PDA

Zobacz pełną wersję : 10 miesięczne dziecko w studio fotograficznym



Paradiso Perduto
25-09-2011, 22:07
witam,
mam pytanie do znawców fotografii studyjnej. otóż mam zamiar wybrać się z moim 10 miesięcznym synkiem na godzinną lub dwugodzinną sesję zdjęciową do studia.
chciałbym poznać Wasze zdanie/opinie na temat oświetlenia - nie pytam o to jak lampy ustawić bo z tym radę sobie dam, a raczej na wpływ błysku (bądź co bądź mocnego) na oczy/organizm dziecka.
niestety tam, gdzie korzystam ze studia nie mam możliwości korzystania ze światła stałego, jedynie z błyskowego.

czy są określone ramy czasowe ewentualnie częstotliwość błysków, żeby sesja nie zakończyła się płaczem po kilku minutach?

dziękuję z góry za pomoc

tomek67
25-09-2011, 22:16
Myślę, że nie dostaniesz jednoznacznej odpowiedzi.
Gdy błyskałem w sufit zwykłą lampą plus karteczka to dzieciak ciut protestował.
Teraz mam swój patent.
Lampa do tyłu lub w bok, tak, że absolutne zero światła bezpośredniego.
No i jasny obiektyw plus podnoszę nieco iso.
We w miarę jasnym pokoju taki błysk jest praktycznie nieodczuwalny i dzieciaki nie protestują.
Aha i jasne światło stałe pomaga bo się wtedy mniej odczuwa błysk (oczy stają się mniej wrażliwe na światło)

Paradiso Perduto
25-09-2011, 22:29
do zwykłej lampy (SB-900) jest przyzwyczajony. zaczęliśmy niedługo po narodzinach ;-) oczywiście nigdy bezpośrednio, palnik zawsze odwrócony i światło odbite. albo przez CLS
miałem na myśli raczej oświetlenie studyjne.... wiadomo, że założę softboxy itp., ale przy zdjęciach na białym tle i tak będzie mocno błyskało...

RobertMiernik
25-09-2011, 23:07
Trzeba bardzo uważać, niestety nie ma jakiegoś uniwersalnego bezpiecznego poziomu ale źrenice niemowląt zwężają się dużo wolniej a uszkodzenia mogą być trwałe.
Zacznij od najniższych możliwych mocy i zwiększaj tylko do absolutnego minimum.

tomek67
26-09-2011, 07:29
do zwykłej lampy (SB-900) jest przyzwyczajony. zaczęliśmy niedługo po narodzinach ;-) oczywiście nigdy bezpośrednio, palnik zawsze odwrócony i światło odbite. albo przez CLS
miałem na myśli raczej oświetlenie studyjne.... wiadomo, że założę softboxy itp., ale przy zdjęciach na białym tle i tak będzie mocno błyskało...
Ja bym zalecał ogólnie nie używać zbyt niskich ISO i przesłon typu np. F8-F11.
Aha w lampach TTL np. SB-900 same przedbłyski są dość mocne.
Więc np. gdy damy wysokie ISO a błyśniemy na wprost to i tak daje po oczach.

Gregor174
26-09-2011, 17:04
Mz na godzinke pomysl srednio dobry , ale jesli masz nieco wiecej czasu jak godzinke ,dwie to efekty wizyty moga byc calkiem fajne ,maluszek wpierw musi sie troche "zaaklimatyzowac" poznac otoczenie -wtedy bedzie naturalny ,dlatego godzinka moze byc malo , blysk lamp nie powinien Go zbytnio stresowac wazne zeby mama byla w poblizu .Pochwal sie fotkami

antos777
26-09-2011, 19:16
Jeżeli chodzi o źrenice to oko dorosłego człowieka również nie zdąży zareagować na błysk lampy.

adam.dorozinski
26-09-2011, 20:00
Szukałem kiedyś informacji odnośnie błyskania na maluchy, i wszystko co znalazłem to ludowe mądrości typu "nie wolno, bo to szkodzi, więc nie wolno". Nikt nie wie jak szkodzi, dlaczego, nie znalazłem żadnych badan, żadnej rzetelnej opinii popartej jakimikolwiek argumentami (bo "słyszałem że to szkodliwe" jakoś do mnie nie trafia). A na zdrowy rozsądek - gdyby ludzie mieli tracić wzrok od błysków - to by ślepli w czasie burzy.

