PDA

Zobacz pełną wersję : Drewno na tarasie



titus1
30-09-2011, 10:23
Witam,
czy ktoś ma z was doświadczenie w użytkowaniu tarasu wyłożonego drewnem egzotycznym?
Większość moich znajomych miało jakieś problemy z tarasami wyłożonymi płytkami ceramicznymi, po kilku latach coś odmarzało, płytki odpadały. Generalnie trudno na naprawdę dobrego fachowca, który dobrze wykona usługę.
Miałem okazję mieszkać w domu gdzie taras był wyłożony deskami, prawdopodobnie mahoniem. Wyglądało to świetnie. Niestety, taras był osłonięty od słońca i z czasem porastał glonami. Po deszczu zmieniał się w lodowisko. Dwa razy do roku właściciel czyścił deski jakąś chemią.
Nie wiem czy problem glonów występuje na tarasach skierowanych na południe lub zachód.

Grimes
30-09-2011, 10:50
Jakies 10 lat temy robiłem znajomym taras na działce. Beton rozrabiałem w wiadrze wiertarką, ale wylałem, no ale nie o tym.
Kładłem gres na klej Ceresit CM 11 i nie odpękła ani jedna płytka. Kwestia zagruntowania podłoża i równomiernego nałożenia kleju. Ja robiłem troche inaczej jak "fachowcy". Na beton naciągałem na gładko ok 2mm warstwę kleju a grzebieniem kładłem na płytkę. W ten sposób wiązał się klej do kleju (mokry do mokrego). Warstwa kleju na posadzce ułatwia przesuwanie się płytki przy kladzeniu i wypełnia ubytki w betonie. Minus to to, że sobie zażyczyli 5mm fugę i to był najsłabszy element, który poprawiałem. Fugowałem w słoneczny dzień i tak szeroka fuga schła za szybko i pękała, więc położyłem w nocy fugę od nowa i problemy się skończyły. Po 2-3 dniach od położenia przelecieć gres impregnatem, np Atlas Delfin i jest gitara. Nie polecam gresu surowego, bo go doczyścić to koszmar. Oczywiście Gres szkliwiony z marketu za 15 zł nie bardzo się nadaje, bo szkliwo potrafi odstrzelić.
Co do drewna- nie mam pojęcia

Majek
30-09-2011, 11:03
Ja swojego tarasu nie lałem z betonu, tylko wysypałem z piachu i położyłem płytę tarasową. To jest jakby kostka brukowa, tylko w kształcie kwadratu, wielkości płytki gresowej (30x30 lub 40x40). Bardzo praktyczne rozwiązanie. Po pierwsze, nie trzeba lać pierdyliona metrów sześciennych betonu. Po drugie, płyty się nie odparzają, nie odpryskują, nic się z nimi nie dzieje. Po trzecie, taka płyta może mieć chropowatą fakturę imitującą granit - zimą super sprawa, bo się człowiek na tym nie zabija i nóg nie łamie. U mnie jest tym wyłożony taras (około 30m2), opaska wokół domu i podest przed drzwiami wejściowymi. Schodki, ścieżka do furtki, podjazd do garażu z kostki o tej samej fakturze. Wszystko razem wygląda całkiem nieźle. Jedynym problemem jest utrzymanie tego w czystości, więc dla pedantów, co to fugi szczoteczką do zębów czyszczą, rozwiązanie takie sobie. Największy problem jest z grillem, bo jak coś tłustego kapnie, to zostanie plama, jak na betonie. Ale podobno są jakieś tam specyfiki do czyszczenia tego rodzaju zabrudzeń. Generalnie to jest kostka brukowa tylko w innym formacie i jak o kostce trzeba o tym myśleć.

Też na początku myślałem o drewnie, ale pojechałem do firmy, która takie rzeczy sprzedaje i mieli taki podest na ekspozycji na zewnątrz salonu. Akurat był mokry dzień. Wlazłem na to i pierwsze co, to się rozjechałem i prawie na pół rozerwałem. Od razu wyleczyłem się z drewna. Są co prawda takie deski specjalnie karbowane, ale z kolei te wypustki się strasznie wycierają i paskudnie to wygląda.

Onsajt
30-09-2011, 11:54
Wydaje mi się, ze propozycja Majka jest najbardziej rozsądna i sam będę się ku niej skłaniał, myśłałem o drewnie, ale jest parę "ale": drewno egzotyczne na taras jest bardzo drogie, każde drewno wymaga pielęgnacji rzadziej lub częściej,ale wymaga....nie widziałem idealnego drewna po kilku latach użytkowania no chyba, że będziesz non stop przy nim chodził..ja wiem, że nie będę więc darowałem sobie drewno. Obecnie sa taki deski tarasowe kompozytowe - cholernie drogie i w/g mnie widac, że udają drewno a nie nim są. Jeśli chodzi o kafelki to aby nie odpadały musisz ściśle trzymać się reżimu technologiczanego więc albo zaufasz fachowcowi (ja im nigdy nie ufam) albo jak umiesz i masz czas to robisz sam - dlatego odpuściłem.
Będę robił z płyt tarasowych układanych na podsypce - ich wybór jest duży: od ekskluzywnych, drogich to zwykłych - tanich, błędy w wykonaniu są mniej procentujące w przyszłości, w razie uszkodzenia bez problemu płytę zdejmiesz i wymienisz sam, uważam iż taras z takich płyt dobrze będzie wyglądał z murkami z kostki granitowej, zielenią i elementami drewnianymi dachu/podbitki.

