Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Błędy wywołania



seler
03-10-2011, 21:31
Pomóżcie proszę...
Średnio co druga klisza mi się wywołuje z takimi "efektami specjalnymi":

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img12.imageshack.us/img12/633/img311resizer800q100.jpg)


Przez to tracę sporo , ciekawych dla mnie, kadrów...

Góra jest wyraźnie niedowołana a dół przewołany na większości klatek.

wywołuję w Tetenalu Ultrafin Plus, zawsze kręce tak samo, pilnuję temperatury i już nie mam pojęcia o co chodzi...

Raz jest dobrze, a raz mam paski...
O co chodzi?

zdyboo
03-10-2011, 21:36
To od kręcenia szpulami w koreksie właśnie. Obracaj cały koreks, przynajmniej do momentu utrwalenia. Ewentualnie za słabo mieszasz. Dostałem takie paski na któryś tam rolkach z rzędu wołanych w Diafine. Okazało się, że za słabo mieszałem, ba, nie mieszałem prawie wcale.

haradrimm
03-10-2011, 21:41
Wydaje mi się, że za mało mieszasz i to od tego. Jak często kręcisz i ile obrotów wykonujesz?

seler
03-10-2011, 22:24
Wydaje mi się, że za mało mieszasz i to od tego. Jak często kręcisz i ile obrotów wykonujesz?

Najpierw przez minutę powoli a potem co trzy sec też w miarę powoli...

Powinienem kręcic szybciej? Ale czemu na niektórych kliszach jest ok...?

bowie
03-10-2011, 22:56
Nie kręć szpulą, tylko obracaj cały koreks, raz denkiem na dół, raz do góry

sejmajnejm
04-10-2011, 10:13
krecenie u mnie powodowalo inne numery - nierowne wywolanie na srodku i na krawedziach. Ile wlewasz chemii do koreksu - nie za malo?

pzdr.
A>

seler
04-10-2011, 16:00
krecenie u mnie powodowalo inne numery - nierowne wywolanie na srodku i na krawedziach. Ile wlewasz chemii do koreksu - nie za malo?

pzdr.
A>

Co najmniej 3/4 koreksu... no i jak mówię, raz wychodzi ok, a innym razem z takimi kwiatkami...
A może to przy wylewaniu wywoływacz się takie smugi robią?

doktor
04-10-2011, 18:19
Co najmniej 3/4 koreksu... no i jak mówię, raz wychodzi ok, a innym razem z takimi kwiatkami...
A może to przy wylewaniu wywoływacz się takie smugi robią?
Mogłoby to mieć znaczenie, gdy czas wołania był bardzo krótki -2- 3min. Wtedy czas wlewania i wylewania z koreksu miałby znaczenie

seler
04-10-2011, 18:24
Mogłoby to mieć znaczenie, gdy czas wołania był bardzo krótki -2- 3min. Wtedy czas wlewania i wylewania z koreksu miałby znaczenie

Czas wołania mam 5min.

zdyboo
04-10-2011, 18:29
Ja wołam w Diafine, a tam wiadomo 3 min. + 3 min. Odkąd zacząłem dobrze mieszać problem smug zniknął.
Poza tym nie wiem co masz na myśli pisząc, że masz górę niedowołaną. Na klatce, która wrzuciłeś tego nie widać, są tylko pasy.

jamnik
04-10-2011, 18:45
Po pierwsze: zawsze używaj wywoływacza w rozcieńczeniu (tzn. standardowy roztwór rozcieńczasz w stosunku 1:1 lub 1:2 z wodą i wywołujesz, oczywiście, odpowiednio dłużej); dzięki temu wywoływacz działa łagodniej (=mniej kontrastowo) a ewentualne "poślizgi" czasowe stanowią znikomy procent całkowitego czasu wywoływania ( tzn. minuta "poślizgu" przy całkowitym czasie wołania 15 minut jest zupełnie nieistotna w porównaniu z minutą "poślizgu" przy całkowitym czasie wołania np. 4 minuty); oczywiście rozcieńczony roztwór jest JEDNORAZOWEGO użytku!

