PDA

Zobacz pełną wersję : Ślub - grzecznościowy fotograf, po prostu super... ;)



Herodot.32
05-09-2011, 14:30
Witajcie,

zostałem poproszony o sfotografowanie ślubu bliskich znajomych. Ślub niedługo, bo 10.09. Wow, z jednej strony to cieszy, z drugiej świadomość odpowiedzialności jest dość obciążająca. Pociesza świadomość młodych, nad którą pracuję, że od grzecznościowego amatora nie mogą spodziewać cudów oraz że nie mam zapasowego body itp. więc w razie jakichkolwiek problemów jest klapa.

Sprzętowo jest nienajgorzej, D90 + 18-105 + 35 1,8 + lampa Sigma EF-530. Jak na niezbędne minimum, to powinienem dac radę.

Młodzi, poprosili dzisiaj dodatkowo o sesję w parku. Powiedzcie proszę, jakie macie patenty na nawiązanie kontaktu z parą w czasie sesji, bo nie mam żadnego doświadczenia w tej materii. Mówicie im co maja robić, czy wręcz przeciwnie... Dokładnie instruujecie, na zasadzie ustawcie się teraz tak, niech Młoda popatrzy na Młodego tak, albo inaczej? Zostawiacie swobodę, tylko inspirujecie? O ile ceremonia i przyjęcie (reportaż) to taka klasyka i jakoś mogę sobie wyobrazić co i jak, to sesji się po prostu boję...

Jeżeli ktoś może coś poradzić, na zasadzie najlepszych chwytów na nawiązanie kontaktu z parą, rozśmieszenie ich czy coś podobnego, to będę bardzo wdzięczny. Kontakty międzyludzkie nie są moją najmocniejszą stroną, stąd trema...

Reszta rzeczy, o czym papmiętać na ślubie, jest dość obszernie opisana. Patentów na sesję nie odnalazłem... Może ktoś grzecznościowo poratuje mnie garścią dobrych rad?

jacek.gold
05-09-2011, 14:43
opowiedz kilka dowcipów o pijanych mężach i niewiernych żonach. znajdziesz w caffe.
atmosfera się na pewno rozluźni ;)

pap911
05-09-2011, 15:16
W sobotę widziałem plener, gdzie fotograf ustawiał młodych z dokładnością do milimetrów, kąty ugięcia kończyn z kątomierzem... Domyśl się uśmiechów na twarzach młodych :D

haradrimm
05-09-2011, 15:29
Jeśli nie masz pozwolenia na fotografowanie podczas uroczystości kościelnych idź wcześniej do księdza i z nim pogadaj, pokażesz się z dobrej strony i nie powinno być problemów, inaczej może Ci zabronić fotografowania, przypadki rzadkie, ale jednak się zdarzają. Nie błyskaj ludziom lampą po oczach;) Dowiedz się czy będą jakieś "odstępstwa od ślubnej normy", czy ślub jest z mszą czy bez. Jeśli z mszą będziesz miał sporo czasu na pobawienie się ujęciami, można np. spokojnie przejść się na chór i zrobić kilka ogólnych ujęć. Jeśli nie znasz kościoła, w którym będzie ślub idź dzień, dwa wcześniej o tej samej porze, o której będzie uroczystość zmierz sobie światło, zobacz z których kierunków pada.
Co do pleneru, to jeśli są to Twoi bliscy znajomi nie powinieneś mieć problemu z nawiązaniem kontaktu;) Ważne żebyś sam się nie stresował, bo Twoje zdenerwowanie bardzo szybko przełoży się na parę, a zatem i na efekt końcowy. Ja zawsze mówię młodym żeby czuli się naturalnie, bawili się sobą, ewentualnie udzielam drobnych wskazówek. Owszem, zdarza się czasem tak, że trzeba wszystkim pokierować trochę bardziej, ale to zależy od pary i od efektów jakie chcesz uzyskać. Warto wcześniej mieć przygotowaną koncepcję sesji, bo inaczej może się zdarzyć tak, że przyjedziecie na miejsce i nie bardzo będziesz wiedział za co się wziąć. Jeśli nie czujesz się zbyt pewnie, albo mają być to jakieś nieszablonowe ujęcia to nawet sobie rozrysuj poszczególne kadry, wtedy będziesz miał wszystko gotowe i nie będzie długiego, męczącego kombinowania podczas pleneru. Dla rozluźnienia warto pożartować, uśmiechnąć się, porozmawiać trochę o innych rzeczach niż zdjęcia, jeśli będzie zimno wziąć ciepłej herbaty w termos, po prostu zadbać o miłą atmosferę.

Herodot.32
05-09-2011, 15:49
Jeśli nie masz pozwolenia na fotografowanie podczas uroczystości kościelnych idź wcześniej do księdza i z nim pogadaj, pokażesz się z dobrej strony i nie powinno być problemów, inaczej może Ci zabronić fotografowania, przypadki rzadkie, ale jednak się zdarzają. Nie błyskaj ludziom lampą po oczach;) Dowiedz się czy będą jakieś "odstępstwa od ślubnej normy", czy ślub jest z mszą czy bez. Jeśli z mszą będziesz miał sporo czasu na pobawienie się ujęciami, można np. spokojnie przejść się na chór i zrobić kilka ogólnych ujęć. Jeśli nie znasz kościoła, w którym będzie ślub idź dzień, dwa wcześniej o tej samej porze, o której będzie uroczystość zmierz sobie światło, zobacz z których kierunków pada.

Z tą cześcią nie będzie problemów, powiedzmy :). Temat ceremonii jest bardzo ładnie opisany tutaj i w innych miejscach. Wynotowałem już sobie wszystko co trzeba. Ale dzięki za podpowiedzi.


Co do pleneru, to jeśli są to Twoi bliscy znajomi nie powinieneś mieć problemu z nawiązaniem kontaktu;) Ważne żebyś sam się nie stresował, bo Twoje zdenerwowanie bardzo szybko przełoży się na parę, a zatem i na efekt końcowy. Ja zawsze mówię młodym żeby czuli się naturalnie, bawili się sobą, ewentualnie udzielam drobnych wskazówek. Owszem, zdarza się czasem tak, że trzeba wszystkim pokierować trochę bardziej, ale to zależy od pary i od efektów jakie chcesz uzyskać. Warto wcześniej mieć przygotowaną koncepcję sesji, bo inaczej może się zdarzyć tak, że przyjedziecie na miejsce i nie bardzo będziesz wiedział za co się wziąć. Jeśli nie czujesz się zbyt pewnie, albo mają być to jakieś nieszablonowe ujęcia to nawet sobie rozrysuj poszczególne kadry, wtedy będziesz miał wszystko gotowe i nie będzie długiego, męczącego kombinowania podczas pleneru. Dla rozluźnienia warto pożartować, uśmiechnąć się, porozmawiać trochę o innych rzeczach niż zdjęcia, jeśli będzie zimno wziąć ciepłej herbaty w termos, po prostu zadbać o miłą atmosferę.

No tutaj jest gorzej niestety, trema robi swoje. Ale słusznie prawisze, że trzeba mieć z góry przygotowaną koncepcję. Po prostu trzeba zainwestować czas, pojechać dzień wcześniej do parku, wypatrzyć najfajniejsze miejsca i później po prostu zrealizować plan. No i koniecznie sprawdzić prognozę pogody.


Ja zawsze mówię młodym żeby czuli się naturalnie, bawili się sobą, ewentualnie udzielam drobnych wskazówek.

No mówisz im po prostu, żeby czuli się naturalnie i już? Wow... A można wiedzieć jakich wskazówek, jakaś podpowiedź? Wiem, że to brzmi głupio, ale po prostu trudno mi to sobie wyobrazić, chociaż odludkiem nie jestem.

A moze ktoś może sypnąć jakimiś anegdotami z sesji? To chyba fajny temat na rozluźnienie atmosfery...

siwyozzman
05-09-2011, 16:42
Dobra rada z tym rozrysowaniem... kilka ujęć na początek przygotuj sobie w głowie - żeby wystartować - później pójdzie z górki. Wiem to z doświadczenia, jak zaczniecie pracować to rozmawiajcie - postaw na naturalność bo sztuczność naprawdę widać na zdjęciach. Ja zwykle sugeruje żeby młodzi patrzyli na siebie lub gdzieś w przestrzeń - na fotografa tylko wtedy gdy sobie tego wyraźnie zażyczysz - oczywiści to tylko sugestia. Warto powiedzieć żeby skupili się na sobie a nie na zbytnim pozowaniu... na plenerze to zazwyczaj stałek używam - wyciśnij ze swojej 35tki soki :)

Herodot.32
05-09-2011, 19:57
Bylem na miejscu potencjalnej sesji dzisiaj po poludniu i jesli mozna, to zamieszcze wieczorem w tym poscie zdjecia pogladowe z ciekawszych miejsc do zdjec.

Bardzo prosze o podzielenie sie swoimi uwagami lub spostrzezeniami na temat potencjalu tych miejsc. Zalezy mi na tym, aby przyjaciol obsluzyc mozliwie dobrze, a jesli uzyskam efekt pozytywnego zaskoczenia, to juz w ogole super... Z gory dziekuje... :)

pawulon
05-09-2011, 20:23
Jeśli nie masz pozwolenia na fotografowanie podczas uroczystości kościelnych idź wcześniej do księdza i z nim pogadaj, pokażesz się z dobrej strony i nie powinno być problemów, inaczej może Ci zabronić fotografowania, przypadki rzadkie, ale jednak się zdarzają.

Jeśli nie masz pozwolenia na fotografowanie to lepiej nie nawiązuj żadnej rozmowy z księdzem bo ona zazwyczaj momentalnie kończy się zapytaniem: "Czy ma pan pozwolenie?" Także lepiej sie nie odzywać...

timi
05-09-2011, 20:38
Wszystko zależny od księdza. Jeżeli powiesz mu ze jesteś znajomym państwa młodych , i poproszono cie byś wykonał kilka zdjęć to nie sadze by był problem. Zapytaj czy ksiądz ma jakieś wytyczne . Zobaczysz zresztą sam ze podczas ceremonii na pewno ktoś podejdzie z "małpką" i pstryknie pamiątkowe zdjęcie, wiec jaki jest problem byś stal sobie z boku i uwieczniał to za pomocą aparatu.

Herodot.32
06-09-2011, 07:26
Witajcie ponownie,

wczoraj po południu przebiegłem się po parku (miałem tylko 20 minut), w którym będzie sesja. Postarałem się zanotować wszystkie miejsca, co do których wydawało mi się, że mają jakiś potencjał. Czy możecie się podzielić swoimi uwagami na ich temat? Czy macie może jakieś spostrzeżenia, a może jakieś podpowiedzi i dobre rady?

P.S. Wybaczcie jakość, ale to zdjęcia o charakterze notatek z komórki robione na szybko.

1.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/30/001urq.jpg/)

2.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/155/002ioa.jpg/)

3.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/685/003mnq.jpg/)

4.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/163/004tok.jpg/)

5.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/696/005dp.jpg/)[

6.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
[url=http://img846.imageshack.us/img846/3715/006bp.jpg]źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/846/006bp.jpg/)

7.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/594/007npk.jpg/)

8.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/534/008cgf.jpg/)

9.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/841/009lf.jpg/)

10.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/594/011dhz.jpg/)

11.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/43/012dox.jpg/)

12.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/696/013bvd.jpg/)

Z góry dziękuję za wszelką pomoc... :) Ogólny temat/pomysł sesji to po prostu spacer Młodych po parku, trochę w charakterze reportażu, zdjęć podchwyconych...

Link do całej galerii w jednym miejscu http://imageshack.us/g/30/001urq.jpg/

Rycerz
06-09-2011, 08:31
nie rozumiem po co zgodziłeś się na fotografowanie ślubu skoro potrzebujesz pomocy w ustawieniu PM na tle pałacu, drzewa, czy innych takich? Oczekujesz, że ludzie ci tutaj napiszą że na tle zdjecia pierwszego to postaw ich po lewej a na w 7 zdjeciu niech kukają zza drzewa? ;-)
Wybacz, ale nie rozumiem tego parcia na robienie ślubów za wszelką cenę...

Herodot.32
06-09-2011, 08:43
nie rozumiem po co zgodziłeś się na fotografowanie ślubu skoro potrzebujesz pomocy w ustawieniu PM na tle pałacu, drzewa, czy innych takich? Oczekujesz, że ludzie ci tutaj napiszą że na tle zdjecia pierwszego to postaw ich po lewej a na w 7 zdjeciu niech kukają zza drzewa? ;-)
Wybacz, ale nie rozumiem tego parcia na robienie ślubów za wszelką cenę...

Nie mam żadnego parcia, wręcz przeciwnie. Twoja uwaga jest o tyle niezasadna, że czasami jest się poproszonym o przyjacielską przysługę i trudno odmówić. A ja mam tak, że staram się wywiązać z tej przysługi jak najlepiej... Jasne, że mam swoje pomysły, ale czasami praktyk może coś podrzucić... Np. przy fontannie, warto używać czasów od do dla uzyskania ładnego rozmycia wody (ani za dużo ani za mało), a jeśli ustawić się tak i tak to na kropelkach wody pojawią się ładne rozbłyski światła... :) Tylko i aż tyle...

Musu aby pomóc przecież nie ma :)

siwyozzman
06-09-2011, 08:51
Muszę się zgodzić z "rycerzem" Podstawowe rady dostałeś - to czego oczekujesz to trochę przegięcie...Jeżeli się zgodziłeś to musisz trochę od siebie dać...jeżeli masz podstawową wiedzę teoretyczną o fotografii to dasz sobie radę....Lepiej lub gorzej...Albo oczekujesz od nas że zrobimy to za Ciebie :) albo panikujesz że nie dasz rady - w tym wypadku odpuść sobie temat....

Rycerz
06-09-2011, 09:12
oczywiście, że forum jest po to, by sobie w razie możliwości pomagać, ale...


podrzucić... Np. przy fontannie, warto używać czasów od do dla uzyskania ładnego rozmycia wody (ani za dużo ani za mało), a jeśli ustawić się tak i tak to na kropelkach wody pojawią się ładne rozbłyski światła... :) Tylko i aż tyle...


to chyba wiesz jaki czas ustawić żeby zamrozić ruch, a jaki żeby pokazać jego rozmycie? To podstawy są.

Krzysiek B
06-09-2011, 09:21
Ja też zgodzę się z rycerzem.

Od siebie dodam, że popełniłeś błąd godząc się na wykonanie takiej przysługi.
Jeśli zaangażujesz się w wykonanie reportażu i pleneru, zamiast zabawy na weselu czeka cię na nim ciężka praca.
O tym ile trzeba posiedzieć przy obróbce nawet nie wspominam.
Jeśli jednak będziesz chciał mieć coś z tego wesela i zechcesz pobawić się na nim trochę to reportaż diabli wezmą, plener pewnie podobnie, noo chyba, że ktoś ci podeśle gotowe pomysły i ustawienia na każdy kadr ;)

Chcesz robić slubniaki to rób je z szacunkiem do tego zajęcia i za godziwą zapłatę.
Chcesz iść na wesele do znajomych, rodziny, przyjaciół, to idź i baw się, a nie zgrywaj fotografa ślubnego.
To chyba najcenniejsza rada jaką mogę ci udzielić.

"Twoja uwaga jest o tyle niezasadna, że czasami jest się poproszonym o przyjacielską przysługę i trudno odmówić. A ja mam tak, że staram się wywiązać z tej przysługi jak najlepiej..." - wiesz gdyby mnie znajomy poprosił o naprawienie samochodu, to bym go wysłał do zawodowego mechanika, bo sam na mechanice znam się bardzo niewiele.
Zgodzisz się chyba, że bez sensu było by wypytywanie zawodowych mechaników na forach branżowych jak usunąć kilka usterek, a przy okazji naprawić rozrząd, przeguby i poprawić osiągi całego samochodu :D

pawulon
06-09-2011, 09:24
Moja uwaga: miejsce jest dobre.

Herodot.32
06-09-2011, 09:58
to chyba wiesz jaki czas ustawić żeby zamrozić ruch, a jaki żeby pokazać jego rozmycie? To podstawy są.

No jasne, że wiem, to tylko taki przykład był... :) Może za prosty ;)


Ja też zgodzę się z rycerzem.
Chcesz robić slubniaki to rób je z szacunkiem do tego zajęcia i za godziwą zapłatę.
Chcesz iść na wesele do znajomych, rodziny, przyjaciół, to idź i baw się, a nie zgrywaj fotografa ślubnego.
To chyba najcenniejsza rada jaką mogę ci udzielić.


Szacunek w moim rozumieniu polega na tym, że staram się przygotować jak najlepiej i nie podchodze do tematu na zasadzie jakoś to wyjdzie. Każdy kiedyś robi coś po raz pierwszy i Młodzi są tego w całości świadomi... wręcz prosili, abym mimo wielu wątpliwości podjął się tego. Nie zgrywam się na fotografa ślubnego, jak to ująłeś

Jakiś dryg do forografii mam, nie robię zdjęć też na zielonym trybie...


Moja uwaga: miejsce jest dobre.

