja tomahawka - zamiast siekiery na stylisku są widły :D
A dzierży je Czornyj Diobeł - kto go zobaczy ten jest Mistrzem Ucieczki :D
na pastwisku? :D
:mrgreen::D
Boryszuk
25-03-2011, 22:39
nie może zabraknąć i tego...
na pastwisku? :grin:
Na boisku - i po nogach, po nogach!
Sendilkelm
05-04-2011, 14:30
:D
Z wykształcenia jestem nieukiem, mogę więc pozwolić sobie na luksus przejawiania prostackich manier.
no bo jak juz sie w koncu, po raz kolejny w historii tego forum, dosadnie i przykladnie udowodni, ze Nikon to w ogole sam Wordpresfoto
robi i wszyscy szanujacy sie pro na nim jada, a Canon to go* dla onanistow, to ta ulga jest taka jak, nie przymierzajac, po ciezkiej
kupie - i az od razu chce sie spiewac czy inne takie liryczne wygibasy uprawiac...
:)
wątek: http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?p=2362776#post2362776
Bokserzy przed walkami zbijają kilogramy. Kubica zbijał by KERS do jego bolidu włożyć. Czemu ta Kobieta nie zbije tych 200 gram by wleźć na górę z aparatem?
HDR to AIDS fotografii.
Przypinam z zastrzeżeniem, że to niekoniecznie zabawne... ;)
metoda "kupowania na zajączka" jest dobrze znana i czesto praktykowana.
Polega ona na capnięciu z regału np. butelki piwa a nastepnie chyżym oddaleniu sie długimi susami...
raczej nie polecana dzieciom z uwagi na relatywnie krótkie susy.
Poległem :)
Wątek o D7000
ja też nic nowego...
dzis fotografowalem orla [ok 250m ode mnie!!] 70-300vr przymkniety do f/8, czasy rzędu 1/500.
ostrosc w dupie...
wzialem od kolezanki d80, zapialem szklo i czary.. trafil.
zaczynam miec dosc.
Pewnie celowałeś mu w dupę :D
Sendilkelm
05-05-2011, 12:57
Z wątku o d7000.
Moim zdaniem błąd Nikona, że nie zamontował miarki oleju. Wyciągnął by człowiek bagnet, popatrzył na stan oleju
i mniej wiecęj wiadomo byłoby jak szybko ubywa i kiedy przestanie wylewać się na zewnątrz.
miron19j
09-05-2011, 10:37
niezawodny Mistrz Ciętej Riposty :-)
Sam też pokazujesz zdjęcia, gdzie mityczna "plastyka" jest okraszona świetnie uchwyconymi kadram o doskonałej grze światła i z pomnikowym biustem modelki - ciężko dyskutować ze świetnym zdjęciem przedstawiającym piękną kobietę, bo co by nie powiedzieć wyjdzie się na czepialskiego pedała :mrgreen:
mateo912
12-05-2011, 11:05
Czy AF w Nikonie jest znacząco lepszy? Jaki miałeś odsetek nietrafionych z ostrością zdjęc w C a jaki w N?
ale pytasz o AF i o 5D... nie robmy sobie prosze jaj z pogrzebu ;)
krótko i na temat :D
"Wiesz, ode mnie to akurat kultura bakterii w actimelu jest madrzejsza." Kol. Boryszuk tutaj (http://www.forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=2389540&postcount=2064)
ja robię zdjęcia na pełnym manualu, bez żadnych funkcji auto, aparatem własnej produkcji który budowałem w lesie, atakowany przez wilki i niedźwiedzie po tygodniu udało mi się zbudować body z kawałków meteorytów które odnalazłem na syberii. Obiektyw wykułem ze skał wulkanicznych w południowej ameryce gdzie spędziłem 3 noce śpiąc na zimnych skałach, przykrywając się wilgotnym torfem, tam też zapolowałem na 11 metrową anakondę której skóra posłużyła mi do budowy osłony przeciwsłonecznej. Do tego nie jem miodu, tylko żuję pszczoły jak na prawdziwego twardziela fotografa przystało. Adl jest dla mięczaków, ba nawet światłomierz! Tacy jak ja zliczają plamy słoneczne, analizują prędkość wiatru i zachmurzenie, do tego jeszcze parę zmiennych i z tego wiem jaki czas ustawić w aparacie.
A chcecie usłyszeć jak z kości i pazurów zabitych zwierząt budowałem statyw ? ;p
:d:d:d:d:d
Drogi pastwisko, twój defetyzm jest niegodny ortodoksa. Zamiast marudzić potnij mikrofilm i posklejaj go w szitkę :mrgreen:
No właśnie. :D
A co do ekwilibrystyki - jak nie miałeś 5D+35L czy 50L, nie znasz życia :) O tym jak ściskać pośladki żeby wstrzelić się w GO możesz znaleźć na konkurencyjnym forum.
Nie znałem tego patentu z zaciskaniem pośladków :D
MariuszJ
14-06-2011, 13:29
Dziękuję za uznanie. Ode mnie uznanie idzie do Photoartboxa :)
Pokaz jeszcze, gdzie autor watku napisal, ze chce sobie fotografowac ptaka z bliska
Tomek w tym samym wątku:
Mariusz, nie wytłumaczysz, jak widać niektórzy widza potrzebę targania tony szkieł, na każdą okazję. A nuż na plaży podejdzie do nich Angelina Jolie z pytaniem czy nie zrobili by jej sesji portretowej, a uciekając od żaru plaży natkną się na kwiat paproci, który akurat będzie skubany przez kiwi.
:D
andrstac
18-06-2011, 12:41
z wątku:Pierwsze starcie z lustrem i PS (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=183208)
Na początku był chaos, z którego na Jego Słowo wyłoniło się Forum.
W owym czasie rzekł Admin do usera:
– Nie będziesz wstawiał zdjęć w niewłaściwych działach Forum nadaremno! (Regulamin p. 16a)
– Czcij tematykę działów w postach swoich! (Regulamin p. 19)
I wiele innych znaków uczynił wobec userów Forum, które to znaki zapisano na kartach Regulaminu, by chaos nigdy więcej nie zapanował nad światem. ;)
Ps. Omal zapomniałem (to w ramach samokrytyki):
– Nie będziesz pożądał władzy moderatora zielonego. :mrgreen:
z tego watku: http://www.forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=183490 posty 16-18
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img215.imageshack.us/img215/9159/picture1vgh.jpg)
Boryszuk
25-06-2011, 13:25
Rozmowa o torcie, w SHOUCIE.
Z kremem by nie dojechał, a jeśliby dojechał to E.coli murowane albo inne żyjątka:wink:
To ja nie chcę wiedzieć czym przekładasz, że Ci się E. coli lęgnie ;oP
z tego watku: Jak nosic aparat? (http://www.forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=184115)
Koniecznie matrycą do góry. Inaczej w przypadku wstrząsu mogą się wysypać piksele. I np. zamiast wyczesanej i profesjonalnej matrycy 16 MP będziesz miał tylko amatorskie 12 MP.