Po drugie: koreks "kapslujesz" od góry gumowym wieczkiem i mieszasz ciągle przez pierwszą minutę, odwracając do góry nogami i z powrotem (jednostajnie i nie "szarpiąc"); potem podobnie przez pierwszych 10 sekund na początku każdej rozpoczętej minuty; przy takim sposobie obróbki NIE MA PRAWA zdarzyć się to, co Ci się zdarzyło.

Po trzecie: nie oszczędzaj na chemii i używaj wyłącznie produktów markowych (np. Ilford); zalewaj taką ilością roztworu, jaka jest konieczna dla przykrycia szpuli z filmem (takie zalewanie na 3/4 to czyste ryzyko i pseudooszczędność - możesz to stosować jedynie w trybie awaryjnym).

Po czwarte: nie zniechęcaj się :-)

doktor
04-10-2011, 19:06
Rozcieńczenie wywoływacza zwykle modyfikuje sposób wołania - stock - podbity kontrast, ew. wołanie forsowne, rozcieńczony - mniejszy kontrast, większa rozpiętość tonów. Jeśli wiesz jak masz naświetlony materiał stosujesz odpowiednie stężenie dla właściwego efektu - skorygownia warunków oświetleniowych lub uzyskania zamierzonego efektu na negatywie. Co do kiwania koreksem, każdy ma swoją metodę. Dobra jest ta, której konsekwentnie używasz i wiesz co uzyskasz. Co do markowej chemii to akurat nie jest prawda. Wywoływacze do fotografii czarno-białej są stosunkowo prostymi mieszankami substancji. zestawów jest chyba ponad 200. Człowiek z wiedzą w zakresie chemii jest w stanie zestawić myślę, że około setki wywoływaczy i nie będą się one różniły od oryginalnych. Używałem wynalazków autorskich (nie swoich, bo chemikiem jestem mizernym), chemii zestawianej przez Jacka i oryginalnej z paczki Kodaka czy Ilforda. Różnica jeśli jest, to pomijalna w skali innych czynników wpływających na efekt wołania.

pastwisko
04-10-2011, 19:07
kup sobie jobo do turlania ;)

jamnik
04-10-2011, 20:21
Gdzieś już o tym pisałem na tym forum, jaki szok przeżyłem przed wielu laty, gdy po dluuuuugim czasie używania Hydrofenu, zaczęło mnie być stać na używanie Microphenu (właśnie był zmienił się ustrój a zamiast 20, zacząłem zarabiać 200 dolarów ;-)). Chemicznie może było to samo, ale fizycznie......? Skończyły się i "piasek", i dziwne osady, i długotrwałe mieszanie przy rozpuszczaniu składników. Poczułem, co to komfort pracy i może stąd moja sympatia do Ilforda właśnie...
Ale teraz także zdarzają się jeszcze gorsze buble i "zamienniki" niż za śp. PRL-u, więc dlatego doradzam markowy towar. Nic gorszego, niż zniechęcenie wynikające z marności używanych produktów. Chyba, że ktoś lubi zakalce...
A co do koreksu, to nawet niezłe były nasze (chyba) "Krokusy" w wersji litrowej i w wersji dwulitrowej. Jobo jest oczywiście poza konkurencją.

seler
05-10-2011, 08:56
Ja wołam w Diafine, a tam wiadomo 3 min. + 3 min. Odkąd zacząłem dobrze mieszać problem smug zniknął.
Poza tym nie wiem co masz na myśli pisząc, że masz górę niedowołaną. Na klatce, która wrzuciłeś tego nie widać, są tylko pasy.

Na innych klatkach mam tak że od strony smug jest ciemniej a po przeciwnej wręcz przewołane:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img690.imageshack.us/img690/3549/img324high800q100m.jpg)

seler
05-10-2011, 09:05
Po pierwsze: zawsze używaj wywoływacza w rozcieńczeniu (...)

Po drugie: koreks "kapslujesz" od góry gumowym wieczkiem i mieszasz ciągle przez pierwszą minutę, odwracając do góry nogami i z powrotem (jednostajnie i nie "szarpiąc"); potem podobnie przez pierwszych 10 sekund na początku każdej rozpoczętej minuty; (...)

