Zobacz pełną wersję : D7000 prośba o wyjaśnienie zachowania się aparatu
Witam wszystkich,
zmieniłem system z Sony i nabyłem właśnie D7000.
Chciałbym dopytać o ustawienia aparatu, ponieważ niektóre jego zachowania nie są dla mnie zrozumiałe.
1. ustawiam tryb P, ISO auto od 100-1600 i że ma zmieniać przy czasie 1/40. Jasny obiektyw 50/1.4. Słabe światło i aparat ustawia ISO 640 1/40 i F1.4 - wszystko jest ok i dotąd dla mnie zrozumiałe. Jednak gdy włączę teraz lampę w trybie SLOW to aparat ustawia takie parametry: ISO 1600, 3s oraz F5,6. I tutaj nie rozumiem, dlaczego nie trzyma się zadanego czasu minimalnego 1/40?
2. dziwi mnie też zachowanie auto ISO: dlaczego muszę ustawiać przy jakim czasie ma się podwyższać czułość (ISO)? Nie można tego również ustawić na AUTO? W Sony jest tak, że aparat sam oblicza na podstawie ogniskowej czy jest szansa, żeby zdjęcie nie będzie poruszone czy już nie i wtedy podwyższał ISO. Wygląda na to, że tutaj muszę znać najdłuższe możliwe czasy dla danych ogniskowych i przestawiać to ustawienie przy każdym prze-ogniskowaniu obiektywu... Jak Wy sobie radzicie z tymi problemami?
Będę wdzięczny za wszelkie podpowiedzi.
Pozdrawiam.
1. SLOW - aparat stara się wpuścić jak najwięcej światła zastanego stąd wysokie iso i długi czas - lampa jest tylko "na dopałkę" ;-)
2. Tu aparat sam nie decyduje czy trzęsą Ci się ręce co jest mało dokładne tylko możesz samemu precyzyjnie określić ile jesteś w stanie utrzymać nieporuszone (w Sony brał pod uwagę ogniskową?) - przy 1/40 czy 1/10 dajesz radę. Kupiłeś aparat semi-pro i dziwisz się że masz możliwości znacznej customizacji jego zachowania? Ja nie używam auto-iso, włączyłem funkcje "Szybkie iso" i jak robię w trybie A lub S to jednym kółkiem zmieniam przesłone/czas a a drugim iso. Poza tym D7000 ma dedykowany klawisz do zmiany iso...
Dzięki za odpowiedź,
1. no tak, wiem, że SLOW daje lampę na dopałkę. Tylko po co przy tak słabych warunkach on daje przysłonę 5.6 ? Sądziłem, że SLOW da ustawienia takie same jak bez lampy i tylko lekko doświetli. Tak to działa w trybie A.
2. Tak Sony bierze pod uwagę ogniskową przy ISO Auto (dłuższa ogniskowa - ustawia krótszy czas a jeśli przy takim ustawieniu ekspozycja będzie niedoświetlona to podwyższa ISO). Zresztą bierze ją też pod uwagę, żeby pokazać znaczek ostrzeżenia w wizjerze, że zdjęcie może być poruszone. Wtedy możesz użyć stabilizacji lub nie. Jeśli jej użyjesz to za pomocą takich słupeczków widzisz jak mocno drżą Ci ręce (ruszasz aparatem). Co do customizacji: dlatego właśnie wyprzedałem wszystko co miałem Sony i przeszedłem na system Nikona, bo tu mogę więcej rzeczy ustawić po swojemu. Ale to akurat wolałbym ustawić na AUTO, bo skoro nawet nie ma wskaźnika poruszenia aparatu to je nie wiem kiedy mi ręce drżą a kiedy nie :( Drugiego kółka używam do kompensacji ekspozycji w trybach A/S.
Teraz zrodziło mi się jeszcze trzecie pytanie:
3. co pokazuje drabinka (wskaźnik ekspozycji w wizjerze) gdy używam lampy błyskowej? U mnie po włączeniu lampy zazwyczaj jest na - (minus) dlaczego?
3. co pokazuje drabinka (wskaźnik ekspozycji w wizjerze) gdy używam lampy błyskowej? U mnie po włączeniu lampy zazwyczaj jest na - (minus) dlaczego?W nikonach drabinka pokazuje ekspozycje dla światła zastanego.
W nikonach drabinka pokazuje ekspozycje dla światła zastanego.
Dzięki za podpowiedź.
Z ciekawości zapytam - co może pokazywać drabinka w sony? Bo tak naprawde to nie ma prawa pokazywać nic innego. Błysku pokazac nie może, bo jest przed błyśnięciem.
W nikonie też dziwi mnie bardzo brak uzaleznienia czasu od długosci ogniskowej np w trybie P. Ja go nie uzywam, więc się nie skarżę, ale wg mnie to jest dość podstawowa sprawa u amatorów, prosta do zrobienia (nawet wykrycie czy jest użyte VR i przestawienie algorytmu).
Bo Nikon to system dla profesjonalistów a Sony dla Martyny Wojciechowskiej :p
Jacek: w Sony w trybie błysku wypełniającego (bo o to pytałem) pokazuje poprawną ekspozycję. W sumie to oczywiste, że gdy włączę lampę i czas zmienia się na 1/60 (przypuśćmy, że było za ciemno) to dla zdjęcia bez lampy będzie to ekspozycja niedoświetlona. Ale skoro mam włączoną lampę to zależy od mocy błysku, czy kadr będzie poprawnie naświetlony. Być może dlatego w Sony jest drabinka na 0.
Pewnie jeszcze będę o takie pierdołki dopytywał, bo sądziłem, że aparat to aparat ale widać są delikatne różnie. Trzeba się tylko przyzwyczaić.
Jeszcze raz dziękuje za podpowiedzi.
Jatin, Twój prześmiewczy post niczego mądrego do tej dyskusji nie wnosi. Po co więc pisać takie rzeczy?
Jacek: w Sony w trybie błysku wypełniającego (bo o to pytałem) pokazuje poprawną ekspozycję. W sumie to oczywiste, że gdy włączę lampę i czas zmienia się na 1/60 (przypuśćmy, że było za ciemno) to dla zdjęcia bez lampy będzie to ekspozycja niedoświetlona. Ale skoro mam włączoną lampę to zależy od mocy błysku, czy kadr będzie poprawnie naświetlony. Być może dlatego w Sony jest drabinka na 0.No i w sony drabinka pokazująca 0 jest bez sensu. Z 2 powodów.
1. To żadna informacja o ekspozycji. Nie wiadomo jaka jest proporcja między światłem zastanym a błyskiem. A gdy masz na drabince minus (jak w nikonie), to wiesz ile masz niedoświetlenia z zastanego, o ile EV to jest słabiej od błysku. Przecież wiadomo, że lampa błyskowa będzie dążyła do poprawnego naświetlenia, czyli lampa będzie dążyła do ekspozycji na 0. Będzie dążyła, bo nie wiadomo czy lampa da radę! I stąd punkt 2:
2. Skąd body (Sony) wie, że lampa ma wystarczająca moc dla poprawnej ekspozycji??? Co wtedy gdy na lampę założy sie softbox, albo lampe odbije od sufitu? Body pokaże na drobince 0, a zdjęcie w niektórych przypadkach będzie niedoświetlone.
