PDA

Zobacz pełną wersję : zestaw na wesele czy wystarczy ?



leszek00
21-09-2011, 16:16
Witam, wiem, że temat już był wałkowany. Przeczytałem wiele tematów, ale nie znalazłem odpowiedzi.

W październiku szykują mi się dwa wesela i mam być fotografem. Do tej pory robiłem kilka wesel, ale to po rodzinie i znajomych.

Posiadam:
- nikon d60
- nikkor 18-70
- nissin di622

Planuje w najbliższym czasie zakup Nikkor 35mm f/1.8. Czytałem sporo i wydaje mi się ten obiektyw bardziej uniwersalniejszy, brałem pod uwagę jeszcze 50mm f/1.8

Być może uda mi się pożyczyć do tego jeszcze Sb-800


Czy taki zestaw na początek wystarczy ??
Myślę w przyszłości nad zamianą nikkora 18-70 na tamrona 17-50 f/2.8 czy to dobru wybór??

pozdrawiam

Antonioo
21-09-2011, 16:26
tak, ten temat był wałkowany wiele razy . . .

Badol
21-09-2011, 16:26
Wątków związanych ze sprzętem na ślub było/jest setki. Wystarczy poszukać.

Szkło koniecznie zmień na np. tego Tamrona.

Erie
21-09-2011, 16:51
Szkło koniecznie zmień na np. tego Tamrona.

nie jestem przekonany - AFa brak, bo D60 nie ma śrubokręta, a ręczne ustawianie ostrości w wizjerze D60 nie jest najprzyjemniejsze

D_Z_I_A_D_E_K
21-09-2011, 17:13
nie jestem przekonany - AFa brak, bo D60 nie ma śrubokręta, a ręczne ustawianie ostrości w wizjerze D60 nie jest najprzyjemniejsze
ale przecież TAMRON 17-50 mm F2.8 VC ma wbudowany motor.

Erie
21-09-2011, 17:18
ale przecież TAMRON 17-50 mm F2.8 VC ma wbudowany motor.

a przepraszam, nie wiedziałem, że mówimy o obiektywie o wartości mooooooocno przekraczającym wartość całości pozostałego sprzętu ;) - sądziłem, że raczej używka zwykłego 17-50 f/2.8 wchodzi w grę, a ten nie posiada silnika

leszek00
21-09-2011, 17:24
mocno przekraczającą to znaczy ?? chyba trochę przesadzasz nowego tamrona z silnikiem można za 1200 zł kupić
Myślę, że body d60 + nikkor 18-700 + nissin di622 jest więcej warte niż 1200. Mylę się ??

Erie
21-09-2011, 18:00
mocno przekraczającą to znaczy ?? chyba trochę przesadzasz nowego tamrona z silnikiem można za 1200 zł kupić
Myślę, że body d60 + nikkor 18-700 + nissin di622 jest więcej warte niż 1200. Mylę się ??

używane d60 (ok 600zł) + używany 18-70 (ok 400zł) (nie ma takiego hiper zooma jak 18-700 ;) ) + używany Di622 (ok 300 zł) - suma - ok. 1300 zł, czyli mniej wiecej tyle co nówka wersja bez VC, wersja VC kosztuje ok 1600 zł

a przenośnia to takie coś co jak spotkasz na ulicy to pozdrów ;), ogólnie zamiast powielac wątek co na ślub po raz tysięczny weź swoje D60 i idź do sklepu przymierzyć do 17-50 tamrona i zobacz czy będziesz w stanie kadrować tymże, szczególnie w warunkach małej ilości światła (ślub to nie tylko kościół, gdzie jest jeszcze w miarę jasno, ale również zabawy, gdzie świateł może być mało)

jatoja2
21-09-2011, 18:37
Dobre szkło nie ważne do jakiego aparatu to dobre szkło z silnikiem się przyda nawet jak zmieni d60 na d90 czy d300, niestety już d700 nie. Czy się opłaca sprzedać 18-70, dołożyć żeby mieć więcej światła, myślę że tak ale jeśli wie się że tak mała różnica się przyda nie tylko jednokrotnie. Z drugiej strony jeśli "po rodzinie" wystarczało Ci sprzętu to po co przepłacać

tomek67
21-09-2011, 18:54
Planuje w najbliższym czasie zakup Nikkor 35mm f/1.8. Czytałem sporo i wydaje mi się ten obiektyw bardziej uniwersalniejszy, brałem pod uwagę jeszcze 50mm f/1.8

Nie miałem nigdy 35mm 1.8, ale fotki oglądane w sieci zawsze robiły na mnie duże wrażenie.
Na forum chyba kilka razy ludzie wystawiali amatorskie zdjęcia ze ślubów wesel robione tanimi lustrzankami z tym obiektywem.
Naprawdę ten tani obiektyw sprawiał, że pod względem technicznym niemalże wyglądały one tak jakby były robione profesjonalnym sprzętem.
Chyba żaden inny obiektyw Nikona/ Canona nie ma tak korzystnej relacji jakość obrazu/ cena.

leszek00
21-09-2011, 18:55
bardzo dziękuję za odpowiedzi
oczywiście pomyłka z tym 18-700 :)

Napisałem, że do tego planuje zakup stałki 35 mm światło 1.8 koszt około 700-800 zł. Niestety to jest na chwilę obecną maksymalna kwota.
Lepiej kupić 35mm f/1.8 czy sprzedać 18-70 i kupić tamrona ??

siwyozzman
21-09-2011, 19:16
Wg mnie lepiej dokupić N35/1.8... N18-70 do szerszych kadrów będzie ok, zresztą umiejętnie korzystając z flasha (tu jednak sb800 by się przydała - tylko wcześniej żebyś się z nią zapoznał... bo tego nissina miałem i szału nie robi...)w przeciętnie jasnym kościele też się nadaje do użytku w całym zakresie...Przede wszystkim ten kit ma błyskawiczny i dosyć pewny AF. Wiem że dużo osób korzysta z Tamrona (zwłaszcza ubożsi użytkownicy systemu canon...) do fotografii ślubnej, jednak ja nie polecam... Tutaj dobry AF to podstawa...miałem wersję z silnikiem i często zamiast zdjęcia był dźwięk gubiącego się AFu... Nie wspominając już o flashu który zwłaszcza na szerokim kącie był nie do okiełznania:) (pewnie obiektyw źle informował korpus o przysłonie...) Ponoć stara wersja na śrubokręt była szybsza i pewniejsza ale już nowych nie ma w sprzedaży... Zostaw kita i dokup 35tkę sprawdzając ją zwłaszcza na odległościach większych niż 3m...

Shah
21-09-2011, 19:31
Lepiej kupić 35mm f/1.8 czy sprzedać 18-70 i kupić tamrona ??
Kup trzydziestkepiątkę. Tamrona jak masz od kogo to pożycz.

cheyenne
21-09-2011, 19:39
Odmów robienia reportażu jeśli jesteś choć odrobinę odpowiedzialny.
Piszesz że robiłeś już śluby i za chwilę pytasz czy twój sprzęt nadaje się do robienia ślubów.
Chcesz podjąć się wykonania reportażu obcym ludziom nie wiedząc czy dasz radę.
Weź sprzęt, idź do kościoła i zrób kilka zdjęć w kościele, potem idź do domu poproś o pomoc kogokolwiek by pozował ci w ruchu w słabo oświetlonym pokoju.
Wykonane zdjęcia obejrzyj i zapłacz bo będzie to dowód, że nie dasz rady.
Jeśli nadal będziesz myślał że dasz radę zaprezentuj te kadry przyszłym młodym parom.
Wtedy jednak one zapłaczą.
Co do 35/1.8 to nawet na d700 szkło to nie nadaje się do wykonania całego, dynamicznego reportażu ślubnego.
I na dx i fx af jest za wolny, dodatkowo na dx to za wąsko i w kościele ciężko ci będzie pokazać choć obie głowy młodych nie mówiąc o całych sylwetkach.
Co do tamrona 17-50 to jest on na ogół mydlany na 2.8, obrazek wygląda jak zrobiony przez pończochę.
Reportaż ślubny na poważnie wymaga poważnych inwestycji sprzętowych znacznie przekraczających wspomniane przez ciebie 800 zł.
O podstawach merytorycznych nie piszę bo wspominasz, że reportaże już robiłeś i nic cię nie zaskoczy.
Jeśli chodzi o sprzęt to ponownie napiszę, że nie dasz rady.
Jeśli chcesz mieć choć odrobinę szans na wykonanie w miarę akceptowalnego reportażu z założeniem odbioru przez mało wymagającego i uświadomionego klienta to d90, sigma 17-50/2.8, sb 600 to minimum.
Z twoim zestawem przenigdy nie zaryzykowałbym podejścia do reportażu ślubnego.

KrzysiekR
21-09-2011, 19:47
Cheyenne pozwole sie troszke nie zgodzic. 35 1.8 daje rade. Generalnie odnosze sie do D700 bo na D80 w warunkach bojowych go nie testowalem. Jest spora grupa "slubnych" ktora wielka czesc reportazu robi tym obiektywem. Patrz np Sawińscy, Olma ... Na platny reportaz troche malo ale nie upieralbym sie ze w sprawnych rekach jest to nie do wykonania

leszek00
21-09-2011, 19:51
Pewnie masz rację. Zdecydowałem się ponieważ pokazałem zdjęcia zrobione na ślubach i weselach do tej pory i się im spodobały. Zaskoczyło mnie tylko to jak pokazałem zdjęcie portretowe pary młodej zrobione przy f/3.5, a oni na to - to Panu chyba trochę nie wyszło bo gości za nami nie widać i nie ma ostrości z tyłu

Photoartbox
21-09-2011, 19:53
na dx to za wąsko i w kościele ciężko ci będzie pokazać choć obie głowy młodych nie mówiąc o całych sylwetkach.


Zrobilem juz pare zdjec w kosciele calych postaci FX+50mm, wiec raczej z ta czescia wypowiedzi sie nie zgadzam.

siwyozzman
21-09-2011, 19:58
Fakt, że w dobrych rękach takim zestawem można zrobić przyzwoicie reportaż ślubny... z drugiej strony nie mając przetestowanego sprzętu i dużego doświadczenia to podejmowanie się tego zadania to trochę z motyką na słońce....Wypadałoby wcześniej trochę poćwiczyć już skompletowanym sprzętem... Ogólna uwaga - praca na ślubie wymaga dużej koncentracji... nie można się wyluzować za bardzo...cały czas bądź uważny...

cheyenne
21-09-2011, 19:58
Zrobilem juz pare zdjec w kosciele calych postaci FX+50mm, wiec raczej z ta czescia wypowiedzi sie nie zgadzam.

Pytanie dotyczyło dx nie fx.
Ponadto mowa była o wykonaniu całego reportażu, a nie kliku zdjęć.
Mowa chociażby o przysiędze kiedy powinniśmy być blisko pary młodej.
Ponownie napiszę, że na dx 35/1.8 nie nadaje się do wykonania całego reportażu.
Do kilku ujęć jak najbardziej i nic ponad to.
Na weselu af nie daje rady i nie można wykonać poprawnych zdjęć ludzi w ruchu, nawet na fx.

Photoartbox
21-09-2011, 20:11
Pytanie dotyczyło dx nie fx.

