PDA

Zobacz pełną wersję : Filtry Brita



Greg77
16-09-2011, 21:45
Juz od ponad pieciu lat uzywam filtrow Brita, filtry faktycznie dzialaja, widze to po czajniku, ponad rok temu kupilem nowy czajnik, uzywam go tylko z woda filtrowana i zero osadu, czajnik jest praktycznie jak nowy......
Mam jednak pytanie do ludzi ktorzy wiedza na ten temat cos wiecej, moja rodzinka w Polsce zarazila sie uzywaniem filtrow ode mnie, twierdza, ze uzywajac filtra w dwie osoby nie tzreba wymieniac wkladu co 30 dni jak zaleca producent, tylko mozna uzywac dluzej bo 30 dni to srednia dla rodziny cztero osobowej.......osobiscie mi cos tu smierdzi, jest jakis powod wymiany wkladu co 30 dni i nie sadze, ze jest to zuzycie filtra weglowego, wydaje mi sie, ze chodzi o pewne reakcje zachodzace we wciaz mokrym wkladzie, byc moze sie myle, ale dlatego wlasnie pytam was, byc moze znajdzie sie ktos kto zna temat lepiej.
Ja od siebie moge polecic wode filtrowana, jest wolna od kamienia, pewnie tez wolna od niektorych pozytecznych skladnikow, ale po pozyteczne siegam w mineralce;)

Grzybu
16-09-2011, 21:49
Ja też od dłuższego czasu używam Brity. Super sprawa, zero kamienia, ale 20 zł za filtr to trochę dużo. Zastanawiałem się nad filtrami firmy Anna. Są trochę tańsze, ciekawe jak z filtrowaniem.

Greg77
16-09-2011, 22:12
Zastanawiałem się nad filtrami firmy Anna. Są trochę tańsze, ciekawe jak z filtrowaniem.

Moja matka uzywa tych filtrow Anna, wyglada podobnie....trudno mi powiedziec cos wiecej bo w domu rodzinnym spedzam malo czasu;) A 20zl za filtr raz w miesiacu to nie tak duzo, niektorzy spalaja fajek za wiecej i to dziennie:D

eskimos
16-09-2011, 22:13
Moja matka uzywa tych filtrow Anna, wyglada podobnie....trudno mi powiedziec cos wiecej bo w domu rodzinnym spedzam malo czasu;) A 20zl za filtr raz w miesiacu to nie tak duzo, niektorzy spalaja fajek za wiecej i to dziennie:D

Ano, zwlaszcza jak paczka fajek kosztuje 50 zl :wink:

Greg77
16-09-2011, 22:15
Cos o tym wiem, u mnie sa po 8.65 euro:D Na szczescie na razie jestem wolny.....

Tomasz Dudrak
16-09-2011, 22:16
Nie lepiej coś na zasadzie odwróconej osmozy?

Greg77
16-09-2011, 22:17
Nie lepiej coś na zasadzie odwróconej osmozy?

Mozesz rozwinac mysl?

Grzybu
16-09-2011, 22:25
Niby 20 zł to nie dużo, ale jakoś tak, wolałbym żeby było np 15zł ;)
Jeśli chodzi o osmozę to chyba koszty już są znacznie wyższe.

grudzinsky
16-09-2011, 22:31
jak by producent zalecal wymiane filtra co 60 dni to jaki mial by na tym zysk? ;) dobrze, ze kaze wymieniac co 30 dni, a nie co 10 ;)

Jaskier
16-09-2011, 23:50
To powiem tak, to nie o to chodzi, że ten filtr "nie działa" po 30 dniach. Ale zalecałbym wymianę tych filtrów, ze względów biologicznych, bo różni nieproszeni goście mogą na nich się rozwijać. Co do filtrów z odwróconą osmozą - to one działają - bo później w tej wodzie nie ma teoretycznie nic, ale taka woda nie jest zdrowa do picia, bo po prostu wypłukuje z organizmu wszystkie minerały. Co do samego sensu stosowania filtrów węglowych w kuchni to bardziej psychologia, bo czas kontaktu w tych filtrach jest zbyt krótki..., ale jak ktoś widzi różnicę na czajniku to można używać. Tylko tak się zastanawiam nad kosztem tych filtrów i czy nie taniej by wychodziło co jakiś czas wymienić czajnik :)

Dodam jeszcze jedno, jak ktoś ma domek, warto zainteresować się zmiękczaniem wody na jonitach, wszystko jest automatyczne, a później mamy spokój z kamieniem nie tylko w kuchni (czajnik, zmywarka) ale i w łazience.