Masz rację Jacku. Na razie przez pierwsze dni używania mojego D7000 uważałem, że na tym wyświetlaczu w wizjerze jest jeden wielki "bałagan" i rozprasza on moją uwagę (wszystko miga i kontrolek jest za dużo). Ogólnie zaliczałem ten wyświetlacz na minus w stosunku do Sony. W Sony miałem o wiele mniej informacji i było to dla mnie oczywiste. Pomału jednak zaczynam zmieniać zdanie na temat tego "bałaganu" i staje się on dla mnie użyteczny a to zapewne dlatego, że zaczynam go rozumieć.
To jeszcze zapytam:
4. dlaczego nieraz wskaźnik korekcji ekspozycji lampy miga i miga "0" na drabince?
Tylko po co przy tak słabych warunkach on daje przysłonę 5.6 ?
Przymyka żeby jak najbardziej wydłużyć czas otwarcie - im dłuższe naświetlenie zastanym tym mniej widać błysk tak z grubsza mocno ;-)
Przymyka żeby jak najbardziej wydłużyć czas otwarcie - im dłuższe naświetlenie zastanym tym mniej widać błysk tak z grubsza mocno ;-)
No tak, ale większe prawdopodobieństwo poruszenia...
Coś za coś, taka jest zasada Back Light robionego z automatem.
A taki przykład:
ISO Auto (100-1600) próg zmiany: 1/60
Tryb A
Warunki zastane: F3.5, 1/60, ISO1000.
Włączam lampę w trybie zwykłym (błysk wypełniający) i parametry zmieniają się na takie:
F3.5, 1/30, ISO100.
Niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego aparat zdecydował obniżyć ISO tak mocno i mimo zadanego najkrótszego czasu wydłużyć czas do 1/30?
Miga też znaczek korekcji mocy błysku. Domyślam się, że świadczy on o tm, że lampa nie da rady?
Czy w tym przypadku aparat za wszelką cenę chce oświetlić scenę tylko lampą?
Emhyrion
30-09-2011, 13:54
A ja mam inne pytanie...
Gdy pstrykałem kustrzankami Sony, wszystkie zdjęcia były katalogowane na karcie według daty: każdego dnia zakładał się nowy katalog z datą. Jakoś się przyzwyczaiłem do tego rozwiązania, i brakuje mi tego w Nikonie. Bo zupełnie nie potrafię sobie poradzić z ustawieniem zapisu, wszystkie foty lecą z automatu z kolejnym numerem. Owszem, w podglądzie aparatu mam kalendarz, ale już przewalenie tego na dysk komputera kasuje takie dane.
Da się coś zrobić, żeby katalogował od razu w aparacie?
A ja mam inne pytanie...
Gdy pstrykałem kustrzankami Sony, wszystkie zdjęcia były katalogowane na karcie według daty: każdego dnia zakładał się nowy katalog z datą. Jakoś się przyzwyczaiłem do tego rozwiązania, i brakuje mi tego w Nikonie. Bo zupełnie nie potrafię sobie poradzić z ustawieniem zapisu, wszystkie foty lecą z automatu z kolejnym numerem. Owszem, w podglądzie aparatu mam kalendarz, ale już przewalenie tego na dysk komputera kasuje takie dane.
Da się coś zrobić, żeby katalogował od razu w aparacie?
Sprawdź w instrukcji - na 99% nie można. W D90 tez nie ma segregacji, dopiero gdy wykona się 999 zdjęć jest tworzony nowy folder.
MZ katalogowanie w/g daty jest wygodniejsze (tak miałem w K-X).
pozdrawiam
Emhyrion
30-09-2011, 15:03
Sprawdź w instrukcji - na 99% nie można.
D7K to pierwsza lustrzanka, przy której przeczytałem instrukcję od deski do deski pomijając akapit dotyczący ładowania alumulatora :)
No i własnie nic tam nie było na temat katalogowania po dacie, tylko to, co napisałes. Miałem nadzieję, że może jest jakiś tajemny sposób...
.Czy w tym przypadku aparat za wszelką cenę chce oświetlić scenę tylko lampą?Zapewne niestety tak.
Nie wiem jak w modelach Dxxxx, ale w wyższych na początku autoiso tylko tak chciało działać. Ale w kolejnych (np D3s) już skonfigurowano to tak, by błysk mógł być słabszy i nie dominować.
Sądziłem, że tak będą chcieli robić we wszystkich nowszych modelach.
Powinni dawać wybór - preferuje sie niskie ISO czy słaby błysk.
No i własnie nic tam nie było na temat katalogowania po dacie, tylko to, co napisałes. Miałem nadzieję, że może jest jakiś tajemny sposób...Raczej nie ma, nie spotkałem się z takimi katalogami w nikonie, w żadnym z modeli.
Ja tam się cieszę, że wszystko ląduje w jednym katalogu i że w wyzszych seriach body nikona ten katalog jest zakładany po przekroczeniu większej ilości zdj - 9999.
DominikGSI
30-09-2011, 17:33
Da się coś zrobić, żeby katalogował od razu w aparacie?
W aparacie nie, ale używając do zrzutu zdjęć np. bezpłatnego Nikon Transfer możesz ustawić automatyczną segregację do folderów według daty zrobienia zdjęcia. Ja tak zrzucam NEFy od kilku lat i rozwiązanie sprawdza się bezbłędnie.
Do zmieniania nazw najlepiej uzyc:
http://zgf1.e-net24.pl/temp/Renamer.zip
Mozesz sobie do windosowego folderu "wyslij do" dodac skrot do renamera, pozniej z menu eksploratora dodajesz caly folder i juz masz piekne daty z excif :)
Da się coś zrobić, żeby katalogował od razu w aparacie?
Też przeczytałem instrukcję i się nie da :( Plus dla Sony, bo to ułatwia życie.
Ja jednak ten problem mam rozwiązany bo jestem posiadaczem pakietu Adobe. Gdy instalujesz Photoshopa to instaluje Ci się Bridge. Przekładam kartę do czytnika w komputerze, uruchamiam bridge i wykonuję import z karty. Bridge sam tworzy podfoldery z datą i wrzuca tam odpowiednio zdjęcia (patrzy na datę wykonania zdjęcia).
Zapewne niestety tak.
Nie wiem jak w modelach Dxxxx, ale w wyższych na początku autoiso tylko tak chciało działać. Ale w kolejnych (np D3s) już skonfigurowano to tak, by błysk mógł być słabszy i nie dominować.
Sądziłem, że tak będą chcieli robić we wszystkich nowszych modelach.
Powinni dawać wybór - preferuje sie niskie ISO czy słaby błysk.
No to wielka szkoda, bo wychodzi na to, że ten aparat z lampą działa fajnie tylko w trybie M czyli automatyka w D7k nędzna bo w trybie M to każdy umie sobie ustawić to co chce nawet Zenith :( I tutaj muszę uznać wyższość Sony, bo zachowywało się racjonalnie.
Kup D3s ;), zachowuje sie racjonalnie :)
Kup D3s ;), zachowuje sie racjonalnie :)
hehe. Zależy mi na małej puszcze i dobrej matrycy ;)
DominikGSI
30-09-2011, 21:00
Ja jednak ten problem mam rozwiązany bo jestem posiadaczem pakietu Adobe.