Oczywiście błyskanie jest nieprzyjemne, i ja tam osobiście nie lubię jak mi ktoś wali fleszem po oczach. I to tego trzeba się obawiać - że dziecko się zestresuje i zacznie nam ryczeć.

Ja osobiście stawiam na dość łagodne obchodzenie się z lampą - żadnych błysków na wprost, żadnego twardego światła, i stosunkowo wysoki poziom zastanego w stosunku do błysku.

Paradiso Perduto
26-09-2011, 21:08
Mz na godzinke pomysl srednio dobry , ale jesli masz nieco wiecej czasu jak godzinke ,dwie to efekty wizyty moga byc calkiem fajne ,maluszek wpierw musi sie troche "zaaklimatyzowac" poznac otoczenie -wtedy bedzie naturalny ,dlatego godzinka moze byc malo , blysk lamp nie powinien Go zbytnio stresowac wazne zeby mama byla w poblizu .Pochwal sie fotkami

to będzie nasza pierwsza wizyta w takim egzotycznym miejscu, dlatego pomyślałem o godzinie na aklimatyzację Młodego, i na moje obserwacje. może uda nam się coś fajnego stworzyć, może nie. sam jestem ciekaw jak to wyjdzie.
studio nie jest co prawda moje, ale mogę tam przychodzić kiedy zechcę i na ile zechcę, więc zawsze jak pierwszy raz będzie udany, będę mógł tam z synkiem wrócić.
na pewno po powrocie opiszę Wam jak nam poszło. do dyspozycji będę tam miał właściciela studia, który pewnie posłuży koleżeńską radą i pomocą.
a mama niestety będzie w tym czasie w pracy;-) ja jestem "kurem domowym" ;-)

adam.dorozinski
26-09-2011, 21:09
... studio, jakoś mi to umknęło. W studio to bym zaczął od skręcenia wszystkich lamp na minimum :-)

Czornyj
26-09-2011, 22:01
http://whattheduck.com/strip/49

!AGresT
28-09-2011, 09:06
Błysk lamp jest słabszy od silnego światła słonecznego. Gdyby to było szkodliwe, nie moglibyśmy wynosić małych dzieci z cienia do słońca.
Paradoksalnie ekspozycja dziecięcego oka na światło jest konieczna do jego rozwoju - uczymy się przymykać oko, a nie rozszerzać źrenice. Prawdziwą krzywdę możemy zrobić dziecku zakładając mu przeciwsłoneczne okulary. Szukając właśnie potwierdzenia dla teorii o zgubnym wpływie lampy błyskowej na oczy (także u dorosłych) znalazłem artykuły mówiące o tym, że noszenie okularów przeciwsłonecznych u dzieci może powodować niedorozwój reakcji przymykania źrenicy. Nawet nadmierne używanie takowych przez dorosłych może osłabić ten odruch.

RobertMiernik
28-09-2011, 10:30
Masz rację, co nas nie zabije to nas wzmocni aczkolwiek ponieważ komunikacja z niemowlakiem jest 'nieco utrudniona' radzę zachować daleko idącą ostrożność.
Pomijając efekt czysto fizjologiczny jest jeszcze druga strona, błyśnij sobie w oczy lampą... przyjemne to nie jest a masz tą przewagę, że wiesz co się dzieje i dlaczego, dziecko, nie.