No i właśnie o takie nawet małe coś chodziło... :)

A co do samego ślubu to jest to ceremonia z obiadem bez wesela, więc problem zabawy samoistnie odpada... To tak dla ścisłości.

sztefanek
06-09-2011, 11:16
Już wcześniej zauważyłem taką tendencję tu na forum, że jak ktoś jest nowy i chce robić śluby to starszyzna za wszelką cenę odradza motywując zepsutymi kadrami w najważniejszym dniu PM. Naprawdę strach o coś pytać w tym temacie. Czyżby sączyła się od nich zwykła zawiść? Czy traktują ową przysługę jako stratę klienta? :lol.: Co to ich obchodzi kto komu jakie zdjęcia robi na ślubie? Zresztą podobnie jest w każdej branży i problem tkwi raczej w mentalnośći.
Nie wydaje mi się, że PM którzy proszą znajomego fotografa amatora czy innego wujka lub ciocię o uwiecznienie paru istotnych momentów ze ślubu oczekują super kreatywnych kadrów. Gdyby naprawdę chcieli takowe mieć to zapewne zapłaciliby profesjonalnej obsłudze (bardzo często tylko z nazwy) za usługę. Im tak naprawdę chodzi o zwykłą pamiątkę i co nie dostaną to i tak będą zadowoleni.

Idź Herodot na ślub, baw się dobrze, bezstresowo zrób pamiątkę Parze Młodej i nie bierz do głowy rad "dobrych wujków".

J51
06-09-2011, 12:28
Już wcześniej zauważyłem taką tendencję tu na forum, że jak ktoś jest nowy i chce robić śluby to starszyzna za wszelką cenę odradza motywując zepsutymi kadrami w najważniejszym dniu PM. Naprawdę strach o coś pytać w tym temacie. Czyżby sączyła się od nich zwykła zawiść? Czy traktują ową przysługę jako stratę klienta? :lol.: Co to ich obchodzi kto komu jakie zdjęcia robi na ślubie? Zresztą podobnie jest w każdej branży i problem tkwi raczej w mentalnośći.
Nie wydaje mi się, że PM którzy proszą znajomego fotografa amatora czy innego wujka lub ciocię o uwiecznienie paru istotnych momentów ze ślubu oczekują super kreatywnych kadrów. Gdyby naprawdę chcieli takowe mieć to zapewne zapłaciliby profesjonalnej obsłudze (bardzo często tylko z nazwy) za usługę. Im tak naprawdę chodzi o zwykłą pamiątkę i co nie dostaną to i tak będą zadowoleni.

Idź Herodot na ślub, baw się dobrze, bezstresowo zrób pamiątkę Parze Młodej i nie bierz do głowy rad "dobrych wujków".
Podpisuję się pod tą wypowiedzią,też mam takie wrażenie.

Krzysiek B
06-09-2011, 12:29
Widzisz ja nim zapytam o coś na forum najpierw czytam to, co już jest w nim zawarte.
Nie oczekuję,że ktoś poda mi na talerzu gotową receptę i będzie się dzielił swym cennym doświadczeniem i wiedzą nabytą przez lata, bo ja za pięć dni muszę podjąć się czegoś, czego nigdy wcześniej jeszcze nie robiłem.
Tu nie o zawiść chodzi tylko o mentalność, o której piszesz ale mentalność pokolenia "klik i masz".
Inna sprawa, że niektórych rzeczy nie da się wytłumaczyć teoretycznie.
Od tego są lata pracy lub drogie szkolenia dla "profesjonalistów" :p
Ale najłatwiej pozłościć się, że nikt nie podaje gotowych wzorców z opisanymi ustawieniami pary młodej, ekspozycją, miejscami i w ogóle wszystkim co potrzebne do zrobienia przyzwoitych zdjęć ślubnych.
Jacy ci profesjonaliści "(bardzo często tylko z nazwy)" są nie użyci nie?? :D

Herodot.32
06-09-2011, 12:44
Już wcześniej zauważyłem taką tendencję tu na forum, że jak ktoś jest nowy i chce robić śluby to starszyzna za wszelką cenę odradza motywując zepsutymi kadrami w najważniejszym dniu PM. Naprawdę strach o coś pytać w tym temacie. Czyżby sączyła się od nich zwykła zawiść? Czy traktują ową przysługę jako stratę klienta? :lol.: Co to ich obchodzi kto komu jakie zdjęcia robi na ślubie? Zresztą podobnie jest w każdej branży i problem tkwi raczej w mentalnośći.

Wiesz, ja nawet to rozumiem. Do pewnego etapu też reagowałem na pojawianie się amatorów w moim oryginalnym zawodzie (zupełnie inny niż fotografia). Na dzień dzisiejszy dojrzałem do tego, żeby amatorom pomagać, jeśli tej pomocy szukają i wkładają szczerą chęć w swój rozwój.

Peace for all ;)


Tu nie o zawiść chodzi tylko o mentalność, o której piszesz ale mentalność pokolenia "klik i masz".

Czy uważasz, że klik i masz polega na wybraniu miejsca na plener, obejrzeniu go, wynotowaniu najciekawszych miejsc, odwiedzeniu go jeszcze kilka razy (mam to w planie znowu na dzisiaj), przemyśleniu wynotowanych scenerii i obmyślaniu jak można je zagospodarować i zapytaniu o to na forum??? Wydrukowaniu kilkudziesięciu stron materiałów na ten temat etc. Sorry, ale czuję się obrażony w tej cześci wypowiedzi.


Ale najłatwiej pozłościć się, że nikt nie podaje gotowych wzorców z opisanymi ustawieniami pary młodej, ekspozycją, miejscami i w ogóle wszystkim co potrzebne do zrobienia przyzwoitych zdjęć ślubnych. Jacy ci profesjonaliści "(bardzo często tylko z nazwy)" są nie użyci nie?? :D

Czy ja się złoszczę? :) Chyba nie, prawda...? Chcesz to pomóż, a nie to nie pomagaj... A wykłady i spory teoretyczne miedzy profi i amatorami zostawcie dla siebie ;) Poradzę sobie z tym co mam, a jak ktoś coś podpowie to może lepiej...

Na marginesie, jak się prosi o pomoc to obowiązku pomagania nie ma, dlatego rozumiem tych, którzy z różnych powodów nie chcą, nie mają ochoty itd. :)

cheyenne
06-09-2011, 12:57
Sprzętowo jest nienajgorzej, D90 + 18-105 + 35 1,8 + lampa Sigma EF-530. Jak na niezbędne minimum, to powinienem dac radę.


Możesz się niestety ciężko zdziwić i zapewne tak będzie.
O ile jeśli masz pojęcie o błyskaniu, kościół nie będzie za ciemny, nie będzie kolorowych zafarbów z witraży i miejsca będzie dość spokojnie zrobisz 35 niezłe kadry w kościele.
Na pewno często będzie za ciasno i poucinasz te częsci kadru które powinny się na nim znaleźć, ale na upartego dasz radę.
Pracuj na ISO 1600, delikatnie błyskaj, kompensuj siłę błysku, stosuj dyfuzor/rozpraszacz, nie błyskaj na wprost
Pracuj tylko w manualu. Z lampą żaden automat Ci nie pomoże tylko zaszkodzi.

Na przyjęciu w tańcu 35/1.8 nie da rady.
Ogromną ilość zdjęć będziesz miał poruszonych.
AF tego szkła nie daje rady.
18-105 na wesele jest i za ciemny i za wolny.
Jak sala będzie ciemna to nawet na ISO 1600 nie dasz rady zrobić przyzwoitych zdjęć bo będziesz musiał błyskać tak mocno że spalisz pierwszy plan a z tyłu będzie ciemna d_ _ a.
Władowałeś się w kanał.
Efekty Twojej pracy pomimo starań, stresu, zapału zapewne nie będą nawet zbliżone do tego czego oczekujesz.
Wiele zdjęć nie wyjdzie wcale. Pamiatki nie będzie żadnej.
Życzę powodzenia.

jacoslavgth
06-09-2011, 13:27
z błyskaniem w kościele raczej uważaj, 35 powinno wystarczyć, ISO jak wyżej 1600 dasz radę, na obiedzie/weselu, lampa 45 st. w tył odbijaj od sufitu - powinno byc ok, większym problemem na weselu czy ślubie jest nnie światło i ciemne obiektywy ale zacne kadry :) staraj sie urozmaicac kadry, rób zdjęcia "zza krzaka", z chóru, zdjęcie centralne, z boku, przez ramie gości, staraj sie wyłapać ciekawe wyrazy twarzy, nie tylko PM ale tez gości, ponnieważ nie masz nic do stracenia - eksperymentuj

Kasandra
06-09-2011, 13:56
eeee...ale te zdjęcia z Młodymi to będą takiej jakości jak te bez Młodych?
Jak tak to naprawdę sobie daruj.
Bez urazy, ale to ma być pamiątka na całe życie.

jacoslavgth
06-09-2011, 13:58
eeee...ale te zdjęcia z Młodymi to będą takiej jakości jak te bez Młodych?
Jak tak to naprawdę sobie daruj.
Bez urazy, ale to ma być pamiątka na całe życie.

przecież napisał że to tylko poglądówka...

Kasandra
06-09-2011, 14:18
I jako taka może być totalnym knotem?
Obawiam się, że tak też będzie i potem.
Ale z drugiej strony dobrze Młodym-na wódkę nie żałują pieniędzy.

marszull
06-09-2011, 14:23
przecież napisał że to tylko poglądówka...

zrobiona na szybko komorka

Ode mnie szacun ze pojechales na lokacje, zrobiles zdjecia, i podchodzisz bardzo powaznie do tych zdjec.
Rozrysuj sobie kadry, pomysl o swietle (z ktorej strony bedzie slonce, jak mozna przyswiecic lampa, albo blenda)
Pogadaj z mlodymi, moze maja jakies fajne pomysly na zdjecia, albo na lokacje
co do zdjec w kosciele to rady juz dostales
generalnie sie nie przejmuj, mlodzi proszac Cie o przysluge, musza brac pod uwage Twoje doswiadczenie ;)


I jako taka może być totalnym knotem?
Obawiam się, że tak też będzie i potem.
Ale z drugiej strony dobrze Młodym-na wódkę nie żałują pieniędzy.

ja jak sobie ogladm lokacje pod sesje to tez robie komorka i za bardzo jakoscia sie nie przejmuje
bo nie o to chodzi w takich zdjeciach

jacoslavgth
06-09-2011, 14:31
I jako taka może być totalnym knotem?
Obawiam się, że tak też będzie i potem.
Ale z drugiej strony dobrze Młodym-na wódkę nie żałują pieniędzy.

tak, może być knotem - widzę że masz z tym większy problem niż sam zainteresowany, chłop poszedł obadać miejsce, zrobił poglądówki, stara sie jakoś do tego przygotować... ech szkoda czytać

rozumiem że szkice kadrów tez ma robić z walorem? w pełnych formatach? suchy pastel czy tempera? a moze olej - ma gruntowac płótno, a moze sklejka? hahaha

Herodot.32
06-09-2011, 14:40
Serdeczne dzieki za wszystkie wypowiedzi. Wreszcie pojawilo sie wiele merytorycznych postow. Doceniam rowniez te krytyczne i kasliwe ;) Z tych postow mozna wyciagnac sporo dobrego na zasadzie nie zgadzam sie z tym bo...

Serdeczne dzieki za powyzsza dyskusje, dalszy ciag mile widziany :)

Dajcie tylko spokoj dyskusji na temat pogladowek. Wczoraj mialem doslownie 20 minut, wiec wygladaja tak jak wygladaja. Dzisiaj mam cale popoludnie i na kosciol i na park. Zreszta ich celem bylo tylko zanotowanie co i jak, a nie studium przypadku :)

NBA
06-09-2011, 14:56
Chcesz iść na wesele do znajomych, rodziny, przyjaciół, to idź i baw się, a nie zgrywaj fotografa ślubnego.
To chyba najcenniejsza rada jaką mogę ci udzielić.

"

Dzięki Ci za radę mistrzu... Też nigdy nie będę zgrywał... W imię Twojej Achtyzmu Kotletowego...

Herodot.32
06-09-2011, 15:17
Mam prosbe, nie kloccie sie juz pod moim postem. Jak ktos chc to niech napisze cos od siebie, jak nie chce to nich nie pisze. Musu nie ma. Ja naprawd nie mam o to zadnej pretensji. Sam dziele sie chetnie z innymi moimi dosiwdczeniami zawodowymi, bo to duza frajda aby pomoc komus w rozwoju. Nie wymagam, aby przechodzili taka droge jak ja. Po ci maja sie uczyc przez 10 lat? Zreszta to zazwyczaj sie zwraca. Nie wszyscy tak maja. W porzadku. Ale dajcie juz prosze spokoj tej polemice, bo przeciez i tak wszyscy zostana przy swoim zdaniu :)

A dla wszystkich krytycznych zlota mysl na dzis: tak jak traktujesz innych, tak inni traktuja Ciebie :) Tak jak mowilem musu nie ma, kazdy sam podejmuje decyzje.

Peace for all and have a nice day :)

haradrimm
06-09-2011, 17:33
I jako taka może być totalnym knotem?
Obawiam się, że tak też będzie i potem.
Ale z drugiej strony dobrze Młodym-na wódkę nie żałują pieniędzy.

Wiesz, czasem jak się nie ma nic sensownego do powiedzenia to lepiej się nie odzywać. Jak sam napisał to są podglądówki, sam często robię takie komórką bo nie o jakość tutaj chodzi. Poza tym jestem ciekaw skąd wiesz, że młodzi nie żałują na wódkę, może właśnie nie mają zbyt dużo pieniędzy i organizują skromną uroczystość, a gdyby nie pomoc znajomego to nie mieliby zdjęć w ogóle?

Wiesz, ja nawet to rozumiem. Do pewnego etapu też reagowałem na pojawianie się amatorów w moim oryginalnym zawodzie (zupełnie inny niż fotografia). Na dzień dzisiejszy dojrzałem do tego, żeby amatorom pomagać, jeśli tej pomocy szukają i wkładają szczerą chęć w swój rozwój.
Otóż to. Nikt z nas nie urodził się fotografem, wszystkiego trzeba się nauczyć, a czemu swojej wiedzy i doświadczenia nie przekazywać innym?
Herodot, ode mnie masz wielki plus za przygotowania, widać że zależy Ci na tym aby zrobić to najlepiej jak potrafisz.
Pytałeś się o rady jakie daję młodym, zazwyczaj podaję im pomysły w stylu "może wejdziecie tutaj", albo "może wykorzystamy to miejsce, ja widzę to tak... co o tym myślicie?" później już jak fotografujemy to daję takie typowe rady aby wszystko ładnie ułożyło się w kadrze: "przesuńcie się trochę w tę stronę", "możesz spojrzeć na nią tak jak przed chwilą?" itd;) Warto też oprócz przygotowanych już kadrów zostawić trochę ujęć dla typowej zabawy, często jest tak, że para młoda sama wpada na jakieś pomysły już w trakcie sesji, nie zabraniaj im tego, (czasem nawet warto zapytać czy mają jakieś pomysły, bo jak trafisz na wstydziochów to mogą się sami nie odezwać:P ) niech się ze sobą bawią, ewentualnie pomóż im nakierować się na to, jak dokładnie ujęcie powinno wyglądać aby było dobre:)

Herodot.32
06-09-2011, 18:09
I jako taka może być totalnym knotem?
Obawiam się, że tak też będzie i potem.
Ale z drugiej strony dobrze Młodym-na wódkę nie żałują pieniędzy.

Sam apelowalem o pokoj, ale wybacz nie moge oprzec sie humorystycznemu skojarzeniu. Powyzsze przypomina mi taka postac z bajki, Sknerusa McKwacz, ktory caly czas mowil tylko "to moje, moje, wszystko moje"...

Pogratulowac postawy zyciowej.

A co do drugiej sprawy to sami sobie odpowiedzcie, skoro Mlodzi zapraszaja gosci na obiad i nie robia imprezy... Na miejscu kolegi to po prostu bylo by mi wstyd. Ciekawe, czy kolega bedzie mial odwage to skomentowac?

Haradrimm dziekuje za cenne podpowiedzi :)

Jacol
06-09-2011, 20:53
Jest szansa, że jego przygotowania i starania dadzą efekt bardziej pozytywny dla Młodych niż profi praca chałturnika Zbigniewa mającego od 25 lat punkcik do trzaskania zdjęć legitymacyjnych i wykonywania profesjonalnych sesji ślubnych za 860zł w jedną niedzielę w miesiącu. No chyba, że hańbą jest pojawienie się autora tego wątku na takim ślubie i lepiej sesje pozostawić ciotce Krystynie ze swoim kompaktem na kliszę pamiętającym czasy komunii wnuczki 7 lat temu.

Serio nie przesadzajcie bo nikt tu nie każe opisywać wykonania zdjęcia na F2.0 1/80s ISO1600 na drugim obrazku tylko jakieś wskazówki jak się do tego zabrać. Nie znam też żadnego profi forum dla mechaników ale na forum Audi bez problemu podają DIY do wymiany rozrządu w 3.0TDI i nikt jakoś specjalnie nie sapie. Jeżeli kogoś bolą pytania amatora to niech doda go sobie do użytkowników ignorowanych a kto będzie chciał pomóc to pomoże - w przeciwnym wypadku temat sam umrze.