A w ogóle to chodzi o jaki aparat? Z tytułu mozna wydumać ze na zęby...W końcu to cafe...
Tapatalk
woytec60
30-06-2011, 12:17
Z tego samego wątku:
Proponuje małą ankietę pt. "Panowie, po której stronie nosimy ...?"
Sorry za OT :smile:
Dla odmiany kolejne z SHOUTa:
Tomek, ale fajnie ptaszka złapałeś!
Ale puść bo posinieje :mrgreen:
Oto sam Jegomość KeeK:
Pany juz sa wszystkie. Kiedys byly Orty, teraz zostaly Pany. Nie zajmuj sobie tym umyslu.
PS. Ale zeby nie wyjsc na wsiowego medrka z malym siurkiem, to dodam - Panchromatyczny, Ortochromatyczny.
:D
Ooo, na Sultana sie nie zgadzam. Juz dawno nabylem prawo do wszelkiego rodzaju zatoko-perskich przdomkow pocztanajac od szejka konczac na proroku, wlaczajac w to sultana :)
A eunucha?
:D
Ehh, czy naprawde (razem czy osobno to sie pisze? ;)) potrzeba az 15 stron zeby zdecydowac sie na spawaczy i tokaczy? :) Panie i Panowie szanujmy czas czytajacych i redukujmy ilosc emitowanego CO2 podczas tego czytania.
Nie emituję, czytam z zaparty tchem
:)
A miało być o zegarkach ;oP
Byłem dziś też na grzybach:
Stanowczo dementuję!!!
Na mnie dziś była tylko moja żona....
O cholera!!! Kamuflaż?? ;)
Z tego watku http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=186072, przyprawilo mnie o usmiech z samego rana:)
Grzybu, ujawniłeś właśnie magiczną moc tłumaczenia z bełkotu na zrozumiałe - za co dostajesz zaszczytne +10 do Mocy Tłumacza! :)
Dawno tu nic nie było.
No właśnie - czy Nikoniarz nie może chcieć kupić 30m2 glazury? Może zorganizujmy tu gumtree, allegro, oto-moto i agencję towarzyską? "Nikoniara z dużym gripem na solidnym statywie poszukuje sponsora z długą lufą"
http://www.forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=2509661&postcount=14640
:)
dawno tu nie było nic więc wklejam poniższe
. Ręce są tu problemem bo wygląda jakby młodzi byli zrośnięci, a operację wykonano w bułgarskiej klinice przez pakistańskiego chirurga bez oka.
Ja to bym z kolei chciał wiedzieć co znaczą te dwie kropeczki przypominające dwie dziurki w nosie i ta literka P
Symbolizują człowieka zmagającego się z blendą na wietrze.
Wiecie, robicie taki offtop, że aż czytać się nie chce. Gdzie są moderatorzy?
zmagają się z blendami .... :P :P :P :P :P (w kolejności stoją : jacekZ, Admin, ekonet, ALF i Psychotrop)
Poległem :)
A co do ekwilibrystyki - jak nie miałeś 5D+35L czy 50L, nie znasz życia :) O tym jak ściskać pośladki żeby wstrzelić się w GO możesz znaleźć na konkurencyjnym forum.
;-)
Z wątku o Tap Szpadl ;)
Robin, co Ty oglądasz :mrgreen:
Już lepiej "Ojca Mateusza" byś oglądał albo co. :wink:
A czym foci ojciec Mateusz ?
Ojciec Mateusz to rowerem...
Ja nie wchodzę do kościoła beż 4 lamp błyskowych dokładnie takich klik (http://fotozakupy.pl/lampy-studyjne/elfo-quant-1200-pro,10750s) Jedną daję prosto w księdza. Dobrze doświetlony ksiądz to podstawa. Kolejne dwie kieruję na młodych. Każdy ma swoją. Żeby nie było pretensji. 4ta jest na kółkach. Mój asystent jeździ z nią w zależności od potrzeb. A to w organistę, a to w rodziców. Ogólnie takie rozwiązanie sprawdza się znakomicie ale tylko do kościoła. Bo tu trzeba delikatniej, dyskretniej. Na salę to już mam mocniejsze.
z tego wątku
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=188880
Tytułem wprowadzenia zacytuję oryginalną relacja z polowania na świnkę morską, bo życie postów w wątku SHOUT jest raczej krótkie.
Borsuk... -_-'
No więc jestem. Zaliczyłam dziś półtorej godziny czołgania po krzakach, bo koleżanka dowiedziała się wczoraj, że do ogródka znajomych ktoś podrzucił świnkę morską. Szkoda tylko, że ludzie dopiero po tygodniu wpadli na pomysł poinformowania o tym. Pogoda jaka jest - każdy widzi. A w ogródku i dookoła kilka, prawie 10 kotów. DO tego bardzo niebezpieczna ulica tuż za płotem. Jechałam dziś z niewielką nadzieją, bo według gospodarzy świnka wczoraj i dziś się nie pokazywała..
Ale.. jest :D Złapalam :D Jest w świetnej kondycji, lekko wychudzona tylko. Śliczna, trochę długowłosa, trochę rozetka, kolor... szylkret jakby. Ale czarnego prawie brak, to raczej ciemny brąz. Ogólnie - rudo-brązowo-rudo-brązowa :D Pani, która byla na miejscu, powiedziała, że się ladnie komponujemy kolorystycznie ;]
Te same wydarzenia z nieco innej perspektywy… :mrgreen:
Kiedy w jej biurze zadzwonił telefon, wcale nie miała ochoty go odbierać, pewnie znowu chcą raport. Siedzą tylko przed swoimi monitorami i przeglądają raporty... czarne tło i żółta czcionka... bez sensu. Wkurzało ją to... od paru dni nic się nie działo, żadnych zleceń... no to co miała pisać? O beznadziejnych przypadkach opętania suszarki do włosów? Wszystko było bez sensu... na dodatek pogoda nie rozpieszczała, ostatnie kilka dni padało. Kiedy była praca, to była najlepsza pogoda jaką można sobie wymarzyć... ale dziś, miała ochotę iść na spacer i zastanowić się co dalej... bezchmurna noc byłaby wskazana. Kochała swoją pracę ale zlecenia trafiały się już tak rzadko, że musiała coś zmienić... Z rozmyślań wyrwał ją nieustępliwy dźwięk dzwonka telefonu... - komuś się zaraz dostanie - pomyślała i podniosła słuchawkę...