Greg77
17-09-2011, 00:34
To powiem tak, to nie o to chodzi, że ten filtr "nie działa" po 30 dniach. Ale zalecałbym wymianę tych filtrów, ze względów biologicznych, bo różni nieproszeni goście mogą na nich się rozwijać.

Dokladnie o tym samym pomyslalem, te 30 dni to nie zuzycie filtra tylko czas w jakim jest bezpiecznie uzywac ten sam filtr zanim zawitaja nieproszeni goscie;)


Tylko tak się zastanawiam nad kosztem tych filtrów i czy nie taniej by wychodziło co jakiś czas wymienić czajnik :)


Jezeli nie ma kamienia w czajniku, to nie ma go tez w naszym organizmie......zastanowiles sie nad tym? Pije te wode bez gotowania, wiem, ze jest pozbawiona chociaż kamienia. Wiec te nie 20zl a 6 euro moge wydac raz w miesiacu, tym bardziej, ze nie pale a paczka fajek u mnie kosztuje 8.65 euro.....wiec bez przesady.

Jaskier
17-09-2011, 00:51
Filtr węglowy nie pozbawi wody całkowicie np. kamienia. Co więcej, rozporządzenie dotyczące wody do spożycia określa dolny zakres twardości wody do spożycia jako 60 mgCaCO3/l, zaś magnezu na 30 mg/l - i nie ma tu górnej granicy (tak jak wspominałem to woda po odwróconej osmozie nie jest zdrowa). Dlatego to producenci filtrów, magnetyzerów itp. po prostu chcą zbić na ludziach kasę. Ja też piję wodę z kranu, bez filtrowania, bez gotowania!

szelas
17-09-2011, 00:52
Dokladnie o tym samym pomyslalem, te 30 dni to nie zuzycie filtra tylko czas w jakim jest bezpiecznie uzywac ten sam filtr zanim zawitaja nieproszeni goscie;)



Jezeli nie ma kamienia w czajniku, to nie ma go tez w naszym organizmie......zastanowiles sie nad tym? Pije te wode bez gotowania, wiem, ze jest pozbawiona chociarz kamienia. Wiec te nie 20zl a 6 euro moge wydac raz w miesiacu, tym bardziej, ze nie pale a paczka fajek u mnie kosztuje 8.65 euro.....wiec bez przesady.

Ten artykuł (http://wsse.krakow.pl/strona/index.php?option=com_content&view=article&id=348:wpyw-twardoci-wody-na-zdrowie-czowieka&catid=87:woda&Itemid=106) może trochę rozjaśnić w kwestii twardości wody, "kamienia" i jego wpływu na zdrowie.

Greg77
17-09-2011, 01:13
Ten artykuł (http://wsse.krakow.pl/strona/index.php?option=com_content&view=article&id=348:wpyw-twardoci-wody-na-zdrowie-czowieka&catid=87:woda&Itemid=106) może trochę rozjaśnić w kwestii twardości wody, "kamienia" i jego wpływu na zdrowie.

Bardzo ciekawy artykul.....zastanawiam sie na ile filtry weglowe eliminuja wapn i magnez z wody a raczej w jakim stopniu i czy ta woda jest juz tak wyjalowiona.......
Jest jeszcze druga strona, twarda woda jest jedna z przyczym kamicy nerkowej, to jest potwierdzone;)

Jaskier
17-09-2011, 01:32
Bardzo ciekawy artykul.....zastanawiam sie na ile filtry weglowe eliminuja wapn i magnez z wody a raczej w jakim stopniu i czy ta woda jest juz tak wyjalowiona.......
Jest jeszcze druga strona, twarda woda jest jedna z przyczym kamicy nerkowej, to jest potwierdzone;)

Akurat filtry węglowe w minimalnym stopniu eliminują te kationy(tak przypuszczam, że to jest tylko związane z mętnością wody). Więc w tej wodzie po filtrze ciągle będą związki wapnia i magnezu - ale jak wspomniane było w tym artykule to akurat dobrze.
Co do twardości wody i kamicy nerkowej to nie należy też przesadzać. Są wody, które też zawierają te kationy, a są pomocne w leczeniu tej choroby.
Nie dajmy się zwariować i nie dajmy się oskubać z naszych pieniędzy! Filtry węglowe stosuję się głównie po koagulacji wody i należy stosować je po ozonowaniu wody (która w przeciwnym przypadku zawiera substancje rakotwórcze). Parametrem pracy filtra, jest czas kontaktu z przepływającą wodą, w filtrach domowych efektywność takiego filtra jest minimalna.