pinio
30-09-2011, 12:14
Ostatnio przerabiałem temat tarasu. Drewno odpadło na początku. Rozważałem egzotyki, ale obawiałem się, że nie będzie komu impregnować. W dodatku nie mam zadaszenia.
Kolejna myśl - deski kompozytowe, czyli wióry z jakimiś żywicami. Mi się rozwiązanie podobało - wygląd pasował, praktyczne to jest i nie trzeba impregnować. Technologia układania jak przy deskach. Rozważałem punktowo słupy betonowe na to legary i deski. Temat upadł ze względu na cenę przy dość sporym rozmiarze tarasu. Koszt około 300zł/m2 plus robocizna.

Skończyło się na płytach tarasowych betonowych. Technologia układania jak bruku - tłuczeń i mączka odpowiednio ubijane. Płyty układane na suchym betonie, równane młotkiem gumowym (białym :) ). Obowiązkowo dobry impregnat. Na koniec fugi z piasku/mączki granitowej.

Jeśli chodzi o odpadanie płytek tarasowych, to problem tkwi niestety w naszych "fachowcach". Większość nie ma zielonego pojęcia na temat technologii wykonania tarasu od podstaw i dlatego później odpada.

Onsajt
30-09-2011, 12:17
Czyli wnioski te same i potwierdzają słuszność wyboru.

pinio
30-09-2011, 12:23
Czyli wnioski te same i potwierdzają słuszność wyboru.

Mój taras jest "świeżutki", więc ewentualne potwierdzenie słuszności wyboru przyjdzie za kilka lat. Mam nadzieję, że nie będę żałował. Inna sprawa, że taras mam głównie od strony północnej, więc latem spora część będzie zacieniona i płyty nie będą się mocno nagrzewać. Takie płyty od południa w pełnym słońcu mogą bose stópki przypiekać. Przy deskach/kompozytach takie problemy nie występują.

Majek
30-09-2011, 13:56
Otóż wszystko zależy od koloru. Ja mam jasne płyty i nic mi nie przypieka, a taras mam od południowego wschodu w zasadzie, czyli przez cały dzionek grzeje. Płytki są wtedy przyjemnie ciepłe, że i dziecko może śmigać na bosaka. Natomiast w podobnych warunkach nie radzę na bosaka wchodzić na jakieś ciemne drewno...

EDIT: Mój taras jedną zimę już przetrwał bez jakichkolwiek niepokojących oznak. No, jedna płyta w opasce mi "klawiszuje", trzeba ją wyjąć i deko cementu podsypać.

jarek76
30-09-2011, 14:04
A ja mam taras drewniany :) drewno to deski-modrzew.
Wada to malowanie co 3-4 lata, ale to tylko 2 dni pracy więc da się przeżyć

ekonet
30-09-2011, 14:05
A ja mam taras drewniany :) drewno to deski-modrzew.
Wada to malowanie co 3-4 lata, ale to tylko 2 dni pracy więc da się przeżyć
I można wziąć kolegów do pomocy, a potem się upodlić lekko w razie czego. ;)

Majek
30-09-2011, 14:10
Taa... I paść na te świeżo umalowane dechy... ;-)

ekonet
30-09-2011, 14:11
Taa... I paść na te świeżo umalowane dechy... ;-)
U Jarka można leżeć pod dechami, o ile pamiętam. ;)

Majek
30-09-2011, 14:16
Aaa... No to przytulnie tak. I Słonko z rana nie przypiecze. :mrgreen: Chyba, że deseń w paski naniesie. ;-)

JK
30-09-2011, 14:16
U Jarka można leżeć pod dechami, o ile pamiętam. ;)
Rozumiem, że już próbowałeś tego "upodlenia" u Jarka, ale niezbyt wiele pamiętasz. :wink:

pinio
30-09-2011, 14:21
Otóż wszystko zależy od koloru. Ja mam jasne płyty i nic mi nie przypieka, a taras mam od południowego wschodu w zasadzie, czyli przez cały dzionek grzeje. Płytki są wtedy przyjemnie ciepłe, że i dziecko może śmigać na bosaka. Natomiast w podobnych warunkach nie radzę na bosaka wchodzić na jakieś ciemne drewno...