MYSZ
06-09-2011, 21:47
Plener masz fajny, miejsce jest dobre. Nie martw się, oni też będą "spięci". Da się to zrobić tą 35, dopalaj lampą w górę, rozjaśnisz tym cienie. Jak masz pomocnika, zainwestuj w jakąś blende, doświetli twarze, czy co tam jest potrzebne. Pomysły podpatruj u klasyków na początek, zabierz jakąś dziewczynę w plener i porób jakies "portrety", bedzie łatwiej z młodymi. Ogólnie, jakoś trzeba zacząć i niekoniecznie wieszać młodych na płotach i nurzać w wodzie. I wcale nie jest prawdą że "suknię młodej się przepala" by biel wypalała oczy :D
Powodzenia

Rycerz
06-09-2011, 23:23
Gdyby naprawdę chcieli takowe mieć to zapewne zapłaciliby profesjonalnej obsłudze (bardzo często tylko z nazwy) za usługę. Im tak naprawdę chodzi o zwykłą pamiątkę i co nie dostaną to i tak będą zadowoleni.


na pewno ;-)


ja założycielowi wątku nie zazdroszczę, wręcz mu lekko współczuję - bo osobiscie wolałbym się pobawić na weselu przyjaciół niż je fotografować ;-)

guzik mnie też obchodzi to czy cytat: "zepsuje pamiątkę z najważniejszego dnia w życiu PM". Jak nawet zepsuje ;-) to nie będe żałował PM bo mogła sobie wybrać kogoś kto by jej nie zepsuł.
Skoro poświęca kilka tygodni na szukanie sukni i sali balowej to powinna tak samo skrupulatnie podejsc do szukania fotografa. A skoro nie, to znaczy, że nie ma to dla nich znaczenia. To dlaczego ja mam przejmować się ich samopoczuciem?

A jesli założycielowi wątku wyjdą świetne zdjęcia to nawet w odpowiednim wątku go pochwalę. A co, taki dobry będe ;-) ;-)

Slubów nie robię i nie zamierzam. Ale jak ktos pyta o parametry ekspozycji to zaczynam się dziwić ;-)

fotouser
07-09-2011, 00:58
no niezle masz cale 5 dni i nocy na ogarniecie tego balaganu:

szacunek za starania, moje mysli to:
- na wejsciu musisz podjac decyzje czy sie bawisz czy robisz zdjecia. Tego i tego nie zdolasz.
- masz malo czasu, wiec slubny plener w parku podpatrz na forumowych fotkach i kombinuj w ta strone
- luzna atmosfera, przed, w czasie przemieszczania sie podpytaj ich o jakies fajne wspomnienia (jak sie poznali, jak wygladaly zareczyny, pierwsza wspolna podroz, randka)
- w czasie pleneru zwracaj uwage na tlo, zeby smieci w kadrze nie bylo, zeby z glowy im krzaki, galezie nie wyrastaly
- pomysl czy potrzebujesz jakis akcesoriow (moze jakas maska, moze wachlarz, moze balony). Co ich interesuje
jak kocha pilke to moze jakies foty z szalikiem ulubionej druzyny, jak grac to moze jakies foty z padem.
- na uroczystosci no to oczy dookola glowy, para mloda jest tym centrum, ale wazne jest rowniez tlo. Jak babcia zajmuje sie wnuczetami, jak dzieciaki podbieraja winogrona, nawet jak kelner wchodzi z zarciem, a goscie ogladaja sie i patrza co na stol wjezdza.
- mysl o roznorodnosci - zdjecia ogolnopogladowe (szeroko jak wyglada sala nawet z duzym F statyw i bedza fajnie ludzie rozmazani), portrety, taniec to zwyczajnie i z lampa na druga kurtyne, jakis detal (kwiaty, serce, obraczki z mala GO)
- w ferworze walki co jakis czas zerknij czy czegos nie przestawiles
(mi raz z A wzielo sie M, i para fot w kosmos) i konroluj fotki (czy np 18-105 ze swiatlem nadaza)
- w ktoryms momecie np po 'cudownych rodzicow mam' mozesz poprosic mlodych/swiadkow z rodzicami do pozowanej fotki (wtedy moze brecking odpalic)
- jak bedziesz sie przymierzal do ustrzelania goscia weselnego, a temze wychwyci twoje niecne starania to zza aparatu usmiechnij sie szeroko, najpewniej odpowie tym samym i juz go masz.
- wex wszystko co masz zapasowe (karty/aku)

Powodzenia i pochwal sie wynikami.

Herodot.32
07-09-2011, 01:29
Dziękuję wszystkim za dobre rady :) Jutro postaram sie nieco usystematyzować wszystkie uwagi i dołoże trochę komentarza ode mnie plus jakieś przemyślenia i ewentualnie pytania dościślające. Będę wdzięczny za Wasze dalsze komentarze. Jest mi również bardzo miło z powodu takiego odzewu...

Wynikami, cóż, postaram pochwalić się. Jeszcze o tym nie myślę, ale postaram się zmobilizować :) Jak gdzieś już tutaj na forum zostało powiedziane w tym miejscu zdjęcia wystawiają osoby z wysokimi umiejętnościami i doświadczeniem, to lekko deprymuje ;)



A jesli założycielowi wątku wyjdą świetne zdjęcia to nawet w odpowiednim wątku go pochwalę. A co, taki dobry będe ;-) ;-)


Na świetne zdjęcia nie liczę, ale poprawne i solidne to będzie myślę w całokształcie sytuacji powód do zadowolenia. Zobaczymy...


Ale jak ktos pyta o parametry ekspozycji to zaczynam się dziwić

Pytanie fakt, było bez sensu... Jak pisałem to tylko był przykład, ale zabrzmiało słabo... ;)

Pozdrawiam wszystkich...

mOSAd
07-09-2011, 04:05
Jeżeli możesz to spróbuj pożyczyć jakąkolwiek 50/1.4 lub bardzo popularną (bo tanią) 50/1.8. Chyba wszystkie wersje mają o wiele szybszy AF od 35-ki. Zawsze możesz spytać na grupach regionalnych. Ideałem pod ślub na DX jest oczywiście 17-55/2.8 (lub 24-70/2.8 ), ale zdobycie go może być nierealne i problematyczne w razie jakiegoś wypadku. Także Sigma 17-50/2.8 jest bardzo dobrą alternatywą (Tamron 17-50/2.8 od biedy też). Wszystkie te obiektywy są ciemniejsze niż 35-ka i 50-ka, natomiast mają zoom i szybki AF.

Jeżeli (a raczej: kiedy) będziesz robił zdjęcia grupowe, nie zapomnij o domknięciu przysłony. DX ma może niekoniecznie papierową głębię, ale 35-ka na f/1.8 może rozmyć osoby z tyłu. Najlepiej zrobić wcześniej próbę, albo wykonać kilka ujęć z różną głębią. Akurat ten typ zdjęcia nie jest artystyczny, a pytania w stylu "czemu ciocia Stasia jest nieostra?" nie są przyjemne.

Herodot.32
07-09-2011, 08:15
Witajcie ponownie,

poniżej pierwsza część podsumowania Waszych dotychczasowych spostrzeżeń, nazwijmy ją umownie sprzętowo - ustawieniowa. Bardzo proszę o komentarze, jeśli na coś jeszcze należy zwrócić uwagę. Moje pytania dodatkowe wytłuszczonym drukiem :)

Body.

D90 (wyboru nie ma),

Obiektyw.

35/1.8 (z pary 35/1.8 lub 18-105).

35/1.8 będzie przymknięty o jedną przesłonę lub bardziej (jeżeli będzie potrzeba). Wg. optycznych.pl to szkło przymknięte o jedną działkę przysłony ma wyraźnie lepsze wyniki. Pytanie do Was, czy warto? W sensie czy zysk na jakości będzie warty przymknięcia o jedną działkę? 35/1.8 może być nieco wąski w kościele, ale to dzisiaj jeszcze sprawdzę. Przejdę się do kościoła i zobaczę co się mieści w kadrze a co nie itp. Czy warto na samą przysięgę i zakładanie obrączek założyć 18-105, żeby w razie czego z dalszej odległości ściągnąć kadr? Słabe światełko byłoby wtedy o tyle nieistotne, że ten moment będę chciał przypalić mocniej lampą, bo nie chce ryzykować że najważniejsza chwila w światełku zastanym nie wyjdzie. Ważniejsze dla Młodych jest chyba pewność zrobienia zdjęć, niż same walory estetyczne tych ujęć.

Ustawienia.
W kościele M, pomiar światła przeważnie centralnie ważony. Czy korzystać z Auto ISO czy raczej bawić się w dopasowywanie ręczne ustawień? Trochę się tego obawiam z uwagi na stres i presję czasu w najwazniejszych momentach. Jeśli Auto ISO to czy granica czasu na poziomie 1/60, górna granica ISO 800 (czy może 1600?) i uzupełnianie brakującego światła lampą (odbijaną lub 45 stopni w górę z odbłyśnikiem).

Czy przed kościołem tryb A, pomiar matrycowy i pozwolić automatyce aparatu dobierać ustawienia czy grzebać ręcznie? Znowu obawiam się tego o tyle, że w tym momencie jest jeszcze mniej czasu, ujęć nie można powtórzyć i lepiej nie mając wprawy się nie bawić w ręczne grzebanie.

Lampa.
Lampa to będzie ostatecznie SIGMA EF-530 DG SUPER. Jutro odbieram ją z wypożyczalni. Wolałbym oczywiście wypożyczyć jakąś SB, ale NIKON nie ma wypożyczalni.Czy ktoś ma może jakieś spostrzeżenia na temat tej lampy zwłaszcza we współpracy z D90?

Aparat i lampa w kościele w trybie na "drugą kurtynę", pomiar światła TTL. Czasy minimalne jak wcześniej opisane (duchów nie robimy). Pojawiły się głosy o manualnej pracy z lampą, ale znowu obawiam się, że pod presją stresu pójdzie coś nie tak.Czy w tej lampie jest coś takiego jak TTL-BL? A jeśli tak to czy warto zastosować ten tryb? Nie mogę odnaleźć tego w specyfikacji lampy, może to jest ale inaczej się nazywa.

W jakim trybie ustawić lampę i aparat przed kościołem? Jakie są Wasze spostrzeżenia, co się najlepiej sprawdza w sensie najmniej problemowych ustawień?

Czy ktoś mógłby również coś więcej napisać o odbijaniu światła lampy? Czytałem oczywiście polecany zawsze blog, ale bardzo chętnie skorzystałbym z Waszych praktycznych spostrzeżeń. Niby każdy zna zasadę kąt padania równa się kątowi odbicia, ale to tylko teoria. Jak wygląda praktyka?

Obowiązkowo.

Dwa komplety akumulatorków.
Kilka kart pamięci.
Zdjęcia w RAW (NEF). Czy warto robić RAW+JPG?

W kościele przedstawić się księdzu, PM będą wcześniej składać podpisy, więc będzie okazja. Nie przeszkadzać w najważniejszych momentach ceremonii, zwłaszcza kazaniu (przynajmniej na pierwszym planie). Myśleć z wyprzedzeniem o tym, co będzie za chwilę.

No i plan jest taki, zeby pójść do kościoła na jeden ślub wcześniej i wszystko obczaić, utrwalić kolejność zdarzeń, sprawdzić światło, możliwe ustawienia itp.

To tak mniej więcej chyba wszystko jeśli chodzi o wątek sprzętowo - ustawieniowy. Bardzo proszę o komentarze i odpowiedzi.

credka
07-09-2011, 09:02
To ja w sprawie ustawień dodam tylko jedno acz ważne spostrzeżenie - kontroluj wszystkie ustawienia w aparacie, które w łatwy (a nawet mniej łatwy) sposób możesz zmienić niechcący na body. W takich modelach mamy już praktycznie wszystkie potrzebne funkcje na wierzchu, a w biegu wydarzeń naprawdę nietrudno o przestawienie np. ISO lub jakości zdjęcia (z RAW na JPEG najmniejszej jakości). Ja sprawdzam to dość często, bo zależy mi na uniknięciu niespodzianki w domu, przy zgrywaniu zdjęć. Jeżeli komuś nie zależy na tym, to nie sprawdza... albo miał do tej pory farta i się nie przejechał.
Ostatnio nie wiem kiedy zmieniłam przypadkiem jakość właśnie z raw na raw + jpeg, co w moim body jest skomplikowane, bo wymaga użycia przycisku i pokręcidełka... a jednak dało się przestawić przypadkiem. Na szczęście mam już ten nawyk sprawdzania i sytuacja nie była groźna. Zdarzało się kiedyś, że kilka zdjęć zrobiłam na nieplanowanym ISO po przypadkowym przestawieniu, itp, itd... polecam ostrożność.

Trick
07-09-2011, 10:43
Na sali pomyśl o filtrze na lampę.

jacoslavgth
07-09-2011, 12:59
Na sali pomyśl o filtrze na lampę.

niekoniecznie, ja nie używam i jakoś nie ma problemu z WB

Herodot.32
07-09-2011, 13:08
niekoniecznie, ja nie używam i jakoś nie ma problemu z WB

No właśnie tak mi się wydawało, ale mam niewielkie doświadczenie więc o tym nie pisałem. Jeżeli dobrze myślę to problemy z WB (jeśli takie się zdarzą) zawsze wyciągnę przy obróbce RAW.

Jak sobie kupię lampę (ta jest wypożyczana), to zainwestuję również w filtr. Ale to kolejny etap rozwoju... ;)

jacoslavgth
07-09-2011, 13:15
No właśnie tak mi się wydawało, ale mam niewielkie doświadczenie więc o tym nie pisałem. Jeżeli dobrze myślę to problemy z WB (jeśli takie się zdarzą) zawsze wyciągnę przy obróbce RAW.

Jak sobie kupię lampę (ta jest wypożyczana), to zainwestuję również w filtr. Ale to kolejny etap rozwoju... ;)

czasami nawet grzebanie w RAWie nie pomaga, zależy jakie i ile źródeł światła masz, ja ostatnio miałem sytuację w kościele że drzwi były otwarte i światło przez nie wpadające było chłodnej tonacji natomiast WB był ustawiany na światło żarowe lamp kościelnych (robiłem na zastanym) natomiast na sali osobiście nigdy nie miałem większego problemu, natomiast problem stannowią wszelkiej maści światła laserowe itp., zdarza się że zostawiaja nieładne plamy o dużym nasyceniu koloru na twarzach, często ffajny kadr szedł do kosza bo plama była na twarzy...

ekonet
07-09-2011, 13:37
Czy warto na samą przysięgę i zakładanie obrączek założyć 18-105, żeby w razie czego z dalszej odległości ściągnąć kadr?[/B]
Wg mnie nie warto. Im jesteś dalej, tym trudniej szybko reagować na zmianę sytuacji. Ja wolę stać blisko.
Poza tym ten obiektyw będzie sporo ciemniejszy i różnica może być bardzo widoczna. 35/1.8 powinien nienagannie pracować już od pełnej przysłony, jednak warto też pamiętać, że pełny otwór, a więc i minimalna głębia ostrości, to konieczność dokładnego ustawienia ostrości i tych błędów skorygować raczej się nie da. Tu trzeba mieć wprawę.

Herodot.32
07-09-2011, 13:42
Rozumiem, dzięki za opinię i radę.


35/1.8 powinien nienagannie pracować już od pełnej przysłony, jednak warto też pamiętać, że pełny otwór, a więc i minimalna głębia ostrości, to konieczność dokładnego ustawienia ostrości i tych błędów skorygować raczej się nie da. Tu trzeba mieć wprawę.

Czyli nie warto przymykać do 2.0 :) To było moje drugie pytanie o szkło. Świetnie.

Co do ostrości, wiem o tym, daję sobie z tym w miarę radę, ale dzięki za przypomnienie bo to ważna sprawa. Nie zaszkodzi przypomnieć.

kazwita
07-09-2011, 14:04
Witam.

Przy ustalaniu granicy długości czasu naświetlania (wspomniane 1/60 s) można jeszcze wziąć poprawkę na stres i związane z tym ewentualne drżenie rąk. Na początku lipca byłem w nieco podobnej do Kolegi sytuacji. O ile normalnie nie mam problemu z poruszeniem zdjęć przy 1/30 s na N17-55, to jako zestresowany świeżynek wolałem podnieść ISO i mieć czasy 1/80 – 1/100. Na 1/60 niektóre kadry wychodziły lekko rozmyte.

Jak już wspomniano, sprawdzać, sprawdzać, sprawdzać ustawienia!
Pierwszych kilka zdjęć przed kościołem zdarzyło mi się zrobić na MF, i nawet tego nie zauważyłem.

Pozdrawiam i życzę powodzenia.

gerronimo
07-09-2011, 14:10
Po prostu tam pójdź i rób zdjęcia :) Wiem, łatwo się pisze, ale robisz to dla znajomych i w razie jakiejś klapy nie będzie takiego stresu. Ja od ponad roku robię śluby za kasę i pamiętam mój pierwszy - też był stres, planowanie, analizowanie każdego ruchu, a jak przyszło co do czego, to plany wzięły w łeb i trzeba było iść na żywioł :) Zaczynałem od sprzętu podobnego do Twojego i przyznam, że był on pewnym ograniczeniem, ale powinieneś dać radę. Jeśli chodzi o sprawy techniczne, to na Twoim miejscu kościół "obskoczyłbym" tylko 35-tką i nie błyskał lampą. Nawet jak kościół jest ciemny, to ISO1600 i szeroko otwarta przysłona powinna dać radę.

