Zobacz pełną wersję : ta sama ogniskowa na róznych szkłach
adrian9627
24-08-2011, 17:05
Ostatnio nie wiedzieć czemu pokusiłem się o sprawdzenie dwóch obiektywów 18-105 VR (DX) 70-300 Vr (FX)
Robiąc zdjęcia na 70 mm i 105 mm , dostrzegłem iż 70-300 VR , jakby to powiedzieć....kadruje ciaśniej
Teraz zastanawiam się czym to może być spowodowane i od czego zależne.
Od konstrukcji obiektywu ? skali odwzorowania ? czy może te pod pełną klatkę mają po prostu nieco większe przybliżenie czy też odwzorowanie ; >
70 mm (18-105 VR)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/853/dsc0107xr.jpg/)
70 mm (70-300 VR)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/832/dsc0108jmz.jpg/)
105 mm (18-105 VR)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/42/dsc0106wd.jpg/)
105 mm (70-300 VR)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/153/dsc0105hp.jpg/)
Nie znam sie zbytnio ,ale moze tzw powiekszenie danego obiektywu ma wplyw na to ? 1:5 dla 18-105 i 1:4 dla 70-300 ?
Z tego co wiem, to ogniskowe podaje się dla ustawienia ostrości na nieskończoność - to raz, a dwa, to że skala ogniskowej, to skala przybliżona.
Art Erie
24-08-2011, 18:21
Konstruktorzy ( a może raczej marketingowcy ? ) maja doś humanistyczne podejście do pojęć typu ogniskowa, ISO itd. są to więc wartości dość orientacyjne :)
adrian9627
24-08-2011, 18:37
A no tak co do Iso to akurat wiedziałem.
Ale żeby tego samego producenta ogniskowe tak się różniły...brak słów
Mnie to tam nie boli a bardziej ciekawiło...ale gdy ktoś staje przed wyborem kupna np. 12 mm czy 14 mm to może być zawiedziony oczekując jak najszerszego kąta.
Sprawdź na nieskończoności. A problem nazywa się Internal Focus.
1. 112mm
2. 105mm
3. 157mm
4. 153mm
ogniskowe dla filmu 35mm,
nie uwzględniono zniekształceń samych obiektywów.
Pytanie: czy płaszczyzna ogniskowej była dokładnie w tej samej odległości, z dokładnością co do 1mm, względem obiektu, po każdej zmianie obiektywu?
Mnie to tam nie boli a bardziej ciekawiło...ale gdy ktoś staje przed wyborem kupna np. 12 mm czy 14 mm to może być zawiedziony oczekując jak najszerszego kąta.
Sigma 50mm 1.4 a Nikon 50mm 1.4G to na moje oko przynajmniej 10% różnicy.
Widać na pierwszy rzut oka przy identycznych fotkach..
Sigma ma mniejszą ogniskową.
jackrabbit
24-08-2011, 19:20
kat widzenia != ogniskowa :)
Art Erie
24-08-2011, 20:13
70-200 VRI i 70-200VRII
adrian9627
24-08-2011, 22:41
1. 112mm
2. 105mm
3. 157mm
4. 153mm
ogniskowe dla filmu 35mm,
nie uwzględniono zniekształceń samych obiektywów.
Pytanie: czy płaszczyzna ogniskowej była dokładnie w tej samej odległości, z dokładnością co do 1mm, względem obiektu, po każdej zmianie obiektywu?
tak robione na statywie.
Wiem że idealnie ta ogniskowa nie jest ale 1 mm w tą czy w tamtą a różnica na fotkach jest widoczna bez przyglądania się
adrian9627
24-08-2011, 22:45
Sprawdź na nieskończoności. A problem nazywa się Internal Focus.
Przecież Internal Focus to obiektywy "Tokiny" z wewnętrznym ogniskowaniem ; >
A może to ja coś pokręciłem...?
tak robione na statywie.
Wiem że idealnie ta ogniskowa nie jest ale 1 mm w tą czy w tamtą a różnica na fotkach jest widoczna bez przyglądania siędomyślam się :)
A swoja drogą, niby
kat widzenia != ogniskowa :) czyli ogniskowa 105mm, to ogniskowa 105mm, czyli takie same katy widzenia. Ten sam aparat. Dziwne. teoretycznie powinno być tak samo.
