Zobacz pełną wersję : Zawrat - Kozi Wierch: najtrudniejszy szlak Polski
wolnyslimak
28-09-2011, 20:42
Postanowiłem zaprezentować Wam kilkanaście kadrów z naszego przejścia tym fascynującym szlakiem. Nie jestem pewien czy taka forma przekazu trafi do Was ale może pozwoli choć w minimalnym stopniu poczuć trudy tej ścieżki. Zapraszam na wycieczkę. Idą Marciny...
...idą szlakiem z Doliny 5 Stawów na Zawrat:
01.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img37.imageshack.us/img37/5253/zawratkozi01.jpg)
Stąd zaczyna się słynna Orla Perć:
02.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img3.imageshack.us/img3/6165/zawratkozi02.jpg)
No to w drogę...pierwsze koty za płoty:
03.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img199.imageshack.us/img199/3333/zawratkozi03.jpg)
Przełęcz Zawrat została w dole za nami:
04.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img23.imageshack.us/img23/4572/zawratkozi04.jpg)
Zaczynają się trudności:
05.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img225.imageshack.us/img225/4103/zawratkozi05.jpg)
Krajobraz przepastny. Zapiera dech.
06.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img692.imageshack.us/img692/4341/zawratkozi06.jpg)
07.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img571.imageshack.us/img571/1695/zawratkozi07.jpg)
Czas iść dalej w kierunku Koziej Przełęczy:
08.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img849.imageshack.us/img849/3483/zawratkozi08.jpg)
Zejście na drabinkę:
09.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img840.imageshack.us/img840/240/zawratkozi09.jpg)
...i łańcuchy pod nią...prosto na przęłęcz.
10.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img714.imageshack.us/img714/3084/zawratkozi10.jpg)
I znów w górę. Zaczynamy mozolne wspinanie się na Kozi Wierch:
11.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img685.imageshack.us/img685/8228/zawratkozi11.jpg)
Do szczytu juz tuż tuż...:
12.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img199.imageshack.us/img199/9964/zawratkozi12.jpg)
W końcu upragniony cel:
13.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img684.imageshack.us/img684/8903/zawratkozi13.jpg)
Teraz już tylko prosto do dołu...o tam:
14.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img9.imageshack.us/img9/3401/zawratkozi14.jpg)
Wytrwałym dziękuję za poświęcony czas. Z chęcią poczytam opinii.
Fajny secik... przyjemny w oglądaniu. Brakło mi jedynie foteczki najważniejszej ściany na tym odcinku czyli Zamarłej :)
A czy to najdrudniejszy szlak ... hmm - wybraliście lajtowe podejście na Zawrat i szybkie najprostsze zejście z Koziego :) więc troszkę "luftów" z Orlej jeszcze Wam zostało ...
Generalnie fajnie ... aha matryca do czyszczenia ... ;)
wolnyslimak
29-09-2011, 01:29
Fajny secik... przyjemny w oglądaniu. Brakło mi jedynie foteczki najważniejszej ściany na tym odcinku czyli Zamarłej :)
A czy to najdrudniejszy szlak ... hmm - wybraliście lajtowe podejście na Zawrat i szybkie najprostsze zejście z Koziego :) więc troszkę "luftów" z Orlej jeszcze Wam zostało ...
Generalnie fajnie ... aha matryca do czyszczenia ... ;)
Dzięki za odwiedziny. Co do trudności szlaku to masz wątpliwości? Dojście na Zawrat i zejście z Koziego nie liczy się bo to nie jest Orla Perć. Myślisz, że jest coś trudniejszego niż odcinek Zawrat - Kozi Wierch? Rozmawiamy oczywiście o drogach turystycznych a nie o taternickich przejściach. Pozdrawiam.
