Zobacz pełną wersję : Syfek na wizjerze d300s
Hej,
mam problem z paprochem na wizjerze (chyba) i denerwuje się z tego powodu okropnie.
Obiektywy czyste i to na bank nie szkła.
z resztą bez szkieł paproch zostaje.
Wizjer (muszle) też już wyczyściłem.
Co robić?
Prawdopodobnie masz babola na matówce lub (co gorsza) dostał się pod pryzmat.
Szczerze radzę się do tego przyzwyczaić, bo usunięcie jest dość problematyczne.
Paproch zapewne przykleił się do matówki. Nalezy zdjąć obiektyw i albo przedmuchac matówkę za pomocą gruszki albo (ostrożnie) odkurzyć miękkim pędzelkiem
rozumiem że sprężone powietrze za mocne?
rozumiem że sprężone powietrze za mocne?
Do zrobienia jeszcze większego syfu jest w sam raz :)
Za mocne to może i nie jest ale pamiętaj że taki spray potrafi mieć w sobie także inne brudy, chyba że używasz specjalnego do czyszczenia matrycy.
Naprawdę daj sobie na wstrzymanie, postaraj się o nim zapomnieć, bo możesz jeszcze bardziej sobie zaszkodzić (ja dla przykładu próbowałem usunąć takiego sufka odkurzaczem, a zamiast tego wciągnęli mi całą matówke)
sprężone powietrze zawiera jeszcze jakiś syf (jak ktos wyżej napisał) do rozpylania...już kiedyś sobie załatwiłem w ten sposób D70...skończyło się na kosztowym czyszczeniu w serwisie. W Warszawie znalazłem dobre miejsce, gdzie przeczyszczono mi kiedyś D300. we wrocku tez może się coś znajdzie ?
hostman22
25-08-2011, 11:43
odkurzacz :D, tylko uważaj aby końcówka nie zdemolowała styków i lustra ;). Można też taśmą m3 wyczyścić futerka w komorze, bo za dzień dwa możesz mieć powtórkę z rozrywki.
Pod żadnym pozorem nie dotykaj matówki - NICZYM. Też miałem paproszek, z boczku, od nowości. I mnie podkusiło. W efekcie tak zryłem matówkę, że dla poprawy samopoczucia pojechałem na Postępu, gdzie kupiłem nową i poprosiłem o wymianę. W sumie, jak dobrze pamiętam, ta przyjemność kosztowała mnie ok. 60 zł, nie licząc dojazdu.
Jedyne, z czym się teraz zbliżam do otwartej komory aparatu jest cienka końcówka odkurzacza. Ssąca, nie dmuchająca! Przy odrobinie wprawy i należytej ostrożności potrafi wyssać każdy paproch. Trzeba jednak znać swój odkurzacz i tak manipulować końcówką, by cug nie był za mocny, bo jednak niesie to ryzyko wyssania paru rzeczy ze środka body:)
hostman22
25-08-2011, 11:55
2500 W trochę strach ;)
czy ja wie... mam rainbowa, który ciągnie jak smok i jest ok. Trzeba mieć wyczucie:)
Sprężone powietrze - odradzam, wydmucha kurz, ale zostawi smugi na matówce - sprawdzone na moim poprzednim Nikonie ;)
Odkurzacz??!! - nawet na tym forum było że ktoś tak odkurzał, ze wessało mu matówkę.
Tylko gruszka, albo serwis.
2500 W trochę strach ;)
Mini chyba kiedyś wyssał pół środka odkurzaczem. Przypomniał mi sie kawał ka gościu pyta sprzedawcę czy ten odkurzacz dobrze ciągnie. Sprzedawca odpowiedział z gorbową miną - ciągnie aż łzy lecą :)
stachmuszel
25-08-2011, 16:01
Zawsze bede powtarzal, z dala od matowki!!! Przyzwyczaj sie, a jak bedziesz przejazdem w Wawie wpadnij na Pastepu. Kilka minut i kilkadziesiat zl i po robocie. Ale nie dotykaj matowki, niczym!!
hostman22
25-08-2011, 16:09
dobre ;)
odkurzacz jest dobry bo nie rozdmu****e jak grucha. Zdmuchniesz syf gruchą opada na układ af, znów grucha i na matówce ;).
Nie ma sensu lecieć z odkurzaczem za każdym razem do aparatu, ale gdy chce się dobrze wyczyścić to dobry patent (są bobole dość uparte na gruchę ;) ), tylko jak za zebraniem syfu z matówki nie pójdzie czyszczenie komory to.. bezsens. Pierwszy podmuch układu, może nam syf z tego futerka elegancko przenieść na matówkę.
Ja przed pierwszym razem zabezpieczyłem aparat i... wynik znakomity :)
Swoją drogą trochę przypomina to sytuację ze zgrywaniem zdjęć, nie wyciągać karty bo pogniemy piny, nie podłączać do usb bo spalimy :D
Jak się ktoś nie czuje na siłach lepiej wysupłać $ i spać spokojnie :)
Zawsze bede powtarzal, z dala od matowki!!! Przyzwyczaj sie, a jak bedziesz przejazdem w Wawie wpadnij na Pastepu. Kilka minut i kilkadziesiat zl i po robocie. Ale nie dotykaj matowki, niczym!!
Bez przesady z tym nie dotykaniem matówki. Czyściłem lustro i zbierałem brudy z matówki. Chyba nikt tego nie robi stalowym rylcem żeby ją porysować.
Nie używać sprężonego powietrza bo tylko się wdmu****e brudy pod pryzmat i w głąb aparatu.
Devilish_Chaos
25-08-2011, 17:49
Mam podobny problem obecnie... grucha plus pedzelek. No moze nie calkiem udalo mi sie pozbyc paprocha ale przynajmniej po kilku probach przemiescil sie w rog wizjera tak ze teraz mnie tak bardzo nie drazni.:P
proponuję się przyzwyczaić i z tym żyć...tak ja z ... ż...
proponuję się przyzwyczaić i z tym żyć...tak ja z ... ż...
Potwierdzam, bez potrzeby nie grzebać w optyce aparatu, nie zwracam uwagi na drobne brudy w wizjerze.
Upierdliwe próby ich usunięcia kończą się jeszcze większym usyfieniem sprzętu.
eee przejmujesz się - ja też mam takiego paproszka, po tygodniu nawet fajnie wygląda i dobrze nam się współżyje, czasem se gadamy o różnych fajnych rzeczach :)
pozdro. da się z nimi żyć...
eee przejmujesz się - ja też mam takiego paproszka, po tygodniu nawet fajnie wygląda i dobrze nam się współżyje, czasem se gadamy o różnych fajnych rzeczach :)
pozdro. da się z nimi żyć...
widzę że to choroba chroniczna.. też już go zaczynam lubić:)
maciey75
26-08-2011, 19:48
To norma. Trzeba sprawe olac i juz. Ale wydaje mi sie, ze mnie nikt nie przebije. Kiedys, za czasow D70 patrze w wizjer a tam sobie jakis robaczek spaceruje :)
Maszynista wyszedł na spacer?
:D
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.