PDA

Zobacz pełną wersję : Tematyka na zajęcia fotograficzne w szkole podstawowej



mariaczi666
13-09-2011, 18:17
Witam,
W tym roku uruchamiam w mojej szkole cykl spotkań w formie koła fotograficznego. Szkoła to podstawówka, klasy IV-VI (raczej uczęszczać będą ci najstarsi), raz w tygodniu od września do końca czerwca. W sumie będzie to około 30-35 godzin zajęć w zależności od świąt i innych okoliczności. Mam już pewien plan działania, określoną tematykę, ale jeszcze nie poukładaną, chciałem zasięgnąć Waszej rady, może macie jakieś ciekawe pomysły? Poniżej kilka moich propozycji, zaznaczam, że nie są ułożone w kolejności i nie stanowią plan samego w sobie, to jedynie garść propozycji na tematy, do których chciałbym byście się ustosunkowali i uzupełnili. Z góry dzięki!!

-historia fotografii (teoria)
-budowa cyfrowych aparatów fotograficznych, zasady ich działania, rodzaje aparatów i optyki (teoria)
-co jakiś czas prezentacja sławnej osoby ze świata fotografii wraz z przykładami dorobku
-zajęcia w plenerze, zajęcia w klasie - studiu (krajobraz, portret, makro, inne)
-podstawy obróbki obrazu w darmowym oprogramowaniu (Gimp i inne) - kadrowanie, WB, zmiana rozmiaru, wszystko co konieczne
-wizyta w ciemni fotograficznej (o ile się uda, jeśli nie to zaprezentowanie sprzętu i metod postępowania przy wywoływaniu techniką klasyczną) - ten punkt uważam za obowiązkowy, ostatnio uczeń zapytał co to jest film i jak można robić zdjęcie na kawałku plastikowej taśmy bez karty pamięci...
-prezentacja galerii w postaci gazetki szkolnej
-jak wybrać aparat fotograficzny dopasowany do moich potrzeb?
-'odmładzanie' starych zdjęć i 'postarzanie' nowych
-konkurs fotograficzny
-udział uczestników w uwiecznianiu uroczystości szkolnych
-podstawowe pojęcia (przysłona, głębia ostrości, itd) oraz ich praktyczne zastosowanie
-lampa błyskowa i jej wpływ na zdjęcie
-co wolno a czego nie? - prawa autorskie, ich przestrzeganie

Pozdrawiam!

Ideologia N
13-09-2011, 18:37
Mój komentarz (w nawiasach):

-historia fotografii (to lekka przesada, chyba że dzieci lubią przedmiot historia)
-budowa cyfrowych aparatów fotograficznych, zasady ich działania, rodzaje aparatów i optyki (tylko przysłona migawka iso ogniskowa ostrość wizjer- i zależności pomiędzy tym)
-co jakiś czas prezentacja sławnej osoby ze świata fotografii wraz z przykładami dorobku (bez tego, bo to mało ciekawe)
-zajęcia w plenerze, zajęcia w klasie - studiu (jeden drugiego fotografuje i fotografują co chcą a później oglądanie w klasie)
-podstawy obróbki obrazu w darmowym oprogramowaniu (Gimp i inne) - kadrowanie, WB, zmiana rozmiaru, wszystko co konieczne (tylko nauka fotomontażu w corelu, bo gimp nie dla dzieci)
-wizyta w ciemni fotograficznej (bez tego, bo się wystraszą)
-prezentacja galerii w postaci gazetki szkolnej (tylko stronka www z galerią)
-jak wybrać aparat fotograficzny dopasowany do moich potrzeb? (dzieci nie znają swoich potrzeb więc nie ogarną tematu)
-'odmładzanie' starych zdjęć i 'postarzanie' nowych (szkoda czasu)
-konkurs fotograficzny (jak sami zaproponują temat)
-udział uczestników w uwiecznianiu uroczystości szkolnych (lepiej nie, bo to jest zbyt stresujące)
-podstawowe pojęcia (tak jak wcześniej)
-lampa błyskowa i jej wpływ na zdjęcie (bez wnikania w ekspozycję)
-co wolno a czego nie? - prawa autorskie, ich przestrzeganie (etyka, mogą zrobić własny regulamin)

velaskez
13-09-2011, 18:56
A z ciekawości spytam. Dzieci mają zapewniony sprzęt?