Oj nie mam wątpliwości, :) sam go zrobiłem kilka razy na lekko i ciężko w czasach gdy jeszcze nie było wyznaczonej "kierunkowosci" na Orlej... Miałem na myśli, że dalej w kierunku Czarnych Ścian, Granatów też jest kilka ciekawych miejsc, które podciągnięte pod całą drogę potrafią troszkę wykończyć...
Jak widać ze zdjęć nie mieliście na szlaku zbyt wielu ludzi... ostatnio to rzadkość w tych miejscach!
wolnyslimak
29-09-2011, 10:47
Oj nie mam wątpliwości, :) sam go zrobiłem kilka razy na lekko i ciężko w czasach gdy jeszcze nie było wyznaczonej "kierunkowosci" na Orlej... Miałem na myśli, że dalej w kierunku Czarnych Ścian, Granatów też jest kilka ciekawych miejsc, które podciągnięte pod całą drogę potrafią troszkę wykończyć...
Jak widać ze zdjęć nie mieliście na szlaku zbyt wielu ludzi... ostatnio to rzadkość w tych miejscach!
Aby porwać się na cały szlak Orlej Perci czyli z Zawratu do Krzyżnego trzeba by ze schroniska tuż po 6 wyjść. My zaczęliśmy 8.30 wiec założeniem było zejście Szerokim Żlebem do doliny. Odcinek Krzyżne - Żleb Kulczyńskiego szedłem jakis czas temu. Dziewiczy dla mnie został jedynie odcinek Kozi Wierch - Zadni Granat do Żlebu K. Co do ilości ludzi to faktycznie czuliśmy sie bardzo komfortowo. Pustki:) Taka mała ciekawostka:
Orla Perć:
15.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img831.imageshack.us/img831/2668/zawratkozi15.jpg)
Bardzo ładny reportaż w niebanalnych okolicznościach przyrody. Co do trudności Orlej Perci to mam mieszane uczucia. Przy gwałtownym załamaniu pogody chyba niebezpieczniejszy jest szlak na Przełęcz
pod Chłopkiem,..nieżle też w kość daje odcinek Orlej od Granatów po Krzyżne. Pozdrawiam.
Bardzo ładny reportaż w niebanalnych okolicznościach przyrody. Co do trudności Orlej Perci to mam mieszane uczucia. Przy gwałtownym załamaniu pogody chyba niebezpieczniejszy jest szlak na Przełęcz
pod Chłopkiem,..nieżle też w kość daje odcinek Orlej od Granatów po Krzyżne. Pozdrawiam.
coś w tym jest ... pogoda to ważny czynnik na tym szlaku...
a ostatnia podniebna foteczka ... hmm nieżle "zakręcona" :)
Orla jest przepięknym szlakiem pod warunkiem, że ma się olej w głowie :)
Mnie niestety go zabrakło w 2000 r.
1 listopada 2000r. zrobiłem (oczywiscie nie sam) Orlą wychodząc po nocy ze schroniska w Dolinie 5 Stawów na Krzyżne, doszliśmy na Zawrat i zeszliśmy po nocy do schroniska z którego wyszliśmy. Oleju nam zabrakło, bo wzięliśmy za mało żarcia i końcówka była ... nazwijmy to ... ciężka :). A wydawało mi się na tamte czasy , że jestem doświadczony. Góry zawsze uczą pokory.
Sama Orla to naprawdę bajka. Gratuluję wypadu.
fotoMichal
30-09-2011, 12:35
Odnoszę wrażenie ze niektórzy idą na OP, dla lansu... że to najtrudniejszy szlak... i w tym opisie czuję dokładnie to samo!
Nie podoba mi się relacja, bo nie ma w niej uczucia, tylko lans...
Zdjęcie także dość średnie.
skrzynka97
30-09-2011, 14:29
Zdjęcia średnie, fakt.
Wtrącę tylko, że nie zgadzam się z przedmówcą. Ja tu nie widzę pozowania.