Kilka minut później mknęła pustą już o tej godzinie ulicą, a miarowy dźwięk potężnego silnika sprawiał, że mruczała razem z nim... Czarny matowy Chevy Camaro z 2014 roku, który kupiła kilka miesięcy temu był odzwierciedleniem jej temperamentu... kiedy odpuściło się nieco gaz mruczał jak zadowolony kot, ale kiedy wcisnęło się do dechy wtedy mógł nieźle podrapać... Zaparkowała kilka ulic od celu... lepiej było dojść pieszo... z bagażnika wyjęła czarną torbę, którą miała zawsze w gotowości na wypadek nie cierpiącego zwłoki zlecenia... Nie musiała sprawdzać zawartości, gdyż zawsze przygotowana była perfekcyjnie. Kiedy dotarła na miejsce, miała już zaplanowaną całą akcje.
Rozejrzała się po okolicy aby znaleźć bardziej oddalone miejsce żeby przejść przez siatkę... przerzuciła torbę a później sama przedostała się na druga stronę. Odnalazła niewielką kępę gęstych zarośli. Rozłożyła torbę, było w niej trochę miejsca na ubranie. Wiedziała, że bestia ma świetny węch i bez trudu wyczuje nawet nanoskafander - o ile już nie wyczuła, dlatego musiała się rozebrać. Z torby wyjęła nóż i cienką stalową linkę, które włożyła w specjalną kaburę mocowaną do przedramienia. Spojrzała jeszcze na księżyc, który dziś był w pełni i zagłębiła się w mroczne czeluści ogrodu. Przywarła do ziemi i starała się wsłuchać we wszelkie szelesty.
Cavia porcellus bo tak nazywała się bestia, była naprawdę rzadko spotykanym paskudztwem. Stwór obrósł złą sławą, gdyż jego ogromne zębiska łamały kości jak zapałki, rozszarpywał swoje ofiary i pożerał w całości. Kiedy Kaleido odebrała telefon i usłyszała z czym będzie miała do czynienia bez wahania przyjęła robotę... uwielbiała wyzwania a taki rarytas nie zdarzał się często.
Kaleido usłyszała ciche parsknięcie i już wiedziała, że za chwilę będzie po wszystkim. Wstrzymała oddech i wpatrując się w miejsce skąd doszło parsknięcie ujrzała nieregularny włochaty kształt. Bezszelestnie starała się przesunąć o metr bliżej, aby zająć perfekcyjną pozycję do ataku. Myślała, że bezszelestnie... kiedy spojrzała w tamtym kierunku ujrzała wpatrujące się w nią ślepia Cavii. Zamarła ale było już za późno. Dalsze wydarzenia trwały dosłownie ułamki sekund, bestia sprężyła się i skoczyła do ataku. W tym samym momencie zatrzask kabury uwolnił nóż, Kaleido nie zdążyła jednak wycelować tak aby zadać śmiertelny cios… ale trafiła. Bestia ogromnymi, ostrymi jak noże pazurami przecięła jej skórę na ramieniu – Kaleido puściła rękojeść noża, który utkiwł w ciele Cavii. Nie było nad czym się zastanawiać... zacisnęła zęby aby ukoić nieco ból i szybko wyszarpnęła stalową linkę. - teraz albo nigdy - rzuciła się za oszołomionym na chwilę stworem. Owinęła linkę wokół szyi potwora i zacisnęła najmocniej jak mogła... po chwili stwór przestał się ruszać. Rozluźniła ostrożnie linkę... spodziewając się ataku, który jednak nie nastąpił. Było po wszystkim. Wyciągnęła z rany stwora nóż i starannie wytarła go o trawę. Zwinęła linkę, wzięła martwe zwierzę za tylnie łapy i wróciła do miejsca gdzie zostawiła torbę. Ubrała się w nanoskafander... choć była piekielnie sexowna nie lubiła paradować nago po ulicy ;) i wróciła do zaparkowanego samochodu. Wyciągnęła z bagażnika czarny worek w który spakowała krwawe zwłoki - zleceniodawcy wyraźnie zaznaczyli, że chcą zobaczyć dowód. Wrzuciła wszystko do bagażnika i wróciła do domu.
Musiała się spieszyć, gdyż miała jeszcze dzisiaj randkę... Wzięła szybki prysznic, ubrała się w piękną czarną skórzaną sukienkę z odkrytymi ramionami, którą kupiła specjalnie na tą okazję i wysokie szpilki, po czym szybko wybiegła.
Kiedy James zapytał dlaczego się spóźniła i co jej się stało w ramię, zatrzepotała rzęsami - wiesz, jak to w księgowości, kupa faktur a terminy nie poczekają, a ta rana to.... zdejmowałam segregator, z wysokiej półki i spadł na mnie... wiesz jaka ze mnie gapa. Piękny uśmiech rozwiał jego wątpliwości.
Kiedy wstawała rano on jeszcze spał... Poszła do łazienki spojrzała w lustro i była szczęśliwa... wiedziała, że pójdzie do pracy i będzie czekać na kolejne zlecenia. Cóż innego mogła by robić w życiu... w końcu nazywa się Kaleido, Kaleido Star.
Kogo tutaj trzeba bzyknąć żeby zmienić nicka :) ?
ups
Cytat:
Napisał urbanned Zobacz post
Kogo tutaj trzeba bzyknąć żeby zmienić nicka ?
ups
Gej? ;)
Kogo tutaj trzeba bzyknąć żeby zmienić nicka :) ?
ups
Przerażeni kurierzy właśnie pewnie zwalniają się z pracy. :mrgreen:
MariuszJ
18-10-2011, 18:06
Trzeba poniższe obejrzeć i przeczytać (niestety) wraz z przynajmniej zaczynem wątku:
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=192225
Na jego 8 stronie wpisał się Od-Dzisiaj-Mój-Mistrz, Keek:
No dobrze. W koncu sie przekonalem.
Before:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://robertkresa.com/GARBAGE/before1.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://robertkresa.com/GARBAGE/before2.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://robertkresa.com/GARBAGE/before3.jpg)
After:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://robertkresa.com/GARBAGE/after.jpg)
Mam nadzieje, ze dosyc artystyczne?
I dalej...
Keek, żabę mogłeś darować, bo pomysł i wykonanie bardzo fajne.
No ale przeciez zaba jest najwazniejsza i wnosi najwiecej. Jest symbolem zagubienia jednostki w grozie otaczajacego nasw swiata i kataklizmow, ktore nawiedzaja ludzkosc. Pokazuje nam, ze w przypadku najgorszego, powinnismy zachowac spokoj, a zarazem walczyc ze zlym. Oczywiscie zdjecie jest tez znakomita alegoria powiedzenia, ze ostatni beda pierwszymi.
Jest wrecz zabonifikacja apokalipsy.