Pisales o 35mm na DX, to to samo co 50mm na FX w kontekscie kata widzenia. Ogarnij sie...

jatoja2
21-09-2011, 20:19
tez uwazam ze jesli nie wiesz czego potrzebujesz to sie nie nadajesz na jedynego fotografa podczas slubu ale jesli sie upierasz wez sobie zoom bo ze stalka mozesz sobie nie poradzic chlopie (nie robie i chyba nigdy nie zrobie reporterki slubnej, zeby nie bylo ze mi psujesz rynek), zmieniac szkła tez nie bedziesz podczas ceremonii.

leszek00
21-09-2011, 20:47
no to sprowadziliście mnie do parteru :( sam nie wiem co teraz robić

artman
21-09-2011, 20:56
Wszystko fajnie, ale co zrobisz jak body (d60) zawiedzie (czego oczywiście Ci nie życzę!).... ? Warto by mieć zapasowe body przy sobie, bo ślubu raczej nie da się powtórzyć.

YogiBear
21-09-2011, 21:26
Jeżeli masz trochę pojęcia o fotografii to wspomnianym zestawem dasz radę. Zamieniłbym tylko lampę na min. SB800. Na sali może być kiepsko bez dobrej lampy jeśli użyjesz 18-70. W kościele zresztą podobnie. 35 kupuj i nawet się nie zastanawiaj. To świetne szkiełko. Przyda się zarówno na sali jak i w kościele. Jednak całego reportażu tym nie zrobisz. Chwilami będzie za wąsko. Jednak takim zestawem musisz być świadomy co robisz. Jezeli nie masz doświadczenia to się dobrze przygotuj. W kosciele nie będziesz miał okazji nic powtórzyć. Życzę powodzenia i czekam na zdjęcia.

Sent from my HTC Vision using Tapatalk

cheyenne
21-09-2011, 22:05
Pisales o 35mm na DX, to to samo co 50mm na FX w kontekscie kata widzenia. Ogarnij sie...

ja się ogarnąłem i pisałem o obiektywie 35/1.8 a nie o identycznym pod względem kąta widzenia na fx 50 mm
pisałem też że tą ogniskową nie da się zrobić całego reportażu oraz że 35/1.8 ma bardzo wolny af
ogarnij się :) i czytaj ze zrozumieniem proszę

McSimus
21-09-2011, 22:21
1. Miszcz foto zrobi extra reportaż ślubny nawet ajfonkiem. (tylko po co?)
2. Zależy jaki kościół, zależy jaka sala.
3. Czytać, czytać , czytać i focić.
4. Jak się chce zarabiać to niestety trzeba inwestować.

haradrimm
21-09-2011, 22:28
Z jednym body do tego D60 na ślub? Nie bierzesz pod uwagę, że aparat może Ci paść? Że będzie ciemno i AF nie da rady? Że D60 szumi jak Bałtyk na jesień i w związku z tym strasznie ogranicza używalną czułość? Ma ciemny, mały wizjer na którym czasem ciężko coś zobaczyć, a do tego nie posiada drugiego kółka przez co praca na manualu (a tak często pracuje się z lampą) to katorga?
Zmień aparat co najmniej na D90, lepiej D300, kup przynajmniej jedno porządne szkło np. Nikkor 17-55. D60 zostaw na backup. Dokup jakąś lampę SB800 lub SB900 i wtedy zacznij zarabiać na ślubach.
Inaczej bym do tego podszedł, gdybyś chciał robić zdjęcia dla znajomych, ale skoro chcesz na tym zarabiać (a to wcale nie jest łatwy kawałek chleba), to zainwestuj w sprzęt który da Ci w miarę możliwe poczucie niezawodności i możliwie najlepszą jakość. Ślubu nie da się powtórzyć, a zapewne nie chciałbyś powiedzieć młodej parze "przykro mi, ale nie będziecie mieli zdjęć, bo na wejściu padła mi migawka".

Photoartbox
22-09-2011, 06:34
ja się ogarnąłem i pisałem o obiektywie 35/1.8 a nie o identycznym pod względem kąta widzenia na fx 50 mm
pisałem też że tą ogniskową nie da się zrobić całego reportażu oraz że 35/1.8 ma bardzo wolny af
ogarnij się :) i czytaj ze zrozumieniem proszę

Sluchaj kolego, nie lubie jak ktos probuje zrobic ze mnie wala. Nie zarzucaj mi braku zrozumienia tego co piszesz skoro sam tego nie rozumiesz. Odnioslem sie do tej czesci twojej wypowiedzi, w ktorej twierdzisz, ze na dx 35mm to za wasko i nie da sie zrobic w kosciele zdjecia calych postaci. Odpisalem ci, ze robie z powodzeniem cale postacie na FX z 50mm, wiec pod wzgledem kata widzenia to to samo, czyli twoja autorytatywna wypowiedz mija sie z prawda. Malo tego, moge ci pokazac zdjecia z kosciola calych postaci na fx z 180mm.



Co do 35/1.8 to nawet na d700 szkło to nie nadaje się do wykonania całego, dynamicznego reportażu ślubnego.
I na dx i fx af jest za wolny, dodatkowo na dx to za wąsko i w kościele ciężko ci będzie pokazać choć obie głowy młodych nie mówiąc o całych sylwetkach.

PS. Wykonanie calego reportarzu slubnego jest jak najbardziej mozliwe z 35mm dx lub 50mm na fx.

cheyenne
22-09-2011, 07:11
Sluchaj kolego, nie lubie jak ktos probuje zrobic ze mnie wala. Nie zarzucaj mi braku zrozumienia tego co piszesz skoro sam tego nie rozumiesz. Odnioslem sie do tej czesci twojej wypowiedzi, w ktorej twierdzisz, ze na dx 35mm to za wasko i nie da sie zrobic w kosciele zdjecia calych postaci. Odpisalem ci, ze robie z powodzeniem cale postacie na FX z 50mm, wiec pod wzgledem kata widzenia to to samo, czyli twoja autorytatywna wypowiedz mija sie z prawda. Malo tego, moge ci pokazac zdjecia z kosciola calych postaci na fx z 180mm.



PS. Wykonanie calego reportarzu slubnego jest jak najbardziej mozliwe z 35mm dx lub 50mm na fx.

Pokaż mi jeden pełny reportaż zrobiony 35/1.8 na dx.

hostman22
22-09-2011, 10:10
Pisales o 35mm na DX, to to samo co 50mm na FX w kontekscie kata widzenia. Ogarnij sie...

nie prawda, to 44 i 47 stopni ;P. Pomijając tą aptekarską dokładność, może być za ciasno i bezpieczniej mieć też coś szerszego (już nie mówię, że dla ciekawszych kadrów ;) ). Mnie bardziej niż kąty wkurzało, że nie mam tej plastyki 50ki na fx :mrgreen: :P

P.S tak da się cały ślub zrobić 35ką na dx, sam przetestowałem ;)

jatoja2
22-09-2011, 10:55
da da da, ale patrzymy na trochę mniej doświadczonego usera niż Wy dlatego trzeba się zapytać czy on sobie poradzi ;)

partyman
22-09-2011, 10:55
Za czasów DX bywało że 90% kościoła robiłem Sigmą 30mm 1.4,
na FX (w zależności od miejsca), bywa że 90% to 50mm.

Reszta to UWA + parę kadrów z 85mm... chociaż jakbym musiał to bym się bez tego obszedł.

siwyozzman
22-09-2011, 11:42
Dokładnie jak wyżej... Dla fachowca zrobienie standardem całego ślubu (35mmDX i 50mmFX) nie jest czymś niemożliwym...ba oglądający nawet się nie połapią że to cały czas ta sama ogniskowa:) Nie zaszkodzi te 10-30% zdjęć zrobić szerzej (głównie) i ciaśniej, ale nie jest to niemożliwe...czytałem o macherach z D300 i sigmą 30/1.4 pod pachą na ślub (bez torby i flasha :) ) a zdjęcia bez zastrzeżeń.... Powtórzę sprzęt D60+18-70:35/1.8+sb800 jest jak najbardziej wystarczający do zrobienia ślubu ma dobrym poziomie! Dla kogoś mającego pewne doświadczenie i znajomość własnego sprzętu.... lampę pożycz wcześniej, obiektyw sprawdź na większe odległości, zaznajom się z korzystaniem kolorowych filtrów do Sb-800 ewentualnie dokup zamienniki i potrenuj.... Szczególnie przy świetle żarowym jest to zbawienie przy używaniu flasha....Drugie body nawet najprostsze by się przydało nawet dla higieny psychicznej....mając je będziesz czuł się pewniej!

d90
22-09-2011, 13:30
zebyscie mieli nawet super portfolio i nagrody swiatowe na koncie, nie trujcie nigdy ludziom glupot ze d60 starczy na slub. Mamy XXI wiek, ludzie w kosmos lataja, a moj telefon ma lepsza optyke od tego szkla co ma kolega.
Widze ze kombinujecie zgodnie z zasada, ze jak nie ma kasy na poczatek biznesu, to zawsze mozna przewalic frajera na kase i bedzie cos na poczatek. Niech ludzie placa i spadaja...
Wstyd mi za was. Slub to nie sesja, a Mlodzi zasluguja na szacunek. Kazdy z nas placac zasluguje na wszystko co najlepsze.
Mz
z d60 mozna co najwyzej na zabawie szpanowac. Jesli ktos ma takie zabawki, to znaczy ze focenie nigdy nie bylo wazne, a jedyne co chce, to przewalic ludzi na kase za jakies paskudne foty.
Przepraszam urazonych.
Ale wstyd mi za co niektorych tutaj.
Ps
... i prosze nie pisac tylko ze ludzie zenitami sluby focili kiedys. Mamuty tez kiedys byly i wiginely.
Kiedys standardem bylo zaciagnac samice do jaskini. Cel niby taki sam, ale srodki zupelnie inne...

karolt
22-09-2011, 14:51
D60 można zrobić ślub, zależy jakiemu klientowi (oczekiwania) i za jaką kasę. Jeśli się uczciwie dogadają, to w czym problem?
Z paroma zastrzeżeniami - podjąłbym się zrobienia ślubu D60 dziś :-)
Wymaga to więcej wiedzy, umiejętności i wysiłku, żeby osiągnąć dobry efekt i z tego punktu widzenia to zły wybór "na początek".


zrobienie standardem całego ślubu (35mmDX i 50mmFX) nie jest czymś niemożliwym...

Ostatnie dwa reportaże z chrztów zrobiłem wyłącznie 35/2 na FX, podobnie ostatnią sesję ślubną w plenerze. Zwłaszcza tym szkłem (chyba nawet bardziej niż 50) można zrobić bardzo różnorodne zdjęcia.




Posiadam:
- nikon d60
- nikkor 18-70
- nissin di622

Da się, tylko że nie podjąłbym się na Twoim miejscu takiego zlecenia jako "główny" fotograf, zwłaszcza bez zapasowego aparatu - wykluczone. Jeśli Młodzi się na to zgadzają - wtedy tak, ale powinni być uprzedzeni, że to ryzykowne podejście do zdjęć ślubnych (chyba że nie traktują ich jakoś szczególnie emocjonalnie i nie będą płakać, jak coś nie wyjdzie).

jatoja2
22-09-2011, 15:00
Ostatnie dwa reportaże z chrztów zrobiłem wyłącznie 35/2 na FX, podobnie ostatnią sesję ślubną w plenerze. Zwłaszcza tym szkłem (chyba nawet bardziej niż 50) można zrobić bardzo różnorodne zdjęcia.
.