A, i jeszcze taka rada. Do księdza to należy zawsze przed mszą pójść, przedstawić się i zwyczajnie pogadać. Niezależnie czy masz pozwolenie z kurii, czy nie. Często księża są naprawdę w porządku i sami pokazują np. gdzie można stanąć, kiedy wolno i kiedy nie wolno fotografować.

fotouser
07-09-2011, 16:06
Rozumiem, dzięki za opinię i radę.



Czyli nie warto przymykać do 2.0 :) To było moje drugie pytanie o szkło. Świetnie.

Co do ostrości, wiem o tym, daję sobie z tym w miarę radę, ale dzięki za przypomnienie bo to ważna sprawa. Nie zaszkodzi przypomnieć.

no tak, ale w praktyce przy 1.8 to jak nie bedziesz dokladnie na wprost mlodej pary to ostro bedziesz mial tylko 1 osobe. i wtedy cala finezja idzie w tamtam.

iso bym walil 1600 bez problemu. Jak mam wybierac to wole ziarno niz poruszenie.
A jak ziarno wyjdzie bardzo duze to dajesz fote w B&W.

co do krytycznego momentu to powiedz mlodym: "zakladajcie obraczki baaardzooo powoooli"

jak tak dalej pojdzie po powstanie faq "moje pierwsze wesele"

haradrimm
07-09-2011, 16:30
co do krytycznego momentu to powiedz mlodym: "zakladajcie obraczki baaardzooo powoooli"

To ja dodam jeszcze słowo od siebie, powiedz wcześniej młodej, aby przed ślubowaniem położyła bukiet na krześle, albo oddała go świadkowej. Inaczej bardzo prawdopodobne, że podczas nakładania obrączek ręka z bukietem będzie trzymana na wysokości drugiej dłoni, dzięki czemu zamiast widoku na dłonie i obrączki będziesz mieć widok na kwiaty:D

Herodot.32
07-09-2011, 16:38
Ze wspomniana plytka glebia ostrosci to rzeczywiscie sluszna uwaga. W sumie to bedzie uzyteczna rzecz w niektorych kadrach, ale musze pilnowac zeby sie nie zapomniec. To racja.

Wrocilbym jeszcze do pytania o Auto ISO. To wspomniane ISO 1600 to ma byc gorna granica automatu czy moze recznie sie bawic? Jakie sa Wasze doswiadczenia praktyczne?

A co do FAQ to jestem zwolennikiem zasady zeby nastepni mieli latwiej, wiec to dobrze. Dla Was tez, bo to ju| zostanie jako wiedza spisana :)

siwyozzman
07-09-2011, 16:41
Nikkora 35/1.8 nie warto przymykać do 2.0 bo jest ostry od pełnego otworu (bardzo ostry...) natomiast jeżeli już przymknąć to świadomie dla zwiększenia głębi ale to już konkretnie domknąć... Nie jest prawdą że jak pracujesz w RAW to możesz zawsze sobie WB precyzyjnie ustawić na kompie...jeżeli nie błyskasz to tak, jeżeli używasz flasha to wysokie iso (np1600)+ żarówki na sali + flash bez filtra + czasy na poziomie np1/60 lub dłuższe da totalny pomarańcz z tyłu...pewnie da się to jakoś ratować w PSie "wywołując " na dwa WB i nałożyć na siebie ale to bardzo pracochłonne a i tak efekt nie będzie idealny...Już iso 800 +flash i żarówki daje w tle "pomarańczówkę" :) Inna sprawa że większości ludzi to nie przeszkadza...wydaje im się że tak musi być :)

Herodot.32
07-09-2011, 22:14
Witajcie,

poniżej dzisiejsza poglądówka z kościoła. Wszelkie konstruktywne uwagi są mile widziane. Podobnie jak poprzednio proszę o nie ocenianie walorów artystycznych, nie o to w poglądówce chodzi.

Ogólne wrażenie jest następujące. Jest dość ciasno, ale można dac radę - nie trzeba robić Spidermana po ścianach :) Szkło 35/1.8 z ISO 800 - 1600 daje radę na czasach nie dłuższych niż 1/60, a często nawet lepiej. Sufit jest dość nisko, jest biały, ale ma pełno łuków i tym podobnych ozdobników.

Mam też problem jak najlepiej zrobić zdjęcie wchodzącym PM? Starałem się to przesadnie pokazać na zdjęciu. Czy ktoś może coś podpowiedzieć? Poglądówka nr 5.

Wszystkie poglądówki 35/1.8, ISO 1600, plik *.jpg, zmniejszone do 800*600 bez korekty. Wyostrzone po zmniejszeniu.

Światło wpada przez okna po prawej stronie ołtarza (stojąc twarzą do), są na zachód a ślub będzie popołudniową porą.

1.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/148/001nb.jpg/)

2.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/233/005ubr.jpg/)

3.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/683/003zmx.jpg/)

4.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/706/004lno.jpg/)

5.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/836/007beg.jpg/)

Sapphiron
07-09-2011, 23:08
kościół widzę że jest baaardzo jasny... Nie widzę żadnych problemów w nim :)

Tworas
07-09-2011, 23:34
ja też myślę, że dasz sobie radę :) kościół jest dość "łatwy" więc 18mm f4 też coś spokojnie cykniesz. Lampy nie ma co używać jedynie przy wejściu wyjściu z kościoła jeśli nie chcesz by to co na zewnątrz było całkiem wypalone. najważniejsze to się nie stresować, iść z rytmem i być kreatywnym. Pamiętaj też by w stresie starać się nie poruszyć kadrów bo tego nie uratujesz.

Odnośnie pleneru to pooglądaj zdjęcia lepszych jak oni fotografują pomyśl jak się ustawiają względem pary jakich obiektywów używają kiedy strzelają z niskiego poziomu kiedy z wyższego, jak układają kadr co w nim mieszczą itd. Miejsce masz bardzo fajne musisz je tylko wykorzystać.

Odnośnie kontaktu z młodymi to bądź sobą i po prostu spędź z nimi miło czas :)

mOSAd
08-09-2011, 17:59
Dobry kościół - jest całkiem jasno.
Uwagi od amatora (więc jak coś głupiego piszę to korygujcie - ja fociłem tylko dwa śluby dla znajomych) zatem bardziej techniczne.
Co do AUTO ISO... to uwaga na pracę z lampą. Na co dzień działam z D700, więc mogą być pewne drobne różnice, ale ustawienie jakie bym proponował to AUTO ISO włączone na stałe. Zawsze. Do tego tryb M. Natomiast zmieniasz ISO "domyślne" tylko.

1) Kościół - ISO na 800-1600. Tryb M. 1/60-1/80s. f/1.8.
2) Obrączki, zbliżenia, grupówki - Tryb M, f/4.0, 1/125s, zdjęcia z lampą
3) Wyjście przed kościół - Tryb A, ISO 100-200, f/4.0-5.6. Lampa nie wiem jak - TTL powinien dać radę.
4) Wesele - tryb M, 1/60-1/125s, f/1.8-4.0, ISO 800-1600, raczej z lampą gdzieś w sufit lub po ścianach

Co do drugiej kurtyny... Akurat w przypadku ślubu bym nie polecał. Różnica w efekcie świetlnym przy czasach krótszych niż 1/30 nie będzie widoczna, a różnica w uchwyceniu momentów i wygodzie fotografowania może już być zauważalna. Przetrenuj współpracę z lampą w trybie AUTO ISO i TTL. Chodzi o to, czy poprawnie przy wysokim ISO, doświetli ona scenę. Ustawiłbym AUTO ISO na 1600. I robił zdjęcia na ISO 800 domyślnie. Powinno to zadziałać tak, że kiedy będzie za ciemno to lampa doświetli scenę, a jeżeli nie będzie dawać już rady, ISO podskoczy powyżej 800. Bez lampy, przy pracy w manualu, ISO także będzie różne od 800.
Sufit masz biały - łukami bym się nie przejmował i walił na wprost w niego. Zastanów się nad użyciem kadrów pionowych i poziomych, w kontekście użycia lampy. Jeżeli planujesz kadry pionowe z lampą, to przetrenowałbym sposób obracania palnika przy zmianie orientacji aparatu, tak by zawsze celował on w sufit, a nie w ścianę z boku. Ale nawet jak odbijesz od czegoś/kogoś z boku to też się przy wysokim ISO nic nie powinno stać. Jeżeli lampa ma wysuwany odbłyśnik (karteczkę), to minimalnie bym go wysunął (tak na centymetr, góra dwa). Da to delikatne doświetlenie cieni.

Co do odbijania, to chodzi o to by wykorzystać większą płaszczyznę odbijająca światło. Nie wiem jak ta lampa działa, ale pewnie nie zmienia kąta rozsyłu światła, przy obracaniu palnika, zatem dla obiektywu f=35 mm i wysokiego stropu, będzie to szerokie rozświetlenie sceny. Nie musisz nic mierzyć za bardzo - ewentualnie minimalnie do przodu palnik pochylić. Chodzi o symulację dodatkowego rozproszonego światła nieba. 45 stopni to grupa przesada - prędzej 75-85. Ważniejsza jest w tym wypadku moc lampy oraz jak szybko się ładuje. Przy tym kościele nie obawiałbym się braku filtrów - jak będzie już ciemniej, pochyliłbym tylko lampę delikatnie do przodu, by jej światło zmieszało się też ze światłem w głębi sceny (35-60 stopni).

Tylko RAW. Według mnie JPEG to strata miejsca na karcie i dysku - osobiście nigdy nie użyłem JPEGów, kiedy tak fotografowałem.

PS. Sprawdź jak z zasilaniem aparatu i lampy. Czy wystarczy na tyle zdjęć ile planujesz wykonać.
TTL-BL nie jest potrzebny do niczego w tym przypadku chyba. Zwykły TTL wystarczy.

ToB
08-09-2011, 22:16
Widzę, że to park w Wejherowie-więc może pływanie w łabędziach? może być wesoło
(uzgodniłbym z szefem łabędzi jakąś rezerwację, żeby nie czekać w kolejce)
poza tym z racji terminu (sobota po południu) może być sporo spacerowiczów - warto mieć
ze dwóch asystentów (znajomych PM, świadków ..), którzy w sposób grzeczny spróbowaliby zapobiec
nieprzewidzianym "wtargnięciom" osób trzecich na plan (głównie pierwszy)

ToB
08-09-2011, 22:31
Mam też problem jak najlepiej zrobić zdjęcie wchodzącym PM? Starałem się to przesadnie pokazać na zdjęciu. Czy ktoś może coś podpowiedzieć? Poglądówka nr 5.

5.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/836/007beg.jpg/)

Proponuję przybycie do kościoła 0,5 h wcześniej, doprowadzenie do zapalenia widocznych, a nie włączonych lamp
i przy użyciu "pozoranta" ustawienie trybu M i mocy lampy (tej Sigmy) z użyciem jej wbudowanego dyfuzora

Herodot.32
08-09-2011, 23:07
Widzę, że to park w Wejherowie-więc może pływanie w łabędziach? może być wesoło
(uzgodniłbym z szefem łabędzi jakąś rezerwację, żeby nie czekać w kolejce)
poza tym z racji terminu (sobota po południu) może być sporo spacerowiczów - warto mieć
ze dwóch asystentów (znajomych PM, świadków ..), którzy w sposób grzeczny spróbowaliby zapobiec
nieprzewidzianym "wtargnięciom" osób trzecich na plan (głównie pierwszy)

Naturalnie, to Wejherowo :) Otrzymalem do dyspozycji na sesję 30 - 45 minut. Zatem to dość mało czasu, chyba że będą to same łabędzie. Ale będę pamiętał o tym pomyśle, sam o tym myślałem. Dzięki...

cheyenne
08-09-2011, 23:27
Proponuję przybycie do kościoła 0,5 h wcześniej, doprowadzenie do zapalenia widocznych, a nie włączonych lamp


:)
to będzie raczej niewykonalne jeśli wcześniej nie będzie odbywała się inna msza
dlaczego kościół ma płacić za prąd zużyty podczas ćwiczeń amatora?

zdążysz już po ustawieniu się pary w przedsionku zrobić kilka poglądowych zdjęć

Herodot.32
08-09-2011, 23:40
:)
to będzie raczej niewykonalne jeśli wcześniej nie będzie odbywała się inna msza
dlaczego kościół ma płacić za prąd zużyty podczas ćwiczeń amatora?

Niestety mój ślub jest pierwszy tego dnia.

P.S. Ależ Ty drobiazgowy jestes ;) Ludzie zazwyczaj nie robą problemów z lampą palacą się 0,5 godziny.

cheyenne
08-09-2011, 23:48
Niestety mój ślub jest pierwszy tego dnia.

P.S. Ależ Ty drobiazgowy jestes ;) Ludzie zazwyczaj nie robą problemów z lampą palacą się 0,5 godziny.

nie tyle drobiazgowy co konkretny
bądź pewien, że światło zostanie zapalone na chwilę przed mszą

dodatkowo jak będziesz za często błyskał, kłapał lustrem, odciągał uwagę wiernych od ceremoni, fotografował w niewłaściwych momentach to dostaniesz reprymendę księdza w czasie mszy

poradzę Ci też kilka rzeczy:
- poproś młodych by podążali kilka kroków za księdzem to wtedy jego postać ich nie zasłoni podczas wejścia
- poproś by celebrowali zakładanie obrączek, przysięgali sobie a nie księdzu, staneli w delikatnym dystansie - inaczej nie masz szans sfotografować obrączek
- jeśli zamierzasz uzyskać poprawne zdjęcie z wejścia zrób je wtedy gdy młodzi zasłonią już swoimi postaciami światło dzienne z zewnątrz, czyli będą już w sporej odległości od przedsionka
- koniecznie rób zdjęcia w rawach, nie używaj AUTO WB, ustaw balans w K (zacząłbym od 3400k i ewentualnie zmniejszał), skorygujesz błędy kolorystyczne bezmała jednym pociągnięciem (dla każdej grupy zdjęć w podobnym oświetleniu)
- podczas pracy z lampą błyskową aparat musi być w trybie M
- nie używaj auto iso - ustaw je na 1600, nie bój się tej wartości
- ustaw czas na 1/100s - 1/125s
- rób szersze kadry, łatwiej trafisz z ostrością
- zapnij trzydziestkę piątkę i ustaw przysłonę na 2.2 będzie najostrzej dla tego szkła
- ustaw lampę na pracę automtyczną w TTL, koryguj błysk, zacznij od - 2EV, sprawdzaj ekspozycję na białych elementach, kontroluj na wyświetlaczu przepały, używaj dyfuzora/rozpraszacza, na światłomoerzu powinieneś mieć conajmniej + 0,7 EV by zachować biel sukni, pamiętaj że światłomierz nie uwzględnia błysku lampy, jej wpływ na scenę zobaczysz na wyświetlaczu
- wychwytuj emocje
- podczas wyjścia rób zdjęcia tylko do połowy kościoła, potem odwróć się i ustaw w miarę pewne parametry dla światła dziennego: 1.wyłącz lampę 2.zmień iso na 200 3.przysłona f11 4.czas 1/250s 5. WB 5500K lub też 1. wyłacz lampę 2.przełącz aparat w tryb A 3.zmień ISO na 200 4.zmień przysłonę na f8 5.zmień WB na 5500K

Powodzenia

Herodot.32
08-09-2011, 23:56
No cóż, jak tak to tak... Trzeba będzie mieć to w pamięci i dopasować sie szybko do warunków, które ulegną zmianie. Słuszna uwaga, dzięki :)

credka
09-09-2011, 00:11
Zgadza się, jak chcesz zrobić testowe foty w kościele, to podczas mszy, bo energia droga teraz, światło księża zapalają w ostatniej chwili, czasem jak Para stoi w drzwiach...

Herodot.32
09-09-2011, 09:18
Witajcie,

niniejszym chciałbym wszystkim podziękować za dotychczasową pomoc. Wasze uwagi są bardzo cenne, bez nich byłbym o wiele kroków do tyłu w jakości przygotowania do ślubu.

Wiele spraw się wyjaśniło, widziałem się dzisiaj z PM i wiem, że

1. Kościół chcą mieć zrobiony z lampą błyskową w najważniejszych momentach, chcą mieć czyste i wyraźne zdjęcia o wartości pamiątkowej, walory artystyczne zostawiają na drugim miejscu (obejrzeli sety zdjęć z ceremonii ze światłem zastanym i z lampą i wolą te drugie). W związku z tym będę przeważnie używał lampy, ale odbijając od sufitu i ścian, rzecz jasna na manualu, w trybie TTL z ustawieniem w body Auto ISO na poziomie 800 - 1600, z czasem minimalnym do zmiany ISO rzędu 1/60. Postaram się w spokojniejszych momentach pobawić się światłem zastanym, ale to jako uzupełnienie podstawowych zdjęć. Pytanie, czy Auto ISO się sprawdzi, czy też body będzie starało się cały czas utrzymywać ISO 800 dopalając maksymalnie lampą, a dopiero jak lampy nie starczy, to przełączy na wyższe ISO? Jeśli tak to zostawię ISO na manualu, bo zależy mi na możliwie małym udziale błysku w zdjęciach.

Dopiero teraz spostrzegłem, że temat ISO i parę innych spraw zostało już powyżej wyjaśnionych. Wielkie cheyenne dzięki..

2. Plener będzie bardzo klasyczny, Młoda jest raczej poważną i stonowaną osobą i w związku z tym będzie to po prostu spacer po parku w klasycznym ślubnym ujęciu bez (w ich rozumieniu udziwnień) typu plac zabaw, huśtawki, koniki itp.