Podsumowując - ostrożniej niż z dorosłym, odważniej niż z jajkiem - rozpaść się nie powinno...

tomek murański
28-09-2011, 11:41
spokojnie. 10 miesięczne dziecko to już nie taki osesek wbrew pozorom. Z drugiej strony, ktoś proponował, żeby na więcej niż godzinę się umówić - dobrze będzie jak godzinkę wytrzyma! Małe dzieci są bardzo trudnym i wymagającym obiektem fotograficznym. Po pierwsze za nic mają sobie to, że trezba się odwrócić do fotografa przodem. Ba! zapomnij o tym. Będziesz miał wszystkie rzuty dostępne, poza frontalnym. Po drugie - szybkość przemieszczania się. 10 miesięczne dziecko raczej swobodnie nie chodzi, ale też może już nie chcieć siedzieć. A to oznacza mamę za rękę, statyw do wspinania się, dowolny przedmiot tak samo wykorzystany, lalkę spoza kadru, piłeczkę która poleciała za tło i tysiąc innych rzeczy, które dziecko CHCE! TERAZ! JUŻ! bo jak nie to będzie... PŁACZ. Ae to wszystko tylko i wyłącznie wtedy, gdy jest oswojone, bo jak mu się ni espodobasz, to przechodzisz to płaczu natychmiast i to, że je jakoś uspokoisz nic ci nie da, bo w oczkach raczej radości nie uświadczysz. Dobra rada z tym oswajaniem, a jakże, ale uwaga - dziecko w 10 minut może dojść do fazy 'nudzę się', czyli praktycznie pozamiatane. no i jest moja ulubiona faza - na użytek swój i forumowiczów nazwę ja 'hyper' to taki stan dziecka, w którym chce ...ojejejej... kocham mamę-o-jaki ********* i śmieszny pan z aparatem-kocham mammę-o kurcze ale ta piłka się fajnie odbija - ciekawe co tak huknęło jak pociągnąłem ten kabelek - kocham...misia? MAMO!!! Odłóżcie aparat. uchwycicie czubek głowy. misia.
krótko:
-po wejściu oswajaj dziecko przez chwilkę, pokaż mu studio, błyśnij kilka razy. Niech to nie trwa długo. Daj mu około 5, max 10 minut. W tym czasie nie bądź nerwowy, to się udzieli dzieku. Jak wisi na szyi i za nic nie odklei się , to mże to być znak, że trzeba odłożyć sesję. Serio. Sesja spokojna raczej zostanie zapamiętana, sesja robiona na siłę zostanie na pewno zapamiętana.
-rób zdjęcia. Zajmuj czymś dziecko, ale uważaj na zabawki, które dziecko natychmiast złapie i nie wypuści z rąk - wprawdzie pozwoli Ci robić zdjęcia, ale będzie Cie doskonale ignorować. A ile może mieć fotek z wozem strażackim przed nosem? Jeśli uda Ci się utzrymać młodego w stanie zainteresowana prze pół godziny to uważaj to za spory sukces. Serio
-jak młody się znudzi, to zabaw go, ale już składaj zabawki. Nic nie da siłowanie się z dzieckiem. I tak jesteś na straconej pozycji
-jeśli młody się rozbryka i widzisz, że jest mocno pobudzony, składaj zabawki. Swoje. skończyliście na dziś. Przedłużyć sesję uda Ci się o 5-10 minut, a dziecko może narobić szkód (no, tyczy się to raczej dzieci pożej roku życia), a przede wszystkim znienacka straci dobry nastrój i zacznie koncert. Powrót do domu juz będzie 'na sygnale'. Reszta dnia zrąbana.
Pamiętaj, że w całym tym zamieszaniu o sile huraganu ty musisz być spokojny i uśmiechnięty. Do końca. Warto, żebyś wiedział co jest w studio, jak co ustawić, żebyś miał jakąś koncepcję, którą i tak młody wywróci do góry nogami, ale powinienes wiedzieć co byś chciał osiągnąć i znać środki prowadzące do jej osiągnięcia.
Tak czy inaczej - powodzenia :D