FX to nie DX, wszystko się da ale trzeba mieć jak by nie patrzeć spore umiejętności i umieć pracować na danym sprzęcie a nie kupić na ostatni dzwonek i testować na tak ważnym wydarzeniu

siwyozzman
22-09-2011, 15:00
zebyscie mieli nawet super portfolio i nagrody swiatowe na koncie, nie trujcie nigdy ludziom glupot ze d60 starczy na slub. Mamy XXI wiek, ludzie w kosmos lataja, a moj telefon ma lepsza optyke od tego szkla co ma kolega.
Widze ze kombinujecie zgodnie z zasada, ze jak nie ma kasy na poczatek biznesu, to zawsze mozna przewalic frajera na kase i bedzie cos na poczatek. Niech ludzie placa i spadaja...
Wstyd mi za was. Slub to nie sesja, a Mlodzi zasluguja na szacunek. Kazdy z nas placac zasluguje na wszystko co najlepsze.
Mz
z d60 mozna co najwyzej na zabawie szpanowac. Jesli ktos ma takie zabawki, to znaczy ze focenie nigdy nie bylo wazne, a jedyne co chce, to przewalic ludzi na kase za jakies paskudne foty.
Przepraszam urazonych.
Ale wstyd mi za co niektorych tutaj.
Ps
... i prosze nie pisac tylko ze ludzie zenitami sluby focili kiedys. Mamuty tez kiedys byly i wiginely.
Kiedys standardem bylo zaciagnac samice do jaskini. Cel niby taki sam, ale srodki zupelnie inne...
Ja myślę że trochę pojechałeś... ludzie mają różne oczekiwania i możliwości finansowe....Nie ma się co napinać...Zdziwiłbyś się jak na zachwalane tutaj zdjęcia klient powie Ci że to jest do niczego...Jak napisał robin 102 -nie ma fotografów ślubnych - sa twórcy pamiątek lepszych i gorszych...To napinanie się do niczego nie doprowadza...

karolt
22-09-2011, 15:09
FX to nie DX

Przeceniasz różnicę między tymi dwoma formatami. Używam obu równolegle, więc coś niecoś na ten temat mogę powiedzieć :-) Równie dobrze mogłem zapiąć tego 35/2 do DX...

coroner
22-09-2011, 15:44
A ja mam pytanie do autora watku. W jakich kościołach masz te śluby?? (bo miasto masz wpisane Stalowa Wola). Powiem Ci tak: W Bazylice, która jest jednym z jaśniejszych kościołów w tym mieście nie zejdziesz poniżej f/2.8 ISO 1000 - i to w bardzo słoneczny, czerwcowy dzień. U Michalitów (przy Ofiar Katynia) jest jeszcze ciemniej. A nie daj Boże, żebyś tafił do Floriana (za ZUSem)
Z D60 ISO800 to już w wielu wypadkach za dużo. Obraz jest zaszumiony, traci dynamikę tonalną, kolory, ostrość i detale. Tylko jedno kółko nastaw, cokolwiek chcesz zmienić musisz wciskać przyciski Info i +, grzebiąc w menu i tracąc cenne sekundy. Pomijam, co będzie, jeśli pucha Ci padnie (czego absolutnie nie życzę, al eto tylko elektronika).
Do tego masz ciemne szkło, które mimo, że zaczyna się od 3.5, to szybko traci światło i na 35mm ma już f/4, na 70-f/4.5. Ciemne szkło to nie tylko konieczność ciągnięcia ISO/stosowania dłuższych czasów (możliwość poruszenia obrazu), ale także utrudnienie dla układu AF, który dostając mniejszą ilość światła, nie jest w stanie tak dobrze wykryć kontrastów, na podstawie których ustawia ostrość. Mały otwór względny wymusza więc korzystanie z lampy błyskowej, prze którą tracisz plastykę obrazu, masz ciemne tło i płaskich młodych z twardymi cieniami na/za nimi.
Lampę też masz z niemal najniższej półki, bez manual zoomu, bez synchro z krótkimi czasami, bez CLS, bez TTL BL. Tyle dobrze ze ma wbudowany odbłyśnik i głowicę obracaną w bok. Mam ją w domu, ale służy jako backup/biorę ją, gdy wiem, że mi wystarczy, a szkoda mi Metza (sytuacje typu zdj pamiątkowe dla siebie czy znajomych)
Jeśli sam nie wiesz jakiego sprzętu potrzebujesz, to najlepiej to świadczy o tym, że nie masz jeszcze wystarczającego doświadczenia w fotografii ślubnej, by pozwolić sobie na uprawianie jej zarobkowo.
Niestety, ale D90 + Sigma 17-50 + jasna stałka + dobra lampa (Metz 48, Metz 50, SB-600, SB-700) to rozsądne minimum, by zabierać się za foto ślubną.

cheyenne
22-09-2011, 18:30
zebyscie mieli nawet super portfolio i nagrody swiatowe na koncie, nie trujcie nigdy ludziom glupot ze d60 starczy na slub. Mamy XXI wiek, ludzie w kosmos lataja, a moj telefon ma lepsza optyke od tego szkla co ma kolega.
Widze ze kombinujecie zgodnie z zasada, ze jak nie ma kasy na poczatek biznesu, to zawsze mozna przewalic frajera na kase i bedzie cos na poczatek. Niech ludzie placa i spadaja...
Wstyd mi za was. Slub to nie sesja, a Mlodzi zasluguja na szacunek. Kazdy z nas placac zasluguje na wszystko co najlepsze.
Mz
z d60 mozna co najwyzej na zabawie szpanowac. Jesli ktos ma takie zabawki, to znaczy ze focenie nigdy nie bylo wazne, a jedyne co chce, to przewalic ludzi na kase za jakies paskudne foty.
Przepraszam urazonych.
Ale wstyd mi za co niektorych tutaj.
Ps
... i prosze nie pisac tylko ze ludzie zenitami sluby focili kiedys. Mamuty tez kiedys byly i wiginely.
Kiedys standardem bylo zaciagnac samice do jaskini. Cel niby taki sam, ale srodki zupelnie inne...

Ubrałeś w słowa to o czym myślałem i czego wyrazić nie potrafiłem

mariaczi666
22-09-2011, 18:50
Coroner dobrze prawi, dodać tylko należy jeszcze jedno założenie: kapłan celebrujący nie będzie miał nic przeciwko użyciu flesza. Jeśli mu się nie spodoba - jesteś ugotowany...
Ale i tak życzę powodzenia!!

leszek00
22-09-2011, 19:24
Ślub nie będzie w Stalowej Woli. Będzie w Tarnobrzegu
Teraz kwestia ceny 500 zł zdjęcia + koszty obróbki i odbitek, ja mam robić zdjęcia a pozostałym zajmuje się koleś który pokazał moje zdjęcia i podejmuje się obróbki

Przemek80
22-09-2011, 20:31
Cały czas gadacie,że nie aparat robi zdjęcia tylko fotograf. Dlaczego D60 ma nie wystarczyć? Kolega chce wziąść za to tylko 500 PLN,a wy z d300 i więcej ile bierzecie?

Photoartbox
22-09-2011, 20:46
Cały czas gadacie,że nie aparat robi zdjęcia tylko fotograf. Dlaczego D60 ma nie wystarczyć? Kolega chce wziąść za to tylko 500 PLN,a wy z d300 i więcej ile bierzecie?

W tym wypadku bardziej chodzi o doswiadczenie. Dobre zdjecia mozna zrobic kazdym sprzetem, ale nie moze tego zrobic kazdy fotograf. Niektorzy, np. jak ja, nawet D700 nie daja rady :)

Przemek80
22-09-2011, 20:57
W tym wypadku bardziej chodzi o doswiadczenie. Dobre zdjecia mozna zrobic kazdym sprzetem, ale nie moze tego zrobic kazdy fotograf. Niektorzy, np. jak ja, nawet D700 nie daja rady :)
Oto mi właśnie chodzi :)

cheyenne
22-09-2011, 21:15
Zapłata to jedna kwestia, ponadto zakładam wiedząc że fotograf weźmie 500 zł nie mniej weźmie kolega obrabiający zdjęcia co daje razem za niepewnej jakości i odstający od jakości kadrów tworzonych współczesnym sprzętem kwotę 1000 zł.
Zakładam, że kadry zostaną wykonane poprawnie to i tak ograniczenie w postaci niskiego akceptowalnego iso spowoduje bardzo duży udział w oświetleniu lampy błyskowej i bardzo niską rejestrację światła zastanego czyli mówiąc prosto przepaloną suknię i ciemną d--pę zamiast tła.
Inna kwestia to brak gwarancji uzyskania poprawnych kadrów dokumentujących dzień ślubu. Sprzęt na dzisiejsze czasy to zabytek. We wprawnych rękach zrobi zdjęcia akceptowalne 5 lat temu.
Dziś przy poważnym zarobkowym podejściu w miarę tani, obeznani ze swą pracą fotografowie (1200-1500 zł) ślubni używają d300+ 17-55/2.8.
Obycie tych fotografów gwarantuje poprawny reportaż i właściwej jakości pamiątkę.
Autora wątku dzieli od nich 200 zł.

Jeszcze raz powtórzę to co pisałem wcześniej.
Z tym sprzętem możesz iść poćwiczyć jako drugi fotograf natomiast jeśli nie masz praktyki to nie uda ci się zrobić poprawnych zdjęć i będziesz miał tylko kłopot bo żaden postproces nie wyciągnie z przepaleń szczegółów i z poruszonych scen nie zrobi ostrych.
Nie chodzi o to że chcesz zrobić to tanio w stosunku do cen na rynku tylko o to że twój brak praktyki i przestarzały sprzęt nie pozwolą Ci uzyskać efektu którego spodziewa się para młoda.

Naprawdę przećwicz sobie te dwie poniższe sytuacje i zobacz jakie efekty uzyskujesz gdy:
- fotografujesz w kościele
- fotografujesz szybko poruszające się osoby w bardzo słabo oświetlonym pomieszczeniu

Staff
22-09-2011, 22:31
Zapłata to jedna kwestia, ponadto zakładam wiedząc że fotograf weźmie 500 zł nie mniej weźmie kolega obrabiający zdjęcia co daje razem za niepewnej jakości i odstający od jakości kadrów tworzonych współczesnym sprzętem kwotę 1000 zł.
Zakładam, że kadry zostaną wykonane poprawnie to i tak ograniczenie w postaci niskiego akceptowalnego iso spowoduje bardzo duży udział w oświetleniu lampy błyskowej i bardzo niską rejestrację światła zastanego czyli mówiąc prosto przepaloną suknię i ciemną d--pę zamiast tła.
Inna kwestia to brak gwarancji uzyskania poprawnych kadrów dokumentujących dzień ślubu. Sprzęt na dzisiejsze czasy to zabytek. We wprawnych rękach zrobi zdjęcia akceptowalne 5 lat temu.
Dziś przy poważnym zarobkowym podejściu w miarę tani, obeznani ze swą pracą fotografowie (1200-1500 zł) ślubni używają d300+ 17-55/2.8.
Obycie tych fotografów gwarantuje poprawny reportaż i właściwej jakości pamiątkę.
Autora wątku dzieli od nich 200 zł.

Jeszcze raz powtórzę to co pisałem wcześniej.
Z tym sprzętem możesz iść poćwiczyć jako drugi fotograf natomiast jeśli nie masz praktyki to nie uda ci się zrobić poprawnych zdjęć i będziesz miał tylko kłopot bo żaden postproces nie wyciągnie z przepaleń szczegółów i z poruszonych scen nie zrobi ostrych.
Nie chodzi o to że chcesz zrobić to tanio w stosunku do cen na rynku tylko o to że twój brak praktyki i przestarzały sprzęt nie pozwolą Ci uzyskać efektu którego spodziewa się para młoda.

Naprawdę przećwicz sobie te dwie poniższe sytuacje i zobacz jakie efekty uzyskujesz gdy:
- fotografujesz w kościele
- fotografujesz szybko poruszające się osoby w bardzo słabo oświetlonym pomieszczeniu

Amen

coroner
22-09-2011, 23:20
Ślub nie będzie w Stalowej Woli. Będzie w Tarnobrzegu
Teraz kwestia ceny 500 zł zdjęcia + koszty obróbki i odbitek, ja mam robić zdjęcia a pozostałym zajmuje się koleś który pokazał moje zdjęcia i podejmuje się obróbki

Załóżmy, że same zdjęcia zostaną wykonane poprawnie. Co, jeśli później zostaną skasztanione nieodpowiednią, nieumiejętną obróbką ?? Co, jeśli nie zostaną odpowiednio przygotowane do wywołania?? Co, jeśli Parze Młodej nie spodoba się finalny efekt ?? Będziecie się nawzajem przerzucać odpowiedzialnością ??