Po trzecie: nie oszczędzaj na chemii i używaj wyłącznie produktów markowych (np. Ilford); zalewaj taką ilością roztworu, jaka jest konieczna dla przykrycia szpuli z filmem (takie zalewanie na 3/4 to czyste ryzyko i pseudooszczędność - możesz to stosować jedynie w trybie awaryjnym).

Po czwarte: nie zniechęcaj się :-)

Robiłem zarówno w 1+4 jak i 1+6 i w obu przypadkach trafiały mi się takie efekty.

Muszę spróbować mieszać tak jak opisałeś, mam kaisera i po prostu kręciłem wihajstrem

Chemii nie oszczędzam zalewam 3/4 koreksu czyli sporo ponad jedną szpulę (koreks jest na dwie szpule 35mm)

Nie zniechęcam się :) obawiam się tylko utraty fajnych kadrów :)

A'propos, na tetenalu jest napisane że można na jednym rozcieńczeniu zrobić nawet osiem (bodajże) filmów wydłużając czas według tabelki, warto, czy lepiej wywołać na jednym rozcieńczeniu jedną-dwie sztuki filmu i dawać nowy?

A, i jeszcze jedno, tetenal jest w płynie ale może mimo tego roztwór powinno się fest wstrząsnąć bo może się rozwarstwia i stąd góra niedowołana a dół przewołany..?

sejmajnejm
05-10-2011, 09:22
Na innych klatkach mam tak że od strony smug jest ciemniej a po przeciwnej wręcz przewołane:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img690.imageshack.us/img690/3549/img324high800q100m.jpg)

no to juz na maksa wyglada jakbys mial za malo chemii w koreksie.

pzdr.
A.

seler
05-10-2011, 09:43
no to juz na maksa wyglada jakbys mial za malo chemii w koreksie.

pzdr.
A.


Nie jest to możliwe. Ale zastanawiam się czy nie jest to spowodowane tym że roztwór stał jakiś czas w słoiku i być może się jakoś "rozwarstwił" tzn. cięższe frakcje wywoływacza poszły na dół a woda do góry... być może trzeba go mocno wymieszać przed zalaniem.

sztefanek
05-10-2011, 17:39
Jeżeli można tutaj to chętnie podłączę się do pytań:

-czy mieszać roztwór stężony Rodinala (stock) przed pobraniem potrzebnej ilości do rozcieńczenia?
-czy woda destylowana na prawdę nie nadaje się do użycia jako rozpuszczalnik chemii?
-czy poruszanie koreksu powinno być raczej wolne, czy też energiczne jak w szejkerze?

Z góry dziękuję za ewentualne odpowiedzi. :)

GeparD
05-10-2011, 17:56
odpowiem co do mieszania, na pewno nie powinno byc takie jak w szejkerze, ja zwykle biore koreks do reki i go obracam do gory dnem i z powrotem, a czy jest to powolne...ciezko powiedziec, powiedzmy jedna przewrotka na 5 sec.

doktor
05-10-2011, 18:10
czy mieszać roztwór stężony Rodinala (stock) przed pobraniem potrzebnej ilości do rozcieńczenia?
Nie ma takiej potrzeby, ale jeśli ma to zapewnić powodzenie w zamierzonym procesie wywoływania, to warto zamieszać. Nigdy nie wiadomo za co może spaść fatum

czy woda destylowana na prawdę nie nadaje się do użycia jako rozpuszczalnik chemii?
Nie nadaje się. Woda destylowana często jest przepuszczana przez wężownice ze srebra lub srebrem pokryte. Nawet jeśli ten producent takowych nie używa to się tego ni dowiesz. Destylarki stosowane aptekach mają srebrne wężownice.

czy poruszanie koreksu powinno być raczej wolne, czy też energiczne jak w szejkerze?
Jak byś kobietę do tanga porywał. Krzepko trzymasz w dłoniach i obracasz ruchem nie znoszącym sprzeciwu. Niespiesznie, acz zdecydowanie. Jej się w głowie kręci nie od szybkości, ale z samego zakręcenia oraz od twojej stanowczości. Przecież nie chodzi o to by się zapieniła. Ma być tylko zakręcona. Pozytywnie.

sztefanek
05-10-2011, 18:30
Nie nadaje się. Woda destylowana często jest przepuszczana przez wężownice ze srebra lub srebrem pokryte. Nawet jeśli ten producent takowych nie używa to się tego ni dowiesz. Destylarki stosowane aptekach mają srebrne wężownice.