Megazordon
17-09-2011, 02:00
Też się nad tym problemem zastanawiam, gdyż ogólnie stosuję zasadę ograniczonego zaufania do wszelkich zaleceń producenta traktujących o wymianie różnych komponentów po określonym czasie. Muszę przyznać, że filtry Brita wymieniam co około dwa miesiace, bo też działają. Działają nawet dłużej, ale staram się nie przeginać. Oczywiście można tych filtrów nie stosować wcale, ale woda we Wrocławiu powoduje, że herbata nie smakuje tak, jak powinna i zawsze tworzy się na niej kożuch. Mieszkając w Wałbrzychu nigdy takich filtrów stosować nie musiałem i nie stosowałem, ale przeprowadzka do Wrocławia mnie do tego zmusiła. Wniosek nasuwa się sam. Zależy gdzie mieszkamy. Jeśli mamy w kranach dobrą wodę, wszelkie filtry są zbędne. Jeśli nie, warto kupić sobie dzbanek z filtrem. A jeśli ktoś woli taniej, do brity pasuje też Laica i jeszcze jedna firma, której nazwy zapomniałem, ale tańsze zamienniki są i podejrzewam, że działają tak samo.

ASAHI
17-09-2011, 03:49
Ja mam odwrócona osmozę, ale jakość wody u mnie to porażka. Mam też mineralizator, który zapewnia optymalne ilości minerałów, i jest możliwość korzystania z wody praktycznie czystej. Wcześniej w czajniku była gruba warstwa kamienia, obecnie po kilku latach czajnik jest jak nowy. A herbata czy kawa smakują tak jak powinny. Filtr trzeba dobrać do rodzaju wody, niekiedy wystarczy zwykły węglowy, a niekiedy trzeba myśleć o osmozie. Koszt filtrów nie jest wysoko, to około 60 zł na 6 miesięcy.

Greg77
17-09-2011, 05:35
Koszt filtrów nie jest wysoko, to około 60 zł na 6 miesięcy.

No wiesz, jak juz ktos zauwazyl, w biedronce kupisz za to czajnik:D

Sapphiron
17-09-2011, 07:52
Bardzo ciekawy artykul.....zastanawiam sie na ile filtry weglowe eliminuja wapn i magnez z wody a raczej w jakim stopniu i czy ta woda jest juz tak wyjalowiona.......
Jest jeszcze druga strona, twarda woda jest jedna z przyczym kamicy nerkowej, to jest potwierdzone;)

Gregu ale czym ty się przejmujesz? Pijesz piwko więc o kamicy nerkowej możesz zapomnieć :)

A co do filtrów brita, używałem w Lublinie gdzie jest tragiczna woda z wodociągów i widać było różnicę nawet w samym wyglądzie wody... Jak się parzyło herbatę to na herbacie unosił się taki dziwny nalot, mówią że to kamień... Po zastosowaniu filtrów nie brity ale normalnej polskiej firmy (Anna czy jakoś tak) woda nie miała nalotu, herbata nie zostawiała aż takiego nalotu na języku czy na zębach, była mimo wszystko smaczniejsza. Powiecie pewnie że to autosugestia. Otóż nie, ci co mnie znają wiedzą że jestem cholernym sceptykiem jeśli chodzi o takie rzeczy tak więc zaparzyłem dwie herbatki, jedna z filtra druga z kranu bez filtrowania. Różnica była wielka...

A wracając do cen, w Lublinie filtry brita kosztują 18zł, filtry tej naszej firmy kosztują do 10. Nawet jakbym miał wydawać te 50zł miesięcznie na lepszą wodę to bym nie wahał się ani chwili...

P.S.
Teraz siedzę u rodziców na wsi, woda jest ciągnięta przez pompę głębinową ze studni, woda klasa I (przynajmniej tak twierdzi bialski sanepid) i tutaj różnicy ja nie widze między tą z kranu a ta z filtra, więc tutaj się nie używa. Ale Warszawa czy Lublin to nie obędzie się bez tego niestety...

Greg77
17-09-2011, 08:02
Gregu ale czym ty się przejmujesz? Pijesz piwko więc o kamicy nerkowej możesz zapomnieć :)


Widzisz, najprawdopodobniej mam tendencje po moim Ojcu, tak samo jak tendencje do nadcisnienia......nie wiem czy ryzykowac, poza tym jak piszesz jest roznica w smaku wody jak i kawy czy herbaty....

Sapphiron
17-09-2011, 08:08
no owszem jest. Szczególnie jak się pije kawę rozpuszczalną. To na tej zwykłej wodzie zostaje taki nieprzyjemny nalot, po filtrowanej jest miodzio.