Internal Focus czyli system wewnętrznego ogniskowania, czasem również zoomowania.
Jak wiadomo, ostrzenie na bliższe odległości polega na oddalaniu obiektywu od matrycy. Ale co zrobić, jak obiektyw nie może się wydłużać, bo tak wymyślił marketing? Otóż skraca się ogniskową, co daje ten sam efekt.
Ogniskową obiektywów można porównywać tylko przy ustawieniu na nieskończoność, tak jak mówi definicja. Zresztą przy obiektywach UWA przy jednakowej ogniskowej i tak mogą być różne kąty widzenia.
tak robione na statywie.
A przesuwałeś statyw w celu skorygowania różnych odległości "środka optycznego" od obiektu w zależności od obiektywu (pomijam, że położenie tego środka zależy też od nastawienia ostrości)?
Ale co zrobić, jak obiektyw nie może się wydłużać, bo tak wymyślił marketing?
Chodzi raczej o to, żeby obiektyw nie kręcił przednią soczewką przy ostrzeniu, bo to bardzo utrudnia używanie filtrów polaryzacyjnych, połówkowych itp.
Nie o to chodzi. Zdecydowana większość obiektywów nie kręci mordką, a nie są IF. Praktycznie wszystkie stałki, jak np. 50/1.8
W IF chodzi o nie zmienianie rozmiarów obiektywu, np. żeby nie zaciągać kurzu.
Internal Focus czyli system wewnętrznego ogniskowania, czasem również zoomowania.
Jak wiadomo, ostrzenie na bliższe odległości polega na oddalaniu obiektywu od matrycy. Ale co zrobić, jak obiektyw nie może się wydłużać, bo tak wymyślił marketing? Otóż skraca się ogniskową, co daje ten sam efekt.
Ogniskową obiektywów można porównywać tylko przy ustawieniu na nieskończoność, tak jak mówi definicja. Zresztą przy obiektywach UWA przy jednakowej ogniskowej i tak mogą być różne kąty widzenia.
to ja czegos nie rozumiem.
Wygląda na to, ze jak jedziemy 70km/h fiatem 126p i porównamy to do jazdy 70km/h np. RR, Ferrari, BMW, FORDem to jest to inna prędkość 70km/h w kazdym z tych aut, albo inaczej, jak znajdę 2zł to za te 2zł kupie więcej, niż gdybym te 2zł dostał od mamy.
Zawsze wydawało mi sie że 70km/h to jest to zawsze taka sama prędkość, niezależnie czym jadę, a 2zł to jest 2zł niezależnie od tego skąd je mam. To samo ogniskowa, no ale może za krótko żyję, i przez ostatnie kilkadziesiąt lat cos sie zmieniło.
Ogniskowa jest z definicji mierzona przy ostrzeniu na nieskończoność i wtedy zawsze jest taka, jaką podaje producent.
czyli im bliżej ustawiamy ostrość, tym bardziej skracamy ogniskową - zwiększamy kąt widzenia? Dotyczy zarówno zmiennoogniskowych jak i stałek?
to ja czegos nie rozumiem.
Wygląda na to, ze jak jedziemy 70km/h fiatem 126p i porównamy to do jazdy 70km/h np. RR, Ferrari, BMW, FORDem to jest to inna prędkość 70km/h w kazdym z tych aut, albo inaczej, jak znajdę 2zł to za te 2zł kupie więcej, niż gdybym te 2zł dostał od mamy.
Zawsze wydawało mi sie że 70km/h to jest to zawsze taka sama prędkość, niezależnie czym jadę, a 2zł to jest 2zł niezależnie od tego skąd je mam. To samo ogniskowa, no ale może za krótko żyję, i przez ostatnie kilkadziesiąt lat cos sie zmieniło.
To jest dokładnie tak samo jak z tymi autami. Każdy przyrząd pomiarowy ma swoją dokładność. Jadąc wzorcowo 70 km/h w każdym aucie odczytasz prawdopodobnie inną prędkość. We fiacie będzie to np 73 km/h a w ferrari 71 km/h itd. Tutaj zapewne jest podobnie.