3. Niestety chyba nie będę mógł zdjęć tutaj pokazać, spytam się, ale nie sądzę że PM będą tego chcieli (patrz pkt. 2).

Pozdrawiam wszystkich... :)

Na marginesie, czy ktoś się orientuje, jak dokładnie będzie wyglądał porządek ceremonii? Pytam, ponieważ to ślub konkordatowy połączony z chrzcinami. Normalną ceremonię znam, ale połączonej z chrzcinami niestety nie. Może ktoś pomoże?

cheyenne
09-09-2011, 10:03
1. Kościół chcą mieć zrobiony z lampą błyskową w najważniejszych momentach, chcą mieć czyste i wyraźne zdjęcia o wartości pamiątkowej

2.Na marginesie, czy ktoś się orientuje, jak dokładnie będzie wyglądał porządek ceremonii? Pytam, ponieważ to ślub konkordatowy połączony z chrzcinami. Normalną ceremonię znam, ale połączonej z chrzcinami niestety nie. Może ktoś pomoże?

1.Tu się możesz ciężko zdziwić bo praca z lampą błyskową jest sprawą dość skomplikowaną. Umiejętność uzyskania poprawnie naświetlonych kadrów z nieprzepaloną suknią, poprawnym zamiast żółtym tłem lub ciemnicą za plecami młodych, właściwym kolorem skóry zamiast białymi twarzami jest sztuką niełatwą i wymagającą treningu, wiedzy i wprawy

2. Najpierw odbędzie się ślub w pełnej oprawie potem będzie chrzest z ceremonią o standardowym przebiegu

gerronimo
09-09-2011, 10:10
Dlaczego tak się uparłeś tej lampy? Masz jasne szkło, kościół jest jasny, nie musisz błyskać. Rozprasza to zarówno młodych, jak i księdza. Poza tym zdjęcia robione na zastanym wyglądają po prostu lepiej.

ekonet
09-09-2011, 10:18
ślub konkordatowy połączony z chrzcinami. Normalną ceremonię znam, ale połączonej z chrzcinami niestety nie. Może ktoś pomoże?
Pomyliłeś chrzciny z chrztem. W kościele nie urządza się chrzcin, w kościele jest chrzest.

jacek.gold
09-09-2011, 10:28
idźcież który i zróbcie to za niego...

Sapphiron
09-09-2011, 10:37
idźcież który i zróbcie to za niego...

Amen!

McSimus
09-09-2011, 10:55
Ja bym poszedł ale o 17 mam swoją robotę ;)
Kościół wcale nie jest taki jasny na jaki wygląda. Wystarczy że słoneczko schowa się za chmurami i dupa, ciemno. Ale jak 17-55/2.8 daje radę to i trzydziestka piątka tym bardziej. Jedyne co, że może być ciasno.
Nie wiem, gdzie będą życzenia (tym bardziej, że wasz ślub jest pierwszy w kolejce) ale zabierz PM spod drzwi bo miejsca zabraknie i cień cholerny.
Na przyjęciu raczej talerzy i wypchanych policzków focił nie będziesz więc tu za dużo nie popstrykasz i dlatego - zrób grupówki razem z plenerem w parku (młodzi, rodzice, świadkowie, chrzestni).
Tylko, że pół godzinki to cholernie ciężko będzie i na dodatek maleństwo może się o swoje dopominać. Podejdźcie od tylnej strony pałacu (od fontanny) będzie oświetlona. Schody, taras, fontanna, w tle pałac - pokombinuj, da się. Między drzewa w alejki się nie pchaj bo plamkoza słoneczna jest nie do ogarnięcia. Fajną fotkę można ustrzelić na pochyłym drzewie nad wodą o ile akurat nie będzie tam okolicznych żulików. Pilnuj tylko tła bo jeśli będzie pogoda, to park pełen ludzi.
Wyjścia bez lampy nie zrobisz, nie ma szans. Chrzest: podejdź maksymalnie blisko i po kolei: znak krzyża na czole dziecka, biała szata, polanie główki, zapalenie świecy.
O której ślub?

Herodot.32
09-09-2011, 11:02
Dlaczego tak się uparłeś tej lampy? Masz jasne szkło, kościół jest jasny, nie musisz błyskać. Rozprasza to zarówno młodych, jak i księdza. Poza tym zdjęcia robione na zastanym wyglądają po prostu lepiej.

Ty to wiesz i ja to wiem... Młodzi nie i jeżeli mają się czuć niekomfortowo z myślą na zasadzie "co on robi, po co kombinuje, jeszcze coś nie wyjdzie" to wolę zrobić tak jak chcą. Ostatecznie to ich ślub i ich komfort samopoczucia w trakcie. Jeżeli wystarczająco estetyczne są dla nich zdjęcia naświetlane lampą to cóż, tak będzie. Czyli najważniejsze momenty z lampą (wejście, przysięga, obrączki itp.), a jak siedzą i nic nie robią itp. to światło zastane tak, żeby było i jedno i drugie...

Pozdrawiam...

Herodot.32
09-09-2011, 11:07
Wyjścia bez lampy nie zrobisz, nie ma szans. Chrzest: podejdź maksymalnie blisko i po kolei: znak krzyża na czole dziecka, biała szata, polanie główki, zapalenie świecy.
O której ślub?

O 15, pora nienajgorsza. Pogoga tez ma być dobra... Może tylko będzie za dużo ostrego słońca, zobaczymy... Na plener będzie obstawa odganiająca przechodniów i pilnujaca, aby nikt nie wchodził w kadry :)


Ale jak 17-55/2.8 daje radę to i trzydziestka piątka tym bardziej. Jedyne co, że może być ciasno.

Wiem, sprawdzałem w klasztorze... Jest ciasno, ale do wytrzymania.


Tylko, że pół godzinki to cholernie ciężko będzie i na dodatek maleństwo może się o swoje dopominać. Podejdźcie od tylnej strony pałacu (od fontanny) będzie oświetlona. Schody, taras, fontanna, w tle pałac - pokombinuj, da się.

Sprawdzałem to już wcześniej, jest dokładnie tak jak mówisz.


idźcież który i zróbcie to za niego...

Bez przesady, każdy ma swój pierwszy raz i trzeba sobie dać radę... wyręczanie to nie sposób na rozwój ;)

gerronimo
09-09-2011, 11:25
Ty to wiesz i ja to wiem... Młodzi nie i jeżeli mają się czuć niekomfortowo z myślą na zasadzie "co on robi, po co kombinuje, jeszcze coś nie wyjdzie" to wolę zrobić tak jak chcą. Ostatecznie to ich ślub i ich komfort samopoczucia w trakcie. Jeżeli wystarczająco estetyczne są dla nich zdjęcia naświetlane lampą to cóż, tak będzie. Czyli najważniejsze momenty z lampą (wejście, przysięga, obrączki itp.), a jak siedzą i nic nie robią itp. to światło zastane tak, żeby było i jedno i drugie...

Pozdrawiam...

To najwidoczniej mamy inne podejście do tematu. Ja oczywiście sugestii swoich klientów wysłucham, ale na końcu i tak sam decyduję w jaki sposób pracować. Nie wyobrażam sobie, żeby pary (które w większości przypadków o fotografii mają pojęcie kiepskie) wymuszały na mnie np. pracę z lampą, bo tak im się podoba. Jeśli nalegają, to im grzecznie tłumaczę, dlaczego jednak warto w kościele nie błyskać :) Jeśli chcesz, żeby czuli się komfortowo, to tym bardziej nie powinieneś w czasie przysięgi walić lampą. Poza tym nie zapominaj jeszcze o księdzu, któremu może nie spodobać się to, że błyskasz. W zasadzie to mało któremu się to podoba. Oczywiście nie twierdzę też, że nigdy nie należy lampy w kościele używać. Ale osobiście nie spotkałem się jeszcze z tak ciemnym, żebym musiał to robić.

Herodot.32
09-09-2011, 11:37
To najwidoczniej mamy inne podejście do tematu. Ja oczywiście sugestii swoich klientów wysłucham, ale na końcu i tak sam decyduję w jaki sposób pracować. Nie wyobrażam sobie, żeby pary (które w większości przypadków o fotografii mają pojęcie kiepskie) wymuszały na mnie np. pracę z lampą, bo tak im się podoba.

Gdybym był zawodowcem to byłbym takiego samego zdania. A że nie jestem, to ryzyko forsowania swoich rozwiązań przedstawia się nieco inaczej.

Może reasumując, wady i zalety każdej opcji są jasne. Zobaczymy jak to wyjdzie na żywo, pewnie i tak inaczej, niż to sobie wyobrażam.

gerronimo
09-09-2011, 11:50
Ale to że nie jesteś zawodowym fotografem nie ma tutaj nic do rzeczy. Zakładam, że znasz się na fotografii lepiej niż ta para, dlatego powinieneś działać w taki sposób jaki Ty uważasz za najlepszy. W każdym razie powodzenia, z lampą, czy bez niej :)

credka
09-09-2011, 11:59
Ja to koledze mocno współczuję zadania - Para ma swoje wymagania, a bierze nowicjusza, stresują siebie i nowicjusza swoimi wymaganiami. Jeśli ktoś chce mieć tylko jakąś pamiątkę ze ślubu, to bierze kogoś znajomego i oboje robią swoje ze świadomością ryzyka, że zdjęcia mogą nie wyjść dobrze. Jeżeli ktoś chce takich czy siakich zdjęć, stawia warunki, że foty mają być wyraźne, czyste itp. to kierunek widzę jeden - zobaczyć galerie fotografów i wybrać takiego, który te oczekiwania spełni.
Czy kolega zdaje sobie sprawę jakie mogą być konsekwencje, kiedy zdjęcia okażą się nieudane, a Para nie będzie miała co pokazać rodzinie? Fakt, że nie bierzesz za to kasy lub bierzesz symboliczną, ale na pewno bierzesz na siebie odpowiedzialność za wykonanie zdjęć spełniających ich oczekiwania...
Ja bym się mocno zastanowiła.

Edit.
Poprzez zdjęcia czyste i wyraźne rozumiem zero szumu i poruszenia, wszystko czysto i żyleta... Ktoś robi takie cacunie z kościoła?

marszull
09-09-2011, 12:01
ostatnie dwa posty to sluszne uwagi z ktorymi sie zgadzam w 100%
ja bym sie na Twoim miejscu zastanowil

gerronimo
09-09-2011, 12:09
Podejrzewam, że kolega się już nie wycofa, skoro ślub jutro ;) Zgadzam się z 'credką' i też uważam, że w takim przypadku (tzn. gdy robisz dla znajomych) para nie powinna stawiać jakichś szczególnych wymagań. Zakładam, że zdjęcia mają po prostu być, jako pamiątka. Jeśli para oczekuje super rezultatów, no to powinna była wynająć zawodowego fotografa, który nie miałby takich dylematów i stresu jak autor tego wątku.

cheyenne
09-09-2011, 12:13
pamiętaj że
dużo łatwiej niewprawnej osobie pracować body w trybie A i auto ISO bez lampy
niż
body w trybie M z lampą

jeśli nie pracowałeś z lampą błyskową i nie masz wprawy efekt negatywnie Cię zaskoczy
zdjęcia będą nie do przyjęcia i na pewno nie takie jakich oczekuje para

McSimus
09-09-2011, 12:21
Gdybym się tymi wszystkimi pierdułami i mądrymi radami przejmował to nigdy bym żadnego ślubu nie zrobił.
Pierwszy robiłem Nikonem D50 z kitowymi obiektywami, wbudowaną lampą i w większości na P i wyszło. Na dzień dobry okazało się, że ważniejsza jest osoba fotografa niż jego sprzęt. Z czasem człowiek nabierał doświadczenia, kompletował sprzęt ale niekoniecznie przybyło od tego klientów. Dla PM i pozostałych najczęściej w tym dniu liczy się człowiek, reszta to tylko narzędzia i dodatki.
Nie ma idealnego fotografa ślubnego tak jak i nie ma idealnej pary. Trzeba szanować ludzi, rozmawiać z nimi, żartować i robić im zdjęcia. I cieszyć się jeżeli im się one podobają, i wciąż doskonalić warsztat.
Żeby nie było - jestem zdecydowanym tępicielem bezkrytycznej postawy typu "kupiłem/kupię sobie aparat i będę foty na weselach robił bo kasa z tego zarypista (nie ważne, że wcześniej aparaty widziałem w komórce i na obrazku) i będę fajny gość".
Ale od czegoś trzeba zacząć :)

credka
09-09-2011, 12:35
Gdybym się tymi wszystkimi pierdułami i mądrymi radami przejmował to nigdy bym żadnego ślubu nie zrobił.
Pierwszy ślub większość z nas robiła dla znajomych, tylko w moim przypadku znajomi byli w pełni świadomi co dostaną, a raczej czego nie dostaną...


Dla PM i pozostałych najczęściej w tym dniu liczy się człowiek, reszta to tylko narzędzia i dodatki.
Zgadza się w 100% tylko powiedzmy jeszcze, co po tym najważniejszym dniu pozostaje? ZDJĘCIA. To jakie one będą zależy nie tylko od niezwykle przyjacielskiej duszy focącego, ale także od jego doświadczenia, talentu i innych czynników, które długo by tu wymieniać...

Jeżeli focisz ślub pierwszy raz i czujesz na plecach tą odpowiedzialność, to nie ma mowy, żebyś nie mając doświadczenia i pewności siebie focił bez stresu... Do tego podchodzi Młody lub Młoda i pyta po mszy, czy wszystko udało się sfocić, a ty zastanawiasz się jak miło im w tej chwili, kiedy jeszcze ich dzień trwa, powiedzieć, że niestety nie wyszło... Oczywiście życzę wszystkim początkującym, by wszystko im wyszło jak najlepiej, ale niech zdają sobie sprawę, że idąc na pierwszy ślub od razu jako najważniejszy fotograf, który ma to bojowe zadanie zrobić ładną i udaną pamiątkę z czyjegoś ślubu, może się zdarzyć wszystko...

Ostatnio Młody na weselu podszedł do mnie i powiedział: "to rzeczywiście był najpiękniejszy dzień w moim życiu..." Takie zdanie jeszcze bardziej motywuje do odpowiedzialności. Nie wyobrażam sobie zepsuć im pamiątki z najpiękniejszego dnia w życiu...

robin102
09-09-2011, 13:25
- ustaw lampę na pracę automtyczną w TTL, Powodzenia
Zdecydowanie lepsze dopełnienie błyskiem do światła zastanego uzyskamy gdy lampa pracuje w trybie TTL BL przy pracy na długich czasach rzędu 1/40 -1/50 podniesionej czułości nawet do ISO 1600-2000, no i szkło warto na max otwierać na ile się da. Aparat w trybie Manual, to chyba M oznaczone jest:) Pomiar światła MATRIX.
A może bez błyskanie się obyć bo kościółek może na to pozwolić.
Zdążyłem z poradą przed ślubem ? :)

haradrimm
09-09-2011, 13:27
Nie zazdroszczę Ci pary, a raczej tego, czego od Ciebie wymagają. Jeśli para chciałaby mi dyktować w jaki sposób mam robić zdjęcia to po prostu nie wziąłbym takiego zlecenia. I jeszcze jedna rada ode mnie, znów coś mi się przypomniało;) Jeśli będzie gość z kamerą to trzymaj się blisko niego, w ten sposób nie przegapisz żadnych ważnych momentów.

Herodot.32
09-09-2011, 13:30
Jeśli ktoś chce mieć tylko jakąś pamiątkę ze ślubu, to bierze kogoś znajomego i oboje robią swoje ze świadomością ryzyka, że zdjęcia mogą nie wyjść dobrze.

Czy kolega zdaje sobie sprawę jakie mogą być konsekwencje, kiedy zdjęcia okażą się nie udane, a Para nie będzie miała co pokazać rodzinie? Fakt, że nie bierzesz za to kasy lub bierzesz symboliczną, ale na pewno bierzesz na siebie odpowiedzialność za wykonanie zdjęć spełniających ich oczekiwania...

Ja bym się mocno zastanowiła.

Heh... A to się wszyscy napisali a sprawa jest prosta. Dla PM (laików) oczywiste jest, że zdjęcia z lampą wychodzą dobrze, a bez lampy w słabym świetle nie, bo to taki obiegowy pogląd. Jest oczywiście inaczej, to poza sporem.

Nie kumam wracania w kółko do tematu konsekwencji, skoro dla wszystkich zainteresowanych jest to jasne i oczywiste. Oczekiwania są proste, uwiecznić zdarzenie. Zrozumcie, że dla laików uwiecznienie zdarzenia, to widoczne osoby, miejsce i to co robią, nie poucinane, proste zdjęcia, skóra normalna, a nie żółta i takie tam. Założenie PM jest proste, uwiecznić zdarzenie. Moje jest takie, uwiecznić zdarzenie, a jak sie uda dodać walory artystyczne, to będzie fajna niespodzianka. Dlatego ten cały temat. Prościej już wytłumaczyć tego nie mogę.

Na marginesie całej dyskusji pomysł z wycofaniem jest po prostu absurdalny. Z powodu chęci uniknięcia odpowiedzialności, jak coś nie wyjdzie, zostawić ludzi samych na dzień przed ślubem. Sorry, ale to dla mnie po prostu absurd.


