PDA

Zobacz pełną wersję : [ Portret ] Paulina



dame
30-09-2011, 15:28
Cześć, dawno nic nie pokazywałem i doszedłem do wniosku, że może czas coś zmienić.

Paulina to moja koleżanka. Młoda, zawsze uśmiechnięta, drobna studentka. Poprosiła mnie o zrobienie jej kilku zdjęć i o to przykład co wyszło z naszym wspólnym, amatorskim wysiłkiem.

*


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img99.imageshack.us/img99/9238/dsc5528x990.jpg)

Proszę o komentarze :-)

Vifoto
30-09-2011, 16:29
Mnie się podoba ale dziekan wydziału wolał by z książką.

remiksson
30-09-2011, 16:58
a mnie rażą włosy na przedramieniu modelki, mozna sie bylo pokusić o ich zamaskowanie obróbką

dame
30-09-2011, 17:35
na szczęście dziekan wydziału nie ma wiele do gadania poza murami uczelni ;)

niestety moje umiejętności w photoshopie nie pozwalają na przyzwoitą korektę włosów, więc zostawiłem jak jest.

dame
30-09-2011, 19:20
już żadnych więcej uwag? jest takie średnie, że nikomu nie chce się go komentować?

dziwię się bo mi bardzo się podoba..

pilon
30-09-2011, 20:01
No, niestety ja uważam, że jest tutaj historia która się niezbyt klei sama ze sobą, nie przemawia to do mnie. W tym przypadku albo portret, albo wino, ale jak wino to serio wino, a tu 3/4 butelki wypite, butelka wygląda jak wyjęta z krypty, kieliszki czyste, papierki po babeczkach puste i też widać że nie było w nich nigdy babeczek, do tego ustawione w geometrycznym porządku, jak do nakładania ciasta. Czyli dziewczyna rozebrana, wino wypite, babeczki dopiero się kręcą w mikserze. I wychodzi z tego zamęt.
Piszę to specjalnie, żeby pokazać Ci ilość rozpraszających elementów, zwrócić uwagę na czystość przekazu.
Bo Ty wiesz o co Ci/Wam chodziło, to pewne, dlatego zdjęcie Ci się przepodoba :) Ale warto pamiętać, że jeśli chcesz, żeby zdjęcie wywołało choć krztynę emocji, musi mieć przekaz dla odbiorcy. Nie tylko dla autora. Wtedy stanie się sztuką. Jeśli poniesie uniwersalny przekaz emocjonalny bądź skojarzeniowy. Niezależnie od środowiska i kultury odbiorcy. Tutaj nie mam odczytu, szukam kontekstu, którego nie znajduje, ale który znasz zapewne Ty... mam nadzieje, że coś fajnego wyłowisz z moich słów, choć oczywiście nie jestem alfą i omegą :)

mOSAd
30-09-2011, 20:40
choć oczywiście nie jestem alfą i omegą :)
Nadmierna skromność drogi Panie!

;)

Ja przede wszystkim uderzę w klimat na zdjęciu i jego budowę. Za tło robi nam okno. Światło zimne, nic nie mówiące o porze dnia, ani nie wnoszące nic do zdjęcia. Jest niemal klinicznie czysto pod tym względem. Tak samo z obróbką zresztą. Zostawiłeś niebieskie barwy, chłodny balans bieli. To jest dobra konwencja do fotografii metalowych konstrukcji, nowoczesnych kuchni, szkła, metalu. Niekoniecznie do tego, by pokazywać w niej uśmiechniętą młodą damę, rozebraną gorącem wyskokowego napoju i z uśmiechem na ustach czekającą na porcję babeczek, która właśnie dochodzi w ciepłym i przytulnym wnętrzu niewidocznego już w kadrze piekarnika.
To klimat idealny do marynistycznych, smutnych pejzaży, strużek deszczu spływających niemrawo po przemarzniętej okiennej szybie. Do melancholii i zadumy, rozpaczy, smutku, zwątpienia.
A tu nagle w kadrze radosna kocica z kokardką we włosach! Normalnie nic, tylko zapłakać.

;)

samson09
01-10-2011, 14:02
A ja tam nawet zdjęcia nie widzę :)