Zobacz pełną wersję : Dotacja, czyli młody chce swoją firmę :)
Patryk Olczyk
05-09-2011, 20:12
Witam :)
Od jakieso czasu męczy mnie mysl o mojej przyszłosci, co bede robił, jak zył i ile zarabiał .
Moją uwagę przykuja fotografia ślubna i focenie róznego typu podobnych imprez, ale równiez sesje komercyjne .
Stąd moje pytania :
Czy mozna pozyskac dotacje, która finansje np. kurs fotografii slubnej.
Czy i jak mozna takie pieniądze pozyskac .
Jaki jest najlepszy sposób na zrobienie tego .
Czy moje wyobrazenia są realne .
i Czy ten biznes jest wart uwagi i zachodu, jeśli jeszcze się ucze i nie mam zbyt duzego doswiadczenia w dziedzinie fotografii .
Jesli ktos cos skrobnie - bede BARDZO wdzięczny :)
było kupę wątków o tym, wniosek jeden.
MZ na tym etapie na którym jesteś-odpuść, bo zostaniesz kolejnym "kotletorobem".
Naucz się fotografii, obróbki, a dopiero później myśl o tym.
shaddixx
05-09-2011, 20:48
z tego co sam obserwuję i co można wywnioskować po takich tematach, to taka działalność fotograficzna która założona jest bez przemyślenia, funkcjonuje do momentu kiedy jest preferencyjna stawka ZUS:)
Ludzie kupują sprzęt za 18 tysi i najczęściej im ten sprzęt zostaje i kończą działalność albo później się z niego wyprzedają.
Patryk Olczyk
05-09-2011, 21:11
mi bardziej chodzi o sfinansowanie kursu na początek, a nie koniecznie sprzęt
Rafał_Sz
05-09-2011, 21:19
Jak możesz to szarpnij sprzęt z dotacji, ucz się, nie psuj konkurencji (ceń się jak masz za co!). Każdy kiedyś zaczynał. I weź do spółki pokorę, odporność na stres i pełne zaangażowanie w temat. Bardzo prawdopodobne, że utoniesz na rynku foto. Ale jeśli masz talent i ogrom chęci, a przede wszystkim jesteś (bardzo, bardzo) pracowity to może dasz radę.
Ważne, że nie chcesz siedzieć na d.. i czekać nie wiadomo na co.
Jedno jest pewne. Lekko nie będzie...
mi bardziej chodzi o sfinansowanie kursu na początek, a nie koniecznie sprzęt
Ale po co zakładać działalność, wziąć dotację i wydać ją na naukę płacąc w międzyczasie zus ? Sorry ale nieprzemyślane zakładanie działalności jest w Twoim wypadku bez sensu. Najpierw się naucz, popstrykaj sesje, zdobądź doświadczenie a później załóż DG mając już jakieś zaplecze.
99% osób, które najpierw zakłada firmę a później się martwi kończy na garnuszku u rodziców.
Czy mozna pozyskac dotacje, która finansje np. kurs fotografii slubnej.
Czy i jak mozna takie pieniądze pozyskac .
Jaki jest najlepszy sposób na zrobienie tego .
Sugeruję najbliższy UP. Najlepiej pytać u źródła
Z tego co pamiętam trzeba było okazać jakiś mający ręce i nogi biznes plan w UP więc może być trudno wyciągnąć monety od urzędników w tej sytuacji.
wiekszosc dotacji przeznaczona jest na zakup srodkow trwalych. Osmiele sie powiedziec, ze nie znajdziesz nic, co pozowoli Ci sfinansowac taki kurs
Witam :)
Od jakieso czasu męczy mnie mysl o mojej przyszłosci, co bede robił, jak zył i ile zarabiał .
Moją uwagę przykuja fotografia ślubna.
i Czy ten biznes jest wart uwagi i zachodu..