Tego typu zdjęcia oddają trudności jakie są na szlaku, np. fotka nr 5, 10, 11 bez ludzi na tych zdjęciach nic by nie wnosiły.
Dla wielu osób (ale nie dla mnie, ja jestem wspinaczem wysokogórskim), te zdjęcia mogą mieć walor edukacyjny.
Życzę więcej dystansu fotoMichal :)
fotoMichal
30-09-2011, 17:32
Zdjęcia średnie, fakt.
Wtrącę tylko, że nie zgadzam się z przedmówcą. Ja tu nie widzę pozowania.
Tego typu zdjęcia oddają trudności jakie są na szlaku, np. fotka nr 5, 10, 11 bez ludzi na tych zdjęciach nic by nie wnosiły.
Dla wielu osób (ale nie dla mnie, ja jestem wspinaczem wysokogórskim), te zdjęcia mogą mieć walor edukacyjny.
Życzę więcej dystansu fotoMichal :)
Sama nazwa tematu , już o tym świadczy ...
to jest ten sam problem o którym pisałem w swojej relacji z OP... , że osoby które tam idą pierwszy raz, potem bardzo koloryzują swoje wycieczki, opowiadając a wręcz strasząc tych którzy tam nie byli...
Ile ja się nasłuchałem o Orlej od różnych ludzi, to napisałbym już kilka książek pt. "bajki tysiąca i jednej nocy"
Wyraziłem tylko zdanie, z czym oczywiście nie każdy musi się zgadzać...
Pozdrawiam
Dzięki za odwiedziny. Co do trudności szlaku to masz wątpliwości? Dojście na Zawrat i zejście z Koziego nie liczy się bo to nie jest Orla Perć. Myślisz, że jest coś trudniejszego niż odcinek Zawrat - Kozi Wierch? Rozmawiamy oczywiście o drogach turystycznych a nie o taternickich przejściach. Pozdrawiam.
Owszem jest jeden, bardzo sporadycznie odwiedzany, czemu się nie dziwię. Wejście na Przełęcz Pod Chłopkiem z Czarnego Stawu nad Morskim Okiem ( Pod Rysami ). A widoki jeszcze ciekawsze a na pewno inne. Ale on jest prawie nie ubezpieczony, więc uważnie z decyzją.
Zdjęcia średnie, fakt.
Wtrącę tylko, że nie zgadzam się z przedmówcą. Ja tu nie widzę pozowania.
Tego typu zdjęcia oddają trudności jakie są na szlaku, np. fotka nr 5, 10, 11 bez ludzi na tych zdjęciach nic by nie wnosiły.
Dla wielu osób (ale nie dla mnie, ja jestem wspinaczem wysokogórskim), te zdjęcia mogą mieć walor edukacyjny.
Życzę więcej dystansu fotoMichal :)
....zgadzam się z kolegą całkowicie może poza oceną zdjęć. Nie oceniam, a od siebie "wtrącę", że gołym okiem widać, że jakiegoś "zajebistego" światła, to chłopcy nie mieli, a to podstawa.
Jako relacja dla mnie extra
wolnyslimak
01-10-2011, 08:25
Odnoszę wrażenie ze niektórzy idą na OP, dla lansu... że to najtrudniejszy szlak... i w tym opisie czuję dokładnie to samo!
Nie podoba mi się relacja, bo nie ma w niej uczucia, tylko lans...
Zdjęcie także dość średnie.
...dla lansu to można z Voelklami Grizzly przejść się po Krupówkach. Chyba mocno przesadziłeś ze swoją oceną. Co jak co ale lans to ja mam w... głębokim poważaniu. Mz. zdjęcia mniej więcej oddają trudy szlaku. Jest ich trochę mało w newralgicznych momentach ale ciągłe wyciąganie aparatu z plecaka też męczy. Przydałby się jakiś "pajączek" co by aparat był sztywno na piersi. Tytuł też nie jest dla lansu bo to prawda więc w czym problem?