Nie znam się, nie wiem to jest i tak naprawdę nie muszę bo nie jest mi to do szczęścia potrzebne. Dla mnie ważne jest że jest lepsza woda...

Przemek Paśnik
17-09-2011, 08:13
Dużo jest racji w tym co piszecie. W pracy mam przemysłowe filtry do wody - do laba lejemy oczyszczoną. Nie chcielibyście widzieć, jak wygląda nowy filtr (ten pierwszy, bo następne są czystsze) po tygodniu walki z katowickimi wodociągami...

Herbata i tak najlepiej smakuje na górskiej wodzie: mięciutko i aromatycznie :-)

konopia
17-09-2011, 08:52
Brita - używana od wielu lat, kosztuje tu mniej niż w Polsce, co chwila jakieś promocje. Kilka dzbanków i całe stado filtrów już zawieźliśmy do kraju, nie potrafię pić wody wodociągowej, a piwa przez cały czas nie dam rady.

To nie jest odwrócona osmoza - OO to filtracja przez półprzepuszczalne błony na których pozostaje wszystko, dalej przechodzi tylko H2O - świetnie nadaje się do wszystkiego poza celami spożywczymi.

Filtr by wytrzymał 4 tygodnie musi być używany niezbyt intensywnie, ja to czuję w mojej herbacie, gdy smak się zmienia trzeba zmienić filtr, nie może też za długo stać nieużywany smak się zmienia. Związane jest to ze zdolnościami pasty jonowo-wymiennej i zdolnościami węgla dl absorpcji.

Brita to filtr podwójny zwykła klasyczna filtracja połączona jest z:
- warstwa aktywnego węgla (świetnie absorbuje np. chlor)
- środkiem do wymiany jonowej (złe jony przyczepiają się pasty, dobre wskakują na ich miejsce)

Sapphiron
17-09-2011, 08:59
Cześć "króliczku" tak baj de łej :)

credka
17-09-2011, 09:39
A co do filtrów brita, używałem w Lublinie gdzie jest tragiczna woda z wodociągów i widać było różnicę nawet w samym wyglądzie wody... Jak się parzyło herbatę to na herbacie unosił się taki dziwny nalot
Muszę potwierdzić, woda tam jest gorsza niż w Wawie, a herbata ma dziwny smak :| Blee...

Po wymianie zakamienionego czajnika na piękny nowy lśniący, używam filtrów brita i jest cacy. Czajnik mam biały wewnątrz i jedyne co się ukazuje (po kilku miesiącach), to jasnokremowy nalot, ale nie kamień, coś bardziej maziowatego w ilości zauważalnej tylko na gąbce do naczyń po umyciu czajnika. Zastanawiam się, czy nie jest to związane z filtrowaniem przez węgiel.

Woda podobno oczyszczana jest w 10% i bardziej filtr służy odkamienianiu niż unikaniu bakterii czy innych gości.

Strus
17-09-2011, 10:22
hhmmm Wyjaśnijcie mi jedną rzecz, tak odnośnie samej Brity.... Są czajniki z filtrami Brita ( bo firma chyba sama czajników nie produkuje) I to rozumiem. Ale są też te takie dzbanki kolorowe i tego już nie rozumiem. Czy czajnik z założenia ma zagotować wodę a ten dzbanek oferuje nam zimną ? Tzn wlewamy do niego kranówkę a już z niego do szklanki lejemy smaczną i odfiltrowaną wodę ? TYlko że jeśli tak jest to chyba wykonując tą samą operację z czajnikiem też ową wodę przefiltrujemy bo zarówno dzbanek jak i czajnik filtry mają, prawda ? Może mi ktoś wyjaśnić o co tu chodzi ?
I czy filtry pasują do każdego czajnika ?

hadwao
17-09-2011, 15:21
Filtrów Brita używam już od 2-3 lat. Ogólnie używam ich z powodów walorów smakowych wody. Mieszkałem w Poznaniu, a niedawno przeprowadziłem się pod miasto - mówi się, że w Poznaniu jest bardzo dobra jakość wody - PODOBNO po odstaniu woda ta nadaje się do picia - mimo to zawsze odróżnię herbatę z wody kranowej i przefiltrowanej. Nie jest to jakaś autosugestia - wody filtrowanej używamy non-stop, ale raz na jakiś czas zdarzy się, że żona nie przefiltruje bo nie chce jej się czekać - mimo, że o tym nie wiem, to zawsze wyczuję zmianę smaku.

@strus - o czajnikach z filtrem brita nie słyszałem, natomiast te dzbanki działają dokładnie tak jak piszesz - wlewasz wodę z kranu i one ją filtrują. Potem możesz taką wodę wykorzystać do napełnienia czajnika, czy miski kota ;-)
Jeśli takie czajniki są, to albo czajnik albo dzbanek - podwójne filtrowanie nie ma sensu.