CrommCruaich
13-09-2011, 19:00
Była taka książka z lat 80tych bodajże. Zbiór ćwiczeń z fotografii czy jakoś tak. Może w czymś pomoże.

velaskez
13-09-2011, 19:03
jakby brakowało sprzętu to mogę dostarczyć 11 używanych D3 ze wszystkimi szkłami do 300mm, 11 laptopów z softem i coca colę za reklamę i inne takie tam.. ;).

Nie wiem po co, z merytorycznie zadanego pytania, robisz szopkę. Po prostu się zastanawiam, jakby to miało wyglądać w szkole.

mariaczi666
13-09-2011, 19:59
Sprzęt we własnym zakresie. Raz organizowałem już plener, większość posiada lustrzanki, część kompakty.
@Ideologia, zainteresowanie jest spore, przeprowadzano w szkole ankietę, kółko foto zostawiło daleko w tyle koła polonistyczne, przyrodnicze i podobne. Lekko zbliżyły się w wynikach zajęcia z technik przetrwania :) Postaram się nie zawieść nadziei jakie pokładane są w tych zajęciach.
Tak czy owak, niezależnie czy potraktowałeś zapytanie poważnie czy jesteś już po paru piwkach - dzięki za odzew!

amirez
13-09-2011, 20:30
"Wrobili" mnie w coś takiego też w tym roku.
Chociaż kółka foto ;) prowadziłem w czasach Smieny i luksusu w postaci Zenita i Feda.
Jak najmniej teorii. Jak najwięcej praktyki. Czasami udaje się nam wynająć za grosz studio. Wówczas to jest szaleństwo.
Jak będzie potrzeba - pisz na PM.

ekonet
13-09-2011, 20:45
jakby brakowało sprzętu to mogę dostarczyć 11 używanych D3 ze wszystkimi szkłami do 300mm, 11 laptopów z softem i coca colę za reklamę i inne takie tam.. ;).
O, japanemikaton się za nami stęsknił.
Ale bez wzajemności.

Kurtz
13-09-2011, 21:32
Bierz pod uwage w jakim wieku to beda dzieci... Watpie, aby plan zajec na ktore ja bym chetnie poszedl spodoba sie dzieciom w takim wieku ;) Wiecej praktyki, mniej teorii.

tomek67
14-09-2011, 07:55
-podstawowe pojęcia (przysłona, głębia ostrości, itd) oraz ich praktyczne zastosowanie

Akurat ten punkt to bym dam gdzieś na początku bo to podstawa.

Majek
14-09-2011, 11:22
Fajnie, że chcesz się w takie rzeczy bawić - to po pierwsze. :-)

Po drugie, położył bym większy nacisk na praktykę. Chodzi o to, że dzieciaki mogą same pstrykać zdjęcia, zajęcia nie są im do tego potrzebne, ale wtedy nie ma im kto powiedzieć, wyjaśnić, dlaczego osiągnięty został taki, a nie inny rezultat, gdzie został popełniony błąd lub też dlaczego dane zdjęcie jest dobre.

Po trzecie, program powinien być chyba tak skonstruowany, żeby jak najbardziej niwelował różnice sprzętowe. Bo na przykład dla tych dzieci, co będą cykać kompaktami, pojęcie głębi ostrości i jej kontrolowania, to będzie czysta teoria. No może nie czysta, ale zastosowanie pewnych technik w praktyce może być dosyć trudne właśnie ze względu na ograniczenia sprzętowe.

