PDA

Zobacz pełną wersję : Uważaj gdzie parkujesz samochód



KSIĘŻAK
17-08-2011, 07:16
Spotkała mnie niespodzianka
Mandacik za zaparkowanie samochodziku w bramie posesji. a kwota do zapłaty tylko 655 złotych.
Dlaczego tak dużo? A no zachciało mi się dowodu w sprawie. Ośmieliłem się poprosić jaśnie Pana policjanta o takowy , a ten w akcie zemsty nie informując mnie o tym skierował sprawę do wysokiego Sąd. Wyrok zaoczny w/w kwota.
Zapomniałem dodać że wnioseczek o moje ukaranie został sporządzony na podstawie donosu życzliwego mieszkańca.
Odwołałem się i czekam
I zadaję sobie pytanie w jaki ja to kraju żyję.

Panowie i Panie Koleżeństwo zwracajcie uwagę gdzie stawiacie swoje pojazdy, bowiem życzliwi działają

drhardware
17-08-2011, 07:25
Zaraz, czy ja dobrze zrozumiałem, zablokowałeś komuś wjazd do posesji i uważasz, że zostałeś niesłusznie ukarany? Więcej szczegółów poproszę.

KSIĘŻAK
17-08-2011, 07:33
Nie wiem czy popełniłem to wykroczenie. czytaj uważnie . Był to donos życzliwego obywatela miasta. Poprosiłem o dowód policjanta w tej sprawie, którego mi nie okazał , a w zamian skierował wniosek do sądu

Boryszuk
17-08-2011, 07:36
To zaparkowałeś czy nie?

KSIĘŻAK
17-08-2011, 07:40
Głupie pytanie. na które nie potrafię odpowiedzieć, ponieważ nie okazano mi żadnego dowodu że tam stałem. fotka nie wiem co jeszcze. Tīlko obywatel miasta doniósł o tym fakcie na policję. Czy takie wyjaśnieni wystarczy.

DONIÓSŁ a to dla mnie nie jest dowodem i tyle

M_J
17-08-2011, 07:42
A parkowałeś?

KSIĘŻAK
17-08-2011, 07:44
Nie pamiętam było to w sierpniu 2010

sokrates
17-08-2011, 07:47
No ale policjant był na miejscu, i widział czy donos był prawdziwy czy nie. Skoro nałożył mandat zapewne stanąłeś w bramie. Odnośnie życzliwego - a skąd wiesz czy akurat ktoś nie śpieszył się gdzieś, a ty mu zastawiłeś wyjazd? Sam kiedyś zostałem zastawiony - po godzinie zadzwoniłem na policję, przyjechali i odholowali pojazd delikwenta. Więc weź pod uwagę że ten kij ma 2 końce.

grudzinsky
17-08-2011, 07:47
jezeli byles w innym miescie to wyglada na to, ze jednak parkowales w bramie, jezeli natomiast bylo to w twoim rodzinnym to mogles komus podpasc i ten ktos sie zemscil. no coz...bywa i tak ;)

M_J
17-08-2011, 07:47
Jakbyś zaparkował przed moim garażem (czy bramą posesji), też powiadomiłbym o tym policję. Zastanawiam się w jakim kraju ja żyję, skoro jeżdżący autami nie wiedzą gdzie mogą, a gdzie nie mogą zostawiać swoje pojazdy - (no offence - tylko parafraza).

<| MICHAŁ |>
17-08-2011, 08:02
skoro zapadl wyrok, to znaczy ze dowod byl - pewnie sama notatka sluzbowa jest w takim przypadku wystarczajaca.
a co do parkowania w bramie - no chyba faktem ukarania mandatem nie jestes zdiwiony... Jestes?

M_J
17-08-2011, 08:29
No przecież nie pamięta...

coach_lodz
17-08-2011, 08:35
oj tam człowiek sobie wypije postawi gdzieś samochód to od razu musi pamiętać gdzie ? ;)

zdyboo
17-08-2011, 08:45
I zadaję sobie pytanie w jaki ja to kraju żyję.
Normalnym, racz patrzeć trochę dalej niż koniec maski swojego auta.