Natomiast ja mam do was pytanie - czy pijecie taką nieprzegotowaną, przefiltrowaną wodę? Bo ciągle się zastanawiam, czy jest sens kupować wodę butelkowaną. Smakowo woda po przefiltrowaniu jest bardzo dobra, ale nie wiem czy nadaje się do picia na co dzień. Zaznaczę, że piję dużo wody - nie kupuję zazwyczaj napojów gazowanych etc, piję głównie soki i wodę.

Strus
17-09-2011, 16:36
@strus - o czajnikach z filtrem brita nie słyszałem, natomiast te dzbanki działają dokładnie tak jak piszesz - wlewasz wodę z kranu i one ją filtrują. Potem możesz taką wodę wykorzystać do napełnienia czajnika, czy miski kota ;-)
Jeśli takie czajniki są, to albo czajnik albo dzbanek - podwójne filtrowanie nie ma sensu.


To skoro nie mówi się tutaj o filtrach do czajników to do czego ?? I rozumiem że to są te same filtry jakie w tych dzbankach, tak ? Czyli jak sobie naleję wodę do czajnika z filtrem i potem ją wleję do szklanki to już jest przefiltrowana, tak ?
I czy filtry pasują do każdego czajnika czy trzeba kupić czajnik przystosowany do filtrów?

Tomasz Dudrak
17-09-2011, 16:48
Mozesz rozwinac mysl?

Ja mam u siebie coś takiego (http://www.acom.wroc.pl/product_info.php?cPath=37&products_id=12). Z tym, że płaciłem za niego jakieś 700 zł.
Wkłady są wymieniane dwa razy w roku, a koszt wymiany to około 120 zł.
Woda jest niemal w 100% czysta, dlatego ostatnim etapem filtrowania jest mineralizacja,
czyli przywracanie składników mineralnych. Woda jest stale dostępna,
nie ma konieczności niczego dolewania, przelewania, odlewania, itp.

Woda nadaje się do picia i gotowania. Ja piję ją jak mineralną.

konopia
17-09-2011, 17:09
Woda wodociągowa doprowadzona do mieszkań musi spełniać określone normy i wymogi, jest (powinna być) bezpieczna do picia bez przegotowania.
Filtruję zimną wodę, i taką piję - prost z dzbanka nieprzegotowaną, bo i po co.

Wkłady (kardridże) spotkałem się z dwoma rodzajami, starszym wyglądającym jak walec
i nowym nazywanym brita maxtra:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://p.gzhls.at/425104.jpg)

IMO nowe produkty (dzbanki, czajniki) sprzedawane obecnie korzystają z maxtra, oprócz tego brita dostarcza inne wyroby - np. filtry montowane w kuchni przy kranie itp. szczegóły na stronie www brita.

Czajnik brita działa jak dzbanek (ten sam filtr) tyle że komora do której trafia przefiltrowana woda wyposażona jest w grzałkę - działa jak normalny czajnik. IMO nie na sensu kupować tego czajnika, dzbanek poręczniejszy, pod warunkiem że nie jest okrągły (szklany) może i szklane (i okrągłe) jest "posh" ale strasznie cieżko z tego nalać wody do szklanki czy gdzie kolwiek.

Dzbanków są różne kształty i rodzaje (np dzbanek do trzymania na półce w lodówce)
dzbanek u mnie wytrzymuje góra pół roku, potem się go wyrzuca, robi się "obleśny" - mimo mycia. Do promocyjnych opakowań filtrów dzbanki są dołączane za darmo, więc zawsze zapas dzbanków jest ;)

W domu, szczególnie jednorodzinnym (w mieszkaniach nie bardzo jest jak) warto mieć jako pierwszy za wodomierzem filtr tkaninowy bo wyłapywania ciał pływających w wodzie (np. rudych kłaczków żelaza).
Potem fajnie zrobić sobie filtr ze specjalnym kranem na wodę do celów spożywczych w kuchni.

Jestem przeciwnikiem stosowania filtrów OO w domu, chyba ze ktoś pije tylko wodę mineralną, lub są one na wydzielonej nitce wodociągu - pranie, piece CO, potrzeby sanitarne.

thorcik
17-09-2011, 17:21
Woda wodociągowa doprowadzona do mieszkań musi spełniać określone normy i wymogi, jest (powinna być) bezpieczna do picia bez przegotowania.