EDIT
Tutaj też pewnie w grę wchodzi marketing. Jak szkło ma ogniskową 48,5mm to jasna sprawa że zaokrąglą to do 50 mm (oczywiście są wyjątki). Poza tym jakby to wyglądało Nikkor 71,6 - 302,7 VR??
no ale ja założyłem pomiar zewnętrzny , ten "wewnętrzny" będzie na pewno inny. Moze masz rację, że kazdy obiektyw ma zaznaczoną w innym miejscu skalę? trzeba by sprawdzać na minimum.
ale dziwi mnie , że zapis w exifach jest taki sam. Różnica 4mm przy ponad 150 nie bedzie az tak widoczna na zdjeciach(tak mi się wydaje).
czyli im bliżej ustawiamy ostrość, tym bardziej skracamy ogniskową - zwiększamy kąt widzenia? Dotyczy zarówno zmiennoogniskowych jak i stałek?
Zupełnie odwrotnie.
W normalnym obiektywie, który ostrząc po prostu oddala wszystkie soczewki, kąt widzenia maleje ostrząc coraz bliżej. Daje to pozorne zwiększenie ogniskowej. Doskonale to widać przy obiektywach macro. Taki Tamron 90/2,8 dla skali 1:1 ma kąt widzenia 2 razy mniejszy niż dla nieskończoności. Powoduje to również spadek jasności z 2,8 do 5,6. Ale nie jest to żadne oszustwo, jak niektórzy sądzą (dotyczy to KAŻDEGO obiektywu). Średnica soczewki czy przysłony się nie zmniejsza.
W obiektywach IF, które mają dużą ogniskową albo ostrzą bardzo blisko, nie można aż tak oddalić soczewek. Dlatego w pewnym momencie następuje skracanie ogniskowej w miarę ostrzenia coraz bliżej. Zwykle nie jest to problem, za to daje sympatyczny efekt w postaci jaśniejszego obiektywu.
Skracanie ogniskowej? U mnie w Tamronie 70-200 im bliżej początku skali, tym obraz berdziej się powiększa.
Jak w każdym obiektywie. W miarę oddalania obiektywu od matrycy zmniejsza się kąt widzenia.
adrian9627
06-09-2011, 12:51
A to dlatego na pierścieniach pośrednich robiąc zdjęcia w makro głębia ostrości jest tak niewielka....przez kąt widzenia zgadza się ; >
adrian9627
27-02-2012, 18:36
1. 112mm
2. 105mm
3. 157mm
4. 153mm
ogniskowe dla filmu 35mm,
nie uwzględniono zniekształceń samych obiektywów.
Pytanie: czy płaszczyzna ogniskowej była dokładnie w tej samej odległości, z dokładnością co do 1mm, względem obiektu, po każdej zmianie obiektywu?
Wątpię kolego Manfrotto 055xProB ani drgnie ; )
Nawet jakby nie drgnął, to tez nie powinno być aż takich różnic. Wygląda na to, ze co obiektyw to jest inaczej.
doświadczyłem czegoś takiego porównując 70-200 wersję I z II = nie mogłem uwierzyć, kilka razy sprawdzałem.
Jakbyście robili zdjęcia zamiast testować, to pewnie nie zauważylibyście tego efektu. TOP świetnie wytłumaczył mechanizm, niema co doszukiwać się błędów w statywie. Wystarczy przed zakupem raz podpiąć dany obiektyw, jak pasuje to biorę, jak nie to nie biorę, ot cała filozofia. Moim zdaniem zupełnie niema nad czym się zastanawiać.
Wiadomo tylko, że im większy zoom tym ten efekt jest bardziej widoczny, dlatego tak różne ogniskowe 200mm są dla 18-200 i 70-200 (mowa oczywiście o całej skali ostrości)
tu nie chodzi o to czy robimy zdjęcia, czy nie. Kwestia jest w pewnym sensie oszustwo producentów. Np. ktoś używa obiektywu o ogniskowych 20-200, ale jakis producent(nawet ten sam) wydał szkło z tymi samymi ogniskowymi, ale lepszy jakościowo, jaśniejszy itp. a tu zonk, okazuje się, ze mamy zupełnie inne kąty widzenia.
Niezależnie od wszystkiego, jeśli jest jakaś ogniskowa, to jest jakiś kąt widzenia, czyli zawsze powinno być tak samo, a nie co obiektyw to inaczej.
