Zobacz pełną wersję : na wp o Nikonie, niepochlebnie
http://tech.wp.pl/kat,1009787,title,Fotografowie-sa-tak-dobrzy-jak-ich-sprzet-wielka-wpadka-Nikona,wid,13848678,wiadomosc.html
Chodzi o tę wypowiedź, że fotograf jest tak dobry jak sprzęt przez niego posiadany.
No i dobrze, bo bzdura potworna.
Ale komenty naprawdę są dobre - ciągle się przewijają "fail", "epic fail" itd :mrgreen:
Ktoś się wygłupił i tyle.
I prawda wyszła na jaw :mrgreen:
Jakby komuś się chciało czytać ponad 3k komentarzy i ma fb to tu link ;) https://www.facebook.com/nikon/posts/10150316773294620
Tłumaczenia Nikona (szybcy są): https://www.facebook.com/nikon/posts/10150317515979620
Było o tym głośno przedwczoraj bodajże...
Opcje są dwie, albo ktoś z PR Nikona dał ciała i nie przemyślał tego co napisał, albo... jest to celowa zagrywka :) Jak to mówią - nieważne jak o Tobie mówią, ważne że mówią ;)
Zgadzam się z Przemo.. Nie ważne jak mówią, ważne że mówią...
Pracowałem w UL kiedy były reklamy Ramy jak ją z dwóch stron smarują.. pamiętacie.. ?? Każdy z nas wtedy miał tych reklam dość i psioczył na nie ale... Nawet nie wiecie jakie rekordy sprzedaży wtedy biliśmy :) I do teraz jest to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek margaryn.
I tu jest tak samo, mało kto z nas zmieni sprzęt z powodu takiego wpisu, zwłaszcza z tych nas którzy są świadomi możliwości sprzętu, ale ile osób usłyszy o Nikonie i w ogóle się dowie że jest taka marka.
Nie każdy zjadacz chleba wie że jest taka firma.. i na tym polega cały myk...
Mariusz
Władca Pixeli
01-10-2011, 03:16
A ja nie rozumiem oburzenia. Przecież większość forumowiczów ma takie samo zdanie. :mrgreen:
Rafał_Sz
01-10-2011, 08:31
A ja nie rozumiem oburzenia. Przecież większość forumowiczów ma takie samo zdanie. :mrgreen:
I wszyscy posiadacze Sony Alfa. :D
... i co z tego, że sprzętu kupa, jak fotograf d... ;)
Ja na miejscu Nikona dopisalbym jedynie "just joking! But wasn't it funny? ^^".
krzysztof jot
01-10-2011, 12:34
A ja nie rozumiem oburzenia. Przecież większość forumowiczów ma takie samo zdanie. :mrgreen:
No powiedzmy sobie szczerze - trochę w tym prawdy jest.
Poza tym - może niefortunnie a może celowo tak zbudowane zdanie - czasem wystarczy niewiele,a jak to brzmi. Autor wątku też napisał "o Nikonie na WP niepochlebnie". I faktycznie pisało coś wp ? niepochlebnie ? Ano raczej nie - opisali jakiś tam incydent w sieci - a temat wskazuje zupełnie co innego.
No i po drugie - czasy kiedy to nie sprzęt... - odeszły wraz z fotografią analogową. Oczywiście nie można tego generalizować, ale od pewnego momentu / poziomu? - liczy się już tylko sprzęt. Nie po to jest D3x i tym podobne puszki. Obiektywy - miałem identyczne zdjęcie jak kolega - tak akurat staliśmy i tak "poszła seria" i taka wybrał klatkę jak ja. Kiedy zobaczyłem obrazek w innym serwisie - pierwsze co - poszło bez zgody ? Ale oglądam dokładnie... pierwszy plan to samo, co do joty, co do jednego grymasu, ale drugi /całość ? inny wymiar zdjęcia. Moje super, ale jego genialne :). To samo światło, ten sam moment, ekspozycja, to samo widać identyczni na miniaturce, ale w oryginale - jak porównałem pomiędzy fotką z zooma na 200/2.8 a jego stałym 300/2.8 była kolosalna różnica " w klimacie" mimo, że kadr i plan przypadkowo identyczne i świetne oba. A jednak...
A powalające zdjęcia na meczach kosza, zrobione z body przypiętego do tablicy i wyzwalanego bezprzewodowo. Idt itp...