O cholera! Czyli wszystko to co do tej pory wołałem można o kant nie powiem czego potłuc. Czyli rozumiem , że do przerywacza i utrwalacza też się nie nadaje?
W takim razie skąd brać wodę demineralizowaną?

doktor
05-10-2011, 18:51
ze stacji benzynowej lub marketu. Baniaki 1 lub 5L. Może są i większe, ale nie interesowałem się z powodu nieporęczności kanistra. 5 lirtów ok. 6 zeta

pastwisko
05-10-2011, 19:24
ja biere z kranu

sztefanek
05-10-2011, 20:17
ja biere z kranu

To może zacznij sprzedawać po 3 zeta za piątkę?
Trochę jestem zdezorientowany przez tę wodę bo zawsze kupowałem w markecie jako destylowaną a tu teraz czytam i oczom nie wierzę :shock:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/580/wodao.jpg/)

pastwisko
05-10-2011, 20:50
myslę ze to błąd w tłumaczeniu, po prostu - wszedzie jak byk stoi ze destylowana :)

ale nie wiem, ja sie nie znam :)

nord
14-10-2011, 20:28
wszystko co tu napisano na temat owych pasków mija się z prawdą, sposób mieszania nie ma nic wspólnego z tym efektem. zadbaj po prostu o idealne zaciemnienie miejsca w którym wkręcasz negatyw do koreksu. nawet słabe światło spolaryzowane na żeberkach tacek daje taki efekt ( czy Twoje tacki są z przeźroczystego lub białego plastiku?)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/31/img318mielec.jpg/)

gdy wzrok przyzwyczaił się do ciemności zauważyłem bladziutki prześwit przy drzwiach pomieszczenia w którym wkręcałem film.

negatyw FP4 moczyłem w FX37 własnej roboty w którym wymoczyłem sporo negatywów zawsze turlając w ten sam sposób. jedynie tutaj (kilka klatek) pokazały mi się takie artefakty

zdyboo
14-10-2011, 20:44
Rozproszone światło, nie wpływa na film podczas wkręcania w szpulkę. Chyba, że film wkręcasz przy tej szczelinie. Mimo, że raz czy dwa razy zauważyłem, że za słabo przykleiłem wyciemnienie okienka w drzwiach łazienki i przez szczelinę przedostawało się światło, to nie było wpływu na materiał. Natomiast pasy takie dostałem jak za słabo mieszałem, bo nawet na jednym negatywie na perforacji nie wypłukało do końca emulsji i widać pięknie jak zacieka na klatkę.

pastwisko
14-10-2011, 21:06
bez przesady z tym wpadającym swiatlem, swiatlo zeby cos zdziałało musi swiecić dość blisko jak np. w aparacie gdy szczelina jest przy samym filmie.

ja bez przyzwyczajania się wzroku widze szpary w drzwiach, dość konkretne i to za każdym razem jak wkręcam film ;)

klisza36
14-10-2011, 21:21
bez przesady z tym wpadającym swiatlem, swiatlo zeby cos zdziałało musi swiecić dość blisko jak np. w aparacie gdy szczelina jest przy samym filmie.

ja bez przyzwyczajania się wzroku widze szpary w drzwiach, dość konkretne i to za każdym razem jak wkręcam film ;)

prawda i na filmach czegoś podobnego nie mam;-)

nord
15-10-2011, 12:37
panowie znów błądzą.. nie chodzi o światło padające przez szczelinę bezpośrednio na negatyw, lecz na plastikowe żeberka tacek koreksu, a te działają jak wzmacniacze. równomierne rozmieszczenie smug chyba wszystko wyjaśnia, chyba że zaczniemy ten problem rozpatrywać niczym geometrię kręgów w zbożu i uznamy że są dziełem UFO.

