Zobacz pełną wersję : Jak sprawdzić aparat po zakupie?
Mata_Hari
08-02-2007, 18:04
Witam wszystkich.
To mój pierwszy post na tym forum, gdyż przygodę z lustrzankami dopiero zamierzam zacząć. Na dniach mam zamiar zostać szczęśliwą posiadaczką d 80 i w związku z tym mam prośbę. Jeśli chodzi o lustra, to jestem totalnym laikiem. Wiem tyle, co przeczytałam, a doświadczenia praktycznego, nie mam żadnego. Po zakupie sprzętu chciałabym mieć pewność, że wszystko z nim ok. Że nie ma on żadnych problemów z pikselami na matrycy, czy innych historii. Jeśli coś miałoby być nie tak, wiadomo, że najlepiej wykryć to jak najszybciej, aby w razie co, można było jeszcze sprzęt wymienić.
W związku z tym, czy ktoś z Was, doświadczonych już posiadaczy luster, mógłby mi (w miarę łopatologicznie) wytłumaczyć, co i w jaki sposób należy sprawdzić, tak by mieć pewność, że się niczego ważnego nie przeoczyło? Wiem, że to pewnie sporo pisania, ale będę naprawdę wdzięczna. Sama na tym się jeszcze nie znam, a nie mam nikogo, kogo mogłabym poprosić o sprawdzenie aparatu. (Nie będę przecież prosić o to sprzedawcy ;-) ).
Bardzo proszę, podpowiedzcie coś.
Pozdrawiam wszystkich i z góry dziękuję za pomoc.
Mata_Hari
Pierwsze pytanie - skąd jesteś? Zajrzyj do pomocnej dłoni - ktoś z zadeklarowanych osób może mieszkać blisko Ciebie i pomoże z wyborem i testem. Co do samego testu to wypadałoby sprawdzić czy wybrany egzemplarz nie ma zbyt dużo nieprawidłowo działających pikseli w matrycy (ideał to zero, ale w przypadku 10 mln pikseli trudno go uzyskać), następnie sprawdzić czy aparat nie ma FF/BF (czyli po ludzku czy ustawia ostrość w prawidłowym miejscu). O rzeczach oczywistych jak kompletność zawartości zestawu nie mówię nawet, tak samo jak o papierach typu gwarancja, instrukcja itd.
Pozdrawiam
Erie
wypadałoby sprawdzić czy wybrany egzemplarz nie ma zbyt dużo nieprawidłowo działających pikseli w matrycy (ideał to zero, ale w przypadku 10 mln pikseli trudno go uzyskać),
Nawet jesli bedzie w momencie kupna 0 to za chwile pewnie kilka ich i tak bedzie. Oczywiscie mowa o hot (nie bad) i przy wysokich ISO. Poza tym one moga sie pojawiac i znikac, wiec tym bym sie zbytnio nie przejmowal.
Ja dodam, ze jesli jest taka mozliwosc warto pstryknac jakas przykladowa fotke i plik (zdjecie) wrzucic do np. Opanda EXIF aby zobaczyc rzeczywisty numer zdjecia , czy nikt nie uzywal przed nami tego sprzetu.
Mata_Hari
08-02-2007, 18:19
Jestem z Łodzi.
O pikselach czytałam, ale jak wykryć te wadliwe nie mam pojęcia.
Co do ustawiania ostrości, to masz na myśli łapanie jej, tam, gdzie ja będę chciała, a nie gdzie aparat będzie chciał, tak?
O "papierkach" nie mówię, bo z tym, to sobie już poradzę ;-)
Ja dodam, ze jesli jest taka mozliwosc warto pstryknac jakas przykladowa fotke i plik (zdjecie) wrzucic do np. Opanda EXIF aby zobaczyc rzeczywisty numer zdjecia , czy nikt nie uzywal przed nami tego sprzetu.
uuu - dodałem to w edycji ale coś mi nie chciało się dodac, wyświetlało tylko obracające się kółeczko, a co do hotów/ deadów to one na 100% się pojawią, ale jesli na start jest ich zero lub prawie zero to mamy lepszą pozycję wyjściową :)
ważne jest też gdzie się sprzęt kupuje :)
w okolicach Łodzi polecam pabianickie Medfoto a odradzam FotoJokery
Mata_Hari
08-02-2007, 18:39
Wszystko fajnie, tylko jak je stwierdzić? Co trzeba zrobić i jak te bad piksele wyglądają?