Zapewne 1 kilogram soli waży zupełnie inaczej niż 1 kilogram cukru, o mięsie nie wspomnę czy jabłkach :)
1. Przeczytaj definicję ogniskowej
2. Porównaj na nieskończoności
3. Odszczekaj
tu nie chodzi o to czy robimy zdjęcia, czy nie. Kwestia jest w pewnym sensie oszustwo producentów. Np. ktoś używa obiektywu o ogniskowych 20-200, ale jakis producent(nawet ten sam) wydał szkło z tymi samymi ogniskowymi, ale lepszy jakościowo, jaśniejszy itp. a tu zonk, okazuje się, ze mamy zupełnie inne kąty widzenia.
Niezależnie od wszystkiego, jeśli jest jakaś ogniskowa, to jest jakiś kąt widzenia, czyli zawsze powinno być tak samo, a nie co obiektyw to inaczej.
Zapewne 1 kilogram soli waży zupełnie inaczej niż 1 kilogram cukru, o mięsie nie wspomnę czy jabłkach :)
Otóż nie zawsze. Biorąc pod uwagę zniekształcenia dostajemy inne kąty widzenia.
Poza tym warto zmierzyć przy ostrości na nieskończoności jak pisał TOP, czy wtedy różnice jeśli w ogóle będą to czy będą dostrzegalne...?
1. Przeczytaj definicję ogniskowej
2. Porównaj na nieskończoności
3. Odszczekaj
Mniej więcej coś takiego mi przeszło przez myśl. :D Prosty algorytm i minimalizm formy mi się jednak podoba.
1. Przeczytaj definicję ogniskowej
2. Sprawdź
3. Odszczekaj
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/02/cleardot-1.gif
źródło (https://mail.google.com/mail/u/0/images/cleardot.gif)
przeczytałem, i dalej uważam, ze 1kg soli powinien ważyć tyle samo co 1kg cukru.
Tylko nie odsyłaj mnie, ze to zmiennoogniskowe itp.
Sigma 50mm 1.4 a Nikon 50mm 1.4G to na moje oko przynajmniej 10% różnicy.
zresztą, jak dla mnie nie ma znaczenia, ja i tak sie nie znam.
przeczytałem, i dalej uważam, ze 1kg soli powinien ważyć tyle samo co 1kg cukru.
Nie jeżeli człowiek z solą będzie na Kasprowym, a drugi z cukrem kilka metrów pod wodą w Bałtyku. Polecam zastosować dokładną procedurę raz jeszcze. Do skutku.
zostawię to bez komentarza, bo nie wiem, czy śmiać sie, czy płakać, no ale sa tu Bardzo Mądrzy Ludzie, a ja to przy Nich nic nie znaczę.
To chyba normalne, że jedni *wiedzą* więcej niż inni w pewnych dziedzinach. Nikt na świecie nie posiada wiedzy absolutnej i byle "blondynka" zakasuje zwycięzcę Wielkiej Gry czy innego omnibusa, pytając go o to z kim Mariola z serialu "Z jak Zazdrość" spędziła noc w ostatnim odcinku.
A co do wątpliwości w kwestii stało-zmiennoogniskowe - to kompletnie nie ma to znaczenia. Liczy się *odległość* ogniskowania. Ogniskowa 100mm to takie pojęcie jak pojazd czterokołowy. Może być nim zarówno wózek dziecięcy, jak i samochód czy kombajn. Inaczej wygląda, inaczej działa, ale nadal to czterokołowiec.
Matko kochana... pojedźcie na dwa-trzy dni na pogawędkę z jakimś inżynierem od optyki. Wszystko co było odo wyjaśnienia już zostało w tym wątku wyjaśnione.
Może spróbuję dla tych, którzy nie rozumieją nadal, od innej strony (chociaż nie wiem, czy tak jest na 100%):
Projektując obiektyw nie zakłada się, że ma mieć idealnie dajmy na to 70-300 mm. Jeśli podczas projektowania wyjdzie, że żeby był dobry, to musi być w rzeczywistości 72,5-309 mm, to się tak robi. Tylko po co na obudowie pisać te ułamki? OK, ewentualnie w specyfikacji mogliby podać rzeczywistą ogniskową, a chyba nie podają.
Dodajmy do tego oczywistą oczywistość, że ogniskowa się zmienia przy zmienianiu ostrości czyli odległości (w niektórych przypadkach tak makabrycznie, że z 70-200 VR II się robi około cośtam-135mm przy ustawieniu ostrości na najbliższa odległość możliwą) i co tu jeszcze wyjaśniać?