Każdy użytkownik Nikona ma ten problem rozwiązany bo do każdej puszki dodają Nikon Transfer, który dokładnie to samo robi, trzeba tylko chcieć.
Każdy użytkownik Nikona ma ten problem rozwiązany bo do każdej puszki dodają Nikon Transfer, który dokładnie to samo robi, trzeba tylko chcieć.
i wiedzieć :)
szczerze mówiąc nawet nie włożyłem do komputera tej płyty co była dodana do puszki :)
Emhyrion
30-09-2011, 21:28
szczerze mówiąc nawet nie włożyłem do komputera tej płyty co była dodana do puszki :)
Szczerze mówiąc włożyłem, ale to co tam było mi się nie chce zainstalować na komputerze (Windows 7). W ogóle kupa z tym oprogramowaniem do Nikonów - w soniaku miałem bardzo fajny program do katalogowania i prostej obróbki, wywoływacz rawów, jeszcze jakieś tam bajerki. A w Nikonie tylko triale 30-dniowe... Nędza. Całe szczęście, że zdjęcia wychodzą z Nikona jakieś ładniejsze, bo bardziej bym tu sobie poużywał :)
Wiem, że Bridge to robi sam. Mam Adobe, ale odpalanie Photoshopa żeby podgląd zdjęć zobacyzć to takie strzelanie z armaty do muchy. Do tej pory było tak, że pamiętając, iż na przykład 15 lipca robiłem zdjęcia pod Grunwaldem otwierałem stosowny katalog i cześć. Teraz będę musiał sobie jakoś z tym poradzić inaczej, właśnie ściąga się ten kataloger nikonowski, zobaczymy co potrafi... Dzięki za poradę.
EDIT - no i kupa, nie chce się zainstalować. Jakieś pomysły?
odpalanie Photoshopa żeby podgląd zdjęć zobacyzć to takie strzelanie z armaty do muchy.
Nie musisz odpalać Photoshopa, żeby zobaczyć podgląd. podgląd masz świetny w Bridge właśnie. Możesz też filtrować w różny sposób zdjęcia (na przykład po ogniskowej). To naprawdę fajna przeglądarka.
Skoro nic nie możesz zainstalować, to może to nie wina Nikonowskiego oprogramowania tylko Twojego komputera :)
Emhyrion
30-09-2011, 21:53
Nie musisz odpalać Photoshopa, żeby zobaczyć podgląd. podgląd masz świetny w Bridge właśnie. Możesz też filtrować w różny sposób zdjęcia (na przykład po ogniskowej). To naprawdę fajna przeglądarka.
Skoro nic nie możesz zainstalować, to może to nie wina Nikonowskiego oprogramowania tylko Twojego komputera :)
Zainstalowałem, trzeba było to zrobić z panelu administratora, ale dało radę.
Hmm... Chyba jednak zostanę przy przeglądarce Sony :)
Chyba jednak zostanę przy przeglądarce Sony :)
Poświęć trochę więcej czasu. Przecież do przeglądarki Sony jesteś zwyczajnie przyzwyczajony:) więc na pierwszy rzut oka Nikonowski program wydaje Ci się gorszy...
DominikGSI
30-09-2011, 22:43
Szczerze mówiąc włożyłem, ale to co tam było mi się nie chce zainstalować na komputerze (Windows 7). W ogóle kupa z tym oprogramowaniem do Nikonów - ...... A w Nikonie tylko triale 30-dniowe... Nędza.
Bzdury piszesz kolego, że aż się słabo robi. Całe oprogramowanie Nikona śmiga pod Win 7 zarówno 32 jak i 64bit.
Poza tym w ViewNX zrobisz wszystko, wywołasz NEFa, zrobisz podstawową obróbkę, wygodnie zmniejszysz fotki i co jeszcze dusza zapragnie, a z Nikon Transfer wygodnie zrzucisz zdjęcia z kart, katalogując je w dowolny sposób jaki sobie ustawisz. Obie aplikacje są bezpłatne, a nie żadne trialowe.
Także może najpierw je obejrzyj a nie pisz głupot.
Emhyrion
30-09-2011, 22:47
Bzdury piszesz kolego, że aż się słabo robi. Całe oprogramowanie Nikona śmiga pod Win 7 zarówno 32 jak i 64bit.
Poza tym w ViewNX zrobisz wszystko, wywołasz NEFa, zrobisz podstawową obróbkę, wygodnie zmniejszysz fotki i co jeszcze dusza zapragnie, a z Nikon Transfer wygodnie zrzucisz zdjęcia z kart, katalogując je w dowolny sposób jaki sobie ustawisz. Obie aplikacje są bezpłatne, a nie żadne trialowe.
Także może najpierw je obejrzyj a nie pisz głupot.
Nie śmigają. Wleką się jak żółw...
I zainstalowałem tylko te ściągnięte z netu - te z płyty nie dąły się odpalić. Co ciekawe, na płycie były triale dwóch innych programów, ale tylko triale. Nie powiem, Capture NX jest fajny, ale cena pełnej wersji trochę mnie odstrasza...
DominikGSI
30-09-2011, 22:56
Nie śmigają. Wleką się jak żółw...
I zainstalowałem tylko te ściągnięte z netu - te z płyty nie dąły się odpalić.
Nie, nie dały, tylko nie potrafiłeś. A temu, że się wleką widocznie winny Twój komp, bo ja jakoś na obu, na których mam W7 nie mam problemów z szybkością nikonowskich aplikacji.
Emhyrion
30-09-2011, 23:06
Nie, nie dały, tylko nie potrafiłeś. A temu, że się wleką widocznie winny Twój komp, bo ja jakoś na obu, na których mam W7 nie mam problemów z szybkością nikonowskich aplikacji.
Nie dały, bo wywala błąd i koniec kropka. A co do szybkości - może u Ciebie jest super. Może gdybym nie miał porównania z innymi programami też byłbym zachwycony, ale takie porównanie mam i wiem, że wleką się jak żółw.
Przy okazji - na forum Sony wszelkie słowa krytyczne dotyczące produktów Sony budziły oburzenie i krzyk. Z tym, że tamto forum jest podpięte pod stronę producenta. Czy na nikonowskim też nie wolno złego słowa powiedzieć? Bo jeśli tak, to bardzo przepraszam, oczywiście prodykty Nikona są najlepsze na świecie
:(
Nie wiem czy obaj mówicie o tych samych aplikacjach. Może to sobie wpierw ustalcie.
VievNX jest darmowy, szybki, można w nim także prosto wywołać RAWy. Ostatnie wersje mają wbudowany Nikon Transfer, to teraz jest już jeden program. Mozna zmieniać wsadowo nazwy jednocześnie NEF z JPG, z czego ja korzystam, bo inne programy jakoś tego nie potrafią.
Mułem potężnym (co chyba wszyscy przyznają) jest Nikon Capture NX - profesjonalna wywoływarka rawów, w dodatku to program odpłatny. Na płytach z aparatem jest trial, zresztą w sieci tez ten trial jest.
DominikGSI
30-09-2011, 23:32
Czy na nikonowskim też nie wolno złego słowa powiedzieć?