Myślisz, że kupując nówkę, prosto z zapieczętowanego pudełka można dostać aparat, którym już ktoś pstrykał? To co, mam brać laptopa ze ściągniętym Opanda Exifem i sprawdzać w nim?
http://www.starzen.com/imaging/deadpixeltest.htm
tu mozna sciagnac programik do sprawdzania dead/hot pixels.
ja swojego d80 sprawdzilem (dosc pobieznie) - fotka z zaslonietym obiektywem i wizjerem (i jeszcze w ciemnym pokoju :) ), manual, wylaczona redukcja szumow, NEF, czas 15 sek, ISO 800 - wynik: 0 bad, 0 hot . Oczywiscie mozna potem probowac (dla onanistow sprzetowych) czas np 30 sek i ISO 1600 - ale tu na pewno hoty wyskocza :)
Co do ustawiania ostrości, to masz na myśli łapanie jej, tam, gdzie ja będę chciała, a nie gdzie aparat będzie chciał, tak?
chyba jestes w bledzie. chodzi o to, ze musisz sobie przelaczyc AF z the closest subject (tak to sie pisze?) na pojedyncza ramke i wycelowac sobie ta ramka na przedmiot ktory chcesz zeby byl ostry (przy najwiekszym otworze przyslony) i zrobic zdjecie, jezeli jest ostry to super, jezeli ostrosc jest za to masz BF jezeli przed to masz FF
http://www.starzen.com/imaging/deadpixeltest.htm
tu mozna sciagnac programik do sprawdzania dead/hot pixels.
ja swojego d80 sprawdzilem (dosc pobieznie) - fotka z zaslonietym obiektywem i wizjerem (i jeszcze w ciemnym pokoju :) ), manual, wylaczona redukcja szumow, NEF, czas 15 sek, ISO 800 - wynik: 0 bad, 0 hot . Oczywiscie mozna potem probowac (dla onanistow sprzetowych) czas np 30 sek i ISO 1600 - ale tu na pewno hoty wyskocza :)
Dokładnie taki sam rezultat (0 i 0) osiągnął mój D80, a trochę się bałem - w kontekście dyskusji o sprawdzaniu sprzętu przed zakupem (ja kupiłem w sklepie internetowym "Fotobasia" - przesyłka dotarła bez problemu i... cegły zamiast body :)
Mata_Hari
08-02-2007, 20:33
http://www.starzen.com/imaging/deadpixeltest.htm
tu mozna sciagnac programik do sprawdzania dead/hot pixels.
ja swojego d80 sprawdzilem (dosc pobieznie) - fotka z zaslonietym obiektywem i wizjerem (i jeszcze w ciemnym pokoju :) ), manual, wylaczona redukcja szumow, NEF, czas 15 sek, ISO 800 - wynik: 0 bad, 0 hot . Oczywiscie mozna potem probowac (dla onanistow sprzetowych) czas np 30 sek i ISO 1600 - ale tu na pewno hoty wyskocza :)
Dzięki za wskazówki i linka. Na pewno skorzystam.
Mata_Hari
08-02-2007, 20:34
ważne jest też gdzie się sprzęt kupuje :)
w okolicach Łodzi polecam pabianickie Medfoto a odradzam FotoJokery
Toteż ja właśnie na Medfoto się uparłam, pomimo, że kontakt z nimi średni. Mam nadzieję, że zrekompensują to dobrą obsługą.
Jeśli chodzi o medfoto to najlepiej pojechać do ich sklepu i tam dogadać zakup, dzwonienie do nich może trwać tygodniami. Jeśli chcesz nr telefonu ktory odbierają to odezwij się na PM :P.