Z Szołtanii na temat Srebrnej Góry:
Za czasów licealnych byliśmy tam na wycieczce :smile:
To stąd te ruiny tu są
;)
Przerażeni kurierzy właśnie pewnie zwalniają się z pracy. :mrgreen:
dobre ;-)
Spraw Dobry Boże by Nikon zlitował się i zaoferował nam D750 z matrycą z D3s. Nawet niech nic więcej nie dokładają, niech nic nie zmieniają, tylko niech dadzą go w ludzkiej cenie :)
A na tych Karguli co chcą milion pixeli spuść Dobry Panie wszystkie plagi egipskie (hotpixele, err, olej na matrycy i bf/ff)
:lol:
Tylko się kurna nie pomyl i nas - miłośników rozsądnych matryc - nie doświadczaj:-P
I nowy canon niech tez plag wszelakich dozna, coby znał swoje miejsce w szeregu.
:]
Przerażeni kurierzy właśnie pewnie zwalniają się z pracy. :mrgreen:
I to jest jeden z przykładów usprawiedliwionej homofobii.
KaleidoStar
23-10-2011, 22:49
Która normalna kolej podstawia DWA wagony na trasie Poznań - Słupsk? Tak to tylko w Polsce ...
Faktycznie, w kazdym innym panstwie pociagi relacji Poznan-Slupsk maja inna ilosc wagonow niz 2 :mrgreen:
:D
Klienci najprawdopodobniej będą zadowoleni, bo jeśli jest tak dziwnie to musi być już sztuka.
'nuff said :D
nie wiem czy tutaj czy do humoru ;-) ale cały wątek się nadaje
czekasz niecierpliwie bo...kupisz? no proszę Cie. jeszcze autora wątku można zrozumieć. był pierwszym i jedynym polakiem w systemie 1.Ale kolejni?
i jeszcze
Myślę, że ta fota ma wielowymiarowe znaczenie.
Tych dwóch pierwszych od lewej spotkało Pana Kleksa, który z niewiadomych przyczyn zrezygnował z sesji...
Z kolei Pan w środku, ten w portkach ala pidżama stara się wyjaśnić, że nic się nie stało, po prawej z kolei nie pamiętają, kto to był Pan Kleks,, jednak uwagę Pana przykuwa fakt, że zapomniał kupić serka Pilos w Lidlu...
Tyle.
A tak na marginesie Pracuję w Banku i moja uczciwość predysponuje mnie do pracy w nim.
Czego to ludzie nie wymyślą... Od dzisiaj robię interesy tylko z duchownymi:-)
Witam,
Szukam na dzisiejszy wieczorny plener cmentarza położonego na górce w okolicach Warszawy.
Znacie jakąś fajną lokalizację ?
Spytaj na maxmodels ;)
:)
Od dzisiaj robię interesy tylko z duchownymi:-)
Oj to nie byl najlepszy przyklad:D
Ja miałem i mam sigmy. Są OK. Kolega nabył tą 85 u angoli i po 2 dniach odesłał. Miała wszystkie opisywane w tym wątku problemy z AF. Zraził się i już więcej sigmie nie zaufa.
Po jednym razie? W ten sposób musiałbym odesłać wszystkie kobiety i zostać gejem ;)
:mrgreen:
Niezawodny:
Może spotka Rabina Weissa - wszak judo to najbardziej żydowska sztuka walki...
ale tak jak piszesz to w zasadzie dwoma szkłami robisz :P
a przepinając 300 razy to w sumie z pół godziny albo i lepiej tracisz a to już trochę jest ;) - i nie każdy lubi co żonglerkę co półtorej minuty ;)
uczyłem się od Ubota i przepinam szybciej od Czaka Norisa
:)
OK moi drodzy. Poszucilim, teraz oddalam się z moją piękniejszą połową na małe tete-a-tete z urodzinową konsumpcją przy świecach. ;)
Piekniejsza polowa, swiece...
Zabierasz hassela na cmentarz?
:D
Nikon robi zdjęcia i tego się trzymajmy na tym forum:-)
Ale który? Bo np D80 przestał robić zdjęcia po wprowadzeniu D90, D3 po wejściu D3s, d200 jak wszedł D300.
Ale najlepszy jest D7000. Od razu jak wszedł na rynek to przestał robić zdjęcia. ;)
:D
hm
fotosy masz średnie, do takich obrazków musisz być znana i być pedałem. pedałem nie możesz, znana nie jesteś, więc na czymś takim nie zarobisz
Zawsze może być lesbijką ;) :oops: (żartowałem)
RomanZWrocławia
27-11-2011, 22:16
Kolega amirez za sssyczącą (awatar zobowiązuje;) ) ironię :
"Plażowy pstryk z naciągniętą teorią.... :wink:
Szczególna uwagę należy zwrócić na drobny, przesypujący się piasek, symbolizujący upływ czasu. Chodzący po piasku - boso - ludzie mogą nadepnąć na kawałek szkła. W końcu nasze życie nie jest usłane samymi przyjemnościami. Zwracam uwagę, że część osób siedzi na wygodnych leżaczkach, część chodzi, niektórzy siedzą. Mówi to o różnorodności w życiu. Ubóstwie - siedzą na piasku, bogactwie - leżaki. Wszechobecne reklamy mają nam przypominać, iż tak naprawdę jesteśmy w szponach różnych koncernów /również piwowarskich/, decydujących za nas co jest dla nas dobre. Śmietnik mówi "memento mori". Jednak ubrany w kolory, uświadamia nam, iż dobrzy ludzie nie maja się czego obawiać...
Mam nadzieję, iż poczucie humoru nie zepsuje Tobie dnia!"
a to na widok zdjęć z tego wątku:http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=196354
z tego wątku http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=196908 [ nadającego się raczej do czarnego humoru :-P ]
tutaj dokładniej http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=2635010&postcount=237
cytat:
"Zamykam, szkoda pitolenia, bo pani nie lubi pitolków"
Wystarczy na stronach rządowych wstawić reklamy google to przy takiej oglądalności znajdą się pieniądze np. na służbę zdrowia :mrgreen:
z tego watku: http://www.forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=199861&page=5
MariuszJ
31-01-2012, 13:02
Czarny humor z watku o statywach...