Nikt nie broni softu Nikona, tylko nie pisz, że coś nie działa pod Win7 skoro nie jest to prawda. Mnóstwo użytkowników ma Win7 i nie ma najmniejszego problemu z tymi aplikacjami. Także problem u Ciebie najwidoczniej tkwi w konfiguracji i/lub obsłudze Win7
Nikt nie broni softu Nikona, tylko nie pisz, że coś nie działa pod Win7 skoro nie jest to prawda. Mnóstwo użytkowników ma Win7 i nie ma najmniejszego problemu z tymi aplikacjami. Także problem u Ciebie najwidoczniej tkwi w konfiguracji i/lub obsłudze Win7
Potwierdzam. Ja nie mialem zadnego problemu ze zainstalowac programy z dolaczonej plyty na win7 64bit. Viewnx smiga szybko i nie mam z nim problemow zadnych, ale na codzien i tak nie uzywam bo wole lightrooma ze wzgledu na wieksze bogactwo opcji, aczkolwiek lr muli sie troche.
Wysłano z GT-I9000 z użyciem Tapatalk
Ja również kataloguję zdjęcia po datach. Od czasów canona poprzez pentaxa do nikona używam programu Breezesys Downloader Pro do zgrywania zdjec z karty, mały, szybki, sprytny, polecam. Kopiujac zdjęcia z karty tworzy foldery z datami, obraca zdjęcia i co sobie tam jeszcze zechcemy.
Skoro kwestia softu już rozwiązana to ja jeszcze proszę o radę:
jak używać AUTO ISO?
Chodzi mi o to, jak Wy tego używacie - jakieś praktyczne porady? Jak ustawiacie ten próg (czas), przy którym iso się podwyższa? Nie jestem profesjonalistą i na razie jestem zażenowany tą opcją, bo to jedna z tych opcji, których używałem dotychczas i miałem ją prawie zawsze włączoną. Właściwie to ją włączałem i zapominałem o niej. Dzięki tej opcji miałem jedną rzecz mniej do pamiętania :) . Ustawiłem akceptowalne dla mnie wartości (max 1600) i tyle. Jedynie gdy mocowałem korpus na statywie to wyłączałem.
Jednak może doświadczeni użytkownicy coś podpowiedzą, bo przecież teraz nie sprzedam Nikona i nie będę znowu kupował Sony :)
jak używać AUTO ISO?
Zgodnie z rozsądkiem, fotografowaną sytuacją, użytym szkłem, własną fantazją, potrzebą chwili, wygodą, nabytym doświadczeniem. Wiedzą.
Ewentualnie przekręcić to małe kółeczko na pozycję AUTO i zapomnieć o wszystkim.
Osobiście też byłbym zażenowany.
AUTO ISO to się używa w specyficznych sytuacjach. Ogólnie lepiej to wyłączyć. Ja używałem tego tylko w sytuacjach gdy nie ma czasu na ustawianie, a zmieniają się mocno warunki oświetleniowe. Wyższe ISO to nie tylko większy szum, ale też mniejsza rozpiętość tonalna. Zasada jest taka, że jeśli warunki pozwalają to na natywnym ISO. Wyższe ISO tylko gdy jest niezbędne.
hostman22
02-10-2011, 19:30
Nie śmigają. Wleką się jak żółw...
I zainstalowałem tylko te ściągnięte z netu - te z płyty nie dąły się odpalić. Co ciekawe, na płycie były triale dwóch innych programów, ale tylko triale. Nie powiem, Capture NX jest fajny, ale cena pełnej wersji trochę mnie odstrasza...
śmigają i to bardzo dobrze. Nie licząc Aperture, CaptureNX jest najtańszym programem na rynku ;)... . Hardware w stopce sporo, a na software skąpisz? :P
AutoISO się przydaje, a co jest trudnego w zastosowaniu to nie wiem, 10 min i można ogarnąć co się dzieje :).. chyba.. ;P
Ja też Auto Iso używam tylko sporadycznie np. jak robię wspominkowe zdjęcia z jakiejś imprezy i mózg nie nadaje się do myślenia. Na codzień mam ustawione ISO 100 i staram się robić wszystko na tym poziomie ISO co mogę zrobić z ręki. Dopiero jak już się nie da z ręki to zwiększam ISO lub sięgam po statyw (jak go mam przy sobie oczywiście). N7000 to moja pierwsza lustranka cyfrowa (wcześniej miałem tylko analogowe). ISO jest łatwe do opanowania bo ma guzik na obudowie. Zresztą większość najczęściej używanych funkcji ten aparat ma na obudowie i to jest w nim fajne
Ja też Auto Iso używam tylko sporadycznie np. jak robię wspominkowe zdjęcia z jakiejś imprezy i mózg nie nadaje się do myślenia. Na codzień mam ustawione ISO 100 i staram się robić wszystko na tym poziomie ISO co mogę zrobić z ręki. Dopiero jak już się nie da z ręki to zwiększam ISO lub sięgam po statyw (jak go mam przy sobie oczywiście). N7000 to moja pierwsza lustranka cyfrowa (wcześniej miałem tylko analogowe). ISO jest łatwe do opanowania bo ma guzik na obudowie. Zresztą większość najczęściej używanych funkcji ten aparat ma na obudowie i to jest w nim fajne
Tak, szybkość dostępu do ważnych funkcji w tym aparacie to rewelacyjna sprawa.
No cóż, szkoda, że nie ma przynajmniej wskaźnika informującego o możliwości poruszenia zdjęcia przy danych parametrach...
Najgorzej jak się człowiek do czegoś przyzwyczai... a do dobrego człowiek się szybko przyzwyczaja :)
Jest jeden uniwersalny wskaźnik, który się sprawdza w większości sytuacji. Jeżeli jesteś trzeźwy, umiesz trzymać aparat i wyczuwasz spust to jest duże prawdopodobieństwo, że wykonasz nieporuszone zdjecie w przy czasach równych ogniskowej w obiektywie. Czyli przy 200 mm minimalny czas otwarcia 1/200 s, przy 70 mm czas 1/70, przy 50 mm czas 1/50, przy 24mm czas 1/24 itd. Ale to zależy od umiejetności osoby fotografującej. Przy analogach udawało mi się robić nieporuszone zdjęcia przy czasach naświetlania 1/5 s przy stałce 50mm. Przy mojej nowej, pierwszej lustrzance jeszcze nie udało mi się osiągnąć takiego rezultatu. Ale uczę się jeszcze aparatu. Oczywiście efekt można zaobserwować tylko na kompie i najlepej w RAWach. Na wyświetlaczu niestety widać lepszy rezultat niż jest w rzeczywistości
PS
Oczywiście moje uwagi dotyczą tylko fotografowania "z ręki"
A taki przykład:
ISO Auto (100-1600) próg zmiany: 1/60
Tryb A
Warunki zastane: F3.5, 1/60, ISO1000.
Włączam lampę w trybie zwykłym (błysk wypełniający) i parametry zmieniają się na takie:
F3.5, 1/30, ISO100.
Niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego aparat zdecydował obniżyć ISO tak mocno i mimo zadanego najkrótszego czasu wydłużyć czas do 1/30?