Jeśli jest jak mówisz, czyli jesteś "totalnym laikiem" to nie oczekuj zbyt wiele, dowiedz się tylko gdzie ten aparat ma wyłacznik i weź taki "dziewiczy" z zapieczętowanego pudełka, po złożeniu go przez sprzedawcę w całość zrób kilka zdjęć przy róznych ustawieniach, obejrzyj je w powiększeniu i tyle. Licz sie też z tym że w komplecie nie ma karty pamieci, decydując sie na jego zakup idź najlepiej ze swoją własną. Hot-y? szumy? lepiej rób zdjęcia i nie zaczynaj przygody od onanizmu sprzętowego:)
Mata_Hari
08-02-2007, 22:46
Nie zamierzam się onanizować ;-) Zdecydowanie odbierać go będę w sklepie i prosić o egzemplarz całkowicie zapakowany. Kartę też będę u nich na miejscu kupować, podobnie jak i torbę, bo nie lubię załatwiać takich rzeczy na raty i lubię od razu mieć wszystko.
pacyf Dzięki, ale mam z nimi jako taki kontakt telefoniczny (mam dwa numery- w tym jeden prywatny) i pomimo, że na początku było nieciekawie, to teraz jakoś to wszystko posuwa się do przodu. (Na maile nie odpowiadają.) W sobotę chcę go odebrać, tak więc jestem już prawie na finiszu.
Moja rada taka. Wbili Ci juz "faze" zebys sprawdziła hot/dead pixele... Ok, sprawdz przy kupnie. Jak bedzie 0 czy 1,2 hot pix bierz i juz. Jak wiecej to mozesz poprzebierac puszkami..
Ale nigdy potem nie rob testu dekielka bo i po co... Dopoki nie zobaczysz tych punkcikow przy normalnych zdjeciach (a nie zobaczysz) to daj sobie spokoj. Powtorze to po raz n-ty - kilka hot pixeli to normalna sprawa, taki urok matryc i tyle. Maja je posiadacze Canonow, Pentaxa, Nikona czy Sony...
Kupujac dslr na to sie godzimy i miejsmy swiadomosc ze tak po prostu jest :)
Powodzenia:) i udanych uniesień przy robieniu zdjęć:)
Mata_Hari
09-02-2007, 02:10
Mam jeszcze tylko pytanie do tych, którzy kupowali w Medfoto: czy oni na miejscu nie mają jakiejś możliwości sprawdzenia sprzętu pod kątem tych pixeli? Czy koniecznie muszę tachać swojego lapa z własnym oprogramowaniem? Wie ktoś?
A tak poza tym, to dziękuję Tobie i wszystkim innym, którzy zechcieli wypowiedzieć się w tym wątku. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie po mojej myśli i stanę się posiadaczką w miarę bezproblemowego sprzętu.
Serdecznie wszystkich pozdrawiam i jeszcze raz bardzo dziękuję.
Witam
Pierwszy aparat kupiony u Medfoto sprawdzałem na miejscu przy pomocy komputera sprzedającego.
W przypadku zakupu aparatu widocznego w opisie facet przyjechał ze sprzetem w umowione miejsce(w Łodzi) i w obecności sprzedającego sprawdziłem sprzęt.Na koniec transakcji zostałem zapewniony przez Medfoto o możliwości wymiany sprzętu w ciągu 7 dni od jego kupna.Aparat miał całkowicie ZEROWY przebieg, zakupiony w niemczech.Oczywiście wszystkie kwity zakupu,papierki,gwarancja.Gwoli informacji sprzedający (Medfoto) zobowiązuje sie na pismie do obsługi gwarancyjnej (nie tylko) zakupionego sprzętu z ktorej to możliwości zdarzyło mi się niestety w przypadku pierwszego aparatu z sukcesem skorzystać.Pozdrawiam
Mata_Hari
09-02-2007, 23:54
Dziękuję bardzo za udzielenie tak wyczerpującej i niezmiernie dla mnie ważnej odpowiedzi. Widzę, że na Medfoto można polegać. Zdam się więc na nich i poproszę o sprawdzenie sprzętu na miejscu. Mam nadzieję, że nie zrobią mnie w balona.
A może miałbyś czas jutro przed południem, by mnie wspomóc w Pabianicach. Oferuję podwózkę i odwózkę?
Ale nigdy potem nie rob testu dekielka bo i po co...
W ciągu tych siedmiu dni dopóki można wymienić, chyba warto.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.