Nie jestem wrogiem osób zaczynających w foto ślubnej, ale 100% zgody z d90 i cheyenne.

Podstawa to doświadczenie, obycie w tego rodzaju fotografii. Potem odpowiedni sprzęt i umiejętność odpowiedniego jego wykorzystania w zależności od zastanych warunków. 3 to umiejętny postprocess. Bez tego kompletnego trójkąta ani rusz w kierunku zarobkowego fotografowania ceremonii zaślubin.

hostman22
22-09-2011, 23:36
ale mędrkujecie strasznie.., niech idzie (tylko ja bym cenę dał pod umiejętności i tyle), zobaczy jak ludzie funkcjonują ;). Może się uda i będą zadowoleni, ale rynek szybko weryfikuje ;), ja byłem na 3 ślubach każdy inaczej wyglądał (naprawdę trza mieć obycie, aby wyłapać extra kadry), do mojej stopki na pewno zakupiłbym 14-24 :D. Mnie się szum podoba szczególnie analogowy, ale w świecie "słitaśnych fot" i tak wymusi zakup d700.
Zobaczy PM która mówi że to ją mało interesuję byle była pamiątka, a później pretensje że nie wyglądają jak u Adama :mrgreen:, a przecież tyle kasy dała... ;)
Chopie abyś się nie sparzył ....

coroner
22-09-2011, 23:41
ale mędrkujecie strasznie.., niech idzie (tylko ja bym cenę dał pod umiejętności i tyle), zobaczy jak ludzie funkcjonują ;). Może się uda i będą zadowoleni, ale rynek szybko weryfikuje ;), ja byłem na 3 ślubach każdy inaczej wyglądał (naprawdę trza mieć obycie, aby wyłapać extra kadry), do mojej stopki na pewno zakupiłbym 14-24 :D. Mnie się szum podoba szczególnie analogowy, ale w świecie "słitaśnych fot" i tak wymusi zakup d700.
Zobaczy PM która mówi że to ją mało interesuję byle była pamiątka, a później pretensje że nie wyglądają jak u Adama :mrgreen:, a przecież tyle kasy dała... ;)
Chopie abyś się nie sparzył ....

Powiem Ci, że na koniec sierpnia robiłem wesele na takim zestawie (14-24 pożyczony od kolegi + stałki jak masz w stopce), i powiem Ci, że to całkiem niegłupi zestaw był :) Ale raczej na 2 body. I nie wiem, czy jednak nie wolałbym albo szerzej (10-20, 12-24), albo dłużej (17-35, 17-55)

leszek00
23-09-2011, 08:24
Dodam tylko tak jak pisałem na początku, że to nie mój pierwszy ślub i wesele. W poprzednich dwóch latach zrobiłem 6 ślubów zestawem który obecnie posiadam.

siwyozzman
23-09-2011, 08:55
Uważam, że po zakupie N35/1.8, pożyczeniu SB-800 i zaznajomieniu się z tym zestawem spokojnie sobie poradzisz...Tylko idź do kościoła - najlepiej tego w którym będziesz pracował i trochę poćwicz... Ludzie mają różne oczekiwania - skoro widzieli Twoje zdjęcia to widocznie takie akceptują.... Niektórzy na forum nie są w stanie pojąć, że to co dla nich jest świetne i na czasie dla kogoś może być złe...Wszyscy tutaj jesteśmy "zarażeni" fotografią. Zwykli ludzie mają inne podejście i wcale nie jest powiedziane że musimy ich "nawracać". Po prostu można im dać to czego chcą i w takiej cenie którą akceptują... Zrób im porządnie ten ślub tak jak oczekują...

McSimus
23-09-2011, 10:12
zwykli ludzie mają inne podejście
Oj czasem można się niemiło zdziwić :(

coroner
23-09-2011, 10:23
Dodam tylko tak jak pisałem na początku, że to nie mój pierwszy ślub i wesele. W poprzednich dwóch latach zrobiłem 6 ślubów zestawem który obecnie posiadam.

No to po 6 ślubach to już powinieneś sam dobrze wiedzieć czego potrzebujesz i w jakich aspektach Twój sprzęt Cię ogranicza, co oznacza, że wątek od początku nie za bardzo ma sens.

cheyenne
23-09-2011, 12:45
Bardzo częstym jest oczekiwanie Pary Młodej co do jakości reportażu niewspółmierne do opłaty.
Można się niemiło zdziwić i mieć wielki kłopot gdy para pomimo tego, że zapłaciła niewielką kwotę będzie oczekiwała zdjęć w jakości tych od topowych fotografów którymi się opatrzyli.
Najlepiej pokazać parze więcej niż kilka najlepszych zdjęć z naszego przykładowego reportażu by wiedzieli jaką jakość zdjęć otrzymają.
To pomaga uniknąć rozczarowań i kłopotów.

d90
23-09-2011, 13:58
Dodam tylko tak jak pisałem na początku, że to nie mój pierwszy ślub i wesele. W poprzednich dwóch latach zrobiłem 6 ślubów zestawem który obecnie posiadam.

to ja doswiadczenia takiego nie mam jak ty niestety. Bylem tylko trzy razy jako drugi fotograf, z d40x oraz 17-55 f2.8 i na drugim body d90 70-200 f2.8 oraz lampki: do niedawna jedyne co mialem czyli cos jak sb 800 z pomiarem w ttl i ttlbl oraz w sb 800 i sb900 obie nie moje. Choc teraz mam tez kolejna juz wlasna sb900. Poki nie zamienie d40x na d700 sam na slub nie pojde na pewno. A z cena za slub w wysokosci tysiaca zlotych, nawet czolgiem nikt mnie do pracy nie wyciagnie. Od 5000 moge wyjsc i focic. Moze wlasnie dlatego nie rozumiem takiego /Twojego/ podejscia do sprawy.
W koncu 6 slubow daje przewage bo w sprzet zdarzyles juz zainwestowac, kupiles fajne body, szkla, a teraz tylko sie upewniasz pewnie czy nie odstajesz zbyt od peletonu.
A powaznie, to ciekaw jestem bardzo jakiej jakosci zdjecia daje Twoj zestaw. Moze podlinkujesz jakis jeden z tych szesciu slubow? Bo moje d40x ma chyba nie gorsza matryce, a na iso powyzej 400 mozna w zasadzie tylko konwersje do bw zrobic. A na kosciol d90 daje minimum iso 800, a lepiej nawet jest powyzej 1000 w gore robic.
Ps
nie mam zamiaru nawiazywac konfliktow lub sprzeczek. Jednak mysle ze zle sie dzieje gdy klient placi i z gory wiadomo ze obslugujacy fotograf" bardziej niz na pewno da plame. Jesli wszyscy nie bedziemy szanowac naszych klientow, oni nie beda szanowali nas samych. Ale to inna juz bajka...
Pozdrawiam.

cheyenne
23-09-2011, 15:17
Im więcej będzie marnych siłą rzeczy reportaży od niwprawnych fotografów z amatorskim, starym sprzętem oferujących swe niepewne jakością usługi po 1000 zł tym łatwiej sprzedamy nasze reportaże za wyższe kwoty
Dla mnie to układ korzystny.

siwyozzman
23-09-2011, 16:41
Im więcej będzie marnych siłą rzeczy reportaży od niwprawnych fotografów z amatorskim, starym sprzętem oferujących swe niepewne jakością usługi po 1000 zł tym łatwiej sprzedamy nasze reportaże za wyższe kwoty
Dla mnie to układ korzystny.

Możesz się bardzo zdziwić...Ludzi z marnym sprzętem i kiepskimi umiejętnościami nie brakowało i nie brakuje a ciągle chętni na ich usługi się znajdują...Prędzej zauważą te 500 czy 1000zł różnicy w cenie, nie mówiąc o większych...Dla kogo jest to ważne - zapłaci... dla wielu jest to jedna z wielu spraw jaką trzeba załatwić przed ślubem - dla nich ważne jest żeby było tanio....

cheyenne
23-09-2011, 16:49
Możesz się bardzo zdziwić...Ludzi z marnym sprzętem i kiepskimi umiejętnościami nie brakowało i nie brakuje a ciągle chętni na ich usługi się znajdują...Prędzej zauważą te 500 czy 1000zł różnicy w cenie, nie mówiąc o większych...Dla kogo jest to ważne - zapłaci... dla wielu jest to jedna z wielu spraw jaką trzeba załatwić przed ślubem - dla nich ważne jest żeby było tanio....

i to nie jest mój target

Photoartbox
23-09-2011, 18:30
i to nie jest mój target

Musiales uczynic w tym roku ogromne postepy :) http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?p=2184577#post2184577

PS. Pytales o reportaz slubny zrobiony tylko 50-ka, tu jest przyklad (slub turecki) http://www.dslr-forum.de/showthread.php?t=877650

cheyenne
23-09-2011, 19:37
Prosiłem o pokazanie mi jednego całego reportażu zrobionego 35/1.8 na DX, a nie 50 mm na FX.

Temat z mojej strony zamykam i do niego już nie wracam.
Miłego wieczoru życzę.

Leszekel
23-09-2011, 21:24
u mnie w miescie jest fotograf który śmiga z d40 , ma swój lokal na mieście i jest z cała pewnością uważany za profesjonalistę , oddaje zdjęcia prawie na drugi dzień, za coś ponad 1000zł i ma robotę non stop.Dlatego ci co pisza ze takim i takim sprzetem nie można robić sa w błędzie. Wszystko można dopoki jest na to klient.

unu
23-09-2011, 23:10
Prosiłem o pokazanie mi jednego całego reportażu zrobionego 35/1.8 na DX, a nie 50 mm na FX.



Tutaj jest 90% reportażu wykonanego 35/1,8 Sala była bardzo ciemna, a ja nie miałem innego jasnego szkła. Większość to przysłona 1,8

http://wiktorwojcik.blogspot.com/2010/11/blog-post.html

Nie robiłem tego za kasę, byłem gościem na tym weselu, dlatego nie ma zdjęć z kościoła (nie chciałem przeszkadzać głównemu)

coroner
23-09-2011, 23:57
u mnie w miescie jest fotograf który śmiga z d40 , ma swój lokal na mieście i jest z cała pewnością uważany za profesjonalistę , oddaje zdjęcia prawie na drugi dzień, za coś ponad 1000zł i ma robotę non stop.Dlatego ci co pisza ze takim i takim sprzetem nie można robić sa w błędzie. Wszystko można dopoki jest na to klient.

Ale tutaj nie jest problemem "czy się da", tylko "czy się da zrobić dobrze".

Seicentem po torze Monza też sobie można jeździć.