Anyway - who cares? Nawet tak drastyczna zmiana jak z 200 na 135 mm w VR II niektórym osobom nie przeszkadza, a co dopiero takie niuansiki, jak w fotkach w tym wątku.
Chodzi o coś innego. Mianowicie o to, że trudno podać obiektywny i jednocześnie czytelny parametr, który by mówił jak się szkło zachowa na różnych odległościach ostrzenia. Jasne, że producent mógłby z tyłu opakowania drukować tabelkę, dla jakiej ogniskowej i odległości, jaki jest kąt widzenia. Tylko po co? Obiektyw charakteryzuje masa innych niepodawanych parametrów typu ostrość, prędkość AF, wielkość aberracji, winieta. Od tego są opisy i testy i recenzje by sobie wyrobić zdanie na temat konstrukcji. Albo pasuje, albo nie. Koniec. Można samemu spróbować - nie pasuje? Odsprzedać.
No to z grubsza o tym samym (chyba) napisałem :-)
A zwłaszcza: kogo to obchodzi? Dzielenie włosa na czworo.
Fakt, m.in. dlatego wolałem VR I niż VR II (cena też była istotna oczywiście). Ale koniec końców to są niuanse. Poza specyficznymi przypadkami...
marcin_G
29-02-2012, 18:03
To, ile sciany widać na zdjęciu zależy od:
- ogniskowej
- odległości ściany od przedniego punktu węzłowego w optyce.
Ogniskowa odczytana na pierścieniu może nie być ogiskową podaną w EXIFie, a rzeczywista ogniskowa to jeszcze inna bajka. Np większość starych 50tek Nikona ma ogniskową 51,6 mm. W przypadku zoomów te różnice są jeszcze większe. Może się okazać, że 18-105 to tak naprawdę 19,3-102,8
Poza tym większość obecnych zoomów ogniskuje poprzez ruch wariatora, a więc skraca ogniskową dla małych odległości
Po drugie bez szczegółowego wniknięcia w optykę, nie jest możliwe ustalenie położenia punktów węzłowych.
Gdy obiektywy zogniskowane są na nieskończoność i fotografowane są bardzo odległe obiekty jedynym czynnikiem wpływającym na kąt widzenia jest ogniskowa
Nie jeżeli człowiek z solą będzie na Kasprowym, a drugi z cukrem kilka metrów pod wodą w Bałtyku. Polecam zastosować dokładną procedurę raz jeszcze. Do skutku.
zostawię to bez komentarza, bo nie wiem, czy śmiać sie, czy płakać, no ale sa tu Bardzo Mądrzy Ludzie, a ja to przy Nich nic nie znaczę.
No widzisz Slawko, nie ma co się śmiać czy płakać, ale trzeba wrócić do gimnazjum na lekcje fizyki. mOSAD ma tu rację choć jego stwierdzenie wymaga doprecyzowania bo może być mylące.
Otóż jest coś takiego jak MASA i CIĘŻAR.
MASA - jest wielkością stałą i niezależnie od tego czy kilogram soli znajduje się nad Bałtykiem czy na Kasprowym to ma masę 1 kg.
CIĘŻAR - jest to siła z jaką ziemia przyciągania ten 1 kg soli: F = m x g, gdzie g to przyspieszenie ziemskie. Przyspieszenie ziemskie zależy od:
- położenia geograficznego naszego 1kg soli
- wysokości n.p.m. a dokładniej od odległości pomiędzy środkami ciężkości obu mas (ziemi i soli)
Dlatego 1kg soli ważony nad Bałtykiem i na Kasprowym da inne wskazanie wagi, która mierzy siłę przyciągania a nie masę. Należy też dodać, że będzie to bardzo mała różnica - niezauważalna biorąc pod uwagę dokładność wag sklepowych i dopuszczalne błędy pomiaru (oczywiście superhiper dokładna waga laboratoryjna wychwyci różnicę w ciężarze).
Co do tematu wątku to ju z się wyżej wypowiedzieli fachowcy
pozdrawiam
Dlatego 1kg soli ważony nad Bałtykiem i na Kasprowym da inne wskazanie wagi, która mierzy siłę przyciągania a nie masę. Należy też dodać, że będzie to bardzo mała różnica - niezauważalna biorąc pod uwagę dokładność wag sklepowych i dopuszczalne błędy pomiaru (oczywiście superhiper dokładna waga laboratoryjna wychwyci różnicę w ciężarze).
