Zobacz pełną wersję : Mały laptop (netbook) 10'
No więc jaki mały laptop?
Pracować ma na tym nauczycielka, więc używane będą aplikacje biurowe, jakieś multimedia.
Cena ważna, ale nie najważniejsza. Wytrzymałość baterii i jakość urządzenia ważniejsza.
Brana pod uwagę marka Lenovo.
Proszę o wymianę doświadczeń i ew. linki z propozycjami.
jacekplacek
17-08-2011, 13:08
http://laptopy.benchmark.pl/wyszukaj-laptopa/01fe8480c7faac4124496979a8b93f09e7b95ad0.html
tutaj poczytaj.
Miałem jakiś czas Samsunga NC10. Śmieszne to urządzenie, jeśli ktoś będzie z tym sporo podróżował bez samochodu to ok ale jak nie to polecam jednak "zwykłego" lapa - ja kupiłem a netbooka oddałem Jareckiemu ;) Aha - jak netbook to najlepiej żeby działał na XP a nie na Viscie czy 7ce (no chyba, że ma naprawdę mocny proc i RAM) bo inaczej będzie strasznie mulić.
MacBook Air (http://www.apple.com/pl/macbookair/)
http://www.forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=109224
Może wątek już starawy, ale na pewno coś znajdziesz.
Od siebie dodam, że warto zainteresować się Lenovo seria X
Piotrek Charchuła
17-08-2011, 13:51
Ja mam samsunga 10 calowego model N150, bateria na najlepszej jakości obrazu trzyma 4,5-5 godzin, na allegro jest do wyrwania za śmieszne pieniądze, szczerze polecam.
Ja natomiast odradzę netbooka bo on często do niczego się nie nadaje ze względu na mizerną moc obliczeniową i mikroskopijny ram. Lepiej kupić coś najmniejszego z normalnym procesorem bo Atom z 1GB/2GB ramu to dostaje zadyszki na takim netbooku bardzo często jak się odpali worda, excela i do tego firefoxa a komfort pracy liczy się i to bardzo. Oczywiście odezwą sięludzie, którzy powiedzą, że da się żyć ale powiedzmy sobie prawdę, co to za życie kiedy youtube się czka ?
Nawet na Anandtechu stwierdzili, że po ostatnim update Atoma konstrukcje oparte na tym procesorze w gruncie rzeczy nie powinny w ogóle mieć miejsca bo to połączenie jest za słabe i cały ten refresh Atoma niczego dobrego nie wniósł - to dalej procesor, który powinien napędzać telefony komórkowe a nie 'komputery'. Na każdym poczciwym Acerze 13" z marketu, który ma nawet jakieś stare Core2Duo i 3GB ram będzie pracować się o wiele lepiej.
Ja natomiast odradzę netbooka bo on często do niczego się nie nadaje ze względu na mizerną moc obliczeniową i mikroskopijny ram.
Podany przeze mnie MB Air jest w wersjach C2D lub nowsze na i5 lub i7 w połączeniu z SSD i nie ma win-kuli-u-nogi-z-antywirusami-i-masą-potrzebnych-programów. Daj Boże normalne blaszaki dawały taki komfort pracy jak ten drobiażdżek. To jest normalny komputer tylko wielkości dwóch dłoni. No i estetyka. Nie ma kobiety której się to nie spodoba.
Podany przeze mnie MB Air jest w wersjach C2D lub nowsze na i5 lub i7 w połączeniu z SSD i nie ma win-kuli-u-nogi-z-antywirusami-i-masą-potrzebnych-programów. Daj Boże normalne blaszaki dawały taki komfort pracy jak ten drobiażdżek. To jest normalny komputer tylko wielkości dwóch dłoni. No i estetyka. Nie ma kobiety której się to nie spodoba.