Po czwarte, odrobina teorii na temat budowy aparatu cyfrowego może pomóc w lepszym zrozumieniu podstawowych pojęć związanych z ekspozycją.

marszull
14-09-2011, 12:52
praktyka przy takich zajeciach z dzieciakami to podstawa
ale z prezentacja wybitnych zdjec i ich autorow to moim zdaniem bardzo dobry pomysl (z naciskiem na zdjec)
fajan sprawa dla takich dzieciakow to spotkanie z jakims fotografem ktory by poopowiadal o swojej pracy

mariaczi666
14-09-2011, 21:18
Dziękuję wszystkim za porady, wiedziałem, że na Forum moje pytanie spotka się z odzewem. Ja także mam małe wątpliwości co do ilości teorii na takich zajęciach i widzę, że Wy także uważacie, że powinna przeważać praktyka. Tak więc będzie. Jakoś tak mam, że lubię najpierw wyłożyć solidne teoretyczne podstawy a potem przejść do praktyki, ale rzeczywiście, tutaj może to się nie udać.
Również myślałem nad problemem różnic sprzętowych. Na dwieście procent część z uczestników zajęć będzie posiadała kompakty i rzeczywiście zagadnienia typowo 'lustrzankowe' mogą pozostać dla nich w sferze teorii. Dysponuję kilkoma korpusami, puszczę je na klasę i w razie potrzeby dzieciaki będą się bawiły nimi (raczej nic nie stanie się d100 czy eosowi 300d, tym bardziej, że dzieci te nie należą do rozrabiaków czy ignorantów :) )
W ubiegłym roku, z okazji dnia wiosny zorganizowałem plener na opuszczonej kolejce wąskotorowej. Parę osób przyniosło naprawdę archaiczne 2-3 megapikselowe kompakty-cegły, ale galeria wyszła przednia. Byłem zadziwiony paroma fotografiami prosto z ich aparatów, jakby ze starych analogowych czasów (jakość, szum, barwa), z całkiem przyzwoitym kadrowaniem jak na dzieci z podstawówki. Pomyślałem, że warto to kontynuować w jakiejś formie.
Myślę, że jeśli zdarzy się coś wartego opisania, zamieszczę tu trochę informacji o przebiegu zajęć.
Jeszcze raz dzięki za rady!

marszull
14-09-2011, 21:35
no to koniecznie na koniec musisz zorganizowac wystawe
i nas zaprosic ;)

Majek
15-09-2011, 00:02
Teoria nie jest zła, wręcz przeciwnie - jest bardzo potrzebna. Tylko powinna zostać podana w odpowiedniej ilości i w łatwo przyswajalnej formie. Żeby nie zanudzić młodych mało, tak naprawdę, przydatnymi w praktyce zagadnieniami, typu filtry Bayera, czy inne... Ale już np. podstawą wiedzę na temat działania samej matrycy powinny otrzymać. Tak myślę. Musisz przemyśleć, jak im to przekazać, żeby podziałało na ich wyobraźnie, żeby zapamiętały i zrozumiały. I żeby tę wiedzę umiały później wykorzystać.

KaeF
15-09-2011, 09:35
Gratuluję pomysłu i mam nadzieję, że wszystko Ci się uda w realizacji, a młode pokolenie będzie chętnie przyswajało wiedzę. Odnośnie problemów z poruszaniem teorii, to jedyne co mogę dodać od siebie, to żebyś wszystkie teoretyczne wywody podpierał przykładami. Przykładowo gdy mówisz o rozpiętości tonalnej, to pokaż zdjęcie normalne i z niską rozpiętością, przykłady wskaż palcem, etc, etc.

IMHO skoro będziesz miał tam kilkanaście osób w kółku, to nie wyjdzie za drogo wynajęcie profesjonalnego studia na jedne zajęcia. Koszta podzielisz na jednostki i powinni przeżyć taki wydatek. Pozostanie pytanie co zrobić z tłumem w studiu przez godzinę albo dwie, żeby dzieciaki powiedziały "WOW" i były zadowolone.