Wiesz, woda bezpośrednio w stacji uzdatniania taka właśnie jest, ale po drodze są jeszcze rury, nierzadko niewymieniane od 40-50 lat. I one lubią coś od siebie dodać, aż czasami ruda woda z kranu leci.

Władca Pixeli
17-09-2011, 17:34
http://www.stow-czystawoda.pl/faq4.php

konopia
17-09-2011, 18:11
Kiedyś byłem mocno związany z wodą, dyplom mam z inżynierii środowiska, kilka lat pracowałem w branży.

Rude to żelazo, dużo go zazwyczaj po płukaniu wodociągów, filtr tkaninowy skutecznie go wyłapie, filtry mechaniczne chronią choćby nasze CO. Kazdy filtr ma instrukcję eksploatacyjną, którą należy przestrzegać.

IMO - Odwrócona osmoza to metoda totalna, usuwa wszystko dobre i niedobre. Powtórzę do celów spożywczych ta woda się nie nadaje, np chyba, że do wyrobu wódki. Woda po OO to czyste H2O niczego więcej w niej nie ma.
Stowarzyszenie czysta woda - pachnie mi komercją na kilometr.

Greg77
17-09-2011, 18:58
http://www.stow-czystawoda.pl/faq4.php

to jest akurat reklama jednej i tylko jedynej dobrej metody....wierze w to jak w satanizm Darskiego:D

sebas
17-09-2011, 19:43
http://www.stow-czystawoda.pl/faq4.php

Bzdury. Np. podczas gotowania usuwane są też jony wapnia i magnezu tzw. twardość przemijająca, o czym świadczy osad w czajniku. Gotowanie jest więc jedną z metod zmiękczania wody. Usuwane też są wszystkie związki lotne. A zmiana objętości jest zazwyczaj na tyle mała, że nie można mówić o zatężaniu niebezpiecznych związków.
Filtry węglowe usuwają nie tyko chlor, ale większość związków organicznych, które się adsorbują na węglu.
Dalej nie chce mi się analizować tych bzdur i przekłamań.

Reklama filtrów osmotycznych, oczyszczających wodę do tego stopnia, że nie nadaje się do picia. Jak już wspomniano wcześniej. Tylko do celów przemysłowych.

Picie wody zdemineralizowanej czy też destylowanej jest szkodliwe dla zdrowia – wypłukuje sole nieorganiczne z organizmu. Taka woda nadaje się do celów przemysłowych, a nie spożywczych. Nie po to poleca się wody mineralne do picia, aby samemu te sole z niej eliminować.

Jaskier
17-09-2011, 19:44
Kiedyś byłem mocno związany z wodą, dyplom mam z inżynierii środowiska, kilka lat pracowałem w branży.

Witam kolegę po fachu :) Ja jestem po specjalności zaopatrzenie w wodę, więc i na studiach jak i po - badanie wody po różnych filtrach było codziennością, szczególnie później, gdy projektuje się stacje uzdatniania wody. Jak już ktoś wspomniał, wpływ na jakość wody w domu mają szczególnie stare wodociągi i instalacje wewnętrzne, co więcej chloruje się wodę, głównie w tych miastach, gdzie jakość tych wodociągów jest kiepska. Co do filtrów wszelakich, parametrem ich pracy jest czas kontaktu, w filtrach przepływowych na kranie, czy czajnikach jest on bardzo krótki, więc stopień oczyszczania jest niski. Z drugiej strony, jak już wcześniej wspominano związki zawarte w wodzie, nawet te odpowiedzialne za twardość wody są potrzebne dla naszego organizmu i ważne dla naszego zdrowia. W pierwszym poście było pytanie o czas użytkowania filtrów, już wspominałem, że te 30 dni jest ważne ze względów biologicznych, i należy je wymieniać, gdyż mogą być siedliskiem rozwoju różnych nieproszonych gości (co duża powierzchnia właściwa węgla aktywnego bardzo ułatwia).
Podsumowując - jak mamy kiepską wodę to bać się należy głównie zanieczyszczeń biologicznych, a tych filtry z węglem nie usuwają. W ogóle to temat rzeka i tak krótko trudno mi wszystko opisać.
Pozdrawiam

Władca Pixeli
17-09-2011, 19:50
to jest akurat reklama jednej i tylko jedynej dobrej metody....wierze w to jak w satanizm Darskiego:D
Mnie chodziło o coś innego.

"Filtry mechaniczne usuwają z wody jedynie mało groźne części mechaniczne (piaski, iły, rdzę żelaza) przepuszczając jednocześnie w 100% rozpuszczone w wodzie i groźne związki chemiczne.
Brud zatrzymywany na nich stanowi doskonałą pożywkę dla bakterii i wirusów. Dlatego nazywa się je filtrami psychologicznymi."