Wiec sprzęt robi różnicę i to kolosalną, oczywiście od momentu kiedy idą za tym już odpowiednie / podobne umiejętności. I wszyscy to dobrze wiedzą, i nie ma się co unosić artyzmem, nie ma bata i w pewnej chwili, od pewnego poziomu liczy się już tylko sprzęt - body, szkło, oświetlenie - zależy jaka dziedzina fotografii - co innego do architektury, do sportu a jeszcze co innego do reklamy - ale odpowiedni sprzęt jest wyznacznikiem jakości fotografii, cokolwiek by nie powiedzieć.
...sprzęt sprzętem, ale zapomniałeś Krzysztof o szczęściu :)
krzysztof2297
01-10-2011, 12:42
Wiec sprzęt robi różnicę i to kolosalną, oczywiście od momentu kiedy idą za tym już odpowiednie / podobne umiejętności. I wszyscy to dobrze wiedzą, i nie ma się co unosić artyzmem, nie ma bata i w pewnej chwili, od pewnego poziomu liczy się już tylko sprzęt - body, szkło, oświetlenie - zależy jaka dziedzina fotografii - co innego do architektury, do sportu a jeszcze co innego do reklamy - ale odpowiedni sprzęt jest wyznacznikiem jakości fotografii, cokolwiek by nie powiedzieć.
Po takim komentarzu , to nikon powinien podniesc ceny ze dwa razy , juz sie nie dziwie ze nikoniarzy uwaza sie za ludzi nadrabiajacych male fiutki wielkoscia sprzetu foto ...
No powiedzmy sobie szczerze - trochę w tym prawdy jest.
Poza tym - może niefortunnie a może celowo tak zbudowane zdanie - czasem wystarczy niewiele,a jak to brzmi. Autor wątku też napisał "o Nikonie na WP niepochlebnie". I faktycznie pisało coś wp ? niepochlebnie ? Ano raczej nie - opisali jakiś tam incydent w sieci - a temat wskazuje zupełnie co innego.
No i po drugie - czasy kiedy to nie sprzęt... - odeszły wraz z fotografią analogową. Oczywiście nie można tego generalizować, ale od pewnego momentu / poziomu? - liczy się już tylko sprzęt. Nie po to jest D3x i tym podobne puszki. Obiektywy - miałem identyczne zdjęcie jak kolega - tak akurat staliśmy i tak "poszła seria" i taka wybrał klatkę jak ja. Kiedy zobaczyłem obrazek w innym serwisie - pierwsze co - poszło bez zgody ? Ale oglądam dokładnie... pierwszy plan to samo, co do joty, co do jednego grymasu, ale drugi /całość ? inny wymiar zdjęcia. Moje super, ale jego genialne :). To samo światło, ten sam moment, ekspozycja, to samo widać identyczni na miniaturce, ale w oryginale - jak porównałem pomiędzy fotką z zooma na 200/2.8 a jego stałym 300/2.8 była kolosalna różnica " w klimacie" mimo, że kadr i plan przypadkowo identyczne i świetne oba. A jednak...
A powalające zdjęcia na meczach kosza, zrobione z body przypiętego do tablicy i wyzwalanego bezprzewodowo. Idt itp...
Wiec sprzęt robi różnicę i to kolosalną, oczywiście od momentu kiedy idą za tym już odpowiednie / podobne umiejętności. I wszyscy to dobrze wiedzą, i nie ma się co unosić artyzmem, nie ma bata i w pewnej chwili, od pewnego poziomu liczy się już tylko sprzęt - body, szkło, oświetlenie - zależy jaka dziedzina fotografii - co innego do architektury, do sportu a jeszcze co innego do reklamy - ale odpowiedni sprzęt jest wyznacznikiem jakości fotografii, cokolwiek by nie powiedzieć.
Niby tak, ale myślę, że tam bardziej może się też rozchodzić o jedno słówko w tym zdaniu:
"A photographer is ONLY as good as the equipment he use..."
Wiec no... ;)
cyt: "juz sie nie dziwie ze nikoniarzy uwaza sie za ludzi nadrabiajacych male fiutki wielkoscia sprzetu foto .."
yyyyy... a gdzież to tak się uważa :>??
krzysztof2297
01-10-2011, 12:48
cyt: "juz sie nie dziwie ze nikoniarzy uwaza sie za ludzi nadrabiajacych male fiutki wielkoscia sprzetu foto .."
yyyyy... a gdzież to tak się uważa :>??
Np. Na planecie sony .
Ale to tylko o tych co pisza takie bzdury jak powyzej ;)
aaaaaaa... pewnie dlatego, że porządne zeiss'y drogie jak nieszczęście :D ;) hie hie hie
krzysztof2297
01-10-2011, 12:56
Biore swoj tani aparacik , pare tanich zomowatych sigm 2.8 i ide utopic do Tamizy , bez zeissa nie daje rady juz ....