zacieki na perforacji trafiają się dość często bez względu na to czy dobrze się miesza czy słabo, choć to akurat jest względne.

kol. zdyboo, proponuje przemyśleć twoją wersję i skonfrontować ją z metodą akutacyjną gdzie niemal w ogóle się nie miesza. co wówczas..? cały negatyw w zaciekach?

miron19j
15-10-2011, 14:32
kol. zdyboo, proponuje przemyśleć twoją wersję i skonfrontować ją z metodą akutacyjną gdzie niemal w ogóle się nie miesza. co wówczas..? cały negatyw w zaciekach?
jeżeli byłyby to odblaski od szpuli koreksu, do byłyby wzdłuż filmu (tak mniej więcej), a nie w poprzek. Przy wołaniu akutacyjnym, chemia nie płynie prawie wcale i równomiernie oblewa film. Przy niedostatecznym mieszaniu/kręceniu, chemia przepływa głównie przez otwory perforacji. I powstają takie właśnie pasy.
Takie jest moje zdanie, ale nie dam się za nie pokroić. :-D

zdyboo
15-10-2011, 19:24
kol. zdyboo, proponuje przemyśleć twoją wersję i skonfrontować ją z metodą akutacyjną gdzie niemal w ogóle się nie miesza. co wówczas..? cały negatyw w zaciekach?

Za Mirkiem, skoro wywoływacz nie jest przeznaczony do mieszania, to znaczy, że działa bez mieszania. Gorzej, jak w przypadku Diafine napisali w manualu, żeby delikatnie mieszać. Co to znaczy delikatnie? To właśnie Diafine spowodowało u mnie takie zacieki. Ostatecznie u mnie skończyło się na 4 łagodnych przewrotach, tak aby wypełniły pierwsze 30 sekund i jednej tak samo łagodnej przewrotce na początku ostatniej minuty.

Takie ślady dostałem przy idealnie wyciemnionej łazience, to były dla mnie ważne fotosy i siedziałem w ciemnicy kilka minut upewniwszy się, że jest ciemno.

Teoria o żeberkach szpuli jak dla mnie jest mocno naciągana.

pastwisko
15-10-2011, 21:04
A ktoś ją w ogole weryfikował, czy to tylko zgrabnie i wiarygodnie brzmiąca teoria?

nord
16-10-2011, 20:13
oki panowie.. UFO :D:D

pastwisko
16-10-2011, 21:50
no ufo póki co nikt nie zweryfikował. ponawiam pytanie bo mnie to zainteresowało - ktoś to sprawdzał czy tylko wysnuł teorię?

motyl
16-10-2011, 22:29
panowie znów błądzą.. nie chodzi o światło padające przez szczelinę bezpośrednio na negatyw, lecz na plastikowe żeberka tacek koreksu, a te działają jak wzmacniacze. równomierne rozmieszczenie smug chyba wszystko wyjaśnia,..........

I w ten oto sposób powstają na negatywie jasne smugi...........czyli takie miejsca na które nie padło światło ?

doktor
17-10-2011, 09:58
Pytanie jak najbardziej poważne. Jeśli jest tak jak mówisz, to rozumiem, że chodzi o nawiniętą kliszę na szpulkę. W takiej sytuacji żeberka szpulki są na całym przebiegu równoległe do brzegu kliszy. W takim razie skąd ślady w równych odstępach poprzecznie do przebiegu kliszy. Nie twierdzę, że nie masz racji. Chciałbym wiedzieć skąd takie wytłumaczenie. Poza tym ślady na twojej kliszy różnią się os tych pokazanych. W przykładzie o którym była mowa ich szerokość odpowiada perforacji.

sejmajnejm
17-10-2011, 11:28
na szczescie mozna sobie kupic/zrobic worek ciemniowy i problem uciazliwego, jak dla mnie, zaciemniania lazienki znika.

pzdr.
A>