Miga też znaczek korekcji mocy błysku. Domyślam się, że świadczy on o tm, że lampa nie da rady?
Czy w tym przypadku aparat za wszelką cenę chce oświetlić scenę tylko lampą?
Nie pierwszy raz czytam o problemach związanych z różnicami między systemami, logiką, gałkologią, algorytmami i tak przyszło mi do głowy, że nie byłby to chyba żadnen wielki problem dla inżynierów, aby w niektórych, powiedzmy tych wyższych modelach wprowdzić w menu możliwość utworzenia własnego profilu decydującego, że się tak w skrócie wyrażę o "logice aparatu". W pewnych granicach są oczywiście takie możliwości np kierunek kręcenia kółkiem i zależność EV itp. Jednak oczywiście mówię tu raczej o przykładach, o których mowa w poprzednich wypowiedziach.
Jasne, że Nikon ma swoją logikę i mi ona jak najbardziej "leży", dlatego z resztą wybrałem ten system, ale skoro są użytkownicy i sytuacje, które może wymagałyby innej logiki, to dlaczego nie?!
Emhyrion
03-10-2011, 12:04
Hardware w stopce sporo, a na software skąpisz?
Bo mam juz Adobe CS2. Jak dają za free i jest dobre to ok, ale kupowanie kolejnego programu za parę setek do tego samego to już średnio. Inna rzecz, że odpalanie PS i obrabianie każdego zdjęcia jest trochę czasochłonne...
Rozwiązałem problem ViewNX. Okazało się, że skubaniec nie instaluje się, gdy robi się to z konta użytkownika w którego nazwie występują polskie litery. No i niech mi ktoś teraz powiem, że Nikon klientów z Polski traktuje poważnie i na równi z anglojęzycznymi :(
Co do ISO - wszędzie tam, gdzie liczy się prędkość działania mam ustawione AutoISO z maksymalną wartością 1600. Szum jest wówczas w zasadzie pomijalny, pewnym problemem oczywiście będzie dynamika, ale bez przesady - ta wartość ISO i tak wskakuje wtedy, gdy jest pochmurno, ciemnawo i ogólnie do kitu a rozpiętość dynamiczna zastanej sceny i tak nas nie rozpieszcza...
Gdy robię zdjęcia ważne, jak na przykład jaiś produktów lub/i ze statywu, wówczas daję ISO 100.
Jest jeden uniwersalny wskaźnik, który się sprawdza w większości sytuacji. Jeżeli jesteś trzeźwy, umiesz trzymać aparat i wyczuwasz spust to jest duże prawdopodobieństwo, że wykonasz nieporuszone zdjecie w przy czasach równych ogniskowej w obiektywie. Czyli przy 200 mm minimalny czas otwarcia 1/200 s, przy 70 mm czas 1/70, przy 50 mm czas 1/50, przy 24mm czas 1/24 itd. Ale to zależy od umiejetności osoby fotografującej. Przy analogach udawało mi się robić nieporuszone zdjęcia przy czasach naświetlania 1/5 s przy stałce 50mm. Przy mojej nowej, pierwszej lustrzance jeszcze nie udało mi się osiągnąć takiego rezultatu. Ale uczę się jeszcze aparatu. Oczywiście efekt można zaobserwować tylko na kompie i najlepej w RAWach. Na wyświetlaczu niestety widać lepszy rezultat niż jest w rzeczywistości
PS
Oczywiście moje uwagi dotyczą tylko fotografowania "z ręki"
O takie rady mi chodziło. Dziękuję. Sprawdzę jak to jest z moją ręką. Ale szczerze mówiąc po pijaku chyba bardziej płynne ruchy są więc może będzie nawet lepiej :)
Nie pierwszy raz czytam o problemach związanych z różnicami między systemami, logiką, gałkologią, algorytmami i tak przyszło mi do głowy, że nie byłby to chyba żadnen wielki problem dla inżynierów, aby w niektórych, powiedzmy tych wyższych modelach wprowdzić w menu możliwość utworzenia własnego profilu decydującego, że się tak w skrócie wyrażę o "logice aparatu". W pewnych granicach są oczywiście takie możliwości np kierunek kręcenia kółkiem i zależność EV itp. Jednak oczywiście mówię tu raczej o przykładach, o których mowa w poprzednich wypowiedziach.
Jasne, że Nikon ma swoją logikę i mi ona jak najbardziej "leży", dlatego z resztą wybrałem ten system, ale skoro są użytkownicy i sytuacje, które może wymagałyby innej logiki, to dlaczego nie?!
Każdemu nie dogodzisz niestety... Ja należę akurat do tych bardzo wybrednych :) Wydaje mi się, że Sony nastawione jest na użytkowników mniej zaawansowanych i dlatego te opcje, które robią "coś" za użytkownika są bardziej dopracowane i działają świetnie.
Było już o tym wiele razy (może warto poszukać i poczytać).
Każda (dobrze zaprojektowana) automatyka działa bezbłędnie i przewidywalnie, jeśli ma do korygowania jeden stopień swobody. Jeśli jest tego więcej, to już oczekiwania fotografa mogą być inne, niż preferencje projektanta softu dla aparatu. Wnioski z tego są takie. Bez lampy masz trzy stopnie swobody: przysłona, czas i czułość. Jeśli zostawisz automatowi tylko jeden z nich, to dobierze go idealnie, lepiej i znacznie szybciej, niż fotograf na podstawie drabinki. I tak, jeśli ustawisz tryb A i wybierzesz ISO, to czas zostanie dobrany w sposób przewidywalny, jeśli ustawisz tryb S i wybierzesz ISO, to przysłona zostanie dobrana w sposób przewidywalny. Dodatkowo, jeśli ustawisz AutoISO, to przy przekroczeniu zakresu przysłon lub przy nadmiernym wydłużeniu czasu, ISO zostanie podniesione w stosunku do tego ustawionego. W konsekwencji można też ustawić tryb M, przysłonę i czas, a AutoISO dobierze czułość. Tu wszystko jest przewidywalne, aż do bólu, bo automat reguluje tylko jeden stopień swobody, a drugim stopniem (AutoISO) zajmuje się tylko wtedy, gdy zostanie przekroczony zakres parametru, który reguluje. To też jest przewidywalne do bólu. Praktycznie można zapomnieć o drabince.