HE HE HE
...w sumie to nie pozostaje mi nic innego, jak zabrać swoje matryce sony w "nieoryginalnym" opakowaniu i udać się na smażenie kotletów :D ...bez myślenia jak to się przekłada na wielkość "organu" ;) :D
krzysztof jot
01-10-2011, 14:32
Np. Na planecie sony .
Ale to tylko o tych co pisza takie bzdury jak powyzej ;)
jak nawiązujesaz do mojej wypowiedzi - to...
Po prostu pojecia nie masz o rynku komercyjnej fotografii i o tym jak ważny jest sprzęt - gdzie zdjęcia robi się za pieniądze... czasem duże pieniądze.
Miałem jeszcze coś napisać - ale że należę do ludzi raczej nie bawiących sie w wysublimowane frazesy, mógłbym powiedzieć o kilka słów za wiele, czym zazwyczaj wywołuję wielkie poruszenie ( co już mi sie tu pare razy zdarzyło) - więc myśl sobie co chcesz.
I tak, oczywiście - można zrobić wystawę foto z materiału robionego telefonem, ale ja pisałem o konkretnej komercyjnej "gałęzi" tej branży, nie o nawiedzonym artyźmie, którego twórca wcześniej czy później wejdzie w ten drugi wymiar - gdzie liczyć się będzie już i sprzęt, albo juz tam jest i w swoje wizje przekazuje nam za pomocą szkła z butelki... bo może sobie już na taki "artystyczny luksus" pozwolić.
W tej chwili większość amatorów ma sprzęt bijący na głowę aparaty, którymi dysponował Capa. Jakoś nie przekłada się to na wysyp ton wybitnych zdjęć.
W tej chwili większość amatorów ma sprzęt bijący na głowę aparaty, którymi dysponował Capa. Jakoś nie przekłada się to na wysyp ton wybitnych zdjęć.
A Capa robił zdjęcia reklamowe? Nie no, litości z takimi argumentami...
krzysztof jot
01-10-2011, 14:46
wiesz Robert Capa był fotoreporterem w czasach kiedy fotografia, nawet reporterska była magią, dziś jest fabryką obrazków produkowanych z szybkoscią 11 kl/sekundę i rynek ma zupełnie inne wymagania i oczekwania. A dla pojawiających sie sporadycznie Mistrzów i Artystów miejsce nadal jest, i zostają zauważeni o ile mają coś do przekazania, ale codzienne wymagania odbiorcy są zgoła odmienne niż te z lat pięćdziesiątych. Dziś sa zupełnie inne kryteria.
....Po prostu pojecia nie masz o rynku komercyjnej fotografii i o tym jak ważny jest sprzęt - gdzie zdjęcia robi się za pieniądze... czasem duże pieniądze. ..
..ale ja pisałem o konkretnej komercyjnej "gałęzi" tej branży, .
Generalizujesz. Sprzęt jest wazny w reporterce (tu też zaliczam ślubniaków) najbardziej, choć sa i inne podejścia do reporterki niż wysokie ISO i dużo fps (pewna część streetphoto preferuje "niewidzialnośc", malutkie body i szkła). Poza reporterką jest jeszcze pare dziedzin fotografii na której się zarabia, a gdzie sprzęt jest mniej ważny.
No ale przecież są takie tematy fotograficzne, do których bez odpowiedniego sprzętu nie da się nawet podejść i żaden "artyzm" nic tu nie pomoże. Stwierdzenie: "nie mam odpowiedniego sprzętu" jest wtedy równoznaczne stwierdzeniu: "dobrych (żadnych) zdjęć nie będzie". W wielu dziedzinach fotografii ta wypowiedż przedstawiciela Nikona jest niestety gorzką prawdą.
krzysztof2297
01-10-2011, 16:39
jak nawiązujesaz do mojej wypowiedzi - to...
Po prostu pojecia nie masz o rynku komercyjnej fotografii i o tym jak ważny jest sprzęt - gdzie zdjęcia robi się za pieniądze... czasem duże pieniądze.
Miałem jeszcze coś napisać - ale że należę do ludzi raczej nie bawiących sie w wysublimowane frazesy, mógłbym powiedzieć o kilka słów za wiele, czym zazwyczaj wywołuję wielkie poruszenie ( co już mi sie tu pare razy zdarzyło) - więc myśl sobie co chcesz.