Owszem jest jeden, bardzo sporadycznie odwiedzany, czemu się nie dziwię. Wejście na Przełęcz Pod Chłopkiem z Czarnego Stawu nad Morskim Okiem ( Pod Rysami ). A widoki jeszcze ciekawsze a na pewno inne. Ale on jest prawie nie ubezpieczony, więc uważnie z decyzją.
Ja głównie Tatry znam od strony słowackiej. Niestety zawsze Przełęcz Pod Chłopkiem była jakoś daleko od moich planów i nigdy tam nie byłem. Chcę to zmienić. Pozdrawiam.
Przemek Paśnik
01-10-2011, 09:30
Ja głównie Tatry znam od strony słowackiej. Niestety zawsze Przełęcz Pod Chłopkiem była jakoś daleko od moich planów i nigdy tam nie byłem. Chcę to zmienić. Pozdrawiam.
Szczerze polecam ten szlak, jeden z ciekawszych MZ w Polskich Tatrach: niebanalne widoki, spora zmienność krajobrazu, czynnik psychologiczny i małe uczęszczanie. Na serio świetna perć
marcin_G
01-10-2011, 16:03
Ja nigdy nie zapomnę mojego pierwszego wejścia zimowego na Kozi, czarnym szkalkiem, 1 stycznia 199X, krótko po mocnej imprezie noworocznej w schronisku w pięciu stawach. Sniegu było po pas, widoki cudne no i oczywiście byłem na szczycie sam. A podczas zejścia, a właściwie "zejścia" pobiłem mój rekord - 7 minut do stawu. To był najdłuższy kontrolowany zjazd na dupie.
No a tu moja panoramka z Koziego sprzed 10 dni :)
EDIT - rozmiar
Nie widzę tu za grosz lansu, widzę natomiast bardzo fajną relację z całkiem dobrymi zdjęciami - czuć klimat jesiennych Tatr, no i powietrzność tej trasy :) (szczególnie 05).
marcin_G
02-10-2011, 20:27
Nie nie - z lansu nie ma tu nic. NAzwanie szlaku najtrudniejszym w Polsce jest uzasadnione i nawet jeśli "trąci lansem i grozą" jest po prostu OK.
Zaś odbiór Orlej Perci zależy bardzo od pogody. Byłem tam w skrajnie różnych warunkach: "od letniej patelni" aż po zimową zadymkę. Pogoda zdecydowanie wpływa na trudność szlaku, atrakcyjność widokową i ogólne samopoczucie.
I wrzucę jeszcze moje zdjęcie z tego samego przejścia, gdy powstała panoramka powyżej
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img535.imageshack.us/img535/6636/tatry10.jpg)
marcinez
03-10-2011, 08:16
Moim zdaniem lans jest w tytule wątku. Później w relacji lansu już nie widać. Jak widać po wypowiedziach nie każdy zgadza się z opinią, że to najtrudniejszy szlak, tym bardziej, że autor przeszedł tylko część OP. No cóż należy mu wybaczyć, zakładając wątek był pewnie jeszcze pod świeżym wspomnieniem pokonywanych trudności.
wolnyslimak
03-10-2011, 08:57
Moim zdaniem lans jest w tytule wątku. Później w relacji lansu już nie widać. Jak widać po wypowiedziach nie każdy zgadza się z opinią, że to najtrudniejszy szlak, tym bardziej, że autor przeszedł tylko część OP. No cóż należy mu wybaczyć, zakładając wątek był pewnie jeszcze pod świeżym wspomnieniem pokonywanych trudności.