Leszekel
24-09-2011, 09:00
dobrze to pojęcie bardzo względne, niektórym osobom wystarczy pamiątka ze slubu w postaci jakiś tam przypadkowych strzałów i dobrze jak widać wyraźnie w miarę twarze tak żeby odróżnić kto jest kto. a obróbka to uż jest jak ktoś zbluruje tło pozostawiając twarz niezblurowaną, no a największe zaawansowanie to zdjecie czarnobiałe z pozostawionymi kolorowymi kwiatami. Myslę , ze ludzie świadomi , obeznani z dobra fotografią są w mniejszości , wiekszość mówi "foto to tylko foto i tyle".Może widząc obok siebie dwa zdjęcia , jedno z d700 z przemyślanym kadrem wywołane z rawa i poddane eleganckiej obróbce i drugie np. z d60 strzelone gdzieś jakby przypadkiem , błagan w kadrze, jpg prosto z aparata, powiedzą no to pierwsze ładniejsze, ale jak przyjdzie im zapłacić za te lepsze zdjecia 3000 a za te drugie 1100 wybiorą te tańsze i nie można mówić "słuchaj ty mozesz robić zdjecia jedynie jak masz sprzęt za 30000 jak ja , inaczej jesteś oszustem czy innym łobuzem.Ja mysle że chodzi o uczciwość , zeby pokazać PM materiał jaki jestesmy w stanie wykonać ( przy odrobinie szczęścia :D , zakładając ze mamy jedno body ) .czyli jesli kogoś nie stać na cbr 600 rr żeby sobie poszaleć na torze ( jak ja :D ) nikt mu nie zabroni pośmigać swoim seicentem jeśli zapłaci za wjazd na tor.

d90
24-09-2011, 11:55
leszku
masz calkowita racje piszac te slowa. Powiem wiecej, ja sie zgadzam z Toba w calej rozpietosci.
Zwroc jednak uwage ze piszesz o ,,pstrykaczu weselnym,, a nie o ,,fotogtafie weselnym,,. A to juz roznica ogromna. Bo klocki w moim samochodzie moze wymienic sasiad pod domem, albo zrobi to wraz z serwisem mechanik w warsztacie. Pamietaj ze to robi wielka roznice. Jesli masz aspiracje zajac sie wizazem nie wystarczy gdy w torbe po zakupach wlozysz nozyczki i szpulke nici.
Pomylenie sytuacji jak sadze bierze sie z tad, ze ludzie nauczyli sie nazywac fotografem kazdego kto ma aparat. A niestety taki ktos po prostu ,,robi zdjecia,,.
Jak dla mnie to jednak wielka roznica. A ze sa chetni, to dobrze, ale nie odpowiem na pytanie ,, czy d40 starczy na sluby,, twierdzaco ze starczy. Bo to tak jakby powiedziec ze maluszkiem moge przewiesc wersalke. No niby moge, ludzie nawet tak robia. Ale czy tu o to chodzi....?

Przemek80
24-09-2011, 13:56
Bo klocki w moim samochodzie moze wymienic sasiad pod domem, albo zrobi to wraz z serwisem mechanik w warsztacie.

To,że wymieni Ci klocki mechanik w serwisie nie gwarantuje poprawnie wykonanej roboty. Czasami może się tak zdarzyć,że ten "sąsiad pod domem" zrobi to lepiej.Po drugie prawda jest taka,że w każdej dziedzinie są klienci którym podoba się byle co i są tacy co byle czego im nie wciśniesz.

Gregor174
24-09-2011, 14:23
Owszem wymeczysz to wesele tym zestawem body zacne ale sloik troszk-e nie na kosciol ,lampa tez jesli jest taka mozliwosc postaraj sie o silniejsza lampe -zdjecia straca na plastyce ale beda doswietlone ,ew poprawisz w programie ,kosciol koniecznie RAW ,Po tym Tamronie nie spodziewaj sie cudow to jeden z najtanszych zamiennikow kita .A jesli jestes utalentowany to uratuja Cie piekne ujecia

Foto7
24-09-2011, 14:59
z
z d60 mozna co najwyzej na zabawie szpanowac. Jesli ktos ma takie zabawki, to znaczy ze focenie nigdy nie bylo wazne, a jedyne co chce, to przewalic ludzi na kase za jakies paskudne foty.


A gdzie ja mam szpanować z F100? Nie ślub ale chrzciny robiłem f100 z obiektywem który nie jest jasny 28-105 1:3,5-4,5D oraz z 50mm. Spokojnie zrobiłem takim zestawem reportaż który sobie ładnie w albumie leży i cieszy oko.
Ślub też bym się podjął tylko na analogu jak by para chciała.

Czytając ten wątek dochodzi się do wniosku, że to aparat i obiektyw za grubą kasę zrobi zdjęcia za fotografa. Sprzęt jest tylko narzędziem a jak go wykorzysta fotograf takie będą efekty. Dobre oko fotografa jest najważniejsze i nie ważne czym się fotografuje. Lepszy sprzęt od gorszego różni się tylko tym, że lepszy może ułatwić zrobienie zdjęcia ale nie zrobi tego za fotografa.
A na koniec mały cytat z bloga którego odwiedzam :

„Kupno Nikona nie czyni Cię fotografem. Stajesz się zaledwie posiadaczem Nikona.”

Pozdrawiam

jatoja2
24-09-2011, 15:00
Pomylenie sytuacji jak sadze bierze sie z tad, ze ludzie nauczyli sie nazywac fotografem kazdego kto ma aparat. A niestety taki ktos po prostu ,,robi zdjecia,,.
Jak dla mnie to jednak wielka roznica. A ze sa chetni, to dobrze, ale nie odpowiem na pytanie ,, czy d40 starczy na sluby,, twierdzaco ze starczy. Bo to tak jakby powiedziec ze maluszkiem moge przewiesc wersalke. No niby moge, ludzie nawet tak robia. Ale czy tu o to chodzi....?

a ja myślałem że fotografem jest osoba robiąca jakiekolwiek zdjęcie a fotografikiem zwykło się nazwać artystę, jakaś nowa definicja?

Gregor174
24-09-2011, 15:40
A gdzie ja mam szpanować z F100? Nie ślub ale chrzciny robiłem f100 z obiektywem który nie jest jasny 28-105 1:3,5-4,5D oraz z 50mm. Spokojnie zrobiłem takim zestawem reportaż który sobie ładnie w albumie leży i cieszy oko.
Ślub też bym się podjął tylko na analogu jak by para chciała.

Czytając ten wątek dochodzi się do wniosku, że to aparat i obiektyw za grubą kasę zrobi zdjęcia za fotografa. Sprzęt jest tylko narzędziem a jak go wykorzysta fotograf takie będą efekty. Dobre oko fotografa jest najważniejsze i nie ważne czym się fotografuje. Lepszy sprzęt od gorszego różni się tylko tym, że lepszy może ułatwić zrobienie zdjęcia ale nie zrobi tego za fotografa.
A na koniec mały cytat z bloga którego odwiedzam :


Pozdrawiam
Bardzo racjonalna i zrowo-rozsadkowa wypowiedz.Natomiast wszyscy sie zgodzimy co do tego ze sprzet wysokiej klasy pomaga wykonac wybitne zjecia -natomiast nie zastapi talentu i umiejetnosci.D60 da sie zrobic przyzwoite zdjecia .

Photoartbox
24-09-2011, 18:19
Prosiłem o pokazanie mi jednego całego reportażu zrobionego 35/1.8 na DX, a nie 50 mm na FX.


Ta wypowiedz swiadczy dobitnie o poziomie wiedzy. Przypominam, ze nasza wymiana zdan dotyczyla jedynie OGNISKOWEJ, ktora NIEMOZLIWE jest wedlug ciebie wykonanie calego reportazu slubnego. Z mojej strony to wszystko, bo pletwy opadaja...

siwyozzman
24-09-2011, 21:13
Kolega cheyenne tak ma...pamiętam jak napastliwie zaatakował mnie kiedyś dawno temu kiedy stwierdziłem że do zarobkowej pracy nadają się tylko systemowe lampy Nikon (Sb-600 wystarczy...) Sam posiadał Nissina w wersji Pro i strasznie Go to bolało:) Teraz na wyposażeniu ma Sabiny 900tki...jednak:)

coroner
25-09-2011, 12:19
Kolega cheyenne tak ma...pamiętam jak napastliwie zaatakował mnie kiedyś dawno temu kiedy stwierdziłem że do zarobkowej pracy nadają się tylko systemowe lampy Nikon (Sb-600 wystarczy...) Sam posiadał Nissina w wersji Pro i strasznie Go to bolało:) Teraz na wyposażeniu ma Sabiny 900tki...jednak:)

Czyli jednak sam zauważasz, że do pracy potrzebny jest odpowiedni sprzęt :)
a tak swoją drogą to jestem ciekaw, co takiego ma SB-600, czego nie ma np Metz 48 AF-1...

siwyozzman
25-09-2011, 19:31
Ok Metz to chlubny wyjątek...chodziło głównie o Nissina,Sunpaki itd...Na statyw do parasolki ok, ale jeżeli ma służyć na body często jako główne źródło światła (czyli tak po staroświecku) to ryzyko złej ekspozycji jest zbyt duże...

wer
26-09-2011, 18:05
Po pierwsze iść na ślub bez backupu jako główny fotograf to ryzykowne. Mała szansa, że coś się zwali, ale jednak. Dwa body, z 3 szkła i 2 lampy to minimum bezpieczeństwa. Oczywiście kilka kart, zapasowe baterie do lamp. Nie robię ślubów, ale miałem już akcje, że w czasie zdjęć padła karta. Przestała zapisywać, trzeba było wymieniać. A teraz karta pada w momencie zakładania obrączek i co? Jesteśmy w ciemnej, no każdy wie gdzie. Drugie body pod ręką to 1 sekunda, wymiana karty to 10 sekund. Te 9 sekund różnicy w takim momencie to wieki. Do tego dochodzą nerwy w czasie wymiany, stwierdzenie co jest nie tak. Albo przywieszenie się aparatu, zdarza się to czasami. Trzeba wyjąc akumulator, żeby zresetować. I znów 10 sekund do tyłu. Śluby są bardzo wymagające co do sprzętu. D40 + 35/1.8 to może być jako drugi aparat, a nie jedyny. W dodatku obsługa D60 jest dość powolna przez ograniczoną liczbę przycisków na body, u cioci na imieninach jest czas na zmiany, tu nie ma. Albo ktoś poważnie podchodzi do tego albo wydaje mu się, że mu się uda. Z przysłów komputerowych jest takie, tylko twardziele nie robią backupu. Ma to też zastosowanie przy ślubniakach. Tylko twardziele idą na ślub bez backupu sprzętowego. Jak coś padnie to co? Schowasz się przed parą młodą?

Aeon88
27-09-2011, 00:31
Czy się opłaca sprzedać 18-70, dołożyć żeby mieć więcej światła, myślę że tak ale jeśli wie się że tak mała różnica się przyda nie tylko jednokrotnie. Z drugiej strony jeśli "po rodzinie" wystarczało Ci sprzętu to po co przepłacać

Zaj.... podejście. Pogratulować...

siwyozzman
27-09-2011, 12:38
Oczywiście biorąc się na poważnie za fotografię ślubną nie można żałować na sprzęt bo to się mści...Z drugiej strony moim zdaniem nie warto iść na kompromisy...lepiej wycisnąć z tego co się posiada wszystko co najlepsze a inwestować od razu w najlepszy sprzęt...Bezkompromisowo! Kupowanie Tamronów i Sigm jest wg mnie takim kompromisem....Wiadomo, każdy sprzęt ma ograniczenia i wady, ważne żeby o tym wiedzieć i maksymalnie je "neutralizować". Ja bym się w optykę niezależna nie pchał tam gdzie niezbędna jest szybkość,powtarzalność i bezkompromisowość. Lepiej zbierać na N17-55/2.8 do DX (i)lub stałki ewentualnie N24-70/2.8 do FX... Ja tam wolę ślub zrobić N18-70+stałki (35,50,85 które mam) niż kupować Tamrona...Znam ograniczenia mojego zestawu, potrafię ocenić co gdzie użyć...Śluby na swoje konto robię okazjonalnie pokazując młodym czego mogą oczekiwać...myslę że to uczciwe podejście...Fakt zapasowe body(nawet najprostrze),aku i drugi uniwersalny obiektyw trzeba mieć... bez drugiej lampy można jakoś wybrnąć...Doświadczenia zbieram pracując dla kogoś jego sprzętem, dużo pracuję jako kamerzysta - to pozwala mi podjąc się zleceń nawet posiadając tylko D90 + wymienione szkła...

coroner
27-09-2011, 12:49
Jedno jest pewne.
Do ślubów nie można schodzić ze szklarnią poniżej 2.8. Moim zdaniem zestaw optymalny to 2 body od D90 w górę, 3szkła (standard zoom 2.8, jasna stałka 1.4-1.8 w razie ciemnych kościołów i portretówka), co najmniej jedna dobra lampa. Oczywiście zawsze można to rozbudować np o ultraszerokość, tele na plenery, czy rybie oko - według gustu.
Nie wspominam już o kilku kartach (lepiej 2 8ki niż 1 16kę), zapasowym zasilaniu. Są to pozycje obowiązkowe.
Sprzęt musi być szybki i pewny. Ryzyko problemów należy minimalizować.