Acha - co do białego tła... no cóż... Normalnie na białym raczej używa się f 8-10. Możesz próbować, ale przy dziecku to zawsze ryzyko, że ucieknie. 10miesięczny gościu raczej nie lubi tkwić w miejscu? ISO możesz podnieść, ale do jakich wartości? 400? A jak masz regulowane lampy? bo to jest najistotniejsze. Jeśli masz dużą rozpiętość, to możesz się bawić, ale jak nie, to i tak jesteś udupiony. wtedy iso 100-200, f8-10, czas 1/125do 1/160. Do tyłu dwa softy do przodu okta..Ale to już pewnie sam dasz sobie radę :D

przem426
28-09-2011, 17:34
[...]
Pomijając efekt czysto fizjologiczny jest jeszcze druga strona, błyśnij sobie w oczy lampą... przyjemne to nie jest a masz tą przewagę, że wiesz co się dzieje i dlaczego, dziecko, nie.
[...]

no, ale chyba nie spawasz lampą na wprost w modela - nieważne czy to bobas czy dorosły....

a jak odbijesz od sufitu - to masz efekt zblizony do burzy z piorunami. od tego sie nie slepnie.

Paradiso Perduto
28-09-2011, 21:21
spokojnie. 10 miesięczne dziecko to już nie taki osesek wbrew pozorom. Z drugiej strony, ktoś proponował, żeby na więcej niż godzinę się umówić - dobrze będzie jak godzinkę wytrzyma! Małe dzieci są bardzo trudnym i wymagającym obiektem fotograficznym. Po pierwsze za nic mają sobie to, że trezba się odwrócić do fotografa przodem. Ba! zapomnij o tym. Będziesz miał wszystkie rzuty dostępne, poza frontalnym. Po drugie - szybkość przemieszczania się. 10 miesięczne dziecko raczej swobodnie nie chodzi, ale też może już nie chcieć siedzieć. A to oznacza mamę za rękę, statyw do wspinania się, dowolny przedmiot tak samo wykorzystany, lalkę spoza kadru, piłeczkę która poleciała za tło i tysiąc innych rzeczy, które dziecko CHCE! TERAZ! JUŻ! bo jak nie to będzie... PŁACZ. Ae to wszystko tylko i wyłącznie wtedy, gdy jest oswojone, bo jak mu się ni espodobasz, to przechodzisz to płaczu natychmiast i to, że je jakoś uspokoisz nic ci nie da, bo w oczkach raczej radości nie uświadczysz. Dobra rada z tym oswajaniem, a jakże, ale uwaga - dziecko w 10 minut może dojść do fazy 'nudzę się', czyli praktycznie pozamiatane. no i jest moja ulubiona faza - na użytek swój i forumowiczów nazwę ja 'hyper' to taki stan dziecka, w którym chce ...ojejejej... kocham mamę-o-jaki ********* i śmieszny pan z aparatem-kocham mammę-o kurcze ale ta piłka się fajnie odbija - ciekawe co tak huknęło jak pociągnąłem ten kabelek - kocham...misia? MAMO!!! Odłóżcie aparat. uchwycicie czubek głowy. misia.
krótko:
-po wejściu oswajaj dziecko przez chwilkę, pokaż mu studio, błyśnij kilka razy. Niech to nie trwa długo. Daj mu około 5, max 10 minut. W tym czasie nie bądź nerwowy, to się udzieli dzieku. Jak wisi na szyi i za nic nie odklei się , to mże to być znak, że trzeba odłożyć sesję. Serio. Sesja spokojna raczej zostanie zapamiętana, sesja robiona na siłę zostanie na pewno zapamiętana.
-rób zdjęcia. Zajmuj czymś dziecko, ale uważaj na zabawki, które dziecko natychmiast złapie i nie wypuści z rąk - wprawdzie pozwoli Ci robić zdjęcia, ale będzie Cie doskonale ignorować. A ile może mieć fotek z wozem strażackim przed nosem? Jeśli uda Ci się utzrymać młodego w stanie zainteresowana prze pół godziny to uważaj to za spory sukces. Serio
-jak młody się znudzi, to zabaw go, ale już składaj zabawki. Nic nie da siłowanie się z dzieckiem. I tak jesteś na straconej pozycji
-jeśli młody się rozbryka i widzisz, że jest mocno pobudzony, składaj zabawki. Swoje. skończyliście na dziś. Przedłużyć sesję uda Ci się o 5-10 minut, a dziecko może narobić szkód (no, tyczy się to raczej dzieci pożej roku życia), a przede wszystkim znienacka straci dobry nastrój i zacznie koncert. Powrót do domu juz będzie 'na sygnale'. Reszta dnia zrąbana.
Pamiętaj, że w całym tym zamieszaniu o sile huraganu ty musisz być spokojny i uśmiechnięty. Do końca. Warto, żebyś wiedział co jest w studio, jak co ustawić, żebyś miał jakąś koncepcję, którą i tak młody wywróci do góry nogami, ale powinienes wiedzieć co byś chciał osiągnąć i znać środki prowadzące do jej osiągnięcia.
Tak czy inaczej - powodzenia :D