Też mam jasne, więc mam nadzieję, że właśnie tak i u mnie będzie :)


EDIT: No, jedna płyta w opasce mi "klawiszuje", trzeba ją wyjąć i deko cementu podsypać.

I to jest fajne w takim wykonaniu, że bez problemu można poprawić :)

pinio
30-09-2011, 14:26
A przy modrzewiu nie masz problemu z żywicą?

Ostatnio słyszałem sporo narzekań na modrzew syberyjski, który syberyjski jest tylko z nazwy i swojej ojczyzny nigdy niestety nie widział ;):)

jarek76
30-09-2011, 14:26
U Jarka można leżeć pod dechami, o ile pamiętam. ;)

Można, dobrze pamiętasz. Mój taras jest na słupach :)


I można wziąć kolegów do pomocy, a potem się upodlić lekko w razie czego. ;)

Jest to ciekawe rozwiązanie :)

pinio
30-09-2011, 14:27
U Jarka można leżeć pod dechami, o ile pamiętam. ;)

Trzeba uważać, jak się pieniądze wyciąga. Jak wpadną między dechy, to koniec ;) :)

jarek76
30-09-2011, 14:28
A przy modrzewiu nie masz problemu z żywicą?

Ostatnio słyszałem sporo narzekań na modrzew syberyjski, który syberyjski jest tylko z nazwy i swojej ojczyzny nigdy niestety nie widział ;):)

Problemów nie mam, gdzieś tam wylazła po roku to przed malowaniem oczyściłem i jest spokój, póki co :)


Trzeba uważać, jak się pieniądze wyciąga. Jak wpadną między dechy, to koniec ;) :)

To schodzisz po schodkach i zbierasz spod tarasu :)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img683.imageshack.us/img683/8387/122ne.jpg)

MARS CooL
30-09-2011, 14:50
ja użytkuje taraz drewniany od 4 lat, sam go wykonałem. Jest zamontowany na słupkach betonowych, potem konstrukcja z drewna sosnowego zaimpregnowana izolatorem do betonu, na to wszystko deska egzotyczna gr 25m.
Dodatkową trudnością to to ze jest ułożony w kształcie wachlarza wiec było trochę myślenia jak to ułozyć do drzwi i ścian. Jestem bardzo zadowolony. Co do impregnacji to jeśli masz z dobrego gatunkowo drewna to impregnujesz raz a potem wg uznania - nie trzeba ale deski będą patynować i zmienią kolor na piękny srebrzysto-szary i ja to preferuje. Niestety żona jest innego zdania i co roku na wiosnę naciera deski olejem, które dostają kontrastu i koloru. Koszt impregnacji 45m2 tarasu to ok 250zł i 3 godziny pracy. W tym roku zrobiliśmy Taras u brata - chociaż nie udało mu się kupić tak dobrej deski jak mam ja. Trzeba tez pamiętać o odpowiednich wkrętach ze stali nierdzewnej bo normalnymi nie wkręcisz i będą miejscowo czarne plamy od utleniania . Deski z kompozytu są super - jedyna wada to ot że trzeszczą co mnie osobiście denerwuje.

pinio
30-09-2011, 14:54
To schodzisz po schodkach i zbierasz spod tarasu :)


Przy takim, to faktycznie nie ma problemu :)

P.S> Ładnie kwiatki rosną ;) :)

ekonet
30-09-2011, 15:17
Rozumiem, że już próbowałeś tego "upodlenia" u Jarka, ale niezbyt wiele pamiętasz. :wink:
Ja tylko słyszałem o takich przypadkach. ;)
A gdy ostatnio byłem u Jarka, to taras był w sferze planów. ;)

Tommy
30-09-2011, 15:31
u mnie 5 lat wytrzymał drewniany taras, ale był z desek szalunkowych tylko ładnie obrobionych i pomalowanych, teraz jakiś egzotyk będzie - ale wypadłem z tematu - postaram się dowiedzieć, ale znajomi mają już 10 lat i co 5 tylko jakieś malowanko. I powiem jedno - nie ma co porównywać - TYLKO DREWNIANY taras!

titus1
03-10-2011, 08:20
Tommy, a nie miałeś problemów z glonami, a co za tym idzie, "lodowiskiem" po deszczu?

Mavierk
03-10-2011, 14:20
lol, to taki wielki problem raz na rok wziąć pędzelek i zaimpregnować drewno, żeby nic na nim nie rosło?
Drewniany taras jest ładniejszy, lepiej się po nim chodzi, gdy jest słońce. Po deszczu to wszystko jest śliskie. Widziałem drewniane tarasy, które miały po 50 lat i wyglądały lepiej niż beton po 10 :)

pinio
03-10-2011, 14:26
lol, to taki wielki problem raz na rok wziąć pędzelek i zaimpregnować drewno, żeby nic na nim nie rosło?

Z wierzchu to nie problem. Pytanie, czy nie należałoby tego też zrobić od spodu, co już może być problemem.