"Filtry z węglem aktywnym potrafią jedynie redukować ilość chloru w wodzie, który ma ujemny wpływ na jej smak i zapach. Jednocześnie przepuszczają wszystkie pozostałe związki chemiczne rozpuszczone w niej i są doskonałym inkubatorem bakterii i wirusów. Dlatego nie zaleca się ich do oczyszczania wód pitnych."

sebas
17-09-2011, 20:41
Że filtry mechaniczne zatrzymują tylko zanieczyszczenia mechaniczne to normalne. Ale jeżeli mowa o wodzie przeznaczonej do picia (kranowej) to "groźnych związków chemicznych" tam nie ma, a przynajmniej nie powinno tam być. Inaczej woda nie powinna być dopuszczona do picia.

Co do filtrów węglowych już pisałem wcześniej, i ponadto dodam, że nadają się do poprawy właściwości, zwłaszcza smakowych, wód pitnych. Na pewno nie zaszkodzą, w przeciwieństwie do odwróconej osmozy.

Prawdą jest też, że filtry stanowią miejsce rozwoju bakterii, ale właśnie dlatego producenci zalecają ich wymianę co jakiś czas.

Greg77
17-09-2011, 20:56
Prawdą jest też, że filtry stanowią miejsce rozwoju bakterii, ale właśnie dlatego producenci zalecają ich wymianę co jakiś czas.

No i wlasnie daletego zadalem to pytanie, tez uwazam, ze jest wyrazny powod dla ktorego jest zalecana wymiana takich filtrow co 30 dni.......osobiscie staram sie trzymac tego.

sebas
17-09-2011, 21:55
Uzupełniając jeszcze ostatnia wypowiedź; prawdopodobnie producent stosuje jeszcze jakieś substancje, zapobiegające rozwojowi bakterii itp. ale i tak stosowałbym się do zalecanych czasów wymiany.
Z drugiej strony filtr może wcześniej zużyć się, bo każdy ma określoną pojemność. Tak więc im więcej wody przepuścimy, im wyższe będzie stężenie związków, które chcemy usunąć, tym szybciej filtr się zużyje.

titus1
17-09-2011, 23:53
Ta wymiana filtrów to troszkę wygląda jak wymiana anody magnezowej w zbiornikach ciepłej wody użytkowej. Nie ważne, że anoda nie jest zniszczona przez wodę, musisz kupić nową, inaczej gwarancja idzie w diabły.

Greg77
17-09-2011, 23:56
Ta wymiana filtrów to troszkę wygląda jak wymiana anody magnezowej w zbiornikach ciepłej wody użytkowej. Nie ważne, że anoda nie jest zniszczona przez wodę, musisz kupić nową, inaczej gwarancja idzie w diabły.

Wydaje mi sie, ze to nie jest to samo....;)

Zink
19-09-2011, 15:17
Znalazłem kiedyś tańsze filtry kompatybilne z dzbankami Brita, na których było napisane, że wystarczają na przefiltrowanie ok. 150 litrów wody (nie było zaleceń co do czasu wymiany). Moim zdaniem Brita po prostu zrobiła to co było łatwiejsze i bardziej opłacalne: policzyła średnie zużycie wody w średniej rodzinie i wyszło pewnie ok. (albo maks) 150 litrów na miesiąc. Dlatego do dzbanka wstawili licznik czasu (prosty i tani) zamiast przepływomierza lub czegoś innego, co byłoby mocno skomplikowane. Ale to tylko moje domysły.

Strus
19-09-2011, 15:37
Czajnik brita działa jak dzbanek (ten sam filtr) tyle że komora do której trafia przefiltrowana woda wyposażona jest w grzałkę - działa jak normalny czajnik. IMO nie na sensu kupować tego czajnika, dzbanek poręczniejszy, pod warunkiem że nie jest okrągły (szklany) może i szklane (i okrągłe) jest "posh" ale strasznie cieżko z tego nalać wody do szklanki czy gdzie kolwiek.



Dzbanków są różne kształty i rodzaje (np dzbanek do trzymania na półce w lodówce)

dzbanek u mnie wytrzymuje góra pół roku, potem się go wyrzuca, robi się "obleśny" - mimo mycia. Do promocyjnych opakowań filtrów dzbanki są dołączane za darmo, więc zawsze zapas dzbanków jest ;)



Hmmm. Zastanawiam sie jak dzbanek moze być poreczniejszy skoro, jesli dobrze to rozumiem, aby zagotowac odfiltrowana wode trzeba ja z kranu nalac do dzbanka a z dzbanka do czajnika? Nie prosciej jest nalac wode z kranu do czajnika z filtrem pomijajac dzbanek?
Hehe. Niby proste filtry a chyba czegos nie ogarniam.
Czy Wy uzywacie wlasnie tych kolorowych dzbankow Brity czy czajnikow z filtrami Brita ??