Acha - co do białego tła... no cóż... Normalnie na białym raczej używa się f 8-10. Możesz próbować, ale przy dziecku to zawsze ryzyko, że ucieknie. 10miesięczny gościu raczej nie lubi tkwić w miejscu? ISO możesz podnieść, ale do jakich wartości? 400? A jak masz regulowane lampy? bo to jest najistotniejsze. Jeśli masz dużą rozpiętość, to możesz się bawić, ale jak nie, to i tak jesteś udupiony. wtedy iso 100-200, f8-10, czas 1/125do 1/160. Do tyłu dwa softy do przodu okta..Ale to już pewnie sam dasz sobie radę :D

dzięki, po stokroć dzięki! o to chodziło!

jeśli chodzi o "oswajanie", nie ma z tym problemu, bo:
1. to mój synek, więc znam już jego zachowania, zachcianki, fanaberie itp.
2. studio zna, bo już tam wiele razy bywał, aczkolwiek jeszcze nigdy nie robiłem mu zdjęć
3. całe dnie spędza ze mną, a że atrakcji mu zapewniam sporo o mamie zdarza mu się chyba czasem zapomnieć :-D
4. właściciel studia, mój kolega, jest świetnym kumplem mojego synka, więc będę liczył na niego pomoc

lampy w studio są regulowane, to Quantumy - modelu nie znam, bo nigdy nie zwracałem na to uwagi.
wszystkim będziemy się bawić jak przyjdzie czas na sesję! wynikami, tak jak obiecałem - pochwalę się.
raz jeszcze chciałbym podziękować Ci za kompleksowy opis! wszystkim Wam dziękuję :-)
trzymajcie kciuki!


edit:
przem426 - nigdy nie "spawam" lampą prosto w oczy ;-) określenie "spawam" tak mnie rozbawiło, że aż Młody zaczął się śmiać razem ze mną ;-)

Paradiso Perduto
07-10-2011, 16:30
byliśmy dziś :-)
zgodnie z obietnicą zdaję relację. jak widać na przykładowych zdjęciach zdecydowaliśmy się na czarne tło.
poszliśmy z zamiarem spędzenia tam godziny, co w sumie udało się, chociaż fotografowania było około 25 minut.
generalnie korzystaliśmy z dwóch lamp 350W, których moc ustawiliśmy na minimum, później troszkę ją minimalnie zwiększyliśmy.
synek był grzeczny, błyski zupełnie mu nie przeszkadzały, nie zwracał na nie uwagi :-) najbardziej zainteresowany był statywami do lamp:-)
po 25 minutach mimo zabawek, gadżetów itp. zaczęło mu się nudzić i na tym zakończyliśmy pierwszą wizytę w studio.

1.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/560/73473679.jpg/)

2.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/15/72833601.jpg/)

3.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/440/79394972.jpg/)

zdjęcia doskonałe nie są. zdaję sobie z tego sprawę, aczkolwiek myślę że jak na pierwszą wizytę nie jest źle ;-)

szelass
07-10-2011, 20:30
tą minimalną moc lamp, chyba zbytnio wziąłeś sobie do serca ;)
jeśli już tak to wyszło, to spróbuj poprawić w obróbce.

samson09
07-10-2011, 21:26
oj ciemno panie, ciemno.