Po pierwsze nikt z wypowiadających się nie stwierdził, że Orla Perć nie jest najstrudniejszym szlakiem. Padły stwierdzenia, że Przełęcz Pod Chłopkiem miejscami jest równie trudna. Tak gwoli tłumaczenia. Jeśli sam szedłeś tym szlakiem to wiesz, że akurat ten odcinek jest trudniejszy niż Kozi Wierch - Krzyżne a szedłem go 3 lata temu więc wiem. Co do tytułu to ciekawe jakie byłyby wpisy jakbym napisał: Zawrat - Kozi Wierch: szlak łatwy jak cholera i nie wiem o co tyle szumu!! Co Wy na to? To też dla lansu?
Kłótnia o nic.
Prawda jest taka, że każdy szlak może być w miarę łatwy i cholernie ciężki.
Wszystko zależy na co pozwolą góry. A one czasami grymaszą ;)
Wszystko zależy od doświadczenia, pogody, szczęścia i jeszcze paru rzeczy (np. od butów :) ).
Orla bezapelacyjnie jest trudnym szlakiem, który mając po swojej stronie mocy powyższe można przejść bez przygód, ale mając powyższe przeciwko sobie można zaliczyć zdziwienie.
Fajny wątek się robi o Orlej - tylko więcej zdjęć potrzeba a mniej zgrzytów ;)
marcinez
03-10-2011, 10:40
Po pierwsze nikt z wypowiadających się nie stwierdził, że Orla Perć nie jest najstrudniejszym szlakiem. Padły stwierdzenia, że Przełęcz Pod Chłopkiem miejscami jest równie trudna. Tak gwoli tłumaczenia. Jeśli sam szedłeś tym szlakiem to wiesz, że akurat ten odcinek jest trudniejszy niż Kozi Wierch - Krzyżne a szedłem go 3 lata temu więc wiem. Co do tytułu to ciekawe jakie byłyby wpisy jakbym napisał: Zawrat - Kozi Wierch: szlak łatwy jak cholera i nie wiem o co tyle szumu!! Co Wy na to? To też dla lansu?
Niepotrzebnie bierzesz wszystko tak do siebie. Ja tam w tytule wyczuwam lans i tyle. Ja ocenę trudności szlaku zawarłbym później w opisie pod zdjęciami. Całe szczęście to wolny kraj, ja czuję lans, Ty temat tytułujesz jak chcesz i nic mi do tego. Pozdrawiam
Muszę pokusić się o małą pogadankę uświadamiającą, przy czym zaznaczam od razu, że na Orlej Perci nie byłem (i raczej nie zanosi się bym się tam wybierał).
Znając szlak z opowieści, jak i patrząc na powyższe zdjęcia domyślam się, że szlak jest super lity i oczyszczony z wszelakich luźnych kamyczków, uczestnicy wycieczek na Orlą mają w dłoniach stalowe imadła, które nie pozwolą im w żadnym wypadku puścić łańcuchów i klamer, ich buty są przylepne niczym łapy gekona, głowy twarde niczym granit po którym stąpają. Ludzie ! Trochę pomyślunku. Czy naprawdę uważacie się za nieśmiertelnych ?!
Uprząż i lonże do viaferraty kosztują dużo mniej niż pobyt w szpitalu czy kwatera na cmentarzu miejskim. Kask to nie jest żaden wstyd.
Dajcie TOPRowcom spokojnie siedzieć na dyżurach. Oszczędźcie pieniądze wszystkich podatników.
Na przestrogę napiszę, że w zeszłym roku na krótkiej via ferracie w skałkach Frankonii Szwajcarskiej śmierć poniósł Kurt Albert - legenda światowej wspinaczki. Prowadził klientów na drodze, którą przechodził tysiące razy.
Myślisz, że jest coś trudniejszego niż odcinek Zawrat - Kozi Wierch? Rozmawiamy oczywiście o drogach turystycznych a nie o taternickich przejściach. Pozdrawiam.
Co komu leży ale IHMO jest: podejście na "Chłopka" i część orlej od Skrajnego Granatu do przełęczy Krzyżne ( nie ma możliwości zejścia pośrednio jak w okolicach Koziego) to tylko u nas.