Edit. Poprzez zdjęcia czyste i wyraźne rozumiem zero szumu i poruszenia, wszystko czysto i żyleta... Ktoś robi takie cacunie z kościoła?

A wiesz, że na niektórych portfoliach widziałem takie? Zdziwiłem się bardzo, ale widziałem :D


pamiętaj że
dużo łatwiej niewprawnej osobie pracować body w trybie A i auto ISO bez lampy
niż
body w trybie M z lampą

jeśli nie pracowałeś z lampą błyskową i nie masz wprawy efekt negatywnie Cię zaskoczy
zdjęcia będą nie do przyjęcia i na pewno nie takie jakich oczekuje para

No już tak źle to nie jest, potrafię w podstawowym zakresie pracować z body w trybie M, dobierać pomiary światła do warunków, operować głębią ostrości i kompozycją, zmieniać ISO... Moi mili, bez przesady :)

Zgrać czas do ustawionej przesłony i uzupełnić lampą to nie jest coś w podstawowym zakresie nadzwyczaj skomplikowanego.

Reasumując bez paniki :)


Aparat w trybie Manual, to chyba M oznaczone jest :)

Zdążyłem z poradą przed ślubem ? :)

Literka M mówisz? ;) Ale gdzie ona jest? :D Poczytam w instrukcji... Zdążyłeś zdążyłeś... No właśnie cały czas się zastanawiam nad tym czy TTL czy TTL-BL? Zdania we wcześniejszych postach są podzielone. Gdzieś czytałem, że TTL-BL to bardziej na plener, gdzie doświetlasz pierwszy plan mając jasne tło i że to się nie sprawdza w kościołach, ale pewnie najlepiej wypróbować będzie na miejscu.

cheyenne
09-09-2011, 13:57
TTL stosuję odbijając błysk od sztucznego sufitu dyfuzora gdzie to pokrywa dyfuzora sama rozprasza mi światło
TTL BL stosuję gdy nie zakładam dyfuzora i chcę odbicia bardziej miękkiego światła na większej powierzchni oraz gdy zakładam na lampę softbox



Zgrać czas do ustawionej przesłony i uzupełnić lampą to nie jest coś w podstawowym zakresie nadzwyczaj skomplikowanego.


zobaczysz że jest to skomplikowane i uzyskanie dobrego, powtarzalnego efektu nie jest łatwe

życzę powodzenia i liczę że wkleisz tu choć kilka kadrów z tego ślubu by zachęcić/ uświadomić innych (zależnie jaki będzie efekt) :)

credka
09-09-2011, 13:57
Zacznę od końca - BL sprawdza się i w kościołach. Zresztą zawsze możesz wykorzystać czas podczas ceremonii na testy, a będziesz go miał na prawdę dużo... W USC to jest dopiero kociołek ;)

Jeżeli wszyscy są świadomi możliwych strat w zdjęciach, to nie ma sprawy, potraktujmy powyższe uwagi jako porady dla kolejnych korzystających z tego wątku. Choć, jak znam życie, jutro powstanie nowy taki sam ;)

A wiesz, że na niektórych portfoliach widziałem takie? Zdziwiłem się bardzo, ale widziałem :D
Poka, poka :)

Reasumując bez paniki :)
Dokładnie - jeżeli Ty wiesz i oni wiedzą, czego możecie się spodziewać, to idź i zrób najlepsze focie jak to tylko możliwe, a potem pochwal się, a tym bardziej opowiedz o swoich odczuciach po tym pierwszym razie ;)

Herodot.32
09-09-2011, 14:07
Poka, poka :)

W sensie pokaż? ;) Tyle tego oglądałem, że trudno mi teraz ustalić gdzie to dokładnie widziałem, ale widziałem.


Choć, jak znam życie, jutro powstanie nowy taki sam ;)

No bez przesady. Przegonić do tego, bo tu jest wszystko lub prawie wszystko.


idź i zrób najlepsze focie jak to tylko możliwe, a potem pochwal się, a tym bardziej opowiedz o swoich odczuciach po tym pierwszym razie ;)

To drugie gwarantowane, co najmniej w rewanżu za całą pomoc :). To pierwsze - zapytam się o zgodę. Zobaczymy.

robin102
09-09-2011, 14:54
Gdzieś czytałem, że TTL-BL to bardziej na plener, gdzie doświetlasz pierwszy plan mając jasne tło i że to się nie sprawdza w kościołach, ale pewnie najlepiej wypróbować będzie na miejscu.
Gdzieś tak pewnie napisali, ale pamięć ludzka zawodna jest. Zapomniałeś o FP ;) Upraszczając FP to tryb pracy lampy w plenerze jako źródło dobłysku celem niwelacji cieni na twarzach czy wywołania blików w oczach uzywamy wtedy tryb TTL BL FP czyli praca lampy na bardzo krótkich czasach migawki. Na plenerze najlepiej ustawić prace lampy z pozycji body w tryb AUTO FP. Będzie błyskać przy bardzo krótkich czasach i wtedy gdy na lampie jest dyfuzor można coś tam na buziach doświetlić delikatnie, albo jak jest potrzeba to takie kontrowe światło z błysku zrobić. Trybu TTL BL używamy- używam gdy zależy mi na tym aby matryca łapała maksymalnie dużo swiatła zastanego, ale jednak trzeba je dopełnić blyskiem bo powiedzmy doświadczenie wskazuje mi na to, że światło zastane nie jest za najpiękniejsze lub jest go jednak nie za dużo. W bardzo jasnych pomieszczeniach, celeowo nie mowie , że w kosciołach też można z powodzeniem użyć TTL BL FP. Coś tam wyżej kolega trochę przekombinował ;) determinując sposób pracy lampy od czego odbija światło błysku. Błysk zawsze warto odbijać. Jak nie ma od czego to nawet od posadzki :) lampą na kablu. Tryb BL działa tylko przy matrixowym pomiarze światła.
Dasz rade, się nie stresuj -spoko-luzik. Będą mieli dokładnie takie zdjęcia jak ich oczekiwania.

ekonet
09-09-2011, 14:57
Ważne jest też, aby robić tak, jak się już umie, a nie kombinować i w kościele odkrywać nowe możliwości. Nie zawsze to, co na małym wyświetlaczu aparatu wydaje się dobre, nadaje się później do publikacji...

robin102
09-09-2011, 15:02
Ważne jest też, aby robić tak, jak się już umie, a nie kombinować i w kościele odkrywać nowe możliwości. Nie zawsze to, co na małym wyświetlaczu aparatu wydaje się dobre, nadaje się później do publikacji...
Dokładnie dokładnie. Dlatego podczas fotografowania nie trzeba na wyświetlacz za często zerkać :)
Rozprasza to koncentracje i śledzenie akcji oraz można wpaść w samozachwyt :)

Herodot.32
09-09-2011, 15:24
Tryb BL działa tylko przy matrixowym pomiarze światła.

Trochę obawiam się w kościele stosowania pomiary matrycowego. Stawiałem na centralny ważony lub punktowy.


życzę powodzenia i liczę że wkleisz tu choć kilka kadrów z tego ślubu by zachęcić/ uświadomić innych (zależnie jaki będzie efekt) :)

Będzie zgoda, to pokażę, słowo. Muszę się jednak zapytać.

McSimus
09-09-2011, 15:28
Dlatego podczas fotografowania nie trzeba na wyświetlacz za często zerkać

Ja jednak nauczony doświadczeniem i znajomością praw Murphyego wolę jednak na tenże wyświetlacz zerkać i to dość często. W końcu po to on tam jest.
Zdjęcia też robię w trybie RAW+JPEG (max) bo mi tak wygodnie. Na 4 GB mieszczę całą ceremonię z D300.
O ile pamiętam to w klasztorze można jechać z lampą. Ja jade na TTL BL i matrixie. Ewentualne niezadowalające efekty koryguje punktowym.
Nie plącz się jednak podczas kazania. Najlepiej przed ewangelią wejdź na chór o ile dogadasz się z organistą bo z reguły zamykają a potem przycupnij gdzieś z boku na ławeczce. Fotografowania podniesienia też sobie raczej nie życzą braciszkowie.
Do kieszeni zapasowe aku sztuk raz na wszelki wypadek. Ale wystarczy ci świeżo naładowane w aparacie.
Aha, plener robicie bezpośrednio po ceremonii czy przed ?

Herodot.32
09-09-2011, 16:30
Bezposrednio po ceremonii. A czemu pytasz? Bedziesz w okolicy?

McSimus
09-09-2011, 22:13
Jeśli zdążę to może zajrzę do kościoła ale nic na pewno, mam swoją robotę w tym czasie.

Herodot.32
09-09-2011, 22:27
W porzadku, zapraszam jesli bedziesz chcial/mogl :)

vilen
10-09-2011, 07:56
słuchaj... ja się na tym niewiele znam, ale moja żona trochę tych ślubów robi i ma taki fajny zwyczaj, że sesję narzeczeńską robi przed ślubem gratis... trwa to krótko ale ma czas żeby poznać ludzi i w formie miłej i przystępnej wytłumaczyć im co mają robić i jak zachowywać się w kościele i na plenerze. Jako że czasem za nią ciągnę wózek ze sprzętem i gadżetami, to widzę że w przypadku pleneru ślubnego ważne jest zarządzanie młodymi... jak wyjdziesz z założenia, że oni Ci się sami "atrakcyjnie" ustawią to się zdziwisz... Popatrz na ujęcia plenerowe uznanych fotografów i spisz parę "póz" i "ustawień".

W kwestii kontaktu nawiązywania to Ania czasem rzuci jakiś dowcip, czasem opisuje stan emocji jaki chce na zdjęciu uzyskać (jak reżyser czasem aktorom opisuje co chciałby zobaczyć i jak sobie rolę wyobraża). Jak na mój gust to sesje plenerowe mało mają z fotoreportażem wspólnego, choć najczęściej wyglądają na zdjęcia akcji :)

A i wiesz co jak będzie słońce czadziło to stawiaj młodych raczej w cieniu i dopal w razie potrzeby lampą (to jest sposób który na forum tutaj podłapałem) więcej można wtedy z nefów wyciągnąć. No i ostatnia plenerowa rada ... fajne zdjęcia dla większości ludzi to te z krótką GO... więc rozmywaj... rozmywaj tełko... i jakoś to będzie... życzę powodzenia...

Herodot.32
10-09-2011, 11:01
Sluchajcie, jeszcze raz dzieki za pomoc :) Mniej wiecej wszystko wiem. W sensie co chce zrobic, jak to zrobic i czego nie robic. Sprzet sprawdzony, przygotowany, obiektywy wyczyszczone itp.

Dzieki rowniez za ostatmie porady. Wiem mniej wiecej o tym. Mam przygotowana pogladowke z klasycznymi, typowymi pozami, taka jakby stykowka, gdyby PM nie mogli zrozumiec o co mi chodzi. Czasami latwiej zobaczyc, w czym rzecz. Wiem wiem, ze trzeba rozmywac, to taki elementarz... Musze to tylkoo przelozyc na slub... Damy rade... Pozdrawiam wszystkich

jacek.gold
10-09-2011, 11:25
idźże już

badman
11-09-2011, 14:40
i jak i jak ?? strasznie jestem ciekawy co z tego wyszło :)

camrak
11-09-2011, 14:54
Jak dobry serial, chila zawieszenia miedzy odcinkami ;) Myśle ze kolega da rade, i bardziej potrzebował pogadać niż faktycznej pomocy technicznej.


Sent from my iPad using Tapatalk

gerronimo
11-09-2011, 22:55
Też jestem ciekaw :)

Herodot.32
12-09-2011, 08:57
Witajcie,

po przerwie chciałem dać znac co i jak wyszło :)

Generalnie jest nienajgorzej. Zdjęcia wyszły, odsetek zdjęć nieudanych technicznie jest niewielki. Większość zdjęć jest z lampą odbijaną od sufitu. Po kilku błędach udało mi się w kościele zgrać lampę z aparatem na tyle, że światło jest dość estetyczne. Największe zaskoczenie z kościoła to fakt, że 18-105 (było trochę czasu, to spróbowałem), był zbyt ciemny dla tej lampy i zdjęcia wychodziły mocno niedoświetlone. Na całe szczęście w przypadku 35/1.8 było dokładnie odwrotnie.

Z kolei 35/1.8 okazywała się często za ciasna lub odwrotnie za krótka, a w czasie ceremonii możliwości ruchu są ograniczone.

Ksiądz był bardzo w porządku, na zasadzie "bylebym mocno nie przeszkadzał" :) Włącznie z tym, że większość zdjęć wykonywałem z wejścia, którym ministranci wchodzą na początku mszy.

No i rzeczywiście na kościół tryb M z lampą to jedyna sensowna możliwość.

Teraz niestety czas obróbki. Korekta WB rządzi, to znaczy praktycznie każde zdjęcie z kościoła wymaga korekty WB, rzadko kiedy ekspozycji. Powoli, powoli posuwam się do przodu, gdybym zajmował się tym na codzień to pewnie automatyzowałbym ten proces, a że to jednorazowa przygoda to jakoś nie chce mi się tego uczyć. Później przyjdzie czas na docinanie, decydowanie co ma być w kolorze a co w BW. Muszę sobie pooglądać jeszcze zdjęcia ze ślubów, co by się opatrzeć z tym co i jak :)

Jedno co, to zabrakło większej ilości jakiś artystycznych, ciekawych kadrów, ale trochę fajnych spontanicznych ujęć z późniejszego obiadu się znajdzie :)

Na razie nie za bardzo jest co pokazać, zresztą tak jak pisałem muszę wcześniej spytać o to PM. Jeżeli się zgodzą to będzie nie wcześniej niż koło 20.09.

No i mieliście rację, stres jest duży, ale jak się wejdzie w rytm, to później jakoś idzie :) Do końca ślubu i obiadu nie potrafiłem usiąść i cały czas myślałem w trybie foto zamiast odpocząć.

W sumie, tak bardziej dla rozwoju, chętnie nieodpłatnie pomogę komuś z okolic 3miasta w ślubie (pomocnik, początkujący drugi fotograf itp.) :) Ślub to wszystko o fotografii w pigułce i to bardzo fajna okazja, żeby się rozwinąć. Zatem w razie jakby co proszę o PM :)

No i na koniec dodam, że ślub zaoowocował to tym, że żona ma z wczoraj bardzo fajne zdjęcia, bo okazało się, że klucz na udaną sesję to po prostu dobra zabawa, śmiech, a reszta (z pomysłami włącznie) sama przychodzi :)

credka
12-09-2011, 10:44
Na końcu pięknie podsumowałeś i jakże życiowo: "Ślub to wszystko o fotografii w pigułce i to bardzo fajna okazja, żeby się rozwinąć."

Na początek gratuluję, odwagi i mam nadzieję tak dobrych efektów jak o tym piszesz ;) Czy Młodzi będą mieli najważniejsze momenty zachowane na zdjęciach? Czy był jakiś szczególny moment, który spaliłeś?
Oddając zdjęcia Młodym pamiętaj, żeby usunąć wszelkie niesmaczne kadry. Foty z jajem są fajne, ale ze smakiem i w granicach przyzwoitości.
Wybór między kolorem i BW przychodzi dość późno - wiele setek zdjęć trzeba obrobić, zanim kierunek obróbki będzie świadomy ;) Tak więc obrabiaj i baw się tym, a potem odpocznij ze 2 dni i przejrzyj te zdjęcia świeżym okiem, by zobaczyć czego nie chcesz im oddawać.
Robienie zdjęć na ślubie to zabawa, a pracą jest dopiero ich obrabianie ;)

Herodot.32
12-09-2011, 11:23
Na końcu pięknie podsumowałeś i jakże życiowo: "Ślub to wszystko o fotografii w pigułce i to bardzo fajna okazja, żeby się rozwinąć."

Tak, trzeba spróbować, żeby się o tym przekonać. Naprawdę wszechstronny przegląd umiejętności i zdolności do szybkiego rozwiązywania problemów i działania w stresie.


Czy Młodzi będą mieli najważniejsze momenty zachowane na zdjęciach? Czy był jakiś szczególny moment, który spaliłeś?

Tak, myślę że wszystkie momenty najważniejsze są. W sumie to najgorzej wyszło mi wejście PM (stres), ale jak wstępnie się wczoraj przymierzyłem do obróbki z RAW można bardzo wiele wyciągnąć. Są na szczęście ostre, ale te, które było dobre jest zbyt ciemne, a na innym z kolei Młoda ma zamknięte oczy. Podobnie przy wyjściu. To są problemy, które mnie zaskoczyły (to trzeba mieć pecha, aby trafiać na zamknięte oczy).


Robienie zdjęć na ślubie to zabawa, a pracą jest dopiero ich obrabianie ;)

To prawda, nie wiem na kiedy się wyrobię, bo po 20.09 wyjeżdżam na dłuższy urlop, zatem chyba oddanie zdjęć i pokazanie czegoś tutaj to dopiero w październiku.

No i 35/1.8 to zdecydowanie za mało. Można zrobić, ale to duże ograniczenie. Na imprezie może nie aż tak, ale w kościele szersze i dłuższe szkła byłyby jak znalazł.

