Zobacz pełną wersję : Czy warto naprawiać D50 za 600zł?
dziki_lysy
13-02-2007, 14:35
Jak uważacie: czy warto pakować się w naprawę Nikona D50, która ma kosztować dokladnie 610zł?
Jeśli chodzi o samą usterkę to jest ona opisana w tym wątku. (http://www.forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=16019)
W tej chwili nie potrzebuje tego aparatu, ponieważ kupiłem nowego D70s.
Czy naprawiony aparat (z zaznaczeniem, ze jest po serwisie i ma 6 misiecy gwarancji poserwisowej) bedzie łatwiej sprzedać?
A może bardziej opłaca sie go sprzedać jako uszkodzony?
Co byś nie zrobił, zarobisz na tym mniej więcej tyle samo.
Ja bym zaryzykowal stwierdzenie, ze w przypadku naprawy jeszcze mozesz na tym popłynąć. Chyba, ze "wcisniesz" komus ten aparat nie informujac go o jego przejsciach. (bron Boze nie posadzam o zle zamiary).
dziki_lysy
13-02-2007, 15:52
Jak juz zauwazyliscie moje watpliwosci wiążą się z tym aparatem. (http://www.forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=18876)
Nie chce go nikomu sprzedawać bez informowania o tym co mu było.
Ale myślę, że mimo ze aprat jest po malych przejsciach to cena ok 1200zl za D50 w idealnym stanie nie jest chyba wygorowana... Czy sie mylę? Prebieg 2300zdjec to dla tego apratu tyle co nic...
Ja osobiście bym nie kupił serwisowanego aparatu, wogóle nie lubie sprzętu używanego, ale myśle, że lepiej będzie go naprawić i wystawić ewentualnei na sprzedaż już sprawny aparat, peebes on na tym nie zarobi, bo przecież już będzie stratny 600zł na naprawę, więc jest o te kwote zawsze do tyłu, normalnie jakby go sprzedał za 1300zł... to by miał 1300 w kielni a tak będzie miał -600zł
no ale bedzie musial jeszcze dolozyc 610 za naprawe.... moim zdaniem warto naprawic i sprzedac, ale nie z powodu ze bedziesz mial 1300 tylko dobry aparat jest latwiej sprzedac niz uszkodzony.
drakenus77
13-02-2007, 16:38
no ale bedzie musial jeszcze dolozyc 610 za naprawe.... moim zdaniem warto naprawic i sprzedac, ale nie z powodu ze bedziesz mial 1300 tylko dobry aparat jest latwiej sprzedac niz uszkodzony.
Łatwiej sprzedać naprawiony niż uszkodzony ...
Kraftsman
13-02-2007, 16:48
Ja bym naprawił i nie sprzedawał za te psie pieniądze tylko trzymał jako drugą, zapasową puszeczkę z podpiętym szkłem. Trochę więcej do noszenia, ale korzyść taka, że zamiast zmieniać szkło w plenerze po prostu łapiesz za druga puszkę i strzelasz. Poza tym zawsze dobrze jest mieć zapas na wypadek ewentualnej awarii.
Ja bym naprawił i nie sprzedawał za te psie pieniądze tylko trzymał jako drugą, zapasową puszeczkę z podpiętym szkłem. Trochę więcej do noszenia, ale korzyść taka, że zamiast zmieniać szkło w plenerze po prostu łapiesz za druga puszkę i strzelasz. Poza tym zawsze dobrze jest mieć zapas na wypadek ewentualnej awarii.
Też bym tak zrobił - zapasowa puszeczka - DOBRA SPRAWA :D - a to chyba najbardziej korzystne rozwiązanie
dziki_lysy
13-02-2007, 20:36
z ta druga puszka to nie jest glupie...
a moze ktoś zna godne polecenia serwisy gdzie wymieniają płyty główne w nikonach?
moze ktorys serwis zaproponuje lepsza cene...
SHOX! chodziło mi o to, że sprzeda sprawny za 1200, a zepsuty za 500-600. Na to samo wyjdzie :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.