U Słowaków Czerwona Ławka i Rohacze i pewnie jeszcze coś odkryję;
A co do zdjęć - miłe, już ze trzy lata tam nie byłem więc oko cieszą
Muszę pokusić się o małą pogadankę uświadamiającą, przy czym zaznaczam od razu, że na Orlej Perci nie byłem (i raczej nie zanosi się bym się tam wybierał).
Znając szlak z opowieści, jak i patrząc na powyższe zdjęcia domyślam się, że szlak jest super lity i oczyszczony z wszelakich luźnych kamyczków, uczestnicy wycieczek na Orlą mają w dłoniach stalowe imadła, które nie pozwolą im w żadnym wypadku puścić łańcuchów i klamer, ich buty są przylepne niczym łapy gekona, głowy twarde niczym granit po którym stąpają. Ludzie ! Trochę pomyślunku. Czy naprawdę uważacie się za nieśmiertelnych ?!
Uprząż i lonże do viaferraty kosztują dużo mniej niż pobyt w szpitalu czy kwatera na cmentarzu miejskim. Kask to nie jest żaden wstyd.
Dajcie TOPRowcom spokojnie siedzieć na dyżurach. Oszczędźcie pieniądze wszystkich podatników.
Na przestrogę napiszę, że w zeszłym roku na krótkiej via ferracie w skałkach Frankonii Szwajcarskiej śmierć poniósł Kurt Albert - legenda światowej wspinaczki. Prowadził klientów na drodze, którą przechodził tysiące razy.
Akurat jestem przeciwny wszelkim ułatwieniom na tym szlaku, już teraz spotykałem nie raz dziewuchy w szpilkach !!! na Granatach.
A jak dojdzie ferrata to pchać się będzie każdy, bo zabezpieczenia - to raz.
Dwa - jeżeli już to gdzie wypożyczalnie sprzętu (za dużo dojść do orlej i to z Gąsienicówki jak i z D5SP)
Trzy - przepinanie lonży to dodatkowy czas przejścia a teraz da się całą orlą "oblecieć" w jeden dzień
Najlepszy jest zawsze zdrowy rozsądek i uwaga a i tak najwięcej w Tatrach ginie ludzi nie na Orlej Perci czy okolicach a na .... Giewoncie
Doświadczenie podpowiada mi, że jak dostanę w głowę kamieniem to "zdrowym rozsądkiem i uwagą" się nie utrzymam. Tyle.
kamieniem to w drodze na Rysy tam latają jak babie lato a jak ktoś się ich boi to zimą są ładnie przysypane śniegiem a i podejście zimowe na Zawrat łatwiejsze i tak można bez końca, każdy niech uważa i chodzi jak i gdzie oraz kiedy chce i czuje się na siłach;
zboczyliśmy trochę od zdjęć więc kończę
wolnyslimak
11-10-2011, 16:20
Muszę pokusić się o małą pogadankę uświadamiającą, przy czym zaznaczam od razu, że na Orlej Perci nie byłem (i raczej nie zanosi się bym się tam wybierał).
Znając szlak z opowieści, jak i patrząc na powyższe zdjęcia domyślam się, że szlak jest super lity i oczyszczony z wszelakich luźnych kamyczków, uczestnicy wycieczek na Orlą mają w dłoniach stalowe imadła, które nie pozwolą im w żadnym wypadku puścić łańcuchów i klamer, ich buty są przylepne niczym łapy gekona, głowy twarde niczym granit po którym stąpają. Ludzie ! Trochę pomyślunku. Czy naprawdę uważacie się za nieśmiertelnych ?!
Uprząż i lonże do viaferraty kosztują dużo mniej niż pobyt w szpitalu czy kwatera na cmentarzu miejskim. Kask to nie jest żaden wstyd.
Dajcie TOPRowcom spokojnie siedzieć na dyżurach. Oszczędźcie pieniądze wszystkich podatników.