Kolega vojager używa Sirui N-2004.Pisał Mi że wytrzymuje jego 90 kg bez problemu :-) powiesił się na nim...
mateo912
31-01-2012, 17:17
Przebierasz sie za jelenia, obsikujesz feromonami i podbijasz do lasek z tekstem - gdzie tak kopytkujecie piekne gazele? :mrgreen:
z wątku Fotografia przyrodnicza - tutorial jak podejść sarny:P (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?p=2703212#post2703212)
totalne cyfrowe przecwelenie analogowości filmu
analogowi ortodoksi :)
Roman Tyki :p
Jutro Walę Tynki :D
no ja tam preferuję swoją kobitkę :D
coach_lodz
29-02-2012, 20:37
a tak z innej beczki
info dla chłopów:
"pamiętajcie, że robiąc kobiecie dobrze językiem, nie należy jej się patrzeć prosto w oczy, bo wyglądacie jak szkop wystawiający łeb z okopów"
oczywiście z shouta... z cyklu mądrości życiowe :mrgreen:
A to nei jest tak, że jak się wsadzi dziecko na chwilę do lodówki, albo wystawi na balkon zimą - to ono się potem wolniej rusza i można stosować dłuższe czasy naświetlania? Ludzie mówią też, że wtedy nei ucieka tak szybko z kadru.
z tego watku: Fotografia niemowląt - porady (http://www.forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=204284)
slyszalem ze z muchami sie tak robi, ale zeby dzieci?? ;)
slyszalem ze z muchami sie tak robi, ale zeby dzieci?? ;)
ja z kolei słyszałem, że tak się robi z żubrami
zalezy jaka ma sie duza lodowke ;)
jednemu sie zmiesci mucha, innemu dziecko, a jeszcze innemu zubr :mrgreen:
mateo912
28-03-2012, 20:45
zalezy jaka ma sie duza lodowke ;)
jednemu sie zmiesci mucha, innemu dziecko, a jeszcze innemu zubr :mrgreen:
Jeden czy razem z "kolegami" w 4-paku? ;)
zalezy od lodowki nooooo...
Wyrwane z kontekstu i tendencyjnie zacytowane: :D
(…) gdy jest ciemno, d90 zaspokaja mnie calkowicie. (…)
Wyrwane z kontekstu i tendencyjnie zacytowane: :D
Grubo! :mrgreen:
Chyba odkurzę moje D90...
:mrgreen:
Robson_87
20-05-2012, 21:46
:D
Chyba odkurzę moje D90...
O tak, w ciemnosciach jest boski.. i nie wykastrowany.. haha
Znów p...ny aparat fotograficzny:D:
...no to game over :mrgreen: Ja nigdy nie przepadałem za lampieniem się w judasza...
5n ma odchylany ekranik ;) Ręce wsparte są na biodrach, można jeszcze dodatkowo naciągnąć pasek, więc aparat jest dobrze ustabilizowany. Łatwiej utrzymać długie czasy, dyskretniej robi się zdjęcia, a do tego wykonuje się je z "dziecięcej perspektywy" - a to mi odpowiada ideowo, bo pewnie jeszcze w grobie będę się bawił grzechotką :mrgreen:
Psychotrop
06-06-2012, 13:26
z wątku w cafe o BMW ;)
Szczyt zakręcenia? To chyba ja.:) Zapomniałem na śmierć, że dwa tygodnie temu miałem odebrać 540 z serwisu po przeglądzie. Ale jaja, a tak właśnie czegoś mi brakowało. :)
RobertMiernik
06-06-2012, 14:06
Skoro czas na cycaty nastał:
z wątku o aparacie od Apple
Zapewne było by podobnie jak z wykupieniem Motoroli przez Google, gdy prezes tego 2giego po zalaniu swojego telefonu powiedzial do sekretarki "kup mi Motorole" .. ;)
co do nexa 7...transfer technologi sony - nikon nastąpił chyba w dwie strony bo mi gumy z nexa złażą :twisted:
;-)
mateo912
11-08-2012, 10:04
Widziałem kiedyś w przeglądzie nowinek fotograficznych, cos w stylu tabletu, płaskie czarne dotykowy ekran, mały panel kontrolny z boku, dostępny w 3 rozmiarach służył do edycji zdjęć i był przeznaczony dla ludzi ''kreatywnych'' :D wie ktoś może jak to się nazywa?? :)
Tablet? (http://www.wacom.com/en/Products/Intuos.aspx) :twisted:
z wątku: http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=212837
:mrgreen:
Perełka z wątku o pająkach. :D
(…) mam amstafa na widok , ktorego mozna byc zmuszonym do zmiany biezlizny :D
Raczej wątpię, nie gustuję w psach :razz:
Z wątku o dzieleniu cafe, Kazik jak zwykle na wysokim poziomie :D
Od czasu rozpędzenia na cztery wiatry ociekającego korupcją Senatu Galaktycznego, era zgniłej demokracji wreszcie odeszła w zapomnienie. Obecnie gwarantem dobrobytu i bezpieczeństwa jest Galaktyczne Imperium. Na jego czele stanął Imperator, znany dawniej jako senator Admitine. Powołana przez niego hierarchiczna struktura władzy umożliwia sprawne zarządzanie nawet najodleglejszymi wątkami w naszej galaktyce. Delikatne zadania wymagające najwyższej finezji Imperator powierza swojemu zaufanemu uczniowi, którym jest Darth Ekoder. Przemierza on galaktykę w poszukiwaniu ostatnich zaplutych karłów demokracji. Owi podli wichrzyciele pragną jedynie powrotu dawnej korupcji i moralnej zgnilizny. Jednakowoż zręcznie użyty przeciwko nim ban świetlny zabezpiecza Imperium przed szerzeniem się tej zarazy. Dzięki przezorności naszego Umiłowanego Imperatora galaktyka została podzielona administracyjnie na sektory, za które odpowiadają poszczególni gubernatorowie - Mroczni Moddi. Podlegają im zdyscyplinowane, lokalne siły wojskowe złożone z żołnierzy klonów. Są oni doskonale przeszkoleni w raportowaniu nawet najdrobniejszych przejawów ohydnego zboczenia jakim jest demofilia.
Podpisano,
klon (jeden z trzech) ;)
Rafał_Sz
18-08-2012, 08:06
I ciąg dalszy: :D
Podrzucę dalszy ciąg historyjki :grin:
Dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa Astralnego
Jej Miłomściwość Darth_Anix
Centralna Agencja Wywiadu Galaktycznego
Układ planetarny Nikuń, planeta D4
Raport sytuacyjny z planety Caffeine w układzie Caffux [ściśle tajne]
Klon nr 40004 melduje:
Z łaski Imperatora otrzymałem przydział relokacji na planetę Caffeine. Bezpośrednio po otrzymaniu rozkazu wyjazdu zamówiłem w u kwatermistrza floty prom kosmiczny z pięcioma tonami paliwa chmielowego typu strong, który to zapas powinien wystarczyć silnikom jonowym do przetransportowania statku wraz z wojskiem do układu Caffux. Zaraz po zamustrowaniu na prom poleciłem mojej pięcioosobowej drużynie szturmowców, aby udali się na krio-wypoczynek, gdyż ze względu na program oszczędnościowy Ministerstwa Transportu, plan lotu nie uwzględniał skoków nadprzestrzennych.