O Apple nie wspominam bo to zupełnie inna półka cenowa i wydajnościowa - nowy Air to przykład ładnego komputera z normalnymi podzespołami a nie mechanizmem od zegarka elektronicznego. i7 mimo, że dual core to już urywa głowę. Tak powinny wyglądać netbooki lub coś w stylu Vaio Z chociaż tam poniosło ich trochę z FullHD i nic nie widać na ekranie.
nowy Air to przykład ładnego komputera z normalnymi podzespołami a nie mechanizmem od zegarka elektronicznego.
Miałem starego Air'a, pierwszej generacji i też nie narzekałem. Był szybszy od netbooków jakie wówczas testowałem, min. HPmini, Asus Eee, Acer jakiś, Samsing NC. Dawał radę uciągnąć OSX 10.6 i Windows XP na maszynie wirtualnej na raz. O wadze, czasie pracy na baterii i wygodzie użytkowania nie wspominając. Jedyna wada jaka mi przeszkadzała, to że ekran się nie odchylał więcej niż o jakieś 120 st.
Miałem starego Air'a, pierwszej generacji i też nie narzekałem. Był szybszy od netbooków jakie wówczas testowałem, min. HPmini, Asus Eee, Acer jakiś, Samsing NC. Dawał radę uciągnąć OSX 10.6 i Windows XP na maszynie wirtualnej na raz. O wadze, czasie pracy na baterii i wygodzie użytkowania nie wspominając. Jedyna wada jaka mi przeszkadzała, to że ekran się nie odchylał więcej niż o jakieś 120 st.
No tak tylko każdy Air miał 'normalny' procesor zamiast Atoma. A to bardzo wiele zmienia, bo PS oczywiście odpali się na obu komputerach ale przy 1GB ramu, mocy obliczeniowej i ciągłym korzystaniu ze swapfile przy obróbce obrazka na warstwach typowy netbook na Atomie pokazuje, że to kot w worku.
No tak tylko każdy Air miał 'normalny' procesor zamiast Atoma. A to bardzo wiele zmienia
Ew jest jeszcze Toshiba Portege bodajże model R500 dla tych-co-niech-ręka-Boska-broni-od-Apple. ;) Nie wiem tylko czy jeszcze produkowany, ale spokojnie można szukać na rynku wtórnym. To prawdziwa japońska Toshiba nie chińska. Wielkość i waga netbooka, moc normalnego notebooka albo lepiej.
Jezeli moze byc cos troche wiekszego niz podane 10", a czas pracy na baterii i wykonanie sa wazne to polecam cos z IBM ThinkPad by Lenovo seria X. Dobrze dobrane podzespoly szczegolnie do pracy "biurowej",przemyslane, wytrzymale obudowy oraz spory czas pracy na baterii ( mozliwosc dokupienia wiekszej, wystajacej charakterystycznie za / pod obudowe ). To sa rzeczy za ktore sie placi, bo Thinkpady sa znacznie drozsze od komputerow od innych producentow posiadajacych te same podzespoly. Niemniej jednak, jezeli popracuje ktos na thinkpadach odpowiednio dlugo, mysle ze doceni ten sprzet i jego wytrzymalosc.
To sa rzeczy za ktore sie placi, bo Thinkpady sa znacznie drozsze od komputerow od innych producentow posiadajacych
Pomijając drobny fakt, że Lenovo już dawno nie kontynuuje jakości IBM.
Sama technologia ( i pewne ogolne koncepty ) kupiona od IBM moim zdaniem jednak pozostaje. Mialem doczynienia ze sprzetem by Lenovo i ogromnej roznicy w jakosci nie zauwazylem - oczywiscie mowie tu o odpowiednich seriach,a nie Thinkpadach bez muszelkowej klapy, etc. Lenovo to nie jest juz to co za czasow IBM, ale ciagle w porownaniu do reszty rynku oferuja sporo.
Można wiele zarzucić Lenovo ale mimo całej tej chińszczyzny seria T oraz bardziej casualowa X trzymają fason i przypominaja stare dobre IBMy mniej lub bardziej udanie. Lenovo odpowiedniej serri jest naprawde fajne, o ile lubi się specyficzny design z epoki freda flinstone'a.
o ile lubi się specyficzny design z epoki freda flinstone'a.