Erie
27-09-2011, 14:38
Jedno jest pewne.
Do ślubów nie można schodzić ze szklarnią poniżej 2.8. Moim zdaniem zestaw optymalny to 2 body od D90 w górę, 3szkła (standard zoom 2.8, jasna stałka 1.4-1.8 w razie ciemnych kościołów i portretówka), co najmniej jedna dobra lampa. Oczywiście zawsze można to rozbudować np o ultraszerokość, tele na plenery, czy rybie oko - według gustu.
Nie wspominam już o kilku kartach (lepiej 2 8ki niż 1 16kę), zapasowym zasilaniu. Są to pozycje obowiązkowe.
Sprzęt musi być szybki i pewny. Ryzyko problemów należy minimalizować.

a drugie jest pewne - jeździć do pracy należy minimum samochodem z silnikiem 3 litry, o mocy minimum 300 KM ;)
trzecie jest pewne - komputer osobisty ma miec minimum zegar 4 GHz, 16 GB RAM, dysk 4 TB - przecież trzeba miec pewność, że nowy pasjans zadziała bez problemów ;)

podobny poziom abstrakcji

a poważniej to masz 100% racji z zasilaniem, z kartami, dobrze mieć dwa korpusy, aby mieć redundancję w razie awarii lub wygodę z braku zmieniania szkieł w trakcie, ale reszta już nie jest takim wymogiem



PS i tak... w dalszym ciągu nie rozumiem po co ze zdjęć ślubnych robi się takie niewiadomo jakie cudo świata - to są zdjęcia jako pamiątka dla młodych, a nie do wygrywania nagród za najlepsze foto świata

siwyozzman
27-09-2011, 14:46
Nareszcie jakaś rozsądna wypowiedź... Robi się ze zdjęć ślubnych napompowany balon bo to najprostszy i najczęściej jedyny sposób zarabiania na fotografii. Trzeba co gorzej wyposażonym :) wybić z głowy ten sposób na zarobek żeby w drogę nie wchodzili....

wer
27-09-2011, 15:10
a drugie jest pewne - jeździć do pracy należy minimum samochodem z silnikiem 3 litry, o mocy minimum 300 KM ;)
trzecie jest pewne - komputer osobisty ma miec minimum zegar 4 GHz, 16 GB RAM, dysk 4 TB - przecież trzeba miec pewność, że nowy pasjans zadziała bez problemów ;)

podobny poziom abstrakcji



Nikt nie pisze tu o dwóch D3s, 2x24-70/2.8, 14-24/2.8, 70-200/2.8 VR II, 50/1.4, Sigma 30/1.4, 85/1.4 i do tego 2xSB900. Chociaż akurat taki zestaw to ideał.



a poważniej to masz 100% racji z zasilaniem, z kartami, dobrze mieć dwa korpusy, aby mieć redundancję w razie awarii lub wygodę z braku zmieniania szkieł w trakcie, ale reszta już nie jest takim wymogiem

PS i tak... w dalszym ciągu nie rozumiem po co ze zdjęć ślubnych robi się takie niewiadomo jakie cudo świata - to są zdjęcia jako pamiątka dla młodych, a nie do wygrywania nagród za najlepsze foto świata

Zdjęcia ślubne oceniają dwie osoby zwykle, bardzo krytyczne. Panna młoda i jej matka. Niestety jest jakieś minimum sprzętowe, żeby wejść w ślubniaki profesjonalnie, bez strachu, że coś pójdzie nie tak. Kościoły są dość wymagającym miejscem sprzętowo. Ciemne, nie rozstawisz lamp wszędzie. Do tego trzeba działać szybko i dyskretnie. D60 to jednak jest sprzęt poniżej minimum, a jasne szkła to podstawa. Poczytaj sobie fora ślubne, gdzie panny młode wypowiadają się o zdjęciach. Włącznie z tym jak kierują sprawy do sądu o odszkodowania, bo coś nie poszło nie tak jak się spodziewała. D60 i ISO 1600 może wymusić potem cz-b zdjęcia, a to wielu osobom się nie podoba, jako zbyt artystyczne. D60 ma starą matrycę CCD, która kiepsko sobie radzi z wyższymi ISO, wyższe szumy, leci w dół zakres tonalny. Sama obsługa tego aparatu jest bardziej uciążliwa, wchodzenie do menu, to zabiera dużo czasu. I nie piszę tego, bo mi się tak wydaje, ale mam jeszcze zapasowe body D60. To fajny aparat, ale nie do takich zastosowań.

Erie
27-09-2011, 15:28
Nikt nie pisze tu o dwóch D3s, 2x24-70/2.8, 14-24/2.8, 70-200/2.8 VR II, 50/1.4, Sigma 30/1.4, 85/1.4 i do tego 2xSB900. Chociaż akurat taki zestaw to ideał.

ja przecież też nie pisałem od razu o mercu za 500 000 zł ;) chociaż taki samochód to ideał ;)


Zdjęcia ślubne oceniają dwie osoby zwykle, bardzo krytyczne. Panna młoda i jej matka. Niestety jest jakieś minimum sprzętowe, żeby wejść w ślubniaki profesjonalnie, bez strachu, że coś pójdzie nie tak. Kościoły są dość wymagającym miejscem sprzętowo. Ciemne, nie rozstawisz lamp wszędzie. Do tego trzeba działać szybko i dyskretnie. D60 to jednak jest sprzęt poniżej minimum, a jasne szkła to podstawa. Poczytaj sobie fora ślubne, gdzie panny młode wypowiadają się o zdjęciach. Włącznie z tym jak kierują sprawy do sądu o odszkodowania, bo coś nie poszło nie tak jak się spodziewała. D60 i ISO 1600 może wymusić potem cz-b zdjęcia, a to wielu osobom się nie podoba, jako zbyt artystyczne. D60 ma starą matrycę CCD, która kiepsko sobie radzi z wyższymi ISO, wyższe szumy, leci w dół zakres tonalny. Sama obsługa tego aparatu jest bardziej uciążliwa, wchodzenie do menu, to zabiera dużo czasu. I nie piszę tego, bo mi się tak wydaje, ale mam jeszcze zapasowe body D60. To fajny aparat, ale nie do takich zastosowań.

dokonale zdaję sobie sprawę z ograniczeń D60, ale chyba nie wczytałeś się za bardzo w post do którego się odnosisz, bo ja nic o D60 nie pisałem, tylko się nabijam z gloryfikowania zdjęć ślubnych i niewiadomo jakich wymagań

a piepr...te panny młode zdarzają się wszędzie i obojętnie czy fotograf będzie miał to nieszczęsne D60 czy też wymarzone D3s to szansa na pozew od "zadowolonej inaczej" jest zawsze (chociaż to nie USA i u nas się tak sądzić nie sądzą o wszystko), baa nawet przy D3s i super jasnych szkłach możliwość pozwu jest większa, bo wujek franek z ciotką zosią nie są ostrzy w tle tylko jacyś rozmazani (no w końcu mówimy o walniętych pannach młodych ;))

McSimus
27-09-2011, 15:42
I tak dla pewnej części par nie będą to ostatnie zdjęcia ślubne ;) Wiem coś o tym :)

coroner
27-09-2011, 16:14
a drugie jest pewne - jeździć do pracy należy minimum samochodem z silnikiem 3 litry, o mocy minimum 300 KM ;)
trzecie jest pewne - komputer osobisty ma miec minimum zegar 4 GHz, 16 GB RAM, dysk 4 TB - przecież trzeba miec pewność, że nowy pasjans zadziała bez problemów ;)

podobny poziom abstrakcji


Ale z jazdy BMW 530 E60 a Oplem Astrą 1.6 różnica wynika tylko i wyłącznie dla Ciebie. Bo i tak Cię światła na mieście przytrzymają. Chyba, że jeździsz do pracy z Krakowa do Katowic.

Zdjęć ślubnych nie robisz dla siebie, tylko dla młodych.

Benny_Bennasi
29-09-2011, 21:47
Ja bym z tym nie wyszedł!!!
Chcesz spartolić komus pamiątkę to zastanów się nad tym jak ktos tobie by to zrobił...

jatoja2
08-10-2011, 20:01
pochwal się jak wyszło

risto
08-10-2011, 23:00
ja przecież też nie pisałem od razu o mercu za 500 000 zł ;) chociaż taki samochód to ideał ;

Dla mnie ideałem jest ford mustang z 69r:)

Ja jako amator się wypowiem u mnie na ślubie babka robiła super sprzętem ( na systemie Canona) i co do jakości zdjęć nie mogę się doczepić. Ale... nie miała pomysłu!!
Miesiąc po ślubie pojechałem nad morze z kuzynem i on swoim kompaktem i moim nikonem robił zdjęcia jak się z żoną kąpałem w morzu oczywiście ona w sukni ja w smokingu.

Efekt jest taki że ja jak patrze na foty z nad morza mam trochę nie dosyt że nie zabrałem ze sobą fotografa. Ale ktokolwiek ogląda fotki kto sie nie zajmuje fotografią mówi że te foty z nad morza są o wiele lepsze od tych robionych przez fotografa.

Kiedyś słyszałem ze dobre zdjęcie to 5% puszka, 15% obiektyw, 80%fotograf i z dnia na dzień przekonuję się ze to w 100% prawda.

wer
09-10-2011, 01:16
Do zdjęcia potrzeba 3 rzeczy - tematu, fotografa i światła.

karolt
09-10-2011, 07:52
Nikt nie pisze tu o dwóch D3s, 2x24-70/2.8, 14-24/2.8, 70-200/2.8 VR II, 50/1.4, Sigma 30/1.4, 85/1.4 i do tego 2xSB900. Chociaż akurat taki zestaw to ideał.

Ideał czego? Sado-maso dla kręgosłupa chyba :-D
Właśnie rzuciłem w diabły podobne "idealne zestawy" na rzecz D700/5D + 35/2 / 35/1.4 (na przykład).

dareknik
09-10-2011, 07:59
Ale z jazdy BMW 530 E60 a Oplem Astrą 1.6 różnica wynika tylko i wyłącznie dla Ciebie. Bo i tak Cię światła na mieście przytrzymają. Chyba, że jeździsz do pracy z Krakowa do Katowic.

Zdjęć ślubnych nie robisz dla siebie, tylko dla młodych.

Jeśli Fotograf ślubny powinien mieć dwa body to powinien mieć też dwa samochody. One też się psują, chyba bardziej niż body.

RobertMiernik
09-10-2011, 10:06
Jeśli Fotograf ślubny powinien mieć dwa body to powinien mieć też dwa samochody. One też się psują, chyba bardziej niż body.

W ciekawą stronę się wątek rozwinął ;)
W każdym razie popieram przedpiszców, i od siebie dodam jeszcze tylko wisienkę:

Fotograf ślubny powinien mieć dwóch fotografów, wiadomo że fotograf też się zepsuć może!!