Paradiso Perduto
07-10-2011, 21:56
oj wiem że ciemno :-)
była to moja trzecia w życiu wizyta w studiu. dobrze, że nie pokazałem Wam efektów pierwszej;-)
popracuję nad tymi, które zrobiłem dziś i na pewno za jakiś czas wrócę z synkiem na kolejne próby...

marszull
07-10-2011, 23:00
proponuje skorzystac ze swiatlomierza bo zdjecia bardzo ciemne
a wygladaja jakby juz byly wyciagane w kompie

hostman22
07-10-2011, 23:07
ja prac na forum nie zamieszczam, bo jestem zbyt cienki bolek ;). Jednak mam taką sesję za sobą. Studio pseudo domowe (lampy reporterskie), też się bałem mocno błyskać (ok. -1ev). Efekt końcowy taki:
Wiem że można było dopieścić, ale brak forsy na więcej lamp :(.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://mdz.comxa.com/DSC_4831_m.jpg)

Na pewno następną taką sesję będę musiał zrobić w studiu i lepiej poukładać lampy ;).
Pozdro

Jacek_Z
08-10-2011, 01:15
oj wiem że ciemno :-).To czy ciemnio czy nie, to zależy nie tylko od ustawienia mocy lamp, ale też od ustawienia przysłony. Pracowałes na 9.0 - 11. Trzeba było otworzyć do 8, może 5,6 i by było dobrze. GO na cropie byłaby wystarczająca.

Paradiso Perduto
08-10-2011, 10:57
też jestem cienki bolek.zupełny amator. jak wspomniałem wcześniej, to była moja trzecia wizyta w studio. mam nadzieję, że z każdą kolejną będzie lepiej - czas pokaże.
dziękuję za porady i uwagi.
marszull - zdjęcie faktycznie było lekko podciągane w komputerze
hostman22 - podoba mi się Twoje. jednak mój mały musi być wszędzie, widzieć wszystko, dotknąć, spróbować, więc co za tym idzie, nie byłbym go w stanie ułożyć tak jak na Twoim zdjęciu.
wchodząc do studia miałem wizję synka na całkowicie czarnym tle. z tłem jak widać jakoś poszło, gorzej wyszło oświetlenie postaci.
będę nad tym pracował :-)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/840/da071020113.jpg/)

tomek murański
13-10-2011, 10:35
@necrodome - jest git. Fakt, że ciemno, ale dobrze, że próbowałeś. Nic mnie tak nie irytuje, jak teoretycy gawędziarze, którzy nigdy w studio nie byli a najwięcej krytykują (broń boże nie mówię tu o którymkolwiek z przedmówców). Teraz masz już jakieś doświadczenie i wiesz, co robić następnym razem. Proste. Czarne tło wbrew pozorom jest dość wymagające. Oświetlenie modela z przodu daje najczęściej rozjaśnienie tła, oświetlenie boczne mocne cienie po drugiej stronie itd. Trzeba kombinowac. Odsuwać od tła, dawać boczne oświetlenie z wybiciem cieni blendą lub druga lamą, Szczególnie przydaje się tu kontra, żby wyrysować kontury itd itp. Ćwicz, ćwicz, ćwicz! :D Powodzenia

@hostman22 - odsuń następnym razem tło. Szczególnie polpropylenowe, bo widać brzydką (wg. mnie) fakturę. Karton byłby bardziej akceptowalny .

blindman
13-10-2011, 16:41
Witam, dorzucę swoje 3 grosze… ;P

Obróbka - odnoszę wrażenie, że na głowie/czole dziecka były przepały i próbowałeś to ratować przy wołaniu albo w później w obróbce - czasem lepiej skonwertować takie zdjęcie do B/W, niż zostawiać je w kolorze.