Prosty, praktyczny, funkcjonalny i przemyslany design tak nazywac... do czego to doslzo... ;] Jezeli ktos chce miec kolorowa, blyszczaca zabwke, to z pewnoscia nie jest to konsument laptopow z biznesowym rodowodem :]
ave Thinkpad.
Mimo 'nowoczesnych' mebli ociosanych w szwedzkie sześciany i inne klocki ludzie nadal kupują meble w stylu Ludwika XVI i do tego pasuje Lenovo trzymając biznesową serie w dawnym stylu.
Netbooki jakiekolwiek (także Lenovo) to straszliwa tandeta i mz nie ma się co w nie pakować.
Lenovo z serii X to dobre rozwiązanie, problem w tym, że:
- 12", a nie 10" jak chciał elanek
- tanio nie będzie jeśli mówimy o nowym sprzęcie
- przy używanym sprzęcie koszty baterii (oryginalna, 6-komorowa bateria do X60/X61 kosztuje 300-500 zł, podejrzewam, że do X200/X300 taniej nie będzie) i systemu ("zapis Windows XP OEM" na fakturze to zazwyczaj ściema) sprawią, że sprzęt nie będzie taki tani jak się pozornie wydaje.
Poza tym (i ew. wyglądem) ten sprzęt będzie miał same plusy. Praca biurowa (choćby w Wordzie 2007) na netbooku z 600 pikselami w pionie to katorga.
Uzywane baterie mozna regenerowac - zazwyczaj uzyskuje sie ok 80-90% poczatkowej wydajnosci baterii, a koszt jest nizszy niz kupienie nowej. System operacyjny dostaje sie wraz z komputerem ( naklejka z kluczem do OEM ). X200 maja juz Win7 z tego co sie orientuje, ale ciezko dostac w Polsce uzywane w dobrym stanie.
Przy kupnie nowego warto patrzec na modele z core i 2 generacji ( 32nm, Sandy Bridge ).
Praca biurowa na kazdym netbooku, szczegolnie z panoramicznym ekranem jest przeciwienstwem ergonomii, dla tego uwazam ze thinkpady z xerii X z 12" beda lepszym rozwiazaniem niz 10".
Uzywane baterie mozna regenerowac - zazwyczaj uzyskuje sie ok 80-90% poczatkowej wydajnosci baterii, a koszt jest nizszy niz kupienie nowej. System operacyjny dostaje sie wraz z komputerem ( naklejka z kluczem do OEM ).
Z punktu widzenia licencji OEM używany system jest legalny tylko wtedy, kiedy jest używany w dokładnie takiej samej wersji (także językowej) jak ta, która była fabrycznie zainstalowana w komputerze. Sęk w tym, że 3/4 używanych ThinkPadów sprzedawanych na allegro pochodzi z importu sprzętu poleasingowego. Chciałbyś mieć laptopa z np. szwedzkim Windowsem? :D
Co do regeneracji baterii, to podchodzę dość sceptycznie do tego tematu... Masz może jakieś linki do firm, które się tym zajmują oraz informacje o koszcie takiej usługi?
Uzywal ktos moze Lenovo x121e (http://shop.lenovo.com/SEUILibrary/controller/e/gbweb/LenovoPortal/en_GB/catalog.workflow:category.details?current-catalog-id=FD6DB49790C7411D933567FC361231FB¤t-category-id=7DC88DC46B8321F759F36448171B2BD2&action=init)? Przydaloby mi sie cos malego, ale jakos sie na nic nie moge zdecydowac. Jednym z glownych kryteriow ma byc w miare dluga zywotnosc baterii.
http://www.notebookcheck.pl/Recenzja-Lenovo-ThinkPad-X121e.59927.0.html
Jako notebook to może jeszcze ujdzie, ale koło ThinkPada to to nawet nie leżało.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.