PDA

Zobacz pełną wersję : Dokument o pracy kamerzystów ślubnych



RomanZWrocławia
20-09-2011, 11:28
http://www.youtube.com/watch?v=hHm8oX6JGIo

kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem

swider
20-09-2011, 13:47
To może ja pierwszy.



https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/09/_42422379_stones_afp416-1.jpg
źródło (http://newsimg.bbc.co.uk/media/images/42422000/jpg/_42422379_stones_afp416.jpg)

Erie
20-09-2011, 13:54
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/09/asteroids_comets17_04-1.jpg
źródło (http://www.bibliotecapleyades.net/imagenes_ciencia/asteroids_comets17_04.jpg)

za to że to w ogóle obejrzałem w całości :(

fafniak
20-09-2011, 14:17
Co wy chcecie - Śliczne !!!!

morzon
20-09-2011, 14:35
Oj, będzie wątek... :D

Ale cóż - tak wygląda praca kamerunów - na wsi i w małych miasteczkach to normalka. Tu nawet nie jest źle, serio - widziałem 10x gorsze przypadki...

Tomek Konopka
20-09-2011, 14:36
niekiedy to rzygać mi się chcę jak patrzę , co niektórzy najmują kameruna za pińcet byle by tylko co skręcił a ten się reżyseruje i szopki robi.
Szanuje wielu operatorów bo są tacy :)
film zobaczyłem bez głosu ale wieczorem zobaczę z

swider
20-09-2011, 14:40
film zobaczyłem bez głosu ale wieczorem zobaczę z
Tomek -- koniecznie! :D

GrzesiekM
20-09-2011, 14:40
szczególnie akcja z 11.15 minuty :) miód po prostu !

kisio
20-09-2011, 14:42
Jak patrzę na moment z ujęciami wodnymi, to przypomina mi się dyskusja fotoślubniaków tutaj na forum, jak to fajnie jak się uda młodych na pluskanie namówić :D

bognik
20-09-2011, 14:43
Masakra ...

kisio
20-09-2011, 14:46
A 'obowiązkowe' ujęcia foto obrączek, butów, spinek i innych dupereli, plus bardzo ambitne ujęcia przez za przeproszeniem dziurkę w sraczu w kształcie serduszka to lepsze? ;) I wśród fotografów i operatorów są takie ziółka, trochę jednostronny ten 'dokument'.

amirez
20-09-2011, 14:47
Pod kocykiem fajne, ale ja stary satyr jestem ;)
---------------------------------------------------------
Ależ makabreska. Dzieci straszyć na dobranoc można.

kisio
20-09-2011, 14:48
Pytanie, czy to inwencja kameruna czy PM? ;)

Rycerz
20-09-2011, 14:49
film zobaczyłem bez głosu ale wieczorem zobaczę z

i posłuchaj tego co mówi kamerzysta już na końcowych napisach :mrgreen::mrgreen:
masakra :-P

fafniak
20-09-2011, 14:57
Tak się zastanwiam jakby moją pracę ktoś z boku nagrywał - też miałby czasem niezły ubaw :)

pentaksik
20-09-2011, 15:03
niestety, żadne inne słowo mi nie przychodzi na myśl, jak tylko popularne słowo wśród młodzieży gimnazjalnej... ŻAL!

pikpok
20-09-2011, 15:06
no co ? poniosło ich :)

credka
20-09-2011, 17:35
Zaczynam oglądać, może dotrzymam do końca, a tymczasem - 6:20 ... wiecie już co to za sytuacja? :mrgreen: Żal...

Edit...
przegięcie po całej... :|

stock
20-09-2011, 17:50
mija 10 minuta. Zenada na całej linii. Nie wiem czy wytrwam jeszcze chwilę.

kiziamizia noskiem..... ciepełka troszeczkę....on będzie mruczał....buziaczek bez jezyczków..... - NOSZ KUŹWA !!!
Normalnie na miarę ballady o lekkim zabarwieniu erotycznym :)

kronos28
20-09-2011, 20:15
Normalnie na miarę ballady o lekkim zabarwieniu erotycznym :)

lekkim? nosz kur... sex scenka z 11 minuty do pokazania dzieciom za pare lat i wnukom za dodatkowych dziesiąt... "patrz synek jak mama z tatą ciebie robili" - wspomnień czar (i zniszczone dzieciństwo) :D

generalnie mocne kino... ale klientów mają... bah są bankowo i tacy co takiej obsługi oczekują i tej ceny...