Droga upłynęła mi szybko i prawie bez niespodzianek. Cały czas śniłem o chwalebnych zwycięstwach Imperium nad obrzydliwymi rozłamowcami. Przedostatniego dnia podróży obudziło mnie wycie syreny alarmowej. Dzięki corocznie powtarzanemu treningowi, na stanowisku bojowym byłem przed upływem 28 minut. Instruktorzy zawsze wpajają nam abyśmy zbytnio nie marudzili podczas ubierania się. Muszę przyznać, że ich wskazówki oraz ścisły wojskowy regulamin są nieocenione i pozwalają szybko osiągnąć gotowość bojową. Każdy szturmowiec pamięta o regule „bielizna - żółtym do przodu, brązowym do tyłu”.
Źródłem alarmu okazał się czujnik poziomu paliwa. Na tablicy rozdzielczej migała lampka rezerwy, zaś wskazówka pokazywała okolice zera. Jednemu ze świeżo rozmrożonych żołnierzy kazałem wyłączyć alarm. Instrukcja obsługi promu zawiera informację, że nie jest to możliwe bez użycia specjalistycznego wyposażenia. Po wszystkim więc zanotowałem w dzienniku serwisowym gwiazdolotu konieczność wymiany syreny oraz naostrzenia wyszczerbionego łomu.
Sprawa wycieku paliwa będzie musiała zostać wyjaśniona w dokach serwisowych. Zapewne tuż po starcie jakiś niewielki meteoryt uszkodził poszycie. Odłamki musiały przeciąć przewody krio-pojemników, co uniemożliwiło trzem załogantom zapadnięcie w regulaminowy sen. Przez całą podróż cierpieli oni straszne katusze związane z tajemniczą infekcją, w skutek której znacznie przybrali na wadze. Bakcyl zaatakował też układ nerwowy, gdyż chorzy bełkocą bez składu oraz mają trudności z koordynacją psychomotoryczną.
Pozbawione paliwa silniki jonowe zgasły. Poruszany siłą bezwładności gwiazdolot podążał w kierunku układu Caffux. W tym tempie jednak podróż ta trwałaby zbyt długo. Przeczytałem więc pozostałe rozdziały instrukcji obsługi promu. Dzięki pouczającej lekturze dowiedziałem się, że w awaryjnych przypadkach jako paliwo może posłużyć dowolna substancja w stanie ciekłym lub też nawet półpłynnym. Cała załoga, nie wyłączając chorych musiała bardzo się poświęcać, ale dzięki ich ofiarności dotarliśmy do celu tylko z niewielkim opóźnieniem. Po wylądowaniu w gwiazdoporcie na planecie Caffeine sprawdziły się moje najgorsze przeczucia. Żaden z chorych nie był zdolny do podjęcia czynnej służby, już to choćby przez to, że nie mieścili się we włazie. Zawezwałem miejscowego lekarza, postawnego doktora Lewiego Watywę, który obiecał zająć się nieszczęśnikami podczas rekonwalescencji.
Zgodnie z instrukcją obsługi gwiazdolotu zadzwoniłem do autoryzowanego serwisu i umówiłem termin przeglądu naszego środka transportu z ekipą techników. Melduję, że na kresowych obszarach Imperium Space-ASO zatrudnia bardzo nieżyczliwych serwisantów. W naszym doku zjawił się rejonowy kierownik wraz z trzema podkomendnymi odzianymi w poplamione kombinezony. Żaden z nich, mimo dwugodzinnego poszukiwania nie znalazł przebicia w kadłubie ani źródła wycieku paliwa. Prawdziwa katastrofa nastąpiła jednak dopiero podczas przeglądu dysz silników jonowych. To było chyba najkrótsze badanie techniczne w całej galaktyce. Zzieleniali technicy zaraz po wejściu wypadli na pas startowy. Dwu z nich po chwili straciło przytomność, trzeci zaś anormalnie pobudzony wrzeszczał coś o gnojarzach i latrynnikach. Tego musiałem zastrzelić promieniem lasera, po tym jak w amoku ranił śmiertelnie kluczem francuskim jednego z moich pozostałych dwu szturmowców. Kierownik ekipy złośliwie nie chciał podbić karty przeglądu technicznego naszego promu, lecz po krótkich negocjacjach udało mi się go przekonać. Bardzo proszę o uregulowanie faktury za serwis gwiazdolotu wraz z kosztami dodatkowymi (jeden pogrzeb, hospitalizacja dla dwu osób oraz implanty zębowe kierownika serwisu).
Gdy tylko przyziemne sprawy administracyjne miałem już za sobą, mogłem wraz z ostatnim sprawnym szturmowcem wreszcie rozpocząć działania wywiadowcze mające na celu odnalezienie kryjówki osób podejrzewanych o buntownicze zapędy. Na targu zasłyszeliśmy pogłoski jakoby w zeszłym tygodniu widziano w okolicy znaną dysydentkę księżniczkę Fleję. Asystowały jej jak zwykle dwa roboty, cylindryczny Zelmer ADHD2 oraz błyszcząca jednostka protokolarna C3-Pijom. Tubylcy zapamiętali, że rozmawiała z Hanem Eristoffolo, kapitanem zdezelowanego transportowca klasy YT-1300. Kapitan ponoć wynajmuje swój frachtowiec do transportu towarów i ludzi w najodleglejsze zakątki galaktyki. Imperialne kartoteki nie zawierają zbyt wielu informacji o rodzaju działalności tego osobnika, choć niektórzy sądzą, że trudni się on przemytem zdelegalizowanych stopek użytkownika. Informator o kryptonimie Wrednyłżyj twierdzi, że całe to szemrane towarzystwo skandowało publicznie antyimperialne hasła, co więcej pozwalali sobie również na krytykę wprowadzanych ostatnio reform administracyjnych. Zanim jednak na miejsce przybyły siły policyjne podejrzani oddalili się drogą lądową w kierunku sąsiedniego miasta.
Uznałem, że warto będzie udać się tam za nimi. Aby podróż była możliwie wygodna wypożyczyłem od szefa policji opancerzony ścigacz magnetyczny z naczepą. Zbiorniki paliwa zatankowałem do pełna wysokooktanowym biopaliwem typu Jasio Wędrowniczek. Mój szturmowiec doradził aby zabrać też kilka dodatkowych kanistrów do naczepy. Obiecał rzetelnie dbać o tankowanie pojazdu w drodze. Ja natomiast miałem prowadzić ścigacz. Usiadłem więc w szoferce i wyruszyliśmy. Na wszystkich parkingach przy trasie urzędowały zbieraczki runa leśnego. Można je rozpoznać po charakterystycznym stroju roboczym. Tak sobie myślę, że pewnie podczas pracy plamią go sobie sokiem z jagód, więc aby obniżyć koszty prania odzienie jest bardzo skąpe. Wysokie buty na obcasie zabezpieczają ich nogi przed pokąsaniem przez często spotykane w lasach jadowite węże. Zanim minęliśmy trzeci parking mój szturmowiec zaczął grzmocić pięścią w szoferkę. Gdy tylko zatrzymałem ścigacz wyjaśnił mi, że musi zmienić uszkodzone koło w naczepie. Śruby mocujące koło musiały być bardzo zardzewiałe, bo mój podkomendny huśtał naczepą chyba ze dwadzieścia minut okropnie przy tym stękając. Praca z pełnym oddaniem dla Imperium przyniosła jednak pozytywne efekty i mogliśmy ruszyć dalej. Bardzo cenię strategią naszej armii i cieszę się, że przydzielono mi szturmowca tak dobrze znającego się na mechanice, bo feralne koło trzeba było wymieniać po drodze jeszcze kilka razy. Ja mimo wielokrotnej lektury instrukcji obsługi ścigacza magnetycznego nie umiałem nawet znaleźć żadnego koła, a co tu mówić o jego wymianie.