Studio - Tomek Murański w zasadzie powiedział już to, co najważniejsze, od siebie dodać mogę jeszcze sugestię, aby świecić po bokach (jak najmniej w stronę tła) softami z założonymi gridami (dla ograniczenia rozchodzenia się światła na boki). Jest jeszcze temat podłogi – tutaj może spróbować jak przy white seamless, tylko w tym wypadku czarna plexa na podłogę. Pozostanie ewentualnie ręczne usuwanie odbicia dziecka, ja osobiście jednak uważam, że postać na jednolitym tle, niezależnie od jego koloru (tła) - jeśli wygląda, jakby lewitowała w powietrzu - to nie wygląda to za ciekawie (wskazane minimum cienia albo np. właśnie delikatne odbicie). No ale wizje mogą być różne ;)

Co do teł polipropylenowych i zdjęcia hostmana22 - osobiście uważam, że dobrze użyte tło tego typu ma swoją zaletę i tutaj myślę jest na plus z wyjątkiem tego jednego miejsca, gdzie dzieciak ma rozwichrzoną czuprynę ;)

Paradiso Perduto
13-10-2011, 20:36
Obróbka - odnoszę wrażenie, że na głowie/czole dziecka były przepały i próbowałeś to ratować przy wołaniu albo w później w obróbce - czasem lepiej skonwertować takie zdjęcie do B/W, niż zostawiać je w kolorze.


tak wyglądają zdjęcia prosto z puszki:
http://dl.dropbox.com/u/19410414/DSC_0066.JPG
http://dl.dropbox.com/u/19410414/DSC_0021.JPG
http://dl.dropbox.com/u/19410414/DSC_0077.JPG
http://dl.dropbox.com/u/19410414/DSC_0070.JPG

z obróbką pewnie przesadziłem. zależało mi na tym, żeby uzyskać głęboko czarne tło. niestety odbyło się to kosztem jasności pozostałych obszarów.
za dwa tygodnie wybieramy się ponownie, tym razem popróbować na białym :-)

blindman
13-10-2011, 22:22
tak wyglądają zdjęcia prosto z puszki:
http://dl.dropbox.com/u/19410414/DSC_0066.JPG
http://dl.dropbox.com/u/19410414/DSC_0021.JPG
http://dl.dropbox.com/u/19410414/DSC_0077.JPG
http://dl.dropbox.com/u/19410414/DSC_0070.JPG

z obróbką pewnie przesadziłem. zależało mi na tym, żeby uzyskać głęboko czarne tło. niestety odbyło się to kosztem jasności pozostałych obszarów.
za dwa tygodnie wybieramy się ponownie, tym razem popróbować na białym :-)

necrodome, zwracam honor - po obejrzeniu obrobionych zdjęć na innym ekranie oraz surowych jpg nie widać przepałów, ale świecenie od góry + mocna kontrastowa obróbka zrobiła i tak swoje. Pozwoliłem sobie na próbę z plikiem 66 i udało się wyciągnąć czerń tła przy zachowaniu sensownej jasności dziecka, także w tym względzie jednak kwestią była sama obróbka. Powodzenia przy próbie z białym tłem, tutaj powinno być łatwiej ;)

tomek murański
14-10-2011, 08:36
z obróbką pewnie przesadziłem. zależało mi na tym, żeby uzyskać głęboko czarne tło. niestety odbyło się to kosztem jasności pozostałych obszarów.

Po pierwsze - wbrew pozorom robienie w studio zdjęć w rawach ma ogromne znaczenie w postprodukcji. Łatwość obróbki jest nieporównywalna z jpg. Ale nawet w tym przypadku - co kazało ci obrabiać cały obszar zdjęcia? :) Przyczerniaj/ściemniaj obraz tam, gdzie ma byc czarny, a resztę zostaw jak jest, albo doprowadź do takiego stanu który Ci odpowiada. Ja często sam jadę na skróty, ale w 90% prypadków - nawet mając do wołania kilkaset rawów staram się dokonywać poprawek lokalnie, a nie na całych obszarach. Pędzle, maski itd. Do dzieła :) A na białym dopiero zobaczysz jakie to ma kolosalne znaczenie.

@blindman - gridy rządzą ! :D Dokładnie tak sam to robię :)

Redskull
14-10-2011, 10:42
Może będę pomocny...