Grimes
20-09-2011, 21:08
Dobrnąłem do końca :)
Ło matko...teraz wiem czemu nie brałem kamerzysty na ślub, chociaż pewnie zdarzają się normalni. Reżyserka w wykonaniu tych panów jest boska :D

sote
21-09-2011, 08:19
To na takie programy idzie abonament?
W sumie to nie wiedzialem czy sie smiac czy plakac ogladajac ten filmik.

mswilk
21-09-2011, 09:38
Polska zaściankowa rzeczywistość ...

cheyenne
21-09-2011, 10:09
Polska zaściankowa rzeczywistość ...

dokładnie

tomnow:
21-09-2011, 11:20
w ostatni weeken poznalem taka pania 'szpilberg'. Jak sie odezwalem, ze mi zaslania to powiedziala - oj widze, ze bedzie.problem - ja tu scene krece...
byly scenki, powtorki itp :-/ i chyba.tylko ona byla z tej calej akcji zadowolona...

Sent from my GT-S5830 using Tapatalk

piom
21-09-2011, 12:04
widziałem to w tv i wciągnęło mnie bez reszty, unikalny klimat :) a tak na serio to jest anty reklama tej branzy

pil74
21-09-2011, 13:17
Na raz się tego obejrzeć nie da!
Swoją drogą kameruny to jedno ale klienci też gustem nie błyszczą. Materiał w całości nadaje się na wiocha.pl
Cóż za ujęcia....normalnie Idziak się chowa. :)

robin102
21-09-2011, 13:45
Obejrzałem dwa razy bo na raz to za mało na jednego człowieka :) Normalnie dech mi zaparło, że my tak wyglądamy w TV.
Świetny materiał o ciężkiej pracy wytwórców-producentów pamiątek ślubnych i ich klientach którzy to chcą zazwyczaj chcą mieć jakiś film i jakieś zdjęcia. Zazwyczaj też nigdy dotąd nie byli w tej roli, roli aktora, modela, fotomodela, czy fotomodelki. Obejrzę chyba trzeci raz :razz:

Tomek Konopka
21-09-2011, 13:51
Obejrzę chyba trzeci raz :razz:
dasz radę ? :mrgreen:

robin102
21-09-2011, 14:01
dasz radę ? :mrgreen:
Spoko. Też obejrzyjcie choć ze 2 razy to dystans do tematu złapiecie i powietrze zejdzie ;)
Taki filmik PM powinni oglądać, a w ogóle to warto by dla nich tych bardziej wymagających warsztaty robić zamiast dla fotografow :mrgreen:

marekb
21-09-2011, 14:14
dla branży foto kotletów całkiem nieźle;)

ekonet
21-09-2011, 15:02
kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem

A ja myślę, że Romek dobrze podsumował w pierwszym poście. ;)

pawulon
21-09-2011, 15:03
Jezus Maria!! Przecież to Kielce. Co za wstyd! Coś mi te bloki się znajome wydały a tu patrze na rejestracje: TK!! A na samym końcu moja parafia od której mieszkam 200 metrów.

robin102
21-09-2011, 15:08
http://www.youtube.com/watch?v=hHm8oX6JGIo

kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem

Wszyscy mają takie grzechy i grzeszki za sobą tylko pamięć krótką, albo są z nas teraz wielkie fotografy-arDysty oraz nie kameruni tylko operatorzy filmowi :)

ekonet
21-09-2011, 15:10
Wszyscy mają takie grzechy i grzeszki za sobą tylko pamięć krótką, albo są teraz wielkie fotografy-arDysty oraz nie kameruni tylko operatorzy filmowi :)
I każdy z nas, bez wyjątku, miał lub będzie miał słabszy dzień, palnął głupi tekst czy nie miał pomysłu i brnął "na siłę". ;)

eskimos
21-09-2011, 15:10
Podkieleckie Bollywood :mrgreen: na szczescie nikogo nie rozpoznalem na tym "dziele" :mrgreen:

R
21-09-2011, 15:18
robin ogladal 3x bo ten film to swietna kopalnia pomyslow na plenery... :mrgreen:

swider
21-09-2011, 16:50
A ja myślę, że Romek dobrze podsumował w pierwszym poście. ;)
Zapominasz, że nie wszyscy żyją z tego typu fotografii… w ogóle z fotografii. ;)

bognik
21-09-2011, 16:55
I trzeba dodać, że ci panowie nie zaczynają, a często mają już z 10 lat ''doświadczenia'' :shock:

swider
21-09-2011, 17:00
[…] ''doświadczenia'' :shock:
Właśnie… ten cudzysłów jest bardzo ważny. :)

RomanZWrocławia
21-09-2011, 18:43
Na dzisiejszym plenerze miałem ten film z "tyłu głowy".
Łatwo się chichrać z innych, ale jak fafniak i robin zauważyli taki film można z m o n t o w a ć z dnia pracy pewnie większości "wytwórców foto-pamiątek weselnych" czy "artystów fotografików" tej branży.
Myślę, mam nadzieję, wydaje mi się i bardzo bym chciał, żeby to co robię podczas pracy z ludźmi było jak najdalej od tego co zobaczyłem na filmie.
Warto dostać takiego kopa w zad, nawet za grzechy nie swoje.

krzysztof jot
21-09-2011, 19:30
cóż, "młodzi"sami sobie zgotowali taki los - jedni przed drugimi chcieli mieć "ciekawsze" i bardziej wyrafinowane obrazki - stad i wykonawcy fundują takie plenery, stodoły, plaże, kałuże... Jakież to "naturalne środowisko" dla młodej pary. Idę czasem i widzę te sierotki - mróz -20, ciemna noc, ten ich gania po rynku, panna młoda w samej sukience - przy pomniku, przy latarni, itp itd - jedni i drudzy wypruci z rozumu. Jak jakiś idiota powymyśla takie głupoty robiąc materiał dla moich dzieci zabije :). Co do filmu - prawdziwy do bólu, ale inaczej się po prostu nie da tego zrobić.

RomanZWrocławia
21-09-2011, 21:24
Krzysztof: a co to jest "naturalne środowisko dla pary młodej"? Czy 13 lub 18% szara ściana spełni Twoje oczekiwania? ;) Ja rozumiem, ze powyższym postem rozładowujesz jakoś swoją irytację matołeckim zestawem Para-fotoziutek. Ale kłopot pozostaje nadal. Jak pracować z ludźmi, żeby z nich i z siebie nie robić błazna. To kwestia cieniutkiej granicy między skracaniem dystansu fotograf - modele, próbą budowania dobrej atmosfery do pracy, rozluźniania stremowanych występujących przed obiektywem pierwszy raz ludzi, a robieniem cyrku, jarmarku, kabaretu.
Zbyt łatwe jest twierdzenie że jacy młodzi, taki fotograf: to samo można zrobić stylowo, lub choćby bez obciachu jeśli styl masz w sobie, jeśli jednak jesteś jak puste wiadro to ... możesz stać się "bohaterem" kolejnego takiego filmiku

Władca Pixeli
22-09-2011, 03:41
cóż, "młodzi"sami sobie zgotowali taki los - jedni przed drugimi chcieli mieć "ciekawsze" i bardziej wyrafinowane obrazki - stad i wykonawcy fundują takie plenery, stodoły, plaże, kałuże... Jakież to "naturalne środowisko" dla młodej pary. Idę czasem i widzę te sierotki - mróz -20, ciemna noc, ten ich gania po rynku, panna młoda w samej sukience - przy pomniku, przy latarni, itp itd - jedni i drudzy wypruci z rozumu. Jak jakiś idiota powymyśla takie głupoty robiąc materiał dla moich dzieci zabije :). Co do filmu - prawdziwy do bólu, ale inaczej się po prostu nie da tego zrobić.
Ale wielu fotografów robi ze zdjęciami dokładnie tak samo ale wtedy nazywa się to twórcze, nowatorskie i kreatywne podejście :mrgreen:

wywar
22-09-2011, 04:57
Ostatnio jak cykałem przygotowania młodej u kosmetyczki to nawinął się temat pleneru. Inna młoda która była na drugim fotelu mówi, że ona na plenerze musi mieć zdjęcie na torach, w wodzie oraz stodole z sianem i basta. Widziała u koleżanek na naszej kasie i po prostu ona też tak chce i koniec. I co ma taki foter teraz zrobić? Powiedzieć jej, że to trąca "wioską" i zaproponować jej arthystyczne ujęcia na złomowisku, dachu albo w makdonaldzie? Czy po prostu spełnić marzenia młodej i zrobić tam gdzie chcę, a potem wrócić do swoich pomysłów? A co do kamerunów to są różni - tutaj chciano stworzyć coś na styl ballady o lekkim zabarwieniu erotycznym i tak też się stało. Raz na 10 ślubów trafi się taki reżyser-dowcipniś, ale też trafiają się super goście z którymi praca to sama przyjemność. Wracając do filmiku: scena łóżkowa rządzi i tekst "no dobra, bo wena twórcza mi się kończy" :D

Redskull
23-09-2011, 07:54
Wywar...

To samo chciałem napisać już kilka dni temu, ale jakoś nie mogłem się zebrać. Ubrałeś moje myśli w słowa, więc się pod tym podpisuję. THX!

robin102
25-09-2011, 18:18
Czy po prostu spełnić marzenia młodej i zrobić tam gdzie chcę, a potem wrócić do swoich pomysłów? :D
W rzeczy samej, spełnic marzenia PM na miarę możliwości. ALE ALE sprawa ma szerszy wymiar. Plenery w Polsce to teraz istne wariactwo się zrobiło. Podobno nigdzie w świecie takich realizacji się nie uprawia żeby kilka dni po ślubie tłuc się z Młodymi po polach, po krzakach , po plażach. Na przykład w takim USA gdzie żyje mój ziomal z foterki ślubnej wygląda to według jego zeznań zupełnie inaczej. Po ceremonii kilkadziesiąt zdjęć z bliskimi w przysłowiowych krzaczorach, ewentualnie w studio sesyjka. Na pewno są wyjątki bo przecież widzimy to w necie, ale raczej potwierdzające regułę. Praca nad ludźmi aparatem którym robimy pierwszy raz zdjęcia , taki bardziej świadome jest niesamowicie stresująca i wypalająca. Zaraz odezwa się ci, co twierdzą, ze plenery to sam przyjemność he he. Dla większości fotografujący to po prostu zło konieczne :(.

ku6i
25-09-2011, 18:44
Na przykład w takim USA gdzie żyje mój ziomal z foterki ślubnej wygląda to według jego zeznań zupełnie inaczej. Po ceremonii kilkadziesiąt zdjęć z bliskimi w przysłowiowych krzaczorach, ewentualnie w studio sesyjka

Styropianowa kolumienka + tło? :lol: A kto powiedział, że USA są wyznacznikiem czegokolwiek? Jeśli sesja jest zrobiona dobrze, to to czy takie rzeczy robi się w innych krajach mam dokładnie tam, gdzie plecy kończą swoją szacowną nazwę.

robin102
25-09-2011, 18:51
Eeeee no nie chodzi o robienie z kiczu kiczu, tylko normalnego zwykłego kiczu ;)
Poważniej to po prostu chozzi mi o to, że jakby przęgiecie ma miejsce w tym plenerowym temacie stąd wcale nie trudno o nakrecenie takiego materiału jak w linku. Wystarczy przejść się po większym mieście w złotą godzinę albo trochę przed.