Grzybu
19-09-2011, 15:51
Ja osobiście używam dzbanka. Nawet nie wiedziałem, że są czajniki z wkładami Brity (wiedziałem tylko o ekspresach do kawy). Czy pomysł z czajnikiem jest lepszy, tego nie wiem. Przefiltrowanie takiego małego dzbanka trwa chwilę. Nie wiem 1 min może więcej. Przelanie z dzbanka do czajnika to tylko chwilka w porównaniu do procesu filtracji, więc ta dodatkowa czynność (przelewanie) nie jest dla mnie uciążliwa. Ja osobiście też sprawdzałem trwałość filtra. Po ok 7 tygodniach pojawiał się już nalot na grzałce czajnika, co oznaczało że filtr się nasycił. Teraz trzymam ok 5 tyg i jest ok.

mcl
19-09-2011, 16:30
Hmmm. Zastanawiam sie jak dzbanek moze być poreczniejszy skoro, jesli dobrze to rozumiem, aby zagotowac odfiltrowana wode trzeba ja z kranu nalac do dzbanka a z dzbanka do czajnika? Nie prosciej jest nalac wode z kranu do czajnika z filtrem pomijajac dzbanek?
Hehe. Niby proste filtry a chyba czegos nie ogarniam.
Nie ogarniasz :) Wodę z dzbanka można lać do garnka, szklanki itp. i czajnik nie jest do tego potrzebny.

Greg77
19-09-2011, 17:10
Strusiu, zartujesz sobie prawda?? Przeciez to logiczne, sa czajniki z filtrem, nalewasz wode przez filtr prosto z kranu do czajnika......
Osobiscie uwazam, ze dzbanki sa lepszym rozwiazaniem;)

Strus
19-09-2011, 17:21
Nie ogarniasz :) Wodę z dzbanka można lać do garnka, szklanki itp. i czajnik nie jest do tego potrzebny.

Ale mnie intereuje w tym momencie jedynie zagotowanie owej wody. A do tego czajnik moze sie przydac. Stad moje "nie ogarnianie" :)

Boryszuk
19-09-2011, 17:31
Ale mnie intereuje w tym momencie jedynie zagotowanie owej wody. A do tego czajnik moze sie przydac. Stad moje "nie ogarnianie" :)

Jeśli masz dzbanek to czajnik tylko dublowałby filtrowanie. A to chyba nie ma sensu

Strus
19-09-2011, 18:33
Nie mam ani dzbanka ani czajnika, ani filtrow :)
Ale moze chcialbym miec. Dlatego pytam co jest co

Boryszuk
19-09-2011, 19:06
Napiszę inaczej bo chyba rzezywiście nie czaisz... ;)

Jeśli miałbyś dzbanek to czajnik dublowałby filtrowanie. Sam musisz się zastanowić czy chcesz pić wodę "prosto" z kranu czy zamierzasz filtrowanej używać tylko do robienia sobie kawy i herbaty.

sote
19-09-2011, 22:37
Strus - jesli chcesz TYLKO I WYLACZNIE ta przefiltrowana wode gotowac
w tym jednym jedynym czajniku to zakup czajnik z filtrem.

Jednak jesli chcialbys np. zaparzyc kawe w kafetierce, albo ugotowac cos
w takiej przefiltrowanej wodzie (w garnku), to lepiej zda egzamin dzbanek z filtrem.
Z niego przefiltrwana wode przelejesz gdziekolwiek bedziesz potrzebowal... czaisz? ;)

Z miejscem na filtr Brita mozna nawet lodowke kupic :)

Strus
19-09-2011, 22:45
Strus - jesli chcesz TYLKO I WYLACZNIE ta przefiltrowana wode gotowac
w tym jednym jedynym czajniku to zakup czajnik z filtrem.

Jednak jesli chcialbys np. zaparzyc kawe w kafetierce, albo ugotowac cos
w takiej przefiltrowanej wodzie (w garnku), to lepiej zda egzamin dzbanek z filtrem.
Z niego przefiltrwana wode przelejesz gdziekolwiek bedziesz potrzebowal... czaisz? ;)

Z miejscem na filtr Brita mozna nawet lodowke kupic :)

czaisz :)

sote
20-09-2011, 08:29
czaisz :)

Ciesze sie, ze moglem pomoc :)