Wszystkie znane mi wagi labolarotyjne mierzą masę (porównując wirtualną "prawą" i lewą" masę). O sprężystość materiału (sprężyny, tensometry, przeróżne wykonania fizyczne) opierają się niektóre handlowe.
jak już o Tatrach mowa, nad ciężkimi skałami, a granit taką jest, podobno jest to naukowo mierzalne jako wzrost ciężaru (nie masy), wyczytane z książki dla dzieci.
marcin_G
01-03-2012, 14:19
Tak czy owak ognskowa jest wielkością zmienną nawet w części obiektywów STAŁOogniskowych i nie ma co się martwić, że pola widzenia są nieco inne. Robić zdjęcia!
Żeby robić takie testy,trzeba ustawić obiektywy tak,aby ogniskowe były takie same,ty masz jeden ustawiony na 70mm a drugi na 75mm,oraz na 102mm i na 105mm,kąt widzenia nie może być taki sam.
Wszystkie znane mi wagi labolarotyjne mierzą masę (porównując wirtualną "prawą" i lewą" masę). O sprężystość materiału (sprężyny, tensometry, przeróżne wykonania fizyczne) opierają się niektóre handlowe.
jak już o Tatrach mowa, nad ciężkimi skałami, a granit taką jest, podobno jest to naukowo mierzalne jako wzrost ciężaru (nie masy), wyczytane z książki dla dzieci.
Jak już znasz wszystkie wagi laboratoryjne, to może mógłbyś napisać jakim sposobem one mierzą masę a nie ciężar? Ja wag nie znam prawie wcale to bym się chętnie czegoś nauczył.
pozdrawiam
Waga laboratoryjna to waga szalkowa. Czyli porównujesz ciężar z ciężarem wzorników (odważników).
Czyli mierzą masę a nie ciężar.
marcin_G
04-03-2012, 19:15
Czyli mierzą masę a nie ciężar.
A dokładnie mówięc porównują ciężar wzorcowy z ciężarem wyznaczanym. A przy tej samej wartości "g" równość ciężarów oznacza równość mas.
Ale zdaje się o obiektywach miało być....
Waga laboratoryjna to waga szalkowa. Czyli porównujesz ciężar z ciężarem wzorników (odważników).
Tak to było 40 lat temu. Teraz wzorce wagi wykorzystuje się najczęściej do tarowania wag elektronicznych. A waga laboratoryjna to waga o określonej klasie dokładności pomiaru, niezależnie od metody pomiaru ciężaru. Waga szalkowa rzeczywiście nie wykazuje błędu pomiaru spowodowanego położeniem wagi - nawet ta waga na targu do ważenia ziemniaków - a to na pewno nie jest waga laboratoryjna :-)
Czyli mierzą masę a nie ciężar.
:-)
A dokładnie mówięc porównują ciężar wzorcowy z ciężarem wyznaczanym. A przy tej samej wartości "g" równość ciężarów oznacza równość mas.
Dokładnie tak, pisałem o tym wyżej :)
Dla tych co mierzą na wagach masę a nie ciężar (niezależnie od rodzaju wagi) proponuję, żeby zważyli 1kg soli w stanie nieważkości - kiedy torebka soli ma masę ale nie ma ciężaru :)
Wracając do obiektywów - dlaczego żaden producent nie chce zrobić mojego wymarzonego obiektywu: 18-200 f2.8? :(
pozdrawiam
Dla tych co mierzą na wagach masę a nie ciężar (niezależnie od rodzaju wagi) proponuję, żeby zważyli 1kg soli w stanie nieważkości - kiedy torebka soli ma masę ale nie ma ciężaru :)
Da się. Wystarczy użyć np. wirówki.
