Zobacz pełną wersję : "Marketing dla fotografa" - czyli jak sprzedać swoją pracę i nie psuć rynku?
Sapphiron
15-09-2011, 21:21
No właśnie...
Czy komuś obiło się o oczy czy uszy o jakiejś książce porządnej lub o kursach na temat jak sprzedać swoją pracę, jak się dobrze zareklamować tak żeby sprzedać swoją pracę i nie psuć rynku?
Będę bardzo wdzięczny za wszelkie info :)
warsztaty Kaliny i Adama chociażby :)
Sapphiron
15-09-2011, 21:45
Cytując mój ulubiony kabaret:
JAŚNIEJ?!
warsztaty Kaliny i Adama chociażby :)
Jaka część kursu jest temu zagadnieniu poświęcona?
już chyba wystarczająco jasno napisałem :)
http://forum.repoglamour.pl/showthread.php?tid=20
punkty 2,3,4,5 :)
a to oczywiście jeden z przykłądów - bo jak się zapiszecie np na warsztaty błyskotliwie - to pewnie te zagadnienia również poruszą. Czy na jakichkolwiek innych warsztatach modowych również.
Sapphiron
15-09-2011, 22:36
Ale ja nie chcę kursu ogólnego gdzie coś będzie bąknięte na ten temat. Poszukuję kursu bądź książki nastawionych czysto na te zagadnienia...
Nie oczekuje że będzie to tanie, ale jestem w stanie wyłożyć na to kasę bo potrzebuję tego bardziej niż 200/2.0 ;)
A nie lepiej po prostu przejść się do biblioteki/empiku i przejrzeć jakieś książki o marketingu, e-marketingu i wybrać coś dla siebie? Warto zapoznać się z ogólnymi zasadami reklamy, zdobywania klientów itp. Fotografia to też sprzedaż określonego towaru. Z np. fotografią ślubną jest o tyle łatwiej, że dokładnie znany jest target... Ale to tylko takie moje swobodne przemyślenia...
Sapphiron
15-09-2011, 22:49
Dobre przemyślenia :)
Ale skoro jest internet to czemu nie skorzystać i z niego i zapytać ludzi z branży czy mogą coś ciekawego polecić co może się przydać. Na rynku jest duża ilość wydań i nie wiadomo tak na prawde co ugryźc aby nie zaśmiecić sobie umysłu bzdetami :)
A może zamiast sobie zaśmiecać rozum różnymi teoriami i przekopaniu paru książek warto się po prostu zastanowić samemu? Kto ma być Twoim klientem? Jak ma do Ciebie trafić? Jakie masz dobre strony, żeby go do siebie przekonać? I zastanowić się co możesz zrobić, żeby wyjść Twojemu klientowi na przeciw?
Sapphiron
15-09-2011, 22:56
Wiesz, ja mam dosyć dziwne myślenie także wolałbym powiedzmy że podejść do tego tematu porządnie a nie wymyślać samemu :)
Ech, ja tam w branży foto nie siedzę, ale np. ślubniaki to widzę tak. Najpierw tworzysz swoją stronę - wizytówka musi być. Ogłoszenia na portalach ślubnych, lub portalach miast w Twoim mieście i okolicznych (Masz niedaleko Kraśnik z którego pochodzę więc np. na lkr.pl). Duża część z tego co się orientuje fotografów działa z polecenia znajomych, więc np. możesz zrobić tak, że jak ktoś powoła się na wcześniejszą parę dostaje rabat (to zawsze na ludzi działa). W sumie czy dasz rabat, czy będziesz się ogłaszał, podobne koszty! Praca, praca - przyjdzie renoma - a później samo będzie się kręcić. Ja tak to widzę, ale czy to się trzyma kupy to nie wiem...
Sapphiron
15-09-2011, 23:11
no w ślubniakach mam raczej już pogląd i cel ustawiony...
Bardziej chodzi mimo wszystko o foto reportażowa i sportową bo do tego zachęca mnie już kilku fotografów żebym się wziął na porządnie za to bo dobre efekty mam...
No ale czy w takim przypadku nie jest to nawiązanie konkretnej współpracy np. z wydawnictwem? Przedstawiasz w takim przypadku swoje portfolio konkretnym podmiotom, bo z typowymi reklamami, że masz dużą grupę ludzi z której musisz wyłowić swoich klientów nie ma to nic wspólnego. Ale to tak na mój chłopski rozum... :)
No właśnie...
Czy komuś obiło się o oczy czy uszy o jakiejś książce porządnej lub o kursach na temat jak sprzedać swoją pracę, jak się dobrze zareklamować tak żeby sprzedać swoją pracę i nie psuć rynku?