Paweł Kania
09-10-2011, 10:18
I drugą parę młodą ! Mogą zapić, albo nie być tak fotogeniczni jak być powinni wtedy wrzucamy naszych modeli !

Skrajność w skrajność, druga pucha musi być na 'bekap' ! Skoro Tobie się nie zepsuła na płanym zleceniu to żeyczę Ci tego do końca życia, a tego co zrobisz jak Ci padnie... ciekaw niezmiernie jestem :)

Hamarama
09-10-2011, 10:30
Dziwne jest to podejście chodzenia na śluby z jedną puszką. Przecież za niewielkie pieniądze można kupić jakiś backup. Na giełdzie jest coraz więcej d90 w fajnych cenach. Nawet "głupi" d3100 albo nawet d80, który w bdb stanie za 1000zł można kupić albo i taniej. Mi zdarzyła się dwa razy padaka puszki. Raz brak łączności ze szkłem. Się okazało, że to styki nawalają. Drugi raz popychacz przysłony. Żeby nie zapas to bym umoczył.

RobertMiernik
09-10-2011, 10:30
I widzisz, tym właśnie się różni profesjonalny sprzęt od amatorskiego, po to wydałem tyle kasy, żeby się nie przejmować pierdołami tylko robić zdjęcia...

Widzisz, zamiast się stresować, że mi coś padnie - po prostu robię zdjęcia...

Tak całkiem poza konkursem, gwarantuję Ci, że efekty robienia zdjęć zapasowym body bardzo szybko (negatywnie) byłyby widoczne na zdjęciach... (chyba, że backupa masz takiego samego jak główne body, albo 'dla treningu' zawsze robiąc zdjęcia głównym, ustawiasz też odpowiednio zmodyfikowane parametry na zapasowym... paranojka)

Hamarama
09-10-2011, 10:36
I widzisz, tym właśnie się różni profesjonalny sprzęt od amatorskiego, po to wydałem tyle kasy, żeby się nie przejmować pierdołami tylko robić zdjęcia...

Widzisz, zamiast się stresować, że mi coś padnie - po prostu robię zdjęcia...

Tak całkiem poza konkursem, gwarantuję Ci, że efekty robienia zdjęć zapasowym body bardzo szybko (negatywnie) byłyby widoczne na zdjęciach... (chyba, że backupa masz takiego samego jak główne body, albo 'dla treningu' zawsze robiąc zdjęcia głównym, ustawiasz też odpowiednio zmodyfikowane parametry na zapasowym... paranojka)

Kompletnie nie rozumiem. Czemu uważasz, że pracuję na amatorskim sprzęcie?

Paweł Kania
09-10-2011, 10:38
IMO może to być widoczne dla wprawnego oka, ale jesli masz niduży rozrzut puszek to niezauważy tego niewprawne oko.

Myślę że jak robisz na D300, a zaczniesz na D90 nikt nie zauważy. D3/D700 i D300/D90 nawet udało by się pogodzić (szkła tylko stracą na 'plastyce').

Gratuluję podejścia że nie po to tyle $$$ wydałeś że się coś może zepsuć.

Tak samo klienci uważają, nie tyle kasy wydali na profi fotografa żeby z jedną profi puszką przylazł i pkazał jaki to on jest hiper mega wypas.
Liczą się efekty.


Ktoś kiedyś powiedział, że ludzie się dzielą na tych co robią 'bekapy' i na tych co będą je robili ;)

Hamarama
09-10-2011, 10:41
Ja pracuję na d700 + d300s. Nie rozumiem podejścia, że jakość będzie się różniła w przypadku zepsucia d700. Przecież jeżeli pójdę tylko z d700 i padnie to jakości nie będzie żadnej, bo nie będzie zdjęć. A gdy mam d300s zaczynam robić d300s i dzwonię po pomoc do kogoś kto aktualnie ma wolną sobotę. Nie rozumiem. Ale ja coraz częściej się łapię na tym, że rzeczy dla mnie oczywiste jednak dla większości nie są oczywiste. Czyli pewnie ja się mylę.

karolt
09-10-2011, 11:14
Ogólnie widzę tu pokutujące dwa mity. Mit #1, że nie ma problemu iść na ślub z jednym body. A chodźcie sobie, na zdrowie. W myśl zasady, że chcącemu nie dzieje się krzywda. A że przy okazji możecie skrzywdzić klientów... who cares. Mit #2 że rodzaj aparatu ma coś wspólnego z jakością efektu końcowego zdjęć. Jeśli u kogoś ma, to znaczy, że jest tylko zbędnym i przepłaconym dodatkiem do aparatu.

Hamarama
09-10-2011, 11:18
Ogólnie widzę tu pokutujące dwa mity. Mit #1, że nie ma problemu iść na ślub z jednym body. A chodźcie sobie, na zdrowie. W myśl zasady, że chcącemu nie dzieje się krzywda. A że przy okazji możecie skrzywdzić klientów... who cares. Mit #2 że rodzaj aparatu ma coś wspólnego z jakością efektu końcowego zdjęć. Jeśli u kogoś ma, to znaczy, że jest tylko zbędnym i przepłaconym dodatkiem do aparatu.

Ręcamy i nogami się podpisuję.

marekb
09-10-2011, 11:21
Ogólnie widzę tu pokutujące dwa mity. Mit #1, że nie ma problemu iść na ślub z jednym body. A chodźcie sobie, na zdrowie. W myśl zasady, że chcącemu nie dzieje się krzywda. A że przy okazji możecie skrzywdzić klientów... who cares. Mit #2 że rodzaj aparatu ma coś wspólnego z jakością efektu końcowego zdjęć. Jeśli u kogoś ma, to znaczy, że jest tylko zbędnym i przepłaconym dodatkiem do aparatu.

z pierwszym się zgodzę, z drugim niestety NIE. oczywiście, ze rodzaj aparatu ma wiele wspólnego z efektem końcowym i nawet nie chce mi się tego rozwijać.

Hamarama
09-10-2011, 11:35
Tzn. mówimy tu o backup. Czyli mniejsze zło. Różnica d3s i d80 będzie ale nie znaczy to, że zdjęcia będą do kosza. Ja pierwszy ślub zrobiłem d90 i z niego mam jedne z lepszych zdjęć. Moje marzenie to mieć dwa razy pełną klatkę - większy komfort przy stałkach. Jak wyjdzie d800 to pewnie zakupię - oczywiście jak z ceną odpuszczą :)

Chogori
09-10-2011, 12:09
Nie zazrdoszczę zawodowym fotografom ślubnym. Nigdy nie fociłem na ślubach za kasę. Za to kilkanaście razy dla znajomych. Według mnie nigdy nie sknociłem roboty. Ale ślubnym zawsze podobały się te zdjęcia, które mnie się nie podobały i odwrotnie. A już najgorsze jak mnie młodzi zaganiali do centrum miasta na sesję. Oni się nie wstydzili a ja nie wiedziałem gdzie się schować. Powtarzam, ciężki chleb i chwała bohaterom. Mam tylko jedno body. Ale (aby w temacie było) na ślub (mimo, że nie zakasę) zawsze pożyczałem zapasowe body. To tak z szacunku dla młodych.

RobertMiernik
09-10-2011, 13:58
Kompletnie nie rozumiem. Czemu uważasz, że pracuję na amatorskim sprzęcie?

Nie zrozumiałeś, więc niewyraźnie napisałem, sorrki - chodziło o różnicę w sprzęcie (konieczność/brak konieczności martwienia się o to czy padnie) a nie to czym Ty robisz.


Tzn. mówimy tu o backup. Czyli mniejsze zło. Różnica d3s i d80 będzie ale nie znaczy to, że zdjęcia będą do kosza. Ja pierwszy ślub zrobiłem d90 i z niego mam jedne z lepszych zdjęć. Moje marzenie to mieć dwa razy pełną klatkę - większy komfort przy stałkach. Jak wyjdzie d800 to pewnie zakupię - oczywiście jak z ceną odpuszczą :)

Oczywiście - jeśli chodzi o jakość zdjęć, to dobrze zrobione zdjęcie będzie dobre i tyle. Natomiast fotografując ciągle i nieustannie głównym aparatem nie sądzę, że będziesz w stanie natychmiast się przesiąść na zapas (d70?d80?d90?) i robić nim zdjęcia tymi samymi szkłami, automatycznie (czyli nieświadomie) ustawiając odpowiednio niższe iso, 'pamiętając' (bo pomijam, że widać, ale trzeba pamiętać choćby, że jak z 'dużą' puszką teraz byś sięgał po 50mm to teraz musisz po 35mm itd)...
A może jakieś ćwiczenia robisz, ciągle sobie przeliczając/przemyślując przy każdym kadrze "50mm 1.4 1/200s 3200 iso to na drugiej będzie 35mm 2.0" itd. itp.

I właśnie to miałem na myśli: mówiąc, że wydaje mi się to całkiem nierealne jeśli nie masz dwóch takich samych/analogicznych puszek. Pracując rok/dwa/[wstaw ilość] lat na body, przestawienie się nagle (dodatkowo w dość niekomfortowych warunkach) na 'starą' puszkę jest imo mocno nieefektywne.


Poważne podejście do klienta to zrobienie wszystkiego aby wypełnić zlecenie, żeby być poważnym trzeba by klientowi pokazać parę wersji portfolio "Tak wyglądają moje zdjęcia jak jest wszystko ok, a tak jak mi aparat padnie, a tak jest marne światło no i jeszcze wersja jak panna młoda jest paskudna"

A co jak Ci torbę ze szkłem ktoś podprowadzi, a co jak Ci auto padnie, a co jak ta torba ze szkłem Ci spadnie i wszystko w mak pójdzie?
Są sytuacje w których trzeba polegać:
a) na sprzęcie
b) na kreatywności
c) na kolegach
...takie życie

jatoja2
09-10-2011, 17:53
jeszcze trzeba pokazać jak fotografujesz jedną ręką gdybyś miał prawą w gipsie :P

buskibj
09-10-2011, 18:15
Pytanie leszka00 sporo obiegło od tematu. Pisał,że w październiku ma sesje ślubne,ciekawe jak sobie poradził?

Aeon88
10-10-2011, 23:19
W październiku szykują mi się dwa wesela i mam być fotografem. Do tej pory robiłem kilka wesel, ale to po rodzinie i znajomych.

Posiadam:
- nikon d60
- nikkor 18-70
- nissin di622

[...]

hmm, to kiepski sprzęt na wesele, aczkolwiek i tym się da. Że stalowa niedaleko rzeszowa to dam Ci propozycję - oddaj mi te zlecenia, ja wezmę Cie ze sobą, zajmę się reportażem dla młodych, a Ty przyszlifujesz swój warsztat. Odpalę Ci stówkę-dwie, może to nie tyle ile dostałbyś za całe wesele, ale za to masz wolną rękę na całej imprezie, niczym się nie przejmujesz tylko zbierasz foty do portfolio i się przyuczasz. Oczywiście służę radą, przez 12 godzin wesela na wiele pytań zdążę odpowiedzieć :)

Podpinanie się pod innego fotografa to na początku kariery zawodowej b.dobra rzecz, wielu tutaj powie CI to samo. Daj znać na PW jak byś się zdecydował na taki układ :)

Sapphiron
10-10-2011, 23:32
Jak by nie było, lepszy rydz niż nic... Jak się nie ma backupu do d3s to nic nie pomoże, umarł w butach. w takich chwilach nawet d90 czy d80 czy nawet d200/s5 ratują tyłek...

coroner
12-10-2011, 18:24
A ja mam D300s i na backupie D90. Ciekaw jestem, który z was, szczekających na spadek jakości na backupach, rozróżniłby odbitki 15x21, która z którego aparatu.