Wracając do obiektywów - dlaczego żaden producent nie chce zrobić mojego wymarzonego obiektywu: 18-200 f2.8? :(
pozdrawiam
Ja bym wolał 15-80/2.8-4.0VR dla DX :)
To ja poproszę 10-400/2.8 VR z jakością obrazka N24-70 i dodatkowo w cenie poniżej 10000zł ;)
LordYoghurt
06-03-2012, 17:48
To ja poproszę 10-400/2.8 VR z jakością obrazka N24-70 i dodatkowo w cenie poniżej 10000zł ;)
Rozumiem, że masa nie gra roli? ;-)
A w temacie: Tak jak już kilka razy tu napisano - ogniskowa jest określana w pewnej procedurze, tak jak wykonywane są testy zderzeniowe samochodów. Aby można było w ogóle porównania takie przeprowadzić, konieczne były pewne ujednolicenia a więc i uproszczenia w procedurach pomiarowych. Może się więc okazać, że pięciogwiazdkowy fiat 500 zderzy się z czterogwiazdkowym audi Q7 i... wiadomo, fizyki nie oszukasz ;-)
Rozumiem, że masa nie gra roli? ;-)
A w temacie: Tak jak już kilka razy tu napisano - ogniskowa jest określana w pewnej procedurze, tak jak wykonywane są testy zderzeniowe samochodów.
W optyce a zwłaszcza lat ostatnich nie ma NIC, co by nie było wcześniej przeliczone. Może jak piszesz robi się w niezależnych testach PO FAKCIE ale producent ogniskową po prostu projektuje.
Zaokrąglenie jej do liczb "równych" czy powszechnie przyjętych na rynku, to inna sprawa, marketing.
timonolog
06-03-2012, 20:43
Witam serdecznie,
moj pierwszy wpis na forum :).
Szukam pewnej informacji i za żadne skarby znaleźć nie mogę, myślę, że tutaj możecie mi pomóc. A ten wątek wygląda na odpowiedni.
Otóż jestem posiadaczem starego dobrego D50 + Af-S 18-70 DX.
Planuję zakup: AF-S 50/1.8 lub też AF 50/1.4.
Z tego co mi wiadomo to oba obiektywy są na pełną klatkę.
I teraz moje pytanie: czy taka 50mm da podobny kąt widzenia, jak ogniskowa 50mm w obiektywie 18-70?
Chcę sprawdzić jak będzie wyglądała ogniskowa 50mm w praktyce i porównuje sobie z obiektywem 18-70 skręconym właśnie na 50mm.
I czy to właśnie nie jest błąd - czy 50mm dla pełnej klatki to nie odpowiednik 75mm dla DX (ogniskowa x 1.5)?
Jeszcze łatwiej - czy obraz obiektywu AF(-S) 50mm będzie bliższy ogniskowej 50 czy 70 w obiektywie DX 18-70.
Wybaczcie, jeżeli coś bardzo mieszam. Szukałem, ale nie znalazłem. A Wy - podejrzewam - szybko udzielicie mi odpowiedzi.
Z góry dzięki
T.
I teraz moje pytanie: czy taka 50mm da podobny kąt widzenia, jak ogniskowa 50mm w obiektywie 18-70?
Będzie jak mówisz. Oczywiście wątek Ci już chyba wyjaśnił, że na zoomie nie wiadomo z idealną dokładnością ze to akurat jest 50mm, a stałka podobno gdzieś tu padło ma 51mm. Ale to nie są różnice które by zmieniały spojrzenie na wielkość kadru, ocenę "czy się zmieści" itd.
Zresztą celowniki lustrzanek tez podają 90-95-98% kadru (jedynie chyba kilka modeli top pro 100% - amatorom by to powodowało psucie więcej zdjęć).
Handlarze często bajerują, dwa razy mnożą przez "criop" (1.5) itd. Fizyczna ogniskowa się nie zmienia FX/DX - kąt tak. 50mm=50mm (być może z malutkim przybliżeniem, ale się nie przejmuj)
50mm to zawsze 50mm. Ustaw zooma na 50mm i patrz.
LordYoghurt
06-03-2012, 23:42
W optyce a zwłaszcza lat ostatnich nie ma NIC, co by nie było wcześniej przeliczone. Może jak piszesz robi się w niezależnych testach PO FAKCIE ale producent ogniskową po prostu projektuje.
Zaokrąglenie jej do liczb "równych" czy powszechnie przyjętych na rynku, to inna sprawa, marketing.
Chodzi mi o procedurę mierzenia ogniskowej na obiektywie ostrzonym na nieskończoność. Można by przecież przyjąć, że mierzy się ogniskując dajmy na to na 2 czy na 10m, ale tak nie jest. Dlatego jeśli ktoś mierzy ogniskową obiektywu według innej procedury może otrzymać inny rezultat, jak na przykładach na początku wątku.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.