Panowie i Panie Koleżeństwo zwracajcie uwagę gdzie stawiacie swoje pojazdy, bowiem życzliwi działają
Bardzo dobrze, że działają. Ja także wysyłam do SM zdjęcia łosi co zastawiają drogi rowerowe. Kiedyś kleiłem naklejki na przednią szybę, ale już mi się nie chce.

grudzinsky
17-08-2011, 09:09
Bardzo dobrze, że działają. Ja także wysyłam do SM zdjęcia łosi co zastawiają drogi rowerowe. Kiedyś kleiłem naklejki na przednią szybę, ale już mi się nie chce.

zamiast bawic sie w wysylanie zdjec kup kilogram jakiegos ziarna i syp na maske samochodu. ptaki potrafia zdzialac cuda. po takim parkowaniu nastepnym razem delikwent zastanowi sie gdzie stawia samochod.
ja swego czasu jak mi gosc parkowal samochod na chodniku tak, ze przejsc z wozkiem nie moglem zostawilem delikwentowi informacje, ze nastepnym razem urwe mu lusterko. nie posluchal, zaparkowal, lusterko polecialo. po tym wszystkim chodnik byl wolny od samochodow...jak sie nie da lagodnie to chama trzeba zalatwic jego wlasna bronia :)

Piotr Szmidt
17-08-2011, 09:24
IMO to nie do konca tak jak uwazacie jest.
Po pierwsze jest cos takiego jak zakaz postoju powyzej 5 min - wykorzystywane w momencie gdy w bramie staje sie do rozladunku gabarytow ( jesli brama ma tunel, w tunelu wejscie do klatki, etc). - Sprawdzcie kodeks, btw-to jest droga wewnetrzna.
Po drugie, jest opjca ze wogoe nie stal w tej brami, a notatka zostala sporzadzona na podstwaie donosu czestego " nadgorliwca" osiedlowego, ktoremu podpadl.
Po trzecie mogl faktycznie stanac.

Tak czy siak, powyzsze nie ma znaczeia. Po pierwsze policja, badz przedstawiciel wladzy, ktory kieruje wniosek o ukranie obywatela do sadu, na prosbe obywatela ma obowiazek okazania "dowodu" na podstawie, ktorego go kieruje. W tym wypadku takie cos nie mailo miejsca i w przypadku jesli sad cie uniewiinni od zarzucanego czynu, wnioskowal bym do sadu od obciazenie kosztami sprawy danego funkcjonariusza. To bedzie twoja jedna okaza. Po drugie, jeli dowodem w sprawie bedzie jedynie notatka sporzadzona z rozmowy telefonicznej, pierwszy lepszy papuga z urzedu cie wybroni. Moga takze wezwac na swiadka osobe ktora dzwonila i bedzie musiala ona zeznawac pod przysiega. Tutaj ciezszy orzech do zgryzienia, bo sprawa nie jeste zbyt skoplikowana wiec ciezko bedzie znalezc luke w zeznaniu swiadka.

zdyboo
17-08-2011, 09:26
Jestem daleki od działań niszczących inne mienie, zwłaszcza, że samochody w Polsce są traktowane niemal jak ołtarzyki. Na szczególnie opornych miałem naklejki na folii, którymi wykleja się znaki drogowe. Jak klej chwyci, to nie ma siły, schodzi w kawałkach o powierzchni maksymalnie 2 mm kw. Jednak już mi się nie chce, głównie przez to, że zmieniłem sakwy i nie mam tych naklejek na podorędziu. Teraz komórka, zdjęcie i mejl do SM.

2pompony
17-08-2011, 10:33
To zdumiewające!!!

Gdyby ktoś założył wątek, w którym opisałby, że jakiś baran zastawił mu wyjazd i sobie poszedł, a następnie w tymże wątku zadał pytanie w jakim kraju żyje - dostałby masę odpowiedzi, że w kraju skretyniałych debili parkujących w najgłupszych miejscach. Celowo używam słów najdelikatniejszych w tej sytuacji...

Ale wystarczy, że jeden zapłaci, w dodatku z powodu zawiadomienia przez kogoś wkurzonego, kto nie może wjechać, czy wyjechać, czy cokolwiek, w dodatku mandat wystawiony przez kochaną policję - i już bezpodstawna krzywda mu się dzieje... I już mówi, żeby uważać na donosicieli, bo tacy niedobrzy...

Naprawdę mnie takie podejście zdumiewa, do jakiego stopnia moralność Kalego się rozplenia...

ekonet
17-08-2011, 10:46
Wiecie co? A może ja zamknę ten wątek, zanim się znów pokłócimy i będzie jak zawsze. ;)