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/812/dsc0066po.jpg/)

Paradiso Perduto
14-10-2011, 20:27
dużo pracy przede mną :-) zarówno w kwestii ogarniania studia jak i późniejszej postprodukcji...
tomek murański - słyszałem głosy, które mówiły "zrób to", a tak poważnie... zrobiłem tak jak umiałem. wyszło jak wyszło. na przyszłość będę mądrzejszy.
Redskull - podoba mi się. tylko że tło po prawej stronie głowy przestało być czarne... :-)

Redskull
14-10-2011, 20:43
Redskull - podoba mi się. tylko że tło po prawej stronie głowy przestało być czarne... :-)

To masz chyba straaaaasznie jasno monitor ustawiony. Dlatego pewnie Twoje zaprezentowane zdjęcie wydawało Ci się jaśniejsze niż jest w rzeczywistości. Masz też tendencję do przewalania kontrastu, co również sugeruje źle skalibrowany monitor

adam.dorozinski
15-10-2011, 01:03
To masz chyba straaaaasznie jasno monitor ustawiony.

Ja wiem czy tak strasznie? Tam miejscami masz RGB#161614. U mnie to widać, odróżnia się od #000000 w sposób nie pozostawiający żadnych wątpliwości ;)

maggot
15-10-2011, 10:40
odrazu mowie ze nie czytalem calego topika ale dziwi mnie tlumaczenie: pierwsza wizyta w studio = niedoswietlone zdjecia. Osoba ktora wynajmowala Wam studio nie byla zainteresowana pomoca? W koncu powinno jej zalezec na zadowoleniu klienta. U mnie przy sesjach niekomercyjnych fotograf moze liczyc na bardzo daleko idace doradztwo. Byl nawet taki ktory nie potrafil przyslony zmienic, co nie zmienilo faktu ze wyszedl z poprawnymi technicznie fotkami.

AlleG
15-10-2011, 11:04
uhh, ok.
moim skromnym zdaniem prawidłowo naświetlone zdjęcie powinno wyglądam mniej-wiecej tak:

EDIT - GIGANTYCZNY PLIK

Patrzac na to zdjęcie niestety zauważamy 2 "złe" rzeczy (i pare mniejszych grzechów)
- Model za blisko czarnego tła. z czarnym papierowym tłem jest tak, ze niestety trzeba sie ładnie odsunać od niego jesli błyskamy w miare na wprost... oczywiście można to ominac iz mniejszyc dystans blyskając 2-3 lampami z softami.
Można tez ten efekt wykorzystac kreatywnie robiąc kontrę z tyłu + spota na wysokosci głowy... ale to chyba nie zabawa na "pierwsza wizytę w studiu"
- Przekroczyłeś sobie x-sync. zdjecie jest zrobione przy 1/200s i jak widać twoje lampy/aparat/nadajniki radiowe srednio znoszą ten czas. zdjęcie na dole ma czarny(ciemniejszy) pasek. Zwróc na ten fakt uwage następnym razem.

z tych mniejszych, brak blendy jakiejs, masz cienie bardzo mocne a twarzy, niezbyt plastyczne, no i obróbka, kontrastem pojechales strasznie...

Moje rady odnośnie zdjęc dzieci w studiu... cóż własciwie wszytko co napisali koledzy już powyzej,
-otwórz szkło (zmniejszając moc lamp, mniejszy dyskomfort)
-odsuń modela od tła
-pobaw sie troche softboksami, nie wiem jakie masz studio (ile lamp i modyfikatorów dostępnych) ale najpierw się ustaw, np wykorzystujac do tego rodzica, a następnie w przygotowanym srodowisku rób zdjecie dziecku, zeby sie nie znudziło.

Jesli ktoś uważa, że nie mam pojecia o studiu, to zapewniam ze coś tam w studiu już zdarzało mi się pstryknąc (tak, tło nie jest i nie miało byc smolisto czarne)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://apk-foto.pl/albumy/marcelina/1_a.jpg)