Trochę inaczej jest w przypadku korzystania z lampy (lamp). Oczywiście można ustawić tryb A i AutoISO, ale wówczas automat musi zdecydować o wartościacj aż trzech parametrów: czas, korekta ISO i "moc" błysku. Zazwyczaj robi to dobrze, pod względem doboru ekspozycji, ale sposób osiągnięcia celu nie zawsze musi fotografowi odpowiadać. Są jakieś algorytmy i zmiany parametrów następują w sposób konsekwentny, ale nie zawsze tak, jak chce fotograf. To chyba oczywiste, bo automat nie wie, co fotografujemy i jaki efekt na zdjęciu chcemy uzyskać. Moim zdaniem, w przypadku fotografowania Nikonem z lampą (lub z wieloma lampami w systemie CLS) trzeba wybrać tryb M, ustawić wymaganą przysłonę (głębia ostrości) oraz wymagany czas i czułość (proporcje światła zastanego i błysku). Automat dobierze wówczas "moc" błysku, tak, żeby uzyskać prawidłową ekspozycję. Zrobi to dobrze, bo znów mamy tylko jeden stopień swobody. Trzeba tylko kontrolować, czy lampa (lampy) się "wyrobią", ale zazwyczaj, pomijając jakieś ekstremalne przypadki, dają radę. Taki sposób fotografowania pozostawia automatowi tylko jdeden stopień swobody i znów wszystko jest przewidywalne. W tym trybie łatwiej jest też korzystać z błysku wielu lamp CLS, bo możeny dowolnie korygować proporcje światła emitowanego przez różne grupy lamp, a o ostatecznej "mocy" błysku zdecyduje automat. Wszystko sobie poprzelicza i poustawia w lampach, jak trzeba. Oczywiście można ustawić lampę (lampy) w tryb M i korzystać z innych trybów (A, S) lub z AutoISO, ale to jest chyba mniej wygodny sposób fotografowania.
Poszukaj, poczytaj, bo było już o tym wiele razy. Jak się to zrozumie, to wszystko jest jasne, proste i oczywiste. :wink:
O takie rady mi chodziło. Dziękuję. Sprawdzę jak to jest z moją ręką. Ale szczerze mówiąc po pijaku chyba bardziej płynne ruchy są więc może będzie nawet lepiej :)
Pamiętaj, ze jak robisz D7000 (DX) to ta zasada obowiązuje przy czasach X 1,5
Dla mnie sprawa jest prosta:
Jeśli decydujemy się na używanie ISO Auto i wybieramy zakres to znaczy, że akceptujemy szumy i utratę rozpiętości tonalnej. I powinno to działać tak:
Aparat w trybie A, lampa włączana w TTL (nie BL) jako błysk wypełniający, ISO AUTO. Slabe oświetlenie zastane.
Aparat dąży do oświetlenia sceny lampą. Czas w takich warunkach ustawia jest na 1/60. Ustawia najniższe ISO z zakresu, który zadaliśmy. Jeśli okazuje się, że przy takim ustawieniu moc lampy nie jest wystarczająca do prawidłowego oświetlenia sceny wtedy podwyższa ISO.
W trybie SLOW dąży aby złapać jak najwięcej światła zastanego ale nie kosztem poruszenia zdjęcia i wtedy sprawdza ogniskową (i być może czujnik wstrząsów z mechanizmu VR). Jeśli na podstawie tych danych istnieje prawdopodobieństwo poruszenia zdjęcia, to podwyższa ISO. Tylko wydaje mi się, że właśnie w Nikonie korpus nie wykorzystuje informacji o ogniskowej i z VR (jeśli jest).
Ja jeszcze mam klejone pytanie odnośnie lampy:
Moja lampa wbudowana (jak i zewnętrzna) niedoświetla zdjęcia o jakieś 0,7 - 1,3EV. Próbowałem już używać pomiaru centralnego (żeby wyeliminować tryb BL) jak i matrycowego - zawsze to samo. Warunki zastane są takie: ISO100 (ręcznie ustawione); F4; 1/5s; 24mm. Włączam lampę (tryb błysku wypełniającego na pierszą kurtynę) i ustawiam czas na 1/60 - lampa w TTL reszta bez zmian. Robię zdjęcie i jest niedoświetlone. Myślałem, że może lampa nie daje rady ale gdy ją ustawię w manual i dam pełną moc, to klatka wychodzi biała. Sprawdzałem to w trychach M oraz A - tak samo.
Dla mnie sprawa jest prosta:
Jeśli decydujemy się na używanie ISO Auto i wybieramy zakres to znaczy, że akceptujemy szumy i utratę rozpiętości tonalnej. I powinno to działać tak:.
Powinno wg twoich oczekiwań, czy producent tak to oprogramował?
To nie pytanie zaczepne.
Po prostu ja nie uzywam autoiso i nie mam tego body.
Ale końcówka wypowiedzi (o nie korzystaniu przez nikona z info o ogniskowej, co jest niestety prawdą) sugeruje to, że chciałbys tylko by to tak działało.
Ja jeszcze mam klejone pytanie odnośnie lampy:
Moja lampa wbudowana (jak i zewnętrzna) niedoświetla zdjęcia o jakieś 0,7 - 1,3EV. Próbowałem już używać pomiaru centralnego (żeby wyeliminować tryb BL) jak i matrycowego - zawsze to samo.W tym sprzęcie co ja mam (D700, D200 i SB800) tryb BL eliminuje sie automatycznie przy spocie. Przy centralnym i matrycowym działa.
Na lampie (zewnętrznej sb800 itp) można wymusić czy ma działac w trybie BL czy w zwykłym TTL.
(...)sugeruje to, że chciałbys tylko by to tak działało.
W tym sprzęcie co ja mam (D700, D200 i SB800) tryb BL eliminuje sie automatycznie przy spocie. Przy centralnym i matrycowym działa.
Na lampie (zewnętrznej sb800 itp) można wymusić czy ma działac w trybie BL czy w zwykłym TTL.
Tak chciałbym właśnie i tak to działa w sony i nie ma problemu z trzecią zmienną (stopniem swobody). Wydaje mi się to logiczne. Ale czy tylko ja tek chcę? Czy inni oczekują innego działania? Inżynierowie nikona z pewnością tak oraz Ci co gorliwie bronią marki.
Co do trybu pomiaru światła to miałem na myśli właśnie SPOT (centralnie ważony) - pomyliłem te tryby pisząc. W lampie (Metz) też mogę wybrać czy ma to być BL czy nie. Opisywałem sytuację gdzie NIE używam BL.
Czemu zatem niedoświetla?
No ale o co chodzi?
Jest tak, bo tak sobie wymyślił ktoś od Nikona. Można było to zrobić różnie, ale oni zrobili właśnie tak i jestem pewien, że to nie jest jakiś przypadek, tylko celowe i przemyslane działanie. Oczywiście ilu fotografów, tyle może być różnych opinii. Oni wybrali takie rozwiązanie i inaczej nie będzie. Albo się dostosujesz, albo to wyłączysz, albo wróć do Sony :wink:. Innego wyjścia nie ma. Po co się stresować?
No ale o co chodzi?
Jest tak, bo tak sobie wymyślił ktoś od Nikona. Można było to zrobić różnie, ale oni zrobili właśnie tak i jestem pewien, że to nie jest jakiś przypadek, tylko celowe i przemyslane działanie. Oczywiście ilu fotografów, tyle może być różnych opinii. Oni wybrali takie rozwiązanie i inaczej nie będzie. Albo się dostosujesz, albo to wyłączysz, albo wróć do Sony :wink:. Innego wyjścia nie ma. Po co się stresować?
Ok. albo się dostosuję albo wyłączę. Do Sony nie chcę wracać, bo na razie nie ma tam małej lustrzanki, która mi odpowiada.
Tylko pytam czy może ktoś wie, skoro to jest celowe, jaki to ma cel? Bo w mojej opinii, skoro nie ma informacji o ogniskowej to równie dobrze tej funkcji mogłoby nie być.... To tak jakby ktoś Ci dał samochód z automatyczną skrzynią biegów ale ona zmieniałaby biegi tylko prędkości, którą sam określasz.... :) Masz możliwość oczywiście manualnej zmiany biegów.