No i zabawne, nogi bolą od tego "nożnego" zooma :D

credka
12-09-2011, 11:50
Zabawnie to ja mam teraz, po zakupieniu zooma. Dotychczas przez długi czas pracowałam stałkami i nie wierzyłam w teksty, że będzie ciężko się przesiąść. No bo jak to w końcu, zoom daje większe możliwości, to powinno być łatwiej, a tu lipa... dalej zoomam nogami :D


...na innym z kolei Młoda ma zamknięte oczy. Podobnie przy wyjściu. To są problemy, które mnie zaskoczyły (to trzeba mieć pecha, aby trafiać na zamknięte oczy).
Do tej pory takiego pecha udawało mi się pozbywać robiąc po kilka ujęć w istotnych momentach. Właśnie obrabiam materiał, gdzie matka młodej jest genialnie zsynchronizowana z moją migawką i ma zamknięte oczy praktycznie na wszystkich ujęciach. Pozowanych robię zawsze co najmniej dwa na grupę, a ta i tak skutecznie zamknęła oczka, że nie mam z czego pobrać otwartych :D

badman
12-09-2011, 12:10
czyli lepszym pomysłem jest w kościele użycie nawet kita 18-55 plus lampa niż 1.8 np 35mm?

credka
12-09-2011, 12:16
czyli lepszym pomysłem jest w kościele użycie nawet kita 18-55 plus lampa niż 1.8 np 35mm?
Na jednym body 18-55, na drugim 35mm i można jechać spokojnie ;) To tak pół żartem, ale bardziej serio, jak Ci padnie jedyne body jakie będziesz miał w kościele, to nawet najlepszym szkłem nie zrobisz zdjęć.

ekonet
12-09-2011, 12:50
czyli lepszym pomysłem jest w kościele użycie nawet kita 18-55 plus lampa niż 1.8 np 35mm?
Nie ma recepty uniwersalnej - raz jest taki kościół i takie warunki oświetleniowe, że nawet ciemnymi uniwersalnymi zoomami dasz radę, innym razem będzie tak, że nawet jasne szkła z górnej półki nie rozwiążą problemu.

Sapphiron
12-09-2011, 13:07
Ja np teraz na jednym aparacie mam 35tkę na drugim 85tkę. Reszta to zoom nożny albo w jedną stronę albo w drugą :)

camrak
12-09-2011, 13:21
Ekonet, 85mm 1.4 i ISO >12000 = problemy oswietleniowe rozwiązane, wiec nie ma co uśredniać problemu ta drogą, jasne stalki to podstawa :)


Sent from my iPad using Tapatalk

badman
12-09-2011, 13:22
kościół kościołem zdjęcia w USC chyba sa prostsze do wykonania - czy coś kiedyś zaskoczyło Was właśnie w USC ?

Herodot.32
12-09-2011, 14:20
czyli lepszym pomysłem jest w kościele użycie nawet kita 18-55 plus lampa niż 1.8 np 35mm?

W moim wypadku kit 18-105 nie sprawdził się w ogóle, przynajmniej w tandemie z lampą SIGMY EF-530. Z kolei 35/1.8 było za wąskie, a kościół był mały i nie można było odejść zbyt daleko, co by szerzej widzieć. Było tak na styk i brakowało mi szerokich kadrów.

credka
12-09-2011, 14:44
kościół kościołem zdjęcia w USC chyba sa prostsze do wykonania - czy coś kiedyś zaskoczyło Was właśnie w USC ?
Oj taaak... czas trwania :D Nie tylko mnie, bo i goście po trwającej 5-10 minut ceremonii są w stanie powiedzieć tyle: "coo? ...to już? ...koniec?... po ślubie? :shock:"
Zdecydowanie wolę kościółki :) Ładne, czasu sporo, nieporównywalny luz - w USC czasem mam tylko jedno miejsce, bez szans na przemieszczenie, gdzie goście podtrzymują się wzajemnie ;)

Herodot.32
12-09-2011, 14:49
Aha, byłbym zapomniał, dwie sprawy mnie całkowicie zaskoczyły, a mało nie skończyły sie jakąś katastrofą:

1. ksiądz tak szybko poprowadził mszę, że musiałem naprawdę się bardzo spieszyć, żeby zdążyć wrócić pod ołtarz na początek przysięgi, tak, to zdecydowanie było najlepsze... ;)
2. chrzest był zaraz po przysiędze i nałożeniu obrączek, czyli kolejność była zupełnie inna niż klasycznie.

McSimus
12-09-2011, 15:19
Oj stary, przecież Ci tłumaczyłem i nie uważałeś ;)
Ad. 1 Dlatego na chór wchodzę zaraz przed ewangelią i schodzę w trakcie kazania.
Ad. 2 Taka jest właśnie kolejność sakramentów, najpierw ślub potem chrzest ;) A żeby dziecka nie męczyć lepiej zrobić to bezpośrednio jedno po drugim.
Sorki nie mogłem przyjść, zresztą z moją imprezą tez wynikły problemy.

Herodot.32
12-09-2011, 15:31
z moją imprezą tez wynikły problemy.

A co się stało?

credka
12-09-2011, 15:43
No to zaczynamy pamiętnik - z życia ślubniaka :D

Herodot.32
12-09-2011, 16:13
Najlepsze historie ze slubu to przypuszczam, ze dosc smieszne mogloby byc :)

credka
12-09-2011, 16:27
Kiedyś na pewnym już nieistniejącym forum ślubnym opisywano ciekawe przypadki. Wyjątkowo ciekawe :D

McSimus
13-09-2011, 09:02
Wybaczcie, ale mój przypadek pominę milczeniem ...

Bawell
13-09-2011, 21:26
A ja zrobię mały off top, ale nurtuje mnie pewna kwestia.
Wszyscy piszecie tutaj o stałkach 1.4, 1.8f
A taki tamron 2.8f nie sprawdziłby się lepiej w fotografii ślubnej (szybka zmiana ogniskowej)?
W szczególności dla kogoś kto zaczyna z jednym body?

Aż taka duża jest różnica pomiędzy 2.8 a 1.8?

jacoslavgth
13-09-2011, 22:17
A ja zrobię mały off top, ale nurtuje mnie pewna kwestia.
Wszyscy piszecie tutaj o stałkach 1.4, 1.8f
A taki tamron 2.8f nie sprawdziłby się lepiej w fotografii ślubnej (szybka zmiana ogniskowej)?
W szczególności dla kogoś kto zaczyna z jednym body?

Aż taka duża jest różnica pomiędzy 2.8 a 1.8?

to zależy
do szybkich ujęć zoom 2,8 do bardziej statycznych stałki, ja połowe robię na 50/1,4 reszta to fish i 14-24 i 24-70
zależy kto jak lubi

credka
13-09-2011, 23:08
...A taki tamron 2.8f nie sprawdziłby się lepiej w fotografii ślubnej (szybka zmiana ogniskowej)?W szczególności dla kogoś kto zaczyna z jednym body?
Z jednym body raczej tylko jako pomocnik głównego fotera. Inaczej życzę duuużo szczęścia w tak ważnych momentach robienia zdjęć dla ludzi, którzy liczą na udaną pamiątkę z ich najważniejszego dnia w życiu...

Aż taka duża jest różnica pomiędzy 2.8 a 1.8?
Tak, nawet bardzo duża...

Z jednym body i stałką będziesz się męczył, szczególnie jeśli będzie to ślimacza 50mm. Na weselu w ciemnych warunkach zapomnij o szybkim trafianiu i skutecznym ostrzeniu - większość fajnych momentów przepadnie. Jedną stałką możesz się bawić na przygotowaniach, kiedy młoda radośnie siedzi na krzesełku przez 2 godziny (makijaż, fryzura...). Masz wtedy dużo czasu na zoom nożny.
Stałką sprawisz, że cały reportaż będzie nudny, jeżeli nie podejmiesz różnych odległości od modeli.

Bawell
14-09-2011, 01:23
to zależy
do szybkich ujęć zoom 2,8 do bardziej statycznych stałki, ja połowe robię na 50/1,4 reszta to fish i 14-24 i 24-70
zależy kto jak lubi

Dzięki


Z jednym body raczej tylko jako pomocnik głównego fotera. Inaczej życzę duuużo szczęścia w tak ważnych momentach robienia zdjęć dla ludzi, którzy liczą na udaną pamiątkę z ich najważniejszego dnia w życiu...

Bardzo duża nadinterpretacja mojego pytania, ale to chyba kobieca domena :D
Nigdzie nie wybieram się z jednym body. Wspomniałem tylko o jednej sztuce aby zaakcentować małą elastyczność ogniskowych nawet przy posiadaniu kilku stalek i 2 aparatów. Szybciej zawsze jest zrobić zooma niż sięgać po drugi aparat, zerknąć na ekspozycje, wykadrować i nacisnąć spust migawki.

Czytając temat odniosłem po prostu wrażenie że jedyną słuszną droga są stałki, dlatego zapytałem o zoomy.

Herodot.32
14-09-2011, 07:42
Uwazam, ze midzy 1.8 i 2.8 jest kolosalna roznica. Inna sprawa, ze 1.8 jest malo uzyteczne z uwagi na mala glebie. Uzytecznosc zdjec slubnych z mala glebia jest ograniczona, czesto i tak przymkniesz takie szklo do 2.8 lub bardziej bo wiecej planow bedzie musialo byc ostrych. Z kolei zoom daje dynamike zmiany ujec i jest po prostu wygodny. Jak dla mnie na slub warto miec i jedno i drugie.

Jezeli tylko jedno szklo to zoom 2.8

Zastrzegam, malo jeszcze wiem, bo mam na koncie raptem jeden slub :)

McSimus
14-09-2011, 10:07
Jak będę miał wyedukowaną i świadomą swych wymagań a moich wizji klientelę to będę używał tylko najdroższych i najjaśniejszych stałek na jakie będzie mnie stać.
Póki co "muszę" siebie i klientów zadowolić gamą zdjęć zrobionych zumikiem 2,8.
Ale czasem i tak ciemno jest ... ;)

camrak
14-09-2011, 13:57
Może moje trzy grosze. W czasie ceremonii uzywam na zestawie 2xbody z N2.8: 12-24 i 70-200. Tu jest pewność ze nic mnie nie zaskoczy. Dopiero na plenerze (ew. W czasie przygotowań) jest czas na zabawy jasnymi stalkami, ekranami czy dodatkowym oświetleniem. Sugeruje to podejście gdyż zapewnia najlepsza jakość produktu finalnego. No ale każdy ma własne upodobania a wynikają one z banalnej sprawy o której nikt tu nie wspomniał o dziwo. TO WŁASNY STYL interpretacji rzeczywistosci przez fotografa determinuje używane narzędzia!!! Wiec trochę dyskusja jest tu od D strony - nie uważacie?

McSimus
14-09-2011, 14:28
Uważam, że na 70-200/2,8 to muszę jeszcze troszkę popracować. A, że warto to wiem bo miałem możliwość pobawienia się z nim :)

Grimes
14-09-2011, 14:28
Nie jestem profesjonalnym fotografem ślubnym, jednak kilka slubów zrobiłem. Pierwsze poszły nawet na szkle 18-105. Teraz używam Sigmy 18-50 f/2,8 na D300. W wielu kościołach to starcza aby zachować czas min 1/80s i nie wejść z ISo powyżej 1200. Istnieja jednak kościoły, gdzie jest ciężko. Ostatnio byłem w Młyńcu. Stary drewniany kościół i 18mm było za wąsko, światła też brakowało. Rozwiązaniem było uzycie lampy pod kątem 45st z korektą -2 na tylna kurtynę. Na zdjęciach prawie nie widać że doświetlane. Wszyscy piszą, że tzreba mieć pełną klatke i najwyższej klasy szkła, żeby młodym slubu nie spierniczyć. Jeszcze 4 lata temu nikt nie miał pełnej klatki a ISO 800 szumiało jak diabli. Ba, 20 lat temu nikt praktycznie o cyfrze nie słyszał a śluby się Zenitem robiło.
Fajnie jest dawać fotki świetnej jakości, jednak żeby zacząć, to DX tez się nadaje (wielu fotografów swiadomie nawet wybiera DX bo tańsze i lżejsze). Sigma mi się sprawdza, jednak ma problemy z pracą pod światło (i to nie całkiem mocne, ale np jak przez okno w kościele świeci). Potrafi wtedy nieźle zamydlić, a przy ISO 1200 czasem w takich warunkach gubie kolor i jest szarawo. Przynajmniej nie musze się zastanawiać czy obrabiac w kolorze czy w cz-b ;)

jacoslavgth
14-09-2011, 16:00
a po co błyskasz na tylną kurtynę?
kiedyś nie robiło sie pełnych reportaży od fryzjera aż po ostatniego trzymającego się na nnogach gościa weselnego, o plenerze zapomnij, 4 zdjęcia w studio na pięknym tle i styka.
kiedyś jakoposiadacz d200 zrobiłem kilka koncertów w ciemnych irlandzkich klubach i mimo szumności matrycy zdjęcia wychodziły genialnie, ale co by nie pisać większe piksle w cmosach lepiej sie sprawuja, praktycznie nigdy nie używam lampy w kościele...

Grimes
14-09-2011, 17:48
Zauważyłem, że na tylna kurtynę łapie więcej światła zastanego i mniej widać błysk. Nie neguję przecie niczego. Technika idzie do przodu i możliwości sa większe. Masz rację co do tego jak się dawniej fociło. Mało tego- były to fotki bardziej statyczne. Wszystko zależy od tego co się komu podoba. W kościele jak nie trzeba, to nie używam, ale czasem nie ma wyjścia i tu zamiast jasnych stałek gdzie GO zaczyna się na oku młodej, a kończy na jej uchu i gdzie reszta jest nie ostra bym stawiał bardziej na wyższe ISO. 2,8 to już dość mała głebia ostrości. Fakt faktem- stałki są ostrzejsze jak się je domknie, ale na początek jak ktoś nie ma doświadczenia, to lepiej zoom, żeby się nie zabiegał. Wolę też robić fotki trochę szerzej niz normalnie. W razie jakby było krzywo lub coś nie tak z kadrem łatwo się przycina. Strata kilkudziesięciu pixeli na boku z 12MPix matrycy wcale nie boli ;)

robin102
15-09-2011, 20:34
Jeszcze 4 lata temu nikt nie miał pełnej klatki a ISO 800 szumiało jak diabli. Ba, 20 lat temu nikt praktycznie o cyfrze nie słyszał a śluby się Zenitem robiło....
Tak tylko, że tamtejsi fotografowie zazwyczaj umieli z dużą przytomnością używać lamp błyskowych, może nie z takimi efektami jak dziś nowoczesna elektronika na to pozwala ale umieli. Dzisiejsi niestety umiejący należą do ogromnej mniejszości. ISO pierdylion to recepta na wszystko i nie ważne, że swiatlo jest brudne, że światło zastane jest bardzo często brzydkie, jak niemyte nogi u cygana to przecież używanie lampy to wykroczenie kryminalne prawie. Potem się obróbką uratuje, albo B&W się zrobi na arDyzm :mrgreen:

jacoslavgth
15-09-2011, 20:44
Tak tylko, że tamtejsi fotografowie zazwyczaj umieli z dużą przytomnością używać lamp błyskowych, może nie z takimi efektami jak dziś nowoczesna elektronika na to pozwala ale umieli. Dzisiejsi niestety umiejący należą do ogromnej mniejszości. ISO pierdylion to recepta na wszystko i nie ważne, że swiatlo jest brudne, że światło zastane jest bardzo często brzydkie, jak niemyte nogi u cygana to przecież używanie lampy to wykroczenie kryminalne prawie. Potem się obróbką uratuje, albo B&W się zrobi na arDyzm :mrgreen:

nie wyobrażam sobie 200-300 razy klepnąc lampą w ciągu godziny w kościele, umiejętne wykorzystanie tego co sie ma może dac dobre rezultaty i jedna ważną rzecz - można byc niezauważonym...
zdarzało się że używałem lampy, ale były to bardzo sporadyczne przypadki, mimo tego że robiłem zdjęcia w różnych warunkach, zawsze udawało się uzyskac zadowalający efekt, oczywiście każdy ma inne poczucie estetyki i innych efektów oczekuje...

robin102
15-09-2011, 21:03
Jacku nie poczuj się urażony, bo nie mam tego na zamiarze. Ty nie używasz lampy bo prawdopodobnie po prostu nie umiesz jej używać, a nie umiesz bo jej nie używasz, ale to nie grzech. Grzech to wiedzieć, anie używać.
Względnie poprawne używanie lampy wymaga dużego jej używania. Śmiem twierdzić, że jest trudniejsze od używania aparatu :) To jest cholernie trudna sprawa. Ja się uczę cały czas i cały czas błysk lubi mnie zaskoczyć. Pojechał bym se chętnie na warsztaty o błyskaniu jedna lampą, takim zwykłym, reporterskim.Wszystkim foterom ślubnym polecał bym przemożenie się i uczenie się używania błysku właśnie na nowoczesnych aparatach z dużym wzmocnieniem sygnału z matrycy użycie lampy może pozytywnie w wielu przypadkach zaskoczyć. Klękanie przed światłem zastanym to guuupota na 102 bo i tak przyjdzie kiedyś ten dzień gdy zabraknie ISO albo światło zastane będzie za przeproszeniem jak z (_l_) wyjęte. Przyjdzie na pewno ten dzień ;)

jacoslavgth
15-09-2011, 21:09
Jacku nie poczuj się urażony, bo nie mam tego na zamiarze. Ty nie używasz lampy bo prawdopodobnie po prostu nie umiesz jej używać, a nie umiesz bo jej nie używasz, ale to nie grzech. Grzech to wiedzieć, anie używać.
Względnie poprawne używanie lampy wymaga dużego jej używania. Śmiem twierdzić, że jest trudniejsze od używania aparatu :) To jest cholernie trudna sprawa. Ja się ucze cały czas i caly czas błysk lubi mnie zaskoczyć. Pojechał bym se chętnie na warsztaty o błyskaniu jedna lampą, takim zwykłym, reporterskim.Wszystkim foterom ślubnym polecał bym przemożenie sie i uczenie się używania błysku właśnie na nowoczesnych aparatach z dużym wzmocnieniem sygnału z matrycy użycie lampy może pozytywnie w wielu przypadkach zaskoczyć. Klękanie przed światłem zastanym to guuupota na 102 bo i tak przyjdzie kiedyś ten dzień gdy zabraknie ISO albo światło zastane będzie za przeproszeniem jak (_l_) wyjęte. Przyjdzie na pewno ten dzień ;)

robinie, nie czuje sie urażony poniewaz po części jest to prawda :) tak jak napisałeś o sobie, mnie także czasami błysk zaskakuje, ponieważ używam lamp głównie przy plenerach czy mniejszych sesjach, obraz oświetlenia rysujący się w głowie czasem znacznie się różni od tego co wyprodukuję - co do kościoła tak jak napisałem wyżej...