I tak, oczywiście - można zrobić wystawę foto z materiału robionego telefonem, ale ja pisałem o konkretnej komercyjnej "gałęzi" tej branży, nie o nawiedzonym artyźmie, którego twórca wcześniej czy później wejdzie w ten drugi wymiar - gdzie liczyć się będzie już i sprzęt, albo juz tam jest i w swoje wizje przekazuje nam za pomocą szkła z butelki... bo może sobie już na taki "artystyczny luksus" pozwolić.
Takie bzdury piszesz ze nawet nie chce mi sie ci konkretnie odpowiadac , masz problem z ego , moze jakis psychiatra rozwiazalby twoj problem , niestety nie znam tych kregow . Przeciez wiadomo ze do konkretnej pracy jest potrzebny konkretny sprzet , tyle tylko ze tekst nikona mowil o czym innym ... W skrucie - jestes tyle warty - ile twoj sprzet , co dla ciebie moze to powod do onanizmu , prawdziwy fotograf usmiechnie sie , potem swoim tanim aparatem z tanim obiektywem zacznie robic fajne zdjecia ... Mam durne pytanie , czy fotograf co to jeszcze pracuje w analogu i ma tani teraz aparat , z tanim teraz obiektywem - robi gorsze zdjecia od ciebie ? ... No i nie mam nic do ciebie , twoje gornolotne , z pozycji zeusa , podejscie do fotografi mnie wkurza tylko . Pozdrawiam ;)
A musisz od razu wyjeżdżać ad personam? :?
.. No i nie mam nic do ciebie , twoje gornolotne , z pozycji zeusa , podejscie do fotografi mnie wkurza tylko . Pozdrawiam ;)
Jeśli Cię wkurza, że ktoś może mieć inne podejście lub zdanie, ta najwyższy czas coś z tym zrobić, póki nie jest za późno.:wink:
Ja dorzuce tylko myśl, że niestety wspomniana powyżej reporterka też schodzi na psy jesli chodzi o sprzęt. Papierowa prasa traci na znaczeniu na rzecz internetu, a tu znaczącą część zdjęć zaczyna stanowić "reportaż obywatelski". Robiony przy pomocy iphona, a nie jakiegoś wypasionego D3100 czy D300. O D3 nie wspomnę. Przykładem są GW, gazety regionalne czy http://kontakt24.tvn.pl/autorzy.html - oto przyszłość reporterki. Sprzęt? Sprzętu wymaga coraz mniejsza część profesjonalnego rynku. Nie żeby mnie to cieszyło. Wręcz przeciwnie.
krzysztof jot
01-10-2011, 20:53
Takie bzdury piszesz ze nawet nie chce mi sie ci konkretnie odpowiadac , masz problem z ego , moze jakis psychiatra rozwiazalby twoj problem , niestety nie znam tych kregow . ...
:)
zdrowia życzę, mnie już nic nie pomoże. Wiem co chce, i sam jakoś sobie radzę. Chyba z powodzeniem, a Ty... ? :)
wiesz Robert Capa był fotoreporterem w czasach kiedy fotografia, nawet reporterska była magią, dziś jest fabryką obrazków produkowanych z szybkoscią 11 kl/sekundę i rynek ma zupełnie inne wymagania i oczekwania. A dla pojawiających sie sporadycznie Mistrzów i Artystów miejsce nadal jest, i zostają zauważeni o ile mają coś do przekazania, ale codzienne wymagania odbiorcy są zgoła odmienne niż te z lat pięćdziesiątych. Dziś sa zupełnie inne kryteria.
Ale nie zmienia to faktu, że trzeba coś umieć, żeby zrobić zdjęcie. Nie wystarczy sprzęt. Daj lajkonikowi D3 z 70-200/2.8 VR II i zawodowcowi jakiegoś Fuji HS20 czy coś takiego. Który zrobi lepsze zdjęcia? Czy osoba z ulicy mając pełne studio z 20 lampami Broncolor zrobi lepsze zdjęcia niż zawodowiec z 3 lampami yougnuo?
Sprzęt to tylko narzędzie, które trzeba umieć użyć.
Ale nie zmienia to faktu, że trzeba coś umieć, żeby zrobić zdjęcie. .Nie :)
Automatyka załatwia wiele spraw. Znam osoby, którym "wychodzą" zdjęcia. Nie mają specjalnej wiedzy i nie chcą sobie zaprzątać tym głowy.
Ba, znam osobę z takim podejściem, zajmuje się 3 lata fotografią i .. jej uczy.
Taki dzis ten świat jest porąbany....