No chyba, że ktoś zna powód dla którego tak to zostało zaimplementowane, bo dla programisty to tylko kilka linijek kodu więc w tym raczej nie tkwi problem.
haradrimm
05-10-2011, 15:12
Pamiętaj, ze jak robisz D7000 (DX) to ta zasada obowiązuje przy czasach X 1,5
Nieprawda, zasada obowiązuje taka sama, czyli przykładowo dla ogniskowej 200mm "bezpieczny" czas to 1/200
DominikGSI
05-10-2011, 15:14
Nieprawda, zasada obowiązuje taka sama, czyli przykładowo dla ogniskowej 200mm "bezpieczny" czas to 1/200
Nieprawda, zasada obowiązuje właśnie x1,5. :D
Zgadza się, trzeba czas x1,5 ale istotniejsze są osobiste możliwości :)
Mi sie ręce trzęsą, ale niektórzy utrzymują lepsze czasy.
haradrimm
06-10-2011, 00:33
Zgadza się, trzeba czas x1,5 ale istotniejsze są osobiste możliwości :)
Mi sie ręce trzęsą, ale niektórzy utrzymują lepsze czasy.
Jesteś pewien? Czyli rozumiem, że jeśli zrobisz zdjęcie np. D3x na czasie 1/200 i ogniskowej 200mm to będzie nie poruszone, ale jeśli wytniesz z tego zdjęcia Crop DX to ten crop będzie poruszony?:D
Ale tu nie chodzi o ogniskową tak naprawdę, a kąt widzenia. Im węższy kąt tym mniejsze poruszenie powoduje zmianę kadru i rozmycie.
Jesteś pewien? Czyli rozumiem, że jeśli zrobisz zdjęcie np. D3x na czasie 1/200 i ogniskowej 200mm to będzie nie poruszone, ale jeśli wytniesz z tego zdjęcia Crop DX to ten crop będzie poruszony?:D
Jeśli z obu zdjęć zrobisz powiększenie wielkości 1x1,5 m ;-) (czyli po prostu bardzo duże) to zdjęcie cropowe będzie bardziej powiększone niż zdjęcie FXowe. Więc piksel z DXa będzie 1,5 raza większy niz piksel z FXa. I o tyle szybciej zauważy sie poruszenie wielkie na 1 piksel.
Strasznie uprościłem, ale mam nadzieję że przez to opisałem (w miarę) zrozumiale.
Motorniczy
06-10-2011, 05:17
Bo Nikon to system dla profesjonalistów a Sony dla Martyny Wojciechowskiej :p
yhm, tylko, ze ona jest naczelnym redaktorem NG i ma ludzi od robienia zdjec :P
haradrimm
06-10-2011, 13:44
Jeśli z obu zdjęć zrobisz powiększenie wielkości 1x1,5 m ;-) (czyli po prostu bardzo duże) to zdjęcie cropowe będzie bardziej powiększone niż zdjęcie FXowe. Więc piksel z DXa będzie 1,5 raza większy niz piksel z FXa. I o tyle szybciej zauważy sie poruszenie wielkie na 1 piksel.
Strasznie uprościłem, ale mam nadzieję że przez to opisałem (w miarę) zrozumiale.
Tak, ale teraz mówisz o czymś zupełnie innym, czyli o fizycznej wielkości pikseli. W takim wypadku jak opisałem, przy powiększeniu 100% obszar kadru poza wycinkiem DX będzie tak samo ostry jak ten w wycinku! Więc jeśli robisz zdjęcia aparatem z matrycą DX nie musisz mnożyć czasu x1,5.
A co do tego co napisałeś o wielkości pikseli, owszem, teoretycznie jeśli będziemy mieć bardziej upakowaną matrycę to poruszenie będzie łatwiej zauważyć i nie ma tutaj znaczenia czy robimy zdjęcia małym obrazkiem, DXem czy średnim formatem, lecz w praktyce nie ma to żadnego znaczenia. Poza tym wtedy łatwiej byłoby poruszyć zdjęcie z D3x, (więc fotografując tym aparatem musiałbyś użyć krótszego czasu), niż z D700.
DominikGSI
06-10-2011, 15:11
Nie, to Ty źle rozumujesz, chcąc wycinać cropy ze zrobionego już zdjęcia. Obiektyw na DX-ie ma mniejszy kąt widzenia i przy tej samej ogniskowej i czasie, łatwiej o poruszenie niż na FX-ie. Zrób sobie prosty test. Weź D700 zapnij 200 mm i zrób zdjęcie na 1/200, potem weź 300 i zrób zdjęcie też przy 1/200 to (będziesz miał odpowiednik DXa) wtedy zakumasz dlaczego stosuje się czasy 1/1.5
haradrimm
06-10-2011, 15:19
Nie, to Ty źle rozumujesz, chcąc wycinać cropy ze zrobionego już zdjęcia. Obiektyw na DX-ie ma mniejszy kąt widzenia i przy tej samej ogniskowej i czasie, łatwiej o poruszenie niż na FX-ie. Zrób sobie prosty test. Weź D700 zapnij 200 mm i zrób zdjęcie na 1/200, potem weź 300 i zrób zdjęcie też przy 1/200 to (będziesz miał odpowiednik DXa) wtedy zakumasz dlaczego stosuje się czasy 1/1.5
Dominik, nie muszę brać ogniskowej 300mm, mogę wziąć 200 i włączyć tryb DX? Chcesz zobaczyć jaki będzie efekt?
Poza tym wyjaśnij mi proszę jaka różnica będzie pomiędzy zdjęciem zrobionym cropem, a dokładnie takim samym kadrem wyciętym ze zdjęcia zrobionego FXem. Pomijamy liczbę pikseli.
DominikGSI
06-10-2011, 15:22
Dominik, nie muszę brać ogniskowej 300mm, mogę wziąć 200 i włączyć tryb DX?
I dlatego właśnie piszę, że źle rozumujesz :D Nie możesz włączyć trybu DX, bo aparat i tak zaresjestruje Ci zdjęcie pełną klatką dla ogniskowej 200 przy czasie 1/200, a soft zrobi Ci cropa.
Weź 300-tkę to zrozumiesz.
haradrimm
06-10-2011, 15:25
I dlatego właśnie piszę, że źle rozumujesz :D Nie możesz włączyć trybu DX, bo aparat i tak zaresjestruje Ci zdjęcie pełną klatką dla ogniskowej 200 przy czasie 1/200, a soft zrobi Ci cropa.
Weź 300-tkę to zrozumiesz.
Nie masz racji, to nie soft zrobi DX, tylko matryca nie pracuje całą swoją powierzchnią a wycinkiem. Efekt taki sam jakbym miał matrycę DXową.
DominikGSI
06-10-2011, 15:27
No i nie chcesz zrozumieć i piszesz bzdury o matrycy pracującej częścią, ehhhh....
haradrimm
06-10-2011, 15:30
Ok, żeby nie było. Biorę w ręke dwa aparaty. Jeden FX, drugi DX, to samo szkło, ogniskowa, i odległość od przedmiotu. Efekty za chwilę.