Wieczorem postanowiłem zatrzymać się z zajeździe „Pod Aromatycznym Śledzikiem”, gdyż tachograf zabraniał mi dalszego prowadzenia pojazdu. Zaparkowałem naszego ścigacza na górce, pod drzewem i wraz z moim podkomendnym udaliśmy się na posiłek, który został nam jednak gwałtownie przerwany przez ogromny huk. Najwyraźniej miejscowi terroryści podłożyli pod nasz pojazd bombę. Resztki zdemolowanego wehikułu stoczyły się z pagórka i zniszczyły należący do zajazdu budynek gospodarczy. Uprzejmie proszę nie dawać wiary złośliwym plotkom, jakoby to zdarzenie miało inny przebieg. Zaznaczam, że zawsze dokładnie zaciągam ręczny hamulec, a ten kto twierdzi inaczej jest opłacanym przez buntowników wichrzycielem. Dodatkowo proszę o przesłanie mi przelewem 10.000 kredytów solarnych, abym mógł się wykupić z niewoli od właścicielki zajazdu. Ta podła kobieta o imieniu Babba ubzdurała sobie, że Gwiezdna Flota powinna zapłacić za zniszczony budynek. Do czasu uregulowania faktury postanowiła zatrzymać nas jako zastaw. Sprzeciwiałem się gorąco temu pomysłowi, nawet chciałem użyć miotacza laserowego, ale ona mi go zabrała. Zapowiedziała też, że jeżeli nie będę dobrze szorował garów, to użyje mojej broni zupełnie niezgodnie z instrukcją obsługi. Na wszelki wypadek staram się więc nie odwracać do niej tyłem. Już trzeci tydzień szoruję gary, myję kafelki w toalecie, bardzo więc proszę o możliwie rychłe wysłanie przelewu.
Ps. Odejmijcie mojemu podkomendnemu z żołdu za dodatkowe racje żywnościowe. Podczas gdy ja ciężko pracuje on zamyka się z szefową w jej gabinecie i coś tam żrą. Nawet przez grube drzwi słychać mlaskanie.
spiritwood
28-08-2012, 17:42
komentarz do zakupu Nikona F4 przez kolegę Franka (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=56988)
Nie to, że zły wybór, aleś pojechał po bandzie. Szukałeś małego, eleganckiego aparatu, z którym można byłoby się bez obciachu pokazać nawet w towarzystwie czerwonych kropek. Tymczasem kupiłeś reporterskiego grzmota, którym z równym powodzeniem można zarówno fotografować na wojnie, jak i ją wywołać. ;)
Skoro czas na cycaty nastał:
z wątku o aparacie od Apple
z watku srebrnoustego, kilka postow wyzej :mrgreen:
O zawodzie fotografa :)
Fotograf się opłaca, jak będzie miał robotę.
Chętnych do roboty w fotografii jest milion więc konkurencja bardzo duża, sprzęt łatwo dostępny.
Ogólnie, lepiej zakręć się za ew. zleceniami. Potem daj anons, że zatrudnisz wolontariuszy z własnym sprzetem do wykonania (tutaj opis zlecenia), "na razie, na zasadzie zdobywania umiejętności i doświadczenia, nie wykluczona wspólpraca za wynagrodzeniem, w przyszłości". Nie będziesz musiał wiele robić, zdjęcia na pewno ktoś wykona, bo chetnych do prostytucji jest cała masa. Jak brakuje wiedzy i umiejetności, a zdjęcia będą słabe, można na forum kolegów poprosić, żeby pomogli je obrobić. Zawsze znajdzie się chętna dusza i z gniota zrobi coś na co da sie patrzeć. Zdjecia sprzedasz dalej. Zostanie czysty zysk.
Nie trzeba do tego kończyc szkoły.
coach_lodz
10-09-2012, 21:20
z wątku o wyprawie do Chorwacji:
Piotr, ciebie również bym poprosił o dokładną rozpiskę kto z kim śpi ;)
Za takie informacje brukowce płacą duuuuże pieniądze :)
Wkręt roku :D
w angielskiej instrukcji aparatu o tym nawet piszą - str.13 w wolnym tłumaczeniu "....używając teleobiektywów należy uważać aby w momencie gwałtownego wysuwania tubusu nie przykładać oka do wizjera bo oko może przywrzeć do szybki wizjera"
Psychotrop
03-11-2012, 10:16
tym razem sam Kaziu ;)
Brydizorno.
Ale tu od rana Sodoma i Gomora! Normalnie strach pomyśleć co się może jeszcze zdarzyć. :)
Zaczęło się od planów małego romansu z kobietą przed trzydziestką...
Jakiego amora masz?
Jeśli 29tkę byś brał jednak stockową (...)
Nie wiem tylko co na te zamiary powie kolega Stock ;)
W następnej chwili zaczęli marzyć o anorektyczce z ekstremalnie chudymi nóżkami...
(...) podstawowy powietrzny amorek 32mm średnicy goleni
Później poznaliśmy imię wybranki (Tora). Nie jest już tajemnicą, że dziewczyna się zabezpiecza...
Ja też śmigam dotąd na Torze, wersja ze sprężyną i działa dobrze (...)
Laska nie ma żadnych zahamowań. Wieść niesie, że nawet najciemniejsze zakamarki fetyszyzmu nie są jej obce...
Takie hamcie, co dociskają tarcze do nieruchomego klocka :)
Nic dziwnego, że pojawiają się pewne obawy...
