PDA

Zobacz pełną wersję : Książki o fotografii do pracy doktoranckiej



thor88
18-08-2011, 22:26
Witajcie, na stare lata wpadłem na pomysł by otworzyć sobie przewód... doktorancki oczywiście;).

Temat badań będzie zapewne związany z fotografią oraz młodzieżą, a że studia są na resocjalizacji to temat rzeka, skoro rzeka to płynę do brzegu i mówię o co mi chodzi bo przecież nie o samo chwalenie się otwarciem przewodu.

Jakie znacie pozycje o fotografii w których są jakiekolwiek powiązania z zagadnieniami pedagogicznymi, resocjalizacyjnymi, socjologicznymi. Bardzo wskazane będą też pozycje mówiące o fotografii w obszernym znaczeniu rehabilitacji (nie mylić z habilitacją)

Z góry dziękuję za pomoc. Jak wszystko dobrze pójdzie to za rok znowu się uśmiechne do Was i przeprowadze na Was panie i panowie badania (jak na doktora przystało). :):):)

Semati
18-08-2011, 22:31
Większość książek z fotografii z lat przeszłych, dużo przeszłych..( nie wiem czy takie Cie interesują). Tam było duże nastawienie na młodzież i propagowanie fotografii ..

downandout
18-08-2011, 23:24
może coś z tego się przyda:
T. Ferenc, Interpretując fotografię. Śladami Susan Sontag, Kraków 2009.
S. Magala, Fotografia w kulturze współczesnej, Warszawa 1982.
K. Olechnicki, Antropologia obrazu: fotografia jako metoda, przedmiot i medium nauk społecznych, Warszawa 2003.
P. Sztompka, Socjologia wizualna: fotografia jako metoda badawcza, Warszawa 2005.
A. Zwoliński, Obraz w relacjach społecznych, Kraków 2004.
J. Kaczmarek, M. Krajewski, Co widać? , Poznań 2006.

marszull
19-08-2011, 00:04
moze ci sie tez przydac zbior tekstow A. Mazura "Kocham fotografie" i w nawiazaniu do postu wyzej i pierwszej pozycji: Susan Sontag "O fotografii"

2pompony
19-08-2011, 01:27
No właśnie prof Sztompka pisał sporo o socjologii wizualnej (to jeszcze nei fotografia :) ), ale poza przytoczoną już 'Fotogtrafią jako metodą badawczą' wzmianki o fotografii są raczej rozproszone.

JK
19-08-2011, 18:01
Witajcie, na stare lata wpadłem na pomysł by otworzyć sobie przewód... doktorancki .....

Pomijając to, że chodzenie z otwartym przewodem nie jest zbt zdrowe ;-), musisz zapamiętać, że to nie jest przewód "doktorancki". To się nazywa trochę inaczej. ;-)

Grzybu
20-08-2011, 10:48
Thor, nie wiem czy orientowałeś się co i jak, ale z tego co wiem otwarcie przewodu to nie takie "hop siup". Wiedz też, że od października wchodzą w życie nowe przepisy o szkolnictwie wyższym które m.in. mówią


Warunkiem wszczęcia przewodu doktorskiego jest posiadanie wydanej
lub przyjętej do druku publikacji naukowej w formie książki lub co
najmniej jednej publikacji naukowej w recenzowanym czasopiśmie
naukowym o zasięgu co najmniej krajowym, określonym przez ministra
właściwego do spraw nauki na podstawie przepisów dotyczących
finansowania nauki lub w recenzowanym sprawozdaniu z międzynarodowej
konferencji naukowej lub publiczna prezentacja dzieła artystycznego.Poz tym różne uczelnie różnie do tego podchodzą. Niektóre uczelnie wymagają więcej publikacji/referatów.

thor88
20-08-2011, 15:17
Dziekuje Panowie ze sie o mnie martwicie, znam obecne wymagania Uniwersytetu. Co do sformulowania przewod doktorancki zostalo uzyte calkowicie swiadomie i z premedytacja jednak dziekuje za czujnosc.
Dziekuje za ksiazki i artykuly. Do kolegi semati. Oczywiscie literatura zeszlego wieku i ustroju rowniez bardzo mile widziana. Przepraszam za mala aktywnosc w moim watku ale weekend zdjeciowy...

Grzybu
20-08-2011, 19:09
Dziekuje Panowie ze sie o mnie martwicie, znam obecne wymagania Uniwersytetu. Co do sformulowania przewod doktorancki zostalo uzyte calkowicie swiadomie i z premedytacja jednak dziekuje za czujnosc.
Dziekuje za ksiazki i artykuly. Do kolegi semati. Oczywiscie literatura zeszlego wieku i ustroju rowniez bardzo mile widziana. Przepraszam za mala aktywnosc w moim watku ale weekend zdjeciowy...
Nie chodzi o martwienie, tylko z pewnych rzeczy można sobie nie zdawać sprawy. Z tego co się orientuję (aczkolwiek nie wiem czy tak jest we wszystkich uczelniach) są dwie drogi robienia doktoratu. Jedna to studia doktoranckie, na których trzeba chodzić na swoje zajęcia (zaliczenia, egzaminy itp) jak również trzeba zajęcia prowadzić społecznie. Czas trwania SD ok 4 lata. W zamian za to doktorat robimy "za darmo". Można też robić doktorat nie będąc uczestnikiem SD, ale wtedy trzeba słono za to płacić.