Dominik, nie muszę brać ogniskowej 300mm, mogę wziąć 200 i włączyć tryb DX? Chcesz zobaczyć jaki będzie efekt?
Poza tym wyjaśnij mi proszę jaka różnica będzie pomiędzy zdjęciem zrobionym cropem, a dokładnie takim samym kadrem wyciętym ze zdjęcia zrobionego FXem. Pomijamy liczbę pikseli.
Zmieni Ci się wielkość krążka rozproszenia. Cały czas myślisz o cropie jako o fragmencie zdjęcia. Jak cropa i pełne zdjęcie zaprezentujesz na tym samym medium (ta sama wielkość odbitki) to będziesz miał inny krążek rozproszenia. I na cropa poruszenia będą miały większy wpływ. Ogniskowa tu tak naprawdę jest tylko elementem pomocniczym, liczy się kąt widzenia. Dla średniego formatu przy obiektywie 180mm możesz stosować czas 1/90. Tu nie ma magii, jest tylko geometria. Im węższy kąt widzenia tym mniejsze poruszenie powoduje, że obraz bardziej się przesuwa. Przy kącie widzenia 100 stopni, zmiana o pół stopnia to 0,5% kadru. Przy kącie widzenia 10 stopni jest to 5% kadru czyli trzęsienie ziemi.
haradrimm
06-10-2011, 16:31
Zmieni Ci się wielkość krążka rozproszenia. Cały czas myślisz o cropie jako o fragmencie zdjęcia. Jak cropa i pełne zdjęcie zaprezentujesz na tym samym medium (ta sama wielkość odbitki) to będziesz miał inny krążek rozproszenia. I na cropa poruszenia będą miały większy wpływ. Ogniskowa tu tak naprawdę jest tylko elementem pomocniczym, liczy się kąt widzenia. Dla średniego formatu przy obiektywie 180mm możesz stosować czas 1/90. Tu nie ma magii, jest tylko geometria. Im węższy kąt widzenia tym mniejsze poruszenie powoduje, że obraz bardziej się przesuwa. Przy kącie widzenia 100 stopni, zmiana o pół stopnia to 0,5% kadru. Przy kącie widzenia 10 stopni jest to 5% kadru czyli trzęsienie ziemi.
Oczywiście jeśli chodzi o krążek rozproszenia to masz rację. Ale jak sam wspomniałeś krążek rozproszenia zawsze odnosi się do obrazu jaki oglądamy, czyli do powiększenia. Jeśli mówimy o dużych powiększeniach to tak jak powiedziałeś łatwiej będzie zobaczyć prouszenie z cropa. Ale co jeśli po prostu oba zdjęcia powiększymy do 100% w PSie?
No i nie chcesz zrozumieć i piszesz bzdury o matrycy pracującej częścią, ehhhh....
Miło byłoby gdybyś zanim się wypowiesz i zarzucisz komuś pisanie bzdur zagłębił się w temat. W Nikonie w korpusach FX podczas pracy w trybie DX obrazuje tylko środek matrycy odpowiadający wielkością cropowi. Oczywiście zapewne naprawdę pracuje cała matryca, ale w efekcie końcowym dostajemy obrazek jak z cropa, zarejestrowany tylko częścią matrycy odpowiadającej klatce DX.
Poza tym oto tutaj dochodzimy do wniosku, że na poruszenie ma wpływ więcej czynników niż tylko ogniskowa (kąt widzenia), czy czas. Doszła nam już krotność powiększenia obrazu, była wielkość pikseli (chociaż uważam, że to można pominąć), mówiliśmy o osobistych predyspozycjach i pewnie jeszcze kilka innych rzeczy można by tutaj dołożyć.
Cholibka a ja chciałem tylko dać PRAKTYCZNĄ wskazówkę koledze a tu taka techniczna dyskusja :-)
DominikGSI
06-10-2011, 18:59
. Oczywiście zapewne naprawdę pracuje cała matryca....
No to się w końcu zdecyduj. Raz piszesz, że tylko wycinek matrycy pracuje, teraz przyznajesz, że cała.
To wiesz jak to jest naprawdę, czy tylko Ci się wydaje? Mieszasz kupę rzeczy naraz, zamiast przyjąć prosty fakt, że dla DX`a jednak bezpieczniej stosować czasy 1/1.5 (pomijam indywidualne zdolności utrzymywania długich czasów).
Tyle z mojej strony.
haradrimm
06-10-2011, 19:41
No to się w końcu zdecyduj. Raz piszesz, że tylko wycinek matrycy pracuje, teraz przyznajesz, że cała.
To wiesz jak to jest naprawdę, czy tylko Ci się wydaje? Mieszasz kupę rzeczy naraz, zamiast przyjąć prosty fakt, że dla DX`a jednak bezpieczniej stosować czasy 1/1.5 (pomijam indywidualne zdolności utrzymywania długich czasów).
Tyle z mojej strony.
Pracuje cała matryca, ale obrazek, który dostajemy zostaje zarejestrowany przez jej fragment. Tak samo jak podczas oglądania filmów na komputerze, jeśli ekran ma inne proporcje niż obraz masz czarne paski. Pracuje cały ekran, ale Ciebie interesuje tylko ten fragment na którym jest wyświetlany obraz.
Wiadomo, że łatwiej jest utrzymać krótszy czas i ich stosowanie zawsze jest bezpieczniejsze.
.. Jeśli mówimy o dużych powiększeniach to tak jak powiedziałeś łatwiej będzie zobaczyć prouszenie z cropa. Ale co jeśli po prostu oba zdjęcia powiększymy do 100% w PSie?.
Dobrze, że wer wytłumaczył ci to jaśniej. I jak widac łapiesz o co chodzi.
Co za praktyczne znaczenie ma 100% w PS ? Żadne !
Odnośnie automatycznego ISO, o którym pisałem na samym początku to jest to w D7100 i w D5200. W innych nowszych pewnie też:
Menu fotografowania -> Ustawienia czułości ISO -> Najdłuższy czas migawki -> AUTO.
Szkoda, że dopiero w nowszych modelach Nikon na to wpadł. To bardzo przydatna funkcja.
nikoniarz
26-04-2014, 11:13
W starszych modelach tez jest Auto ISO. Np w D300. A ktory to rok premiery? 2007?
Chodzi o dodatkowe uzaleznienie czasu od długosci ogniskowej, by uniknąć poruszenia zdjęcia. W D300 (i innych staruszkach ;)) aparat tego nie pilnował.
nikoniarz
26-04-2014, 11:48
Aaaa, takie buty... Teraz czaje. Faktycznie, w D300 ta wartość jest stała.
Chodzi o dodatkowe uzaleznienie czasu od długosci ogniskowej, by uniknąć poruszenia zdjęcia. W D300 (i innych staruszkach ;)) aparat tego nie pilnował.
Dokładnie. Auto ISO jest ale mnie ma AUTO przy "Najdłuższy czas migawki" - trzeba go deklarować ręcznie co w przypadku obiektywów ze zmienną ogniskową nie ma sensu.
Sprawdzałem w D5200 i działa to super. Nawet można przy ustawieniu AUTO jeszcze trzy wartości wybrać czy ma wybierać trochę dłuższe czasy, czy krótsze w zależności jak się komu ręka trzęsie :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.