(...) jest mniej odporny na zadrapania (...)
mateo912
14-11-2012, 10:55
Opinia dotycząca "skrobaczki od shao" (TM) (C) (R)
Skrobaczka od shao zmieniła moje życie, nie wyobrażałem sobie w najśmielszych snach (a uwieżcie mi, że całkiem śmiało czasem mi się śni - przy okazji pozdrawiam wszystkie uczestniczki moich snów), że skrobanie szyby może być tak przyjemne. Nigdy więcej odmrożonych łap, skrobaczka od shao nie dość że przesunęła zamarzanie o jakiś miesiąc prawie to jeszcze praktycznie sama skrobie szybę. Dociskając skrobaczkę od shao do szyby molekuły skrobaczkowe (molekularis scratchis) zasysają się do szyby i do wiecznej zmarzliny mówią "hej masz jakiś problem ?" - no i nawet jeśli zmarzlina nie miała dotychczas problemu to już go ma, kilka szybkich ciosów jak od Klitschki i szyba jest wolna od lodu. Czysta, sucha po prostu pewna... Odskrobanie szyby znacznie poprawia jej przejrzystość co znacząco wpływa na bezpieczeństwo jazdy. Dodatkowo, co ma niebagatelne znaczenie, skrobaczka nie zawiera alkoholu, więc jest bezpieczna dla kierującego pojazdem... niestety może zawierać śladowe ilości orzechów oraz ewentualnie ślady trotylu (ja swojej jeszcze nie badałem pod tym kątem)... Skrobiąc szybę skrobaczką od shao świat po prostu wydaje się lepszy, oto kilka opinii przypadkowych przechodniów:
- ślady trotylu na skrobaczce udowadniają że skrobaczka prawdopodobnie była na przeglądzie w Rosji... - Antoni M. (64 l.)
- dzięki tej skrobaczce zapanuje pokój na ziemi - Ewa W.- III vc Miss Świata (42 l.)
- kiedyś byłem po prostu pokojem, ale mój właściciel (posiadacz skrobaczki od shao) powiedział do znajomych "zapraszam do salonu" - Pokój na Ziemi (wielka płyta z lat '70) (35 l.)
Codziennie umiera wiele osób które nie kupiły skrobaczki od shao (np w Afryce), także jeśli nie jesteś jeszcze zdecydowany zamów skrobaczkę od shao... albo pięć !! To naprawdę działa, jeśli w ciągu pięciu minut wyślesz informacje o tej skrobaczce do 5 osób spotka Cie niewyobrażalne szczęście a jeśli nie wyślesz to... :D
gregory_21
16-11-2012, 11:37
Z wątku Humor:
- Dlaczego szachistki rzadko decydują się rodzić dzieci?
- Boją się stracić figurę.
Panie Strasburger, wiemy, że to Pan. Proszę nie podszywać się pod naszych forumowych kolegów!
foch ! ;)
Żono, to Ty ?
kakersik
21-11-2012, 21:14
Z wątku o telewizorach http://www.forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=197853&page=78 :D
To chyba coś nie tak z tym pomiarem, telewizorem albo jego regulacją. 50" plazma ciągnie wg mojego miernika 120-140W max. Przy dość agresywnym obrazie w dzień ok 190-200W. A na papierze ma 540W, to dość stary model, sprzed ok 3 lat albo więcej. Natomiast 42" nowy model, nówka, po regulacji do pracy w dzień, żłopie całe ok 40W. Oba Panasonic.
A próbowałeś przeprowadzić pomiar przy włączonym TV?
Mistrz Ciętej Riposty :)
sztefanek
22-11-2012, 01:32
To może z innej beczki:
na tym forum gdy tylko zacznie się temat ślubnych zdjęc odrazu jest nerwowa atmosfera
:D
MariuszJ
27-11-2012, 13:45
Miszczu...
Czasem mam wrażenie, że producenci evili urządzają sobie sadystyczne gierki z użyszkodnikami - jak jeden robi fajny aparat, ale mocno bezsensowną optykę - drugi robi fajne szkło, ale badziewiasty aparat.
Jedynie Nikon zachowuje resztki przyzwoitości oferując konsekwentnie barachło pod każdym możliwym względem.
mskowronski
05-12-2012, 22:29
Polecam Sigmę 17-70/2.8-4, jednak dodam również, że moja była miesiąc po zakupie (ok. 1500 zdjęć) w serwisie, bo jeden listek przesłony luźno dyndał a pozstałe jakby rozklekotane. Usterka usunięta natychmiastowo w ramach reklamacji/gwanacji.
Tydzień temu Sigma podłączona do D7000 zsunęła się z biurka (córka pociągnęła zwisający z biurka pasek na szyję) i całość spadła na bardzo gruby dywan, efekt jest taki, że pierścień ostrości w przedziale f/17-35mm chodzi na tyle ciężko, że silnik HSM obiektywu nie może nim obrócić. Tubus w momencie upadku był na f/17mm a po oględzinachg zauważyłem, że ruchomy tubus względem nieruchomej części jest niewspółosiowy odchylenie rzędu 0.5 stopnia. Jutro obiektyw jedzie do serwisu, ciekawe ile wyniesie naprawa.
Przy okazji wspomnę, że fotografując pionowo w dół lub do góry tubus potrafi sam zmienić położenia i trzeba kadrować od nowa, albo dodatkowo skupiać się na trzymaniu tubusa, żeby nie wyjechał.
Po naprawie zostawię ten obiektyw, bo nie jest taki zły, jednak jeśli miałbym go kupować jeszcze raz to raczej powiedziałbym nie.
Dziękuję za takie polecenie ;)
Czornyj i jego opinia o nowym BMW serii 4:
Śliczna,
Czornyj,
nie od dziś wiadomo że prawdziwe auto to drewno i skóra a nie mysie pipki na siedzeniach i swiecaca alu listwa na środku
chociaż to jest przekombinowane
Ale i tak najładniejszy samochód teraz do kupienia do 6 w sedanie, tylko czemu takie drogie
Nie od dziś wiadomo, że prawdziwe auto to drewno i skóra, a prawdziwy Polak słucha bogobojnych rozgłośni, czyta gazety ostrzegające przed spiskami żydomasonerii i chodzi palić znicze pod pałac prezydencki.
Ja jednak nie jestem prawdziwkiem i w swych osądach kieruję się wyłącznie swym egoistycznym widzimisiem.
Nie lubię jak mi się tyłek ślizga po zimnych, skórzanych kanapach podczas wychodzenia z zakrętu bokiem z nieprawomyślną prędkością. Komuna do cna zochydziła mi boazerie, a do tego absolutnie nie zamierzam spędzać upojnych godzin we wnętrzu swego bolidu jadąc na szmacie z sidoluxem.
Pominąwszy skórę i drewno - sraczkowatej podsufitce, rzemieniom w siedziskach i cup-holderom wyglądającym jak utensylium dla onanistów mówię stanowcze nie - ogólnie cały ten sado-masochistyczny entourage do mnie nie przemawia i liczyłbym na bardziej ascetyczny wariant.
Na kryzys wieku średniego chcę lekką, małą smukłą, coupetę o urywającej d... mocy, którą będę szaleć sam, a w najgorszym wypadku z żoną - 6-tka w sedanie to dla mnie zbędny balast i niepotrzebne miejsca do wożenia powietrza.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.