Rycerz
15-09-2011, 21:52
Pojechał bym se chętnie na warsztaty o błyskaniu jedna lampą, takim zwykłym, reporterskim.Wszystkim foterom ślubnym polecał bym przemożenie się i uczenie się używania błysku właśnie na nowoczesnych aparatach z dużym wzmocnieniem sygnału z matrycy użycie lampy może pozytywnie w wielu przypadkach zaskoczyć. Klękanie przed światłem zastanym to guuupota na 102 bo i tak przyjdzie kiedyś ten dzień gdy zabraknie ISO albo światło zastane będzie za przeproszeniem jak z (_l_) wyjęte. Przyjdzie na pewno ten dzień ;)

o! ja też bym sie zapisał kiedys na takie warsztaty ale nie ślubne, tylko o poprawnym i kreatywnym używaniu lampy!

gerronimo
15-09-2011, 23:19
Polecam książkę "Lampa błyskowa w fotografii ślubnej" (Neil van Niekierk). Dużo ciekawych rzeczy można się z niej dowiedzieć.

tomek67
16-09-2011, 08:30
Polecam książkę "Lampa błyskowa w fotografii ślubnej" (Neil van Niekierk). Dużo ciekawych rzeczy można się z niej dowiedzieć.
Mi się jeszcze podoba:
Fotografia ślubna. Emocje uchwycone światłem
Autor: David A. Ziser

jacoslavgth
16-09-2011, 09:24
http://foto.jasiu.pl

Grimes
16-09-2011, 10:50
Dwa sluby temu miałem ślub w kościele Chrystusa Króla w Toruniu. Niektórzy pewnie wiedza gzie to ;)
Sprawa niby prozaiczna, bo kościół jasny, ale był mały problem- witraże. Słoneczko tak kulturalnie zaglądało do kościoła, że nawet patrząc normalnie było widać że wszystko jest czerwono- fioletowe. Przy takim świetle balans bieli zdychał i trzeba było coś z tym zrobić. Receptą chociaż na plan z młodymi była własnie lampa błyskowa, która oziębiła temperaturę światła i jako tako zachowałem kolorki przy nie popaleniu witraży. Fakt- trzeba było troche kombinować programowo, ale te z lampą wyszły zdecydowanie lepiej jak te bez lampy. Połączenie ISO 800-1200, przysłony 2,8- 3,5 i lampy skręconej na -2EV może dać całkiem niezłe rezultaty. Oczywiście walenie lampą na wprost przy zerowej kompensacji wygląda tragicznie, ale drobne doświetlenie z podniesionym na 45 st palnikiem daje nawet niezły rezultat i co najważniejsze- młodzi teoretycznie nie sa doświetlani, bo się świeci nad nich, ale na niskim zoomie lampy drobna część ich doświetla. Przy wysokim suficie światło nie zdąży się na tyłach pomieszać a stosunkowo wysokie ISO daje rozświetlenie tyłu kościoła. Ważna kwestia to ostrość- lampa delikatnie mrozi młodych i zdjęcie jest zdecydowanie ostrzejsze jak walone na wysokiej czułości- nie gubi tylu detali ;)
Oczywiście nie jestem zawodowcem, ale takie są moje odczucia jako powiedzmy zaawansowanego amatora, który szuka różnych rozwiązań nie trzymając się pewnych przyjętych zasad że ISO pierdylion z jasnymi stałkami to przepis na wszystko.

d90
16-09-2011, 11:04
bardzo fajna wymiana opinii
Od siebie dodam ze sam tez wale lampa jak tylko widze potrzebe. I tez sadze jak juz ktos powiedzial, ze to trudniejsze niz ogarnac ekspozycje i aparat. Ostatnio nawet dokupilem w koncu sb900 zeby wszystko miec szybciej dostepne pod reka.
Choc bardzo tez lubie cienie w b&w na b.wysokim iso. Ale to tylko portretowo lubie i dla zabawy. Tak samo jak zabawe kolorem i wb.

credka
16-09-2011, 17:53
W tym temacie będzie chyba najlepiej - czy ktoś z kolegów wykonał lub planuje zdjęcia podczas ceremonii ślubnej w tym (https://picasaweb.google.com/108116332255732286826/CiemnaJutrzniaFotSSkrzeczynskiBeCreativePl#5600246 920287106706) kościele?
Został mi polecony jako wielkie wyzwanie i z wielką chęcią podejmę się próby wykonania tam reportażu ślubnego. Chętnie też zobaczę zdjęcia zawodowca, jeśli ktoś z Was już tam focił :)

vilen
18-09-2011, 23:10
Fajna stronka (http://foto.jasiu.pl (http://foto.jasiu.pl/)) dzięki za link.

Ja tylko tak na marginesie powiem, że z podziwem patrzę na ludzi biegających po kościele z 35 mm bądź 50 mm jak dla mnie to nie jest żadne rozwiązanie, brak zuma ogranicza zarówno komfort pracy jak i ilość możliwych ujęć wykonanych w ograniczonej przestrzeni świątyni... Już nie będę się pastwił nad skutecznością ostrzenia skądinąd wspaniałego obiektywu N50mm 1,4... Tym sprzętem to można robić plenery. Jak się nie ma kasy na portretowy z zakresu 85 mm to 50 stanowi po prostu świetną opcję.

Drugą sprawą jest naciskanie na forum (szczególnie zakon zawodowych fotografów ślubnych w tym przoduje) na "towarzystwo" by nie stosowało lamp... no jasne fajnie jest robić fotki w jasnym kościółku, o bielonych ścianach o złotej godzinie. Można a na trzeba wtedy bez lampy działać. Ale jak ktoś rzeźbi D80, 90, 300, 300s w ciemnej oświetlonej jedynie zwykłymi żarówkami nawie fotki bez lampy to moim zdaniem nie traktuje poważnie swoich klientów. Nie można przecież wszystkich zdjęć z kościoła konwertować w monochrom i tłumaczyć się "szlachetnością fotografii czarno białej" a takie ostatnio słyszałem tłumaczenia z ust fotografa. Lampy są często koniecznością i nacisk powinniśmy kłaść na metody ich używania a nie na zbywanie ich na rzecz wysokich czułości.

McSimus
19-09-2011, 12:00
credka: "brygida" w Gdańsku też chyba wcale lepsza nie jest
vilen: uważaj, żeby czasami bracia zakonni nie stwierdzili, że rzeźbienie czymś poniżej 5D lub D700 to niepoważne podejście do klienta ;)

credka
19-09-2011, 13:10
McSimus, byłam w niedzielę podczas mszy i wcale nie wygląda to tak źle... Nadal uważam, że klasztory i katedry dały mi większy wycisk niż ten przepiękny kościół na Dominikańskiej. Niemniej, czekam na możliwość zrobienia tam reportażu ;)

stock
19-09-2011, 13:56
Fajna stronka (http://foto.jasiu.pl (http://foto.jasiu.pl/)) dzięki za link.


Drugą sprawą jest naciskanie na forum (szczególnie zakon zawodowych fotografów ślubnych w tym przoduje) na "towarzystwo" by nie stosowało lamp... no jasne fajnie jest robić fotki w jasnym kościółku, o bielonych ścianach o złotej godzinie. Można a na trzeba wtedy bez lampy działać. Ale jak ktoś rzeźbi D80, 90, 300, 300s w ciemnej oświetlonej jedynie zwykłymi żarówkami nawie fotki bez lampy to moim zdaniem nie traktuje poważnie swoich klientów. Nie można przecież wszystkich zdjęć z kościoła konwertować w monochrom i tłumaczyć się "szlachetnością fotografii czarno białej" a takie ostatnio słyszałem tłumaczenia z ust fotografa. Lampy są często koniecznością i nacisk powinniśmy kłaść na metody ich używania a nie na zbywanie ich na rzecz wysokich czułości.

Ciekawa teoria. Ale mało osób na tym forum się z nią zgodzi.

Herodot.32
19-09-2011, 14:16
Ciekawa teoria. Ale mało osób na tym forum się z nią zgodzi.

Teoretycznie fakt, że mało osób na tym forum się z nią zgodzi mógłby być sam w sobie dowodem na istnienie "zakonu światła zastanego" :D

P.S.
Nawiązując do początku niniejszego wątku, zdjęcia obrobione i nagrane na płytę. Czekają na przekazanie. Jeśli będzie zgoda PM, to kilka z nich zamieszczę na forum pod ocenę i uwagi. Na marginesie, edukację zakończyłem na PS 7 i zetknięcie z Light Roomem było dla mnie jak przejście z epoki do kolejnej. Miły program, ale opanowanie jego możliwości to godziny pracy. No i w ogóle nie spodziewałem się, że obróbka po to tyle pracy.

Muszę też przyznać, że jeszcze się nie przyzwyczaiłem do luksusu przesuwania suwaczka ekspozycji to w jedną stronę to w drugą :) Luksus niesamowity :)

stock
19-09-2011, 14:20
Kilka lat temu faktycznie bez błysku i kontroli nad nim ciężko byłoby zrobić ślub. W tej chwili technika poszła na tyle do przodu ze nie istnieją juz za ciemne kościoły. Wszystko jest kwestia umiejętnego zgrania mozliwości puszki, operatora i zapiętego doń obiektywu :)

Herodot.32
19-09-2011, 14:44
Kilka lat temu faktycznie bez błysku i kontroli nad nim ciężko byłoby zrobić ślub. W tej chwili technika poszła na tyle do przodu ze nie istnieją juz za ciemne kościoły. Wszystko jest kwestia umiejętnego zgrania mozliwości puszki, operatora i zapiętego doń obiektywu :)

Moja wiedza i praktyka nie są zbyt wielkie, teoria brzmi dobrze, ale na przykładzie tego mojego jednego ślubu zauważyłem, że wcale jasne szkło nie jest remedium na wszystkie problemy. Jasne szkło to szeroko otwarte, a szeroko otwarte to niewielka GO, a to w kilku zdjęciach wyszło mi jako niepożądany efekt. Jak przymknę obiektyw to z kolei nie jest już tak słodko ze światłem.

vilen
19-09-2011, 15:24
credka: "brygida" w Gdańsku też chyba wcale lepsza nie jest
vilen: uważaj, żeby czasami bracia zakonni nie stwierdzili, że rzeźbienie czymś poniżej 5D lub D700 to niepoważne podejście do klienta ;)

Wiesz to akurat nie problem bo sam robię zdjęcia D700 :) żal mi po prostu ludzi odbierających foty po tej w sumie najczęściej pierwsze i jedynej ceremonii... To co piszę to raczej wynik obserwacji ale popartej własnym dośwadczeniem.

wer
20-09-2011, 01:49
Kilka lat temu faktycznie bez błysku i kontroli nad nim ciężko byłoby zrobić ślub. W tej chwili technika poszła na tyle do przodu ze nie istnieją juz za ciemne kościoły. Wszystko jest kwestia umiejętnego zgrania mozliwości puszki, operatora i zapiętego doń obiektywu :)

Nawiedzenia NMP na Nowym Mieście w Warszawie. Gotyk z 1408 roku, z tym, że gotyk wczesny, na Mazowszu to tak później wszystko się pojawiało. Małe okna, ogólnie ciemno.

credka
20-09-2011, 09:22
wer, pokaż jak sobie poradziłeś w takich warunkach :) Brzmi ciekawie!

jacoslavgth
20-09-2011, 09:29
Nawiedzenia NMP na Nowym Mieście w Warszawie. Gotyk z 1408 roku, z tym, że gotyk wczesny, na Mazowszu to tak później wszystko się pojawiało. Małe okna, ogólnie ciemno.

XV wiek to raczej schyłek gotyku - w Polsce wczesny gotyk (jeżeli ogólnie przyjąć założenia gotyku w Europie) miał miejsce dopiero w XIII wieku, natomiast w Europie ok połowy XII wieku...

gerronimo
20-09-2011, 10:39
Nawiedzenia NMP na Nowym Mieście w Warszawie. Gotyk z 1408 roku, z tym, że gotyk wczesny, na Mazowszu to tak później wszystko się pojawiało. Małe okna, ogólnie ciemno.

Robiłem tam mój pierwszy komercyjny ślub rok temu :) Tam wcale nie jest tak ciemno. Nie błyskałem lampą. Czasy miałem na poziomie 1/80 przy ISO1250 i f/2.8.

wer
20-09-2011, 21:18
wer, pokaż jak sobie poradziłeś w takich warunkach :) Brzmi ciekawie!

Na szczęście nie zajmuję się ślubami. A z kościołów najgorzej wspominam szopkę w kościele św. Anny. Stylizacja pokój wigilijny, oświetlony lekko czerwonymi lampami. Reflektor na obraz wiszący na ścianie. Rozpiętość tonalna jakieś 20EV. Statywu nie da się rozstawić, bo tłum ludzi, w dodatku na schodach się stoi. Nie miałem jeszcze wtedy w dodatku filtrów korekcyjnych do lampy. Oczywiście z kilkoma lampami też nie można się rozstawić. Więc wyszło to co wyszło.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://szumofob.eu/sw_anna.jpg)

fotouser
23-10-2011, 20:10
odkopie
i jak PM zgodzila sie abys pokazal pare fotek ?

badman
24-10-2011, 19:11
Też jestem ciekawy jak wyszły :) niedawno znalazłem się w podobnej sytuacji jak autor postu z tym, że wszystko odbywało się w USC. Poczytałem fora o zachowaniu się w trakcie ceremonii w kościele ale o USC niewiele było - przeważnie opinie o tym, że w czasie ceremonii w USC można wszystko i wszędzie :D niestety to nie do końca prawda :) po uroczystości zostałem zaproszony na dywanik do Pani urzędniczki i dostałem OPR za to, że w czasie zakładania obrączek przeszedłem między PM a biurkiem urzędniczki żeby zmienić kadr i złapać założenie obrączki przez drugą osobę. Co do zdjęć na moje oko wyszły dobrze jak na pierwszy raz ale też wiem, że śluby to nie moja dziedzina fotografii i oby jak najmniej było takich "przysług". To chyba jedna z najtrudniejszych dziedzin fotografii i chylę czoła przed mistrzami jak S.Gubała lub innymi z forum.

pozdrawiam
Marcin

efmk
17-11-2011, 18:53
serial zakończył się jak wenezuelska telenowela, szkoda, bo rewelacyjnie się czytało te rady i potyczki dla wielu osób bardzo przydatne...

marekb
17-11-2011, 18:55
W sobotę widziałem plener, gdzie fotograf ustawiał młodych z dokładnością do milimetrów, kąty ugięcia kończyn z kątomierzem... Domyśl się uśmiechów na twarzach młodych :D

jeśli trzeba to trzeba;)

vilen
23-11-2011, 17:30
No chyba nie jest kolega dumny z pracy bo "wzięł i znikł" a ciekaw też jestem...

shaolin1
17-12-2011, 21:08
Powiem szczerze, że zaczytałem się w tej dyskusji i tez chętnie bym zobaczył efekty pracy.
Wiadomo że nie oczekuje się tu jakichś cudów, w moim przypadku zwykła ciekawość jak D90 sobie poradził przy ślubie.
No i takie odwlekanie z uzyskaniem zgody bądź nie... Przecież zapytać można było, przed ślubem, w trakcie albo przy oddawaniu zdjęć. To jest 5 sekundowe zadanie, a tu zajęło to już parę miesięcy...

simil
17-12-2011, 21:18
w moim przypadku zwykła ciekawość jak D90 sobie poradził przy ślubie.

a to D90 już nie robi zdjęc ? i nie da się nim zrobic ślubu :D ? miałem D90 jako support do D3 i byłem zadowolony , teraz mam d300 i jestem jeszcze bardziej zadowolony , ale D90 też można fajne zdjęcia zrobic na ślubie , weselu czy w plenerze

credka
02-02-2012, 11:33
Ale efekty byśmy zobaczyli :)

Rycerz
02-02-2012, 13:35
Ale efekty byśmy zobaczyli :)

raczej nie zobaczymy
Ostatnio Aktywny: 01-10-2011 godz. 12:41

może biznes slubny nie jest jednak taki prosty ;-) ;-)