Na przestrogę napiszę, że w zeszłym roku na krótkiej via ferracie w skałkach Frankonii Szwajcarskiej śmierć poniósł Kurt Albert - legenda światowej wspinaczki. Prowadził klientów na drodze, którą przechodził tysiące razy.
Być może masz troche racji co do zabezpieczeń, których powinniśmy użyć. Tylko, że to jest szlak turystyczny i NIGDZIE nie jest nakazane ich używanie. Tam może wejść każdy, nawet ci którzy nie mają pojęcia jak użyć uprzęży, klamer, lonży. Być może nawet poczucie bezpieczeństwa na tyle by się zwiększyło, że człowiek zapomniałby o ZDROWYM ROZSĄDKU i przestałby skupiać się na bezpieczeństwie. W dniu, którym My wchodziliśmy na OP zginął młody, ponoć dobry fotograf (śmierć na Zawracie (http://www.fotopolis.pl/index.php?n=13555&zginal-jan-dziaczkowski)). Wchodził tam w NOCY!! MZ. jak ktoś jest nierozważny lub wręcz głupi to nawet zabezpieczenia nie pomogą.
Temat widzę, że się rozwija więc pozwolę sobie dodać jeszcze kilka zdjęć z przejścia Orlą Percią.
16.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img856.imageshack.us/img856/384/zawratkozi16.jpg)
17.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img404.imageshack.us/img404/3739/zawratkozi17.jpg)
18...trochę lansu...
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img692.imageshack.us/img692/8871/zawratkozi18p.jpg)
19...i tu też:)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img849.imageshack.us/img849/8818/zawratkozi19.jpg)
20. Kozi Wierch
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img406.imageshack.us/img406/5714/zawratkozi20.jpg)
Dawno w Tatrach nie byłem.. Ech, dobrze że można choć oko nacieszyć.
Kasandra
16-10-2011, 16:52
I teraz surprise: poza kaskiem, uprząż i lonża jeśli nie podpięte do kogoś drugiego na Orlej Perci wręcz są dużo bardziej niebezpieczne niż jak się idzie bez. Tam nie ma ferraty, żeby się w nią wpiąć jak już zauważono, a wpinanie się do łańcucha...
Tyle w tym temacie;-)
I zazdroszczę niemiłosiernie fotek i wyprawy.
skrzynka97
16-10-2011, 23:12
Muszę pokusić się o małą pogadankę uświadamiającą, przy czym zaznaczam od razu, że na Orlej Perci nie byłem (i raczej nie zanosi się bym się tam wybierał).
Znając szlak z opowieści, jak i patrząc na powyższe zdjęcia domyślam się, że szlak jest super lity i oczyszczony z wszelakich luźnych kamyczków, uczestnicy wycieczek na Orlą mają w dłoniach stalowe imadła, które nie pozwolą im w żadnym wypadku puścić łańcuchów i klamer, ich buty są przylepne niczym łapy gekona, głowy twarde niczym granit po którym stąpają. Ludzie ! Trochę pomyślunku. Czy naprawdę uważacie się za nieśmiertelnych ?!
Uprząż i lonże do viaferraty kosztują dużo mniej niż pobyt w szpitalu czy kwatera na cmentarzu miejskim. Kask to nie jest żaden wstyd.
Dajcie TOPRowcom spokojnie siedzieć na dyżurach. Oszczędźcie pieniądze wszystkich podatników.
Na przestrogę napiszę, że w zeszłym roku na krótkiej via ferracie w skałkach Frankonii Szwajcarskiej śmierć poniósł Kurt Albert - legenda światowej wspinaczki. Prowadził klientów na drodze, którą przechodził tysiące razy.
A ja Ci ku przestrodze napisze, ze Marian Bublewicz, zawodowy rajdowiec zginal w wypadku. Wiec daj, jak to Sam napisales, lekarzom spokojnie siedziec na dyzurach...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.