Jego Nielitościwość
11-09-2011, 17:05
Witam!
W poniższym linku można zobaczyć jak kitowy Canon 18-55 da się przerobić pod makro przez odwrócenie obiektywu. Gość nie używa tu adapterów odwrotnego mocowania, ale korzysta z oryginalnego bagnetu przykręcając go do frontu obiektywu a styki przenosząc na przylutowanej taśmie. Rozwiązanie interesujące o tyle, że zapewnia przynajmniej częściowe przeniesienie automatyki:
http://www.youtube.com/watch?v=KW0cFk9d-P0
W związku ze stosunkowo dużą wygodą w porównaniu do kosztów - nawet jeśli zastosować nieco mniej toporne metody niż cięcie i klejenie nasuwa mi się kilka pytań na które z racji swojego mizernego doświadczenia nie potrafię odpowiedzieć i zwracam się do grona szanownych forumowiczów z prośbą o pomoc:
1) Czy z Nikonowego 18-55 idzie coś takiego zrobić? Tzn. czy są jakiej przeszkody większe niż te z powyższego filmu?
2) Czy konieczne jest usuwanie autofokusa skoro zasilanie i tak dostaje po taśmie? Nawet jeśli zacząłby chodzić w przeciwnym kierunku, to być może wystarczające było by zamiast wycinania kabli do silniczka po prostu ich odwrócenie - zmiana polaryzacji? Zdaję sobie sprawę z tego, że w makrofotografii AF jest raczej zbędny, ale załóżmy że rozważamy problem teoretycznie.
3) Czy w związku z (prawdopodobną) koniecznością usunięcia autofokusa rzeczywiście istotne jest zmodyfikowanie bagnetu tak jak było to zrobione w Canonie (zmiana z AF-S na AF), czy też jest to tylko potrzebne w tamtym systemie. W Nikonie bagnet AF i AF-S nie różni się chyba w sposób istotny (poza ilością styków)? Czy może konieczne jest wycięcie jakichś elementów tak, żeby body nie głupiało sądząc, że wpięte ma AF-S a tak nie jest?
4) Czy stabilizacja (przy zastosowaniu 18-55 VR ma się rozumieć) ma szansę również działać po takiej przeróbce i czy przy makro jest w ogóle istotna?
5) Czy aparat będzie dokonywał w takim trybie pracy pomiaru światła? Czy może zależy to od body tak jak w przypadku niektórych starych szkieł m42? Chętnie widziałbym współpracę z d80 i d7000.
6) Czy przysłona rzeczywiście ma prawo działać poprawnie skoro nie mamy nawet ręcznego dostępu do bolca/popychacza przysłony (prawdopodobnie nie używam odpowiedniej terminologii - proszę o wybaczenie), który w przeciwieństwie do typowego rozwiązania z adapterem odwrotnego mocowania znajduje się na "końcu" obiektywu? Przy w pełni normalnej pracy szkła popychacz ustawia przysłonę dopiero tuż przed zrobieniem zdjęcia, a jako że przeniesienie jest jak mniemam mechaniczne, to zapewne po odwróceniu jeśli w ogóle body będzie w stanie ustawić przysłonę, to zapewne od razu będzie aplikowana, bo nic nie będzie jej blokować. To by z kolei oznaczało, że w wizjerze będzie się przy przysłonach rzędu 16 robiło już całkiem ciemno i nie bardzo będzie się dało coś z tym zrobić - no chyba że jakoś mechanicznie podpiąć się do elementu którym to popychacz wymusza otwarcie/zamknięcie przysłony. Czy mam rację?
7) Czy taka przeróbka to w ogóle dobry pomysł pod względem jakościowym czy istnieją może jakieś inne wygodne metody w tych okolicach cenowych (~80zł)?
8) O jakich problemach jeszcze nie pomyślałem? :)
Z góry dziękuję za odpowiedzi!
W poniższym linku można zobaczyć jak kitowy Canon 18-55 da się przerobić pod makro przez odwrócenie obiektywu. Gość nie używa tu adapterów odwrotnego mocowania, ale korzysta z oryginalnego bagnetu przykręcając go do frontu obiektywu a styki przenosząc na przylutowanej taśmie. Rozwiązanie interesujące o tyle, że zapewnia przynajmniej częściowe przeniesienie automatyki:
http://www.youtube.com/watch?v=KW0cFk9d-P0
W związku ze stosunkowo dużą wygodą w porównaniu do kosztów - nawet jeśli zastosować nieco mniej toporne metody niż cięcie i klejenie nasuwa mi się kilka pytań na które z racji swojego mizernego doświadczenia nie potrafię odpowiedzieć i zwracam się do grona szanownych forumowiczów z prośbą o pomoc:
1) Czy z Nikonowego 18-55 idzie coś takiego zrobić? Tzn. czy są jakiej przeszkody większe niż te z powyższego filmu?
2) Czy konieczne jest usuwanie autofokusa skoro zasilanie i tak dostaje po taśmie? Nawet jeśli zacząłby chodzić w przeciwnym kierunku, to być może wystarczające było by zamiast wycinania kabli do silniczka po prostu ich odwrócenie - zmiana polaryzacji? Zdaję sobie sprawę z tego, że w makrofotografii AF jest raczej zbędny, ale załóżmy że rozważamy problem teoretycznie.
3) Czy w związku z (prawdopodobną) koniecznością usunięcia autofokusa rzeczywiście istotne jest zmodyfikowanie bagnetu tak jak było to zrobione w Canonie (zmiana z AF-S na AF), czy też jest to tylko potrzebne w tamtym systemie. W Nikonie bagnet AF i AF-S nie różni się chyba w sposób istotny (poza ilością styków)? Czy może konieczne jest wycięcie jakichś elementów tak, żeby body nie głupiało sądząc, że wpięte ma AF-S a tak nie jest?
4) Czy stabilizacja (przy zastosowaniu 18-55 VR ma się rozumieć) ma szansę również działać po takiej przeróbce i czy przy makro jest w ogóle istotna?
5) Czy aparat będzie dokonywał w takim trybie pracy pomiaru światła? Czy może zależy to od body tak jak w przypadku niektórych starych szkieł m42? Chętnie widziałbym współpracę z d80 i d7000.
6) Czy przysłona rzeczywiście ma prawo działać poprawnie skoro nie mamy nawet ręcznego dostępu do bolca/popychacza przysłony (prawdopodobnie nie używam odpowiedniej terminologii - proszę o wybaczenie), który w przeciwieństwie do typowego rozwiązania z adapterem odwrotnego mocowania znajduje się na "końcu" obiektywu? Przy w pełni normalnej pracy szkła popychacz ustawia przysłonę dopiero tuż przed zrobieniem zdjęcia, a jako że przeniesienie jest jak mniemam mechaniczne, to zapewne po odwróceniu jeśli w ogóle body będzie w stanie ustawić przysłonę, to zapewne od razu będzie aplikowana, bo nic nie będzie jej blokować. To by z kolei oznaczało, że w wizjerze będzie się przy przysłonach rzędu 16 robiło już całkiem ciemno i nie bardzo będzie się dało coś z tym zrobić - no chyba że jakoś mechanicznie podpiąć się do elementu którym to popychacz wymusza otwarcie/zamknięcie przysłony. Czy mam rację?
7) Czy taka przeróbka to w ogóle dobry pomysł pod względem jakościowym czy istnieją może jakieś inne wygodne metody w tych okolicach cenowych (~80zł)?
8) O jakich problemach jeszcze nie pomyślałem? :)
Z góry dziękuję za odpowiedzi!