Będę bardzo wdzięczny za wszelkie info :)
zacznij od tego :-) http://www.fotopolis.pl/index.php?n=11931&poza-kadrem-zyc-fotografia-zyc-z-fotografii-fragmenty-czesc-i
bardzo fajna książka
Władca Pixeli
16-09-2011, 04:08
http://img510.imageshack.us/img510/6448/pts.jpg
źródło (http://img510.imageshack.us/img510/6448/pts.jpg)
Sapphiron
16-09-2011, 08:24
Rycerz, dzieki :) Już zamówione :)
Władca, dzięki za cynk, poszukam :)
wielu tu juz pisało, ksiązki, porządne portfolio, znajomości, strona www. znajomości, gadane, znajomości. Aha, nie wiem czy wspominałem o znajomościach :)
Sapphiron
16-09-2011, 10:29
Z tymi znajomościami to ciężko niestety... Z różnych powodów...
Ale gadane to podobno mam i to niesamowite...
Prawdę mówiąc same znajomości oraz zadowoleni klienci polecający fotografa dalej wystarcza w 99% aby zarabiać na życie. Portfolio i www jest oczywiście jak najbardziej przydatne chociaż ja osobiście pomimo, że obejrzałem blisko 50 www osób z tego forum to nie mam bladego pojęcia kogo miałbym wybrać nawet gdyby wszyscy wykonywali sesje na tych samych zasadach i za te same pieniądze. Wybór byłby zbyt trudny no ale to może dlatego, że nie spieszy mi się do ołtarza.
Reklama fotografa to dość trudny i niekoniecznie skuteczny temat do rozważenia w kontekście wyżej wymienionego polecania oraz znajomości. Prawdę mówiąć wydaje mi się, że w większośći wypadków stanie się tylko kosztem bez wyraźnego zysku. Można oczywiście zacząć od lokalnego radia oraz dzienników/tygodników. Jednak musiałaby na tyle wyróźniać się od ogłoszeń/reklam "Fotografia Ślubna zadzwoń" aby był w ogóle sens ją publikować - w innym wypadku ginie pośród innych ofert. Również warto się zastanowić nad przyszłością swojej firmy bo o ile działając indywidualnie można ddawać sobie radę, o tyle, gdy już planuje sięstworzyć jakąś markę to trzeba założyć sobie dobry plan i mieć środki aby go zrealizować. Można skupić się na ofercie tanich usług - takiego ślubnego chałturnika za 1000zł z dużą ilością zleceń, zatrudnić wielu chałturników i stworzyć markę/firmę obsługującą wesela tanim kosztem, masowo. Wtedy wypada zainwestować w agresywną reklamę aby zrobić z firmy taki fotograficzny market, który jest wszędzie ze swoimi produktami.
Osobna sprawa to prestiż fotografa. Gdyby na moją pocztę przyszła reklama z o2.pl "Katarzyna Jones - profesjonalny fotograf ślubny" - oczywiśćie z pięknymi samplami, linkiem do portfolio etc. to źle bym to odebrał. To do fotografa powinni dzwonić i się umawiać a nie na odwrót.
Jeszcze odnośnie znajomości to wiele zależy od danej osoby i jego stylu bycia. Wiele zależy od naszego kontaktu z ludźmi. Czekając 40min w salonie Ery aż wyświetli się mój numerek i mogę podejsć do konsultanta, mimo tego, że miałbym ochotę dokonać zbiorowego mordu na wszystkich pracownikach tego punktu, to koniec końców i tak uśmiecham się szczerze do Pani Moniki i staram się z nią pożartować. Może umówi się na kawę, może opowie znowu co u brata, który planuje wesele, a może znowu załatwi ekspresową wymianę wadliwego telefonu. To samo kurier z DPD, któremu zawszę podaję rekę i zamieniam słowo a on mnie zaskakuję tym, że w ramach sympatii przywozi mi paczkę już o 9:00 mimo, że wg trasy powinienem być odwiedzony o 16:00. Pani Asia z recepcji w pewnej firmie wygadała się na temat swoich dostawców po tym jak z nią pobajerzyłem, pośmiałem się i w ogóle zamieniłem z nią słowo. Wtedy udało mi się sprzedać tej firmie fajne produkty po fajnej cenie wiedząc od kogo kupują i czego sięspodziewać. Takich przykładów jest wiele i niestety mimo tego, że z zasady nie jestem jakoś specjalnie wesoły i przyjemny to o wiele więcej jest sięw stanie osiągnąć poprawiając kontakt z drugą osobą.