Jak by nie było, lepszy rydz niż nic... Jak się nie ma backupu do d3s to nic nie pomoże, umarł w butach. w takich chwilach nawet d90 czy d80 czy nawet d200/s5 ratują tyłek...
W takich chwilach to nawet głupi D40 ze stałką 35 ratuje zad, D200 czy S5 to już rarytas na backupie :)

Aeon88
13-10-2011, 09:36
mi sie marzy D2x na backup :P przyda się też do sportu w trudnych warunkach i mnożenia długich szkieł x1.5 przy foceniu ptoków :D

tak czy siak, na backup jak sie ma dobre szkła to nawet D70s da spokojnie rade.

coroner
13-10-2011, 13:16
Zakładając, że jako podstawowe body mamy jakiś sensowny model (D90, D7000, D300(s), FXy), to moim zdaniem na dobrą sprawę wystarczy na backup D40 ze stałką 35G. Ewentualnie z lampą.. Niech to nawet będzie YN-460, ustawiona na minimalną moc jako dopełnienie. Po lekkim odszumieniu w LR można spokojnie robić odbitkę 15x21 z ISO 1600.
Ale na backupie po prostu coś musi być.
W jakości odbitki wcale nie będzie takiej przepaści, jak tutaj ludzie sugerują. W maju robiliśmy z kolegą na 2 aparaty - ja D300s, on D60. Owszem, po wywołaniu zdjęć różnica była widoczna. Ale dla mnie. Jakoś nie jestem przekonany, że młodzi przy oglądaniu albumu rozróżnili, które zdjęcie jest z którego body.


mi sie marzy D2x na backup :P przyda się też do sportu w trudnych warunkach i mnożenia długich szkieł x1.5 przy foceniu ptoków :D

tak czy siak, na backup jak sie ma dobre szkła to nawet D70s da spokojnie rade.
A mi D700 na główne body :)
Generalnie wydaje mi się, że idealnie pracowało by mi się na FX + 24-70 + DX+85.

Sapphiron
13-10-2011, 22:46
uwierz Tomku, pracuje się idealnie :)
Ale nie wierz na słowo, spróbuj i Ty:)

coroner
14-10-2011, 11:50
uwierz Tomku, pracuje się idealnie :)
Ale nie wierz na słowo, spróbuj i Ty:)

Spróbuję, ale pewnie dopiero po przyszłym sezonie. Zależnie, jak się sytuacja rozwinie.

Aeon88
15-10-2011, 09:07
a ja się boję że jak zakupię N24-70 do jednej siedemsetki to druga będzie ze stałkami leżeć w torbie przez lenistwo... mój plan na przyszly sezon to D700+N24-70 w jednej torbie, w drugiej drugi D700 + S14/2.8+N35/1.8+N50/1.4+N85/1.8 - takim zestawem zamykam zakupy, kiedyś ewentualnie wymieni się szkła 1.8 na 1.4G...

byłem ostatnio na weselu ze znajomym kamerunem jako jego fotograf, miałem do dyspozycji jego N24-70, i powiem Wam szczerze że to szkło z D700 zastępuje bez problemu 3 moje stałki ze stopki, jest kosmicznie szybki, daje ładny i cholernie ostry obrazek na całym przedziale ogniskowej, i jedyne czego mi brakowało to tej małej GO którą mam w 50tce czy nawet 35tce.. Ale, i bez tego się dało bo zdecydowana większość kadrów była na N24-70 właśnie, wystarczy go przekręcić na 50mm i jakiś tam bokeh jest dzięki ogniskowej, a jakość obrazka super... oj chyba się będę musiał zmuszać do używania drugiego body ze stałkami, bo wygoda korzystania z N24-70 w tandemie z D700 jest ogromna.

Mam nadzieję że nie ulegnę :D

Photoartbox
15-10-2011, 09:47
Mam nadzieję że nie ulegnę :D

Trzymaj sie! Wiem, ze pokusa jest ogromna. Chociaz jestem amatorem i czas na zdjecia mam ;) to 35-70/2.8 D zablokowal mi do tej pory kupno 35-ki. 35/1.8 mialem krotko, niestety winieta mi nie odpowiadala, 35/2 jesli w ogole jest lepszy od 35-70 na tej ogniskowej, to raczej niewiele a 35/1.4, to spory wydatek. Do tego dochodza pozostale ogniskowe 50 i 70, ktorych jakosc w tym zoomie jest bardzo dobra. Jedynie 50-ka sie broni, bo ma F1.4 :)

coroner
15-10-2011, 11:16
a ja się boję że jak zakupię N24-70 do jednej siedemsetki to druga będzie ze stałkami leżeć w torbie przez lenistwo...
Rozumiem Cię, mam 17-55 - sprzedałem 50tkę 1.8, 35 leży w torbie i od zakupu zooma z niej nie wychodzi. Po prostu nie ma potrzeby.
Jedyna stałka, której mi ten obiektyw nie zastąpi, to 85/1.8, ale prócz 85/1.4, 70(80)-200 i podobnych nic nie jest w stanie podrobić obrazka z tego szkła.

Flores
16-10-2011, 13:27
Ja tam miałem N24-70 i obrazek mnie wkurzał. Wolę jednak obrazek ze stałek dlatego sprzedałem 24-70 na rzecz 17-35 który teraz jest głównie do landszaftu a w robocie głównie S50/1.4 i N85/1.4. Brakuje mi jeszcze tylko 35/1.4 ale tutaj to sobie już na Sigmę poczekam :)

Sapphiron
16-10-2011, 13:40
Ja wczoraj używałem na ślubie i weselu pożyczonego 35-70/2.8 który okazał się mega kozakiem :)

Jeśli 24-70 jest jeszcze lepsze to klękajcie narody...

coroner
16-10-2011, 13:55
Ja wczoraj używałem na ślubie i weselu pożyczonego 35-70/2.8 który okazał się mega kozakiem :)

Jeśli 24-70 jest jeszcze lepsze to klękajcie narody...

Nie za wąsko na "szerokim" Ci było ??

Flores
16-10-2011, 14:15
Nie za wąsko na "szerokim" Ci było ??

A to trzeba mieć 14mm żeby się wybrać na ślub? :)

Sapphiron
16-10-2011, 14:16
No wyjątkowo nie :) wiadomo, nie jest to UWA ale daje się bez problemu śmigać repo :)

coroner
16-10-2011, 14:46
A to trzeba mieć 14mm żeby się wybrać na ślub? :)

Kto mówi o 14 ??

Moim zdaniem 24 to taka rozsądna szerokość, przynajmniej w mojej pracy.

Sapphiron
16-10-2011, 15:06
FX jest taką bestyją że jak zapniesz 35tkę to już jest szeroko, zapniesz 24 jest baardzo szeroko, zapniesz 20mm jest rzeźnia...

Tyle że to ma swoje plusy i minusy :) mi pasuje 35tka na szerszym i jest mniodzio, nawet w małym pokoju podczas błogosławieństwa daje radę :)

coroner
16-10-2011, 15:15
FX jest taką bestyją że jak zapniesz 35tkę to już jest szeroko, zapniesz 24 jest baardzo szeroko, zapniesz 20mm jest rzeźnia...

Tyle że to ma swoje plusy i minusy :) mi pasuje 35tka na szerszym i jest mniodzio, nawet w małym pokoju podczas błogosławieństwa daje radę :)

FX jest taką bestyją, że jest to 1.5 szerzej niż DX.
Zakładając, że 24 DX to dla mnie za wąsko, to raczej na 35 FX się to nie zmieni.

Cóż, jeśli starczyło Ci 35 FX na błogosławieństwo, to widocznie nie wiesz jeszcze, co to ciasny pokój ;)

Sapphiron
16-10-2011, 15:17
Może po prostu potrafię kombinować :)

Flores
16-10-2011, 15:21
Na ciasny pokój założyć rybę i jazda :). Sztuka to dobrze kombinować, ja ostatnio kombinowałem w ciasnym z 50mm i wyszło. Jeżeli chodzi o ogniskowe to w mojej pracy wystarczą tylko 35, 50, 85. Reszta (szerzej czy dalej) jest zbyteczna.

Sapphiron
16-10-2011, 15:40
W mojej normalnej pracy czyli w studio starcza Micro 55/3.5 :) i nie ważne czy to modowa czy produktowa, w obu się sprawdza idealnie :)

Aeon88
17-10-2011, 00:49
dla mnie też 35mm to na FX odpowiednia ogniskowa, powiedziałbym wręcz że idealna i najbardziej uniwersalna, bo odejdę 2-3 kroki od młodych to mam ich całych, podejdę parę kroków to mam praktycznie portrecik. Samą 35tką można wykonać cały reportaż slubny (mam już taki za sobą, tak mi się miejscówki złożyły że nie musiałem 24mm wyciągać z torby). Sama 24 to za szeroko, żeby zrobić wąski kadr musiałbym wejść na młodych. Sama 50tka to często za wąsko, żeby zrobić szeroki kadr trzeba być daleko od młodych. 35 jest idealne, bo do szerokiego niewiele trzeba odejsć, a do wąskiego kadru niewiele podejść. Ideałem byłby dla mnie N35/1.4G do ślubów, ale że jest 8x droższy od 1.8G to raczej w mojej torbie nie zagości, przynajmniej nie przez najbliższy rok-dwa....

Flores
17-10-2011, 09:42
Sean Flanigan, Jonas Peterson używają tylko 35L i mówią że temu szkiełku trzeba pisać wiersze i piosenki :). Co prawda to prawda bo 35mm to świetna ogniskowa.
A co do 35/1.4G to nie podpinałem, nie wiem jak to szkło rysuje. Tylko wyczytałem opinie, zobaczyłem sample i to szkło nie urywa dupska.

Sapphiron
17-10-2011, 10:24
Mi w porównaniu z poprzednimi szkłami (18-70DX oraz 28-80FX) 35-70 urwało tyłek momentalnie. Owszem, niektórzy powiedzą że pompka to zło, ale ja twierdze że to super szkiełko :)

tomitom
17-10-2011, 10:59
Mi w porównaniu z poprzednimi szkłami (18-70DX oraz 28-80FX) 35-70 urwało tyłek momentalnie. Owszem, niektórzy powiedzą że pompka to zło, ale ja twierdze że to super szkiełko :)

miałem - kupiłem kiedyś "nówkę" za około 1600zł szkło okazało się tak ostre, że bez namysłu i w ciemno zainwestowałem w 24-70mm 2.8

Sapphiron
17-10-2011, 11:17
aż tak źle było?

tomitom
17-10-2011, 11:58
miałem - kupiłem kiedyś "nówkę" za około 1600zł szkło okazało się tak ostre, że bez namysłu i w ciemno zainwestowałem w 24-70mm 2.8

dlaczego źle? Ostre w moim języku oznacza coś co daje wyraźny, kontrastowy obraz pozbawiony wyraźnych aberracji...

Sapphiron
17-10-2011, 12:14
zabrzmiało tak z ironią że kupiłeś i okazało się że jest takie "ostre" że musisałeś kupić jednak 24-70...

tomitom
17-10-2011, 12:50
ironii tutaj nie było nic a nic. Po prostu widząc jakość 35-70 byłem pewien że 24-70 da mi podobną jakość. Tak naprawdę zaważył AF-S i 24mm na szerokim końcu - to były powody zmiany obiektywu.

Sapphiron
17-10-2011, 12:52
no ja poluje teraz na 35-70/2.8 bo wersja 3.3-4.5 mimo że mnie zadowala bo ostra jest i dobrze rysuje to jednak te używalne 2.8 by się przydało :)

Tylko gdzie to teraz dorwać w dobrej cenie...