Grimes
25-09-2011, 22:52
Hehe. Plenerki sa super. Zawsze coś ciekawszego do portfolio jak zdjęcie z księdzem.
2 lata temu, jak jeszcze nie interesowałem się na poważnie fotografią brałem ślub i z punktu widzenia młodej pary to nie jest złe przeżycie, zwłaszcza jak się trafi na fajnego fotografa, który potrafi rozbawić i wie co robić bez setek próbnych fotek i tym się kieruję przy robieniu plenerów. Jak nie wyjdzie, to trudno- będzie inne ujęcie i materiał się zrobi. Z punktu widzenia tego za wizjerem- też jest fajnie i nie traktuję tego jako zło, tylko miejsce, gdzie można się wykazać kreatywnością. Nie jestem profesjonalistą, ale po prostu to mi się podoba :) Teraz na plenerku w piatek byliśmy na moście w Toruniu. Samochody trąbiły, ludzie składali młodym z samochodów życzenia :)

wywar
26-09-2011, 09:03
Ostatnio jedna kobitka przyniosła mi parę starych zdjęć rodzinnych żebym je zdigitalizował. Facet ubrany w mundur. Oboje na tle swojego domu. Powiem wam szczerze, że to jest fota która przetrwa pokolenia. Prawnuczki będą mogli sobie zobaczyć jakim kozakiem był dziadek, babcia jaka tap madl i jaki dom stał w miejscu gdzie teraz mają basen. Ciekawe jakie myśli przejdą przez głowy tych co za 100 lat będą oglądać obecne "kreatywne" plenery, gdzie młody ma garnek na głowie.

credka
26-09-2011, 09:33
Obawiam się, że nasze opinie o kolumnach w studio to będzie pryszcz w porównaniu do ich opinii... :mrgreen:

wer
26-09-2011, 10:03
Ale liczba plenerów jest ograniczona. Ja rozumiem Łazienki, Ogród Saski, klasyka. Ale w zasadzie co przejeżdżam przez Most Gdański to na przystanku tramwajowym jest sesja. Nie wiem ile PM już ma tam zdjęcia? 200? 500? 1000? W mniejszych miejscowościach jest jeszcze mniejszy wybór. Poza tym jeśli PM płaci to ich problem. W końcu to nie kamerun będzie oglądał ten film 10 razy tylko PM i ich goście. Estetyka musi być dopasowana do pary młodej i tyle. A że większość osób lubi odpustowe obrazki to takie są sesje i plenery.

Wiejscy motocykliści,
na swych błyszczących maszynach
Wiejscy motocykliści,
na swych błyszczących maszynach

Rumiani chłopcy na motorach
Sworne dziewuchy podoczepiane
Rumiani chłopcy na motorach
Nowa kultura prosto z pola

Rafał_Sz
26-09-2011, 11:35
Wiejscy motocykliści,
na swych błyszczących maszynach
Wiejscy motocykliści,
na swych błyszczących maszynach

Rumiani chłopcy na motorach
Sworne dziewuchy podoczepiane
Rumiani chłopcy na motorach
Nowa kultura prosto z pola?

RobertMiernik
26-09-2011, 13:03
?

Ludojady! ;)

McSimus
27-09-2011, 10:52
I w tym wątku zgadzam się całkowicie z Robinem i wywarem.
A ci co najgłośniej krzyczą i larum wznoszą ... no cóż ... pierwszy kamień ???

coroner
27-09-2011, 13:39
Czyli jak rozumiem, wszyscy zdegustowani tym filmem mają samych profesjonalistów w swoich okolicach ??
Bez kitu - większość tych ujęć jeszcze nie jest taka dramatyczna. Ofkors poza pseudo nocą poślubną czy księdza "dobrze nas tam widać?"
Wpiszcie na głupa w YT plener ślubny film i nie takie rzeczy zobaczycie.
Nie wiem, może to tylko moje podkarpacie takie zacofane, a u Was wszyscy kręcą kamerami Red'a, z kranów, z pełną scenografią itd.

Łopal
28-09-2011, 12:06
Mam dość mieszane uczucia:
- odnośnie tematyki- no cóż, klient nasz pan. Młodzi najczęściej nie są wyrobieni, wielką sztuką jest ich przekonać do swojej wizji, pokazać coś nieco innego. Mainstream jest taki, a nie inny. Czy sie na to obrażać? Nie. Nie ma po co. Tak samo z pracą tych kamerzystów. To nie jest lekki kawałek chleba. Jestem pewien, że wielu z nich ma świadomość robienia kotleta, no ale cóż.
- odnośnie fimu- bardzo, bardzo słaby! Co za sztuka pokazać coś takiego. Chciałbym pointy jakiejś. Urywa się toto gdzieś nie wiadomo akurat gdzie. Szukałem jakiejś opowiedzianej historii. Klamry, którą mogłoby być potem oglądanie rzeczonych filmów ze ślubu z rodziną, refleksji na temat tego, co się zobaczyło, milion różnych pomysłów na zakończenie. Więc szczerze, takiego gniota nie powinno się w żadnym kanale TV pokazywać. To obraza sztuki reportażu.