krolewicz
16-09-2011, 11:04
przede wszystkim odpuść sobie fotografie sportową, na tym pieniędzy nie zarobisz - lepiej skup się na kotletach
marszull
16-09-2011, 11:38
sport i reportaz
znajdz agencje, wysij probke, jak podpisza umowe wstawiaj zdjecia i buduj jak najwiesza baze
takie zdjecia leaz sobie u nich, a nie u Ciebie na dysku, i szanse ze sie sprzedadza sporo sie zwiekszaja
a jak dziwne zdjecia sie sprzedaja, to temat rzeka ;)
kotlety (w znaczeniu imprezy, celebryci) to w tej chwili najlepiej sprzedajacy sie temat
jak cos bedzie sie dzialo to idz rob zdjecia i tez wrzucaj do agencji
a co do innej fotografii to juz wspomniane tu znajomosci (moim zdaniem co najmniej 90% sukcesu) i zadowoleni klienci
Sapphiron
16-09-2011, 11:55
Uwielbiam porady typu "Odpuść sobie bo się nie opłaca"...
Uwielbiam porady typu "Odpuść sobie bo się nie opłaca"...
To czy się opłaca czy nie to już fotograf sobie sam wyliczy i sam uzna czy się opłaca czy nie. Inna sprawa, że łatwiej i szybciej zarobić na weselu co nie oznacza, że nie warto próbować w innych dziedzinach.
Roderyk Braun
16-09-2011, 12:18
Ja polecam zrobienie jednego ćwiczenia:
krok 1: wchodzisz na amazon.com
krok 2: wpisujesz: marketing photography
krok 3: zamawiasz tą książkę, która Ci najbardziej podpasowała z wyników.
Na pewno coś tam skorzystasz.
Powodzenia :)
Sapphiron
16-09-2011, 12:22
Na pewno coś tam skorzystasz.
Not even close enough...
poza tym sport to niestety spore wymagania sprzętowe. Nie dośc ze od puchy to i od szklarni. Dłuuuugie i jasne :)
Sapphiron
16-09-2011, 13:18
D700 + 70-200/2.8 + Sigma 150-500 wystarczy? Czy jednakowoż nie?
nie pytaj mnie - pytaj tych co Ci za zdjecia zapłacą. Jednym byc może to starczy, jedni mogą chcieć węższych kadrów z 300mm a jeszcze inni będą chcieli z 600mm :) Wystarczy popatrzeć z czym na sporcie lataja i będzie wiadomo.
krolewicz
16-09-2011, 15:38
co byś chciał w Lublinie fotografować? jeden zespół piłkarski, na każdym meczu jest pewnie z 15-20 reporterów
jest jeszcze niezła ręczna, ale kokosów na tym nie zrobisz
ciemną sigmą to sobie możesz robić :)
wkalkuluj sobie w koszty 300/2.8, poznaj stawki za zdjęcia i skalkuluj czy Ci się to opłaca, czy nie lepiej zrobić wesele
w Lublinie tzw. ryjów i celebrytów też nie porobisz, to nie stolyca
Sapphiron
16-09-2011, 16:14
To może wrócimy do tematu. Bez wnikania czy się opłaca czy się nie opłaca.
Ok?
a mało Ci podali przykładów ? Literatura i do czytania. Poza tym jak sądzę: dobre www, dobry fejsbuk, media społecznościowe, reklama, banery, prezentacje, dużo znajomości i działaj. Przecie nikt Ci na tacy nie wyłozy tego co bez problemu znajdziesz w google chociażby :)
Do tego kursy, warsztaty, wyjazdy na konferencje PR-owe, spotkania, rozmowy. Nic od razu zrobić się nie da, ale z czasem moze coś z tego wyjdzie :)
marszull
16-09-2011, 16:26
krolewicz
tzw. ryje to wszedzie mozna zrobic, jak ktos chce
duzo rzadziej niz w warszawie, ale i konkurencja mniejsza niz na stolecznych rautach
tak czy inaczej ja bym zaczal od znalezienia agencji
ps
moim zdaniem www, facebook, banery, reklama itd
to sa najmniej wazne rzeczy w pracy fotografa (nie mowimy tu o slubnej, bo autor wspomnial ze tam wie co i jak)
tzn miec trzeba, bo kazdy ma ;) ale jakas wiekszej wagi bym do tego nie przywiazywal
no wiadomo ze dobrego portfolio oraz kontaktów nic nie zastąpi. Fejs, media społecznościowe są jedynie dodatkiem do tych rzeczy które uważam za obowiązkowe na tym rynku.
Sapphiron
16-09-2011, 18:51
stock, nie chodzi że mało przykładów zostało podanych.
Chodzi o to że dyskusja schodziła na rzeczy które sa nie na temat, dlatego prosiłem o powrót do tematu...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.