Uważam, że nie ;] Fotografia ślubna to oklepany temat.. żeby się utrzymać na rynku, musisz tyrać i prezentować lepsze zdjęcia/pomysły niż konkurencja. Przeglądam trochę portfolio fotografów ślubnych; niektóre z nich są naprawdę świetne, ale co z tego jak Pan Zdziś bierze ledwo 1000zł, bo kiepski Pan Michaś, który ma słabe zdjęcia bierze i 800zł, zadowolony że ma klienta psując do tego rynek..
Przyszłość.. hmm, chodzisz jeszcze do szkoły więc może na początku ją ukończ, a następnie idź na studia, które również postaraj się ukończyć. Większość fotografów na forum ( mogę się mylić ;p ), pracuję normalnie a fotografia jest ich drugim środkiem utrzymania.
Jeśli chcesz zarabiać krocie to szukaj swojej szansy w fotografii reklamowej czy tzw. glamour ;]
Ale po co zakładać działalność, wziąć dotację i wydać ją na naukę płacąc w międzyczasie zus ? Sorry ale nieprzemyślane zakładanie działalności jest w Twoim wypadku bez sensu. Najpierw się naucz, popstrykaj sesje, zdobądź doświadczenie a później załóż DG mając już jakieś zaplecze.
Święta racja. Bez dobrego portfolio nie znajdziesz klienta :)
99% osób, które najpierw zakłada firmę a później się martwi kończy na garnuszku u rodziców.
Bez przesady..
Tyle mego, proszę nie bić :)
Może najpierw skończyć szkołe średnią i mature napisać, a dopiero później brać się za dotacje i działalność?
jeszcze w ubiegłym roku były przyznawane dotacje na szkolenia, bo moja znajoma dostała, i to niemałą kwotę ;-) ale nie wiem z jakich środków...
Idz do urzędu pracy tam się powinienieś wszystkiego dowiedzieć.
Najlepsze szkolenie dostaniesz za darmo jako asystent dobrego fotografa, Ja miałem to szczęście że mi jeszcze za to płacił.
Bierz dotację bo potem nie będzie.
BTW, jak Ci nie wyjdzie to za rok pojawi się na giełdzie kolejny sprzęt :)
Sapphiron
06-09-2011, 08:55
MZ na tym etapie na którym jesteś-odpuść, bo zostaniesz kolejnym "kotletorobem".
A co jest złego w byciu kotletorobem?
Przecież można robić to dobrze, spełniać się artystycznie i jeszcze zgarniać za to kaskę...
Ja tam np. się nie wstydzę, jestem rzemieślnikiem-kotletorobem, tyle że nie wziąłem dotacji, na wszystko w firmie zapracowałem sam, teraz kolejne body fx weszło do torby, zlecenia są, klienci zadowoleni, ja zadowolony, firma reklamuje się już sama.
Więc co w tym złego?
Bzdury pleciecie. Można z programu 6.2 dostać dotację na sprzęt kasę na działalność i szkolenie.
Ważne jest by reprezentować przyzwoity poziom. Nie lubię jak ktoś mówi o psuciu rynku przez Panów Ździśków biorących 1000 zł . To inny target klienta. Nie da się z marszu wejść na pułap 2500. No chyba że ktoś trzepał dla wszystkich znajomych i ma tzw oko i talent (ale taki by nie pytał tylko już trzepał po 2500). Mi wejście na taki pułap zajęło 10 lat. Fakt 10 lat temu były zupełnie inne stawki. 10 lat zdobywania doświadczenia gromadzenie sprzętu. Dwa lata temu dotacja z 6.2 Dziś na brak zleceń nie mogę narzekać. Tobie radzę zacznij jako pomoc fotografa i rób zdjęcia dla znajomych / rodziny. Większość fotografów ślubnych tak zaczynała. Nie rozumiem również czemu fotografię okolicznościową traktuje się jak zło, a fotografów jak tym którym się nie udało? Zawiść?