prz3mo
28-09-2011, 13:54
Niech mi ktoś wytłumaczyć dlaczego przeważnie to rodzice młodych nalegają by był kamerzysta? Spotkałem się już z tym kilka razy. Młodzi nie chcieli, ale "rodzice się uparli". Obstawiam, że to przez fakt, że rodzice byli "młodzi" w czasach gdy do Polski wchodził VHS, domowe kamery etc... Wtedy to wszyscy chcieli mieć filmy z ślubów, wesel. Ponoć bywało nawet tak, że już na weselu oglądano wspólnie film z ceremonii ślubu :mrgreen:

McSimus
28-09-2011, 14:30
Czy ja wiem czy tylko rodzice ??? Chyba jednak nie. Utrwalanie chwili obecnej jest już na porządku dziennym. Przy takiej nawale wszelkiej maści sprzętu rejestrującego nie ma się co dziwić. Skoro kamera towarzyszy nam niemal codziennie (ta w komórkach) to dlaczego nie uwiecznić też chwil ważnych. W końcu to też jest jakaś pamiątka.

Pantani
28-09-2011, 16:37
...tak reportaż słaby. Choć pomimo swej fragmentaryczności pokazał tandetę na jaką nalegają często rodzice. Tu zgodzę się z prz3mo, na podstawie swojej obserwacji - zazwyczaj ta "rewolucja VHS" powodowała, że nawet jak niektórzy z moich klientów nie przewidywali filmowania w swoim budżecie, rodzice dopomagali w tym nieszczęściu:). Nieszczęściu - bo często pojawiał się ktoś wnoszący wiele nienaturalności do reportażu. Jest tego tak wiele, że postanowiłem napisać dłuższego posta na blogu "o grzechach kamerunów". Jak się uporam z sezonem to dokończę bazgrać ...
O dziwo kroplą która przepełniła czarę i skłoniła mnie do tego była firma nie rodem z epoki vhs-u i starodawnym stylem jaki pokazuje ten reportaż. Była to firma realizująca za pomocą Canonów - "profesjonalna", "cool".

Osobiście wolę współpracę z ludźmi którzy w dniu ślubu bardziej rejestrują niż reżyserują. Wszędobylskie slidery (np 0,5 m od PM siedzącej przed ołtarzem), stosowanie światła sztucznego w trakcie przygotowań u fryzjera i w domu, psucie oświetlenia zastanego na weselu, w domu non stop statywy i kable w tle, angażowanie się nawet w ubieranie sukni ślubnej (osoby trzecie w kadrze), zbyt wiele operatorów przy ołtarzu, w tym jeden nieodpowiednio ubrany to tylko delikatnie wspomniana szczypta tego co nie jest dla mnie ozdobą albumu. Jest też powodem, że zdjęcia pokazane na spotkaniu mogą się różnić od tych osłodzonych wspomnianą współpracą. Dlatego temat zawsze warty poruszenia...