W dziedzinie fotografii nie mozna po prostu pozwolic sobie na generalizowanie. Nie mozna. To zbyt szeroka, pojemna dyscyplina. Różne działki mają (czasami) zupełnie odmienne wymagania.
W końcu o jakich zdjęciach mówimy? Profesjonalnych czy pstrykaniu na spacerze? Automatyka załatwia sporo, ale automatyka nie dobierze obiektywu, nie ustawi lamp w studio. I automatykę w naprawdę trudnych warunkach można schować sobie do kieszeni. Kiedyś fotografowałem taką małą uroczystość, musiałem przejść na manual. Mikrofon był tak ustawiony, że połowa osoby była w cieniu, połowa w słońcu, i to po skosie. Ostre słońce. Więc automatyka albo robiła znośny garnitur i prześwietloną twarz albo znośną twarz i czarną plamę zamiast garnituru. Manual + lampa pozwoliły zrobić zdjęcia.
A ja bym się wcale nie zdziwił gdyby to nie była żadna "wtopa" (to co napisał "NIKON") tylko działanie w "dobrej wierze". Ta firma zawsze cechowała się... Nie nazwę tego arogancją ale powiedzmy zbyt daleko idącą "pewnością siebie" ;). Pamiętam dobrze jak na przełomie lat 80/90 w żółtym pasku pod logo formy był dumny napis "robimy najlepsze zdjęcia świata", a w prosty sposób tłumaczył to następny slogan (który wtedy akurat zapewne był prawdą), że 80% zawodowców wybiera Nikona. Drugim przykładem "stosunku do świata" nasze ukochanej firmy niech będzie to, że na początku ery AF nie bardzo spieszyła się z wprowadzaniem na rynek nowych szkiełek. W ówczesnej prasie (internetu, co może wydać nieprawdopodobnym jeszcze wtedy nie było)można było przeczytać stwierdzenia, że i tak mają największy wybór szkieł i róbcie sobie póki co mamualami, jak macie za mało AF. Canon się sprężył, wypuscił doskonałego EOSa 1, udane puszki dla amatorów z kompletnym systemem zawierającym zarówno szkła pro, jak i amatorskie i...... przestali robić najlepsze zdjęcia na świecie :). Ale kto to dziś pamięta .Teraz pewnie znowu im soda zaczyna uderzać
Ja raczej myślę, że to był przekaz skierowany do szerokiej grupy osób patrzącej na krotność zoomu i ilość pikseli. Do tych co uważają, że jak telefon ma 16Mpix, a aparat 10Mpix, to telefonem zrobi się lepsze zdjęcia.
Żeby coś osiągnąć, to musi iść w parze umiejętność i sprzęt.
Miałem D5000 i sobie jakoś na ślubach radziłem, ale np pod słońce z lampą brakowało mi auto FP. To taki jeden z przykładów gdzie sprzęt ogranicza. Sprzęt nie ma znaczenia... niech weźmie sobie ktoś D40 z kitem i pójdzie do ciemnego kościoła, na mecz siatkówki albo na koncert. Umiejętności w pewnym momencie nie wystarczają. Panuje też przekonanie, że korpus nie jest tak ważny jak szkło. To stwierdzenie wg mnie miało sens w fotografii analogowej, gdzie korpus miał tylko otwierać migawkę, a szkło plus klisza dawały jakość. Owszem- w cyfrówce też szkło ma kolosalne znaczenie, ale w pewnych zastosowaniach (reporterka czy studio) korpus również ma znaczenie. Są dziedziny fotografii, gdzie dobre zdjęcie można zrobić czymkolwiek, ale nie ograniczajmy fotografii do tych kilku dziedzin. Można mieć nie wiadomo jakie umiejętności, to mimo wszystko lepsze macro zrobi się puchą z dobrym szkłem niż komórką.
Motorniczy
02-10-2011, 05:05
Wiece, gdyby arysta martwil sie o jakosc pedzli to by nigdy zadne płótno nie powstalo. Wszystko to o kant dupy rozbic , malostkowosc zabija sztuke.
A gdzie Ty ostatnio widziałeś sztukę w fotografii?
Jeśli już, to raczej sztukę autopromocji. :wink:
Motorniczy
02-10-2011, 16:19
A gdzie Ty ostatnio widziałeś sztukę w fotografii?
Jeśli już, to raczej sztukę autopromocji. :wink:
Caly czas widze tylko, ze patrze w przeszlosc ;)
A ja nie rozumiem oburzenia. Przecież większość forumowiczów ma takie samo zdanie. :mrgreen:
Lubię to!
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.