Jedna wada tej działalności to fakt, że jak wszyscy się bawią ty pracujesz jak wszyscy jadą na odpoczynek w sobotę ty pracujesz, a jak ty masz czas to wszyscy są w pracy.
Bzdury pleciecie. Można z programu 6.2 dostać dotację na sprzęt kasę na działalność i szkolenie.
Niekoniecznie bzdury. Jest o wiele trudniej teraz, w rekrutacji (I etap) najlepiej być kobietą zwolnioną z pracy, długotrwale bezrobotną i wracającą po urodzeniu dziecka :). Nie mówiąc o tym , co w Małopolsce wymyślili w WUPie - jakiś gigaprzekrękt z tą innowacyjnością. Dlatego kasa z PUPu jest łatwiejsza.
Większość brała pieniądze na rozpoczęcie. Nawet najwięksi forumowi wyjadacze. Choć niektórzy dostawali kasę w PUPu jak byli uznanymi już fotografami ślubnymi. Biorąc pod uwagę, że kasa z PUPu jest dla bezrobotnych to jasne jest, że działali na czarno ;)
Nie lubię jak ktoś mówi o psuciu rynku przez Panów Ździśków biorących 1000 zł . To inny target klienta.
Właśnie. Nie dla każdego Mercedes czy Lexus. Volkswageny i Fiaty też muszą być. Najśmieszniej jak ktoś chce dać Fiata za cenę Merca :)
Poza tym - wolny rynek.
Nie rozumiem również czemu fotografię okolicznościową traktuje się jak zło, a fotografów jak tym którym się nie udało? Zawiść?
Zawiść - narodowy sport. Najłatwiej się liczy nie swoje pieniądze.
Jedna wada tej działalności to fakt, że jak wszyscy się bawią ty pracujesz jak wszyscy jadą na odpoczynek w sobotę ty pracujesz, a jak ty masz czas to wszyscy są w pracy.
Cierpią też związki, małżeństwa itp.
Redskull
06-09-2011, 10:52
NIGDY NIE ZAŁOŻYŁBYM DZIAŁALNOŚCI ponownie. Niestety popełniłem ten błąd i grubo żałuję. ZUS zżera ciężko zarobione pieniądze a podatki porażają swą głupotą i są przyczyną kryminogenności prowadzenia działalności.
Policzcie sobie po krótce...500zł kosztuje prywatne ubezpieczenie zdrowotne (full wypas z operacjami wszelkimi) następne 500 zł na ubezpieczenie i TFI. Po 40 latach pracy masz zgromadzone 200.000 + zyski do swojej własnej dyspozycji. Jak nie masz, bo jest kiepski miesiąc to nie płacisz. Nigdy więcej nie założyłbym działalności foto. Zakłady foto na podkarpaciu zwijają się jeden po drugim, największe zlecenia foto/media/marketing biorą firmy, które są powiązane z ogromnymi spółkami kapitałowymi lub z oficjelami...Jeśli chcesz nie spać po nocach, to działalność jest dla Ciebie :D Ja wolałbym robić to samo na czarno...
Rafał_Sz
06-09-2011, 11:10
NIGDY NIE ZAŁOŻYŁBYM DZIAŁALNOŚCI ponownie. (...)
A JA BY ZAŁOŻYŁ PONOWNIE. :) Wystarczy rozkręcić biznes na tyle, żeby ZUS wkurzał, ale nie był utrapieniem. To nie jest proste, ale dla ludzi. Co nie zmienia faktu, że zus utylizuje nasze pieniądze.
Roderyk Braun
06-09-2011, 12:56
Wasz dyskusje mają widać moc sprawczą:
http://fotoblogia.pl/2011/09/06/jak-otrzymac-ok-20-000-zl-z-urzedu-pracy-na-fotografowanie-czesc-i-poradnika
Ot, poradnik.
:)
enthropia
06-09-2011, 13:21
wiekszosc dotacji przeznaczona jest na zakup srodkow trwalych. Osmiele sie powiedziec, ze nie znajdziesz nic, co pozowoli Ci sfinansowac taki kurs
A guzik prawda. Jesteś w błędzie.
patrykolczyk:
Potwierdzam to, co napisał kol. Strus.