robin102
28-09-2011, 16:55
Niech mi ktoś wytłumaczyć dlaczego przeważnie to rodzice młodych nalegają by był kamerzysta? Spotkałem się już z tym kilka razy. Młodzi nie chcieli, ale "rodzice się uparli". Obstawiam, że to przez fakt, że rodzice byli "młodzi" w czasach gdy do Polski wchodził VHS, domowe kamery etc... Wtedy to wszyscy chcieli mieć filmy z ślubów, wesel. Ponoć bywało nawet tak, że już na weselu oglądano wspólnie film z ceremonii ślubu :mrgreen:
Myślę, że dlatego, że chcą mieć możliwość przeżycia ślubu córki czy syna jeszcze raz, bo na samej uroczystości są tak zaangażowani w to żeby wszystko wypadło jak najlepiej, że po prostu nic nie "rejestrują" nic nie pamiętają najzwyczajniej. Mówię tak w oparciu o rozmowy z rodzicami jakie zdarzyło mi się przeprowadzić po ślubie. Zdjęcia to dla nich za mało, zwłaszcza dzisiejsze nowoczesne gargamelskie zdjęcia na których można zobaczyć swoją córkę z przeciętą kadrem głową na pół, bez reki, bez nogi, nawet bez głowy, albo z podczas przysięgi ufoconej od frontu na 17mm z ramieniem jak udo Pudziana. Film lepiej odbierają i często niestety to rodzice sponsorują takie materiały filmowe.Mieć do nich pretensji raczej za to nie powinniśmy. Inna sprawa do realizatorów filmowych czy kamerunów ;) Miałem jeden taki ślub gdzie dla fotografa dosłownie miejsca nie było. Było za to 3 gości z kamerami ubrani jak Rambo w jakieś zbroje, uhttp://www.fresco.lt/category/video/ i wszystko reżyserowali jak u Szpilberga :) Oglądałem to potem, filmik wyszedł jako 20 minutowy klip za całej wielkiej uroczystości. Młodzi byli zachwyceni, ja znacznie mniej znając to od kuchni. Swoje zrobiłem mobilizując się na 102 %:) ale był to najcięższy mój ślub.

Pantani
28-09-2011, 19:28
...tak, tak, ja też myślę, że filmowanie, nawet te wbrew samej parze, zamawiane było z chęci upamiętnienia za wszelką cenę tej jedynej chwili. Na sposób, jaki dociera do danej osoby, jaki się jej podoba. Nie można mieć pretensji do nikogo, w końcu to nie nasz ślub i "klient nasz pan", ale...
Ale jest tu pewien szkopuł, warto sprawę poruszyć przed podpisaniem umowy, a nawet warto zastrzec sobie brak wpływu na działanie osób trzecich jakie będą również wynajęte. Sytuacji może być wiele, wiele może nas zaskoczyć, a człowiek nie jest "kierownikiem wycieczki" tego dnia tylko neutralnym obserwatorem. A jak się to ma do pokazowych albumów gdzie reportaże zrobione były w warunkach optymalnych, a nie kryzysowych...? Klienci mogą wymagać przecież takiego poziomu.
Jak mawiają dżentelmeni o gustach się nie dyskutuje. Ja ostatnio też jedną głowę w pół przeciąłem ;). W zasadzie 17mm nie używam i garnków na głowę nie kładę, a udziwnienia raczej tylko uzgodnione z PM :) Ale poważnie - to PM jest klientem składającym podpis na umowie, decydują o tym na podstawie widzianego portfolio, poznanego poglądu na fotografie, swojego gustu itd. Jak życie pokazuje i ten reportaż również, sprawy mogą potoczyć się swoją reżyserowaną drogą. Choć bywają też przypadki, na szczęście częstsze, dobrej współpracy. Wtedy można nawet liczyć na efekt synergii - coś czego w pojedynkę nie zrobiło by się w standardzie - a to jakiś pomysł, a to użyczenie światła etc
...i tego wszystkim kolegom życzę.

Uysy.
12-10-2011, 21:16
Przepraszam, że odgrzeję kotleta, ale czy ma/wie ktoś może gdzie szukać tego filmu? Klikając w link z pierwszego posta mam komunikat "Ten film wideo jest prywatny. Przepraszamy za usterki." i z oglądania nici.

bognik
12-10-2011, 21:16
Może to i dobrze? Lepiej tego nie oglądać :D

Michał Jędrak
12-10-2011, 22:25
no ja bym chętnie obejrzał. Lubię komedie, a ten film tak się zapowiada...

Le Sir
12-10-2011, 22:46
a6KUCTrAQls

MARTINK
12-10-2011, 23:00
haha.
Poznaje to.
Nie mam TV od ponad 2 lat, a ostatnio bylem u kumpla i akurat to lecialo... Jest moc.

Uysy.
13-10-2011, 12:27
Ten film powyżej to chyba skrót albo jakiś inny? Wcześniej była mowa o akcji w 11:15, a tu raptem 6:40 :)
Coś, ktoś, gdzieś? Oryginał, pliz :)