Urzędy Pracy, oprócz finansowania staży i dotacji na rozpoczęcie działalności finansują także kursy i szkolenia, które przyuczają Cię do zawodu lub pozwolą zdobyć nowe kwalifikacje.
W moim UP jest pewna pula określonych, konkretnych szkoleń, typu 'malarz, tynkarz', 'księgowa, kadry, płace' itp., ale jest też pozycja 'własne, dowolne szkolenie'.
Wystarczy więc znaleźć szkolenie (Ty już masz), wypełnić formularz, i czekać.
Po więcej szczegółów udaj się do swojego UP.
A guzik prawda. Jesteś w błędzie.
patrykolczyk:
Potwierdzam to, co napisał kol. Strus.
Urzędy Pracy, oprócz finansowania staży i dotacji na rozpoczęcie działalności finansują także kursy i szkolenia, które przyuczają Cię do zawodu lub pozwolą zdobyć nowe kwalifikacje.
W moim UP jest pewna pula określonych, konkretnych szkoleń, typu 'malarz, tynkarz', 'księgowa, kadry, płace' itp., ale jest też pozycja 'własne, dowolne szkolenie'.
Wystarczy więc znaleźć szkolenie (Ty już masz), wypełnić formularz, i czekać.
Po więcej szczegółów udaj się do swojego UP.
u mnie bylo nieco inaczej - nie bylo mozliwosci wydania kasy z dotacji na szkolenie, tylko i wylacznie srodki trwale/oprogramowanie. Urzednicy tlumaczyli to faktem, ze bardzo latwo jest w tym zakresie oszukac urzad wydzielajacy kase. O ile szkolenia typu murarz/tynkarz/ksiegowa sa w jakis sposob standaryzowane, certyfikowane, to juz szkolenie w zakresie fotografii nie bardzo, zwlaszcza fotografii slubnej - czytaj rozne ceny, czesto rozbiezny zakres szkolen. Zdaniem urzednikow zachodzi duze prawdopodobienstwo "dogadania" sie potencjalnego szkoleniowca i osoby ubiegajacej sie o dotacje.
Jakis tam wyjsciem moze byc pozostawienie wyboru szkolenia dla urzednikow, ale moim zdaniem to sredni pomysl, o ile wogole mozliwy do zrealizowania.
a i pisze to pod katem dofinansowania z programu kapital ludzki, w szczegolnosci dzialania 6.2.
jeszcze inna kwestia jest dofinansowanie na zrealizowanie szkolen, ale to nie temat na ten topic
enthropia
06-09-2011, 14:21
Slon. Jeżeli mówisz o finansowaniu szkolenia ze środków przeznaczonych na rozpoczęcie działalności, to zgadza się, masz rację. Nie ma takiej możliwości. Ale ja mówiłem o jakby oddzielnej puli na szkolenia. U mnie coś takiego jest. Kwestii o której piszesz - 'dogadanie szkoleniowca i kursanta' nie brałem pod uwagę, ale faktycznie, możliwe że tak jest. A ponieważ różne UP działają różnie, dlatego najlepiej udać się do źródła, i zapytać osobiście, co autorowi wątku polecam.
http://www.b2warsztaty.pl/2010/02/22/kolejna-edycja/
Dofinansowania
Luty 22, 2010
Miło nam poinformować, że nasze warsztaty zostały wpisane na ogólnopolską listę instytucji szkoleniowych pod numerem 2.12/00064/2010. Umożliwia to staranie się w Urzędach Pracy o pokrycie kosztów szkolenia w ramach dotacji na start działalności gospodarczej!
Dodam od siebie, że dotacja a finansowanie szkoleń to dwie różne sprawy.
photoaction
07-09-2011, 00:02
U mnie tez nie mozna bylo wydac dotacji na szkolenia..
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.